kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Po trzech latach...
<< . 1 . 2 . 3 .
Autor Wiadomość
Wladyslaw Los

Posted: 8 Cze 2005 09:06:32






Uderz w stół, to nożyczki się odezwą.
Proszę, ilu zwolenników dzudzu tu wylazło nagle. No ale cóż, tak to jest na
tym
świecie, że nawet psychopaci znajdują swoich zwolenników. Nic, dzudzu,
tylko
pogratulować. Jeszcze przypomniało mi się takie powiedzenie &#8211; każda
potwora
znajdzie swojego amatora.
A Wam, amatorom, bardzo współczuje boście ślepi a na dodatek jeszcze tacy
biedni, sponiewierani przeze mnie. Współczuć tylko:))

PLONK

Jak prawda kole w oczy, najłatwiej zrobić PLONK.

Władysław




aniared/A.L.

Posted: 8 Cze 2005 09:17:57



Uderz w stół, to nożyczki się odezwą.
Proszę, ilu zwolenników dzudzu tu wylazło nagle. No ale cóż, tak to jest na
tym
świecie, że nawet psychopaci znajdują swoich zwolenników. Nic, dzudzu,
tylko
pogratulować. Jeszcze przypomniało mi się takie powiedzenie &#8211; każda
potwora
znajdzie swojego amatora.
A Wam, amatorom, bardzo współczuje boście ślepi a na dodatek jeszcze tacy
biedni, sponiewierani przeze mnie. Współczuć tylko:))


PLONK


Jak prawda kole w oczy, najłatwiej zrobić PLONK.


A o co Ci teraz chodzi? Że niby jestem zwolennikiem dzudzu czy jak?
Poprostu nie podoba mi się wrzucanie ludzi do jednego wora i ich
zbiorowe obrażanie, w dodatku przez osobę jakby nie było na grupie nową
i nie znającą całokształtu sytuacji. Nie podoba mi się też infantylny
styl wypowiedzi, oszczędzę go sobie. A co do Ciebie i wulgaryzowania na
grupie, a przy tym kłucia w oczy "przyzwoitością" - stwierdzam, że
jesteś śmieszny.



Lilla

Posted: 8 Cze 2005 09:38:51



No coz, dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos nazwie sie "Wladyslaw Los",
czy tez "dzdzownica", bo to mi tak samo niewiele mowi.

Lecz mi to mówi i mówi wielu innym. Ja nazywam się Władysław Łoś, Podaję
w swoich postach rzeczywisty adres, na który można do mnie napisać.
Uczestnicy tej i wszelkich list i grup dyskusyjnych w których
uczestniczę wiele o mnie wiedzą. I odpowiadam sam, jako ja, Władysław
Łoś za wszystko co tu piszę. A dżudżu obrażał wszystkich bezkarnie,
tchórzliwie ukrywając się pod kolejnymi pseudonimami i podając wciąż
nowe anonimowe adresy pocztowe.

Fakt, jest roznica miedzy Wami; Ty obrazasz i najwyrazniej jestes z tego
dumny, mogac afiszowac wulgaryzmy swoim imieniem i nazwiskiem.

Moze czas odswiezyc sobie netykiete?

Widzę, że Ci przeszkadza nazywanie rzeczy po imieniu.

Poznales jego matke?

A działalność dżdudżu Ci nie przszkadzała? Gratuluję.

Ale czego mi gratulujesz?

I przypomnij sobie może, co to normalna uczciwość i przyzwoitość.

Ja pamietam, a Ty...?
EOT, bo zbyt wiele dowiem sie o Tobie na podstawie tego, co piszesz.

Pozdrawiam
Lilla





Wladyslaw Los

Posted: 8 Cze 2005 10:14:14




No coz, dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos nazwie sie "Wladyslaw Los",
czy tez "dzdzownica", bo to mi tak samo niewiele mowi.

Lecz mi to mówi i mówi wielu innym. Ja nazywam się Władysław Łoś, Podaję
w swoich postach rzeczywisty adres, na który można do mnie napisać.
Uczestnicy tej i wszelkich list i grup dyskusyjnych w których
uczestniczę wiele o mnie wiedzą. I odpowiadam sam, jako ja, Władysław
Łoś za wszystko co tu piszę. A dżudżu obrażał wszystkich bezkarnie,
tchórzliwie ukrywając się pod kolejnymi pseudonimami i podając wciąż
nowe anonimowe adresy pocztowe.

Fakt, jest roznica miedzy Wami; Ty obrazasz i najwyrazniej jestes z tego
dumny, mogac afiszowac wulgaryzmy swoim imieniem i nazwiskiem.

Moze czas odswiezyc sobie netykiete?

Widzę, że Ci przeszkadza nazywanie rzeczy po imieniu.

Poznales jego matke?

Na szczęście nie. Niemniej mam powody przypuszczać i takie jest moje
zdanie i takie jest moje zdanie, że sprzedawała się za butelkę
owoceowego wina pod dworcem. Chyba wolno mi wygłaszać moje zdanie?

A działalność dżdudżu Ci nie przszkadzała? Gratuluję.

Ale czego mi gratulujesz?

Dobrego gustu.

I przypomnij sobie może, co to normalna uczciwość i przyzwoitość.

Ja pamietam, a Ty...?

MyśLę, że warto byś to sobie jednak powtórzyła.

EOT, bo zbyt wiele dowiem sie o Tobie na podstawie tego, co piszesz.

EOT.

Władysław




Wladyslaw Los

Posted: 8 Cze 2005 10:24:13




Uderz w stół, to nożyczki się odezwą.
Proszę, ilu zwolenników dzudzu tu wylazło nagle. No ale cóż, tak to jest
na
tym
świecie, że nawet psychopaci znajdują swoich zwolenników. Nic, dzudzu,
tylko
pogratulować. Jeszcze przypomniało mi się takie powiedzenie &#8211; każda
potwora
znajdzie swojego amatora.
A Wam, amatorom, bardzo współczuje boście ślepi a na dodatek jeszcze tacy
biedni, sponiewierani przeze mnie. Współczuć tylko:))


PLONK


Jak prawda kole w oczy, najłatwiej zrobić PLONK.


A o co Ci teraz chodzi? Że niby jestem zwolennikiem dzudzu czy jak?

Nie wiem czy jesteś zwolennikiem dżudżu. Mało mnie obchodzi, kto
konkretnie jest jego zwolennikiem. Ale faktem jest, że ma tu swoich
adoratorów i że nie sposób ich wysoko cenić. A ty zdajesz się nie
przyjmować faktów do wiadomości.

Poprostu nie podoba mi się wrzucanie ludzi do jednego wora i ich
zbiorowe obrażanie,

Nikt tu nie wrzucił nikogo do jednego wora, ani zbiorowo nie obraził.

w dodatku przez osobę jakby nie było na grupie nową
i nie znającą całokształtu sytuacji.

Będziemy się licytować kto jest dłużej "na grupie"? A to, że ktoś jest
nowy, nie znaczy, że nie ma poczucia smaku i przyzwoitości.

Nie podoba mi się też infantylny
styl wypowiedzi, oszczędzę go sobie.

Oszczędzisz w przyszłości? Czemu wcześniej nie zrobiłaś tego teraz lub
nawet wcześniej?

A co do Ciebie i wulgaryzowania na
grupie, a przy tym kłucia w oczy "przyzwoitością" - stwierdzam, że
jesteś śmieszny.

I kto tu stara się kogoś obrazić?

Władysław




aniared/A.L.

Posted: 8 Cze 2005 10:37:07




A o co Ci teraz chodzi? Że niby jestem zwolennikiem dzudzu czy jak?


Nie wiem czy jesteś zwolennikiem dżudżu. Mało mnie obchodzi, kto
konkretnie jest jego zwolennikiem. Ale faktem jest, że ma tu swoich
adoratorów i że nie sposób ich wysoko cenić.

I zgadzasz się z opinią pusiaka, że to psychopaci?

A ty zdajesz się nie
przyjmować faktów do wiadomości.

Funkcjonowanie na grupie nie oznacza konieczności odniesienia się za lub
przeciw dżudżu.

Poprostu nie podoba mi się wrzucanie ludzi do jednego wora i ich
zbiorowe obrażanie,

Nikt tu nie wrzucił nikogo do jednego wora, ani zbiorowo nie obraził.


Twoim zdaniem.


w dodatku przez osobę jakby nie było na grupie nową
i nie znającą całokształtu sytuacji.

Będziemy się licytować kto jest dłużej "na grupie"? A to, że ktoś jest

nowy, nie znaczy, że nie ma poczucia smaku i przyzwoitości.

A w tym konkretnym przypadku ma?


Nie podoba mi się też infantylny
styl wypowiedzi, oszczędzę go sobie.

Oszczędzisz w przyszłości? Czemu wcześniej nie zrobiłaś tego teraz lub
nawet wcześniej?

Jeszcze wcześniej niż wcześniej?


A co do Ciebie i wulgaryzowania na
grupie, a przy tym kłucia w oczy "przyzwoitością" - stwierdzam, że
jesteś śmieszny.

I kto tu stara się kogoś obrazić?

Wcale nie muszę się starać.


Moje pytania możesz potraktować jako retoryczne. EOT.



Krystyna Chiger

Posted: 8 Cze 2005 10:57:53




(...)
A jest jakieś "dobre wcielenie" tego skurwysyna?

Władysławie, to Ty, czy Twoje gorsze wcielenie? No i jeżeli
już musisz używać "brukowanych wyrazów", to co chcesz od
mamusi? Mamusia mogła być całkiem porządna. Mądrzy górale
używają w celu obrażenia konkretnej osoby słowa "okurwieniec".




Akulka

Posted: 8 Cze 2005 11:25:59



Nie wiem czy jesteś zwolennikiem dżudżu. Mało mnie obchodzi, kto
konkretnie jest jego zwolennikiem. Ale faktem jest, że ma tu swoich
adoratorów i że nie sposób ich wysoko cenić.

I zgadzasz się z opinią pusiaka, że to psychopaci?


Witam,
Może ja tutaj się wtrącę, a raczej swoje 3 grosze. Jeśli dżudżu
zdecydował(a) się odejść z tej grupy, to tylko podskoczyć z radości i pokój
wywietrzyć.
Niczego nie wniósł na tą grupę oprócz tysiąca niepotrzebnych zaśmiecających
grupę postów, setek sprzeczek i potyczek słownych. Jego działalność była
"mam kisiel, co z niego zrobić?" itp. Tępił każdy przejaw kultu grupowego i
autorytetów grupowych (z czym się zgadzałam, bo każdy w necie jest równy, co
najwyżej bardziej doświadczony w danym temacie) i pogaduszki nie związane z
tematyką grupy.
Jakkolwiek nawet jego pewne spostrzeżenia mogły być nawet niekiedy trafne.
Nie można też powiedzieć, że dżudżu jest osobą nieinteligentną, odniosłam
wrażenie, że jest raczej osobą oczytaną i na pewno nie jest dzieckiem ani
podlotkiem. Tym bardziej żal "d... ściskał", gdy pokazywał jak bardzo
potrafi być wulgarny, niekulturalny i chamski.
Nie dziwię się też, że Władysław nazwał go tak jak go nazwał, bo z tego co
pamiętam niejednokrotnie mu dopiekł. Tak samo jak Magdalenie i innym
użytkownikom. Witanie każdego ich przejawu aktywności na grupie kąśliwymi
uwagami, cytatami lub po prostu obelgami nie należało do najmilszych.
Ludziom puszczały nerwy i czasami nawet ripostowali dosadnie, niegrzecznie
lub nawet wulgarnie - o to mu przecież chodziło. Mógł sobie potem
"pojeździć" na tych osobach.
się to podoba lub nie, jakby nie można było zostawić jego głupociznę w
spokoju, by zdechła śmiercią naturalną. Każdy krzyczał "nie karm trola", a
sam podkładał mu pod pyszczek co smakowitsze kąski.
Komu podobała się obecność tego TROLA na grupie -czy jak mówi Pusiak
psychopatom? Nie to chyba jednak za mocne słowo, ale może tym ludziom,
którzy sami by poobrażali, a nie mają jaj? Chamstwu nie można poklaskiwać,
nawet jeśli sprawca notorycznego chamstwa jest inteligentny, to go to nie
usprawiedliwia.
Kultura ludzie, kultura nade wszystko inaczej nim się obejrzycie wciągną was
do gnojówki byście pachnieli tak jak oni..... a tego chyba nikt z nas by nie
chciał....

Pozdrawiam,
Akulka

P.S. Zresztą nie mówmy już o dżudżu, o zmarłych źle się nie mówi:P







Wladyslaw Los

Posted: 8 Cze 2005 12:06:31





A o co Ci teraz chodzi? Że niby jestem zwolennikiem dzudzu czy jak?


Nie wiem czy jesteś zwolennikiem dżudżu. Mało mnie obchodzi, kto
konkretnie jest jego zwolennikiem. Ale faktem jest, że ma tu swoich
adoratorów i że nie sposób ich wysoko cenić.

I zgadzasz się z opinią pusiaka, że to psychopaci?

Nie mam podstaw by tak sądzić. A czy Pusiak nie ma prawa mieć takiej
opinii i wyrażać jej?


A ty zdajesz się nie
przyjmować faktów do wiadomości.

Funkcjonowanie na grupie nie oznacza konieczności odniesienia się za lub
przeciw dżudżu.

Oczywiście.


Poprostu nie podoba mi się wrzucanie ludzi do jednego wora i ich
zbiorowe obrażanie,

Nikt tu nie wrzucił nikogo do jednego wora, ani zbiorowo nie obraził.

Twoim zdaniem.

Nie, nic takiego nie zaszło. Jeżeli zaszło. to wykaż to.

w dodatku przez osobę jakby nie było na grupie nową
i nie znającą całokształtu sytuacji.

Będziemy się licytować kto jest dłużej "na grupie"? A to, że ktoś jest
nowy, nie znaczy, że nie ma poczucia smaku i przyzwoitości.

A w tym konkretnym przypadku ma?

Wydaje się, że ma.


Moje pytania możesz potraktować jako retoryczne. EOT.

EOT.

Władysław




Wladyslaw Los

Posted: 8 Cze 2005 12:11:25





(...)
A jest jakieś "dobre wcielenie" tego skurwysyna?

Władysławie, to Ty, czy Twoje gorsze wcielenie? No i jeżeli
już musisz używać "brukowanych wyrazów",

I tak to już jest. Dżudżu może personalnie wyśmiewać się, obrażać,
upokarzać innych, konkretnych i występujących pod własnymi nazwiskami
ludzi, może wysuwać obrzydliwe insynuacje, może prowokować awantury (np.
tę w której aktualnie bierzemy udział) i wszystkow porządku, dobra
zabawa. Ale ktoś nazwie ten wirtualny byt po imieniu, to zaraz podnoszą
się głosy, że nie wypada używać wulgaryzmów.

to co chcesz od
mamusi? Mamusia mogła być całkiem porządna.

Nie mogła, bo jej nie było. Wirtualne byty mamuś nie mają.

Władysław




aniared/A.L.

Posted: 8 Cze 2005 12:18:31






(...)

A jest jakieś "dobre wcielenie" tego skurwysyna?

Władysławie, to Ty, czy Twoje gorsze wcielenie? No i jeżeli
już musisz używać "brukowanych wyrazów",


I tak to już jest. Dżudżu może personalnie wyśmiewać się, obrażać,
upokarzać innych, konkretnych i występujących pod własnymi nazwiskami
ludzi, może wysuwać obrzydliwe insynuacje, może prowokować awantury (np.
tę w której aktualnie bierzemy udział) i wszystkow porządku, dobra
zabawa. Ale ktoś nazwie ten wirtualny byt po imieniu, to zaraz podnoszą
się głosy, że nie wypada używać wulgaryzmów.

Bo najlepszym sposobem na trolle jest ich ignorowanie. Bez pożywki już
dawno by sobie poszedł. A od Ciebie wydawałoby się, że można oczekiwać
innego zachowania.

Nie mogła, bo jej nie było. Wirtualne byty mamuś nie mają.

Skoro jej nie było, to Twój epitet był wyjątkowo nietrafiony ;).



Margola

Posted: 8 Cze 2005 13:00:59





Widzę, że Ci przeszkadza nazywanie rzeczy po imieniu.

Uprzejmie proszę o nieużywanie słowa "skurwysyn" - przecenia się wpływ matki
na łagodzenie negatywnych cech osobowościowych. Proponuję "skurwiel".

Margola






Margola

Posted: 8 Cze 2005 13:02:27




Na szczęście nie. Niemniej mam powody przypuszczać i takie jest moje
zdanie i takie jest moje zdanie, że sprzedawała się za butelkę
owoceowego wina pod dworcem. Chyba wolno mi wygłaszać moje zdanie?


Tak. Nawet, jeśli brzmi żałośnie i jest dowodem brawurowego chamstwa. Wiesz,
że swojej matce i jej zabiegom wychowawczym wystawiasz teraz świadectwo?

Margola. Sularczyk zresztą.






aneks

Posted: 8 Cze 2005 13:29:15






Widzę, że Ci przeszkadza nazywanie rzeczy po imieniu.

Uprzejmie proszę o nieużywanie słowa "skurwysyn" - przecenia się wpływ
matki na łagodzenie negatywnych cech osobowościowych. Proponuję
"skurwiel".

To była postać deklaryjąca rodzaj żeński. To jak to brzmi skurwycórka?

skurwielka? A może tylko kurew silvestris?
aneks





Krystyna Chiger

Posted: 8 Cze 2005 13:31:40




I tak to już jest. Dżudżu może personalnie wyśmiewać się, obrażać,
upokarzać innych, konkretnych i występujących pod własnymi nazwiskami
ludzi, może wysuwać obrzydliwe insynuacje, może prowokować awantury (np.
tę w której aktualnie bierzemy udział) i wszystkow porządku, dobra
zabawa. Ale ktoś nazwie ten wirtualny byt po imieniu, to zaraz podnoszą
się głosy, że nie wypada używać wulgaryzmów.

Umiem używać filtrów. Nie mam czasu na czytanie wszystkiego, nie czytam
nie tylko osób posługujacych się "językiem dresowym", nie czytam też
przepisujących ksiązki kucharskie albo zwyczajnie nie piszących nic
interesującego (subiektywnie oczywiście).
Nie podoba mi się, kiedy kulturalni ludzie zaczynaja używać języka
rodem ze stadionów piłkarskich. Dajesz się sprowadzić do ich poziomu :(




Wladyslaw Los

Posted: 8 Cze 2005 14:00:53





I tak to już jest. Dżudżu może personalnie wyśmiewać się, obrażać,
upokarzać innych, konkretnych i występujących pod własnymi nazwiskami
ludzi, może wysuwać obrzydliwe insynuacje, może prowokować awantury (np.
tę w której aktualnie bierzemy udział) i wszystkow porządku, dobra
zabawa. Ale ktoś nazwie ten wirtualny byt po imieniu, to zaraz podnoszą
się głosy, że nie wypada używać wulgaryzmów.

Umiem używać filtrów. Nie mam czasu na czytanie wszystkiego, nie czytam
nie tylko osób posługujacych się "językiem dresowym", nie czytam też
przepisujących ksiązki kucharskie albo zwyczajnie nie piszących nic
interesującego (subiektywnie oczywiście).
Nie podoba mi się, kiedy kulturalni ludzie zaczynaja używać języka
rodem ze stadionów piłkarskich. Dajesz się sprowadzić do ich poziomu :(

Oj, nie sptkałaś ty dresiarza i nie byłaś na stadionie piłkarskim. ;-)
Poza tym to co piszesz potwierdza to co napisałem ja.

Władysław




Lilla

Posted: 9 Cze 2005 05:50:43



I tak to już jest. Dżudżu może personalnie wyśmiewać się, obrażać,
upokarzać innych, konkretnych i występujących pod własnymi nazwiskami
ludzi, może wysuwać obrzydliwe insynuacje, może prowokować awantury (np.
tę w której aktualnie bierzemy udział) i wszystkow porządku, dobra
zabawa. Ale ktoś nazwie ten wirtualny byt po imieniu, to zaraz podnoszą
się głosy, że nie wypada używać wulgaryzmów.

Umiem używać filtrów. Nie mam czasu na czytanie wszystkiego, nie czytam
nie tylko osób posługujacych się "językiem dresowym", nie czytam też
przepisujących ksiązki kucharskie albo zwyczajnie nie piszących nic
interesującego (subiektywnie oczywiście).
Nie podoba mi się, kiedy kulturalni ludzie zaczynaja używać języka
rodem ze stadionów piłkarskich. Dajesz się sprowadzić do ich poziomu :(

Oj, nie sptkałaś ty dresiarza i nie byłaś na stadionie piłkarskim. ;-)
Poza tym to co piszesz potwierdza to co napisałem ja.

Czyzby dzudzu stal sie Twoim idealem? Zazdroscisz mu czegos?

(Sorry, tym razem naprawde po raz ostatni zabieram glos w tym watku)

Pozdrawiam
Lilla





flower

Posted: 9 Cze 2005 07:26:15




Ma natomiast znaczenie to, co pisze dany uzytkownik netu.

A dzudzu jest głupim skurwysynem.

Znasz jeszcze wiecej tego typu okreslen?

Znam. Używam ich kiedy zachodzi potrzeba.

Moze czas odswiezyc sobie netykiete?

Widzę, że Ci przeszkadza nazywanie rzeczy po imieniu. A działalność
dżdudżu Ci nie przszkadzała? Gratuluję.

Po imieniu to gdybyś - obok swoich niewątpliwych umiejętności, wiedzy i
doświadczenia - nie był zarozumiałym pyszałkiem, to dzudzu pewnie by się
ciebie nie czepiał.




aniared/A.L.

Posted: 9 Cze 2005 07:32:22




Po imieniu to gdybyś - obok swoich niewątpliwych umiejętności, wiedzy i
doświadczenia - nie był zarozumiałym pyszałkiem, to dzudzu pewnie by się
ciebie nie czepiał.

A to nie powiedziane. Magdy na ten przykład czepiał się bezpodstawnie.




flower

Posted: 9 Cze 2005 07:37:41




Po imieniu to gdybyś - obok swoich niewątpliwych umiejętności, wiedzy i
doświadczenia - nie był zarozumiałym pyszałkiem, to dzudzu pewnie by się
ciebie nie czepiał.

A to nie powiedziane. Magdy na ten przykład czepiał się bezpodstawnie.

No to jeszcze gdyby nie miał pecha :-)

Szczerze mówiąc nie kojarzę dobrze zjawiska. Jeśli to ten z kim czasem tak
namiętnie JerzyN się błotem obrzucał, to w zasadzie dla nowicjusza ciężko
było odróżnić kto jest kim.




Wladyslaw Los

Posted: 9 Cze 2005 08:23:49





Ma natomiast znaczenie to, co pisze dany uzytkownik netu.

A dzudzu jest głupim skurwysynem.

Znasz jeszcze wiecej tego typu okreslen?

Znam. Używam ich kiedy zachodzi potrzeba.

Moze czas odswiezyc sobie netykiete?

Widzę, że Ci przeszkadza nazywanie rzeczy po imieniu. A działalność
dżdudżu Ci nie przszkadzała? Gratuluję.

Po imieniu to gdybyś - obok swoich niewątpliwych umiejętności, wiedzy i
doświadczenia - nie był zarozumiałym pyszałkiem, to dzudzu pewnie by się
ciebie nie czepiał.

To, że się dżudżu mnie czepia, to akurat mało mnie obchodzi. Gównażeria
i tyle. Natomiast to, że wyśmiewa, obraża, wysuwa obrzydliwe
insynuacje i dąży za wszelką cenę do wywołania awantur i pokłócenia
uczestników tej listy, to mam mu za złe. Zresztą to mu się udało, co
widać chociażby po tej dyskusji.

A dżudżu czepia się każdego kogo tylko może chyba, że akurat się komuś
podlizuje. I jeżeli tylko u kogoś wyczuje jakąś słabość lub zdobędzie o
nim jakąś informację to to wykorzysta. A najłatwiej oczywiście
zaatakować kogoś, kto na liście występuje jawnie, nie anonimowo.

Władysław




Wladyslaw Los

Posted: 9 Cze 2005 08:24:43





Po imieniu to gdybyś - obok swoich niewątpliwych umiejętności, wiedzy i
doświadczenia - nie był zarozumiałym pyszałkiem, to dzudzu pewnie by się
ciebie nie czepiał.

A to nie powiedziane. Magdy na ten przykład czepiał się bezpodstawnie.

No, twierdził, że miał powody. Magda groziła mu kocówą. ;-)

Władysław




Wladyslaw Los

Posted: 9 Cze 2005 08:32:23





Po imieniu to gdybyś - obok swoich niewątpliwych umiejętności, wiedzy i
doświadczenia - nie był zarozumiałym pyszałkiem, to dzudzu pewnie by się
ciebie nie czepiał.

A to nie powiedziane. Magdy na ten przykład czepiał się bezpodstawnie.

No to jeszcze gdyby nie miał pecha :-)

Szczerze mówiąc nie kojarzę dobrze zjawiska.

Nic dziwnego, skoro zmienił adresy i pseudonimy kilka razy dziennie.

Jeśli to ten z kim czasem tak
namiętnie JerzyN się błotem obrzucał, to w zasadzie dla nowicjusza ciężko
było odróżnić kto jest kim.

Dżudżu to taki ktoś, kto Magdzie Basset ma za złe, że mieszka za granicą
óuciekła z ojczyzny), Marcina Hamerlę wyśmiewa, że pochodzi z
Częstochowy, z Cherokee kpi, że jest nauczycielką i nie umie się
zachować w eleganckiej restauracji, Jerzemu insynuuje, że był bodajże
członkiem ORMO, czy też pracownikiem MO, już nie pamiętam. etc. etc.
Łatwo rozpoznać.

Władysław




Hania

Posted: 9 Cze 2005 10:29:44




Dziękuję. Po czymś takim chyba nie muszę już sam wysuwać żadnych
argumentów.

alez bardzo prosze. Generalnie, to jednak milo byloby, gdybys choc wysnul

wnioski, skoro argumentow niente, i to tez niekoniecznie powodowany moja -
przyznaje - nieco alergiczna reakcja na Twe bucolowate zachowanie, ale wez
sobie do serca Wacpan choc kontrargumenty osob wykazujacych sie wieksza
cierpliwoscia i okazujacych chec przebicia przez betonik Twego umyslu

Milego...
Hania




<< . 1 . 2 . 3 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.752
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008