kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Po prostu temat
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 195 . 196 . >>
Autor Wiadomość
sadyl

Posted: 5 Cze 2005 22:51:47




nie omieszkam się pochwalic (tak ok. 05/06).
Dziękuję wszystkim za inspiracje

Impreza nie wypaliiła z przyczyn pogodowych, za to w ramach experymentów
wymodziłem sałąłtkę Ani.
Przyznaję nietuzinkowa.
Co prawda jaja poćwiartowałem (nie miałem sumienia ich rozszarpywać:)
ale mimo tego sałątka jest..jakby to powiedziec.. perwersyjna w skmaku.

Polecam

Sadyl & AE (obaj żerli)




Ewa (siostra Ani) N.

Posted: 5 Cze 2005 23:55:06






nie omieszkam się pochwalic (tak ok. 05/06).
Dziękuję wszystkim za inspiracje

Impreza nie wypaliiła z przyczyn pogodowych, za to w ramach experymentów

wymodziłem sałąłtkę Ani.
Przyznaję nietuzinkowa.
Co prawda jaja poćwiartowałem (nie miałem sumienia ich rozszarpywać:)
ale mimo tego sałątka jest..jakby to powiedziec.. perwersyjna w skmaku.

Ciesze sie ze wyszlo, a gwoli scislosci prosze mnie nie mieszac z moja
siostra ;)


Ewcia




sadyl

Posted: 6 Cze 2005 08:24:26




Ciesze sie ze wyszlo, a gwoli scislosci prosze mnie nie mieszac z moja
siostra ;)

Sorki Ewcia - przepis pochodził oczywiście od Ciebie

sadyl




Lia

Posted: 9 Cze 2005 12:15:34





Kura Cię postawi na nogi :-).

Ale ja 1,5 miesiąca temu tak miałam! I przez ten czas mi się nie udałoo
przytyć, ani nic. Dziwnie się czuję, mniejsza o rozmiar :) Kura to już teraz
nic nie pomoże. A mnie zostaje się przyzwyczaić.

Widac jesteśmy podobny typ, ja w trakcie choroby schudłam 10 kilo (przez
tydzień)... a po trzech miesiacach udało mi się przytyć tylko 2 kilo - i
też chyba tak zostanie. I nie byłoby z tym źle, gdybyei wymagało kupienia
kilku par nowych spodni, bo stare zsuwają się z bioder bez rozpinania
guzików czy zamków...

Ale, Olka... pomyśl, że nadal możemy się objadać jak dzikie swinki bez
żadnych konsekwencji :)))




Tatiana

Posted: 9 Cze 2005 12:19:42



Dnia Thu, 9 Jun 2005 14:15:34 +0200, Waćpanna lub Waćpan *Lia*, w wiadomości

Widac jesteśmy podobny typ, ja w trakcie choroby schudłam 10 kilo (przez
tydzień)... a po trzech miesiacach udało mi się przytyć tylko 2 kilo - i
też chyba tak zostanie. I nie byłoby z tym źle, gdybyei wymagało kupienia
kilku par nowych spodni, bo stare zsuwają się z bioder bez rozpinania
guzików czy zamków...

Całe szczęście mam sąsiadkę krawcową i poratowała mnie szybko. Niestety moja
ulubiona letnia spódnica trzyma się na biodrach jedynie siłą woli. Jedyna
szansa w ciastach z truskawkami :)

Ale, Olka... pomyśl, że nadal możemy się objadać jak dzikie swinki bez
żadnych konsekwencji :)))

Właśnie to robię, chociaż mieszankę mam dość dziwną. Czekolada z orzechami i
surowa wedzona poledwica :)



Lia

Posted: 9 Cze 2005 12:27:09





Ale, Olka... pomyśl, że nadal możemy się objadać jak dzikie swinki bez
żadnych konsekwencji :)))

Właśnie to robię, chociaż mieszankę mam dość dziwną. Czekolada z orzechami i
surowa wedzona poledwica :)

Ja własnie skonczyłam - truskawki, ogórki małosolne, i ser z rodzynkami
maczanymi w jakiś alkoholach :)
A teraz gorzka herbata, żeby przestało mdlić ;]




JerzyN

Posted: 9 Cze 2005 18:41:10



Ja własnie skonczyłam - truskawki, ogórki małosolne, i ser z
rodzynkami
maczanymi w jakiś alkoholach :)
A teraz gorzka herbata, żeby przestało mdlić ;]

Pięć piw wystarczy i waga powraca do "normy" niestety.
:-(
pozdr. Jerzy





Lia

Posted: 9 Cze 2005 18:43:16





Pięć piw wystarczy i waga powraca do "normy" niestety.
:-(

Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"... i waga
jednak nie chce współpracowac z moimi chęciami.




Tatiana

Posted: 9 Cze 2005 18:45:12



Dnia Thu, 9 Jun 2005 20:43:16 +0200, Waćpanna lub Waćpan *Lia*, w wiadomości

Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"... i waga
jednak nie chce współpracowac z moimi chęciami.

Podpisuję się obiema rękami. Aż załuję, że nie mam jednego w lodówce, bo
chętnie "wyprowadziłabym go na spacer"



JerzyN

Posted: 9 Cze 2005 18:47:01



okolicznościach


Pięć piw wystarczy i waga powraca do "normy" niestety.
:-(

Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"... i
waga
jednak nie chce współpracowac z moimi chęciami.

Widocznie jesteś poniżej 30-dziestki.
;-)
pozdr. Jerzy





Lia

Posted: 9 Cze 2005 18:51:03





Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"... i
waga
jednak nie chce współpracowac z moimi chęciami.

Widocznie jesteś poniżej 30-dziestki.
;-)

Jeszcze tak :)
I w sumie już kilka razy słyszałam "groźby", że jak mi trzydziestka stuknie
to metabolizm wywróci się do góry nogami, i nie będe mogła się tak
nieprzyzwoicie opychac jedzeniem bez konsekwencji :)
Ale ja nadal wierzę w geny - oboje rodzice są z tych, co jak stana bokiem
to ich nie widać, a sa już grubo po tej magicznej 30 :D




Lia

Posted: 9 Cze 2005 18:51:56





Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"... i waga
jednak nie chce współpracowac z moimi chęciami.

Podpisuję się obiema rękami. Aż załuję, że nie mam jednego w lodówce, bo
chętnie "wyprowadziłabym go na spacer"

Możesz wyprowadzić swojego realnego doga na spacer i po drodze wstąpić do
sklepu po Doga :)




Tatiana

Posted: 9 Cze 2005 19:05:05



Dnia Thu, 9 Jun 2005 20:51:56 +0200, Waćpanna lub Waćpan *Lia*, w wiadomości

Możesz wyprowadzić swojego realnego doga na spacer i po drodze wstąpić do
sklepu po Doga :)

niestety realne to ja mam już dwa, a z dwoma się cieżko do sklepu chodzi



JerzyN

Posted: 9 Cze 2005 19:15:37



Jeszcze tak :)
I w sumie już kilka razy słyszałam "groźby", że jak mi trzydziestka
stuknie
to metabolizm wywróci się do góry nogami, i nie będe mogła się tak
nieprzyzwoicie opychac jedzeniem bez konsekwencji :)
Ale ja nadal wierzę w geny - oboje rodzice są z tych, co jak stana
bokiem
to ich nie widać, a sa już grubo po tej magicznej 30 :D

Mam taką żonę, i ciałko i figurka taka, że niejedna dwudziestka mogła by
jej pozazdrościć.
Zadnego celulitu i zmarszczek. A śmiało mogła by już być babcią [moja
bratowa w tym samym wieku już jest], nie bedzie zbyt szybko bo rodziła
po trzydziestce.
No czyba, że synuś sie postara bez naszej wiedzy.
:-)
pozdr. Jerzy





Lia

Posted: 9 Cze 2005 19:19:37





Mam taką żonę, i ciałko i figurka taka, że niejedna dwudziestka mogła by
jej pozazdrościć.
Zadnego celulitu i zmarszczek. A śmiało mogła by już być babcią [moja
bratowa w tym samym wieku już jest], nie bedzie zbyt szybko bo rodziła
po trzydziestce.

No to mam nadzieję, że u mnie będzie identycznie :)

No czyba, że synuś sie postara bez naszej wiedzy.
:-)

Hmmm, z tego co się orientuję to moment starania się zwykle następuje bez
wiedzy rodziców :P Właściwie bez wiedzy kogokolwiek, poza dwójką
najbarzdiej zainteresowanych :)




Iwona_s

Posted: 9 Cze 2005 19:28:17




Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"...

Ja go nie "trawie"- mam mdlosci i niesmak. Zostaje przy swoim Faxe i Tyskim
:))))




Lia

Posted: 9 Cze 2005 19:32:45





Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"...

Ja go nie "trawie"- mam mdlosci i niesmak. Zostaje przy swoim Faxe i Tyskim
:))))

Oooo, i mogłybyśmy zamieszkac razem - nikt by nam nie podbierał z lodówki
piwa :)

A tak serio... ja za piwem nie przepadam od pewnego czasu, wyjątkami sa
własnie Dog, Gingers imbirowy i Miodowe z poznańskiej Brovarii. Reszta
mogłaby nie istnieć.




JerzyN

Posted: 9 Cze 2005 19:33:56



[...]
Hmmm, z tego co się orientuję to moment starania się zwykle następuje
bez
wiedzy rodziców :P Właściwie bez wiedzy kogokolwiek, poza dwójką
najbarzdiej zainteresowanych :)

"Starzy" nie muszą wiedzieć ważne jest to aby zainteresowani byli tego
faktu świadomi.
;-)))
pozdr. Jerzy





Tatiana

Posted: 9 Cze 2005 19:36:43



Dnia Thu, 9 Jun 2005 21:32:45 +0200, Waćpanna lub Waćpan *Lia*, w wiadomości

A tak serio... ja za piwem nie przepadam od pewnego czasu, wyjątkami sa
własnie Dog, Gingers imbirowy i Miodowe z poznańskiej Brovarii. Reszta
mogłaby nie istnieć.

a karminowe w Brovarii piłaś?



Lia

Posted: 9 Cze 2005 19:40:00





a karminowe w Brovarii piłaś?

Nie, i co gorsza nie wiem, ze coś takiego istnieje!!!

Warto?
Jak smakuje?




Tatiana

Posted: 9 Cze 2005 19:39:08



Dnia Thu, 9 Jun 2005 21:40:00 +0200, Waćpanna lub Waćpan *Lia*, w wiadomości

a karminowe w Brovarii piłaś?
Nie, i co gorsza nie wiem, ze coś takiego istnieje!!!

Warto?
Jak smakuje?

Było jakieś dwa miesiące temu, nie wiem, czy to sezonowo jakoś, czy nie. Nie
ma nic wspólnego z karmi, to coś jakby między miodowym a zwykłym, też z
dobrym posmaczkiem. Jak dla mnie warto jako miła odmiana od miodowego.



Lia

Posted: 9 Cze 2005 19:42:35





Nie, i co gorsza nie wiem, ze coś takiego istnieje!!!
Warto?
Jak smakuje?

Było jakieś dwa miesiące temu, nie wiem, czy to sezonowo jakoś, czy nie. Nie
ma nic wspólnego z karmi, to coś jakby między miodowym a zwykłym, też z
dobrym posmaczkiem. Jak dla mnie warto jako miła odmiana od miodowego.

Mam nadzieję, że upoluję. Bo oni w jednej kadzi robią zwykłe, a w tej
drugiej zamiennie pozostałe z tego co się orientuję, więc pewnie bez
polowania się nie obędzie.




Magdalena Bassett

Posted: 10 Cze 2005 00:33:46






Jak u kogo... ja się rozsmakowałam ustatnio w "Dog in the Fog"... i
waga
jednak nie chce współpracowac z moimi chęciami.

Widocznie jesteś poniżej 30-dziestki.
;-)


Jeszcze tak :)
I w sumie już kilka razy słyszałam "groźby", że jak mi trzydziestka stuknie
to metabolizm wywróci się do góry nogami, i nie będe mogła się tak
nieprzyzwoicie opychac jedzeniem bez konsekwencji :)
Ale ja nadal wierzę w geny - oboje rodzice są z tych, co jak stana bokiem
to ich nie widać, a sa już grubo po tej magicznej 30 :D



I wierz - ja sie opychalam przed trzydziestka i po, a zawsze jestem
szczupla.

MB




Margola

Posted: 10 Cze 2005 08:37:24




Widocznie jesteś poniżej 30-dziestki.
;-)

Jeszcze tak :)
I w sumie już kilka razy słyszałam "groźby", że jak mi trzydziestka
stuknie
to metabolizm wywróci się do góry nogami, i nie będe mogła się tak
nieprzyzwoicie opychac jedzeniem bez konsekwencji :)
Ale ja nadal wierzę w geny - oboje rodzice są z tych, co jak stana bokiem
to ich nie widać, a sa już grubo po tej magicznej 30 :D

Też się łudziłam.... a już się nie mogę opychać.

Margola






Margola

Posted: 10 Cze 2005 08:38:08




No czyba, że synuś sie postara bez naszej wiedzy.
:-)

Hmmm, z tego co się orientuję to moment starania się zwykle następuje bez
wiedzy rodziców :P Właściwie bez wiedzy kogokolwiek, poza dwójką
najbarzdiej zainteresowanych :)

Bywa, że i niezainteresowanych, niestety....


Margola






Anna

Posted: 14 Cze 2005 15:48:24



Witam!
Na moje nieszczeście nabylem lodówkę ze stalową niby obudową a więc inox.
nie dosc ze widac na niej wszystkie slady rąk to jeszcze podczas czyszczenia
porysowalem powierzchnie. Gąbka nie byla zbyt twarda, ale ten inox okazał
sie cholernie miekki. Ryski nie sa głebokie ale widoczne.
Czy ktos wie jak je usunać?
Z góry dziekuje za wszystkie odpowiedzi

Ja bym magnesik bajerancki przyczepiła bo rysek to się raczej nie da
zetrzeć. Chyba , że zrobić nowy "dizajn" na całej lodówce :o)


pozdrawiam

Ania




almadka

Posted: 15 Cze 2005 14:34:06



Podgotowujemy marchewke, brokuly, zielone szparagi, kalafiora, co tam
ewentualnie jeszcze lubimy:) . Natepnie wrzucamy na chwile na rozgrzana
oliwe razem z czerwona cebula pokrojona w piorka, w celu podsmazenia.
Przyprawiamy wedle uznania. Natepnie ukladamy artystycznie na talerzu i
skrapiamy musem z truskawek z odrobina soku z cytryny. Pycha! Swietnie
smakuje z tostem lub z bagietka. Rowniez niezle z grilowana piersia
kurczaka.

almadka





Piotr W. Zawadzki

Posted: 21 Cze 2005 14:54:43




Aaaaa... to jakaś margaryna jest? To pewnie jest to przepis z
opakowania FLORY :)

HAAA! Jasne, że tak - właśnie znalazłem - słowo w słowo (copy-paste)
przepisane ze strony tego paskudztwa (specjalnie nie podaję adresu; dla
zainteresowanych - wystarczy wpisać w Googla "margaryna flora" i wejść w
dział z przepisami - "Kalafior w pomidorach").
Czyli jednak wyczulone na perfidny spam powonienie mnie nie zawodzi...
Fuj, fuj, obrzydlistwo...




Lolo

Posted: 3 Lip 2005 19:59:49






Ja ponad 6 lat temu. Jem teraz (i piję) wybitnie niezdrowo i żyję.
Tak więc
nie przejmuj się brakiem pęcherzyka. Po jakimś czasie będziesz mógł
jeść
"normalnie" :o)

Powiedz po jakim czasie coś smażonego rzuciłeś na ruszcik, ewentualnie
co z golonką i jak z fasolą ??





katarzynams

Posted: 4 Lip 2005 01:29:37





Powiedz po jakim czasie coś smażonego rzuciłeś na ruszcik, ewentualnie co
z golonką i jak z fasolą ??<
to wprawdzie nie jest temat grupy, ale nie lubie jak sie mity

rozpowszechniaja. Mozesz jesc wszystko spokojnie, tylko w rozsadnych
ilosciach. Zolc w woreczku byla magazynowana do trawienia tluszczu, wiec
fasola nie ma tu nic do rzeczy.
katarzyna






. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 195 . 196 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 



© 2001-2017 Polityka Prywatności & cookies
motoryzacja