kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Po prostu temat
<< 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 158 . 159 . >>
Autor Wiadomość
Waldemar

Posted: 24 Cze 2006 11:35:36





A dla mnie nie. Bo warzywa to nie śmieci, to naprawdę zostanie zjedzone, a
poza tym śmieci do jeziora nie wyrzuca się niezależnie od tego czy jest się
samemu czy w towarzystwie, a beka, pierdzi i dłubie w nosie na osobności
każdy.

nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp do
wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle, tylko
może parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie kompletnie
zignorowane, może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią chlup i
powędrują na dno. Tam zaczną gnić i już mamy śmietnik.

Waldek




flower

Posted: 24 Cze 2006 12:24:24





A dla mnie nie. Bo warzywa to nie śmieci, to naprawdę zostanie zjedzone,
a
poza tym śmieci do jeziora nie wyrzuca się niezależnie od tego czy jest
się

samemu czy w towarzystwie, a beka, pierdzi i dłubie w nosie na osobności
każdy.

nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp do
wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle, tylko
może parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie kompletnie
zignorowane, może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią chlup i
powędrują na dno. Tam zaczną gnić i już mamy śmietnik.

Wiem wiem, przepraszam. Oczywiście że nie ma różnicy między warzywami w
wodzie a petami na plaży czy rozbitą butelką na dnie. Ba, nawet butelka
lepsza, bo nie gnije.







dżdżownica

Posted: 24 Cze 2006 12:34:00





nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp do
wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle, tylko może
parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie kompletnie zignorowane,
może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią chlup i powędrują na dno. Tam
zaczną gnić i już mamy śmietnik.


Waldemarze, w Polsce są już wakacje, a Ty dalej nauczasz (czytaj: mendzisz,
jak polski belfer)
dżdżownica





Waldemar

Posted: 24 Cze 2006 12:37:37



dżdżownica schrieb:


nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp
do wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle,
tylko może parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie
kompletnie zignorowane, może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią
chlup i powędrują na dno. Tam zaczną gnić i już mamy śmietnik.


Waldemarze, w Polsce są już wakacje, a Ty dalej nauczasz (czytaj:
mendzisz, jak polski belfer)

ani polski, ani belfer ze mnie. Po prostu mnie wkurza takie nastawienie:
naturalny produkt więc go można wrzucić do wody. Nie widzę różnicy
między petem na plaży, a odpadami warzyw w wodzie. Znaczy widzę, pet na
plaży mniej szkodzi środowisku.

Waldek




Waldemar

Posted: 24 Cze 2006 12:41:30



nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp do
wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle, tylko
może parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie kompletnie
zignorowane, może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią chlup i
powędrują na dno. Tam zaczną gnić i już mamy śmietnik.

Wiem wiem, przepraszam. Oczywiście że nie ma różnicy między warzywami w
wodzie a petami na plaży czy rozbitą butelką na dnie. Ba, nawet butelka
lepsza, bo nie gnije.

żeby było śmieszniej, to dla naturalnego środowiska taka butelka w
wodzie jest faktycznie lepsza. Ale śmieci, obojętnie jakie, powinny
lądować w śmietniku, a te, które można kompostować, na kompost. Taka
mała rzecz, a cieszy.

Waldek




flower

Posted: 24 Cze 2006 13:48:14




dżdżownica schrieb:


nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp
do wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle,
tylko może parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie
kompletnie zignorowane, może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią
chlup i powędrują na dno. Tam zaczną gnić i już mamy śmietnik.


Waldemarze, w Polsce są już wakacje, a Ty dalej nauczasz (czytaj:
mendzisz, jak polski belfer)

ani polski, ani belfer ze mnie. Po prostu mnie wkurza takie nastawienie:
naturalny produkt więc go można wrzucić do wody. Nie widzę różnicy
między petem na plaży, a odpadami warzyw w wodzie. Znaczy widzę, pet na
plaży mniej szkodzi środowisku.

Znaczy się, gdyby ludzie zaczęli śmiecić po swojemu w rezerwatach, to i tak
mniej by szkodzili niż gnijące dotychczas w wodzie drzewa, liście i zwłoki
zwierząt. A w ogóle po co sprzątać po ludziach, tyle odpadków naturalnych
jeszcze w wodzie leży.
Człowiek się uczy całe życie.







flower

Posted: 24 Cze 2006 13:49:06



nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp do
wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle, tylko
może parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie kompletnie
zignorowane, może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią chlup i
powędrują na dno. Tam zaczną gnić i już mamy śmietnik.

Wiem wiem, przepraszam. Oczywiście że nie ma różnicy między warzywami w
wodzie a petami na plaży czy rozbitą butelką na dnie. Ba, nawet butelka
lepsza, bo nie gnije.

żeby było śmieszniej, to dla naturalnego środowiska taka butelka w
wodzie jest faktycznie lepsza.

No wiem, wiem. Dlatego tak napisałem.







Panslavista

Posted: 24 Cze 2006 13:56:15




nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz. Wrzucanie warzyw, owoców itp
do
wody to śmiecenie. W jeziorach nie żyją wygłodniałe krokodyle, tylko
może parę rybek i łabędzi. Twoje warzywa zostaną prawie kompletnie
zignorowane, może jakaś rybka coś skubnie, a potem zrobią chlup i
powędrują na dno. Tam zaczną gnić i już mamy śmietnik.

Wiem wiem, przepraszam. Oczywiście że nie ma różnicy między warzywami w
wodzie a petami na plaży czy rozbitą butelką na dnie. Ba, nawet butelka
lepsza, bo nie gnije.

żeby było śmieszniej, to dla naturalnego środowiska taka butelka w
wodzie jest faktycznie lepsza.

No wiem, wiem. Dlatego tak napisałem.

Pieprzenie głupot, skończy, gdy wdepnie gołą nogą na "tulipana". Co nieraz
mi się zdarzyło (także na blachę konserwy) i będzie wiedział, że jedna
głowka kapusty to mniej niż liście z drzew jesienią i całkiem nie przystaje
do szkła i blachy. Zdaje się , że ma problem z wartościowaniem w zakresie
terminologii projektując go na rzeczywstość...

A propos wdepnięć - goiły się na mnie jak na psie, teraz to już niemożliwe.
Syf większy w wodzie, poprzez pralki automatyczne współczesne rolnictwo i
mycie samochodów... Oraz postympowe waterclosety...






Dominik Jan Domin

Posted: 24 Cze 2006 14:36:36




Nigdy nie przemawiały do mnie jego umiejętności kucharskie, zwłaszcza
jak widziałem, jak kroi cebulę czy "sieka" kapustę,

Mi nie odpowiada, że on jest otyły (i to bardzo) - to świadczy o jego
wiedzy n.t. dietetyki i w ogóle zdrowego trybu życia, takiemu
kucharzowi nie zaufam.

Dietetyczne żarcie jest paskudne. Fuj.

Rozumiem, że to często jest chorobliwe - ale z
drugiej strony bez przesady, *można* ze sobą coś zrobić, aby nie być po
prostu tłustym.

Nie zawsze można, przydałaby sie wiedza na temat ludzkiego organizmu i
chorób.

Co do umiejętności to mnie rozwalił jak kiedyś obgotował kawał
dobrego mięsa przed smażeniem...

A to zalezy co chciał podać na stół. Sa potrawy róznego typu.

Jest dobry w nawijaniu kocopołów - tzn. te jego gadki jakoś mi nie
wchodzą, no ale może gospodyniom domowym bardziej...

Makłowicz rządzi! ;]

TV nie ogladam, z przepisów wole Pascala, a na zywo jadłem tylko dania
Kuronia. Gotuje dobrze.

DJD






JackOss

Posted: 24 Cze 2006 18:27:36




TV nie ogladam, z przepisów wole Pascala, a na zywo jadłem tylko dania
Kuronia. Gotuje dobrze.

DJD




Ja mu nie zarzucałem, że źle podaje przepisy! Ugotowałeś sobie to, co on
pokazał i było dobre. Czemu nie? To on mi się nie podoba, a nie to
jedzenie, co je jakoś tam niezbornie i nieprzekonująco robi! Równie
dobrze by wyszło, jakbyś sobie nagrał na kasetę video czy DVD planszę z
przepisem, nie?



Margola

Posted: 26 Cze 2006 21:13:43






Mialo byc EOT ale odpowiem PO RAZ OSTATNI
choc watpie eby dotarlo...
Wiadomosci ktorych sie ode mnie uporczywie domagasz sa z poziomu
PODSTAWOWKI... wiec tqam Cie odsylam...


W mojej podstawówce było o wszystkożerności. Ale może ja chodziłam do
starej, dobrej, rzetelnej podstawówki.

Margola






Bischoop

Posted: 27 Cze 2006 10:10:41





a czy ja napisałem, że będę się procesował? A ludziska są takie i inne.
Zobacz o co procesują się ludzie w USA, dlaczego na piecykach
mikrofalowych jest ostrzeżenie by nie suszyć w nich żywych zwierząt a na
kubku kawy u Żółtych Półdupków (TM) ostrzeżenie, że kawa jest gorąca i
można się poparzyć. Niestety idiotów przed ekranem jest więcej niż można
sobie wyobrazić.

Waldek

To nie idioci, tylko ludzie ktorzy wyciagaja kase sami dobrze wiedzac ze
sadza sie o bzdety, raz widzialem na hulajnodze ostrzezenie ze jest to
urzadzenie na kolkach i jezdzi. Widocznie jakis amerykanin stanol na
hulajnodze, ona pojechala i zlamal noge i sadzil producenta iz nie wiedzial
ze to jezdzi LOL






Bischoop

Posted: 27 Cze 2006 10:14:47





Ba, nawet butelka
lepsza, bo nie gnije.




Oczywiscie ze lepsza, bo labedz czy karp butelki nie zje i nie pojdzie na
dno.






flower

Posted: 27 Cze 2006 12:35:29





Ba, nawet butelka
lepsza, bo nie gnije.


Oczywiscie ze lepsza, bo labedz czy karp butelki nie zje i nie pojdzie na
dno.

Oczywiście, oczywiście. Jakżeby kto śmiał twierdzić inaczej.




Bakino

Posted: 21 Lip 2006 08:07:10



Witam
Na stronie BurgerKinga tego nie znalazłem, a myślę, ze to
najodpowiedniejsza grupa :)
Czy wiecie, w ktorych europejskich miastach znajdują się bary
BurgerKinga?
Tak mnei jakoś naszło, i myślę, żeby zrobić sobie tam wycieczkę.

Pozdrawiam
Ogre2000

A poza tym wszyscy zdrowi?





Ogre2000

Posted: 24 Lip 2006 13:27:07



Zabronisz? :)
Mam chęć to pojadę...
"Do Szczecina będę jezdził, a u Pana nie będę kupował" czy jakoś
tak ;) hehe

Pozdrawiam


Witam

[...]
Ogre2000

A poza tym wszyscy zdrowi?






Zbyszek Zarzycki

Posted: 27 Lip 2006 17:40:07






po prostu życie jest ciężką chorobą kończącą się zawsze śmiertelnie.

a że przenoszą w trakcie stosunku to jest to choroba weneryczna, ale to już

wcześniej ktoś powiedział ;-)




BoBas

Posted: 28 Lip 2006 10:18:50



W prezencie ślubnym dostaliśmy zestaw garnków Bergner. Jednak nie jestem z
nich zadowolona, zaczęły rdzewieć, a poza tym one mają podwójne dno i coś
wycieka z tego połączenia.

W związku z tym szukam zestawu porządnych garnków. Możecie coś polecić?
Acha, i żeby pokrywki były bez dziurek.

Dzięki i pozdrawiam
Barbara i Maleńka (~11.10.2006)


ZEPTER :)

Mama ma je juz ponad 10 lat.My uzywamy od 2 - super sprawa, np. nozki z
kurczaka pieczone we wlasnym sosie bez tluszczu (wczesniej moczone w
Zlocistej zalewie KAMISu). Mmmmmmiodzio.




Ola Żyszkowska

Posted: 5 Wrz 2006 16:34:49



Któregoś dnia naszło mnie na pomidory z mozarellą i bazylią i oliwą.
Niestety, znalazłam tylko mozarellę i oliwę. Ponieważ bardzo lubię
zestawienie słodkiego ze słonym bądź ostrawym, wymyśliłam takie coś:

mozarella
zielone winogrona
oliwa z oliwek
czosnek
sól

Było przepyszne!

(dałam próbować współmieszkańcom, zgodzili się z moją opinią..)





onrad"

Posted: 5 Wrz 2006 16:40:54



mozarella
zielone winogrona
oliwa z oliwek
czosnek
sól

co sie z tym robi? zwykla salatka?




Ola Żyszkowska

Posted: 5 Wrz 2006 17:07:45




co sie z tym robi?

Miesza się ze sobą :)

zwykla salatka?

No można tak powiedzieć. Z tym, ze jak wrzucam winogrona do sałatki,
to zwykle je kroję na połówki, wtedy wypływa z nich trochę soku i
jest lepsze.






Agata Mryczko

Posted: 6 Wrz 2006 15:21:10



witam:)
z braku weny na obiad dzis wymyslilam::
kotlety wieprzowe rozklepane na ciensze plastry, natarte czosnkiem i
pokropione cytryna. Do tego pieprz, kminek i oregano i natarte
musztarda. Wrzucilam w panierke tradycyjna (maka jajo i bulka
tarta) i na patelnie hmmm przyznam calkiem zjadliwe)


pozdrawiam
Agata"agatonek"Mryczko





dogma24

Posted: 9 Wrz 2006 14:01:54



Agata Mryczko napisa?(a):
witam:)
z braku weny na obiad dzis wymyslilam::
kotlety wieprzowe rozklepane na ciensze plastry, natarte czosnkiem i
pokropione cytryna. Do tego pieprz, kminek i oregano i natarte
musztarda. Wrzucilam w panierke tradycyjna (maka jajo i bulka
tarta) i na patelnie hmmm przyznam calkiem zjadliwe)


pozdrawiam
Agata"agatonek"Mryczko


no i co w zwiazku z tym???
ja dzisiaj na ten przyklad obiadu nie popelnilam, ale nie jest w tym nic
niezwyklego...
gdyby jakis krolik z truflami albo przepiorki, ale kotlety???
dogma




Agata Mryczko

Posted: 9 Wrz 2006 15:59:36





no i co w zwiazku z tym???

ot dobre bylo. to sie dzielę.po prostu.


pozdrawiam
Agata"agatonek"Mryczko





Pelangi

Posted: 9 Wrz 2006 16:47:05



Uzytkownik "dogma24" napisala:

no i co w zwiazku z tym???
ja dzisiaj na ten przyklad obiadu nie popelnilam, ale nie jest w tym nic
niezwyklego...
gdyby jakis krolik z truflami albo przepiorki, ale kotlety???

Calkiem dobry przepis na wcale nie takie zwyczajne kotlety i chetnie
wyprobuje.
Gdyby to byl krolik lub przepiorka to raczej nie skorzystalabym.
A post zdecydowanie bardziej na temat niz Twoj na temat starej jak swiat
diety przedszkolaka, wiec moze sie nie czepiaj.

--
Pelangi






dogma24

Posted: 9 Wrz 2006 16:57:40



Calkiem dobry przepis na wcale nie takie zwyczajne kotlety i chetnie
wyprobuje.
Gdyby to byl krolik lub przepiorka to raczej nie skorzystalabym.
A post zdecydowanie bardziej na temat niz Twoj na temat starej jak swiat
diety przedszkolaka, wiec moze sie nie czepiaj.

--
Pelangi



sam lub sama sie czepiasz bo po podpisie trudno stwierdzic plec...
a kotlety jak kotlety...
dogma




Tatiana

Posted: 18 Wrz 2006 05:08:53



Dnia Sun, 17 Sep 2006 22:02:53 +0200, Waćpanna lub waćpan Dudus
co następuje:

Zes duren, debil i idiota, to wiemy juz wszyscy od dawna. Ale jak ci ktos
patafianie zwraca uwage, i robi to slusznie, to stul imbecylu uszy po sobie
i albo zamknij parszywa jadaczke, albo po po prostu powiedz "przepraszam".

[OT] Lia, trzeba go podesłać Bluzgaczowi na naukę ;)



JaMyszka

Posted: 18 Wrz 2006 07:43:19




[...]
[OT] Lia, trzeba go podesłać Bluzgaczowi na naukę ;)

Tfu, tfu... przez lewe ramię;/

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; http://ortografia.pl/
Bezpieczny wolontariat: http://www.fah.pooh.priv.pl/





Kyllyan

Posted: 28 Wrz 2006 18:06:19




Niestety ja nie mogę go spróbować

no to niestety musisz sie pogodzić z tym, że nie będziesz wiedziała
czego mu brakuje. Likier miętowy nie każdemu smakuje.






Barbara K.

Posted: 28 Wrz 2006 18:15:31



no to niestety musisz sie pogodzić z tym, że nie będziesz wiedziała czego
mu brakuje. Likier miętowy nie każdemu smakuje.

Nie musze się z tym godzić :-) Po urodzeniu Małej spróbuje na pewno, ale
myślałam, że ktoś bedzie miał pomysł czym go poprawić...

Pozdrawiam
Barbara i Maleńka






<< 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 158 . 159 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.615
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008