samochody
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | logistyka
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Po prostu temat
<< 1 ... 144 . 145 . 146 . 147 . 148 . 149 . 150 . 151 . 152 . >>
Autor Wiadomość
Mirab

Posted: 29 Cze 2008 13:02:34






Nie byłam u specjalisty od chorób zakaźnych byłam u internisty w
osrodku-
ale bez skutku, kardiologa sece OK, i prywatnie u internisty gdzie
dostałam
właśnie coaxil i srodki uspakajajace nadwrazliwosć jelit i za miesiąc
wizyta..Muszę mysleć ekonomicznie bo wydałam już z 700 zł


Tak długo utrzymująca się temperatura ciała około 37,5 może być wskazaniem
do
wykonania bardzo wielu różnych testów. W tym testów na obecność wirusów.

Najprościej i najtaniej wykonać całą diagnostykę w szpitalu, do którego
należy
Ci sie skierowanie. Najlepsi spece od diagnostyki długotrwałej gorączki
czy
stanu podgorączkowego o nieznanej etiologii to lekarze specjaliści chorób
zakaźnych. Ostatecznie lekarze interniści w dobrej klinice z możliwością
diagnostyki.

Teraz jest sezon wakacji, można pomyśleć o pobycie w klinice (najlepiej
akademickiej).

Pozdrawiam,
Mirab

Podobno nie ma głupich pytań, ale czy sa jakies badania w tym kierunku które
mogę zrobić prywatnie ,ambulatoryjnie?
Męza i syna nie zaraziłam, byłam solidnie przeleczona Unidoxen , Azitrox
z dostaniem sie do takiego lekarza który wypisze skierowanie może być
problem- w sensie pewnie to potrwa i najlepiej jakby w tej klinice pracował.


Jeżeli nie masz platynowej karty w Luxmedzie albo innej instytucji to będzie
bardzo ciężko. Karta z liczbą potencjalnych badań do wykonania w diagnostyce
stanów podgorączkowych o nieustalonej etiologii jest szalenie długa, a
większość badań bardzo drogich. Dobrze że Twoja temperatura nie utrzymuje sie
powyżej 38 stopni C bo lista byłaby jeszcze dłuższa. Sama diagnostyka
możliwych wirusów, badania przeciwciał i antygenów, autoimmunologii... Nie
mówiąc o badaniach obrazowych... Ciężko :/

Tutaj można długo spekulować, ale nie tędy droga. Jeżeli problemu nie ma,
jeżeli jest to winą jakieś zaburzeń czynnościowych, to tym lepiej dla Ciebie.
Ale sądzę że najlepiej byłoby wykluczyć co częstsze choróbska.

Jeżeli mieszkasz gdzieś w okolicy dużego miasta, gdzieś gdzie jest klinika
akademicka, będziesz mieć łatwiej z dostępem do specjalisty. Dodatkowe badania
należą Ci się, tak samo jak skierowanie na leczenie.

Życzę powodzenia,

Mirab




tama

Posted: 29 Cze 2008 13:07:36





Jak dla mnie ten cały zespół to coś jakby organizm widział wirusa,
którego nie ma.

Masz rację w tym zdaniu, jednym z możliwych rozwiązań jest jakaś sprawa
autoimmunologiczna. Jest to mało prawdopodobne, CRP i morfologia w normie,
ale
możliwe.

Mirab

A z której strony to ugyżć?
To wydaję się prawdopodobne chociaz miałam nadzieję ze inne przyczyny
wyeliminuę za pomoą badań.

Jako nastolatka chorowałam na cos co przechodziło kolejne podejrzenia typu
szkarlatyna-mononukleoza-atopowe zapalenie skóry- alergia- nowotwór skóry-
kolagenoza itp w końcu w klinice dermatologicznej dowiedziałam sie ze moze
to coś z zwiazanego z autoagresja ale konkretnej diagnozy nie
postawiono.(objawami fizycznymi była wysypla powielszone wezły chłonne i
przesączanie limfy przez skóre w okolicach naturalnych otworów:) Zostało mi
z tego tylko fałszywie dodatni odczyn Wasermana i klaustrofobiczny strach
przed zamknieciem w oddziale zakaźnym.
Z 15 lat temu miałam nawracajace zapalenie kanału słuchowego- podobno też
moze być choroba autoimunnologiczną. trwało ze 3 lata i przeszło.






tama

Posted: 29 Cze 2008 13:19:51




Jeżeli mieszkasz gdzieś w okolicy dużego miasta, gdzieś gdzie jest klinika
akademicka, będziesz mieć łatwiej z dostępem do specjalisty. Dodatkowe
badania
należą Ci się, tak samo jak skierowanie na leczenie.

Życzę powodzenia,

Mirab
mieszkam w Krakowie chciałam to zrobić w sposób nastepujacy
jakis dobry prywatny internista ,który pomoże zdiagnozować kierunek i

podpowie jakie badania i jaki lekarz dalej. jak już bedzie duze
prawdopodobieństwo w jakimś kierunku prywatnie zapisuje sie do lekarza
pracujacego w klinice i leczę u niego. I wtedy mogę dostać sie do
odpowiedniej kliniki.
przyznaję ze z objawów pozostała mi tylko podwyższona temperatura i
niewielkie osłabienie.
zrobię jeszcze raz podstawowe badania krwi i sprawdzę czy coś się
zmieniło...






tomek wilicki

Posted: 29 Cze 2008 14:23:49





Jak dla mnie ten cały zespół to coś jakby organizm widział wirusa,
którego nie ma.

Masz rację w tym zdaniu, jednym z możliwych rozwiązań jest jakaś sprawa
autoimmunologiczna. Jest to mało prawdopodobne, CRP i morfologia w normie,
ale możliwe.


o coś innego mi chodziło. Długotrwałe wpatrywanie się w monitor tworzy w
organizmie reakcje bardzo podobne do tych, jakie wywołuje infekcja wirusowa
zwykłym wirusem przeziębienia - wysuszone spojówki dają silne podrażnienie,
ból karku, wysuszenie gardła (monitor bardzo nieładnie jonizuje powietrze,
co fatalnie wpływa na stan śluzówki), nieruchoma pozycja odcina krążenie w
stopach. Zastanawiam się po prostu, czy jest możliwe, że organizm widząc
te "objawy" uruchamia organizmy obrony przed infekcją wirusową, która nie
istnieje.




tama

Posted: 29 Cze 2008 14:33:34





o coś innego mi chodziło. Długotrwałe wpatrywanie się w monitor tworzy w
organizmie reakcje bardzo podobne do tych, jakie wywołuje infekcja
wirusowa
zwykłym wirusem przeziębienia - wysuszone spojówki dają silne
podrażnienie,
ból karku, wysuszenie gardła (monitor bardzo nieładnie jonizuje powietrze,
co fatalnie wpływa na stan śluzówki), nieruchoma pozycja odcina krążenie w
stopach. Zastanawiam się po prostu, czy jest możliwe, że organizm widząc
te "objawy" uruchamia organizmy obrony przed infekcją wirusową, która nie
istnieje.

Nie, zdecydowanie w tę strone to nie działa ,infekcje wirusowe sa wykrywane

na poziomie chemicznym przez organizm (lub nie sa). Natomiast reakcja
"rozumowa" człowieka może iśc w te stronę.
w niewielkim stopniu leczenie homeopatyczne uwzględnia taki mechanizm- ale
to raczej filozofia aby nie napisać inaczej.






tomek wilicki

Posted: 29 Cze 2008 22:24:35






Nie, zdecydowanie w tę strone to nie działa ,infekcje wirusowe sa

wykrywane
na poziomie chemicznym przez organizm (lub nie sa). Natomiast reakcja
"rozumowa" człowieka może iśc w te stronę.
w niewielkim stopniu leczenie homeopatyczne uwzględnia taki mechanizm- ale
to raczej filozofia aby nie napisać inaczej.

wiesz, ja bym potęgi podświadomości, czy może raczej potęgi wpływu bodźców
podprogowych - nie lekceważył. Wiadomo, że człowiek w stanie hipnozy jest w
stanie złamać 90% dogmatów medycznych - podczas wysiłku nie skacze mu
tętno, jest w stanie całkowicie zignorować ból, ponoć także
można "wmawianiem" zatrzymać krwawienie.




SM

Posted: 30 Cze 2008 04:44:39



Od dwoch miesiecy mecze się z czymś dziwnym - po poszperaniu w internecie
okazało sie ze nie tylko ja
o innych jest tu
http://www.biomedical.pl/forum/1-vt158.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

A tak z ciekawości - robiłaś badania które ktoś tam zaproponował -
na obecność chlamydii i mycoplasmy?

SM

--------------------
Nie jestem lekarzem.




jangr

Posted: 30 Cze 2008 05:58:22



objawy sa następujace
Niestety objawy fizyczne zostały- termometr nie przyjmuje środków
antydepresyjnych i pokazuje teraz 37-37,7 (miesiac temu była stała 37,5-6)
Skąd ta goraczka- coś osrodek w mózgu źle funkcjonuje?
co dalej? No i ile mozna zyć z temperaturą 37.5?

Miałem znajomego z permanentnym stanem podgorączkowym.
Okazało się, że powodowała to chora wątroba.






tama

Posted: 30 Cze 2008 07:23:55




Od dwoch miesiecy mecze się z czymś dziwnym - po poszperaniu w internecie
okazało sie ze nie tylko ja
o innych jest tu
http://www.biomedical.pl/forum/1-vt158.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

A tak z ciekawości - robiłaś badania które ktoś tam zaproponował -
na obecność chlamydii i mycoplasmy?

SM

No własnie myślę nad tym na razie znalazłam badanie na 2 gatunki chlamydii
jedno 300 drugie 350.Mam nadzieję ze robią to z krwi bo jesli w wymazu-to
trochę miejsc do pobrania jest:) na mykoplazmy jeszcze nie znalazłam. ze
wzgledu na cenę chyba zostawie to na koniec zacznę od posiewu moczu






tama

Posted: 30 Cze 2008 07:25:30




objawy sa następujace
Niestety objawy fizyczne zostały- termometr nie przyjmuje środków
antydepresyjnych i pokazuje teraz 37-37,7 (miesiac temu była stała
37,5-6)
Skąd ta goraczka- coś osrodek w mózgu źle funkcjonuje?
co dalej? No i ile mozna zyć z temperaturą 37.5?

Miałem znajomego z permanentnym stanem podgorączkowym.
Okazało się, że powodowała to chora wątroba.
Próby watrobowe ,cholesterole i USG pokazują normę... nie robiłam badań na
wirusy żółtaczki... i nie wiem zrobić czy szkoda kasy








SM

Posted: 30 Cze 2008 07:34:29



No własnie myślę nad tym na razie znalazłam badanie na 2 gatunki chlamydii
jedno 300 drugie 350...

A czemu tak drogo? Ja robiłem tutaj:

http://www.mcl.diag.pl/

i cena była OK.

SM




Fantom

Posted: 30 Cze 2008 09:49:56



idz w kierunku wirusow i grzybow jesli bakterie nie sa podejrzane.
wymaz z gardla ? itp itd.

A wymazy z gardla wykrywaja wirusy ?? Czy tylko bakterie ?

Fantom




jangr

Posted: 30 Cze 2008 10:17:05



Miałem znajomego z permanentnym stanem podgorączkowym.
Okazało się, że powodowała to chora wątroba.
Próby watrobowe ,cholesterole i USG pokazują normę... nie robiłam badań na

wirusy żółtaczki... i nie wiem zrobić czy szkoda kasy

A z hemoroidami problemy są?






zinek

Posted: 30 Cze 2008 14:53:43




idz w kierunku wirusow i grzybow jesli bakterie nie sa podejrzane.
wymaz z gardla ? itp itd.

A wymazy z gardla wykrywaja wirusy ?? Czy tylko bakterie ?

nie no walnalem byka - raczej bakterie i grzyby z wymazu ...taki zlepek
wyszedl dziwny





tomek wilicki

Posted: 2 Lip 2008 00:56:51





to nie jest oczywiste, ale jedna z rzeczy ktorej nie wyklucza 1 2 i 3 to
lamblioza (infestacja pasozytem giardii lamblii - popularny pasozyt
jelitowy z grupy pierwotniakow, patrz tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lamblioza )
- pojawiajace sie niedomagania układu pokarmowego (czesto ból pod lewym
żebrem)
jak wyzej


jakby to były lamblie, za przeproszeniem by jej tyłek rozerwało od
rozwolnień.

Rozwaliła sobie kompletnie organizm jedzeniem syfu i tyle.




krzysiek82

Posted: 9 Lip 2008 08:08:29



Hmm ja za 4 kanały pokrzywione zapłaciłem 200zł z groszami, bardzo
profesjonalna robota i prawie nic nie czułem.




LM

Posted: 9 Lip 2008 08:14:43



Kaem pisze 09-07-2008 09:57:
Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów poddał się ostatnimi czasy leczeniu
kanałowemu zęba w przychodni stomatologicznej refundowanej przez NFZ?
Koszt leczenia w prywatnych gabinetach sięga 300-400 zł.

Jeżeli masz skończone 18 lat, NFZ refunduje leczenie kanałowe tylko w
przednich zębach (od kła do kła), w bocznych i tak musisz zapłacić sam.
Znieczulenie - sądzę, że bez problemu, też oczywiście płatne.





nulled

Posted: 9 Lip 2008 09:20:09




tak przy okazji - ja miałem robione kanały prywatnie. generalnie dużo
nie zapłaciłem. kanały miałem zrobione wybiórczo - tzn nie wszystkie
były wykonywane, część zostało w stanie "oryginalnym". efekt? 3 zęby po
takim leczeniu u prywaciarza musiały być robione ponownie tym razem
dobrze i ... drogo. przy okazji poznałem swój największy ból w życiu
(ketonal forte 3 razy dziennie), a ropa wręcz wytrysnęła po otwarciu
zęba (próbowała się aż wydostać przez dziąsło/kieszonkę czy jak mu tam).

morał? nigdy więcej leczenia kanałowego u zwykłego dentysty. poszedłem
do dentysty z mikroskopem. leczenie było szczegółowe, dokładne i
kompletne. podczas jednej wizyty dentysta zazwyczaj wykonał jeden / dwa
kanały co w porównaniu do zwykłego dentysty, który robił mi całego zęba
wraz z odbudową podczas jednej wizyty było dla mnie szokiem.
kosztowało to nie mało, ale jeśli miałbym przeżywać ponownie ten ból, to
już wolałbym wziąć kredyt na zęba.
specjalista enodonta brał w moim przypadku ok 600zł za zęba (100-150zł
za kanał)

tutaj jest piękny przykład efektów jednowizytowego leczenia:
http://www.profident.pl/praktyka/kanalowe.html (zdjęcie rtg - duże białe
pole wokół korzenia w szczęce to zmiany chorobowe wynikające ze złego
wyleczenia zęba).

od razu powiem, że nie jestem endodontą i nie zaganiam w ten sposób do
gabinetów :)




jangr

Posted: 9 Lip 2008 09:58:42



Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów poddał się ostatnimi czasy leczeniu
kanałowemu zęba w przychodni stomatologicznej refundowanej przez NFZ?

Czy w przychodniach państwowych można liczyć na wyleczenie zęba?

To taki skrót myślowy, czyż nie?
"Leczenie" kanałowe, to w rzeczywistości mumifikowanie trupa.
Zęba się zabija, później się wywala z niego to, co by mogło się psuć.
Ząb "wyleczony" kanałowo, to trup.






Ls.

Posted: 9 Lip 2008 17:46:41




od razu powiem, że nie jestem endodontą i nie zaganiam w ten sposób do
gabinetów :)

A powiem szczerze ze już miałem takie wrażenie ;) Tutaj duzo zależy od
umiejetności dentysty zapewne i stosowanych materiałów. Kiedys kanałowo
leczyli szybko w 2 wizyty i nie bylo problemów. Ja tak miałem robione i
żadnych powikłań nigdy nie miałem ani nie słyszałem zeby ktoś ze znajomych
miał. I powiem szczerze ze mi to o wiele bardziej odpowiada niż chodzic 5x z
jednym zebem nie mówiąc juz o 3-4x wiekszych kosztach tych "nowoczesnych"
metod. Widocznie miałeś pecha, albo bardziej podatny organizm masz na takie
sensacje.

Pozdr,L.






Rafał

Posted: 12 Lip 2008 08:56:24



Amerykanie chcieli od Polski miliard dolarów za baterię wyrzutni, które
sprzedają nawet trzy razy taniej &#8211; dowiedziała się &#8222;Rzeczpospolita&#8221;

http://www.rp.pl/artykul/161603.html


Czyli USA umówły się z Moskwą, że Polska będzie strefą buforową bez uzbrojenia
i słowa dotrzymują. A rządzące Polską pachołki Waszyngtonu przecież nie
podniosą ręki na swego pana. Krew mnie zalewa.

Rafał




mb

Posted: 12 Lip 2008 09:46:50



Zanim Cie calkiem krew zaleje zauwaz ze autor tego belkotu w Rzepie pomylil
wyrzutnie z bateria






as

Posted: 12 Lip 2008 12:11:37



Zanim Cie calkiem krew zaleje zauwaz ze autor tego belkotu w Rzepie pomylil
wyrzutnie z bateria



A po kiego grzyba nam ta tarcza ? No chyba ze atomowego ...




p47

Posted: 12 Lip 2008 13:57:16




Zanim Cie calkiem krew zaleje zauwaz ze autor tego belkotu w Rzepie
pomylil wyrzutnie z bateria

A po kiego grzyba nam ta tarcza ? No chyba ze atomowego ...

Mógłbym ci to wytłumaczyc (chociaz to nudne po raz kolejny to robić) gdybys
najpierw wytłumaczył, dlaczego uważasz, ze w wypadku wojny, gdyby tylko w
Polsce tarczy nie było, to wojujące strony starannie omijałyby nasze
terytorium i nigdy, przenigdy nie użyłyby przeciwko nam broni atomowej.

;-))

p47





Antey

Posted: 12 Lip 2008 14:28:13



Mógłbym ci to wytłumaczyc (chociaz to nudne po raz kolejny to robić)
gdybys najpierw wytłumaczył, dlaczego uważasz, ze w wypadku wojny, gdyby
tylko w Polsce tarczy nie było, to wojujące strony starannie omijałyby
nasze terytorium i nigdy, przenigdy nie użyłyby przeciwko nam broni
atomowej.

Mógłbym ci to wytłumaczyć (chociaż to nudne po raz kolejny to robić)
że gdyby była, niczego by to nie zmieniło. Zmienic sytuację może jedynie
to, czego nie będzie z pewnością, czyli polska broń jądrowa.

Pozdrawiam,
Antey




Adam Przybyla

Posted: 12 Lip 2008 14:32:59




Zanim Cie calkiem krew zaleje zauwaz ze autor tego belkotu w Rzepie
pomylil wyrzutnie z bateria

A po kiego grzyba nam ta tarcza ? No chyba ze atomowego ...

Mógłbym ci to wytłumaczyc (chociaz to nudne po raz kolejny to robić) gdybys
najpierw wytłumaczył, dlaczego uważasz, ze w wypadku wojny, gdyby tylko w
Polsce tarczy nie było, to wojujące strony starannie omijałyby nasze
terytorium i nigdy, przenigdy nie użyłyby przeciwko nam broni atomowej.
... to nie chodzi o wojne, bo ta nikomu by sie nie oplacala,
ale o to, ze taka tarcza moze podgrzac cala azje i wtedy o klopot nietrudno;-)
Gdyby rozwazac kwestie wojny to masz racje, ale nikt tego na serio nie bieze.
Z powazaniem
Adam Przybyla




Adam Przybyla

Posted: 12 Lip 2008 14:53:11



Mógłbym ci to wytłumaczyc (chociaz to nudne po raz kolejny to robić)
gdybys najpierw wytłumaczył, dlaczego uważasz, ze w wypadku wojny, gdyby
tylko w Polsce tarczy nie było, to wojujące strony starannie omijałyby
nasze terytorium i nigdy, przenigdy nie użyłyby przeciwko nam broni
atomowej.

Mógłbym ci to wytłumaczyć (chociaż to nudne po raz kolejny to robić)
że gdyby była, niczego by to nie zmieniło. Zmienic sytuację może jedynie
to, czego nie będzie z pewnością, czyli polska broń jądrowa.
... wiesz, jest wiecej takich rzeczy, z mniej wydawlaoby sie

niebezpiecznych sa pewne , male nawet, rurociagi, albo ... satelity;-) Tez jakos
nie moga sie pojawic ... ;-) Z powazaniem
Adam Przybyla




brat_olin

Posted: 12 Lip 2008 16:37:43





Amerykanie chcieli od Polski miliard dolarów za baterię wyrzutni, które
sprzedają nawet trzy razy taniej &#8211; dowiedziała się
&#8222;Rzeczpospolita&#8221;
http://www.rp.pl/artykul/161603.html

Dziwie sie Rzepie, ze takie cos wypisuje. Rownie dobrze
mogliby napisac, ze "zrodla dobrze poinformowane doniosly
nam, ze Merkel nie ma zalu za Mazury". Ta sama profesjonalnosc.

--
Smart questions to stupid answers






Piotr Curious Gluszenia Slawinski

Posted: 13 Lip 2008 00:43:31





Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów poddał się ostatnimi czasy leczeniu
kanałowemu zęba w przychodni stomatologicznej refundowanej przez NFZ?
duzo zalezy od miasta, placowki.

osobiscie mieszkam w malym miasteczku (Luban Sl) i zarowno panstwowe jak i
prywatne leczenie to byla strata czasu, zdrowia i kasy.

np. wypelnienia stawaly sie z czasem nieszczelne i trzeba bylo je poprawiac,
niektore wypadaly, niektore rozwalaly zeba jak klin.

natomiast wyrwanie nie bylo taka zla perspektywa (przynajmniej dla mnie) -
brak problemow z kolejkami, zakazeniami (niektorzy dentysci byli tak
zapraacowani ze dezynfekcja narzedzi to byl luksus) , problemami z
zakazeniami samych kanalow i powiklaniami (mam dosc delikatny organizm)

poza tym po wyrwaniu wszystkich chorych zebow prochnica zatrzymala sie
(pozostaly mi przednie zabki i one sa nadal bez zadnych ubytkow)





p47

Posted: 12 Lip 2008 23:02:53




Mógłbym ci to wytłumaczyc (chociaz to nudne po raz kolejny to robić)
gdybys najpierw wytłumaczył, dlaczego uważasz, ze w wypadku wojny, gdyby
tylko w Polsce tarczy nie było, to wojujące strony starannie omijałyby
nasze terytorium i nigdy, przenigdy nie użyłyby przeciwko nam broni
atomowej.

Mógłbym ci to wytłumaczyć (chociaż to nudne po raz kolejny to robić)
że gdyby była, niczego by to nie zmieniło.

Jasne, potencjalnemu agresorowi byłoby wszystko jedno, czy atakuje tylko
Polske z jej WP, czy tez równiez zagraża istotnym amerykańskim interesom,
ich instalacjom wojskowym i zyciu amerykańskich zołnierzy. Zupełnie tego nie
brałby pod uwage przy podejmowanbiu decyzji..;-)))

Zmienic sytuację może jedynie to, czego nie będzie z pewnością, czyli
polska broń jądrowa.



Dlaczego do tego tylko się ograniczasz? - z równie realistycznych
mozliwości mozesz też brac pod uwagę np. utworzenie Polski "od morza do
morza"...
;-)))

p47





<< 1 ... 144 . 145 . 146 . 147 . 148 . 149 . 150 . 151 . 152 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.627
miniBB.net © ręceprecz odtybetu 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria ręceprecz odtybetu foto cyfrowe multi 2008 ręceprecz ręceprecz odtybetu
Singapore Photo - Bostad andrahand