kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 195 . 196 . >>
Autor Wiadomość
Maciek

Posted: 18 Lis 2005 23:01:07




A ja w ogole w zyciu nigdy nie slyszalam slowa "weka"...a niby
wydawalo mi sie, ze pod glazem nie caly czas siedzialam i siedze
:PP

W oparciu o "teorie pyzy" nalezaloby uznac, ze jednak siedzialas, siedzisz,
i ogolnie nie znasz sie :) Weka jest tylko jedna :)





Nixe

Posted: 19 Lis 2005 09:03:50




Diabli wiedza, skad ta kobita byla :)

W każdym razie na pewno nie była lokalna ;-)




Nixe

Posted: 19 Lis 2005 13:51:26




A z takim zbozowym np. to nie?

W ogóle. Pierwszy raz słyszę pojęcie "baton zbożowy" :)
Na siłę to może jeszcze z mydłem (od "soap bar"), ale to tak naprawdę na
siłę.




Lia

Posted: 19 Lis 2005 14:28:34





A z takim zbozowym np. to nie?

W ogóle. Pierwszy raz słyszę pojęcie "baton zbożowy" :)

Bo nie kupujesz. A taki baton musli z żurawinami to pychota :)





Tatiana

Posted: 19 Lis 2005 15:25:34



Dnia Sat, 19 Nov 2005 15:28:34 +0100, Waćpanna lub waćpan Lia, w wiadomości

Bo nie kupujesz. A taki baton musli z żurawinami to pychota :)

Albo takie nowe, w których się zakochałam [reklama] Belvita z karmelem i
migdałami [/reklama]. Niesamowicie mi smakują. Bardzo słodkie, ale świetny
kop energetyczny.



Lia

Posted: 19 Lis 2005 17:35:37





Czy one wszystkie mają czekoladę? Bo jedne kupiłam dawno temu, zanim
zaczeli je reklamowac - i byłyby genialne, gdyby nie ta czekolada na
spodzie, grhh...

Wszystkie niestety lub stety.

No niestety. Nie lubię czekolady...

Też je wychwyciłam już dawno temu, bo Corny mi się znudziły i nie ma ich w
selgrosie, a ja kupuję na kartony.

No ja tradycyjnie w PiPie ;)

A ostatnio na topie u mnie są Lindty - marcepan z jabłkiem i cynamonem :D



Tatiana

Posted: 19 Lis 2005 18:02:05



Dnia Sat, 19 Nov 2005 18:35:37 +0100, Waćpanna lub waćpan Lia, w wiadomości

Też je wychwyciłam już dawno temu, bo Corny mi się znudziły i nie ma ich w
selgrosie, a ja kupuję na kartony.

No ja tradycyjnie w PiPie ;)

Zbankrutowałabym! Wiesz jakie niskie są stypendia na UAM? :

A ostatnio na topie u mnie są Lindty - marcepan z jabłkiem i cynamonem :D

E, to połączenie jest już tak wałkowane, że mi zbrzydło.
Szukam ostatnio czegoś nowego dla siebie, ot tak, do pogryzania do nauki, na
uczelni, czy do książek. Bo od samych krówek z Goplany to kilogramów można
dostać.



Lia

Posted: 19 Lis 2005 18:07:03





Zbankrutowałabym! Wiesz jakie niskie są stypendia na UAM? :

Pamiętam jeszcze ;)
Ale za to studenci AM dośc intesnsywnie korzystają z PiPu na Marcelińskiej
:)


A ostatnio na topie u mnie są Lindty - marcepan z jabłkiem i cynamonem :D

E, to połączenie jest już tak wałkowane, że mi zbrzydło.

Weto! Marcepan to jest najlepsza rzecz na świecie. Cynamon to jest druga
najlepsa rzecz na swiecie. takie połaczenie nie może się znudzic :)

Szukam ostatnio czegoś nowego dla siebie, ot tak, do pogryzania do nauki, na
uczelni, czy do książek. Bo od samych krówek z Goplany to kilogramów można
dostać.

Biszkopty pudrowe Tago. Niestety sa tak leciutkie, że można całe opakowanie
zjeść na jedno posiedzenie. Ale są genialne :)





Krysia Thompson

Posted: 19 Lis 2005 18:08:56






A dlaczego miałoby nie mówić?
Baton kojarzy mi się tylko i wyłącznie z batonem czekoladowym :)


a mnie jeszcze z tym czyms, co policjant ma przytroczone do paska
(czyli palka) oraz miejsce w USA co sie nazywa Baton Rouge


No to pewnie zwali was z nóg "baton mięsny" ze stoiska z wędlinami.

Ania - której to też się nie podoba.


No to tu juz moja wyobraznia poszla galopem :PPP

Pierz
K.T. - starannie opakowana




Tatiana

Posted: 19 Lis 2005 18:29:52



Dnia Sat, 19 Nov 2005 19:07:03 +0100, Waćpanna lub waćpan Lia, w wiadomości

Biszkopty pudrowe Tago. Niestety sa tak leciutkie, że można całe opakowanie
zjeść na jedno posiedzenie. Ale są genialne :)

Dzięki, obadam. W PiPie są? :



Tatiana

Posted: 19 Lis 2005 20:23:53



Dnia 19 Nov 2005 20:48:02 +0100, Waćpanna lub waćpan Kot, w wiadomości

Kot po krokietach i mandarynkach

aaaa... jak ja wytrwam okres świąteczny bez mandarynek ;/ ;/ ;/
cholerna dieta, cholerne zdrowie



Nixe

Posted: 19 Lis 2005 21:14:49




Bo nie kupujesz. A taki baton musli z żurawinami to pychota :)

A to o to chodzi? Bo myślałam, że zbożowy w sensie bułka albo chleb.
Muessli z żurawinką jest pycha!




Lia

Posted: 19 Lis 2005 21:21:32




A ostatnio na topie u mnie są Lindty - marcepan z jabłkiem i
cynamonem :D

A mnie one jakoś nie podeszły.
Albo marcepan albo cynamon.
Razem to siakieś takie przedobrzone.

Przekroczyło Twój poziom akceptowalnej słodkości?
Bo słodkie pioruńsko - ale to dobrze ;



Tatiana

Posted: 20 Lis 2005 09:40:10



Dnia 20 Nov 2005 08:49:00 +0100, Waćpanna lub waćpan Kot, w wiadomości
aaaa... jak ja wytrwam okres świąteczny bez mandarynek ;/ ;/ ;/
cholerna dieta, cholerne zdrowie
Matku bosku, co Cie dopadlo, ze nie mozesz jesc tej kwintesencji Swiat -

mandarynek ???

Owoce cytrusowe wszystkie mam wyłączone i ogólna w miarę lekkostrawność ;/
Kapusta, strączkowe - odpadają, czekolada w minimalnych ilościach, mleczne
tylko niektóre... Ot, nadwrażliwość i drażliwość układu żarciowego.



Nixe

Posted: 20 Lis 2005 13:28:45




Rany......
A gdzie ty takie cudo znalazłaś?
Mało, że cynamon to i marcepan, mniam.

Lindt wypuścił całą serię świąteczną.
Jest też czekolada cynamonowa, ale jej nie próbowałam.
No i z nadziewanych - z ponczem i inne bodaj z masą migdałową.
Cała seria w takich ciepłych, cynamonowo-złoto-ciemnoczerwonych barwach.
Miodzio :)
U nas widziałam w sieci BOMI i w Geant.




Kot

Posted: 20 Lis 2005 14:28:12




Dnia 20 Nov 2005 08:49:00 +0100, Waćpanna lub waćpan Kot, w wiadomości


aaaa... jak ja wytrwam okres świąteczny bez mandarynek ;/ ;/ ;/
cholerna dieta, cholerne zdrowie


Matku bosku, co Cie dopadlo, ze nie mozesz jesc tej kwintesencji Swiat -
mandarynek ???



Owoce cytrusowe wszystkie mam wyłączone i ogólna w miarę lekkostrawność ;/
Kapusta, strączkowe - odpadają, czekolada w minimalnych ilościach, mleczne
tylko niektóre... Ot, nadwrażliwość i drażliwość układu żarciowego.


CZEKOLADA W MINIMALNYCH ILOSCIACH !?!?!?!? Oby szybko przeszlo...


Kot





Krysia Thompson

Posted: 20 Lis 2005 15:34:49





aaaa... jak ja wytrwam okres świąteczny bez mandarynek ;/ ;/ ;/
cholerna dieta, cholerne zdrowie


Matku bosku, co Cie dopadlo, ze nie mozesz jesc tej kwintesencji Swiat -
mandarynek ???



Owoce cytrusowe wszystkie mam wyłączone i ogólna w miarę lekkostrawność ;/
Kapusta, strączkowe - odpadają, czekolada w minimalnych ilościach, mleczne
tylko niektóre... Ot, nadwrażliwość i drażliwość układu żarciowego.


CZEKOLADA W MINIMALNYCH ILOSCIACH !?!?!?!? Oby szybko przeszlo...


Kot


To jest w ogole jakas tortura a nie dieta...powinnas mieszkac w
lesie albo na jakiejs pustyni, coby nie widziec tych zakazanych
lakoci!

Pierz
K.T. - starannie opakowana




Tatiana

Posted: 21 Lis 2005 05:34:00



Dnia 21 Nov 2005 03:56:16 +0100, Waćpanna lub waćpan Barbara Czaplicka, w
następuje:

Pozwole sobie zauwazyc, ze nie masz racji :) posluzylas sie chyba
reginalizmem ..

no właśnie o to chodziło...



Basia

Posted: 21 Lis 2005 08:08:44





Thiaaaaaaaaaaaaa
i ustawic kodowanie bo tego to sie wogole nie da przeczytac...


a może to Twój komputer czyta jakoś nie tak? Ja wypowiedź Magdaleny widzę
normalnie, z polskimi znakami, ale to, co ona napisała zacytowane w Twoim
poście to były same krzaki - tak ja w tytule...

pozdrawiam
Basia






oshin dorota bugla

Posted: 21 Lis 2005 11:52:38



Pewnego pieknego dnia 2005-11-20 14:28 Nixe z nienacka napisal/a:
Cała seria w takich ciepłych, cynamonowo-złoto-ciemnoczerwonych barwach.
Miodzio :)
U nas widziałam w sieci BOMI i w Geant.

Mniam. Idę dziś poszukać więc.




Waldemar Krzok

Posted: 21 Lis 2005 13:01:40





Magdalena ma kodowanie UTF-8, czyli nieprawidłowe. A Misiek ma prawidłowe.



Magdalena ma jak najbardziej prawidłowo zadeklarowane UTF-8 i to też
używa. A Misiek wymusił niepotrzebnie 8859-2 i powstały krzewy.

Waldek




Waldemar Krzok

Posted: 21 Lis 2005 13:02:04





ja się kompletnie nie znam na tych sprawach, ale w takim razie
dlaczego post
Magdaleny widzę normalnie a ten sam tekst jako cytowany u Miska już z
krzakami?


A tego to już nie wiem. Faktem jest, że prawidłowe kodowanie pozwala
zapobiec krzaczeniu się przy cytowaniu :).


właśnie. A Misiek je spieprzył.

Waldek




aniared

Posted: 21 Lis 2005 13:26:28




A ja w ogole w zyciu nigdy nie slyszalam slowa "weka"...a niby
wydawalo mi sie, ze pod glazem nie caly czas siedzialam i siedze
:PP

"Weki" to u nas przetwory w słoikach, tudzież "wekować" używa się jako
synonim "zaprawiać". Czy to tylko u nas w domu tak się mówi?




Lia

Posted: 21 Lis 2005 13:42:23




"Weki" to u nas przetwory w słoikach, tudzież "wekować" używa się jako
synonim "zaprawiać". Czy to tylko u nas w domu tak się mówi?

Nie jesteś sama. U mnie identycznie się mówi.


Lia, co własnie zawekowała dwa słoiki dżemu z pomarańczy i imbiru :)




Krystyna Chiger

Posted: 21 Lis 2005 13:44:42




"Weki" to u nas przetwory w słoikach, tudzież "wekować" używa się jako
synonim "zaprawiać". Czy to tylko u nas w domu tak się mówi?

U mnie też weki to przetwory w słoikach, ale wekować znaczy robić
przetwory, czyli weki.
A co znaczy zaprawiać (poza zaprawianiem się :))?




Krystyna Chiger

Posted: 21 Lis 2005 14:41:03




U mnie też weki to przetwory w słoikach, ale wekować znaczy robić
przetwory, czyli weki.
A co znaczy zaprawiać (poza zaprawianiem się :))?

No, robić zaprawy, rzecz jasna :).


:) Sepulki patrz sepulkarnia... Bedę uparta - co to jest zaprawa?

Marynata?




Aniared

Posted: 21 Lis 2005 17:27:39




:) Sepulki patrz sepulkarnia... Bedę uparta - co to jest zaprawa?
Marynata?


Zaprawy to wszelkie przetwory słoikowe.
Kurcze, sama nie wiedziałam, że to jakiś neologizm czy regionalizm... Z
zaskoczeniem stwierdzam, że słowo "zaprawa" w znaczeniu jakie znam od
dziecka, nie istnieje w sjp...





Barbara Czaplicka

Posted: 21 Lis 2005 18:51:35



----- Wiadomość oryginalna -----


"Weki" to u nas przetwory w słoikach, tudzież "wekować" używa się jako
synonim "zaprawiać". Czy to tylko u nas w domu tak się mówi?


U mnie też weki to przetwory w słoikach, ale wekować znaczy robić

przetwory, czyli weki.

Tak sie mowilo u mnie w domu {Zamosc} ale i w Warszawie.
Natomiast WEKA to byla krotka albo dluga bulka z maki pszennej.
A dluga lub krotka bulka pszenna nazywala sie PAROWKA.
Nie pamietam juz ktora jest ktora.

Znacznie pozniej do uzycia weszla paryska bagietka - to juz byly czasy
Gierka i malenkie piekarenki przyosiedlowe w Warszawie; ale tu tez moge sie
mylic.. moze to juz byly lata 80.te?

Zarowno "parowka" jak i "weka" byly co najmniej 2x grubsze od bagietki.
No i chyba nie musze mowic, ze wraz z tymi osiedlowymi minipiekarenkami
przyszly do nas i osiadly na stale ulepszacze do wypiekow .. zaczelo sie
wlasnie od bialutkich bulek :(

A co znaczy zaprawiać (poza zaprawianiem się :))?

a tu nie mam zdania ...

Pozdrowka :)
Barbara








Theli

Posted: 23 Lis 2005 10:54:42




A ostatnio na topie u mnie są Lindty - marcepan z jabłkiem i cynamonem :D

W czekoladzie czy bez? Od dawna szukam marcepanu _bez_ czekolady, dla
mnie ona zabija cala delikatnosc marcepanu.

th




Lia

Posted: 23 Lis 2005 11:58:12





A ostatnio na topie u mnie są Lindty - marcepan z jabłkiem i cynamonem :D

W czekoladzie czy bez? Od dawna szukam marcepanu _bez_ czekolady, dla
mnie ona zabija cala delikatnosc marcepanu.

Oczywiście, że w czekoladzie... ale łatwo ją skruszyć ;)

Ale w PiPie mają marcepany bez czekolady - niby jako wyrób cukierniczy, a
nie batonik pospolity. Jedno w posteci takiego pasztecika w folii, drugie w
kostce. Ten w kostce lepszy :)





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 195 . 196 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 



© 2001-2017 Polityka Prywatności & cookies
motoryzacja