kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 171 . 172 . >>
Autor Wiadomość
aniared

Posted: 23 Lis 2005 12:11:38




Jak mi znowu ktoś powie, że jestem nienormalna z obskubywaniem czekolady to
będę mówić, że może i tak, ale nie jestem w tym osamotniona :)

W kupie zawsze raźniej! ;)
Ja w ogóle nie przepadam za czekoladą - chyba, że to kawowa Milka, w
Polsce niedostępna...




Lia

Posted: 23 Lis 2005 12:33:10





Jak mi znowu ktoś powie, że jestem nienormalna z obskubywaniem czekolady to
będę mówić, że może i tak, ale nie jestem w tym osamotniona :)

Tylko nie zawsze tak sie da - np. na stoiskach w galeriach
supermarketowych maja czesto takie male marcepaniki w czekoladzie, za
male, zeby spokojnie obskubac, a i warunki takie, ze wymazanie sie
czekolada nie jest raczej wskazane :)

I to mi nasunęło ważne skojarzenie - w galeri Plazy, w sklepie z belgjskimi
czekoladkami sprzedają goły marcepan, i w małych gramaturach, i w dużych ;D





Basia

Posted: 23 Lis 2005 13:00:38




Użytkownik "Konrad Brywczyński" <http://cerbermail.com/?EPpJiWnVOQ napisał
w wiadomości

Zamierzasz sam robić sos Worcestershire? Use google, Luke.

Spodziewałeś się spotkać na tej grupie spadkobierców Lea & Perrins? ;)
A poważnie: w Necie są przepisy na sos Worcestershire. Tylko czy komuś
będzie się chciało robić, skoro jest dobry gotowy?


tutaj się ludziom żałuje przepisu na pączki, więc nie liczyłabym na
rzeczonych spadkobierców;-)

pozdrawiam
Basia

ps. sorry za małą złośliwość:-)






Theli

Posted: 23 Lis 2005 13:50:47




Już nie ma trzynastek w budżetówce?

Sa, sa, ale dopiero w styczniu. W polowie stycznia. Dokladnie 15 stycznia.

Byloby jak znalazł na marcepan ;)

No to zaszaleje ;)

th




Lia

Posted: 23 Lis 2005 13:49:12





I to mi nasunęło ważne skojarzenie - w galeri Plazy, w sklepie z belgjskimi
czekoladkami sprzedają goły marcepan, i w małych gramaturach, i w dużych ;D

No wiesz?! Ja w buzdzetowce pracuje, jak se kupie takiego marcepanu, to
pieniedzy na swieta nie wystarczy ;)

Już nie ma trzynastek w budżetówce?
Byloby jak znalazł na marcepan ;)





Nixe

Posted: 24 Lis 2005 07:22:22



W wiadomości

Dobry przepis na pączki (i wiele innych) odnajdziesz w "Kuchni
polskiej" PWE.

To nie o to chodziło (bo przepisów są setki) lecz chyba o czyjąś wypowiedź
typu: "A ja znam rewelacyjny przepis na pączki, które nie smakują jak bułka,
ale wam nie dam, ooo!" Dziecinada i tyle ;-) Jakby faktycznie ktoś miał
stracić nie wiadomo co dzieląc się tą "tajemnicą".




Konrad Brywczyński

Posted: 24 Lis 2005 07:32:26




Dobry przepis na pączki (i wiele innych) odnajdziesz w "Kuchni
polskiej" PWE.

To nie o to chodziło (bo przepisów są setki) lecz chyba o czyjąś
wypowiedź typu: "A ja znam rewelacyjny przepis na pączki, które nie
smakują jak bułka, ale wam nie dam, ooo!" Dziecinada i tyle ;-)

Widziałem. Ale zadawanie pytania o przepis łatwo dostępny też najmądrzejsze
nie jest.




JerzyN

Posted: 24 Lis 2005 07:59:29



(...)
Znacznie pozniej do uzycia weszla paryska bagietka - to juz byly czasy
Gierka i malenkie piekarenki przyosiedlowe w Warszawie; ale tu tez
moge sie
mylic.. moze to juz byly lata 80.te?
Bagietka rzeczywiście jest późniejsza, ale "bułkę paryską" pamietam

od zawsze i to chyba właśnie był odpowiednik weki :)
Zarowno "parowka" jak i "weka" byly co najmniej 2x grubsze od bagietki.
No to by się zgadzało - bułka paryska :)


A co z grubością bułki wrocławskiej?
pozdr. Jerzy




Theli

Posted: 24 Lis 2005 11:07:32




Dlaczego kosmicznej? Gdzie ona kosmiczna?

Moze dlatego: ,,Bo co by babcia powiedziala...' ?


th




Konrad Brywczyński

Posted: 24 Lis 2005 11:04:59




Przepisów łatwo dostępnych na leczo też jest całe mnóstwo,

NO dobra, ale pączki to nie czarna magia.

ale taki Waldek jednak potrafi podać tradycyjny, "jedyny", z własnymi
radami (np.
dodawanie papryki w proszku do smażonej cebuli, w żadnym przepisie
książkowym o kuchni węgierskiej tego nie wyczytałem

To chyba niewiele tych przepisów czytałaś. ;)




Krysia Thompson

Posted: 24 Lis 2005 13:39:55





Przepisów łatwo dostępnych na leczo też jest całe mnóstwo,

NO dobra, ale pączki to nie czarna magia.

ale taki Waldek jednak potrafi podać tradycyjny, "jedyny", z własnymi
radami (np.
dodawanie papryki w proszku do smażonej cebuli, w żadnym przepisie
książkowym o kuchni węgierskiej tego nie wyczytałem

To chyba niewiele tych przepisów czytałaś. ;)

A masz propozycje książki gdzie takie rzeczy są opisane?
Może sprecyzuję: nie chodzi mi o przepis w którym jest sypanie papryki do
cebuli, ale opis JAK to robić.


Jak posypywac papryka? no to tego, mozna palcami, mozna lyzeczka
:P
pardon, pardon :P

pierz
K.T. - starannie opakowana




oshin dorota bugla

Posted: 24 Lis 2005 13:42:35



Pewnego pieknego dnia 2005-11-24 14:15 flower z nienacka napisal/a:
A masz propozycje książki gdzie takie rzeczy są opisane?
Może sprecyzuję: nie chodzi mi o przepis w którym jest sypanie papryki do
cebuli, ale opis JAK to robić.

Makłowicz w ze trzech programach demonstrował.




flower

Posted: 24 Lis 2005 13:56:01





Przepisów łatwo dostępnych na leczo też jest całe mnóstwo,

NO dobra, ale pączki to nie czarna magia.

ale taki Waldek jednak potrafi podać tradycyjny, "jedyny", z własnymi
radami (np.
dodawanie papryki w proszku do smażonej cebuli, w żadnym przepisie
książkowym o kuchni węgierskiej tego nie wyczytałem

To chyba niewiele tych przepisów czytałaś. ;)

A masz propozycje książki gdzie takie rzeczy są opisane?
Może sprecyzuję: nie chodzi mi o przepis w którym jest sypanie papryki do
cebuli, ale opis JAK to robić.


Jak posypywac papryka? no to tego, mozna palcami, mozna lyzeczka

O robieniu glupich lanych klusek tez ktos napisal ze co tu mozna wymyslec,
na co Wladek mial 4-stronicowy drobnym drukiem kontrprzyklad. Wiem ze
papryka moze sie skarmelizowac, ale jak sie przed tym ustrzec nie
wyczytalem. Jestes wszechwiedzaca? No to w imieniu swoim innych lam z tej
grupy przepraszam ze wam rozmowy towarzyskie czasami glupimi pytaniami o
paczki przerywamy.




panta_rei

Posted: 13 Gru 2005 18:15:30




Dobra, jestem za pół godzinki, tylko trochę się ogarnę:P:)
Mam nadzieję, ze jak masz żonę, to ją wyślesz do koleżanki - kiepsko mi z
granatowymi cieniami na oczach:P

Spokojowo... jeszcze w pracy będzie ;-)

Pozdrawiam.



Jurek

Posted: 5 Sty 2006 11:43:45



Ja proponuje kupic oddzielnie sokowirowke oddzielnie robot

SOkowirowke mam taka:
http://www.mediasklep.pl/catalog/product_info.php?cPath=85_131&products_id=1521&osCsid=ab4c4c4db16e42c787ab5ebee280c05b
i baaaardzo ja sobie cenie :)
producent również, ale może faktycznie jest tego warta ;)






Odi

Posted: 8 Sty 2006 00:37:15



Witam wszystkich serdecznie,
jaks czas temu jadlem u znajomych cos, co oni nazywali casadia (nie wiem czy
to sie tak pisze ale w wymowie brzmialo "kasadija"). Byl to swego rodzaju
nalesnik z miesem z kurczaka (plus jakies przyprawy) i z serem. Niestety w
chwili obecnej nie jestem w stanie skontaktowac sie z gospodynią tamtego
"grillowania" i dlatego pytam tutaj: czy znacie taką potrawe i czy macie na
nią przepis? Czy jest to jakos specjalnie przygotowany nalesnik? Tamten byl
malo puszysty, cos jak tortilla z KFC.

Z gory dziekuje
Pozdraiwam,
Odi






Odi

Posted: 8 Sty 2006 01:19:01




Wystarczy wrzucic odpowiednia pisownie do google : "quesadilla". I
tlumy przepisow :)

Dziekuje serdecznie! Wlasnie w tym tkwil problem, ze nie wiedzialem jak to
sie pisze. Sprawdzalem "casa dia", "casadia", "casadya" itp... ale nic nie
znajdowalem.
Jeszcze raz serdecznie dziekuje!

Pozdrawiam,
Odi






eM eL

Posted: 8 Sty 2006 01:57:19




Wystarczy wrzucic odpowiednia pisownie do google : "quesadilla". I
tlumy przepisow :)

Dziekuje serdecznie! Wlasnie w tym tkwil problem, ze nie wiedzialem jak to
sie pisze. Sprawdzalem "casa dia", "casadia", "casadya" itp... ale nic nie
znajdowalem.

No i uwazaj, bo "quesadilla salvadorena" to slodkie ciasto (pieczone z maki
zmieszanej z serem i tluste - ale dobre!)

<<eM eL






JerzyN

Posted: 8 Sty 2006 11:03:36



Wystarczy wrzucic odpowiednia pisownie do google : "quesadilla". I
tlumy przepisow :)


Dziekuje serdecznie! Wlasnie w tym tkwil problem, ze nie wiedzialem jak to
sie pisze. Sprawdzalem "casa dia", "casadia", "casadya" itp... ale nic nie
znajdowalem.
Jeszcze raz serdecznie dziekuje!

Wystarczyło wrzucic w google - meksykańskie danie
i otrzymujesz:
http://www.traveligo.pl/e4u.php/1,ModPages/ShowPage/196/?p=1
pozdr. Jerzy




lord_craven

Posted: 12 Lut 2006 19:18:54



zbigi napisał(a):
Nooo...
Dla mnie potwierdzenie moich subiektywnych doznan smakowych, ktore
spowodowaly, ze praktycznie nie kupuje wedlin.
Mimo, ze kurde lubie kielbache.
Najbardziej naturalny to jeszcze chyba tylko salceson zostal -
przynajmniej tam widze co zjadam ;))
A najgorsze jest to, ze sery i twarogi tez juz nie sa tym czym byly
kiedys :

Poczekaj do wiosny i nie bedziesz sie takimi rzeczami zamartwial ;-)




Basia

Posted: 13 Lut 2006 13:07:08




.Jest to osiedle pracownikow leśnictwa,ze
dwadziescia
kilometrow za Goldapem.Na osiedlu wszyscy bezrobotni.

skoro pracownicy lesnictwa (raczej nadlesnictwa jak osiedle), to w jaki
spsób jednocześnie bezrobotni?

pozdrawiam
Basia






Golo

Posted: 13 Lut 2006 18:48:06





.Jest to osiedle pracownikow leÂśnictwa,ze
dwadziescia
kilometrow za Goldapem.Na osiedlu wszyscy bezrobotni.

skoro pracownicy lesnictwa (raczej nadlesnictwa jak osiedle), to w jaki
spsĂłb jednoczeÂśnie bezrobotni?

W jedynie slusznym systemie wyobraĹş sobie, budowali bloki i dla CyganĂłw:)
Komuna tak miala ze budowała osiedle dla robotników leśnych.
Dzis prace w lesie sa zmechanizowane to raz i dwa , ze nastąpiła znaczna
redukcja etatĂłw z innych powodĂłw.Ludzie zostali w tym osiedlu zapomnianym
przez boga i prawo.

Pozdrawiam, G




Basia

Posted: 14 Lut 2006 13:06:34




Użytkownik
To napewno są właśnie te kury z czterema udami :P
Ania

A matki, rodzące bliźnięta jednojajowe, ile mają ud? :P

--


kolejny raz przekonałam się - nie nalezy pić kawy przeglądając grupę:-)

pozdrawiam
Basia






Aretkka

Posted: 14 Lut 2006 13:24:14






kolejny raz przekonałam się - nie nalezy pić kawy przeglądając grupę:-)

pozdrawiam
Basia

SSZZYY ta kawa była z prądem;-)
Pozdrawiam Areta






Krysia Thompson

Posted: 16 Lut 2006 10:07:36







kolejny raz przekonałam się - nie nalezy pić kawy przeglądając grupę:-)

pozdrawiam
Basia

SSZZYY ta kawa była z prądem;-)
Pozdrawiam Areta


To jeszcze popatrz uwaznie i napisz ile ten prunt mial ud, zoltek
i blizniat...wtedy wszystko bedzie jasne :PPP

Pierz, co nie napisal nic w watku czekolady do picia, ale na
lotnisku Wnukowo pare dni temi pil czekolade, ktora go prawie
zabila...nozem ja kroic a nie pic...nie dalismy ze slubnym rady
duzej czekoladzie...to chyba byla tylko i wylacznie rozpuszczona
tabliczka czekolady...z wasow slubny ja jeszcze sobie zdrapywal
po godzinie ;P
K.T. - starannie opakowana




Basia

Posted: 21 Lut 2006 06:47:07






.Jest to osiedle pracownikow le?nictwa,ze
dwadziescia
kilometrow za Goldapem.Na osiedlu wszyscy bezrobotni.

skoro pracownicy lesnictwa (raczej nadlesnictwa jak osiedle), to w jaki
spsób jednocze?nie bezrobotni?

W jedynie slusznym systemie wyobraź sobie, budowali bloki i dla Cyganów:)
Komuna tak miala ze budowała osiedle dla robotników leśnych.
Dzis prace w lesie sa zmechanizowane to raz i dwa , ze nastąpiła znaczna
redukcja etatów z innych powodów.Ludzie zostali w tym osiedlu zapomnianym
przez boga i prawo.


Alez ja doskonale wiem jak budowano mieszkania służbowe a moje pytanie
trącało lekką przekorą, bo skoro bezrobotni to nie mogą być jednocześnie
pracownikami, a jedynie byłymi pracownikami.


pozdrawiam
Basia






Golo

Posted: 21 Lut 2006 07:17:16







.Jest to osiedle pracownikow le?nictwa,ze
dwadziescia
kilometrow za Goldapem.Na osiedlu wszyscy bezrobotni.

skoro pracownicy lesnictwa (raczej nadlesnictwa jak osiedle), to w
jaki
spsĂłb jednocze?nie bezrobotni?

W jedynie slusznym systemie wyobraÂź sobie, budowali bloki i dla
CyganĂłw:)
Komuna tak miala ze budowaÂła osiedle dla robotnikĂłw leÂśnych.
Dzis prace w lesie sa zmechanizowane to raz i dwa , ze nastÂąpiÂła znaczna
redukcja etatĂłw z innych powodĂłw.Ludzie zostali w tym osiedlu
zapomnianym
przez boga i prawo.


Alez ja doskonale wiem jak budowano mieszkania sÂłuÂżbowe a moje pytanie
trÂącaÂło lekkÂą przekorÂą, bo skoro bezrobotni to nie mogÂą byĂŚ jednoczeÂśnie
pracownikami, a jedynie byÂłymi pracownikami.

Oczywiscie, ze "byli" Teraz coraz wiecej jest takiego co było, i jest
"byłe"
TeĹź pozdrawiam
G




almadka

Posted: 1 Mar 2006 23:26:41



Przelotem w TV, nie wiem na jakim programie, widzialam dzis, jak pewna pani
robi super prosty sernik na zimno. Proporcji nie zapamietalam, ale skladniki
tak i zrobilam na oko i wyszedl calkiem calkiem.
Zaleta tego sernika jest to, ze robi sie go w zasadzie w kilka minut, nie
potrzeba miksera i jest tak prosty, ze zrobi go nawet dziecko (tak mowila ta
kobieta w tv i jestem w stanie sie z nia zgodzic).
Oto jak go wykonalam:

Na spod potrzeba troche bardzo drobno pokruszonych herbatnikow i masla -
mieszamy razem i ugniatamy w formie.

Masa serowa:
400g zmielonego twarogu

1 puszka mleka skondensowanego slodzonego ( ja wykorzystalam okolo 500g)

smietanka 30% ( ja dalam okolo 125 ml)

sok z dwoch cytryn ( teraz wiem, ze nastepnym razem dam przynajmniej o sok z
jednej cytryny wiecej, bo wyszlo troche za malo kwaskowate, za slodkie)

odrobina skorki otartej z cytryny

Twarog mieszamy z mlekiem, potem dodajemy smietanke. Mozna to wymieszac
nawet lyzka az do jednolitej konsystencji. Na koncu dodajemy sok i skorke i
mieszamy az masa zacznie gestniec ( wlasnie, dlaczego od soku z cytryny ta
masa gestenieje?- mam jakies wyrazne braki z chemii)
Wykladamy mase na spod herbatnikowy i wstawiamy do lodowki na kilka godzin.
Moj sernik nadaje sie do krojenia juz, choc minely dopiero 3 godziny.

almadka






Basia

Posted: 2 Mar 2006 13:55:51





Twarog mieszamy z mlekiem, potem dodajemy smietanke. Mozna to wymieszac
nawet lyzka az do jednolitej konsystencji. Na koncu dodajemy sok i skorke
i

mieszamy az masa zacznie gestniec ( wlasnie, dlaczego od soku z cytryny ta
masa gestenieje?- mam jakies wyrazne braki z chemii)
Wykladamy mase na spod herbatnikowy i wstawiamy do lodowki na kilka
godzin.

Moj sernik nadaje sie do krojenia juz, choc minely dopiero 3 godziny.


i nie ma tu dodatku żelatyny czy innego zagęstnika?

pozdrawiam
Basia






Anet

Posted: 2 Mar 2006 14:52:06





i nie ma tu dodatku żelatyny czy innego zagęstnika?

pozdrawiam
Basia

Oglądałam ten program to chyba była "sobota w kuchni" czy jakoś tak. Tez

byłam zdziwiona, że tam nic takiego nie ma. A Almadka sprowokowała do zakupu
produktów wiec pewnie dzisiaj zrobię.

Anet






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 171 . 172 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.933
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008