kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 171 . 172 . >>
Autor Wiadomość
Kyllyan

Posted: 28 Kwi 2006 11:10:24




Przepis na pyszną surówke z kapusty

<ciach

To może być dobre, byleby kapusta zmiękła...

No właśnie. Cały problem z kapuścianymi surówkami polega na tym, żeby

kapusta zmiękła.
Mój sposób to bardzo cienkie szatkowanie. Następnie solę i wygniatam
mocno rękami aż puści sok. Dopiero wtedy następuje ciąg dalszy
doprawiania. ;)





Akulka

Posted: 28 Kwi 2006 14:13:34



No właśnie. Cały problem z kapuścianymi surówkami polega na tym, żeby
kapusta zmiękła.
Mój sposób to bardzo cienkie szatkowanie. Następnie solę i wygniatam
mocno rękami aż puści sok. Dopiero wtedy następuje ciąg dalszy
doprawiania. ;)

~~~~~~
Trafna uwaga:P To naprawdę z surówkami ze świeżej normalnej kapusty mam
doświadczenie nikłe, no bo boje sie tej twardości:P Ponoć kapuste trzeba
wybrać odpowiednią, białą i spłaszczoną... Asekuracyjnie więc obstaję przy
"pekińce" i kiszonej. Zdarzyło mi się jeszcze zaszlachtować włoską:P

Pozdrawiam,
Akulka






Gandhi

Posted: 16 Maj 2006 17:01:31



Jako że czas najwyższy na nie nastał, mam pytanie natury zasadniczej: ogórki
zalewacie solanką wrzącą czy zimną? Ja próbowałam i tak i tak - nie wiedzieć
czemu (choć zapewne to wina samych ogórków była...) mnie wychodzą czasami
świetne a czasami gorsze bez względu na wersję.A może ktoś podzieli się
przepisem uniwersalnym? :)


Zalewam zimną soloną wodą; moja żona mówi iż najlepsze są po 24 godzinach

Michal




Gandhi

Posted: 16 Maj 2006 17:02:27



Jako że czas najwyższy na nie nastał, mam pytanie natury zasadniczej: ogórki
zalewacie solanką wrzącą czy zimną? Ja próbowałam i tak i tak - nie wiedzieć
czemu (choć zapewne to wina samych ogórków była...) mnie wychodzą czasami
świetne a czasami gorsze bez względu na wersję.A może ktoś podzieli się
przepisem uniwersalnym? :)


Zalewam zimną soloną wodą; moja żona mówi iż najlepsze są po 24 godzinach

Michal





Rysiek G.

Posted: 29 Maj 2006 08:13:09



1 małą cebulę (uwaga - jest to zajęcie, które wymaga wielu łez).

Ja zakładam okulary do pływania przy takim zajęciu - skuteczność
duża. Gdy muszę jeszcze parę cebul skroić, przydaje się pływacka
zatyczka na nos :).

Pozdr.
R.






Sowa

Posted: 29 Maj 2006 08:33:35




Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W międzyczasie ścieramy na tarce z grubymi oczkami 2 duże pieczarki (albo
3 mniejsze) i 1 małą cebulę (uwaga - jest to zajęcie, które wymaga wielu
łez).

Nosz skąd. Od jakiegoś roku gdy przypadkiem do czegoś tam cebulę starłam na
grubej tarce zamiast siekać, robię właściwie tylko tak, bo właśnie ścierana
szybko nie szczypie w oczy.
A jak ją kroję to płaczę.





Monika A. Kowalczyk

Posted: 29 Maj 2006 09:04:24




Nosz skąd. Od jakiegoś roku gdy przypadkiem do czegoś tam cebulę starłam na
grubej tarce zamiast siekać, robię właściwie tylko tak, bo właśnie ścierana
szybko nie szczypie w oczy.
A jak ją kroję to płaczę.

Znajoma babcia ma fajny sposób na powstrzymanie łez: gdy kroi cebulę,
gryzie w zębach zapałkę (oczywiście tym końcem bez łebka). Nie wiem,
dlaczego, ale to działa :)

MAK


--------------------
W polskim Internecie są setki milionów stron. My przekazujemy Tobie tylko najlepsze z nich!
http://katalog.panoramainternetu.pl/




Krystyna Chiger

Posted: 29 Maj 2006 09:13:33




Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W międzyczasie ścieramy na tarce z grubymi oczkami 2 duże pieczarki
(albo 3 mniejsze) i 1 małą cebulę (uwaga - jest to zajęcie, które
wymaga wielu łez).

Nosz skąd. Od jakiegoś roku gdy przypadkiem do czegoś tam cebulę starłam
na grubej tarce zamiast siekać, robię właściwie tylko tak, bo właśnie
ścierana szybko nie szczypie w oczy.
A jak ją kroję to płaczę.

I siekać i trzeć cebulę najlepiej przy otwartym oknie, albo nawet

(w miarę mozliwości) w ogrodzie. Gdzieś widziałam proste urządzenie,
walec z przykrywką z wprawionym ostrym jakby wiatraczkiem. Cebula
jest nim siekana w zamknięciu, kilkoma pionowymi ruchami tego
czegoś.




tapta

Posted: 29 Maj 2006 09:35:01



Użytkownik Krystyna Chiger napisał:

I siekać i trzeć cebulę najlepiej przy otwartym oknie, albo nawet
(w miarę mozliwości) w ogrodzie.

Poza tym powinna byc zimna, prosto z lodowki, to mniej paruja te
szczypiace zwiazki :)




Lia

Posted: 29 Maj 2006 09:30:27




Gdzieś widziałam proste urządzenie,
walec z przykrywką z wprawionym ostrym jakby wiatraczkiem. Cebula
jest nim siekana w zamknięciu, kilkoma pionowymi ruchami tego
czegoś.

I wychodza takie obrzydliwe niezgrabne kawałki. Tak przestrzegam, jakby
ktos miał zamiarsie skusić.



Lia

Posted: 29 Maj 2006 10:31:53





Ja przy krojonej to płaczę dopiero przy trzeciej z kolei i to dużej.
A tu nie widziałam prawie nic przez łzy. Może powinnam włączyć wyciąg? Bo nie
mam za bardzo jak kroić przy oknie. Albo faktycznie te okulary do pływania ;)))

Wyciąg, i zapalona świeczka :]



Mazurzak

Posted: 29 Maj 2006 10:33:47





Nosz skąd. Od jakiegoś roku gdy przypadkiem do czegoś tam cebulę starłam
na
grubej tarce zamiast siekać, robię właściwie tylko tak, bo właśnie
ścierana
szybko nie szczypie w oczy.
A jak ją kroję to płaczę.

Znajoma babcia ma fajny sposób na powstrzymanie łez: gdy kroi cebulę,
gryzie w zębach zapałkę (oczywiście tym końcem bez łebka). Nie wiem,
dlaczego, ale to działa :)


... o ile sie nie myle to chodzi o oddychanie buzia a nie nosem :)
ktos kiedys gdzies pisal ze mozna przetrzc mokra szmatka policzki i okolice
nosa.

pozdrawiam






Sowa

Posted: 29 Maj 2006 11:01:44





Ja przy krojonej to płaczę dopiero przy trzeciej z kolei i to dużej.
A tu nie widziałam prawie nic przez łzy. Może powinnam włączyć wyciąg? Bo
nie mam za bardzo jak kroić przy oknie. Albo faktycznie te okulary do
pływania ;)))

Ja nic nie włączam, oddycham nosem, zapałek w domu nie mam, okno różnie,
czasami otwarte także w kuchni, czasami tylko gdzie indziej.
Ale faktycznie cebulę trzymam w lodówce to zawsze zimna jest.
No ale jak zimna to czemu jak trę to nie piecze a jak siekam to piecze?




Dorota ***

Posted: 29 Maj 2006 14:15:34




, ale
chodzi mi o to, żeby ze względu na rozmiary kuchenne moje był jak
najmniejszy. I nie śmiejcie się - myślałam przez chwilę o Magic Bullet -
to, co do mnie przemawia, to mały rozmiar.

Kinga, polecam blender Brauna (teraz wchodzą bwzprzewodowe, jeszcze
praktyczniejsze). Magic Bullet ma moja sąsiadka, a zawsze pozycza ode mnie
Brauna ;-). Bullet robi ze wszystkiego papkę. Braun mięsa nie zmiele , ale
posieka, jak nie mam dużo mięsa do zmielenia (tak do pół kilograma), to
zawsze siekam Braunem i nei muszę wyciągać maszynki.


Dorota






czeremcha

Posted: 29 Maj 2006 20:24:17




No ale jak zimna to czemu jak trę to nie piecze a jak siekam to piecze?

Widocznie masz ostrą tarkę i tępy nóż ;)

Albo nóż o grubej klindze.

Ania





kasia maruda

Posted: 29 Maj 2006 22:24:48




[...]

Ja przy krojonej to płaczę dopiero przy trzeciej z kolei i to dużej.
A tu nie widziałam prawie nic przez łzy. Może powinnam włączyć wyciąg? Bo
nie

mam za bardzo jak kroić przy oknie. Albo faktycznie te okulary do pływania
;)))


Najlepsze chyba są soczewki kontaktowe: zero podrażnień przy kilkakrotnym
obieraniu i krojeniu 20 kilogramów cebuli :) Ale tego (wady wzroku) nie
życzę nikomu.

- -
pzdr
kasia maruda






Ewa (siostra Ani) N.

Posted: 29 Maj 2006 22:46:24





Ja przy krojonej to płaczę dopiero przy trzeciej z kolei i to dużej.


Najlepsze chyba są soczewki kontaktowe: zero podrażnień przy kilkakrotnym

obieraniu i krojeniu 20 kilogramów cebuli :)

Najwyrazniej nie nosisz soczewek kontaktowych...







Pokonewka

Posted: 5 Cze 2006 06:40:36



Wiem, wiem ze to brzmi jak swietokradztwo, ale sytuacja mnie zmusza
do zamówienia sushi przez telefon.

Czy ktos eksperymentowal z taka usluga i moze ew. polecic lub
odradzic jakies konkretne miejsce?

Dziekuje,
Ewka





turecky

Posted: 5 Cze 2006 07:14:38




Wiem, wiem ze to brzmi jak swietokradztwo, ale sytuacja mnie zmusza

Czy ktos eksperymentowal z taka usluga i moze ew. polecic lub
odradzic jakies konkretne miejsce?=20

Dziekuje,=20
Ewka

polecam http://www.sushi77.com






Iwona_s

Posted: 5 Cze 2006 08:10:33




Moja druga żona też tak zrobiła i jest kłopot z dorosłymi - nie jedzą
wielu smacznych potraw...

Tata nie mial wplywu na posilki? Najlepiej zwalic problem z wychowaniem na
kogos, a pozniej miec pretensje.

Najstarszemu wmawiała nielubienie mleka - nie chciało jej się chodzic do
sąsiada po mleko, a chłopakowi aż oczy śmiały się do mleka itd...

... ta, a tata patrzyl spokojnie na te spragnione mleka oczy dziecka ...
zamiast sam przyniesc.

Baby to potwory...

Oj, widze, ze masz symptom mezczyzny niedowartosciowanego, a moze i...
porzuconego?
Chyba nalezysz do ludzi, ktorzy nie powinni zakladac rodziny.




BasiaBjk

Posted: 5 Cze 2006 08:27:19



[ciach]

Nie karm trolla, szkoda czasu i energii.



Panslavista

Posted: 5 Cze 2006 08:36:22





Moja druga żona też tak zrobiła i jest kłopot z dorosłymi - nie jedzą
wielu smacznych potraw...

Tata nie mial wplywu na posilki? Najlepiej zwalic problem z wychowaniem na
kogos, a pozniej miec pretensje.

Najstarszemu wmawiała nielubienie mleka - nie chciało jej się chodzic do
sąsiada po mleko, a chłopakowi aż oczy śmiały się do mleka itd...

... ta, a tata patrzyl spokojnie na te spragnione mleka oczy dziecka ...
zamiast sam przyniesc.

Gdy nie miał dyżuru to chodził...
Baby to potwory...

Oj, widze, ze masz symptom mezczyzny niedowartosciowanego, a moze i...
porzuconego?
Chyba nalezysz do ludzi, ktorzy nie powinni zakladac rodziny.

Teraz też tak myślę, powinieniem zostać w stanie bezżennym...
Byłbym wolny!!!!!!!!!!!!! :-P))))))))))))))))
I kochany!!!





Viper

Posted: 5 Cze 2006 11:20:36




Wiem, wiem ze to brzmi jak swietokradztwo, ale sytuacja mnie zmusza
do zamówienia sushi przez telefon.

Czy ktos eksperymentowal z taka usluga i moze ew. polecic lub
odradzic jakies konkretne miejsce?

Dziekuje,
Ewka



Polecam www.sushi.pl - sa na ul. Francuskiej (Saska Kepa) - bylem na
miejscu, zamawialem pare razy i nie narzekam :-).




Jerzy Nowak

Posted: 5 Cze 2006 11:57:45



Wiem, wiem ze to brzmi jak swietokradztwo, ale sytuacja mnie zmusza
do zamówienia sushi przez telefon.

Czy ktos eksperymentowal z taka usluga i moze ew. polecic lub
odradzic jakies konkretne miejsce?

Spamerzy na start.
;-)
pozdr. Jerzy




Pokonewka

Posted: 5 Cze 2006 11:59:22





Spamerzy na start.
;-)
pozdr. Jerzy

???
Chyba nie rozumiem...

Ewka





Jerzy Nowak

Posted: 5 Cze 2006 12:01:40



[ciach]

Nie karm trolla, szkoda czasu i energii.

Czasami trzeba do tego konsekwencji użyć.
;-)
pozdr. wybiórczo Jerzy




Jerzy Nowak

Posted: 5 Cze 2006 12:04:11




Spamerzy na start.
;-)
pozdr. Jerzy

???
Chyba nie rozumiem...

Wejdź do archiwum.
pozdr. Jerzy




Panslavista

Posted: 5 Cze 2006 12:17:35




[ciach]

Nie karm trolla, szkoda czasu i energii.

Czasami trzeba do tego konsekwencji użyć.
;-)
pozdr. wybiórczo Jerzy

Ktoś te plonkujące i judzące nazwał tutaj heterią... Nie zgadzam się z tym ,
choć na pierwszy rzut głazem tak wyglądają...





Jerzy Nowak

Posted: 5 Cze 2006 12:20:39



Ktoś te plonkujące i judzące nazwał tutaj heterią... Nie zgadzam się z
tym , choć na pierwszy rzut głazem tak wyglądają...

Przeżyliśmy Dzudzu przeżyjemy i ciebie.
;-)
pozdr. Jerzy




Panslavista

Posted: 5 Cze 2006 12:22:09




Ktoś te plonkujące i judzące nazwał tutaj heterią... Nie zgadzam się z
tym , choć na pierwszy rzut głazem tak wyglądają...

Przeżyliśmy Dzudzu przeżyjemy i ciebie.
;-)
pozdr. Jerzy

Jak umrę.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 171 . 172 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 1.056
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008