samochody
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | logistyka
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / A w czym smażycie dżemy, powidła itepe
Autor Wiadomość
michalek

Posted: 22 Cze 2008 05:30:00



Sezon przetworów zaczął się i jak zwykle brakuje mi garnków,
w których mogę smażyć dżemy. Cos muszę dokupić.
Aktualnie używam tzw. "gęsiarki" b.starej z dość grubej blachy
szkliwionej.
Ale teraz w sjkepach widzę jedynie z takiej blachy-cienizny
że pewnie wszystko by się przypalało.
Stoję przed wyborem - podłużny garnek ze stali nierdzewnej (b.drogi),
podłużny "kociołek" z żeliwa (moja Pani go nie podniesie - będę musiał
jej wstawiać na kuchenkę) lub szukanie dużej gęsiarki "w starym
wykonaniu" (czyli gruba blacha).

Jakie są Wasze doświadczenia, w czym robicie dżemy i powidła.
Dzemy to jeszcze krótko się gotuje (chociaż ja robie często takie
długo odparowywane - podobnie jak powidła - bez żelfixów)
no ale kilkudniowe powidła to już garnek musi być wygodny.

M





ikselk@gazeta.pl

Posted: 22 Cze 2008 11:43:33




Sezon przetworów zaczął się i jak zwykle brakuje mi garnków,
w których mogę smażyć dżemy. Cos muszę dokupić.
Aktualnie używam tzw. "gęsiarki" b.starej z dość grubej blachy
szkliwionej.
Ale teraz w sjkepach widzę jedynie z takiej blachy-cienizny
że pewnie wszystko by się przypalało.

Ale czemu? - skoro zrobisz powidła w lekko uchylonym piekarniku, 100 st,
powolutku (tak trzeba), to niby jak ma się przypalić?


Stoję przed wyborem - podłużny garnek ze stali nierdzewnej (b.drogi),
podłużny "kociołek" z żeliwa (moja Pani go nie podniesie - będę musiał
jej wstawiać na kuchenkę) lub szukanie dużej gęsiarki "w starym
wykonaniu" (czyli gruba blacha).


Też robię w gęsiarce. Nie ma problemu u nas z kupieniem - często widuję w
sklepach z tradycyjnymi akcesoriami kuchennymi. Sa też takie sklepy przy
miejskim targowisku - ludzie szukają dobrych, sprawdzonych rzeczy.
Inna opcja: a Makro sa duże, płaskie, masywne, nierdzewne rondle z 1-2
uszami i grubym dnem. Dość drogie - te duże - ale warto zainwestowac w
wygodę i trwałość. Moja gęsiarka ma już lekkie spękania, więc chyba udam
się po taki rondel.




Krystyna Chiger

Posted: 22 Cze 2008 11:59:00



Użytkownik michalek napisał:
(...)
no ale kilkudniowe powidła to już garnek musi być wygodny.

W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.





michalek

Posted: 22 Cze 2008 13:14:33



W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.

Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.

Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie
M
ps. ekologiem nie jestem, ale ogólnie nie lubię
marnotrawienia zasobów (jakichkolwiek).





ikselk@gazeta.pl

Posted: 22 Cze 2008 13:27:43




W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.

Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.

Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie
M
ps. ekologiem nie jestem, ale ogólnie nie lubię
marnotrawienia zasobów (jakichkolwiek).

Mylisz się: ciepło w piekarniku krąży wokół naczynia, ogrzewając je ze
wszystkich stron i zanim uleci, jest lepiej wykorzystane, niż kiedy
ogrzewasz samo dno garnka, a pozostałe ciepło sobie od razu ulatuje w
powietrze.




ikselk@gazeta.pl

Posted: 22 Cze 2008 13:28:35





W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.

Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.
Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie
M
ps. ekologiem nie jestem, ale ogólnie nie lubię
marnotrawienia zasobów (jakichkolwiek).

Mylisz się: ciepło w piekarniku krąży wokół naczynia, ogrzewając je ze
wszystkich stron i zanim uleci, jest lepiej wykorzystane, niż kiedy
ogrzewasz samo dno garnka, a pozostałe ciepło sobie od razu ulatuje w
powietrze.

...i jescze: ogrzanie piekarnika do 100 st nie wymaga aż tak wielkiej
ilości energii, jak typowe pieczenie.




Krystyna Chiger

Posted: 23 Cze 2008 11:24:34



Użytkownik michalek napisał:
W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.
Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.

Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie

Kuchenka i piekarnik są elektryczne. Na zdrowy babski rozum wydaje
mi się, że ogrzewanie ze wszystkich stron jest bardziej ekonomiczne
niż podgrzewanie tylko dna, ale nie potrafię tego przeliczyć.
Tak czy tak przeważą oszczędność mojego czasu, którego nie tracę
na mieszanie powideł.




ikselk@gazeta.pl

Posted: 23 Cze 2008 13:23:38




Użytkownik michalek napisał:
W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.
Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.
Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie

Kuchenka i piekarnik są elektryczne. Na zdrowy babski rozum wydaje
mi się, że ogrzewanie ze wszystkich stron jest bardziej ekonomiczne
niż podgrzewanie tylko dna, ale nie potrafię tego przeliczyć.

Tłumaczyłam to samo wyżej :-)
Czyli się zgadzamy - już dwie.

Tak czy tak przeważą oszczędność mojego czasu, którego nie tracę
na mieszanie powideł.

I o to właśnie chodzi.




Waldemar Krzok

Posted: 24 Cze 2008 05:57:34




Użytkownik michalek napisał:
W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.
Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.
Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie
Kuchenka i piekarnik są elektryczne. Na zdrowy babski rozum wydaje
mi się, że ogrzewanie ze wszystkich stron jest bardziej ekonomiczne
niż podgrzewanie tylko dna, ale nie potrafię tego przeliczyć.

Tłumaczyłam to samo wyżej :-)
Czyli się zgadzamy - już dwie.

Tak czy tak przeważą oszczędność mojego czasu, którego nie tracę
na mieszanie powideł.

I o to właśnie chodzi.

tylko michałek tą radę to może sobie na ścianie powiesić. Piekarnika
gazowego nie da się na ogół ustawić na temperaturę rzędu 100 stopni. Co
nie zmienia faktu, że w piekarniku powidła lepiej wychodzą. Rodzice
mieli do tego (m.in.) celu ekstra stary (przedwojenny !) piekarnik
elektryczny.

Waldek




Panslavista

Posted: 24 Cze 2008 07:14:48





Da się ustawić na niemal dowolną temperaturę wyższą od otoczenia, do
maksimum wydajności palnika i gazu. Nie ma tylko stabilizacji temperatury
oraz część gazu spala się na parę wodną, co powoduje wysycenie w komorze
piekarnika - trzeba uchylić drzwiczki (założyć blachę pod pokrętła. Można
też użyć termometru elektronicznego do określenia temperatury wewnątrz, o
ile nie ma bimetalicznego na szybie drzwiczek piekarnika.
Niezaprzeczalnie termoobieg ma dużą przewagę nad palnikiem gazowym -
usuwa pary...






Panslavista

Posted: 24 Cze 2008 08:29:49




Użytkownik michalek napisał:
W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.
Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.
Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie

Kuchenka i piekarnik są elektryczne. Na zdrowy babski rozum wydaje
mi się, że ogrzewanie ze wszystkich stron jest bardziej ekonomiczne
niż podgrzewanie tylko dna, ale nie potrafię tego przeliczyć.
Tak czy tak przeważą oszczędność mojego czasu, którego nie tracę
na mieszanie powideł.

Bardzo przydatny jest piekarnik do chleba - ma opcję - marmolada. Ja
korzystam z niego w ten sposób odparowywuje mieszajac - gdy mam wolny czas
- kiedy trzeba je włożyć do słoików - wkładam do foremki na chleb i
załączam funkcję - po zakonczeniou dostaje sygnał, nakładam do słoików i
zakręcam - dla pewnosci krótko jeszcze pasteryzuję, a do formy następna
porcję - aż do zakończenia pracy.
Można też dać świeże owoce i cukier żelujący.

Dzisiaj poszła do zamrożenia pierwsza partia groszku cukrowego wyłuskanego
rano przeze mnie, woreczki śnniadaniowe i zgrzewarka z odsysaniem powietrza
produkcji radzieckiej jeszcze, kupiona pod PeKiNem...




Panslavista

Posted: 24 Cze 2008 08:30:29





Użytkownik michalek napisał:
W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.
Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.
Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie

Kuchenka i piekarnik są elektryczne. Na zdrowy babski rozum wydaje
mi się, że ogrzewanie ze wszystkich stron jest bardziej ekonomiczne
niż podgrzewanie tylko dna, ale nie potrafię tego przeliczyć.

Tłumaczyłam to samo wyżej :-)
Czyli się zgadzamy - już dwie.

Tak czy tak przeważą oszczędność mojego czasu, którego nie tracę
na mieszanie powideł.

I o to właśnie chodzi.

Lenistwo babskie - kosztowna rzecz.




ikselk@gazeta.pl

Posted: 24 Cze 2008 08:41:17






Użytkownik michalek napisał:
W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.
Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.
Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie

Kuchenka i piekarnik są elektryczne. Na zdrowy babski rozum wydaje
mi się, że ogrzewanie ze wszystkich stron jest bardziej ekonomiczne
niż podgrzewanie tylko dna, ale nie potrafię tego przeliczyć.

Tłumaczyłam to samo wyżej :-)
Czyli się zgadzamy - już dwie.

Tak czy tak przeważą oszczędność mojego czasu, którego nie tracę
na mieszanie powideł.

I o to właśnie chodzi.

Lenistwo babskie - kosztowna rzecz.

A Ty byś chciał zajeździć babę w domu, jak nic. A jak jest za długo młoda,
to już istne zgorszenie... ani chybi z lenistwa.
:-




Panslavista

Posted: 24 Cze 2008 09:49:20





A Ty byś chciał zajeździć babę w domu, jak nic. A jak jest za długo młoda,
to już istne zgorszenie... ani chybi z lenistwa.

E tam, ale próżno szukać w babinie rozsądku. Dawniej, gdy trudno było
cokolwiek dobrego kupić, bo, albo kasy nie było, gdy rzecz była "rzucona" na
rynek, albo była niedostępna - kierowana tylko do ściśle określonej grupy
odbiorców, niedostępna na "wolnym" rynku (nie ważne teraz, kto te granice
zakreślał, władze czy łapówy, system taki był, łapownictwo było wbudowane w
niego - stanowiska "chlebowe" dla samych swoich.
Miałem kilka "zbiegów okoliczności" - kasa zbiegła się z rzutem na
rynek, a później z wielokrotnymi rekompensatami i wyrównaniami - wtedy np.
kupiłem garnki aluminiowe o dużej pojemności - doskonałe do takich operacji.
Niestety, umówiłem, się ze sprzedawcą, że na drugi dzień kupię więcej, w tym
garnek niski, ale o dużej średnicy, z tym, że w domu usłyszałem babskie
"bede - nie bede" i do dzisiaj żałuję wielu straconych w ten sposób rzeczy,
w tym i ostatniej kobiety, gdyż spieniłem się wewnętrznie na ten słowny
argument - straciłem dziecko...
Po tych latach wiem jedno - kobiety nie mają wyobraźni, oczywiście jedne
więcej, inne mniej... Od dziecko mnie to biło...
Teraz powoli ona bierze się za te gary - pokonała wewnętrzny sprzeciw na
"pomysły chłopskie" i wychodzi jej na to, ze lepiej dwa dni pracy z
Fenomenem i garami, niż miesiąc po 5 litrów dziennie...
Powiedzcie mi, gdzie takie aluminowe i do tego nowe gary od 10 do 100
litrów pojemności można kupić, bo te z czarodziejskiej stali 18/10 są GWno
warte.






ikselk@gazeta.pl

Posted: 24 Cze 2008 11:38:09




Po tych latach wiem jedno - kobiety nie mają wyobraźni, oczywiście jedne
więcej, inne mniej...

Nie wiesz zbyt wiele o kobietach, choć Ci się wydaje inaczej. Nie znasz
mojej wyobraźni - zupełnie byś padł, z wrażenia :-)))

Powiedzcie mi, gdzie takie aluminowe i do tego nowe gary od 10 do 100
litrów pojemności można kupić, bo te z czarodziejskiej stali 18/10 są GWno
warte.

Aluminiowe do kwasów? Eeee...




Panslavista

Posted: 24 Cze 2008 12:33:27





Po tych latach wiem jedno - kobiety nie mają wyobraźni, oczywiście
jedne
więcej, inne mniej...

Nie wiesz zbyt wiele o kobietach, choć Ci się wydaje inaczej. Nie znasz

mojej wyobraźni - zupełnie byś padł, z wrażenia :-)))

Powiedzcie mi, gdzie takie aluminowe i do tego nowe gary od 10 do 100
litrów pojemności można kupić, bo te z czarodziejskiej stali 18/10 są
GWno
warte.

Aluminiowe do kwasów? Eeee...

To nie miedź, aluminium mocno reaguje z zasadami, utlenione powierzchnie są
na kwasy dość odporne. Ale przewodzeniem ciepła i masą biją o głowę
stalowe - trudno byłoby dźwignąć gar stalowy o takich samych parametrach jak
aluminmiowy. Oczywiście, gdyby i ścianki były potrójne...






Panslavista

Posted: 24 Cze 2008 13:36:01





Po tych latach wiem jedno - kobiety nie mają wyobraźni, oczywiście
jedne
więcej, inne mniej...

Nie wiesz zbyt wiele o kobietach, choć Ci się wydaje inaczej. Nie znasz
mojej wyobraźni - zupełnie byś padł, z wrażenia :-)))

E tam, w dobrym mnie niczym nie zaskocżą.

Na słomie, ach na słomie
To życie istny raj...






Panslavista

Posted: 24 Cze 2008 17:21:58





Użytkownik michalek napisał:
W piekarniku w jednorazowych blachach do pieczenia.
Noigdy nie wykorzystywałem do tego celu piekarnika.
Pomysł jakis jest, ale chyba mocno nieekonomiczny.
Ilość ciapła (gazu) jaka trzeba dostarczyc do piekarnika
pewnie kilkakrotnie przewyższa ilość ciepła zużyta do
podgrzania klasycznie
Kuchenka i piekarnik są elektryczne. Na zdrowy babski rozum wydaje
mi się, że ogrzewanie ze wszystkich stron jest bardziej ekonomiczne
niż podgrzewanie tylko dna, ale nie potrafię tego przeliczyć.

Tłumaczyłam to samo wyżej :-)
Czyli się zgadzamy - już dwie.

Tak czy tak przeważą oszczędność mojego czasu, którego nie tracę
na mieszanie powideł.

I o to właśnie chodzi.

tylko michałek tą radę to może sobie na ścianie powiesić. Piekarnika
gazowego nie da się na ogół ustawić na temperaturę rzędu 100 stopni. Co
nie zmienia faktu, że w piekarniku powidła lepiej wychodzą. Rodzice
mieli do tego (m.in.) celu ekstra stary (przedwojenny !) piekarnik
elektryczny.

Waldek

Jest też tradycyjny sposób - duża blacha na wypieki z burtami - nasypać
piachu, wygrzaś go - trochę śmierdzi na początku, postawić blachę na
palniku, a na niej odpowiedni garnek z marmolada czy powidłem. Bez
mieszania jednak się nie obejdzie.




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.593
miniBB.net © ręceprecz odtybetu 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria ręceprecz odtybetu foto cyfrowe multi 2008 ręceprecz ręceprecz odtybetu