kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron |

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Czy aby sorowki sa tak zdrowe?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Tomasz

Posted: 21 Lip 2009 21:59:37



Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do posilku
sorowki?
Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat temu.
Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo sie
warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).Owszem bywaly
jarzyny na surowo jak pomidory, mizeria, salata zielona ale nie wylacznie.
Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka szparagowa,
kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w zadnej restauracji,
barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.

--
Tomasz






lemonka

Posted: 22 Lip 2009 00:11:06





Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat
temu.


Nieeeee, surówki są w Polsce dużo dłużej. A surowe - raczej nie z
Ameryki tylko z basenu MŚ.

Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo
sie

warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).

No nie! A surówka z marchwi? Białej kapusty? Kiszonej kapusty? Młodego
groszku? Selera z jabłkiem? W moim dzieciństwie do obiadu zawsze były
co najmniej 3 surówki. Surówki, nie sałatki!

Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka
szparagowa,

kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w zadnej
restauracji,

barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.

Jasne, że nie. Bo trzeba je mieć przygotowane wcześniej. A posiekać
surowiznę można w kilka minut i natychmiast podać.
P.S. Marchew zasmażana? Ćwikła na gorąco?

A odpowiedź na pytanie zawarte w tytule sam sobie daj: a widziałeś
kiedy, żeby surówki kaszlały?





Panslavista

Posted: 22 Lip 2009 03:13:07




Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku

sorowki?
Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat temu.
Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo sie
warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).Owszem bywaly
jarzyny na surowo jak pomidory, mizeria, salata zielona ale nie wylacznie.
Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka szparagowa,
kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w zadnej
restauracji,

barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.

Ha! Bo tego nie przywiozą jako półproduktu - wożą jedynie ziemniaki z
obieralni. A to znaczy, że potrzebny sprzęt i miejsce oraz paru ludziów do
arbeitowania...






Panslavista

Posted: 22 Lip 2009 03:16:25





P.S. Marchew zasmażana? Ćwikła na gorąco?

Owszem, jest marchew zasmażana tylko nazywa się duszona i nie musi być z
groszkiem. Podobnie podawano kalarepę i brukiew, a nawet buraczki zasmażane.






Władysław Łoś

Posted: 22 Lip 2009 04:26:56




Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do posilku
sorowki?

A skąd to pytanie?

Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat temu.

Moda na surówki i propagowanie surówek jako bardziej wartościwoego
sposobu podawania warzyw niż po ugotowaniu, zaczęła się w Polsce przed
II wojną.

Władysław




Misiek

Posted: 22 Lip 2009 06:56:51




Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku sorowki?
Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat temu.
Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo sie
warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).Owszem bywaly
jarzyny na surowo jak pomidory, mizeria, salata zielona ale nie wylacznie.
Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka szparagowa,
kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w zadnej
restauracji, barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.


Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki (marchewka tarta z jablkiem, surowka z
kiszonej kapusty, mylnie zane salatki z surowych warzyw.. to przeciez tak na
prawde surowki), jak i rowniez warzywa duszone i gotowane. Aktualnie w
szanopwanych restauracjach jak i w wielu barach podaje sie warzywa gotowane
na parze (zdrowe hehehe), ale i kapuste zasmazana, kalafiora gotowanego
(trudno o dobrze ugotowanego... lubia rozgotowywac na potege), brokuly,
szpinak duszony, machewke z groszkiem duszona, kapuste zasmazana, buraczki
na cieplo i wiele wiele innych. Obok nich "kruluja" niesmiertelne zestawy
surowek...





Misiek

Posted: 22 Lip 2009 07:02:26





Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku sorowki?
Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat temu.
Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo sie
warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).Owszem bywaly
jarzyny na surowo jak pomidory, mizeria, salata zielona ale nie
wylacznie. Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka
szparagowa, kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w
zadnej restauracji, barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.


Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki (marchewka tarta z jablkiem, surowka z
kiszonej kapusty, mylnie zane salatki z surowych warzyw.. to przeciez tak
na prawde surowki), jak i rowniez warzywa duszone i gotowane. Aktualnie w
szanopwanych restauracjach jak i w wielu barach podaje sie warzywa
gotowane na parze (zdrowe hehehe), ale i kapuste zasmazana, kalafiora
gotowanego (trudno o dobrze ugotowanego... lubia rozgotowywac na potege),
brokuly, szpinak duszony, machewke z groszkiem duszona, kapuste zasmazana,
buraczki na cieplo i wiele wiele innych. Obok nich "kruluja" niesmiertelne
zestawy surowek...

królują miało być oczywiście hehehe

sorki za blad
i kapusta zasmazana sie 2 razy pojawila z rozpedu :-))





Stokrotka

Posted: 22 Lip 2009 08:02:19



...Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo sie
warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco)....

Pewnie miałeś dostęp do surowizny w innej formie, np. prosto z kszaka itp.
Po co coś specjalnie podawać, jak można zjeść tak po prostu.





Misiek

Posted: 22 Lip 2009 08:23:07




...Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo
sie warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco)....

Pewnie miałeś dostęp do surowizny w innej formie, np. prosto z kszaka itp.
Po co coś specjalnie podawać, jak można zjeść tak po prostu.


--
(tekst w nowej ortografi: ó-u, ch-h, rz-ż lub sz, -ii - -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl

Jesteś niekonsekwentna :-)))
Powinnaś - zgodnie z twoim motto_ napisać:
" Ortografia to NAWYK, czensto nielogiczny, ktury lódzie ocienrzali
ómysłowo, narzucajom bezmyślnie nastempnym pokoleniom"





flower

Posted: 22 Lip 2009 11:01:56



Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku

sorowki?

Ostatnio wiozłem autostopowiczkę która pracuje u Chińczyków. Mówi że jedzą
bardzo dużo surówek; w ogóle interesują się tym co jedzą i starają się jeść
zdrowo.

Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat temu.

Kilkanaście lat temu to był środek lat dziewięćdziesiątych. Czy aby na pewno
nie chodzi ci o przynajmniej kilkadziesiąt?




Władysław Łoś

Posted: 22 Lip 2009 17:29:41




Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku sorowki?
Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat temu.
Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo sie
warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).Owszem bywaly
jarzyny na surowo jak pomidory, mizeria, salata zielona ale nie wylacznie.
Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka szparagowa,
kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w zadnej
restauracji, barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.


Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki

Nie zawsze. Jeszcze w początku XX wieku były nie znane.

Władysław




qbaphoto@googlemail.com

Posted: 22 Lip 2009 18:00:35




Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku sorowki?


Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki
surowek...

hahahahaha kiedy w latach 80-siatych wyladowalem w USA na obiedzie,
myslalem ze to przyjecie dla kaczek. Wielka okragla taca z surowy
seler w lodygach, pieczarki , ogorki ze skorka, mloda marchew itd dwa
maczadla z sosami . Do tego kurczak w slodkim bbq, a jako zupa w duzej
misce znowu polsurowe jarzyny z krewetkami i ochlapy z rakow.
W Polsc tez pracowalem, ale w pracy nie bylo obiadow, wyskakiwalo sie
na flaki brrr, naplucka na kwasno-obrzydliwosc. W zadnej knajpie nie
bylo sald barow, a zwiedzilem i sporo. Wszedzie krolowala gotowana
kapucha i buraki z octu, a jeszcze przysiadali sie w knajpie obcy
ludzie do mojego stolika i kopcili mi papierochami do jedzenia. To by
bylo na tyle.
PS. Nawt na zadnej uczcie weselnej nie podawano zestawu surowych
salat. Widocznie sa jakies dwie inne Polski.
Pozdrawiam




Misiek

Posted: 23 Lip 2009 05:42:51





Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku sorowki?
Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat
temu.
Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo sie
warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).Owszem
bywaly
jarzyny na surowo jak pomidory, mizeria, salata zielona ale nie
wylacznie.
Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka
szparagowa,
kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w zadnej
restauracji, barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.


Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki

Nie zawsze. Jeszcze w początku XX wieku były nie znane.

Władysław

Jasne.. a w 19-tym to dopiero... a w 18-tym?? hehehe





Misiek

Posted: 23 Lip 2009 05:47:00





Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku sorowki?


Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki
surowek...

hahahahaha kiedy w latach 80-siatych wyladowalem w USA na obiedzie,
myslalem ze to przyjecie dla kaczek. Wielka okragla taca z surowy
seler w lodygach, pieczarki , ogorki ze skorka, mloda marchew itd dwa
maczadla z sosami . Do tego kurczak w slodkim bbq, a jako zupa w duzej
misce znowu polsurowe jarzyny z krewetkami i ochlapy z rakow.
W Polsc tez pracowalem, ale w pracy nie bylo obiadow, wyskakiwalo sie
na flaki brrr, naplucka na kwasno-obrzydliwosc. W zadnej knajpie nie
bylo sald barow, a zwiedzilem i sporo. Wszedzie krolowala gotowana
kapucha i buraki z octu, a jeszcze przysiadali sie w knajpie obcy
ludzie do mojego stolika i kopcili mi papierochami do jedzenia. To by
bylo na tyle.
PS. Nawt na zadnej uczcie weselnej nie podawano zestawu surowych
salat. Widocznie sa jakies dwie inne Polski.
Pozdrawiam

U mnie w domu zawsze sie jadalo... a w Polsce mieszkalem i nadal mieszkam
:-)))
Fakt, ze krolowaly jednak gotowane warzywa, jednak salata, pomidory,
mizeria, surowka z kiszonej kapusty itp zawsze byly...
Piszesz o barach "szybkiej" obslugi? hehehe
plucka na kwasno? fakt, sredni rarytas, ale flaki? Pycha :-)
Cynaderki... jak dobrze byly zrobone to... mniam
O niesmiertelnym "bigosie na winie", fasolce "po bretonsku", golabkach...
nie wspominam hehehe
Bigos mozna bylo jesc tylko w sprawdzonych miejscach, fasolke rowniez, a
golabki czesto rafialy sie "z niespodzianka" :-)





Władysław Łoś

Posted: 23 Lip 2009 06:09:28





Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki

Nie zawsze. Jeszcze w początku XX wieku były nie znane.

Władysław

Jasne.. a w 19-tym to dopiero... a w 18-tym?? hehehe

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi?

Władysław




Panslavista

Posted: 23 Lip 2009 06:19:49






Czy ktos z Was wie czy w tradycyjnej kuchni chinskiej podaje sie do
posilku sorowki?
Mam wrazenie ze moda na sorowki przyszla z Ameryki kilkanascie lat
temu.
Przynajmniej w moim dziecinstwie i mlodosci wszedzie w Polsce jadlo
sie

warzywa gotowane, duszone (w kazdym razie zawsze na goraco).Owszem
bywaly
jarzyny na surowo jak pomidory, mizeria, salata zielona ale nie
wylacznie.
Obecnie warzyw na goraco (ćwikła, marchewka zasmazana, fasolka
szparagowa,
kalafior, szpinak, kapusta zasmazana itp) nie spotkasz w zadnej
restauracji, barze czy stolowce, chyba ze w barze mlecznym.


Zmien bary :-))
zmien restauracje...
stoluj sie w domu...
pisz poprawnie (sUrówki)...
W Polsce jadalo sie zawsze surowki

Nie zawsze. Jeszcze w początku XX wieku były nie znane.

Władysław

Jasne.. a w 19-tym to dopiero... a w 18-tym?? hehehe

To skąd wzieła się cebula, czosnek, mięta zielona - doskonała do bzdzika,
pierogów i mięs. Skąd owoce?






jadrys

Posted: 23 Lip 2009 08:11:14





U mnie w domu zawsze sie jadalo... a w Polsce mieszkalem i nadal
mieszkam :-)))
Fakt, ze krolowaly jednak gotowane warzywa, jednak salata, pomidory,
mizeria, surowka z kiszonej kapusty itp zawsze byly...
Piszesz o barach "szybkiej" obslugi? hehehe
plucka na kwasno? fakt, sredni rarytas, ale flaki? Pycha :-)



Jaki fakt? Jaki średni? Np. dla minie wyżej stoją w hierarchii smaków od
flaków , a dobrze przyrządzone są wręcz rarytasem.




Misiek

Posted: 23 Lip 2009 10:52:04






U mnie w domu zawsze sie jadalo... a w Polsce mieszkalem i nadal mieszkam
:-)))
Fakt, ze krolowaly jednak gotowane warzywa, jednak salata, pomidory,
mizeria, surowka z kiszonej kapusty itp zawsze byly...
Piszesz o barach "szybkiej" obslugi? hehehe
plucka na kwasno? fakt, sredni rarytas, ale flaki? Pycha :-)



Jaki fakt? Jaki średni? Np. dla minie wyżej stoją w hierarchii smaków od
flaków , a dobrze przyrządzone są wręcz rarytasem.


sredni smak w tamtych czasach... Flaki nieporownywalnmie lepsze





Panslavista

Posted: 23 Lip 2009 12:51:57







U mnie w domu zawsze sie jadalo... a w Polsce mieszkalem i nadal
mieszkam

:-)))
Fakt, ze krolowaly jednak gotowane warzywa, jednak salata, pomidory,
mizeria, surowka z kiszonej kapusty itp zawsze byly...
Piszesz o barach "szybkiej" obslugi? hehehe
plucka na kwasno? fakt, sredni rarytas, ale flaki? Pycha :-)



Jaki fakt? Jaki średni? Np. dla minie wyżej stoją w hierarchii smaków od
flaków , a dobrze przyrządzone są wręcz rarytasem.


sredni smak w tamtych czasach... Flaki nieporownywalnmie lepsze

Lepsze. Ale dudki, jezeli dobrze zrobione nie są złe. Zwłaszcza zalewajka na
dudkach.






jadrys

Posted: 23 Lip 2009 14:37:56






U mnie w domu zawsze sie jadalo... a w Polsce mieszkalem i nadal
mieszkam :-)))
Fakt, ze krolowaly jednak gotowane warzywa, jednak salata, pomidory,
mizeria, surowka z kiszonej kapusty itp zawsze byly...
Piszesz o barach "szybkiej" obslugi? hehehe
plucka na kwasno? fakt, sredni rarytas, ale flaki? Pycha :-)



Jaki fakt? Jaki średni? Np. dla minie wyżej stoją w hierarchii smaków
od flaków , a dobrze przyrządzone są wręcz rarytasem.


sredni smak w tamtych czasach... Flaki nieporownywalnmie lepsze

Ja wybrałbym płucka.. Szkoda tylko że nigdzie nie można ich kupić i
samemu ugotować..




Dariusz K. Ładziak

Posted: 25 Lip 2009 03:56:14



Użytkownik jadrys napisał:


U mnie w domu zawsze sie jadalo... a w Polsce mieszkalem i nadal
mieszkam :-)))
Fakt, ze krolowaly jednak gotowane warzywa, jednak salata, pomidory,
mizeria, surowka z kiszonej kapusty itp zawsze byly...
Piszesz o barach "szybkiej" obslugi? hehehe
plucka na kwasno? fakt, sredni rarytas, ale flaki? Pycha :-)



Jaki fakt? Jaki średni? Np. dla minie wyżej stoją w hierarchii smaków od
flaków , a dobrze przyrządzone są wręcz rarytasem.

Na kwaśno (czyli w gęstym sosie żurkowym), żurek jako zupa, pierogi...

Dutki rządzą!




Mateusz Piąty

Posted: 25 Lip 2009 11:21:51




Moda na surówki i propagowanie surówek jako bardziej wartościwoego
sposobu podawania warzyw niż po ugotowaniu, zaczęła się w Polsce przed
II wojną.

Władysław

A ja myślałem, że pierwotni ludzie jedli "surówki" a dopiero później
nauczyli się korzystać z ognia ;)




Władysław Łoś

Posted: 25 Lip 2009 13:33:53





Moda na surówki i propagowanie surówek jako bardziej wartościwoego
sposobu podawania warzyw niż po ugotowaniu, zaczęła się w Polsce przed
II wojną.

Władysław

A ja myślałem, że pierwotni ludzie jedli "surówki" a dopiero później
nauczyli się korzystać z ognia ;)

Masz na to jakiekolwiek historyczne dowody? ;-)

Władysław




Tomasz

Posted: 25 Lip 2009 19:38:17





Oczywiscie, głownie surówka z białej kapusty, podawana często do dań

mięsno-ryzowych

To o czym piszesz to chyba Twoje spostrzezenia z jadlodajni chinskich w
rejonach "Bialego czlowieka". W polsce nawet Arabowie nie podaja baraniny
nie dlatego ze u nich sie tego nie jada tylko ze Polak by tego nie kupil a
po drugie w Polsce nie ma miesa baraniego.
To samo jest z kuchnia Chinska poza Chinami, podaja to co w danym rejonie
ludzie zjedza.
W Polsce jest moda na surowki to podaja surowki. Chcialbym poznac opinie
czlowieka ktory mieszkal lub mieszka w Chinach nie jako turysta a od lat.

Troche wertowalem w internecie na temat roznych kuchni Chinskich i tam jest
owszem wszedzie podane ze kuchnia ta uzywa bardzo duzo warzyw ale nigdzie
nie spotkalem sie z tym aby Chinczycy jedli te warzywa na surowo. Jest to
jedna z najstarszych i najzdrowszych kuchni na swiecie i dlatego warto brac
z niej przyklad. Dlatego przyczepilem sie do surowek gdyz ich zdrowotnosc
nie jest tak jednoznaczna (przeczytalem na ten temat mniej wiecej tyle samo
za co przeciw). Jest to moda Amerykanska ostatnich dziesiecioleci a jak
widzimy wiekszosc mitow zywnosciowych z ostatnich lat pada.
Chcialbym aby moja kuchnia i dieta bazowala na doswiadczeniach tysiacletnich
(jak w Chinach)
a nie na na chwilowych opiniach roznych oszolomow, ktore sa odwolywane po
kilkudziesieciu latach.

--
Tomasz






Stokrotka

Posted: 26 Lip 2009 08:06:57



Chcialbym aby moja kuchnia i dieta bazowala na doswiadczeniach
tysiacletnich
....

a nie na na chwilowych opiniach roznych oszolomow, ktore sa odwolywane po
kilkudziesieciu latach.

To jedz co ci smakuje.
Będzie bazować na na więcej niż tysiącleciu jednym, czy nawet drugim.





Feahisim

Posted: 26 Lip 2009 11:01:53





Chcialbym aby moja kuchnia i dieta bazowala na doswiadczeniach
tysiacletnich (jak w Chinach)
a nie na na chwilowych opiniach roznych oszolomow, ktore sa odwolywane po
kilkudziesieciu latach.


Super, chwilowe_kilkudziesięcioletnie opinie.
Ja mam wrażenie, że Twoja opinia to czystej wody oszołomstwo, ale...
każdy je co lubi; a jak byle co je to i byle co gada.

Sałatki to ulubiony składnik posiłków w mojej rodzinie od kilkudziesięciu
lat, ale oczywiście poinformuję mamę, że to tylko wpływ amerykańskich
oszołomów, będzie zawstydzona.


Feah





Grzesiacz

Posted: 26 Lip 2009 21:02:31






Oczywiscie, głownie surówka z białej kapusty, podawana często do dań
mięsno-ryzowych

To o czym piszesz to chyba Twoje spostrzezenia z jadlodajni chinskich w
rejonach "Bialego czlowieka". W polsce nawet Arabowie nie podaja baraniny
nie dlatego ze u nich sie tego nie jada tylko ze Polak by tego nie kupil a
po drugie w Polsce nie ma miesa baraniego.

Buuuaaahahaha.

Wreszcie ktoś cos wesołego napisał.

Zdarzało mi sie jeść baraninę w krestauracjach, m.in. orientalnych w naszym
pięknym kraju.

W związku z tym, ze czasami kupuję baraninę zapewne nie jestem Polakiem.

I nie mieszkam w Polsce.


To samo jest z kuchnia Chinska poza Chinami, podaja to co w danym rejonie
ludzie zjedza.

A co maja podawac ?
Mięso z psa w sosie sliwkowym ?
Chyba lepiej zjeść dobrze przyrządzoną kaczuszkę niż kota ?


< ciach.

Dlatego przyczepilem sie do surowek gdyz ich zdrowotnosc nie jest tak
jednoznaczna (przeczytalem na ten temat mniej wiecej tyle samo za co
przeciw).

Zdrowotność surówek czyli surowych warzyw i owoców zalezy od tego, gdzie i w
jaki sposób rosły/były hodowane* (niepotrzebne skreslić).


Jest to moda Amerykanska ostatnich dziesiecioleci

No tak Panie Dziejku, my przed wojną tak w tę Hamerykę jak i w Rossiję
zapatzreni byliśmy i wszystko co ichnie od naszego lepsze byc musiało i
modniejsze. Polak zanim się dowiedział, że Amerykannie surówki jedzą na
widok surowej marchwi przechodził na drugą stronę pola, a jak surowe jabłko
zobaczył to wiał na drugi koniec miasta. ;-))

a jak widzimy wiekszosc mitow zywnosciowych z ostatnich lat pada.
Chcialbym aby moja kuchnia i dieta bazowala na doswiadczeniach
tysiacletnich (jak w Chinach)
a nie na na chwilowych opiniach roznych oszolomow, ktore sa odwolywane po
kilkudziesieciu latach.

Ależ Tomaszku, to jedz kuchnię chińską., albo egipską. Nasza niestety liczy
sobie kilkadziesiąt lat (to nie błąd, nie ma przepisów sprzed powiedzmy 400
lat lub ponad 100).

pozdrawiam serdecznie
szczerze ubawiony kosmopolita najmita Grzesiacz

p.s.
czy jak kupię salami z osła i ją zjem, to znaczy, że jestem Węgrem, Grekiem,
czy Hannibalem Lekterem ;-))





Tomasz

Posted: 27 Lip 2009 11:06:02





Ależ Tomaszku, to jedz kuchnię chińską., albo egipską.

Moze bym i jadl gdybym wiedzial na czym ona polega dlatego dalem zapytanie
na grupie gdyz wlasnie tego nie wiem.

A jesli juz blizej domu to wole kuchnie staropolska niz amerykanska.

Do 20 go roku zycia zywilem sie wlasnie wedlug kuchni moze nie staropolskiej
ale "Starej polskiej" i dzis rowniez staram sie tak zywic. Niestety
wiekszosc produkow juz na rynku nie istnieje lacznie z moim ulubionym
chlebem zytnim razowym.
Teraz gdy w najlepszej piekarni pytam o chleb zytni razowy to pani
ekspedientka mowi
"chleb moze byc albo zytni albo razowy takie pojecie jak "zytni razowy" nie
istnieje". W tych czasach o ktorych mowie w piekarniach (malych prywatnych)
chleb pieklo sie z maki wylacznie zytniej, maka pszenna byla za droga i
takiego chleba nikt by nie kupil, z maki pszennej pieczono jedynie buleczki.
Ta maka zytnia na chleb byla zazwyczaj sitkowa (typ 1400) albo od swieta
pytlowa (typ 720). Razowego chleba z maki zytniej (typ 2000) raczej nie
pieczono gdyz nie bylo na niego popytu, chleb sitkowy wystarczal nawet
ekstremistom.

Mieszkam w Trojmiescie gdzie piekarni prywatnych jest w brod a jednak chleba
zytniego razowego nikt tu nie piecze. Najczesciej sprzedawanym chlebem jako
razowy jest chleb ze zwyklej maki przennej a jedynie barwiony na brazowo
karmelem lub syropem ziemniaczanym. Drugim typem chleba " razowego" jest
chleb pieczony ze zwyklej maki przennej lecz z dodatkiem otrebow. To
wszystko nie ma nic wspolnego z chlebem razowym. Niektore, bardzo dobre
piekarnie pieka chleb w miare razowy z maki mieszanej ale ciezko taki chleb
kupic gdyz bywa zazwyczaj z rana i to tylko w piekarni. Sklepy spozywcze
takiego chleba nigdy nie zamawiaja gdyz boja sie ze im nikt tego nie kupi.
Kiedy po pracy wpadam do takiej piekarni sa tam juz tylko puste polki.
Z pozostalymi produktami do kuchni Starej Polskiej jest niestety podobnie.

--
Tomasz







Tomasz

Posted: 27 Lip 2009 11:23:09





Wreszcie ktoś cos wesołego napisał.

Zdarzało mi sie jeść baraninę w krestauracjach, m.in. orientalnych w
naszym pięknym kraju.

W związku z tym, ze czasami kupuję baraninę zapewne nie jestem Polakiem.

To ze w Polsce nie ma w sklepach miesa baraniego to chyba nie kwestionujesz.

Ja tez owszem czasami kupuje baranine ale zamawiana na kilka miesiecy
wczesnie w gospodarstwie ekologicznym (az mu baranki podrosna). Baranina do
przyrzadzania posilkow nie moze byc z przypadkowo padnietego starego barana
to musi byc jagniecina z barankow o wadze ok 20 kg. W jakim sklepie w Polsce
mozesz pojsc i na obiad kupic sobie taka baranine? ( w Niemczech natomiast
masz to do wyboru w kazdym sklepie tureckim) W Polsce po prostu praktycznie
nie choduje sie owiec na mieso.
Orientalni wlasciciele restauracji zazwyczaj takie produkty sprowadzaja
bezbosrenio ze swojego kraju lub zastepuja ja polskimi kurczakami.

--
Tomasz






Grzesiacz

Posted: 27 Lip 2009 14:54:22






Wreszcie ktoś cos wesołego napisał.

Zdarzało mi sie jeść baraninę w krestauracjach, m.in. orientalnych w
naszym pięknym kraju.

W związku z tym, ze czasami kupuję baraninę zapewne nie jestem Polakiem.

To ze w Polsce nie ma w sklepach miesa baraniego to chyba nie

kwestionujesz.

Noż właśnie kwestionuję.

Ja tez owszem czasami kupuje baranine ale zamawiana na kilka miesiecy
wczesnie w gospodarstwie ekologicznym (az mu baranki podrosna). Baranina
do przyrzadzania posilkow nie moze byc z przypadkowo padnietego starego
barana to musi byc jagniecina z barankow o wadze ok 20 kg.

Ej Panie Drogi, jagnięcina to nie baranina, tak jak cielęcina to nie
wołowina. Owszem pierwsze dwa to z baranka , a trzecie i czwarte to z
krówki, ale różnica jest i to zasadnicza.

W jakim sklepie w Polsce
mozesz pojsc i na obiad kupic sobie taka baranine?

W Gdyni na Świetojańskiej jest taki sklepik mięsny sprowadzający na
zamówienie, na hali możesz kupić - choc tu bym się trochę zastanowił.
pozdrawiam
Grzesiacz





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 



© 2001-2014 Polityka Prywatności & cookies
motoryzacja