kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz czę¶ci używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / tarka na placki ziemniaczane
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomo¶ć
XL

Posted: 28 Sier 2009 20:56:07




XL napisal(a):

Nie zmieniać, lecz mieć w zastępstwie na wszelki wypadek. "Wszelki wypadek"
to niestety przewaznie przykre sytuacje, których nie można przewidzieć.

realistycznie rzecz bior±c: jakie to przykre sytuacje?

Te, których nie można przewidzieć - przecież piszę.
Na przykład zepsucie się maszynki do mięsa (robota), młynka do kawy,
piekarnika, kuchenki el. czy gazowej (lub brak pr±du czy gazu), a tu go¶cie
za godzinę na proszonym obiedzie...


Kamieniem? - spróbuj choc kilo ziarna przerobić tak na m±kę...

nie próbowałem, ale w czasie wojny spróbuję.

Odstukaj w niemalowane.


Ano - nie zmieniam, lecz DUBLUJĘ ręcznymi. Na wszelki wypadek. I kuchnię
kaflow± też mam i używam jej większ± czę¶ć roku :-)

nie wiem czy chwalisz sie, czy żalisz ;)

Chwalę się, to jasne. Okres letni, kiedy jest za gor±co, aby używać
kaflowej kuchni, jest dla mnie tylko przej¶ciow± konieczno¶ci± - za jakie¶
2 tyg., kiedy pogoda się zmieni i min± upały, z rado¶ci± wracam do palenia
:-)


widocznie s± instalacje lepsze i gorsze - Ty masz do¶wiadczenia z tymi
"do niczego", jak widać.

Ja? - raczej miasto Kielce. U mnie jest abisynka na wypadek awarii
wodoci±gu.

co tylko wyrabia zdanie na temat jako¶ci instalacji w kielcach

Twoja instalacja działa bez padu? - niemożliwe na dłuższ± metę. Kazda
instalacja, zwłaszcza ta w powszechnym przekonaniu najlepsza, może pa¶ć -
ze wzgl. na swoje skomplikowanie. Tzn im co¶ bardziej skomplikowane, tym
wiecej jest tam do popsucia i więcej zależno¶ci od czynników technicznych,
elektronicznych itp. Wodoci±gi budowane przez starozytnych Rzymian działaj±
do dzi¶...




XL

Posted: 28 Sier 2009 20:58:18




lemonka napisal(a):

Mechanicznym trzeba się umieć posługiwać i nie wtykać łap i ozora do
¶rodka i trzeba o tym pamiętać.

tzn to s± zalety czy motywacja?

Demotywacja.


Do elektrycznego trzeba mieć w domu elektryczno¶ć i za ni± płacić.
Ręczne ciszej działaj± i można koryto przygotować, słuchaj±c telewizora
s±siadów.

normaln± rzecz± jest posiadanie elektryczno¶ci,

Ha - do czasu, aż jej braknie. Wtedy docenia się szczęscie (a nie
normalno¶ć) jej posiadania.

za zapłatę - od
kilkudziesięciu lat. Telewizora s±siadów nie słucham - bo pomimo
mieszkania w bloku - nigdy nie słyszałem żadnych odgłosów od s±siadów.
A wiem że s± żywi :)

Ba, nawet ich pewnie widziałe¶ z raz?
:-D



Zbylut

Posted: 28 Sier 2009 21:40:36



XL napisal(a):

Te, których nie można przewidzieć - przecież piszę.
Na przykład zepsucie się maszynki do mięsa (robota), młynka do kawy,
piekarnika, kuchenki el. czy gazowej (lub brak prądu czy gazu), a tu goście
za godzinÄ™ na proszonym obiedzie...

to rzeczywiście tragedia. Pad piekarnika :) Ale czy sytuacja, w ktorej psuje
Ci sie dany sprzęt jest warta kolekcjonowania sprzętów ręcznych? Przecież
nie ma co panikować. Goście na pewno zrozumieją klęskę braku prądu.

nie próbowałem, ale w czasie wojny spróbuję.

Odstukaj w niemalowane.

niektórzy w to wierzą, ja preferuję nie przejmować się rzeczami o nikłym
prawdopodobieństwu zdarzenia.

Chwalę się, to jasne. Okres letni, kiedy jest za gorąco, aby używać
kaflowej kuchni, jest dla mnie tylko przejściową koniecznością - za jakieś
2 tyg., kiedy pogoda się zmieni i miną upały, z radością wracam do palenia
:-)

różne są zboczenia ;) co nie zmienia faktu, że w myśl tego-wątkowego
myślenia grill z marketu jest life-saverem - mieści się w plecaku i
rozpalić go można nawet jak wojna będzie. A pieca na plecy wziąć się
nie da, chyba ĹĽe facet paker... ;)

co tylko wyrabia zdanie na temat jakości instalacji w kielcach

Twoja instalacja działa bez padu? - niemożliwe na dłuższą metę. Kazda
instalacja, zwłaszcza ta w powszechnym przekonaniu najlepsza, może paść -
ze wzgl. na swoje skomplikowanie. Tzn im coĹ› bardziej skomplikowane, tym
wiecej jest tam do popsucia i więcej zależności od czynników technicznych,
elektronicznych itp. Wodociągi budowane przez starozytnych Rzymian działają
do dziĹ›...

może - nie musi. Jak się teraz zastanowiłem to nie potrafię wskazać
awarii braku wody, zarówno w latach średnio-szkolnych z rodzicami,
późniejszych na studiach oraz potem tych we własnym mieszkaniu.
Chyba jakiś postęp nastąpił. Jedyne za komuny pamiętam wiadrowe akcje,
ale to jak już wspomniałem.




lemonka

Posted: 28 Sier 2009 21:48:16




lemonka napisal(a):

Mechanicznym trzeba się umieć posługiwać i nie wtykać łap i ozora
do

środka i trzeba o tym pamiętać.

tzn to sÄ… zalety czy motywacja?

Konieczność posiadania krzty inteligencji. Zwolennicy sprzętów ręcznych
są jej zazwyczaj pozbawieni. Jak się nie ma w głowie, ma się w nogach
albo w łapach.

Do elektrycznego trzeba mieć w domu elektryczność i za nią płacić.
Ręczne ciszej działają i można koryto przygotować, słuchając
telewizora

sÄ…siadĂłw.

normalną rzeczą jest posiadanie elektryczności, za zapłatę - od
kilkudziesięciu lat.

Ty - tak. Ale są też zwolennicy sprzętów ręcznych, którzy zostali
zwolennikami zazwyczaj nie bez powodu.

Telewizora sąsiadów nie słucham - bo pomimo
mieszkania w bloku - nigdy nie słyszałem żadnych odgłosów od
sÄ…siadĂłw.

A wiem ĹĽe sÄ… ĹĽywi :)

Nie słyszysz, bo masz pewnie własny telewizor. Ale są też zwolennicy
sprzętów ręcznych, którzy zostali zwolennikami zazwyczaj nie bez
powodu...





Zbylut

Posted: 28 Sier 2009 22:12:58



XL napisal(a):

normalną rzeczą jest posiadanie elektryczności,

Ha - do czasu, aż jej braknie. Wtedy docenia się szczęscie (a nie
normalność) jej posiadania.

no jasne - i np wody, bo jak jej braknie to pĂłjdziesz z baniakiem... :)
Po raz n-ty (nie chce mi sie liczyć) - zadaję pytanie: jaka jest zaleta
urządzenia na korbę wobec elektrycznego. Chciałbym dyskutować na
poziomie realnym, a nie przykładów ekstremalnych z wojny atomowej.

mieszkania w bloku - nigdy nie słyszałem żadnych odgłosów od sąsiadów.
A wiem ĹĽe sÄ… ĹĽywi :)

Ba, nawet ich pewnie widziałeś z raz?

wiele razy. Ilość widzeń nie wpływa na poziom odgłosów, jak chcesz to
wytaczaj armaty w dyskusji o głośności w blokach, bo ja sam się dziwię
że nic nie słychać, więc może akurat rozwiążę tę zagadkę






Slavinka

Posted: 28 Sier 2009 22:41:35




Wystarczy wiatr - nie dawno mało brakowało, abym wyrosniętego chleba nie
upiekł, wprawdzie bym tego ciasta nie zmarnował, ale nie miałbym
teoretycznie co je¶ć - piekarnik elektryczny z termoobiegiem - z miejsca
pożałowałem poprzedniego - gazowego.
W wodoci±gach wystarczy e-coli... Inna sprawa - biwak i parę osób, bo na
dwie z nożem jeszcze poradzi... Awaria robota w czasie prac. Trzeba mieć
czym skończyć.
Dublowanie a nawet większe zwielokrotnianie to bezpieczeństwo na danym
obszarze działań. W każdej dziedzinie.






Panslavista

Posted: 29 Sier 2009 04:05:38




Dnia Fri, 28 Aug 2009 16:22:52 +0000 (UTC), Zbylut napisał(a):

XL napisal(a):

Może się przydać w czasie ewentualnej wojny. ;-D

Wystarczy byle klęska, kiedy prądu zabraknie na dłużej. Miasta wtedy leżą i

w razie wojny lub braku prÄ…du to sobie i noĹĽem poradzÄ™. PoproszÄ™ jakieĹ›
bardziej rzeczywiste argumenty.

One są rzeczywiste - na wsi często nam już brakowało prądu, w
najspokojniejszych czasach obecnych. Że w mieście niemożliwe? - i tam
bywało... Do domu brata mojego TŻ stały kolejki z wiadrami po wodę, gdy i
wodociągi nie działały...

Wystarczy solidna awaria rury - niektĂłrzy skorzystali na tym, przez
tydzień szła woda nie nadająca się do użytku - sprzedali wiele
filtrów RO... A woda podczas pęknięcia zassała do rury mnóstwo błota.





czeremcha

Posted: 29 Sier 2009 09:01:50




jaka jest zaleta
urz±dzenia na korbę wobec elektrycznego. Chciałbym dyskutować na
poziomie realnym, a nie przykładów ekstremalnych z wojny atomowej.

Oj, co¶ mi się wydaje, że nie za bardzo masz do czynienia z jakimikolwiek
urz±dzeniami kuchennymi...

Czasem - wbrew pozorom - użycie urz±dzenia ręcznego jest po prostu
wygodniejsze i szybsze.

Tyle, że trzeba jaki¶ czas pogotować - dla paru domowników, nie dla chmary
go¶ci w restauracji - żeby to zauważyć.

Więc potrenuj trochę i wtedy się przekonasz.

Ania






XL

Posted: 29 Sier 2009 09:25:12




XL napisal(a):

Te, których nie można przewidzieć - przecież piszę.
Na przykład zepsucie się maszynki do mięsa (robota), młynka do kawy,
piekarnika, kuchenki el. czy gazowej (lub brak pr±du czy gazu), a tu go¶cie
za godzinę na proszonym obiedzie...

to rzeczywi¶cie tragedia. Pad piekarnika :) Ale czy sytuacja, w ktorej psuje
Ci sie dany sprzęt jest warta kolekcjonowania sprzętów ręcznych? Przecież
nie ma co panikować. Go¶cie na pewno zrozumiej± klęskę braku pr±du.

Mam ambicję tak± głupi±, że je¶li już kogo¶ zapraszam na przyjęcie, nie
sadzam go przed pustym talerzem, tłumacz±c się z padu piekarnika :-


nie próbowałem, ale w czasie wojny spróbuję.

Odstukaj w niemalowane.

niektórzy w to wierz±, ja preferuję nie przejmować się rzeczami o nikłym
prawdopodobieństwu zdarzenia.

Jak nikłym?



Chwalę się, to jasne. Okres letni, kiedy jest za gor±co, aby używać
kaflowej kuchni, jest dla mnie tylko przej¶ciow± konieczno¶ci± - za jakie¶
2 tyg., kiedy pogoda się zmieni i min± upały, z rado¶ci± wracam do palenia
:-)

różne s± zboczenia ;) co nie zmienia faktu, że w my¶l tego-w±tkowego
my¶lenia grill z marketu jest life-saverem - mie¶ci się w plecaku i
rozpalić go można nawet jak wojna będzie. A pieca na plecy wzi±ć się
nie da, chyba że facet paker... ;)

Aha. A do grilla opał oczywi¶cie nagromadzile¶? - bo wiesz, na czas kleski
wszyscy go nagle zczn± potrzebowac... I tego opału już ze sob± wiele nie
weĽmiesz, po drodze nie kupisz, tak więc czy grill, czy kafle - na miejscu
siedzieć trzeba.



co tylko wyrabia zdanie na temat jako¶ci instalacji w kielcach

Twoja instalacja działa bez padu? - niemożliwe na dłuższ± metę. Kazda
instalacja, zwłaszcza ta w powszechnym przekonaniu najlepsza, może pa¶ć -
ze wzgl. na swoje skomplikowanie. Tzn im co¶ bardziej skomplikowane, tym
wiecej jest tam do popsucia i więcej zależno¶ci od czynników technicznych,
elektronicznych itp. Wodoci±gi budowane przez starozytnych Rzymian działaj±
do dzi¶...

może - nie musi. Jak się teraz zastanowiłem to nie potrafię wskazać
awarii braku wody, zarówno w latach ¶rednio-szkolnych z rodzicami,
póĽniejszych na studiach oraz potem tych we własnym mieszkaniu.
Chyba jaki¶ postęp nast±pił. Jedyne za komuny pamiętam wiadrowe akcje,
ale to jak już wspomniałem.

Nigdy nie liczyłam na szczę¶liwy przypadek - może dlatego mało mnie
nieszczę¶ć w życiu spotkało...



XL

Posted: 29 Sier 2009 09:26:39




XL napisal(a):

normaln± rzecz± jest posiadanie elektryczno¶ci,

Ha - do czasu, aż jej braknie. Wtedy docenia się szczęscie (a nie
normalno¶ć) jej posiadania.

no jasne - i np wody, bo jak jej braknie to pójdziesz z baniakiem... :)

W mie¶cie? A dok±d? Bo na wsi to przynajmniej mam studnię własn±,gdzie mi
nikt dostępu nie zabroni.







XL

Posted: 29 Sier 2009 09:27:01





jaka jest zaleta
urz±dzenia na korbę wobec elektrycznego. Chciałbym dyskutować na
poziomie realnym, a nie przykładów ekstremalnych z wojny atomowej.

Oj, co¶ mi się wydaje, że nie za bardzo masz do czynienia z jakimikolwiek
urz±dzeniami kuchennymi...

Czasem - wbrew pozorom - użycie urz±dzenia ręcznego jest po prostu
wygodniejsze i szybsze.

Tyle, że trzeba jaki¶ czas pogotować - dla paru domowników, nie dla chmary
go¶ci w restauracji - żeby to zauważyć.

Więc potrenuj trochę i wtedy się przekonasz.

Ania

Howgh :-)



krys

Posted: 29 Sier 2009 11:34:17





jaka jest zaleta
urz±dzenia na korbę wobec elektrycznego. Chciałbym dyskutować na
poziomie realnym, a nie przykładów ekstremalnych z wojny atomowej.

Oj, co¶ mi się wydaje, że nie za bardzo masz do czynienia z jakimikolwiek
urz±dzeniami kuchennymi...

Ja mam.

Czasem - wbrew pozorom - użycie urz±dzenia ręcznego jest po prostu
wygodniejsze i szybsze.

Nie zamieniłabym swojej elektrycznej maszynki do mielenia na ręczn±. Za to
chętnie zamienię ręczn± tarkę do warzyw na malakser, który poległ na polu
chwały. Ale wyrzucać jej nie będę, niech sobie leży i czeka na braki w
dostawach pr±du, które od dwudziestu lat nie były dłuższe niż kilkanażcie
godzin i to tylko z okazji huraganów.

Tyle, że trzeba jaki¶ czas pogotować - dla paru domowników, nie dla chmary
go¶ci w restauracji - żeby to zauważyć.

17 lat wystarczy?

Więc potrenuj trochę i wtedy się przekonasz.

Justyna, nieprzekonana.





krys

Posted: 29 Sier 2009 11:36:39





XL napisal(a):

normaln± rzecz± jest posiadanie elektryczno¶ci,

Ha - do czasu, aż jej braknie. Wtedy docenia się szczęscie (a nie
normalno¶ć) jej posiadania.

no jasne - i np wody, bo jak jej braknie to pójdziesz z baniakiem... :)

W mie¶cie? A dok±d? Bo na wsi to przynajmniej mam studnię własn±,gdzie mi
nikt dostępu nie zabroni.

W mioescie podstawia berczkowóz pod klatkę schodow±. A własna nieużywana na
co dzień studnia może być bomb± biologiczn±.

Justyna





Slavinka

Posted: 29 Sier 2009 12:12:17






jaka jest zaleta
urz±dzenia na korbę wobec elektrycznego. Chciałbym dyskutować na
poziomie realnym, a nie przykładów ekstremalnych z wojny atomowej.

Oj, co¶ mi się wydaje, że nie za bardzo masz do czynienia z
jakimikolwiek
urz±dzeniami kuchennymi...

Ja mam.

Czasem - wbrew pozorom - użycie urz±dzenia ręcznego jest po prostu
wygodniejsze i szybsze.

Nie zamieniłabym swojej elektrycznej maszynki do mielenia na ręczn±. Za to
chętnie zamienię ręczn± tarkę do warzyw na malakser, który poległ na polu
chwały. Ale wyrzucać jej nie będę, niech sobie leży i czeka na braki w
dostawach pr±du, które od dwudziestu lat nie były dłuższe niż kilkanażcie
godzin i to tylko z okazji huraganów.

Tyle, że trzeba jaki¶ czas pogotować - dla paru domowników, nie dla
chmary

go¶ci w restauracji - żeby to zauważyć.

17 lat wystarczy?

Więc potrenuj trochę i wtedy się przekonasz.

Justyna, nieprzekonana.

Używasz robota do starcia dwu marchewek?






krys

Posted: 29 Sier 2009 12:20:23




Używasz robota do starcia dwu marchewek?

Nie uzywam, bo aktualnie nia mam. I bardzo rzadko zdarza mi się mieć dwie
marchewki do starcia, zazwyczaj jest tego towaru więcej.
Justyna






Slavinka

Posted: 29 Sier 2009 12:30:18





Używasz robota do starcia dwu marchewek?

Nie uzywam, bo aktualnie nia mam. I bardzo rzadko zdarza mi się mieć dwie
marchewki do starcia, zazwyczaj jest tego towaru więcej.
Justyna

No widzisz - ja używam w zależno¶ci od ilo¶ci i rodzaju tarki - nie s± takie
same - raz Fenomen Zelmera, raz ręczna tarka czterostronna lub nawet
jednostronna płaska lub wypykła, ale tej na korbkę nie wyrzuciłem...






krys

Posted: 29 Sier 2009 13:00:57




No widzisz - ja używam w zależno¶ci od ilo¶ci i rodzaju tarki - nie s±
takie same - raz Fenomen Zelmera, raz ręczna tarka czterostronna lub nawet
jednostronna płaska lub wypykła, ale tej na korbkę nie wyrzuciłem...

A ja się zastanawiam, czy lepiej kupić co¶ elektrycznego (malakser, albo
przystawkę do Diany Zelmera), czy takie ręczne cudo, które ma mój
profesjonalny szwagier, made in DDR, używane intensywnie i cały czas ostre,
od 20 lat. Tyle, że ciężko to cudo dostać (Börner, czy jako¶ tak). Na korbkę
to miałam maszynkę do mięsa, na szczę¶cie po ukręceniu maku małżonek
stwierdził, że nie po to elektryfikowali wie¶, żeby on teraz korb±
machał;-).Przy okazji i mnie zdziwiła niezno¶na lekko¶ć mielenia.
Justyna







Panslavista

Posted: 29 Sier 2009 13:14:37




Dnia Fri, 28 Aug 2009 16:22:52 +0000 (UTC), Zbylut napisał(a):

XL napisal(a):

Może się przydać w czasie ewentualnej wojny. ;-D
Wystarczy byle klęska, kiedy prądu zabraknie na dłużej. Miasta wtedy leżą i
w razie wojny lub braku prÄ…du to sobie i noĹĽem poradzÄ™. PoproszÄ™ jakieĹ›
bardziej rzeczywiste argumenty.
One są rzeczywiste - na wsi często nam już brakowało prądu, w
najspokojniejszych czasach obecnych. Że w mieście niemożliwe? - i tam
bywało... Do domu brata mojego TŻ stały kolejki z wiadrami po wodę, gdy i
wodociągi nie działały...

Wystarczy solidna awaria rury - niektĂłrzy skorzystali na tym, przez
tydzień szła woda nie nadająca się do użytku - sprzedali wiele
filtrów RO... A woda podczas pęknięcia zassała do rury mnóstwo błota.

wiem to bo na świętej ziemi takie rzeczy się często przydarzają ...




Slavinka

Posted: 29 Sier 2009 13:35:54





No widzisz - ja używam w zależno¶ci od ilo¶ci i rodzaju tarki - nie s±
takie same - raz Fenomen Zelmera, raz ręczna tarka czterostronna lub
nawet
jednostronna płaska lub wypykła, ale tej na korbkę nie wyrzuciłem...

A ja się zastanawiam, czy lepiej kupić co¶ elektrycznego (malakser, albo
przystawkę do Diany Zelmera), czy takie ręczne cudo, które ma mój
profesjonalny szwagier, made in DDR, używane intensywnie i cały czas
ostre,

od 20 lat.


Tyle, że ciężko to cudo dostać (Börner, czy jako¶ tak).

Nie trudno ale drogi http://www.tarka-szatkownica-v.pl/

Polecam Fenomena najnowszy model - podobnie jak jest maszynka nowsza od
Diany

http://www.zelmer.pl/sprzet_kuchenny/roboty_kuchenne/fenomen_z_sokowirowka/

http://www.zelmer.pl/sprzet_kuchenny/maszynki-do-mielenia/maszynka-do-mielenia-986/

Trzeba pytać, bo rodzaj połaczeń i zasprzęgleń nie jest taki sam - więc
niektórych przystawek nie można dopasować, musz± byc od danego
typu.

http://www.twenga.pl/marki/Zelmer-15727.html

Tu mozna za niewielkie raty:
http://www.zelmer.maximedia.pl/






Slavinka

Posted: 29 Sier 2009 13:38:38




http://www.maximedia.pl/?c=roboty_kuchenne&p=zelmer_fenomen_880_5






Slavinka

Posted: 29 Sier 2009 13:40:13




Uwaga POdszywacz z GWna.






krys

Posted: 29 Sier 2009 13:44:23




A ja się zastanawiam, czy lepiej kupić co¶ elektrycznego (malakser, albo
przystawkę do Diany Zelmera), czy takie ręczne cudo, które ma mój
profesjonalny szwagier, made in DDR, używane intensywnie i cały czas
ostre,

od 20 lat.


Tyle, że ciężko to cudo dostać (Börner, czy jako¶ tak).

Nie trudno ale drogi http://www.tarka-szatkownica-v.pl/

No faktycznie. To za TAKˇ cenę, to jednak wolę zelmera na prund i
ewentualnie jaka¶ lepsz± chińska podróbę.

Trzeba pytać, bo rodzaj połaczeń i zasprzęgleń nie jest taki sam - więc
niektórych przystawek nie można dopasować, musz± byc od danego
typu.

To wiem, jestem fank± Zelmera;-)
Justyna





Shivman

Posted: 29 Sier 2009 14:47:53



Popieram.
Ja z większością AGD przechodzę na ręczne.

a to czemu? Ja przechodzę na elektrycznie, nie chce mi się machać, trzeć
itp.

Że ci się mie chce to objaw lenistwa lub dojrzało - starczego wieku.

Ja jak pomacham to mogę więcej zjeść :)
Po zatym wszelkie elektro jest zawodne, droĹĽsze, skomplikowane, mniej daje
przyjemnoścu z użycia, uzależnione od odpowiedniego gniazdka i więcej jest
do mycia.
Czy mam więcej podać argumentów?




Shivman

Posted: 29 Sier 2009 14:49:46



j.w.

XL napisal(a):

Może się przydać w czasie ewentualnej wojny. ;-D

Wystarczy byle klęska, kiedy prądu zabraknie na dłużej. Miasta wtedy leżą
i

w razie wojny lub braku prÄ…du to sobie i noĹĽem poradzÄ™. PoproszÄ™ jakieĹ›
bardziej rzeczywiste argumenty.

--
pozdrawiam, Zbylut





Shivman

Posted: 29 Sier 2009 14:52:28



Nie zmieniać, lecz mieć w zastępstwie na wszelki wypadek. "Wszelki
wypadek"

Eee jakby tak wszystko na wszelki wypadek to i przydał by się samochód na

baterie słoneczne tak na wszelki wypadek :-)
Ja mam inne motywacje j.w.




XL

Posted: 29 Sier 2009 15:36:16




Nie zmieniać, lecz mieć w zastępstwie na wszelki wypadek. "Wszelki
wypadek"

Eee jakby tak wszystko na wszelki wypadek to i przydał by się samochód na

baterie słoneczne tak na wszelki wypadek :-)

Konie u s±siada - pożyczy w razie czego i heja :-)

Ja mam inne motywacje j.w.

Każdy ma swoje - ale w mie¶cie, w bloku, to ja bym spokojnie nie usnęła
;-)







XL

Posted: 29 Sier 2009 15:39:50





Tyle, że trzeba jaki¶ czas pogotować - dla paru domowników, nie dla chmary
go¶ci w restauracji - żeby to zauważyć.

17 lat wystarczy?

Od ostatniej wojny u nas minęło 64, to chyba nie bardzo, za krótki masz
staż...





XL

Posted: 29 Sier 2009 15:43:33





No widzisz - ja używam w zależno¶ci od ilo¶ci i rodzaju tarki - nie s±
takie same - raz Fenomen Zelmera, raz ręczna tarka czterostronna lub nawet
jednostronna płaska lub wypykła, ale tej na korbkę nie wyrzuciłem...

A ja się zastanawiam, czy lepiej kupić co¶ elektrycznego (malakser, albo
przystawkę do Diany Zelmera), czy takie ręczne cudo, które ma mój
profesjonalny szwagier, made in DDR, używane intensywnie i cały czas ostre,
od 20 lat. Tyle, że ciężko to cudo dostać (Börner, czy jako¶ tak)

Cos takiego?
http://www.cooking.com/products/shprodde.asp?SKU=220527





XL

Posted: 29 Sier 2009 15:45:10





No widzisz - ja używam w zależno¶ci od ilo¶ci i rodzaju tarki - nie s±
takie same - raz Fenomen Zelmera, raz ręczna tarka czterostronna lub nawet
jednostronna płaska lub wypykła, ale tej na korbkę nie wyrzuciłem...

A ja się zastanawiam, czy lepiej kupić co¶ elektrycznego (malakser, albo
przystawkę do Diany Zelmera), czy takie ręczne cudo, które ma mój
profesjonalny szwagier, made in DDR, używane intensywnie i cały czas ostre,
od 20 lat. Tyle, że ciężko to cudo dostać (Börner, czy jako¶ tak).

O!
http://www.borner.pl/redirect.php?action=cGFnZT1zaG9wX21haW5wYWdl





krys

Posted: 29 Sier 2009 15:55:41






Tyle, że trzeba jaki¶ czas pogotować - dla paru domowników, nie dla
chmary go¶ci w restauracji - żeby to zauważyć.

17 lat wystarczy?

Od ostatniej wojny u nas minęło 64, to chyba nie bardzo, za krótki masz
staż...

No popatrz, nie s±dziłam, że pamiętasz ostatni± wojnę.
Ale tu jakby nie o tym...
Justyna






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedĽ

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wył±cz BB code


Zanim wy¶lesz jak±¶ wiadomo¶ć z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przegl±darce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.723
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatno¶ci
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008