| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / jogurty a żelatyna |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Zenon Grodzki
|
Posted: 7 Sier 2005 16:38:21 Wiem, że przepisów na jogurt było wiele, ale skoro tobie udaje się gęsty, to
może byłbyś skłonny podzielić się proporcjami i instruktażem? Mnie jakiś taki rzadszy wychodzi. Z bakomą nie próbowałam, ale stawiam jednak bardziej na to, iż chodzi o proporcje w moim przepisie lub kroczki (kruczki) w przygotowywaniu. Proszę bardzo. Robię według tego przepisu: Przepis wziety ze strony Kingi Błaszczyk-Wójcickiej http://uczta.vege.pl/ "Moja rodzina dawno zapomniała, jak smakuje jogurt kupowany w sklepie. Ten zrobiony w domu jest smaczniejszy, zdrowszy i dużo tańszy. A robi się bardzo prosto. DOMOWY JOGURT 2 litry mleka (najlepiej 3,2 proc. tłuszczu) 1/2 szkl. naturalnego jogurtu Wybierz jak najświeższy gesty jogurt, w którego składzie nie ma żelatyny i konserwantów. Zagotuj mleko i schłódź je do temperatury ok. 45 st. C. Jeżeli nie masz termometru, możesz sprawdzić to w prosty sposób: włóż do mleka palec na około 10 sekund. Mleko powinno być bardzo ciepłe, ale nie parzyć. Zmieszaj przykryj pokrywką i odstaw w ciepłe miejsce. Bakterie jogurtowe potrzebują kilka godzin w cieple i spokoju, aby się rozmnożyć i zamienić mleko w jogurt. Postaraj się aby temperatura mleka w tym czasie nie spadała. Owiń garnek ręcznikiem i postaw obok źródła ciepła, ja stawiam go koło kaloloryfera. Nie ruszaj garnka. Najwygodniej jest nastawiać jogurt na noc. Po ośmiu godzinach jogurt powinien być gotowy. Trzymaj go w lodówce, aby nie skwaśniał. Jest dobry przez cztery - pięć dni. Następny jogurt możesz już robić korzystając z własnego zaczynu." Tyle przepis. Ja nastawiam mleko na jogurt w butelce i nie zawijam jej w ręcznik. Zimą, kiedy kaloryfery są włączone, stawiam butelkę na noc przy kaloryferze. Rano jogurt jest gotowy. Latem, kiedy są upały, ponieważ okna kuchenne mam na zachód, zostawiam ją na cały dzień na stole. Kiedy wracam do domu, jogurt już jest. Przez resztę roku wstawiam butelkę do piekarnika, kiedy coś mi się "bazia" na małym ogniu przez kilka godzin, typu kurczak na rosół, śliwki na powidła, itp. i też jest OK. Jeżeli chodzi o konsystencję, to może noża nie potrzeba, ale kiedy przechylam butelkę, zawartość się nie poziomuje, nie zmienia położenia. Trzeba potrząsnąć butelką, żeby wylać jogurt do kubka. Pozdrawiam, Zenon Grodzki |
| waldek
|
Posted: 7 Sier 2005 21:55:49 vous écriviez :
W jogurcie *powinno* byc mleko w proszku (przynajmniej w takim jakim lubie, czyli gestym). Zelatyna mi nie przeszkadza, ale powinno byc napisane ze jest. === Czyli przed wynalezieniem mleka w proszku nie było jogurtów? Byly, ale rzadsze. Pmiętas czasy przed wyb[nalezieniem mleka w proszku i ówczesne jgourty? O ile wiem, oryginalny jogurt, jak go do wików robiono w Azji czy na Bałkaniach ma konsytencję budyniu. Ponadto znane są i były jogurty z częściowo odparowanego mleka. === Takie właśnie pamiętam, choć już przez mgłę, z Bułgarii. Chłop, u którego mieszkałem, z pewnością nic nie odparowywał, a jadło się to łyżką i było pyszne. Moi rodzice potwierdzają. Stąd to, co próbuje udowodnić Ewa, zakrawa mi lekko na androny. waldek === |
| Ewa (siostra Ani) N.
|
Posted: 7 Sier 2005 22:17:31 Czyli przed wynalezieniem mleka w proszku nie było jogurtów?
Byly, ale rzadsze.
Pamiętas czasy przed wynalezieniem mleka w proszku i ówczesne jgourty?
O ile wiem, oryginalny jogurt, jak go do wieków robiono w Azji czy na
Bałkaniach ma konsytencję budyniu. Ponadto znane są i były jogurty z częściowo odparowanego mleka. === Takie właśnie pamiętam, choć już przez mgłę, z Bułgarii. Chłop, u którego mieszkałem, z pewnością nic nie odparowywał, a jadło się to łyżką i było pyszne. Moi rodzice potwierdzają. Stąd to, co próbuje udowodnić Ewa, zakrawa mi lekko na androny. Czyzbys byl w Bulgarii przed wynalezieniem mleka w proszku ? Ewcia |
| waldek
|
Posted: 7 Sier 2005 23:11:49 vous écriviez : Czyli przed wynalezieniem mleka w proszku nie było jogurtów? Byly, ale rzadsze. Pamiętas czasy przed wynalezieniem mleka w proszku i ówczesne jgourty? O ile wiem, oryginalny jogurt, jak go do wieków robiono w Azji czy na Bałkaniach ma konsytencję budyniu. Ponadto znane są i były jogurty z częściowo odparowanego mleka. === Takie właśnie pamiętam, choć już przez mgłę, z Bułgarii. Chłop, u którego mieszkałem, z pewnością nic nie odparowywał, a jadło się to łyżką i było
pyszne. Moi rodzice potwierdzają. Stąd to, co próbuje udowodnić Ewa, zakrawa mi lekko na androny. Czyzbys byl w Bulgarii przed wynalezieniem mleka w proszku ? === Tego nie wiem. Wiem, że to, co jadłem było jogurtem i nie zawierało mleka w proszku. Tak, jak wiem, że mleko nie zsiada się z tego powodu, że krowy jedzą trawę. Wychowałem się na krowim mleku, piłem je prosto z "dojek". Wiem jak smakuje i co można z niego zrobić. Pasłem krowy, karmiłem je, czyściłem, gnój wynosiłem, sam je doiłem i robiłem ser. Patrzyłem, jak mleko się kwasi i tworzy się na nim śmietana i jak się potem dziadek robi z niej masło. To, co nazywasz szumnie jogurtem, to, za przeproszeniem, o kant dupy można sobie rozbić. Podobnie z innymi wyrobami, a raczej wytworami, mleczarskimi. To jest tylko namiastka, nieudana podróbka. A że ci smakuje? To wyobraź sobie teraz smak prawdziwych wyrobów. Za czasów mojej młodości, we wsi, gdzie mieszkała babcia i reszta rodziny, było ponad 200 gospodarstw, a w każdym kilka krów. Teraz w całej wsi są cztery (4) krowy. Nawet mało się zdziwiłem, kiedy kolega syna nazwał krowę żubrem. Powoli przestają też dziwić mnie obecne nazwy wytworów z mleka. Interesujące jest też to, że kierowcy nie chcą, by do benzyny dodawano olej rzepakowy, choćby tylko w 5%; że ja i chyba paru innych nie chce jeść szynki z dodatkiem wody; że ludzie się burzą przeciwko roślinom modyfikowanym genetycznie; że wino ma być z winogron, a nie z jabłek; że czekolada z kakaa; pomidory czerwone - nie zielone; itd... Żyjesz w kraju, w którym powstał film "Skrzydełko, czy nóżka". Polecam jedną z wielu recenzji tego filmu: "Mimo upływu lat film zachował swą komediową aurę, a jego tematyka stała się nad wyraz aktualna - dziś nikogo nie trzeba przekonywać o wyższości zdrowej, naturalnie wyprodukowanej żywności nad sztucznie spreparowanymi wyrobami..." Nie czujesz się dinozaurem? waldek ps. Trochę zmęczyła mnie ta, jak widać, jałowa dyskusja, więc proszę, nie odpowiadaj już na te moje wynurzenia, pisane przy drugiej butelce, jakżeby inaczej, francuskiego wina. Pozdrówka i smacznego. === |
| Akulka
|
Posted: 8 Sier 2005 19:37:25 Proszę bardzo. Robię według tego przepisu:
Przepis wziety ze strony Kingi Błaszczyk-Wójcickiej http://uczta.vege.pl/ Serdeczne dzięki. Pozdrawiam, Akulka |
| Ewa (siostra Ani) N.
|
Posted: 8 Sier 2005 21:31:45 Tego nie wiem. Wiem, że to, co jadłem było jogurtem i nie zawierało mleka w
proszku. Tak, jak wiem, że mleko nie zsiada się z tego powodu, że krowy jedzą trawę. Mi sie wydaje ze w lecie jest wiecej mikroorganizmow w powietrzu, i lepiej wrzucic do mleka lyzke poprzedniego zsiadlego, albo lyzke kwasnej smietany. ps. Trochę zmęczyła mnie ta, jak widać, jałowa dyskusja, więc proszę, nie
odpowiadaj już na te moje wynurzenia, pisane przy drugiej butelce, jakżeby inaczej, francuskiego wina. Pozdrówka i smacznego. Nie taka jalowa, ja z toba sie zgadzam ze : dawniej bylo lepieej ;) ps. i tysz nie wiem czemu w Bulgarii jogurt im taki wychodzil... Ewcia |
| << . 1 . 2 . |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.495 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |