kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / Wisnie i procenty
Autor Wiadomość
Halka

Posted: 5 Sier 2005 14:18:12



Witam i prosze o opinie.

Zaczne moze od terminologii: ktora nazwa jest prawidlowa dla produktu z
wisni, cukru i alkoholu: wisniak,wisniowka, nalewka wisniowa?

Zakladajac, ze wszystkie w/w znacza to samo, pytanie jest takie: czy
kazde wisnie nadaja sie na zrobienie nalewki? Dobrej nalewki?

Patrzac na moje jasne wisnie (ktore chyba popularnie nazywane sa
"szklanki") nie mam pojecia jak z nich zrobic "sklepowa" ciemna,
aromatyczna, lekko cierpka i przyjemnie slodka wisniowke (nie za
duzo-nie za malo cukru) .
Moje wisnie sa bardzo ladmne ale jasne, troche jak by wodniste, raczej
kwasne i bez zadnego wyczuwalnego wisniowego aromatu czy smaku.

Moge wprawdzie sypnac "tone" cukru, ale rzecz nie w tym, zeby
wyprodukowac czerwony slodko-kwasny podprawiony procentami syrop, ale
prawdziwa "sklepowa" wisniowke. Da sie to zrobic z moich "szklanek" ?
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc, Halka.





sadyl

Posted: 5 Sier 2005 14:22:36




Witam i prosze o opinie.

Zaczne moze od terminologii: ktora nazwa jest prawidlowa dla produktu z
wisni, cukru i alkoholu: wisniak,wisniowka, nalewka wisniowa?

Nalewka, to jak sama wskazuje, wiśnie zalane spirytem
A wiśniak i wiśniówka to produkty destylacji wina wiśnowego - a to nie
to samo
Tak mi się wydaje i pewno zaraz mnie ktoś poprawi :)

sadyl




Ewa (siostra Ani) N.

Posted: 5 Sier 2005 14:41:32





Zaczne moze od terminologii: ktora nazwa jest prawidlowa dla produktu z
wisni, cukru i alkoholu: wisniak,wisniowka, nalewka wisniowa?

Nalewka, to jak sama wskazuje, wiśnie zalane spirytem


Z tym sie zgadzam

A wiśniak i wiśniówka to produkty destylacji wina wiśnowego - a to nie
to samo

Wisniowka to wodka z dodanym wyciagiem z wisni, wisniak z kolei to
wodka pedzona z wisni (tak jak sliwowica ze sliwek).

Tak mi się wydaje i pewno zaraz mnie ktoś poprawi :)

Idem :)


Ewcia





Kyllyan

Posted: 7 Sier 2005 06:42:15



Patrzac na moje jasne wisnie (ktore chyba popularnie nazywane sa
"szklanki") nie mam pojecia jak z nich zrobic "sklepowa" ciemna,
aromatyczna, lekko cierpka i przyjemnie slodka wisniowke (nie za
duzo-nie za malo cukru) .

Ze "szklanek" się nie da. Mają bezbarwny sok. Trzeba kupić wiśnie sokowe.

--
Sławomir J Marusiński
Gdańsk






BoBas

Posted: 10 Sier 2005 08:50:44




Witam i prosze o opinie.

Zaczne moze od terminologii: ktora nazwa jest prawidlowa dla produktu z
wisni, cukru i alkoholu: wisniak,wisniowka, nalewka wisniowa?

Zakladajac, ze wszystkie w/w znacza to samo, pytanie jest takie: czy
kazde wisnie nadaja sie na zrobienie nalewki? Dobrej nalewki?

Nie kazde. Ja uzywam do tego celu takich "chrupiacych" (jak bys je jadl
to powinny chrupiec) a wiec musza byc twarde i ciemne.

Patrzac na moje jasne wisnie (ktore chyba popularnie nazywane sa
"szklanki") nie mam pojecia jak z nich zrobic "sklepowa" ciemna,
aromatyczna, lekko cierpka i przyjemnie slodka wisniowke (nie za
duzo-nie za malo cukru) .

Dokladnie taka robie :-)

Moje wisnie sa bardzo ladmne ale jasne, troche jak by wodniste, raczej
kwasne i bez zadnego wyczuwalnego wisniowego aromatu czy smaku.

To je zjedz a na wisnioweczke kup sobie takie jak ci napisalem wyzej.

Moge wprawdzie sypnac "tone" cukru, ale rzecz nie w tym, zeby
wyprodukowac czerwony slodko-kwasny podprawiony procentami syrop, ale
prawdziwa "sklepowa" wisniowke. Da sie to zrobic z moich "szklanek" ?
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc, Halka.

Sklepowa wisniowke to sklepowa czyli taka sobie. Sens robienia jest taki
ze masz 100 razy lepsza wisniowke i to potwierdzaja moi znajomi. Ja
robie ja tak:
Do sloikow okolo 2 litrowych (wyparzone czyste) wsypuje cukier pozniej
wisnie i zas cukier. Takie warstwy - jedna na drugiej. Nie zaluj cukru
- na 3 kg wisni (z takiej ilosci robie) uzywam 2 kg cukru. Pamietaj ze
cukier konserwuje i pozniej wcale nie jest slodnie - w zadnym razie nie
jest to slodnie jak miod - ale wlasnie polowicznie - slodko-kwasne. I z
tej ilosci mam okolo 2 i polowe trzeciego sloika (2 litrowych).
Nastepnie wystawiasz je na wewnetrzny parapet do slońca. Im wiecej
slonca tym lepiej aczkolwiek nie powinny sie az tak zagrzac ze bedzie
parzylo w rece - wtedy je nalezy schowac. Ale chodzi o to aby byly na
sloncu jak najdluzej bo wtedy wisnie puszczaja sok a cukier MUSI sie
rozpuscic w tym soku. Codziennie musisz je rano i wieczorem wstrzasnac,
potrzebpac sloikami tak aby sok ktory sie juz wytworzyl oblal cukier -
wstrasasz kilka razy (okolo 10 razy). Nie trzeba tego trzepac jak dywanu
:). Jak sie juz cukier rozpusci w tym soku wtedy mozesz wszystko zlac
do jednego sloja duzego i mieszasz z 1 litrem spirytusu (nie wódki ale
spirytusu!!), najlepszy polski z polmosu. Odstawiasz na 3 miesiace i juz
po 3 miesiacach mozesz zrobic delikatna degustacje, ale pamietaj ze im
dluzej to lezy tym lepszy ma smak - taki szlachetniejszy, wisnie musza
sie "przegryzc". Jesli chcesz to nie wczesniej anizeli po 6 miesiacach
od zalania spirytusem mozesz wydrelowac wisnie ale ja zalecam tak nie
wczesniej anizeli po 9 miesiacach. Niektorzy boja sie ze z pestek moze
wytworzyc sie kwas pruski i dlatego dreluja wisnie.
Pomocne uwagi:
- po przesypaniu wisni cukrem nie otwieraj sloi pod zadnym pozorem (sa
rozne szkoly robienia wisniowki - ja ci podaje swoj)
- nie dreluj wisni przed przesypaniem cukrem tylko je oplocz woda
- sloiki 2 litrowe bo maja dosc duze otwory i dobrze sie nimi potrzasa i
dobrze mozna wymieszac je pozniej
- rece czyste, jesli uzywasz na ktorymkolwiek etapie lyzeczki do
probowania to zawsze rob to tylko raz zeby ośliniona lyzeczka nie
- nie uwywaj za duzych sloi na etapie przesypania ich cukrem bowiem
zdazyc sie moze ze jesli sie na tym etapie zepsuje cos to zepsuje sie w
jednym sloju a nie calosc (w tym roku mi sie tak stalo), pozniej jak juz
zalejesz spirytusem juz nic sie nie stania dlatego mozna przelac do
jednego sloja
- jak juz wisnie puszcza sok i zacznie sie on mieszac z cukrem
(przpominac to bedzie z wygladu kompot z wisniami) nie powinno byc piany
na gorze piany - bowiem ona sygnalizuje ze sie to zepsulo (czyli zaczyna
sie robic wino) a to juz sie nie nadaje na wisniowke. Jesli tak jest to
odkrec sloik i powachaj - na pewno wiesz jak pachnie wino :)
==============================
Caly proces rozpuszczania cukr trwa okolo 3 dni - zalezy od slonca i
ciepla i juz w tym czasie bedziesz wiedzial czy sie zepsulo czy nie.
Jesli wszytsko jest w porzadku czyli cukier rozpuszczony, wisnie powinny
podejsc do gory i nie ma piany an gorze to nie zwlekaj dluzej - kupuj
spirytus i zalewaj je nim. Jak odkrecisz sloik powinien on miec zapach
kompotu wisniowego - taki delikatny aromat bez winnego polotu - wtedy
jest wsyztsko OK. Powiem ci ze w zeszlym roku zrobilem tak i wsyztsko
bylo ok. W tym roku zepsulo mi sie cale 3 kg - zrobilo sie wino i
wyrzucilem. Kupilem zas i zrobilem i z 3 sloikow wino zrobilo mi sie w
tym najmniejszym. Nie wiem dlaczego bo robilem tak samo. Ale nasuwaja mi
sie wnioski ze najlepiej miec nowe sloiki do tego z nowymi pokrywkami -
zeby to bylo szczelne i nie pordzewiale.
Powodzenia.
Jesli tak zrobisz to uwierz mi rzucisz na pysk osoby ktorym to dasz do
sprobowania !!




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.400
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008