| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / drób |
| Autor | Wiadomość |
| waldek
|
Posted: 21 Sier 2005 02:37:15 === Od pewnego czasu (2-3 miesiące) wszelkie gotowanie kurczaków kończy się u mnie dziwnym zmętnieniem wywaru. Robi się on niemal biały, prawie jak mleko (no, może lekko przesadziłem). Mętność ta nie ustępuje nawet po długim gotowaniu, co normalnie powoduje idealne wyklarowanie się rosołu. Zastanawiam się, czy to jakiś nowy patent fabrykantów drobiu, czy też problem leży gdzie indziej. Wy też tak macie? waldek === |
| Tatiana
|
Posted: 21 Sier 2005 09:43:58 Dnia Sun, 21 Aug 2005 04:37:15 +0200, Waćpanna lub Waćpan *waldek*, w ===
Od pewnego czasu (2-3 miesiące) wszelkie gotowanie kurczaków kończy się u mnie dziwnym zmętnieniem wywaru. Robi się on niemal biały, prawie jak mleko (no, może lekko przesadziłem). Mętność ta nie ustępuje nawet po długim gotowaniu, co normalnie powoduje idealne wyklarowanie się rosołu. Zastanawiam się, czy to jakiś nowy patent fabrykantów drobiu, czy też problem leży gdzie indziej. Wy też tak macie? Ja akurat nie zauważyłam, nkurczaki mam z małego sklepiku i zawszebyły dorbej jakości. Przy następnej kurzej okazji będę się też uwaznie przyglądać... |
| HaNo
|
Posted: 21 Sier 2005 13:19:48 Rosół mętnieje jeśli jest gotowany za gwałtownie, tzn na duzym ogniu, powinno to sie robić na wolnym małym ogniu (z porad mojej babci, która doskonale gotowała) HaNo ===
Od pewnego czasu (2-3 miesiące) wszelkie gotowanie kurczaków kończy się u mnie dziwnym zmętnieniem wywaru. Robi się on niemal biały, prawie jak mleko (no, może lekko przesadziłem). Mętność ta nie ustępuje nawet po długim gotowaniu, co normalnie powoduje idealne wyklarowanie się rosołu. Zastanawiam się, czy to jakiś nowy patent fabrykantów drobiu, czy też problem leży gdzie indziej. Wy też tak macie? waldek === |
| scooby
|
Posted: 21 Sier 2005 16:51:36 Rosół mętnieje jeśli jest gotowany za gwałtownie, tzn na duzym ogniu,
powinno to sie robić na wolnym małym ogniu ... oraz mięsko ląduje do zimnej wody ... wtedy jest bardziej esencjonalny scoo |
| waldek
|
Posted: 21 Sier 2005 17:25:49 Rosół mętnieje jeśli jest gotowany za gwałtownie, tzn na duzym ogniu,
powinno to sie robić na wolnym małym ogniu (z porad mojej babci, która doskonale gotowała) === Dziękuję, ale wiem jak się gotuje rosół. Ja nie o to normalne mętnienie pytam. Powtórzę: wygląda to tak, jakby kurczak puszczał jakąś farbę, lub inną substancję. Jeśli wiesz, jak wygląda woda z rozpuszczonym krochmalem, to jest to coś podobnego. waldek === |
| dorka
|
Posted: 21 Sier 2005 18:17:52 wygląda to tak, jakby kurczak puszczał jakąś farbę, lub inną substancję. Jeśli wiesz, jak wygląda woda z rozpuszczonym krochmalem,
to jest to coś podobnego. Też tak mam, to na bank wina drobiu przemysłowego. Gdy kupuję drób w zaprzyjaźnionej budce- takich efektów nie ma. Pozdrawiam Dorota |
| @nn
|
Posted: 21 Sier 2005 19:17:03 Dziękuję, ale wiem jak się gotuje rosół. Ja nie o to normalne
mętnienie pytam. Powtórzę: wygląda to tak, jakby kurczak puszczał jakąś farbę, lub inną substancję. Jeśli wiesz, jak wygląda woda z rozpuszczonym krochmalem, to jest to coś podobnego. Skoro wiesz jak się gotuje rosół, to powinieneś tez wiedzieć, ze z qrczaka dobrego rosołu zrobić się nie da :(, natomiast jeśli chodzi o objawy jakie podałeś, to też je zauważyłam. :(( Ania |
| JerzyN
|
Posted: 22 Sier 2005 01:24:47 Skoro wiesz jak się gotuje rosół, to powinieneś tez wiedzieć, ze z
qrczaka dobrego rosołu zrobić się nie da :(, natomiast jeśli chodzi o objawy jakie podałeś, to też je zauważyłam. Przytyk nie na miejscu, wiadomo, że robił wywar pod coś tam a że od jakiegoś czasu mętnieje również potwierdzam. W końcu szkoda marnować wywar "rosołowy" z gotowania kurczęcia dla psa. pozdr. Jerzy |
| Pin&Mar
|
Posted: 22 Sier 2005 07:35:00 Przytyk nie na miejscu, wiadomo, że robił wywar pod coś tam a że od jakiegoś czasu mętnieje również potwierdzam. W końcu szkoda marnować wywar "rosołowy" z gotowania kurczęcia dla psa. pozdr. Jerzy ja tam staram sie nie jesc drobiu, karmia je taka iloscia chormonow ,ze az sie slabo czlowiekowi robi gorsza to moze byc juz tylko amerykanska kukrydza :P pozdrawiam: |
| jacenty
|
Posted: 22 Sier 2005 07:55:57 ja tam staram sie nie jesc drobiu, karmia je taka iloscia chormonow ,ze az sie slabo czlowiekowi robi gorsza to moze byc juz tylko amerykanska kukrydza :P A ja wolę piersi i pałki z kurczaka niż np. wściekłą wołowinę. Po drugie, to co teraz jest bez chemi ? Samo życie jest szkodliwe a oddychanie to wręcz powolne samobójstwo. Chyba odzwyczaję się od powietrza;)) Pozdro Na Bezdechu Jacenty |
| Basia
|
Posted: 22 Sier 2005 08:23:30 ja tam staram sie nie jesc drobiu, karmia je taka iloscia chormonow ,ze az sie slabo czlowiekowi robi gorsza to moze byc juz tylko amerykanska kukrydza :P właściwie wszystko co jemy zawiera sztuczne dodatki, zarówno produkty mięsne jak i roślinne... dietetycy zalecają rezygnację z czerwonego mięsa czyli wieprzowiny bo cholesterol itp. kwiatki ale czy czasem mięso wieprzowe mimo wszystko nie jest zdrowsze, bo pasza dla trzody chlewnej nie jest aż tak naładowana hormonami i antybiotykami? Czy ktoś z Grupowiczów zna ten temat bliżej? pozdrawiam Basia |
| Joanna Michalska
|
Posted: 22 Sier 2005 09:19:32 ja tam staram sie nie jesc drobiu,
karmia je taka iloscia chormonow ,ze az sie slabo czlowiekowi robi gorsza to moze byc juz tylko amerykanska kukrydza :P właściwie wszystko co jemy zawiera sztuczne dodatki, zarówno produkty mięsne jak i roślinne... dietetycy zalecają rezygnację z czerwonego mięsa czyli wieprzowiny bo cholesterol itp. kwiatki ale czy czasem mięso wieprzowe mimo wszystko nie jest zdrowsze, bo pasza dla trzody chlewnej nie jest aż tak naładowana hormonami i antybiotykami? Czy ktoś z Grupowiczów zna ten temat bliżej? pozdrawiam Basia Witam! Tak się składa że pracuję w dużej wytwórni pasz dla wszystkich zwierzów jakie są w hodowli i mogę potwierdzic że najwięcej idzie ich do drobiu ale i świnkom też nic nie brakuje najmniej to dostają właśnie krowy. A wiecie czemu jajka z ferm są takie pomarańczowo żółte ha bo do karmy dodaje się barwnik nie pokrzywy na przykład tylko ordynarny barwnik. Nie będę za dużo się rozpisywać ale niestety to prawda do wszystkiego co jemy jest dodawana chemia która powoduje różne takie dziwne nienormalne reakcje w potrawach albo co gorsza w naszym organizmie. Pozdrawiam Asia Michalska |
| Basia
|
Posted: 22 Sier 2005 09:27:04 Tak się składa że pracuję w dużej wytwórni pasz dla wszystkich zwierzów
jakie są w hodowli i mogę potwierdzic że najwięcej idzie ich do drobiu ale i świnkom też nic nie brakuje najmniej to dostają właśnie krowy.
No tak... znowu warzywa pełne są pestycydów i nawozów, nawet w swoimogródku nie uniknie się chemii... czyli tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak zdrowa w 100% żywność, trzeba wybierac mniejsze zło. Drób, nie dość że nafaszerowany świństwem z pasz to jeszcze teraz może być dodatkowo pakowany lekarstwami ze względu na zagrożenie ptasią grypą;-(( pozdrawiam Basia |
| bebekot
|
Posted: 22 Sier 2005 09:52:35 Od pewnego czasu kupuje kurczaka od jednej pani z targowiska. Ma gospodarstwo na wsi. Kurczaki ma wspaniałe - żółte (nie sine jak te fermowe) i rosół wychodzi z nich rewelacyjny. Mięso takiego kurczaka ma zupełnie inny smak. Za ok.2,5 kg kurczaka płace 18zł. Nie kupuje i nigdy w życiu już nie kupie kurczaka fermowego. Dodam, że od tej pani kupuje jeszcze pachnące jaja i ser. Pani przedaje tez czasami kaczki, kury i gęsi. bebekot |
| waldek
|
Posted: 22 Sier 2005 10:28:26 Od pewnego czasu kupuje kurczaka od jednej pani z targowiska. Ma
gospodarstwo na wsi. Kurczaki ma wspaniałe - żółte (nie sine jak te fermowe) i rosół
wychodzi z nich rewelacyjny. Mięso takiego kurczaka ma zupełnie inny smak. Za ok.2,5
kg kurczaka płace 18zł.
Nie kupuje i nigdy w życiu już nie kupie kurczaka fermowego. Dodam, że od tej pani kupuje jeszcze pachnące jaja i ser. Pani przedaje tez czasami kaczki, kury i gęsi.
=== Jak się ma pod bokiem takie targowisko, to można. Ale trochę ciężko na codzienne zakupy wybierać się na drugi koniec miasta. Teraz najwyraźniej będę musiał kupować na zapas, i mrozić. Albo przenieść się na Białoruś. Tam jeszcze nie mają takich problemów. Niech żyje Łukaszenko? :-D waldek === |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.746 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |