| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Kuchnia - gotowanie i nie tylko / z cyklu"Nauka gotowania" odcinek 2..please help ;( |
| Autor | Wiadomość |
| ilka
|
Posted: 24 Sier 2005 10:45:37 Juz stracilam zapal..robilam 3 razy kotlety mielone..niby proste a jednak... ;( Robie je tak: 0,5 kg miesa mielonego + cebula albo pol (zeszklona na patelni) +pieprz + sol + bulka z mlekiem 1x - wyszly za male i czerwone mieso w srodku, nie mowie juz o smaku, wniosek: za slabo wycisnelam bulke z mleka 2x -dodalam bulke tarta +mleko bo nie mialam czerstwej -znow za male i surowe w srodku ale juz mnie surowe.. 3x- zmienilam patelnie na teflonowa (TA Z CZERWONYM KOLKIEM) Znow dalam bulke tarta i troche mleka, o cebuli zapomnialam wynik: wyszly w koncu ;) nie surowe w srodku ale dalej sa za male iii...twarde..jak takie male kamyczki moznaby kogos powaznie uszkodzic rzucajac takim czyms... i smak odbiega od idealu..moze za dlugo smazylam? CO ROBIE NIE TAK? ;( bardzo prosze o razy ;( mysle ze 4x juz wyjda takie jak trzeba a przynajmniej miekkie ale jak to zrobic ;( pozdrawiam ilka |
| ilka
|
Posted: 24 Sier 2005 10:46:29 PS. + dodaje 1 jajko za kazdym razem..zapomnialam dopisac ;) |
| Theli
|
Posted: 24 Sier 2005 10:56:27 wynik: wyszly w koncu ;) nie surowe w srodku ale dalej sa za male
iii...twarde..jak takie male kamyczki moznaby kogos powaznie uszkodzic rzucajac takim czyms... Jak za male, to tylko zostaje wyrabiac wieksze, to juz tylko od ciebie zalezy :) Czerwone w srodku - za krotko smazone? Zeby nie spalaly sie z zewnatrz, to na mniejszym ogniu. I bardziej plaskie, szybciej sie usmaza. No i jakie mieso? Moze za suche bylo? Jesli tak, to nieco zmielonego boczku lub sloniny moze pomoc. th |
| Habeck Colibretto
|
Posted: 24 Sier 2005 11:14:31 <ciach A ile oleju lejesz? Na jakim ogniu? |
| Martka
|
Posted: 24 Sier 2005 11:14:10 Juz stracilam zapal..robilam 3 razy kotlety mielone..niby proste a
jednak... ;( Robie je tak: 0,5 kg miesa mielonego + cebula albo pol (zeszklona na patelni) +pieprz + sol + bulka z mlekiem
1x - wyszly za male i czerwone mieso w srodku, nie mowie juz o smaku, wniosek: za slabo wycisnelam bulke z mleka nie widze zwiazku!! wynik: wyszly w koncu ;) nie surowe w srodku ale dalej sa za male
iii...twarde..jak takie male kamyczki moznaby kogos powaznie uszkodzic rzucajac takim czyms... i smak odbiega od idealu..moze za dlugo smazylam? CO ROBIE NIE TAK? ;( bardzo prosze o razy ;( mysle ze 4x juz wyjda takie jak trzeba a przynajmniej miekkie ale jak to zrobic ;(
1. mieso musi byc zimne 2. nie odciskaj za bardzo tego mleka, a w ogole to wode zamiast mleka polecalabym 3. troche to wyrob a nie tylko przemieszaj to zeby byly miekkie i nierozpadajace sie - masa miesna nieco emulguje w takich warunkach (zimno, woda, wyrabianie) 4. zrob wieksze i bardziej plaskie (np wielkosci dloni i grube na 2 cm). niektorzy polecaja zrobic wrecz dziurke na srodku, zeby mieso sie na pewno dosmazylo. w trakcie smazenia skurcza sie w sobie 5. smaz dluzej na slabszym ogniu (zeby sie zdazyly usmazyc zanim sie spala) 6. na taka ilosc miesa daje wielka cebule albo dwie srednie. ale ja jestem fanka cebuli 7. poza sola i pieprzem daje galke muszkatolowa wiecej grzechow nie pamietam :))))) -- pzdr marta http://lilypie.com/baby3/030327/3/4/1/+0 |
| Sawi
|
Posted: 24 Sier 2005 11:19:20 jak to zrobic ;(
Znalezc faceta, ktory umie gotowac <rotfl Sorki za ta odpowiedz, ale jakos nie moglem sie powstrzymac :) |
| ilka
|
Posted: 24 Sier 2005 11:26:55 A ile oleju lejesz? Na jakim ogniu?
jak mam kuchenke na prad to najpierd daje moc na 4-5 zeby skwierczalo a potem zmniejszam na 3, robie plaskie kotlety...no i oleju tak z 3 lyzki moze... mieso wieprzowo-wolowe...tylko czemu takie to wtwarde ;(, na patelni mojej mamy takiej zwyklej wychodza surowe w srodku, na mojej teflonowej juz lepiej ale zeby to jeszcze jedzenie przyponimalo ;( |
| ilka
|
Posted: 24 Sier 2005 11:28:56 jak to zrobic ;( Znalezc faceta, ktory umie gotowac <rotfl Sorki za ta odpowiedz, ale jakos nie moglem sie powstrzymac :) moj facet juz umie gotowac ;) ale to nie znaczy ze tylko on ma gotowac ;) ja tez sie chce nauczyc... |
| MarcinB
|
Posted: 24 Sier 2005 11:30:53 Juz stracilam zapal..robilam 3 razy kotlety mielone..niby proste a
jednak... ;( Robie je tak: 0,5 kg miesa mielonego + cebula albo pol (zeszklona na patelni) +pieprz + sol + bulka z mlekiem 1x - wyszly za male i czerwone mieso w srodku, nie mowie juz o smaku, wniosek: za slabo wycisnelam bulke z mleka Wydaje mi się dziwny ten wniosek jakoś... Ja po dość ostrym smażeniu (około 5 minut) sukcesywnie kolejne partie kotletów pakuję do naczynia żaroodpornego (zamkniętego) na odrobinę oleju i trzymam w piekarniku (jakieś 160oC, może trochę więcej) nawet kilkanaście minut lub dłużej - czekają tam na ziemniaki, kalafiora, czy co tam jeszcze będzie. Odrobinę wysychają, ale nigdy nie były surowe. Jak smażę tylko dla siebie, to po obsmażeniu wrzucam patelnię na płytkę, przykrywam pokrywą i skręcam gaz na minimum (powiedzmy na 10 minut, co jakiś czas obracając). Pewnie parę osób będzie miało zastrzeżenia, ale "jakimś cudem" mielone mi wychodzą i są smaczne. W porównaniu z Tobą: nie daję soli, tylko pieprz i łyżeczka przyprawy do mielonego (bez chemii, z okienkiem i napisem "tu widać jakość naszych potraw" albo coś w tym rodzaju, może być też z chemią, znanego producenta; MZ bez przyprawy kotlety są odrobinę bez smaku), do tego daję jeszcze jajo. Dokładnie wyrabiam i zagęszczam bułką tartą na tyle tylko, by dały się uformować i nie zmieniły w mięsne błoto w oczekiwaniu na smażenie. Pozdrawiam MarcinB. |
| Lia
|
Posted: 24 Sier 2005 11:39:09 CO ROBIE NIE TAK? ;( bardzo prosze o razy ;( mysle ze 4x juz wyjda takie jak
trzeba a przynajmniej miekkie ale jak to zrobic ;( Mięso mielone. Dobrze by było jakbyś sama zmieliła np łopatke, albo żeby zmielili Ci kawałek mięsa w sklepie przy Tobie - bo może kupujesz mielone składające się w sporej czesci z odpadków, a nie z mięsa. Jajko i bułka tarta wystarczy - nigdy nie dodaję mleka. Cebulka nie jest obowiązkowa. Do smaku możesz dać np majeranek, albo gałkę muszkatułową. Formujesz dośc spora kulkę, spłaszczasz. Ja jeszcze często obtaczam uformowanego klopsa w bułce tartej. I smażysz - raczej na małym ogniu jesli nie lubisz krwistych potraw ;) Ewentualnei na koniec podkręcasz, żeby się mocniej przyrumieniło. |
| Habeck Colibretto
|
Posted: 24 Sier 2005 11:43:35 A ile oleju lejesz? Na jakim ogniu?
jak mam kuchenke na prad to najpierd daje moc na 4-5 zeby skwierczalo a potem zmniejszam na 3, robie plaskie kotlety...no i oleju tak z 3 lyzki moze... mieso wieprzowo-wolowe...tylko czemu takie to wtwarde ;(, na patelni mojej mamy takiej zwyklej wychodza surowe w srodku, na mojej teflonowej juz lepiej ale zeby to jeszcze jedzenie przyponimalo ;( 3 łyżki? Znaczy chochle, tak? ;) Ja leję tak mniej więcej żeby przynajmniej 1/3 kotleta była zalana olejem w trakcie smażenia, a najlepiej to 1/2. I na dużym ogniu. Wrzucam na rozgrzany olej. Potem jeszcze krótko duszę na maśle, żeby skórka była miękka (przy czym wcześniej wylewam większość oleju - zostawiam ledwo... 3 łyżki, a masełko kładę na kotleta i patelnię przykrywam). Jeżeli chodzi o to co pakujesz do mielonego, to ja wrzucam to samo... tylko cebulki nie szklę, ale to nie ma wpływu na to, że kotlet Ci nie wychodzi. :) BTW rozumiem, że mielone wołowo-wieprzowe robisz? |
| Lia
|
Posted: 24 Sier 2005 11:53:56 3 łyżki? Znaczy chochle, tak? ;)
Ja leję tak mniej więcej żeby przynajmniej 1/3 kotleta była zalana olejem w trakcie smażenia, a najlepiej to 1/2. Ale po co ma to się pławić w tłuszczu skoro można usmażyć na małej ilości o też wychodzi? |
| @nn
|
Posted: 24 Sier 2005 12:25:56 wynik: wyszly w koncu ;) nie surowe w srodku ale dalej sa za male
iii...twarde..jak takie male kamyczki moznaby kogos powaznie uszkodzic rzucajac takim czyms... Jak za male, to tylko zostaje wyrabiac wieksze, to juz tylko od ciebie zalezy :) Czerwone w srodku - za krotko smazone? A to nie zależy przypadkiem od rodzaju mięsa? Kiedys robiłam kotlety mielone z mięsa indyczego i wychodziły takie czerwone w srodku, z wieprza nie są czerwone. Po za tym ja je na patelni tak jakby dodatkowo rozpłaszczam widelcem i w trakcie smażenia ugniatam - wtedy wylata z nich woda i nie są w środku niedosmażone. Żeby nie były za twarde smaż dłużej na trochę mniejszym ogniu - to tak IHMO :) Jesli chodzi o mięso, to ja robię ze świniny - kupuję mieloną szynkę lub łopatkę świńską. Udanych mielonych życzę :)) Ania |
| @nn
|
Posted: 24 Sier 2005 12:28:26 4. zrob wieksze i bardziej plaskie (np wielkosci dloni i grube na 2
cm). 2 cm grubości, to w/g Ciebiesą takie bardziej płaskie? Az boję się spytać jakie robisz gdy nie mają być płaskie.... <strach w oczach :)) Ania |
| aniared
|
Posted: 24 Sier 2005 12:25:34 Wiesz co, ja nigdy nie umiałam usmażyć mielonych. Odkąd piekę je w piekarniku, wychodzą zawsze (45 minut do godziny, na blachę daję folię, którą smaruję olejem, dodatkowa zaleta, że nie trzeba tego obtaczać w bułce tartej, choć można, jak ktoś lubi) Do smażenia na patelni też nie ma konieczności obtaczania w bułce. |
| ilkaa
|
Posted: 24 Sier 2005 12:34:11 3 łyżki? Znaczy chochle, tak? ;)
to nie wychodza ci zbyt tluste? daje ok 3 duzych lyzek oleju, (takich do zupy) moj chlopak nie lubi tlustego..na szczescie narazie trenuje u mamy i nie jadl tego paskudztwa ktore mi wyszlo..;) BTW rozumiem, że mielone wołowo-wieprzowe robisz?
tak ;) a z maslem musze wyprobowac ;) |
| Martka
|
Posted: 24 Sier 2005 12:46:11 4. zrob wieksze i bardziej plaskie (np wielkosci dloni i grube na 2 cm). 2 cm grubości, to w/g Ciebiesą takie bardziej płaskie? Az boję się spytać jakie robisz gdy nie mają być płaskie.... <strach w oczach :)) ilka pisala, ze jej wychodza kuliste i male. przypuszczam, ze formuje je w takie ksztalty jakie chcialaby, zeby mialy gotowe kotlety, a ze w smazeniu sie kurcza, to juz wiemy jak wygladaja po... z wymiarow jakie podalam wychodza mi sliczne proporcjonalne. moze maja 1,5 cm grubosci, nie wiem, z linijka ich nie robie... a jaki jest twoj kanon urody mielonego, to nie mam pojecia..... ja w kazdym razie nie wyduszam z moich calej wilgoci |
| plitkin
|
Posted: 24 Sier 2005 12:54:52 :-) Proba 1: ZAMALE Proba 2: Zamale Proba 3: ZAMALE! Wyjscie: ZROB WIEKSZE!!! ;-) Smaz na slabszym ogniu. Smaz pod przykrywka przez jakis czas. Mielone powinno byc z tlusczykiem (naljepiej kupic w kawalku szynke/lopatke + boczku troche i zmielic). |
| @nn
|
Posted: 24 Sier 2005 12:57:39 4. zrob wieksze i bardziej plaskie (np wielkosci dloni i grube na
2 cm). 2 cm grubości, to w/g Ciebiesą takie bardziej płaskie? Az boję się spytać jakie robisz gdy nie mają być płaskie.... <strach w oczach :)) ilka pisala, ze jej wychodza kuliste i male. przypuszczam, ze formuje je w takie ksztalty jakie chcialaby, zeby mialy gotowe kotlety, a ze w smazeniu sie kurcza, to juz wiemy jak wygladaja po... z wymiarow jakie podalam wychodza mi sliczne proporcjonalne. moze maja 1,5 cm grubosci, nie wiem, z linijka ich nie robie... a jaki jest twoj kanon urody mielonego, to nie mam pojecia. Strasznie jakaś nerwowa jestes.Tylko spytałam z babskiej ciekawości - szczerze powiedziawszy nie ma dla mnie zadnego znaczenia czy kotlet mielony mieści się w jakichś kanonach pieknosci czy nie, ma byc smaczny i moje takie są. .... ja w kazdym razie nie wyduszam z
moich calej wilgoci A gdzie ja napisałam, że wyduszam całą? :o) Ania |
| Martka
|
Posted: 24 Sier 2005 12:58:53 Strasznie jakaś nerwowa jestes.Tylko spytałam z babskiej ciekawości -
szczerze powiedziawszy nie ma dla mnie zadnego znaczenia czy kotlet mielony mieści się w jakichś kanonach pieknosci czy nie, ma byc smaczny i moje takie są. bo to bylo czepianie sie. a ja staje na rzesach, zeby ilce mielone wyszly hehehehehe .... ja w kazdym razie nie wyduszam z
moich calej wilgoci A gdzie ja napisałam, że wyduszam całą? :o) nigdzie, napisalas "ta woda" jakby ona byla zla i powodowala niedosmazenie... -- pzdr marta http://lilypie.com/baby3/030327/3/4/1/+0 |
| @nn
|
Posted: 24 Sier 2005 13:08:39 Strasznie jakaś nerwowa jestes.Tylko spytałam z babskiej
ciekawości - szczerze powiedziawszy nie ma dla mnie zadnego znaczenia czy kotlet mielony mieści się w jakichś kanonach pieknosci czy nie, ma byc smaczny i moje takie są. bo to bylo czepianie sie. Eeee taaam, zdaje Ci się ;)) Ania |
| Habeck Colibretto
|
Posted: 24 Sier 2005 13:13:36 3 łyżki? Znaczy chochle, tak? ;)
Ja leję tak mniej więcej żeby przynajmniej 1/3 kotleta była zalana olejem w trakcie smażenia, a najlepiej to 1/2. Ale po co ma to się pławić w tłuszczu skoro można usmażyć na małej ilości o też wychodzi? Od razu pławić... Mi na trzech łyżkach oleju zawsze wychodziły kapcie (bywało, że niedosmażone w środku) więc przerzuciłem się na większą ilość . :) Poza tym nie wiem jaką masz patelnię. Ja zaledwie 20cm, więc to do 1/3 kotleta, to znowu nie tak dużo oleju. Lia, jak się smaży na tych trzech łyżkach kotlety mielone? Takie ładne okrąglutkie - i nie mam na myśli placków mielonych. :) |
| Lia
|
Posted: 24 Sier 2005 13:15:58 Od razu pławić... Mi na trzech łyżkach oleju zawsze wychodziły kapcie
(bywało, że niedosmażone w środku) więc przerzuciłem się na większą ilość . No może to zalezy od tłuszczu. Ja na oliwie z pestek winogron smażę. I wystarczy cienka powłoka tegoż na patelni. :) Poza tym nie wiem jaką masz patelnię. Ja zaledwie 20cm, więc to do 1/3
kotleta, to znowu nie tak dużo oleju. Ja wielką - znaczy wszystkie 15 mielonych musi sie zmiescic na jeden raz, bo mi sie nie chce bawić w kilku ratach ;) Lia, jak się smaży na tych trzech łyżkach kotlety mielone? Takie ładne
okrąglutkie - i nie mam na myśli placków mielonych. :) Ja mam spłaszczone, a nie okrągłe, takie na 2 cm wysokości równo w każdym miejscu. Okrągłe jak się kroi widelcem na talerzu to bezczelnie z niego uciekają :P |
| Habeck Colibretto
|
Posted: 24 Sier 2005 13:56:20 to nie wychodza ci zbyt tluste?
Nie wiem. Nie czuję. :) Jak smażę do chińszczyzny w cieście różne rzeczy na głębokim oleju, to wydaje się, że tłuste nie są (bo dobrze chrupią), ale po odstaniu w lodówce widać, że trochę tego oleju wciągnęły. :) Wracając to kotletów mielonych - po lekkim podduszeniu ciężko stwierdzić, czy tłuszcz wciągnęły - nie czuje się tego w jedzeniu. Mielone zwykle dzielę na dwie porcje - jedna idzie na talerz i jest od razu konsumowana (te duszę), z drugiej części robię pulpety (od razu z oleju idą do wcześniej przygotowanego wywaru). Więc nie powiem Ci czy są zbyt tłuste. Może moje 62kg powie Ci więcej. ;)) daje ok 3 duzych lyzek oleju, (takich do zupy)
Mi 3 duże łyżki to pasują co najwyżej na placki ziemniaczane. :) Choć sam leję na pewno więcej. :) moj chlopak nie lubi tlustego..na szczescie narazie trenuje u mamy i nie jadl
tego paskudztwa ktore mi wyszlo..;) Jak nie lubi tłustego to niech nie jest kotletów. ;) Przerzuć się na gotowanie na parze. BTW rozumiem, że mielone wołowo-wieprzowe robisz?
tak ;) a z maslem musze wyprobowac ;) Pyszne. |
| Kot
|
Posted: 24 Sier 2005 14:41:27 CO ROBIE NIE TAK? ;( bardzo prosze o razy ;( mysle ze 4x juz wyjda takie
jak trzeba a przynajmniej miekkie ale jak to zrobic ;( Wiesz co, ja nigdy nie umiałam usmażyć mielonych. Odkąd piekę je w piekarniku, wychodzą zawsze (45 minut do godziny, na blachę daję folię, którą smaruję olejem, dodatkowa zaleta, że nie trzeba tego obtaczać w bułce tartej, choć można, jak ktoś lubi) Na patelni tez nie trzeba... Kot, wielbiciel mielonych odkad ma robota: wrzucam w calosci: mieso, cebule, jajko - tylko bez skorupki, przyprawy, czasem migdaly, czasem czerwona papryke (warzywo, nie przyprawe), troche bulki tartej, robie bziuuut i mam wyrobiona mase.... |
| Habeck Colibretto
|
Posted: 24 Sier 2005 18:38:58 Od razu pławić... Mi na trzech łyżkach oleju zawsze wychodziły kapcie
(bywało, że niedosmażone w środku) więc przerzuciłem się na większą ilość . No może to zalezy od tłuszczu. Ja na oliwie z pestek winogron smażę. I wystarczy cienka powłoka tegoż na patelni. Ja biednie - na taniutkim Kujawskim. ;) :) Poza tym nie wiem jaką masz patelnię. Ja zaledwie 20cm, więc to do 1/3
kotleta, to znowu nie tak dużo oleju. Ja wielką - znaczy wszystkie 15 mielonych musi sie zmiescic na jeden raz, bo mi sie nie chce bawić w kilku ratach ;) I po 6 kotlecików na raz. Na dwie raty. :) Lia, jak się smaży na tych trzech łyżkach kotlety mielone? Takie ładne
okrąglutkie - i nie mam na myśli placków mielonych. :) Ja mam spłaszczone, a nie okrągłe, takie na 2 cm wysokości równo w każdym miejscu. Okrągłe jak się kroi widelcem na talerzu to bezczelnie z niego uciekają :P E tam... uciekają jak są twarde jak pestki. :) Ale mi się takie nie zdarzają. Raczej w miękkie celuję z grubą skórką od smażenia, ale miękką, bo uduszoną. :) I chyba są grubsze niż te 2 cm... Każdy sposób - jak widać - jest dobry, byle prowadził do zamierzonego celu. :) |
| DeJotPe
|
Posted: 24 Sier 2005 22:29:04 CO ROBIE NIE TAK? ;( bardzo prosze o razy ;( mysle ze 4x juz wyjda takie jak
trzeba a przynajmniej miekkie ale jak to zrobic ;( mama mojej byłej dziewczyny robiłą je zawsze z mielonego boczku - najlepsze jakie w zyciu jadłem. |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.607 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |