kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Dieta - gdy smakowało za bardzo / Słodkości..
Autor Wiadomość
Helenka

Posted: 12 Lut 2007 09:52:29



Witam,

Czy jeżeli mam chęć na coś słodkiego, taką nagłą i silną, to powinnam wybrać
lepiej np. kawałek gorzkiej czekolady niż mlecznej? Czy to w ogóle robi
jakąś różnicę?
Tak pytam czy można generalnie jakoś hierarchizować wartości odżywcze
słodkości czy to jest zwykły bezsens?

Pozdrawiam
Helenka






Jurek

Posted: 12 Lut 2007 10:29:38




Witam,

Czy jeżeli mam chęć na coś słodkiego, taką nagłą i silną, to powinnam
wybrać lepiej np. kawałek gorzkiej czekolady niż mlecznej? Czy to w ogóle
robi jakąś różnicę?
Tak pytam czy można generalnie jakoś hierarchizować wartości odżywcze
słodkości czy to jest zwykły bezsens?

Tak,bezsens. Bo jak można hierarchizować produkty niezdrowe? Wiele osób

wybiera gorzką czekoladę, ale ona w zasadzie ma tyle samo cukru co deserowa.
Jest tylko o tyle wartościowsza, że zawiera mniej składników, czyli mniej
przetworzona.
Zastanów się nad czymś innym. Jaką zastosować dietę aby przestało ciągnąć do
słodkiego...:))) A jest to realne...
Pozdrawiam Jurek M.







klinton

Posted: 12 Lut 2007 10:26:56



aloha Helenka,


Witam,

Czy jeżeli mam chęć na coś słodkiego, taką nagłą i silną, to powinnam wybrać
lepiej np. kawałek gorzkiej czekolady niż mlecznej? Czy to w ogóle robi
jakąś różnicę?
Tak pytam czy można generalnie jakoś hierarchizować wartości odżywcze
słodkości czy to jest zwykły bezsens?

nie wiem czy bezsens ale gorzka czekolada na pewno jest lepsza
jakosciowo
a poza tym nie sa slodkie ;] (poza gorzka krakowska)




Helenka

Posted: 12 Lut 2007 11:02:58





Tak,bezsens. Bo jak można hierarchizować produkty niezdrowe? Wiele osób
wybiera gorzką czekoladę, ale ona w zasadzie ma tyle samo cukru co
deserowa. Jest tylko o tyle wartościowsza, że zawiera mniej składników,
czyli mniej przetworzona.
Zastanów się nad czymś innym. Jaką zastosować dietę aby przestało ciągnąć
do słodkiego...:))) A jest to realne...

Wiem, że jest to realne. Z powodzeniem (a może nie do końca jak widać) żyłam
na takiej diecie ponad rok, ale ja ogromnie lubię słodycze i takie
wyrzeczenia nie są dla mnie. Oczywiście nie mam na myśli jakiegoś objadania
się bez kontroli i umiaru.
Cóż..od lat prowadzę batalię sama ze sobą i lekko mi nie jest, a że wiodę
mało uregulowany tryb życia, to chyba żadna dieta nie będzie skuteczna.

Pozdrawiam
Helenka






maciek kanski

Posted: 12 Lut 2007 13:40:58



Czy jeżeli mam chęć na coś słodkiego, taką nagłą i silną, to powinnam wybrać
lepiej np. kawałek gorzkiej czekolady niż mlecznej? Czy to w ogóle robi
jakąś różnicę?
Tak pytam czy można generalnie jakoś hierarchizować wartości odżywcze
słodkości czy to jest zwykły bezsens?
Masz zło oraz mniejsze zło, więc sama oceń, czy bezsensem jest wybierać

mniejsze zło od większego. Bo nie ma wątpliwości, że dostarczanie słodkości
nie jest zdrowe w ogólności, bo służy tylko zaspokojeniu zmysłu smaku.

Nagły napad łaknienia na słodkie wydaje mi się jest następstwem pewnych
braków w żywieniu; postaraj się nie dopuszczać do sytuacji, że nagle musisz
zjeść coś słodkiego np. jadając produkty o niskim IG, które na długo
zapewnią Tobie cukier.

Ale jak już jesz słodko to:
co do czekolad, Gorzka Wawel 90% ma 41% węglowodanów, sama weź sobie
etykietkę swojej mlecznej czekolady i sprawdź, co ma więcej węglowodanów, bo
mleczna mlecznej nie równa. Istotne jednak jest to, że gorzka mając malutki
IG (22 dla 70%, dla 90% na pewno mniej) spowoduje mniejszy wyrzut insuliny,
więc i jakość cukrów ma znaczenie - tego oczywiście na etykiecie już nie ma.
Są czekolady słodzone fruktozą, nie wypowiadam się, bo nie jadam.

Pozostając przy kakao: ja pijam tłuste, prosto od krowy mleko z dużą ilością
tłustego kakao i po takej bombie nie myślę o niczmy słodkim (mimo, że nie
słodzę - mleko jest wystarczająco słodkie); co wydaje mi się interesujące po
takiej bombie mam cały czas niski poziom cukru we krwi a mimo tego nie
bierze mnie na słodkie:)

Idąc dalej, robię sobie sernik, który ma raptem 12% węglowodanów (bywa, że
jem go na śniadanie), istnieją ciasteczka żytnie, szarlotki razowe. Byłem
raz częstowany czymś, co naprawdę nie było słodzone (słodycz pochodziła z
maku, kakao, migdałów, orzechów i mleka) i dało się zjeść jako deserek (nie
mam niestety przepisu)

Ja proponuję byś z dnia na dzień nie odstawiała słodkości, bo skończy się to
niepowodzeniem. Weź stopniowo ograniczaj ilość cukrów w słodyczach, czyli
robiąc ciasto stopniowo zmniejszaj ilość cukru w stosunku do przepisu - na
dzień dobry zacznij od 50%, naprawdę dużo da. Ponadto wyrzucaj mąkę z ciast
zwiększając ilość żółtek z jaj (ale nie dodawaj białek, bo będą wilgotne).

Raczej gotowe słodycze odstaw całkowicie, bo one są z definicji słodkie -
wyjątkiem IMHO jest właśnie gorzka, naprawdę gorzka ( 70%) czekolada oraz
szarlotki razowe lub ciasteczka słodzone fruktozą ze sklepów ze zdrową
żywnością. Zacznij od czekolady 70%, by docelowo skończyć na 90%.

Generalnie zawsze lepiej zrobić ciasto samemu bo wiesz co w nim będzie niż
kupić gotowe, nie dotyczy to tylko ciast ale wszystkiego, co zjemy.

Smacznego:)




Jurek

Posted: 12 Lut 2007 15:59:50






Dzięki za rady.
Widzę, że trzeba będzie przemyśleć to i owo:)

Od przemyślenia tego czy owego ochota na słodkości nie przejdzie...:)))

Pozdrawiam Jurek M.







Helenka

Posted: 12 Lut 2007 17:14:31





Dzięki za rady.
Widzę, że trzeba będzie przemyśleć to i owo:)

Od przemyślenia tego czy owego ochota na słodkości nie przejdzie...:)))


Mam nadzieję, że przejdzie od mojego zdrowego rozsądku :)

Pozdrawiam
Helenka






Jurek

Posted: 12 Lut 2007 20:36:33






Dzięki za rady.
Widzę, że trzeba będzie przemyśleć to i owo:)

Od przemyślenia tego czy owego ochota na słodkości nie przejdzie...:)))

Mam nadzieję, że przejdzie od mojego zdrowego rozsądku :)

Nie obraź się, ale dobry rozsądek "działający stale" jest też podyktowany

dietą, i są tam nawet miejsca na słodkości, ale wytworzone wg specjalnych
przepisów.
Pozdrawiam Jurek M.







OlekK

Posted: 12 Lut 2007 21:54:20




Ale jak już jesz słodko to:
co do czekolad, Gorzka Wawel 90% ma 41% węglowodanów, sama weź sobie
etykietkę swojej mlecznej czekolady i sprawdź, co ma więcej węglowodanów,
bo
mleczna mlecznej nie równa. Istotne jednak jest to, że gorzka mając
malutki
IG (22 dla 70%, dla 90% na pewno mniej) spowoduje mniejszy wyrzut
insuliny,
więc i jakość cukrów ma znaczenie - tego oczywiście na etykiecie już nie
ma.
Są czekolady słodzone fruktozą, nie wypowiadam się, bo nie jadam.

Mam przed sobą czekoladę gorzką Lindta 85% ważącą 100g. Tabela na jej
opakowaniu podaje:
węglowodany całkowite - 19g w tym cukry - 15g. 46g stanowią tłuszcze w tym
nasycone 27g.







maciek kanski

Posted: 14 Lut 2007 00:30:13



co do czekolad, Gorzka Wawel 90% ma 41% węglowodanów, sama weź sobie
pomyłka, 41% to ma tłuszczu, węglowodanów jest 32%

Mleczne z tego co przeglądałem w sklepie mają 50%

Mam przed sobą czekoladę gorzką Lindta 85% ważącą 100g. Tabela na jej

opakowaniu podaje:
węglowodany całkowite - 19g w tym cukry - 15g.
A dobrze sprawdziłes? Kurcze, to byłoby nieźle ale coś mi nie gra, czyżby

same kakao było (prawie) bez węglowodanów?

Jeżeli ktoś się orientuje czym się różni kakao w proszku od miazgi kakaowej
to poproszę o składy obu. Na czym polega odtłuszczone kakao?

Pzdr




darnok

Posted: 14 Lut 2007 08:21:46




Mam przed sobą czekoladę gorzką Lindta 85% ważącą 100g. Tabela na jej
opakowaniu podaje:
węglowodany całkowite - 19g w tym cukry - 15g.

A dobrze sprawdziłes? Kurcze, to byłoby nieźle ale coś mi nie gra,

czyżby same kakao było (prawie) bez węglowodanów?

potwierdza sie:
http://www23.netrition.com/lindt_chocolate.html
Excellence 85% ma 8g WW w 40g, czyli 20g w 100g.





maciek kanski

Posted: 14 Lut 2007 13:02:27



http://www23.netrition.com/lindt_chocolate.html
Excellence 85% ma 8g WW w 40g, czyli 20g w 100g.
dzięki. Zatem zaczynam łapać, czemu mój Wawel90 kosztuje 2,40zł a Lindt co

najmniej 2x tyle:)
No i wyjaśnia to, dlaczego Wawel90% wydaje mi się smaczniejszy od 85%
Lindta.

Pzdr




darnok

Posted: 14 Lut 2007 22:00:44



http://www23.netrition.com/lindt_chocolate.html
Excellence 85% ma 8g WW w 40g, czyli 20g w 100g.
dzięki. Zatem zaczynam łapać, czemu mój Wawel90 kosztuje 2,40zł a

Lindt co najmniej 2x tyle:)
No i wyjaśnia to, dlaczego Wawel90% wydaje mi się smaczniejszy od 85%
Lindta.

Mam podobne spostrzezenia.

PS. Ten net to jest calkiem maly - nazwa serwera mi sie wydala znajoma i po
przekopaniu skrzynki znalazlem ze mejlowalismy "sluzbowo" w okolicach
2000/2001 ;-)




Astald

Posted: 6 Mar 2007 22:59:30





co do czekolad, Gorzka Wawel 90% ma 41% węglowodanów, sama weź sobie
etykietkę swojej mlecznej czekolady i sprawdź, co ma więcej węglowodanów, bo
mleczna mlecznej nie równa. Istotne jednak jest to, że gorzka mając malutki
IG (22 dla 70%, dla 90% na pewno mniej) spowoduje mniejszy wyrzut insuliny,
więc i jakość cukrów ma znaczenie - tego oczywiście na etykiecie już nie ma.
Są czekolady słodzone fruktozą, nie wypowiadam się, bo nie jadam.

Mam przed sobą czekoladę gorzką Lindta 85% ważącą 100g. Tabela na jej opakowaniu
podaje:
węglowodany całkowite - 19g w tym cukry - 15g. 46g stanowią tłuszcze w tym nasycone
27g.


Polecam tez czekolady gorzkie z LIDLa

125g 60% i bodajze 70% za circa 4zl
maja podane gatunek cacao z ktorego sa wyprodukowane
"zielona" prod z cacao Amelonado ma imho o wiele ciekawszy
smak niz 60/70/i90 Wawela

pzdr






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.598
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008