kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Dieta - gdy smakowało za bardzo / dieta warzywno owocowa
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Jurek

Posted: 20 Lut 2007 14:24:58






Bla, bla, bla, i ani slowa w temacie. Jak dla mnie to mozesz przedstawiac
sie na grupie nawet jako nadworny lekarz szejka z Kuwejtu, albo
polslowkami i ogolnikami roztaczac wokol siebie aure boskiego poslanca,
majacego wyciagnac glupi rod czlowieczy z mrokow dietetycznej niewiedzy,
ale autorytetu ani wiarygodnosci Ci od tego nie przybedzie. Skoro niczego
nie chcesz wyjasniac, to po co w ogole siedzisz na tej grupie? Sluzy Ci
ona jedynie za narzedzie naganiania ludzi do gabinetu z tabliczka "starszy
doradca zywienia optymalnego"? Czy moze do podbudowywania wlasnego ego?
Musi byc fajnie tak sobie rzucac od niechcenia "wiem, ale nie powiem skad,
a ty jestes glupi bo tak". Tylko ze z boku dosc komicznie to wyglada.

Mam dla Ciebie propozycję. Odkryj jeszcze raz Amerykę ... albo proch...co Ci
szkodzi...:)))
Pozdrawiam Jurek M.







Krystyna*Opty*

Posted: 20 Lut 2007 15:52:29



Załóżmy, że ktoś ma wysoki poziom cholesterolu, ale o tym nie wie, i
nabierze chęci na dietę wysokotłuszczową. Albo jakaś krucha anemiczka
postanowi zostać weganką, bo to zdrowe. Owszem, zdrowe - ale nie dla
każdego.

A skąd takie rewelacje? Z wegetariańskich stron (?) ;-)

Lepiej już tego nie powtarzaj, bo to zielona propaganda.
Wprawdzie dietetycy w ostateczności uznali (eh... ta polityka...),
że dieta wegetariańska MOŻE być zdrowa ale pod warunkiem odpowiedniego
bilansowania jej składników.
Natomiast dieta wegańska dla człowieka, póki co, nie jest uznana za zdrową.

Krystyna



Carrie

Posted: 21 Lut 2007 19:53:08



W dniu Tue, 20 Feb 2007 16:52:29 +0100, Krystyna*Opty* wydukał(a)
nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

Załóżmy, że ktoś ma wysoki poziom cholesterolu, ale o tym nie wie, i
nabierze chęci na dietę wysokotłuszczową. Albo jakaś krucha anemiczka
postanowi zostać weganką, bo to zdrowe. Owszem, zdrowe - ale nie dla
każdego.

A skąd takie rewelacje? Z wegetariańskich stron (?) ;-)


Nie jest to moje osobiste przekonanie, jeśli o to pytasz :) A
rewelacje - owszem, z publikacji i wypowiedzi osób, które to uważają
za słuszne.
Swoją drogą, rzadko się spotykam z postawą, gdy ktoś gorąco
zafascynowany daną dietą przyznaje, że owa dieta ma jakieś minusy :]

Lepiej już tego nie powtarzaj, bo to zielona propaganda.

Nie ma mowy, ja na pewno propagandy siać nie będę. Za słabo się znam
na żywieniu, to po pierwsze, a po drugie - nie uznaję ślepego
fanatyzmu. Zasadniczo skłaniam się ku teorii, że wszystko jest dobre,
byle z umiarem :)
Są osoby, które twierdzą, że stosowanie diety wegańskiej jest dla nich
korzystne. Nie mam dowodów ani na poparcie tezy, ani na jej stanowcze
odrzucenie, więc proszę to uznać tylko za przykład.

Wprawdzie dietetycy w ostateczności uznali (eh... ta polityka...),
że dieta wegetariańska MOŻE być zdrowa ale pod warunkiem odpowiedniego
bilansowania jej składników.

Hm, co oni mają do uznawania...? Powinni się oprzeć na badaniach lub
obserwacji osób, które stosują ten sposób żywienia, i na tej podstawie
wyciągnąć wnioski.
Kiedyś uznali, że "cukier krzepi", a potem dla odmiany, że cukier to
trucizna... Dlatego wolę do takiego uznawania podchodzić sceptycznie
:)

Natomiast dieta wegańska dla człowieka, póki co, nie jest uznana za zdrową.

Nie zamierzam z tym polemizować :) I stosować jej też nie zamierzam.
Ale za to ciekawi mnie, skąd się biorą jej "wyznawcy", skoro nie jest
uznawana za zdrową?

Pozdrawiam, Carrie




slawek

Posted: 21 Lut 2007 20:12:41





Ale za to ciekawi mnie, skąd się biorą jej "wyznawcy", skoro nie jest
uznawana za zdrową?


Robią to dla zwierząt ;) znaczy sobie kuku ;(





slawek

Posted: 21 Lut 2007 20:43:56




Te same towarzystwa dietetyczne (konkretnie amerykanskie oraz
kanadyjskie) i na tych samych podstawach rowniez diete weganska uznaly
za odpowiednia dla czlowieka w kazdym okresie zycia, od dziecka do
poznej starosci.

Tak oczywiście ;) na zasadzie że jak juz jakas rodzinę dosięgnie wegetarianizm, to nie ma sensu walczyć z tą osobą tyko postarac się o odpowiednie ZBILANSOWANIE diety tegoż az "choroba" minie, czyli chodzi o to żeby delikwent nie narobił sobie wiecej kłopotów ;)




Jurek

Posted: 21 Lut 2007 20:24:52




W dniu Tue, 20 Feb 2007 16:52:29 +0100, Krystyna*Opty* wydukał(a)
nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:
Lepiej już tego nie powtarzaj, bo to zielona propaganda.

Nie ma mowy, ja na pewno propagandy siać nie będę. Za słabo się znam
na żywieniu, to po pierwsze, a po drugie - nie uznaję ślepego
fanatyzmu. Zasadniczo skłaniam się ku teorii, że wszystko jest dobre,
byle z umiarem :)

Wybacz, ale słowa "skłaniam się do teorii, że wszystko jest dobre, byle z

umiarem" - jest niesamowitym banałem. Znam setki osób, które wyznają tę
teorię (bardzo wg mnie głupią, wybacz). I te osoby mają często nadwagę,
chorują na różne choroby i stale powtarzają - jem mało, i wszystko z
umiarem. I nie dostrzegają, że właśnie trzeba to zmienić, bo nie tędy droga.
Ta teoria nie sprawdza się nigdy. Bo nie wolno "żyć" teoriami... Może być
wyjatek, 1 na sto tysięcy, że odzywia się instynktownie prawidłowo (są tacy
ludzie, dożywają sędziwego wieku w dobrym zdrowiu) i poqwie, że wszystko z
umiarem, ale to wielki margines ludzi...
A dlatego przyczepiłem sie tych słów, bo zbyt wiele osób je powiela "bez
powodu"...
Pozdrawiam Jutrek M.








Carrie

Posted: 21 Lut 2007 22:24:46



W dniu Wed, 21 Feb 2007 21:12:41 +0100, slawek wydukał(a) nieśmiało, a
wszystkim się zdawało, że to echo grało:


Ale za to ciekawi mnie, skąd się biorą jej "wyznawcy", skoro nie jest
uznawana za zdrową?


Robią to dla zwierząt ;) znaczy sobie kuku ;(

Weganie? Wegetarianie, to owszem, ale weganizm to chyba coś
posuniętego dalej, niż tylko niejedzenie mięsa...

Pozdrawiam, Carrie




Carrie

Posted: 21 Lut 2007 23:02:52



W dniu Wed, 21 Feb 2007 21:24:52 +0100, Jurek wydukał(a) nieśmiało, a
wszystkim się zdawało, że to echo grało:

Wybacz, ale słowa "skłaniam się do teorii, że wszystko jest dobre, byle z
umiarem" - jest niesamowitym banałem. Znam setki osób, które wyznają tę
teorię (bardzo wg mnie głupią, wybacz).

Wybaczam :) Jak powiedziałam, nie jestem fanatyczką i dopuszczam, że
inni mogą mieć odmienne zdanie. Wolno im także uważać moje opinie za
głupie ;

I te osoby mają często nadwagę,
chorują na różne choroby i stale powtarzają - jem mało, i wszystko z
umiarem. I nie dostrzegają, że właśnie trzeba to zmienić, bo nie tędy droga.
Ta teoria nie sprawdza się nigdy. Bo nie wolno "żyć" teoriami... Może być
wyjatek, 1 na sto tysięcy, że odzywia się instynktownie prawidłowo (są tacy
ludzie, dożywają sędziwego wieku w dobrym zdrowiu) i poqwie, że wszystko z
umiarem, ale to wielki margines ludzi...
A dlatego przyczepiłem sie tych słów, bo zbyt wiele osób je powiela "bez
powodu"...

Widzisz, bo to rzeczywiście jest bardzo duże uogólnienie. Mogłabym
uściślać, co to znaczy konkretnie dla mnie, ale wydało mi się to
zbędne.
Może jakimś dodatkowym wyjaśnieniem będzie, że nie uważam za jedynie
słuszną jakiejś wybranej diety. Ani diety Kwaśniewskiego, ani
kapuścianej, ani wegańskiej etc. Niewykluczone, że kiedyś zmienię
zdanie i przekonam się do którejś - chociaż pewnie do tego czasu
powstanie kilkadziesiąt nowych diet, których twórcy też będą głosili,
że właśnie te są najlepsze ;)
Nie uważam, że jedzenie chleba to powolne mordowanie swojego ciała,
albo że tylko jedzenie kiełków pozwoli mi osiągnąć nirvanę :) Pozwalam
sobie na kawałek czekolady, na picie kawy, na zjedzenie porcji bigosu
albo miski czereśni - i nie sądzę, żeby mi to jakoś straszliwie
szkodziło. Wyniki badań okresowych są, jak na razie, dobre ;)

Pozdrawiam, Carrie




Krystyna*Opty*

Posted: 21 Lut 2007 23:49:37



Wprawdzie dietetycy w ostateczności uznali (eh... ta polityka...),
że dieta wegetariańska MOŻE być zdrowa ale pod warunkiem odpowiedniego
bilansowania jej składników.

Uznanie diet wegetarianskich za zdrowe dla czlowieka nie ma zadnego zwiazku z
polityka, lecz opiera sie na wynikach wielu badan.

Ależ jak najbardziej ma związek, ale Ty go nie chcesz widzieć...
Ileż to paszy by się marnowało, gdyby jej nie "zagospodarowano", gdyby
ludzie sięgali tylko po najlepsze pokarmy... A tak - część ludzi robi za
paszożerców i jest gut 8-)

Kilkuset, jesli dobrze pamietam.
No cóż... wielopoglądowość w nauce - to już dla mnie nic nowego.

A odpowiednio bilansowac trzeba kazda diete, ktora ma
byc zdrowa, z czego doskonale zdajesz sobie sprawe (1:3:0,8...), tylko
publicznie wolisz udawac, ze DO to nie dotyczy.

I oczywiście codzienne bilansowanie masz już we krwi... ;-)

Natomiast dieta wegańska dla człowieka, póki co, nie jest uznana za zdrową.

Te same towarzystwa dietetyczne (konkretnie amerykanskie oraz
kanadyjskie) i na tych samych podstawach rowniez diete weganska uznaly
za odpowiednia dla czlowieka w kazdym okresie zycia, od dziecka do
poznej starosci.
Jasne, uznały - bo im się to OPŁACA. Za kasę WSZYSTKO można udowodnić.

Póki co, to TY siejesz niezdrową propagandę:

http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54930,3789602.html
http://www.maluchy.pl/artykul/191
http://glinki.com/?l=gga0c3
http://glinki.com/?l=gk85em ... :-)

Dzięki takiej propagandzie naiwne weganki w ciąży ryzykują zdrowie swoje
i swoich dzieci... niestety... :-(

Krystyna



Jurek

Posted: 22 Lut 2007 00:19:14




W dniu Wed, 21 Feb 2007 21:24:52 +0100, Jurek wydukał(a) nieśmiało, a
wszystkim się zdawało, że to echo grało:

Nie uważam, że jedzenie chleba to powolne mordowanie swojego ciała,
albo że tylko jedzenie kiełków pozwoli mi osiągnąć nirvanę :) Pozwalam
sobie na kawałek czekolady, na picie kawy, na zjedzenie porcji bigosu
albo miski czereśni - i nie sądzę, żeby mi to jakoś straszliwie
szkodziło. Wyniki badań okresowych są, jak na razie, dobre ;)

Jem i kawałki czekolady (szczególnie z orzechami), i piję bardzo mocną kawę,

ale na pewno miski czereśni nie zjadłbym, bo wiem, że to mi zaszkodzi...Bo
mój organizm nie potrafi "przerabiać" dużych ilości cukrowców mając inną
przemianę materii od tych, którzy zjadają po kilkaset gram węglowodanów na
dobę.
Ja nie straszę Ciebie, ale wyniki często są dobre, a człowieka coś "uwiera".
Nie widziałaś nieraz na filmach (i to jest prawdziwe), jak konsylium lekarzy
stoją nad chorym zastanawiają się dlaczego człowiek umiera, a wyniki ...ma
doskonałe...
Pozdrawiam Jurek M.







Carrie

Posted: 22 Lut 2007 16:12:06




Ależ jak najbardziej ma związek, ale Ty go nie chcesz widzieć...
Ileż to paszy by się marnowało, gdyby jej nie "zagospodarowano", gdyby
ludzie sięgali tylko po najlepsze pokarmy... A tak - część ludzi robi za
paszożerców i jest gut 8-)

Z drugiej strony, czy wyobrażasz sobie, ile trzeba byłoby produkować
mięsa, gdyby ono miało być podstawą diety dla wszystkich ludzi? W
Polsce może nie byłoby tak źle, ale w takiej Etiopii czy Sudanie...

Jasne, uznały - bo im się to OPŁACA. Za kasę WSZYSTKO można udowodnić.

Także to, że jedynie słuszna i obiektywnie najzdrowsza jest dieta
Kwaśniewskiego ;)

Pozdrawiam, Carrie





Krystyna*Opty*

Posted: 22 Lut 2007 17:50:30



Ależ jak najbardziej ma związek, ale Ty go nie chcesz widzieć...
Ileż to paszy by się marnowało, gdyby jej nie "zagospodarowano", gdyby
ludzie sięgali tylko po najlepsze pokarmy... A tak - część ludzi robi za
paszożerców i jest gut 8-)

Z drugiej strony, czy wyobrażasz sobie, ile trzeba byłoby produkować
mięsa, gdyby ono miało być podstawą diety dla wszystkich ludzi? W
Polsce może nie byłoby tak źle, ale w takiej Etiopii czy Sudanie...

1. Nie ma takiej diety, w której mięso jest podstawą żywienia,
(w diecie Kwaśniewskiego mięso też NIE JEST PODSTAWĄ żywienia).
Kolejny raz powtarzasz plotkarski stereotyp.
Jeśli będziesz słuchać i powtarzać rewelacje zasłyszane gdzieś
na zasadzie "jedna pani drugiej pani" (czyli zabawa w głuchy telefon),
to ustawicznie będziesz tkwić w błędzie.
Czy obiektywna prawda na jakiś temat Cię nie interesuje?

2. Naprawdę unikasz mięsa żeby starczyło Etiopczykom? ;-)

Jasne, uznały - bo im się to OPŁACA. Za kasę WSZYSTKO można udowodnić.

Także to, że jedynie słuszna i obiektywnie najzdrowsza jest dieta
Kwaśniewskiego ;)

Skoro chcesz znać moje zdanie... Tak, dieta Kwaśniewskiego jest
jedynie słuszna i obiektywnie najzdrowsza :-)
mimo, że polskim tzw. ekspertom przebadanie jej zupełnie się nie opłaca...
a nawet wręcz przeciwnie, wiele by stracili ze swego dotychczasowego
eksperckiego autorytetu...

Krystyna



PAWLICKI

Posted: 22 Lut 2007 18:29:21



Ciupa, widzę że braki odbijają ci się po stropie w twojej głowie.
Zanim zajmiesz się dietami sezonu to spawdź np. klimat w polsce,
produkty żywieniowe wychładzające i jakie są konsekwencje, energetykę
pokarmową (nie mylić z tabelą kalorii), typowaniem metabolizmu,
wytwarzanie energetyczne, typy i podtypy metaboliczne i znajomość
wiedzy pani doktor na temat żywienia i powyższych tematów... i nie
kombinuj tylko słuchaj siebie a nie osób które nie zbadawszy czynników
sprzedaje od tak bo to aż pani doktor...





Jurek

Posted: 22 Lut 2007 20:14:27





Ależ jak najbardziej ma związek, ale Ty go nie chcesz widzieć...
Ileż to paszy by się marnowało, gdyby jej nie "zagospodarowano", gdyby
ludzie sięgali tylko po najlepsze pokarmy... A tak - część ludzi robi za
paszożerców i jest gut 8-)

Z drugiej strony, czy wyobrażasz sobie, ile trzeba byłoby produkować
mięsa, gdyby ono miało być podstawą diety dla wszystkich ludzi? W
Polsce może nie byłoby tak źle, ale w takiej Etiopii czy Sudanie...

Jasne, uznały - bo im się to OPŁACA. Za kasę WSZYSTKO można udowodnić.

Także to, że jedynie słuszna i obiektywnie najzdrowsza jest dieta
Kwaśniewskiego ;)

Tak, jedynie słuszna. A jaki może być wyznacznik tej słuszności, jeżeli nie

taki, że dietą optymalną można wyleczyć większość chorób. Pokaż mi inną
dietę, która w ten sposób leczy...
Różnica w naszym podejściu polega na tym, że Ty zupełnie nie znasz tego
środowiska, a my w nim nie tylko tkwimy, ale działamy, wspólnie z lekarzami
i fizjoterapeutami.
Nas nie interesuje retoryka, którą niektórzy popisują się na tej grupie!!!
Pozdrawiam Jurek M.









Jurek

Posted: 22 Lut 2007 20:45:00





Tak, jedynie słuszna. A jaki może być wyznacznik tej słuszności, jeżeli
nie taki, że dietą optymalną można wyleczyć większość chorób. Pokaż mi
inną dietę, która w ten sposób leczy...

Jedynym pewnikiem w tym temacie jest to, ze pewne osoby rozpowszechniaja w
internecie opinie o tym, jak to "dieta optymalna" da sie wyleczyc
wszystkich i ze wszystkiego. Jednak na pytania o konkrety nabieraja wody w
usta. Ja lecze dotykiem i potrafie lewitowac oraz przebywac w kilku
miejscach rownoczesnie. Pokaz mi inna osobe, ktora to potrafi.

Przed chwilą odpisywałem postem niejakiej Carrie pisząc: Nas nie interesuje
retoryka, którą niektórzy popisują się na tej grupie!!!
I właśnie Ciebie miałem na myśli (i nie tylko).
Kiedy do Ciebie dotrze, że ja nie potrzebuję nic i nikomu udowadniać?
Czy dieta wegetariańska tak na Ciebie działa, że nie potrafisz tego
zrozumieć?
Pozdrawiam Jurek M.







Carrie

Posted: 22 Lut 2007 23:02:43



W dniu Thu, 22 Feb 2007 18:50:30 +0100, Krystyna*Opty* wydukał(a)
nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

Z drugiej strony, czy wyobrażasz sobie, ile trzeba byłoby produkować
mięsa, gdyby ono miało być podstawą diety dla wszystkich ludzi? W
Polsce może nie byłoby tak źle, ale w takiej Etiopii czy Sudanie...

1. Nie ma takiej diety, w której mięso jest podstawą żywienia,
(w diecie Kwaśniewskiego mięso też NIE JEST PODSTAWĄ żywienia).
Kolejny raz powtarzasz plotkarski stereotyp.
Jeśli będziesz słuchać i powtarzać rewelacje zasłyszane gdzieś
na zasadzie "jedna pani drugiej pani" (czyli zabawa w głuchy telefon),
to ustawicznie będziesz tkwić w błędzie.
Czy obiektywna prawda na jakiś temat Cię nie interesuje?

Liczę na to, że właśnie tutaj, w dyskusjach, czegoś konkretnego się na
ten temat dowiem - i dlatego tyle gadam... Tak, mogę poguglać, ale w
sieci jest wiele stron na ten temat i informacje tamże są sprzeczne -
skąd mam wiedzieć, które z nich są prawdziwe, a które to tylko plotki
podważające zasadność tej diety, lub manipulacje mające ją
uwiarygodnić?

2. Naprawdę unikasz mięsa żeby starczyło Etiopczykom? ;-)

Nie :) Mówię tylko, że gdybyśmy chcieli narzucić większej liczbie
ludzi jakąś konkretną dietę, to warto się zastanowić, czy oni będą
mieli możliwość jej stosowania. Ja np. miałabym poważny problem, gdyby
mi zalecono zjadać codziennie osiem świeżych ostryg albo garstkę
pszenicy zebranej o wschodzie słońca i polanej miodem zebranym
wyłącznie z kwiatów koniczyny 8-)

Jasne, uznały - bo im się to OPŁACA. Za kasę WSZYSTKO można udowodnić.

Także to, że jedynie słuszna i obiektywnie najzdrowsza jest dieta
Kwaśniewskiego ;)

Skoro chcesz znać moje zdanie... Tak, dieta Kwaśniewskiego jest
jedynie słuszna i obiektywnie najzdrowsza :-)
mimo, że polskim tzw. ekspertom przebadanie jej zupełnie się nie opłaca...
a nawet wręcz przeciwnie, wiele by stracili ze swego dotychczasowego
eksperckiego autorytetu...

Tak to właśnie jest z autorytetami i modami. Badania jak najbardziej
popieram, nie należy odrzucać żadnej możliwości, nawet jeśli na pozór
wydaje się bezsensowna. Natomiast sceptycyzm zachowam ;)
Zwolennicy rozmaitych metod zawsze mocno je wychwalają - czy to chodzi
o filipińskich uzdrowicieli, czy o "ręce, które leczą", seanse
Kaszpirowskiego [ktoś go jeszcze pamięta? ;)], uzdrawiającą moc
modlitwy i wodę ze świętych źródełek... Niektórym te rzeczy pomagają,
innym nie, po prostu. Niewykluczone, że już sama wiara w skuteczność
metody przynosi wymierne skutki ;) I ja tej wiary niekiedy zazdroszczę
:)

Pozdrawiam, Carrie




ciupa

Posted: 23 Lut 2007 08:53:16



Czy ktoś ma jakieś wieksze info dotyczące tej diety?





<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.753
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008