kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Dieta - gdy smakowało za bardzo / Przejście na dietę ubogą w tłuszcz może wywoływać silne stresy
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Krystyna*Opty*

Posted: 20 Kwi 2007 09:21:54



http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html
------------------------------------------------------------Cytat:
Przejście na dietę ubogą w tłuszcz może wywoływać silne stresy

PAP/BBC / 2007-04-19
Zmiana diety na uboższą w tłuszcze powoduje stresy i stany lękowe -
zaobserwowali naukowcy ze Stanów Zjednoczonych. Ich zdaniem, może się to
przyczyniać do niepowodzenia diet odchudzających u pacjentów. Artykuł na
ten temat zamieszcza pismo "Biological Psychiatry".
Otyłość jest uważana za jedną z epidemii gnębiących współczesne
społeczeństwa. Specjaliści są zgodni, że w dużym stopniu przyczynia się
do tego spożywanie nadmiernych ilości smacznego i kalorycznego jedzenia.
A ponieważ negatywny wpływ otyłości na stan zdrowia jest powszechnie
znany, wiele otyłych osób próbuje odchudzić się, przechodząc na mniej
kaloryczną dietę. Niestety, bardzo często próby te kończą się
niepowodzeniem - pacjenci wracają do ulubionych pokarmów i tyją,
przybierając na wadze nawet więcej niż przed dietą.

Naukowcy już od dawna zdają sobie sprawę, że za te trudności w
odchudzaniu się odpowiadają w dużym stopniu czynniki psychiczne. Zespół
z Uniwersytetu Stanu Pensylwania w Filadelfii analizował wpływ zmiany
diety na psychikę u myszy. Jedną grupę gryzoni badacze przyzwyczaili do
pokarmów bogatych w tłuszcze, a drugą - do diety bogatej w węglowodany.
Później znienacka zastąpili tę dietę standardową karmą i obserwowali,
jak zmieni się zachowanie gryzoni. Ponadto, mierzyli w mózgach zwierząt
poziom tzw. kortykoliberyny (CRF), hormonu uwalnianego w czasie stresu.
Wysoki poziom CRF jest związany z przeżywaniem silnych stresów
emocjonalnych i psychicznych.

Okazało się, że myszy pozbawione ulubionej wysokotłuszczowej diety stały
się lękliwe, bardziej zestresowane i pobudzone, a poziom CRF w ich
mózgach wyraźnie się podniósł. Aby zdobyć tłusty pokarm zwierzęta były
nawet w stanie przezwyciężyć naturalną awersję do jasnych miejsc, choć w
bezpiecznych, ciemnych miejscach miały pod dostatkiem standardowej
karmy.

Zdaniem autorów pracy, wyniki te wspierają hipotezę, że smaczne jedzenie
stanowi dla nas naturalną nagrodę, podobnie jak narkotyki czy alkohol.
Dlatego zmiana preferowanej diety na inną może prowadzić do napięć
emocjonalnych i stresów, które są dla pacjenta wystarczająco silną
motywacją, aby ponownie sięgnąć po kaloryczne jedzenie.
-------------------------------------------------Koniec cytatu.

Bardzo ciekawe doświadczenie... :)
1. Grupa myszy pozbawionych dobrego tłustego jedzonka doznały silnego
stresu. To rzecz oczywista, zwłaszcza dla optymalnych... :)
2. Grupa myszy, którym zamieniono dietę wysokowęglowodanową na
standardową nie odczuła dyskomfortu, czyli myszy nie odczuły różnicy
w JAKOŚCI pokarmu. Nie dziwne więc, że nie doznały stresu po utracie
diety wysokowęglowodanowej... :)

Hmm... nawet myszy wiedzą co dobre... 8)
A zindoktrynowany człowiek? Niekoniecznie... 8)

Wniosek? - Najpierw trzeba DOŚWIADCZYĆ jednej i drugiej diety, aby
dowiedzieć się co wywołuje stres po stracie (czyt. co jest LEPSZE)...

Krystyna

P.S. A porównywanie tłuszczu w diecie do szkodliwych narkotyków czy
alkoholu - to czyjaś perfidna manipulacja, nie pierwsza i nie ostatnia
zresztą... :[





Krystyna*Opty*

Posted: 20 Kwi 2007 10:23:31




http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html
------------------------------------------------------------Cytat:
Przejście na dietę ubogą w tłuszcz może wywoływać silne stresy

PAP/BBC / 2007-04-19
Zmiana diety na uboższą w tłuszcze powoduje stresy i stany lękowe -
zaobserwowali naukowcy ze Stanów Zjednoczonych. Ich zdaniem, może się
to
przyczyniać do niepowodzenia diet odchudzających u pacjentów. Artykuł
na
ten temat zamieszcza pismo "Biological Psychiatry".
[...]

Okazało się, że myszy pozbawione ulubionej wysokotłuszczowej diety
stały
się lękliwe, bardziej zestresowane i pobudzone, a poziom CRF w ich
mózgach wyraźnie się podniósł. Aby zdobyć tłusty pokarm zwierzęta były
nawet w stanie przezwyciężyć naturalną awersję do jasnych miejsc, choć
w
bezpiecznych, ciemnych miejscach miały pod dostatkiem standardowej
karmy.

Jak można twierdzić, że myszy stały się bardziej lękliwe, skoro
jednocześnie były one w stanie przezwyciężyć naturalną awersję do
jasnych miejsc???

Jak widać - sprzeczne wnioski to u naukowców już norma... ;
Czym oni się żywią, skoro sami sobie tak ewidentnie zaprzeczają??? 8)

Krystyna



Iwon(k)a

Posted: 20 Kwi 2007 11:54:27



Jak widać - sprzeczne wnioski to u naukowców już norma... ;

To, ze dla Ciebie sa to przeczenia, to nie znaczy ze jest to prawda....


Czym oni się żywią, skoro sami sobie tak ewidentnie zaprzeczają??? 8)

na diecie piramidkowej wyglada to tak- myszki boja sie jasnych miejsc,
w innych sytuacjach nie sa lekliwe. kiedy brakuje im ulubionego pokarmu
boja sie tych sytuacji, ktore normalnie nie byly dla nich stresujace. jednak
kiedy
pojawia sie ich ulubiony pokarm, to mimo leku pojda tam gdzie nie tylko
zwykle sie nie baly ale i tam gdzie sie baly. nie jest to az takie
nielogiczne
i przeczace same siebie.
wystaczy tylko nie miec mozgu na ketonach.....
patrzac na twoj tok rozumowania utwierdzam sie w przekonaniu, ze
dieta optymalna szkodzi....

iwon(K)a





Iwon(k)a

Posted: 20 Kwi 2007 12:39:11



Bardzo ciekawe doświadczenie... :)
1. Grupa myszy pozbawionych dobrego tłustego jedzonka doznały silnego
stresu. To rzecz oczywista, zwłaszcza dla optymalnych... :)
2. Grupa myszy, którym zamieniono dietę wysokowęglowodanową na
standardową nie odczuła dyskomfortu, czyli myszy nie odczuły różnicy
w JAKOŚCI pokarmu. Nie dziwne więc, że nie doznały stresu po utracie
diety wysokowęglowodanowej... :)

a skad to wiesz??
bo orginalny tytul brzmi
"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and Risk
for Dietary Relapse "
http://tinylink.com/?PYEnTjyrXN

bo nie wiem czy zauwazylas, ale mowa tu o "ulubionym" pozywieniu
a nie o tym czy to tluszcz, czy to cukier, czy to bialko....
ech te ketonowe myslenie....

Hmm... nawet myszy wiedzą co dobre... 8)
A zindoktrynowany człowiek? Niekoniecznie... 8)

Wniosek? - Najpierw trzeba DOŚWIADCZYĆ jednej i drugiej diety, aby
dowiedzieć się co wywołuje stres po stracie (czyt. co jest LEPSZE)...


wniosek- wycofanie z diecty co sie lubi, powoduje stres. dlatego ludzie
tak szybko maja efekt jo-jo po roznych dietach, w ktorym usunieto
ich ulubiony skladnik. ua myszki- lubily akurat tluszcz.

ech to myslenie ketonowe

P.S. A porównywanie tłuszczu w diecie do szkodliwych narkotyków czy
alkoholu - to czyjaś perfidna manipulacja, nie pierwsza i nie ostatnia
zresztą... :[

Krysiu ty juz calkiem nie myslisz-

"These studies revealed significant changes in arousal and anxiety-like
behaviors, limbic corticotropin-releasing factor expression, and expression
of reward-related signaling molecules in response to the highly preferred
high-fat diet that was reversed by withdrawal"

tu sie porownuje ulubione _pozywnienie_, bez wzgledu czy to tluszcz czy cos
innego. ludzie otyli po prostu maja odpowiedz w organizmie po usunieciu
ich ulubionego pozywnienia podobnymi mechanizmami jak
inni uzaleznieni od narkotykow, czy alkholow ludzi. jest to wiec problem
psychiczny. czego zreszta jest dowodem ostatnie spostrzezenia, ze
u ludzi u ktorch spadek wagi byl spowodowany zmniejszeniem zoladka,
nagle zaczynali byc uzaleznionym nie od pozywienia ale np od alkoholu.



iwon(K)a








Jurek

Posted: 20 Kwi 2007 12:55:54





http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html
------------------------------------------------------------Cytat:
Masz Krystyno mózg pracujący na ketonach w przeciwieństwie do Iwonki, której

to mózg pracuje na... batonach. Batony są polecane i reklamowane w
odróżnieniu od ketonów. (Chyba, że ktoś weźmie w swoje ręce produkcję
ketonów...:))). A jeżeli jeszcze zapija się batony actimelem, to już
zupełnie jesteś przegrana... i musisz to sobie uświadomić.
Pozdrawiam Jurek M.







Iwon(k)a

Posted: 20 Kwi 2007 15:48:48




Masz Krystyno mózg pracujący na ketonach w przeciwieństwie do Iwonki,
której to mózg pracuje na... batonach. Batony są polecane i reklamowane w
odróżnieniu od ketonów.

a nie zastanawiales sie dlaczego sa reklamowane??
hint- nie jestesmy myszami....


iwon(K)a





Krystyna*Opty*

Posted: 20 Kwi 2007 16:16:29




Bardzo ciekawe doświadczenie... :)
1. Grupa myszy pozbawionych dobrego tłustego jedzonka doznały silnego
stresu. To rzecz oczywista, zwłaszcza dla optymalnych... :)
2. Grupa myszy, którym zamieniono dietę wysokowęglowodanową na
standardową nie odczuła dyskomfortu, czyli myszy nie odczuły różnicy
w JAKOŚCI pokarmu. Nie dziwne więc, że nie doznały stresu po utracie
diety wysokowęglowodanowej... :)

a skad to wiesz??

Bo jeszcze myślę. Gdyby druga grupa myszy na diecie wysokowęglowodanowej
doznała podobnego stresu z odstawienia od "smacznego" pokarmu, to
badacze napisaliby w konkluzji, że: "OBIE grupy myszy doznały lęku i ze
strachu nawet przestały się bać jasnych miejsc, w których mogły znaleźć
swój "ulubiony" pokarm"... ;
Tymczasem myszy cukrojady nie doznały takowego stresu i lęku (bo obie
ich dietki niewiele się różniły) więc wolały siedzieć w ciemnych
zakamarkach jedząc swoją ulubioną dietkę wysokowęglowodanową.
One po prostu NIE ZNAŁY LEPSZEGO JEDZENIA... nie dano im szansy
poznania... ot co... :)
Wielu ludzi też siedzi w tych swoich zakamarkach... 8)

bo orginalny tytul brzmi
"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and
Risk for Dietary Relapse "
http://tinylink.com/?PYEnTjyrXN

Twój link nie działa...
http://glinki.com/?l=wj5zjy

bo nie wiem czy zauwazylas, ale mowa tu o "ulubionym" pozywieniu
a nie o tym czy to tluszcz, czy to cukier, czy to bialko....
ech te ketonowe myslenie....

"ulubiony" pokarm odnosi się do pokarmu TŁUSTEGO, iwon(K)o, DO TŁUSTEGO.

Podkreślenia moje:
--------------------------------------------------Cytat:
Department of Animal Biology, University of Pennsylvania, Philadelphia,
Pennsylvania.

BACKGROUND: Obesity is a modern health epidemic, with the
overconsumption of highly palatable, calorically dense foods as a likely
contributor. Despite the known consequences of obesity, behavioral
noncompliance remains high, supporting the powerful rewarding properties
of such foods. We hypothesized that exposure to preferred diets would
result in an amelioration of stress responsivity via activation of
reward pathways that would be reversed during dietary withdrawal,
increasing the risk for relapse and treatment failure. METHODS: Mice
were exposed to preferred diets high in fat or carbohydrates for 4 weeks
^^^^^^^^^^^^^^^^^^
and then were withdrawn to house chow. Behavioral, physiologic, and
biochemical assays were performed to examine changes in stress and
reward pathways. RESULTS: These studies revealed significant changes in
arousal and anxiety-like behaviors, limbic corticotropin-releasing
factor expression, and expression of reward-related signaling molecules
in response to the highly preferred high-fat diet that was reversed by
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
withdrawal. In a dietary-reinstatement model, mice withdrawn from
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
the HIGH-FAT diet endured an aversive environment to gain access to
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
the preferred food.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
CONCLUSIONS: Exposure to a highly preferred diet high in fat reduces
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
stress sensitivity, whereas acute withdrawal from such a diet elevates
the stress state and reduces reward, contributing to the drive for
dietary relapse.

PMID: 17207778 [PubMed - in process]
-----------------------------------------------Koniec cytatu.

Wniosek? - Najpierw trzeba DOŚWIADCZYĆ jednej i drugiej diety, aby
dowiedzieć się co wywołuje stres po stracie (czyt. co jest LEPSZE)...

wniosek- wycofanie z diecty co sie lubi, powoduje stres.

Owszem, to prawda, ale w badaniu stres dotyczył myszy pozbawionych
_TŁUSTEJ_ diety... :)

dlatego ludzie
tak szybko maja efekt jo-jo po roznych dietach, w ktorym usunieto
ich ulubiony skladnik. ua myszki- lubily akurat tluszcz.

Eh... to twoje wywijanie kotem... ;)
Z ludźmi i tłuszczem jest akurat dokładnie TAK SAMO, tyle że ludzie
robią jeden wielki kardynalny błąd - jedzą DUŻO tłuszczu i DUŻO
węglowodanów JEDNOCZEŚNIE, wtedy JOJO jest nie do uniknięcia.

ech to myslenie ketonowe

eh... to myślenie cukrowe.

Krysiu ty juz calkiem nie myslisz-

Ty za to dogryzać lubisz.

"These studies revealed significant changes in arousal and
anxiety-like behaviors, limbic corticotropin-releasing factor
expression, and expression of reward-related signaling molecules in
response to the highly preferred high-fat diet that was reversed by
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

withdrawal"

tu sie porownuje ulubione _pozywnienie_, bez wzgledu czy to tluszcz
czy cos innego.

Jak widać - to _ty_ nie myślisz. "preferred high-fat" oznacza
preferencję wysoko-tłuszczowej diety. Naprawdę tego nie wiesz?

ludzie otyli po prostu maja odpowiedz w organizmie po
usunieciu ich ulubionego pozywnienia podobnymi mechanizmami jak
inni uzaleznieni od narkotykow, czy alkholow ludzi. jest to wiec
problem psychiczny. czego zreszta jest dowodem ostatnie spostrzezenia,
ze
u ludzi u ktorch spadek wagi byl spowodowany zmniejszeniem zoladka,
nagle zaczynali byc uzaleznionym nie od pozywienia ale np od alkoholu.

Iwon(K)o, WSZYSCY jesteśmy uzależnieni od "dobrego jedzonka", tyle, że
jedni jego brak znoszą lepiej, a inni o wiele gorzej. Ja jego brak
znosiłam wręcz fatalnie, psychicznie również (nerwica, depresja)...

Krystyna



Jeff

Posted: 20 Kwi 2007 17:59:23







Wielu ludzi też siedzi w tych swoich zakamarkach... 8)


Taak, wielu w zakamarkach w ktorych mozna tylko wachac kwiatki od dolu.

Widze, ze niestety niektorzy ludzie nie powinni jednak miec dostepu do
komputerow, szczegolnie jesli naleza do niebezpiecznych sekt.




Jurek dAq

Posted: 20 Kwi 2007 18:46:57





Widze, ze niestety niektorzy ludzie nie powinni jednak miec dostepu do
komputerow, szczegolnie jesli naleza do niebezpiecznych sekt.


zacznij od siebie :)

Jurek






Jeff

Posted: 20 Kwi 2007 20:14:18



Jurek M.


Widze, ze niestety niektorzy ludzie nie powinni jednak miec dostepu do
komputerow, szczegolnie jesli naleza do niebezpiecznych sekt.

zacznij od siebie :)

O, kolejny nawiedzony adwokat Belzebuba:)




Jeff

Posted: 20 Kwi 2007 20:26:58



Iwon(K) napisala:

ech to myslenie ketonowe

Eee... tam:) Nie szukaj winnego w ketonach. Sam znam ludzi ktorzy sa na dietach
niskoweglowodanowych od kilku lat, bo nie chca utyc, ale nikt tak jak ona i jej
tutejsi koledzy sie nie zachowuja.

To "myslenie ketonowe" tutaj produkujacych sie optymali, najlepiej wyjasnilby ci
albo egzorcysta, albo specjalista od sekt, albo ....psychiatra:)









Jurek

Posted: 20 Kwi 2007 20:43:50






Widze, ze niestety niektorzy ludzie nie powinni jednak miec dostepu do
komputerow, szczegolnie jesli naleza do niebezpiecznych sekt.


zacznij od siebie :)

Jurek
Nie odzywaj się Jurek, ignoruj go...

Pozdrawiam Jurek M.







Jeff

Posted: 20 Kwi 2007 21:41:17




jurek M. napisal:



Widze, ze niestety niektorzy ludzie nie powinni jednak miec dostepu do
komputerow, szczegolnie jesli naleza do niebezpiecznych sekt.


zacznij od siebie :)

Jurek

Nie odzywaj się Jurek, ignoruj go...

:))))





Jeff

Posted: 20 Kwi 2007 21:58:29




jurek M. napisal:

Nie odzywaj się Jurek, ignoruj go...

:))))

Och, bylbym zapomnial.
Na innych portalach GW dzialaja wasi kumple, typu pzbawiony sumienia czlowiek o
wielu nickach czyli po prostu: "marynia37".

W ramach wiec suplementu do moich poprzednich postow, przeczytaj sobie co
napisal pewien obserujacy i komentujacy dzialalnosc waszej paczki w sieci, czlowiek:

=================================================
Re: glista ludzka
Autor: unhappy
Data: 20.04.07, 21:57




To nie ja ,ale Ty obrazasz się na badania naukowe.Bo Akademia Medyczna w
Lublinie ci nie odpowiada.

Kłamałaś twierdząc, że AM patronowała owym badaniom. Nie patronowała tylko w jej
ośrodku owo badanie (a raczej "badanie") było wykonane. To jest istotna różnica
- zresztą pytanie KTO ZA NIE ZAPŁACIŁ bo jeśli firma, na korzyść, której mniej
zorientowani mogliby interpretować jego wynik to sprawa jest chyba jasna. Co do
większej ilości faktów maryniu37 to musisz poczekać bo maile z pytaniami
wysłałem ale odpowiedzi jeszcze nie mam :)

Rozumiem, że handlarze takimi śmieciami jak zapper zrobią wszystko, żeby mieć
"podkładkę", która może podziałać na mniej zorientowanych. Badania naukowe - to
fajnie brzmi. Otóż nie były to żadne badania naukowe w czasie, których
falsyfikuje się określoną hipotezę tylko zamówione badanie, odpowiednio
"ustawione" pod kątem uzyskania określonych wyników.

I tak na koniec maryniu37 nie będę raczej odpisywał na wszystkie twoje listy bo
jest to równie bez sensu jak to co ty robisz czyli wpadasz na dowolne forum na
którym ludzie chorzy dyskutują o swojej chorobie z tekstem, że właśnie
wynaleziono lekarstwo na ich przypadłość i puszczasz ściemę o zapperze i portalu
pozytywnewibracje. To jest moim zdaniem zwyczajna podłość i albo jesteś
człowiekiem bez sumienia albo masz wyprany mózg przez swoją guru Huldę Clark. I
tyle w temacie.
==========================

...spokojnej nocy zycze jurusiu M.:)




Iwon(k)a

Posted: 21 Kwi 2007 03:08:20




a skad to wiesz??

Bo jeszcze myślę. Gdyby druga grupa myszy na diecie wysokowęglowodanowej
doznała podobnego stresu z odstawienia od "smacznego" pokarmu, to
badacze napisaliby w konkluzji, że: "OBIE grupy myszy doznały lęku i ze
strachu nawet przestały się bać jasnych miejsc, w których mogły znaleźć
swój "ulubiony" pokarm"... ;

i dlatego tytul orginalu brzmial jednak inaczej.....

Tymczasem myszy cukrojady nie doznały takowego stresu i lęku (bo obie
ich dietki niewiele się różniły) więc wolały siedzieć w ciemnych
zakamarkach jedząc swoją ulubioną dietkę wysokowęglowodanową.
One po prostu NIE ZNAŁY LEPSZEGO JEDZENIA... nie dano im szansy
poznania... ot co... :)
Wielu ludzi też siedzi w tych swoich zakamarkach... 8)

nigdzie nie jest napisane, iz myszki cukrojady nie mialy stresu
krysiu. nie dopowiadaj tego czego nie ma. myszki po prostu wola
tlyszczyk, ot co. dla nich to byla "highly preferred diet".

bo orginalny tytul brzmi
"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and
Risk for Dietary Relapse "

"ulubiony" pokarm odnosi się do pokarmu TŁUSTEGO, iwon(K)o, DO TŁUSTEGO.


w przypadku myszy.....(jest "highly preferred")
(...)
wniosek- wycofanie z diecty co sie lubi, powoduje stres.

Owszem, to prawda, ale w badaniu stres dotyczył myszy pozbawionych
_TŁUSTEJ_ diety... :)

bo myszki wolaly tluste, ale to nie ma nic wspolnego czy to tluszcz czy to
cos
innego. nie o to w tym badaniu chodzilo (dletego porownano to z
narkotykami, czy tez alkholem- a ty bidulku tak sie niepotrzebnei
zdenerwowalas,
ze jakies manipulacje. nie manipulacje, bo nie o tluszczyk chodzilo.


dlatego ludzie
tak szybko maja efekt jo-jo po roznych dietach, w ktorym usunieto
ich ulubiony skladnik. ua myszki- lubily akurat tluszcz.

Eh... to twoje wywijanie kotem... ;)

to zwykly, logiczny wniosek. napisany zreszta tu
Decreases in dietary preference produce increased emotionality and risk for
dietary relapse.

Z ludźmi i tłuszczem jest akurat dokładnie TAK SAMO, tyle że ludzie
robią jeden wielki kardynalny błąd - jedzą DUŻO tłuszczu i DUŻO
węglowodanów JEDNOCZEŚNIE, wtedy JOJO jest nie do uniknięcia.

sorry, ale ludzie lubia cukry. szczegolnie te proste.

ech to myslenie ketonowe

eh... to myślenie cukrowe.

no, dlatego nie widze tak jak ty zadnego przeczenia naukowcow,
zadnej manipulacji. po prostu zupelnie zle (jak zwykle) rozumiesz
co czytasz. no przykro mi.

tu sie porownuje ulubione _pozywnienie_, bez wzgledu czy to tluszcz
czy cos innego.

Jak widać - to _ty_ nie myślisz. "preferred high-fat" oznacza
preferencję wysoko-tłuszczowej diety. Naprawdę tego nie wiesz?

krysiu a ty dalej swoje. to nie o tluszcz w tym badaniu chodzilo.
rusz glowa. nie o to chodzilo. owszem , myszki wolaly tluste
jedzenie, ale nie o to w ogole sie badanie odnosilo.


Iwon(K)o, WSZYSCY jesteśmy uzależnieni od "dobrego jedzonka", tyle, że
jedni jego brak znoszą lepiej, a inni o wiele gorzej. Ja jego brak
znosiłam wręcz fatalnie, psychicznie również (nerwica, depresja)...

dlatego jem weglowodany. ty mozesz zupelnie jak myszy sie zywic/


iwon(K)a

--
Jak można twierdzić, że myszy stały się bardziej lękliwe, skoro
jednocześnie były one w stanie przezwyciężyć naturalną awersję do
jasnych miejsc???
Krystyna





Jurek dAq

Posted: 21 Kwi 2007 05:38:26




albo egzorcysta, albo specjalista od sekt, albo ....psychiatra:)

z tym ostatnim to Ty masz kontakt codziennie......jak "pastylki" poranne
dostarczaja :)))))))))))))))


Jurek






Krystyna*Opty*

Posted: 21 Kwi 2007 10:18:41





Bo jeszcze myślę. Gdyby druga grupa myszy na diecie
wysokowęglowodanowej
doznała podobnego stresu z odstawienia od "smacznego" pokarmu, to
badacze napisaliby w konkluzji, że: "OBIE grupy myszy doznały lęku i
ze strachu nawet przestały się bać jasnych miejsc, w których mogły
znaleźć swój "ulubiony" pokarm"... ;

i dlatego tytul orginalu brzmial jednak inaczej.....

A jak brzmiał? Czyżby PAP źle przetłumaczył istotę badania i źle
sformulował tytuł? (patrz: tytuł wątka = tytuł artykułu).

Tymczasem myszy cukrojady nie doznały takowego stresu i lęku (bo obie
ich dietki niewiele się różniły) więc wolały siedzieć w ciemnych
zakamarkach jedząc swoją ulubioną dietkę wysokowęglowodanową.
One po prostu NIE ZNAŁY LEPSZEGO JEDZENIA... nie dano im szansy
poznania... ot co... :)
Wielu ludzi też siedzi w tych swoich zakamarkach... 8)

nigdzie nie jest napisane, iz myszki cukrojady nie mialy stresu
krysiu. nie dopowiadaj tego czego nie ma. myszki po prostu wola
tlyszczyk, ot co. dla nich to byla "highly preferred diet".

Tak, to znaczy: "wysoko preferowana dieta". Myszki wolą tłustą dietę,
ot co. Co ci się nie zgadza?

bo orginalny tytul brzmi "Decreases in _Dietary Preference_ Produce
Increased Emotionality and Risk for Dietary Relapse "

Proszę, przetłumacz to zdanie.

"ulubiony" pokarm odnosi się do pokarmu TŁUSTEGO, iwon(K)o, DO
TŁUSTEGO.

w przypadku myszy.....(jest "highly preferred")

Tak, w przypadku myszy jest "wysoko preferowana". W czym problem?

wniosek- wycofanie z diecty co sie lubi, powoduje stres.

Owszem, to prawda, ale w badaniu stres dotyczył myszy pozbawionych
_TŁUSTEJ_ diety... :)

bo myszki wolaly tluste, ale to nie ma nic wspolnego czy to tluszcz
czy to cos innego.

A gdzie to wyczytałaś, że nie o tłuszcz w diecie chodzi, a o coś innego?

nie o to w tym badaniu chodzilo (dletego porownano to z
narkotykami, czy tez alkholem- a ty bidulku tak sie niepotrzebnei
zdenerwowalas, ze jakies manipulacje. nie manipulacje, bo nie o
tluszczyk chodzilo.

Nie o tłuszczyk??????? 8)
Ty masz jednak problem z rozumowaniem czytanego tekstu. Przeczytaj
jeszcze raz polskie tłumaczenie PAP, bo się już pogubiłaś:
http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html
A jeśli uważasz, że źle to przetłumaczyli, to masz szansę im to wytknąć
choćby w komentarzach pod artykułem.

dlatego ludzie
tak szybko maja efekt jo-jo po roznych dietach, w ktorym usunieto
ich ulubiony skladnik. ua myszki- lubily akurat tluszcz.

Eh... to twoje wywijanie kotem... ;)

to zwykly, logiczny wniosek. napisany zreszta tu
Decreases in dietary preference produce increased emotionality and
risk for dietary relapse.

Przetłumacz to, proszę.

Z ludźmi i tłuszczem jest akurat dokładnie TAK SAMO, tyle że ludzie
robią jeden wielki kardynalny błąd - jedzą DUŻO tłuszczu i DUŻO
węglowodanów JEDNOCZEŚNIE, wtedy JOJO jest nie do uniknięcia.

sorry, ale ludzie lubia cukry. szczegolnie te proste.

No i co z tego, że lubią? Mówię o tym, dlaczego tyją po odstawieniu
odchudzającej diety, a nie o tym, co lubią.

ech to myslenie ketonowe

eh... to myślenie cukrowe.

no, dlatego nie widze tak jak ty zadnego przeczenia naukowcow,
zadnej manipulacji. po prostu zupelnie zle (jak zwykle) rozumiesz
co czytasz. no przykro mi.

A jak ty rozumiesz? Możesz to wytłumaczyć? Czy tylko stać cię na
pisanie, że ja nie rozumiem tego co czytam.

tu sie porownuje ulubione _pozywnienie_, bez wzgledu czy to tluszcz
czy cos innego.

Jak widać - to _ty_ nie myślisz. "preferred high-fat" oznacza
preferencję wysoko-tłuszczowej diety. Naprawdę tego nie wiesz?

krysiu a ty dalej swoje. to nie o tluszcz w tym badaniu chodzilo.
rusz glowa. nie o to chodzilo. owszem , myszki wolaly tluste
jedzenie, ale nie o to w ogole sie badanie odnosilo.

Tak, wiem, ja nic nie rozumiem... Zatem wytłumacz o co chodziło?
Potrafisz? Przetłumacz co znaczy: "preferred high-fat", ok?

Iwon(K)o, WSZYSCY jesteśmy uzależnieni od "dobrego jedzonka", tyle,
że jedni jego brak znoszą lepiej, a inni o wiele gorzej. Ja jego brak
znosiłam wręcz fatalnie, psychicznie również (nerwica, depresja)...

dlatego jem weglowodany. ty mozesz zupelnie jak myszy sie zywic/

To w końcu o co chodziło w tym badaniu, wytłumacz to iwon(K)o, bardzo
proszę. Nie wystarczy ciągle powtarzać, że ja nic nie rozumiem.
A najlepiej jakbyś przetłumaczyła ten krótki tekst abstraktu:
http://glinki.com/?l=wj5zjy i będzie wszystko jasne, jeszcze raz
bardzo cię proszę, ok? :)

Krystyna



Jeff

Posted: 21 Kwi 2007 10:52:28



jurus napisal:

albo egzorcysta, albo specjalista od sekt, albo ....psychiatra:)

z tym ostatnim to Ty masz kontakt codziennie......jak "pastylki" poranne
dostarczaja :)))))))))))))))

jurus, napisz jakie ty dostajesz codziennie pastylki, ze tak madrze piszesz i
tak sie zawsze pieknie smiejesz?




Iwon(k)a

Posted: 21 Kwi 2007 11:42:30



i dlatego tytul orginalu brzmial jednak inaczej.....

A jak brzmiał?

tak jak zacytowalam. zamieszcze to raz jeszcze

"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and Risk
for Dietary Relapse "

Czyżby PAP źle przetłumaczył istotę badania i źle
sformulował tytuł? (patrz: tytuł wątka = tytuł artykułu).

ktokolwiek to tlumaczyl, tytul przetlumaczyl zle. a tlumaczenie oparte
bylo tylko na streszczeniu pelnego tekstu.


nigdzie nie jest napisane, iz myszki cukrojady nie mialy stresu
krysiu. nie dopowiadaj tego czego nie ma. myszki po prostu wola
tlyszczyk, ot co. dla nich to byla "highly preferred diet".

Tak, to znaczy: "wysoko preferowana dieta". Myszki wolą tłustą dietę,
ot co. Co ci się nie zgadza?

mi sie wszystko zgadza krysiu. roznimy sie jedynie zrozumieniem
istoty tego badania. ty nawet wiesz jak to bylo z cukrami, mimo, ze
nie czytalas badania.....

bo orginalny tytul brzmi "Decreases in _Dietary Preference_ Produce
Increased Emotionality and Risk for Dietary Relapse "

Proszę, przetłumacz to zdanie.

przetlumacze podkreslenie "dietetyczne preferencje" a nie "fat"
czyli tluszcz.

"ulubiony" pokarm odnosi się do pokarmu TŁUSTEGO, iwon(K)o, DO
TŁUSTEGO.

w przypadku myszy.....(jest "highly preferred")

Tak, w przypadku myszy jest "wysoko preferowana". W czym problem?

w tym, ze:

"Grupa myszy, którym zamieniono dietę wysokowęglowodanową na
standardową nie odczuła dyskomfortu, czyli myszy nie odczuły różnicy
w JAKOŚCI pokarmu. Nie dziwne więc, że nie doznały stresu po utracie
diety wysokowęglowodanowej... :)"

"porównywanie tłuszczu w diecie do szkodliwych narkotyków czy
alkoholu - to czyjaś perfidna manipulacja, nie pierwsza i nie ostatnia
zresztą... :[ "

czyli, ze przeoczylas istote tego badania skupiajac sie tylko na
slowie "tluszcz". szkoda. przemykaja Ci przed oczami teskty,
a w nich cala masa zawrtych ciekawcyh informacji, ktorych nie
jestes w stanie wychwycic.


bo myszki wolaly tluste, ale to nie ma nic wspolnego czy to tluszcz
czy to cos innego.

A gdzie to wyczytałaś, że nie o tłuszcz w diecie chodzi, a o coś innego?

min w tym

"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and Risk
for Dietary Relapse (....)
Despite the known consequences of obesity, behavioral noncompliance remains
high, supporting the powerful rewarding properties of such foods(....)
Mice were exposed to preferred diets high in fat _or_ carbohydrates for 4
weeks and then were withdrawn to house chow. (....)
Behavioral, physiologic, and biochemical assays were performed to examine
changes in stress and reward pathways.

nie o to w tym badaniu chodzilo (dletego porownano to z
narkotykami, czy tez alkholem- a ty bidulku tak sie niepotrzebnei
zdenerwowalas, ze jakies manipulacje. nie manipulacje, bo nie o
tluszczyk chodzilo.

Nie o tłuszczyk??????? 8)
Ty masz jednak problem z rozumowaniem czytanego tekstu. Przeczytaj
jeszcze raz polskie tłumaczenie PAP, bo się już pogubiłaś:
http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html
A jeśli uważasz, że źle to przetłumaczyli, to masz szansę im to wytknąć
choćby w komentarzach pod artykułem.

a ty dalej swoje. juz napisalam o co chodzi. i w tym poscie i w innym.
co do wytykania- Krysiu zawsze docieram do orginalu, bo tlumaczenia
przez tlumaczy czesto wolaja o pomste do nieba, po drugie tlumaczeniem
objeto tylko abstract a nie full tekst, po trzecie w orginale mowa o diecie
tlusczzowej _or_ weglowodanowej, jest tiwec traktowane wymiennie.
w abstract nie wspominaja o cukrach, z jakiegos poowodu (byc moze
nawet z tego, ze "or" oznacza wymienne wartosci) i poki nie zobacze co sie
stalo z grupa ktora ("or") jadla cukry to nie mam nawet najmniejszego prawa
wyciagac wnioskow takich jakie wyciagbelas Ty. co wiecej, poniewaz niestety
zafikswoalas sie na tym tluszczu, tak bardzo nie mozesz zrozumiec istoty
jaka
chca przekazac w wypowiedzi, kiedy tluszcz porownywany jest to min alkoholu.
podejrzewasz namipulacje. ale to manipulacja nie jest. jak sie oderwiesz od
tego tluszczu to zobaczysz tez to samo.

dlatego ludzie
tak szybko maja efekt jo-jo po roznych dietach, w ktorym usunieto
ich ulubiony skladnik. ua myszki- lubily akurat tluszcz.

Eh... to twoje wywijanie kotem... ;)

to zwykly, logiczny wniosek. napisany zreszta tu
Decreases in dietary preference produce increased emotionality and
risk for dietary relapse.

Przetłumacz to, proszę.

zmnieszenia (w diecie) skladnikow, ktore sie preferuje (lubi jesc)
zwieksza stres i ryzyko niepowodzenia tej diety.

jednym slowem jesli ktos lubi np slodycze, to jesli sie te slodycze
wyelimunuje
w diecie, dlugo ta osoba czekolady sobie nie bedzie odmawiac, co wiecej
stanie sie bardziej nerwowa, i bedzie w stresie. to samo dotyczy
tluszczy jesli sie lubi, i dlatego uznaje sie, ze te skladniki diety
(jakiekolwiek
sie lubi- cukry,czy tlyszcze ) pwooduja te same objawy wycofania w ukladzie
limbycznym (czyli odpowiedzialnym za emocje) jakie powoduje
alhokol czy narkotyki. dlatego narkoman, alkoholik, czlowiek uzaleznoony
od jedzenia (bo jest otyly) bedzie wykazywalam podobne zachowania po
odebraniu mu ulubionej potrawy (narkotyku, alkoholu)

sorry, ale ludzie lubia cukry. szczegolnie te proste.

No i co z tego, że lubią? Mówię o tym, dlaczego tyją po odstawieniu
odchudzającej diety, a nie o tym, co lubią.

nie. tutaj badano problem czemu mimo, ze ludzie otyli wiedza jak otylosc
szkodzi wciaz nie moga wytrzymac na dietach odchudzajacych.
tak jak alkoholik, czy palacz....

A jak ty rozumiesz? Możesz to wytłumaczyć? Czy tylko stać cię na
pisanie, że ja nie rozumiem tego co czytam.

juz napisalam.
pisalam tez, ze ostatnio znow potwierdza sie, iz jedzenie jest "nakotykiem".
osoby ktore byly baaardzo otyle, i poddano je operacji zmniejszenia
zoladka, nie mogly juz jesc jak przed operacaja, ale wpadaly w inne
uzaleznienia. w ich ukladzie limbicznym pojawialy sie substancje, ktore
czynily ich ludzmi na "glodzie" - takie osoby wpadaja w inny nalog.
juz nie jedzenia, bo fizycznie nie moga jesc, ale alkoholu, kupowania
itp powaznie. jest to problem psychiczny. i o tym byla mowa w badaniu.


iwon(K)a





duszołap

Posted: 21 Kwi 2007 13:02:25




To w końcu o co chodziło w tym badaniu, wytłumacz to iwon(K)o, bardzo
proszę. Nie wystarczy ciągle powtarzać, że ja nic nie rozumiem.

Prawdę mówiąc ja też nie rozumiem i raczej nie zrozumiem póki ktoś nie
poda pełnego opisu przebiegu badania. W abstrakcie podano, że były dwie
grupy myszy, jedna na diecie tłuszczowej, druga na cukrowej, we
wnioskach skupiono się jednak wyłącznie na grupie tłuszczowej, nie
wiadomo więc jakie były rezultaty odstawienia ulubionego pokarmu w
grupie cukrowej. I tu się pojawia pytanie, czy stres wywołuje
odstawienie tłuszczu (jak sugeruje podsumowanie abstraktu) czy
ulubionego pokarmu w ogóle (jak sugeruje tytuł)?


--dusz.




Jurek

Posted: 21 Kwi 2007 13:39:12





To w końcu o co chodziło w tym badaniu, wytłumacz to iwon(K)o, bardzo
proszę. Nie wystarczy ciągle powtarzać, że ja nic nie rozumiem.

Prawdę mówiąc ja też nie rozumiem i raczej nie zrozumiem póki ktoś nie
poda pełnego opisu przebiegu badania. W abstrakcie podano, że były dwie
grupy myszy, jedna na diecie tłuszczowej, druga na cukrowej, we wnioskach
skupiono się jednak wyłącznie na grupie tłuszczowej, nie wiadomo więc
jakie były rezultaty odstawienia ulubionego pokarmu w grupie cukrowej. I
tu się pojawia pytanie, czy stres wywołuje odstawienie tłuszczu (jak
sugeruje podsumowanie abstraktu) czy ulubionego pokarmu w ogóle (jak
sugeruje tytuł)?

Cos mi się zdaje, że to było badanie podobne do tego, które kiedyś
zastosował jeden Rosjanin "rozpracowując" naukowo organizm muchy, i po
wyrwaniu jej wszystkich skrzydeł i ostatniej nogi, i po komendzie "idi" -
mucha nie ruszyła się, napisał w notatniku, że ogłuchła po wyrwaniu
ostatniej nogi.
Pozdrawiam Jurek M.







Jeff

Posted: 21 Kwi 2007 13:52:46




dyszolap napisala:


To w końcu o co chodziło w tym badaniu, wytłumacz to iwon(K)o, bardzo
proszę. Nie wystarczy ciągle powtarzać, że ja nic nie rozumiem.

Prawdę mówiąc ja też nie rozumiem i raczej nie zrozumiem póki ktoś nie
poda pełnego opisu przebiegu badania. W abstrakcie podano, że były dwie
grupy myszy, jedna na diecie tłuszczowej, druga na cukrowej, we
wnioskach skupiono się jednak wyłącznie na grupie tłuszczowej, nie
wiadomo więc jakie były rezultaty odstawienia ulubionego pokarmu w
grupie cukrowej. I tu się pojawia pytanie, czy stres wywołuje
odstawienie tłuszczu (jak sugeruje podsumowanie abstraktu) czy
ulubionego pokarmu w ogóle (jak sugeruje tytuł)?

Czego nie rozumiesz? Iwon(K)a w zasadzie dokladnie wyjasnila o co chodzi
w tym artykule.
Nieporozumienie moze wywolywac tylko zmanipulowany tytul, ktory nadano
artykulowi prasowemu, bo orginalny tytul tej pracy naukowej brzmi:

"Decreases in dietary preference produce increased emotionality and risk for
dietary relapse"

http://tinyurl.com/3xh3h4

Byc moze autor polskiego artykulu prasowego korzystal rowniez ze zmanipulowanych
"tlumaczen" w j. ang., a ktore zamieszczono masowo w sieci internetowej na temat
tych badaniach.
W sieci mozna bowiem w tej chwili znalezc informacje o tych badaniach np.pod
takim tytulem, ktory juz kompletnie nie ma nic wspolnego z tekstem orginalnym:

"Changing To A Low-fat Diet Can Induce Stress"

http://www.sciencedaily.com/releases/2007/04/070418091945.htm

A tytaj mozna zapoznac sie tekstem orginalnym w celu jednoznacznego wyjasnienia
wszelkich watpliwosci:

http://linkinghub.elsevier.com/retrieve/pii/S0006-3223(06)01220-0







Jurek dAq

Posted: 21 Kwi 2007 17:30:04




jurus, napisz jakie ty dostajesz codziennie pastylki, ze tak madrze
piszesz i
tak sie zawsze pieknie smiejesz?

no tu jest zasadnicza roznica miedzy nami, Ty faszerowana jestes przy
lekarzy z "psy" w okreslaniu ich specjalnosci, ja zadnych prochow od lat
nielykam , i jestem szczesliwy :)))). Popros twoich opiekunow o inne
lekarstwa (moze mniej "atakujace" mozg?) to moze wreszcie uda ci sie
popatrzyc na swiat bez przeslony z wscieklosci i jadu ?

Jurek






Krystyna*Opty*

Posted: 21 Kwi 2007 18:28:17




i dlatego tytul orginalu brzmial jednak inaczej.....

A jak brzmiał?

tak jak zacytowalam. zamieszcze to raz jeszcze

"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and
Risk for Dietary Relapse "

Prosiłam, abyś to przetłumaczyła na język polski. Nie potrafisz?

Czyżby PAP źle przetłumaczył istotę badania i źle
sformulował tytuł? (patrz: tytuł wątka = tytuł artykułu).

ktokolwiek to tlumaczyl, tytul przetlumaczyl zle.

Więc przetłumacz to poprawnie, ok?

a tlumaczenie oparte bylo tylko na streszczeniu pelnego tekstu.

Czyli ZNASZ pełny tekst? Podrzuć go, proszę.

nigdzie nie jest napisane, iz myszki cukrojady nie mialy stresu
krysiu. nie dopowiadaj tego czego nie ma. myszki po prostu wola
tlyszczyk, ot co. dla nich to byla "highly preferred diet".

Tak, to znaczy: "wysoko preferowana dieta". Myszki wolą tłustą dietę,
ot co. Co ci się nie zgadza?

mi sie wszystko zgadza krysiu. roznimy sie jedynie zrozumieniem
istoty tego badania. ty nawet wiesz jak to bylo z cukrami, mimo, ze
nie czytalas badania.....

Ale ty przecież czytałaś i doskonale tę istotę rozumiesz, więc bardzo
cię proszę, przetłumacz dokładnie i poprawnie CAŁY abstrakt, ja też chcę
go poprawnie rozumieć. Dlaczego nie chcesz go przetłumaczyć? Przecież
się nie przemęczysz, tekst jest bardzo krótki, to dla ciebie drobiazg
a mi wiele wyjaśni, ok?

A może ktoś z grupy znający angielski zechce go przetłumaczyć, bo
Iwon(K)a jakoś bardzo się przed tym broni chociaż jest taka biegła
w angielskim, bardzo proszę!

bo orginalny tytul brzmi "Decreases in _Dietary Preference_
Produce Increased Emotionality and Risk for Dietary Relapse "

Proszę, przetłumacz to zdanie.

przetlumacze podkreslenie "dietetyczne preferencje" a nie "fat"
czyli tluszcz.

A czy ja widzę w tym zdaniu fat (tłuszcz)???
A dlaczego nie chcesz przetłumaczyć CAŁEGO zdania?

"ulubiony" pokarm odnosi się do pokarmu TŁUSTEGO, iwon(K)o, DO
TŁUSTEGO.

w przypadku myszy.....(jest "highly preferred")

Tak, w przypadku myszy jest "wysoko preferowana". W czym problem?

w tym, ze:
"Grupa myszy, którym zamieniono dietę wysokowęglowodanową na
standardową nie odczuła dyskomfortu, czyli myszy nie odczuły różnicy
w JAKOŚCI pokarmu. Nie dziwne więc, że nie doznały stresu po utracie
diety wysokowęglowodanowej... :)"

"porównywanie tłuszczu w diecie do szkodliwych narkotyków czy
alkoholu - to czyjaś perfidna manipulacja, nie pierwsza i nie ostatnia
zresztą... :[ "

czyli, ze przeoczylas istote tego badania skupiajac sie tylko na
slowie "tluszcz". szkoda. przemykaja Ci przed oczami teskty,
a w nich cala masa zawrtych ciekawcyh informacji, ktorych nie
jestes w stanie wychwycic.

Iwon(K)o, jak zwykle dużo piszesz o tym, co _JA_ rozumiem, zamiast dużo
pisać o tym, co _TY_ rozumiesz... pisz NA TEMAT, a nie na MÓJ temat.
A skoro mi "przemykaja przed oczami teskty, a w nich cala masa zawrtych
ciekawcyh informacji, ktorych nie jestem w stanie wychwycic", to
BARDZO CIĘ PROSZĘ, PRZETŁUMACZ na język polski TEN KRÓTKI ABSTRAKT,
i wszystko będziemy rozumiały TAK SAMO, i JEDNOZNACZNIE (może...)
i już nic mi nie umknie, ok? :)
------------------------------------------------------------Cytat:
Decreases in dietary preference produce increased emotionality and risk
for dietary relapse.

Department of Animal Biology, University of Pennsylvania, Philadelphia,
Pennsylvania.

BACKGROUND: Obesity is a modern health epidemic, with the
overconsumption of highly palatable, calorically dense foods as a likely
contributor. Despite the known consequences of obesity, behavioral
noncompliance remains high, supporting the powerful rewarding properties
of such foods. We hypothesized that exposure to preferred diets would
result in an amelioration of stress responsivity via activation of
reward pathways that would be reversed during dietary withdrawal,
increasing the risk for relapse and treatment failure. METHODS: Mice
were exposed to preferred diets high in fat or carbohydrates for 4 weeks
and then were withdrawn to house chow. Behavioral, physiologic, and
biochemical assays were performed to examine changes in stress and
reward pathways. RESULTS: These studies revealed significant changes in
arousal and anxiety-like behaviors, limbic corticotropin-releasing
factor expression, and expression of reward-related signaling molecules
in response to the highly preferred high-fat diet that was reversed by
withdrawal. In a dietary-reinstatement model, mice withdrawn from the
high-fat diet endured an aversive environment to gain access to the
preferred food. CONCLUSIONS: Exposure to a highly preferred diet high in
fat reduces stress sensitivity, whereas acute withdrawal from such a
diet elevates the stress state and reduces reward, contributing to the
drive for dietary relapse.
--------------------------------------------------------Koniec cytatu.

bo myszki wolaly tluste, ale to nie ma nic wspolnego czy to tluszcz
czy to cos innego.

A gdzie to wyczytałaś, że nie o tłuszcz w diecie chodzi, a o coś
innego?

min w tym
"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and
Risk for Dietary Relapse (....)
Despite the known consequences of obesity, behavioral noncompliance
remains high, supporting the powerful rewarding properties of such
foods(....) Mice were exposed to preferred diets high in fat _or_
carbohydrates for 4 weeks and then were withdrawn to house chow.
(....)
Behavioral, physiologic, and biochemical assays were performed to
examine changes in stress and reward pathways.

Dlaczego nie chcesz tego abstraktu konkretnie przetłumaczyć, co?
Przecież wiesz, że słowa miewają wiele znaczeń, i nietrudno o błędne
tłumaczenie. Wiesz też, że ja nie jestem biegła w angielskim w
odróżnieniu od ciebie, więc?... Dlaczego nie chcesz tego abstraktu
przetłumaczyć? Jaki masz problem?

nie o to w tym badaniu chodzilo (dletego porownano to z
narkotykami, czy tez alkholem- a ty bidulku tak sie niepotrzebnei
zdenerwowalas, ze jakies manipulacje. nie manipulacje, bo nie o
tluszczyk chodzilo.

Nie o tłuszczyk??????? 8)
Ty masz jednak problem z rozumowaniem czytanego tekstu. Przeczytaj
jeszcze raz polskie tłumaczenie PAP, bo się już pogubiłaś:
http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html
A jeśli uważasz, że źle to przetłumaczyli, to masz szansę im to
wytknąć choćby w komentarzach pod artykułem.

a ty dalej swoje. juz napisalam o co chodzi. i w tym poscie i w
innym.

Jeszcze raz -
ty już swoimi słowami wystarczająco mi "wytłumaczyłaś"... najwyraźniej
nie dorastam do głębi twoich wyjaśnień... ;)
JA CHCĘ JUŻ TYLKO KONKRETNE PRZETŁUMACZENIE TEGO ABSTRAKTU,
_BEZ_ dorabiania własnych wniosków. OK?
Czy potrafisz to przetłumaczyć? Czy dalej będziesz się migać?

co do wytykania- Krysiu zawsze docieram do orginalu, bo tlumaczenia
przez tlumaczy czesto wolaja o pomste do nieba, po drugie tlumaczeniem
objeto tylko abstract a nie full tekst,

O tak, ja bardzo proszę o tłumaczenie tego abstraktu.
A jeśli masz dostęp do całego tekstu to bardzo proszę, podrzuć mi, bo ja
jakoś nie mogę znaleźć takowego...(???) ok?

po trzecie w orginale mowa o diecie tlusczzowej _or_ weglowodanowej,
jest tiwec traktowane wymiennie.

Czy mogłabyś pisać bardziej czytelnie? Co konkretnie oznacza wg ciebie
mowa o jednej "lub" drugiej diecie?

w abstract nie wspominaja o cukrach, z jakiegos poowodu (byc moze
nawet z tego, ze "or" oznacza wymienne wartosci)

Abstrakt nie wspomina o cukrach?
Więc skąd u ciebie te słodyczowo-czekoladowe wnioski? I ty mi zarzucasz
swobodę we wnioskowaniu nt. tego badania?

i poki nie zobacze co sie stalo z grupa ktora ("or") jadla cukry to
nie mam nawet najmniejszego prawa wyciagac wnioskow takich jakie

wyciagbelas Ty.

Więc skąd u ciebie te słodyczowo-czekoladowe wnioski?

co wiecej, poniewaz niestety zafikswoalas sie na tym tluszczu, tak
bardzo nie mozesz zrozumiec istoty jaka chca przekazac w wypowiedzi,

kiedy tluszcz porownywany jest to min alkoholu.

Nie takie głupoty nałukowcom się zdarzają... ;
A nie słyszałaś o uzależnieniu od słodyczy?

podejrzewasz namipulacje. ale to manipulacja nie jest. jak sie
oderwiesz od tego tluszczu to zobaczysz tez to samo.

Znowu DUŻO napisałaś, ale nie to, na co czekam. Nie baw się w OCENIANIE
MNIE, nie pisz mi co JA rozumiem a czego nie widzę itp. Przedstaw jasne,
czytelne konkrety i argumenty na temat przeprowadzonego badania i
wyniku, wszak dokładnie znasz szczegóły badania, a mnie to umyka... ;)

to zwykly, logiczny wniosek. napisany zreszta tu
Decreases in dietary preference produce increased emotionality and
risk for dietary relapse.

Przetłumacz to, proszę.

zmnieszenia (w diecie) skladnikow, ktore sie preferuje (lubi jesc)
zwieksza stres i ryzyko niepowodzenia tej diety.

Co w tym dziwnego??? Czy TAKI był cel badania? Przecież dla WSZYSTKICH
jest to oczywiste, że każdy żywy organizm pozbawiony "ulubionego"
pokarmu doznaje frustracji, i nie trzeba w tym celu robić badań. Innymi
słowy - taki truizm nie mógł być celem badania... :)
Sądzę też, że nie bez powodu zestawiono owe dwie skrajnie różne diety:
wysokotłuszczową i wysokowęglowodanową.

...jesli ktos lubi np slodycze, to jesli sie te slodycze wyelimunuje w
diecie, dlugo ta osoba czekolady sobie nie bedzie odmawiac,
co wiecej stanie sie bardziej nerwowa, i bedzie w stresie.

Konkretnie - czy myszy karmiono czekoladą lub innymi słodyczami?

to samo dotyczy
tluszczy jesli sie lubi, i dlatego uznaje sie, ze te skladniki diety
(jakiekolwiek
sie lubi- cukry,czy tlyszcze ) pwooduja te same objawy wycofania w
ukladzie limbycznym (czyli odpowiedzialnym za emocje) jakie powoduje
alhokol czy narkotyki. dlatego narkoman, alkoholik, czlowiek
uzaleznoony od jedzenia (bo jest otyly) bedzie wykazywalam podobne
zachowania po odebraniu mu ulubionej potrawy (narkotyku, alkoholu)

Ale w KONKLUZJI napisano wyraźnie o stresie myszy pozbawionych "smacznej
TŁUSTEJ diety", a nie o stresie myszy pozbawionych słodyczy, czy
czekolady, więc kto tu dorabia swoje własne wnioski???

sorry, ale ludzie lubia cukry. szczegolnie te proste.

No i co z tego, że lubią? Mówię o tym, dlaczego tyją po odstawieniu
odchudzającej diety, a nie o tym, co lubią.

nie. tutaj badano problem czemu mimo, ze ludzie otyli wiedza jak
otylosc szkodzi wciaz nie moga wytrzymac na dietach odchudzajacych.
tak jak alkoholik, czy palacz....

? Alkoholik, czy palacz nie mogą wytrzymać na dietach odchudzających? ;)
Nawet nie potrafisz poprawnie sformułować swojej myśli... ;)

Wieloletni optymalni akurat doskonale WIEDZĄ dlaczego odchudzający się
ponownie tyją po skończeniu odchudzającej diety :)

A jak ty rozumiesz? Możesz to wytłumaczyć? Czy tylko stać cię na
pisanie, że ja nie rozumiem tego co czytam.

juz napisalam.
pisalam tez, ze ostatnio znow potwierdza sie, iz jedzenie jest
"nakotykiem".

Generalnie to ŻYCIE jest narkotykiem ;)

osoby ktore byly baaardzo otyle, i poddano je operacji zmniejszenia
zoladka, nie mogly juz jesc jak przed operacaja, ale wpadaly w inne
uzaleznienia. w ich ukladzie limbicznym pojawialy sie substancje,
ktore
czynily ich ludzmi na "glodzie" - takie osoby wpadaja w inny nalog.
juz nie jedzenia, bo fizycznie nie moga jesc, ale alkoholu, kupowania
itp powaznie. jest to problem psychiczny. i o tym byla mowa w badaniu.

Problem polega na tym, że hipoteza badaczy, którzy oczekiwali iż myszy
pozbawione jakiejkolwiek diety, do jakiej były wcześniej
przyzwyczajone wpadną w taki sam stres i na diecie wysokotłuszczowej i
na diecie węglowodanowej, nie sprawdziła się, bo okazało się, że myszy
pozbawione LEPSZEJ (smaczniejszej=tłustej, kalorycznej diety) przeżywały
WIĘKSZY dyskomfort (stały się nawet odważniejsze) niż myszy
przyzwyczajone do diety węglowodanowej, wyraźnie o tym napisano w
KONKLUZJI.

Czekam na tłumaczenie abstraktu i na cały angielski tekst nt. tego
badania.

Krystyna



Iwon(k)a

Posted: 21 Kwi 2007 21:33:55




tak jak zacytowalam. zamieszcze to raz jeszcze

"Decreases in _Dietary Preference_ Produce Increased Emotionality and
Risk for Dietary Relapse "

Prosiłam, abyś to przetłumaczyła na język polski. Nie potrafisz?

potrafie i ci przetlumaczylam nieco dalej. nie rzucaj sie, mowilas, ze
umiesz anlgielski.

a tlumaczenie oparte bylo tylko na streszczeniu pelnego tekstu.

Czyli ZNASZ pełny tekst? Podrzuć go, proszę.

nie. nie znam, skad ci to przyszlo do glowy?

(juz znam, czytaj ponizej)

mi sie wszystko zgadza krysiu. roznimy sie jedynie zrozumieniem
istoty tego badania. ty nawet wiesz jak to bylo z cukrami, mimo, ze
nie czytalas badania.....

Ale ty przecież czytałaś i doskonale tę istotę rozumiesz, więc bardzo
cię proszę, przetłumacz dokładnie i poprawnie CAŁY abstrakt, ja też chcę
go poprawnie rozumieć. Dlaczego nie chcesz go przetłumaczyć? Przecież
się nie przemęczysz, tekst jest bardzo krótki, to dla ciebie drobiazg
a mi wiele wyjaśni, ok?

caly abstrakt?? caly abstrakt jest w miare przetlumaczony w linku
ktory sama zamiescilas.

A może ktoś z grupy znający angielski zechce go przetłumaczyć, bo
Iwon(K)a jakoś bardzo się przed tym broni chociaż jest taka biegła
w angielskim, bardzo proszę!

ty sie chyba zle czujesz.....

przetlumacze podkreslenie "dietetyczne preferencje" a nie "fat"
czyli tluszcz.

A czy ja widzę w tym zdaniu fat (tłuszcz)???
A dlaczego nie chcesz przetłumaczyć CAŁEGO zdania?

to umiesz ten angielski czy nie? mam ci teraz tlumaczyc wszystko?
czy wystarczy tylko slowa? zdecyduj sie.


"ulubiony" pokarm odnosi się do pokarmu TŁUSTEGO, iwon(K)o, DO
TŁUSTEGO.

w przypadku myszy.....(jest "highly preferred")

Tak, w przypadku myszy jest "wysoko preferowana". W czym problem?

w tym, ze:
"Grupa myszy, którym zamieniono dietę wysokowęglowodanową na
standardową nie odczuła dyskomfortu, czyli myszy nie odczuły różnicy
w JAKOŚCI pokarmu. Nie dziwne więc, że nie doznały stresu po utracie
diety wysokowęglowodanowej... :)"

"porównywanie tłuszczu w diecie do szkodliwych narkotyków czy
alkoholu - to czyjaś perfidna manipulacja, nie pierwsza i nie ostatnia
zresztą... :[ "

czyli, ze przeoczylas istote tego badania skupiajac sie tylko na
slowie "tluszcz". szkoda. przemykaja Ci przed oczami teskty,
a w nich cala masa zawrtych ciekawcyh informacji, ktorych nie
jestes w stanie wychwycic.

Iwon(K)o, jak zwykle dużo piszesz o tym, co _JA_ rozumiem, zamiast dużo
pisać o tym, co _TY_ rozumiesz... pisz NA TEMAT, a nie na MÓJ temat.

czy na pewno czytals post....???? przeciez ci napisalam jak rozumiem
ten tekst. mam zacytowac post wyzej?
tu nie trzeba ci tlumaczyc abstraktu, bo tlumaczenie sama zamiescilas.
tobie przed oczyma przemyka nie teskt, tylko wnisoki jakie teskt niesie.
z tego abstraktu przetlumaczonego, a zmieszczonego przez ciebie
te same wysnulam.
znow nie rozumiesz, ze ten abstrakt wlasnie sama wkleilas (przetlumaczony).

nie mowi, ze umiesz anglieski skoro nie potrafisz zauwazyc ze twoj link to
jest to tlumaczenie. i po co w ogole jakies podkreslenia we wczorajszym
angielskim tekscie? czyzbys miala pomagiera w postach a teraz jestes
sama i juz nie zauwazylas, ze wczoraj podpierajac sie tekstem angielskim
z podobno wlasnymi podkresleniami, twierdzisz teraz, ze potrzebujesz go
tlumaczyc??
zdecyduj sie- piszesz sama? czy z kims/ pomaga ci ktos tlumaczyc, czy
jednak umiesz/nie umiesz angielskiego. lepiej bedzie sie dyskutowac.



Dlaczego nie chcesz tego abstraktu konkretnie przetłumaczyć, co?
Przecież wiesz, że słowa miewają wiele znaczeń, i nietrudno o błędne
tłumaczenie. Wiesz też, że ja nie jestem biegła w angielskim w
odróżnieniu od ciebie, więc?... Dlaczego nie chcesz tego abstraktu
przetłumaczyć? Jaki masz problem?

co nie chce? skad ja mam wiedziec, ze ty nie umiesz agnielskiego
dzisiaj, mimo ze wczoraj podkreslenia robilas w angielskim tekscie
w ramach argumentow. jak jednego dnia udajesz uczona, to drugiego
nie rznij glupiego.


nie o to w tym badaniu chodzilo (dletego porownano to z
narkotykami, czy tez alkholem- a ty bidulku tak sie niepotrzebnei
zdenerwowalas, ze jakies manipulacje. nie manipulacje, bo nie o
tluszczyk chodzilo.

Nie o tłuszczyk??????? 8)
Ty masz jednak problem z rozumowaniem czytanego tekstu. Przeczytaj
jeszcze raz polskie tłumaczenie PAP, bo się już pogubiłaś:
http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html
A jeśli uważasz, że źle to przetłumaczyli, to masz szansę im to
wytknąć choćby w komentarzach pod artykułem.

a ty dalej swoje. juz napisalam o co chodzi. i w tym poscie i w
innym.

Jeszcze raz -
ty już swoimi słowami wystarczająco mi "wytłumaczyłaś"... najwyraźniej
nie dorastam do głębi twoich wyjaśnień... ;)
JA CHCĘ JUŻ TYLKO KONKRETNE PRZETŁUMACZENIE TEGO ABSTRAKTU,
_BEZ_ dorabiania własnych wniosków. OK?
Czy potrafisz to przetłumaczyć? Czy dalej będziesz się migać?

tu masz

http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html

naucz sie czytac po poslku. bo dokladnie takie _same_ wnioski
da sie wysnuc z tego jak i angielskiego tesktu.


w abstract nie wspominaja o cukrach, z jakiegos poowodu (byc moze
nawet z tego, ze "or" oznacza wymienne wartosci)

Abstrakt nie wspomina o cukrach?
Więc skąd u ciebie te słodyczowo-czekoladowe wnioski? I ty mi zarzucasz
swobodę we wnioskowaniu nt. tego badania?

zalamujesz mnie...wnioski wyplywaja z tego calego tesktu. jakie-
napisalam. nie trzeba pisac o cukrach, o batonach, o smalcu,
bekonie...zeby wiedziec, ze o to chodzi.


i poki nie zobacze co sie stalo z grupa ktora ("or") jadla cukry to
nie mam nawet najmniejszego prawa wyciagac wnioskow takich jakie

wyciagbelas Ty.

Więc skąd u ciebie te słodyczowo-czekoladowe wnioski?


ok. przeczytalam caly tekst (zamiescil go Marcin).



myszki podzielono na dwie grupy. jedna karmili tluszczami druga
weglowodanami.
obie krupy woaly swoje diety w porowaniu z poprzednia, normalna karma.
jadly mniej wiecej te same ilosci w kazdej grupie. jesli sie im
dalo wybor miedzy tluszczykiem a cukrem wolaly tluszczyk.
(Results from our initial dietary preference comparisons of the HC and HF
diets found that both were significantly preferable over standard house
chow. However, when the two were presented together, these mice showed a
greater overall preference for the HF over HC diet.)

pozniej wycofano obie grupy z tego pozywienia (pomijam, ze krajano
im mozgi itp itd w calach badawczych) obie grupy byly w stresie
dluzej i wiekszy wykazywaly po tluszcowej.
tlumacza to, ze tluszcz bardziej "uzaleznia" (stad porownanie
do narkotykow, alkoholu) i stad te reakcje stresowe.
(These results
suggest a possible preference threshold that is required to produce more
profound physiologic changes produced by the HF but not HC diet.)
zdecydowanie
nadmiar cukru az tak nie szkodzi na fizjologie mozgu. myszki po wycofaniu
cukrow nie mialy az takiego stresu (mialy ale znaczniejszy byl po
tluszczyku). myszki na tluszczu byly tak uzalenione
od niego, ze ryzykowaly "zycie" zeby go dostac, mimo ze inne jedzonko
czekalo na nie w poblizu. az tak nie reagowaly myszki na curkrowej diecie.
tez mialy stres, schudly, ale pozniej juz tak nie reagowaly stresogeniie
i jak "narkoamni" zeby dostac tluszczyk. co wiecej myszki po tluszczowej
diecie chcialy wiecej tej diety i tluszczyku, mimo, ze znajdywaly sie
w stersowej dla nich sytuacji (czyli znow ryzykowaly "zyciem" zeby tylko
dostac wiecej, czy w ogole dostac. jednym slowem poniewac tluszcz
bardziej uzaleznil myszki, one wykazywaly najwiecej zespol odwykowy.

"During this study,
we found that mice significantly increased their total caloric intake
when the preferred diet was available and then reduced their calories
when returned to the less preferred house chow. These results show that
mice demonstrate an inclination similar to that of human beings for
caloric overconsumption when presented with more desirable foods, making
this a useful behavioral model in the study of obesity development"

w czasie tego badania mayszki znacznie zwiekszyly spozywanie kalorii
kiedy ulubiona dieta byla dostepna a potem jadly mniej kiedy im je
odstawiono. czyli myszki zachowuja sie podobnie do ludzi, ktorzy
jedza wiecej tego co lubia.



co wiecej, poniewaz niestety zafikswoalas sie na tym tluszczu, tak
bardzo nie mozesz zrozumiec istoty jaka chca przekazac w wypowiedzi,

kiedy tluszcz porownywany jest to min alkoholu.

Nie takie głupoty nałukowcom się zdarzają... ;

rzekl znakomity naukowiec, swiatowej slawy _Krysia_.....

A nie słyszałaś o uzależnieniu od słodyczy?

slyszalam. w koncu widze zaczynasz rozumiec.

"Obesity, like
addiction, occurs after habits that both persist and strengthen despite
clear negative consequences ( Volkow and Wise 2005). Therefore,
elucidating the physiologic and emotional transitions that occur after
reductions in preferential dietary intake may provide insight for
greater success in obesity treatment."

otylosc jak uzalenienie, zachodzi kiedy nawyk nasila sie i utrzymuje
mimo jasnych nagatywnych konsekwencji. dlatego zorozumienie fizjologicznych
i psychicznych zniam jakie zachodza kiedy czlowiek zaczyna sie odchudzac
(redukujac to co spowodowalo nadmiar jedzenia) moze dac
wglad i pomoc do leczenia otylosci.




podejrzewasz namipulacje. ale to manipulacja nie jest. jak sie
oderwiesz od tego tluszczu to zobaczysz tez to samo.

Znowu DUŻO napisałaś, ale nie to, na co czekam. Nie baw się w OCENIANIE
MNIE, nie pisz mi co JA rozumiem a czego nie widzę itp. Przedstaw jasne,
czytelne konkrety i argumenty na temat przeprowadzonego badania i
wyniku, wszak dokładnie znasz szczegóły badania, a mnie to umyka... ;)

sorki krysiu, ale widze, ze z jezykiem polskim masz tez problemy.
napisalam w poscie na ktory odpowiadasz, a ty znow sie pytasz
o to samo. to ile razy mam ci napisac zeby bylo dosc?

zmnieszenia (w diecie) skladnikow, ktore sie preferuje (lubi jesc)
zwieksza stres i ryzyko niepowodzenia tej diety.

Co w tym dziwnego??? Czy TAKI był cel badania?

tak. taki......


Przecież dla WSZYSTKICH
jest to oczywiste, że każdy żywy organizm pozbawiony "ulubionego"
pokarmu doznaje frustracji, i nie trzeba w tym celu robić badań. Innymi
słowy - taki truizm nie mógł być celem badania... :)

nie tylko o frustracje chodzi. chodzi o mechanizm uzalenienie/ryzyko.

Sądzę też, że nie bez powodu zestawiono owe dwie skrajnie różne diety:
wysokotłuszczową i wysokowęglowodanową.

no i wyszlo, ze tluszcz ma wieksze dla myszy warunki uzaleniajace.
one najbardziej sie stresowaly. myszki na cukrze az tak nie wariowaly
jak te na tluszczyku. czyli tluszcz nie tylko promuje otylosc, ale potrafi
na tyle uzalenic, ze pozniej po wysokotluszczowej diecie nie mozna
sie juz bez tluszczu obyc, co dalej promuje otylosc (bo myszki przytyly
dosc sporo)

...jesli ktos lubi np slodycze, to jesli sie te slodycze wyelimunuje w
diecie, dlugo ta osoba czekolady sobie nie bedzie odmawiac,
co wiecej stanie sie bardziej nerwowa, i bedzie w stresie.

Konkretnie - czy myszy karmiono czekoladą lub innymi słodyczami?

na HF (high fat)
The HF diet contained 4.73 kcal/g and consisted of (by
kcal): 7% corn starch, 10% maltodextrin, 17% sucrose, and 39% lard
na HC (high carb)
3.85 kcal/g and consisted of 31% cornstarch, 3%
maltodextrin, 35% sucrose, and 6% lard

obie dostawaly
20% casein, .3% l -cystine, 6% soybean oil, and equal amounts of vitamins
and
minerals.

Ale w KONKLUZJI napisano wyraźnie o stresie myszy pozbawionych "smacznej
TŁUSTEJ diety", a nie o stresie myszy pozbawionych słodyczy, czy
czekolady, więc kto tu dorabia swoje własne wnioski???

stres mialy obie grupy. wieksza jednak tluszczowa. i tluszczowa najbardziej
wykazywala ryzykowne zachowania zeby tluszcz potem dostac. mozgi sie
im "zesmalcowaly"....: :)))

widzisz Krysiu dla myslacego abstrakt nawet nie jest trudny do zrozumienia.

nie. tutaj badano problem czemu mimo, ze ludzie otyli wiedza jak
otylosc szkodzi wciaz nie moga wytrzymac na dietach odchudzajacych.
tak jak alkoholik, czy palacz....

? Alkoholik, czy palacz nie mogą wytrzymać na dietach odchudzających? ;)
Nawet nie potrafisz poprawnie sformułować swojej myśli... ;)

mam szczera nadzieje, ze tylko sie teraz droczysz i wiesz co tam bylo
napisane......

Wieloletni optymalni akurat doskonale WIEDZĄ dlaczego odchudzający się
ponownie tyją po skończeniu odchudzającej diety :)

myszki chudly, lataly jak opetane i szukaly tluszczyku.
(obie grupy schudly kiedy diety odstawiono (jako efekt stresu), po diecie
curkowej
po jakims czasie proces ten sie zatrzymal a po tluszczowej jeszcze nieco
schudly)

juz napisalam.
pisalam tez, ze ostatnio znow potwierdza sie, iz jedzenie jest
"nakotykiem".

Generalnie to ŻYCIE jest narkotykiem ;)

ot i filozofia.......

Problem polega na tym, że hipoteza badaczy, którzy oczekiwali iż myszy
pozbawione jakiejkolwiek diety, do jakiej były wcześniej
przyzwyczajone wpadną w taki sam stres i na diecie wysokotłuszczowej i
na diecie węglowodanowej, nie sprawdziła się, bo okazało się, że myszy
pozbawione LEPSZEJ (smaczniejszej=tłustej, kalorycznej diety) przeżywały
WIĘKSZY dyskomfort (stały się nawet odważniejsze) niż myszy
przyzwyczajone do diety węglowodanowej, wyraźnie o tym napisano w
KONKLUZJI.


myszy na diecie tluszczowej bardziej sie od tluszczu uzaleznily, bardziej
im mozgi tluszczyk zmienil, i po jego odstawieniu zachowywaly sie jak
narkoman
na glodzie. widze, ze nie tylko myszki maja mozgi poprzetluszczane....


Czekam na tłumaczenie abstraktu i na cały angielski tekst nt. tego
badania.

to sobie czekaj. nie bede ci calego tesktu tlumaczyc, popros tego
kogos kto ci to do tej pory to robil i ten co robil "podkreslenia wlasne".
ja mam zdecydowanie ciekawsze rzeczy do roboty niz tlumaczenie,
"umiejacej" angieslki Krysi.


wnioski- myszki w _obu_ grupach mialy stres. wiekszy w grupie
tluczczowej do tego stopnia, ze ryzykowaly "zyciem" zeby dostac
tluste jedzonko. na cukrach az tak fizjologia mozgu sie nie zmienila,

(co widac w dyskusjach w otymalnymi :)

iwon(K)a


--
Jak widać - sprzeczne wnioski to u naukowców już norma... ;
Czym oni się żywią, skoro sami sobie tak ewidentnie zaprzeczają??? 8)
Krystyna





Iwon(k)a

Posted: 21 Kwi 2007 23:06:43



Moim zdaniem autorzy tej pracy twierdza, ze dieta wysokotluszczowa
dziala jak nikotyna, alkohol oraz narkotyki - czyli zupelnie cos
odwrotnego niz nam tu probuje udowodnic Krysia Erewan... Posrednio
znaczy to, ze nasi obecni tu tzw "Optymalni" w zasadzie sa na chaju ;)


to jakby sie zgadzalo. maja tak przesterowane mozgi tluszczem, ze
jak te "nasze myszki" slepna na wszystkie rozsadne argumenty.....

iwon(K)a





OlekK

Posted: 22 Kwi 2007 14:09:10







nadmiar cukru az tak nie szkodzi na fizjologie mozgu. myszki po wycofaniu
cukrow nie mialy az takiego stresu (mialy ale znaczniejszy byl po
tluszczyku). myszki na tluszczu byly tak uzalenione
od niego, ze ryzykowaly "zycie" zeby go dostac, mimo ze inne jedzonko
czekalo na nie w poblizu. az tak nie reagowaly myszki na curkrowej diecie.
tez mialy stres, schudly, ale pozniej juz tak nie reagowaly stresogeniie
i jak "narkoamni" zeby dostac tluszczyk. co wiecej myszki po tluszczowej
diecie chcialy wiecej tej diety i tluszczyku, mimo, ze znajdywaly sie
w stersowej dla nich sytuacji (czyli znow ryzykowaly "zyciem" zeby tylko
dostac wiecej, czy w ogole dostac. jednym slowem poniewac tluszcz
bardziej uzaleznil myszki, one wykazywaly najwiecej zespol odwykowy.

Rozumiem, że to jest Twoja interpretacja, tego co zostalo w artykule
napisane.
W rzeczywistości dieta tluszczykowa bardziej myszkom odpowiadala i może to
bylo przyczyną większego stresu? To tak jak Ty, która bardziej lubi dajmy na
to coca colę, ale podawano Ci oranżadę zamiast, czulabyś się bardziej
zestresowana odebraniem coca coli czy oranżady?



"During this study,
we found that mice significantly increased their total caloric intake
when the preferred diet was available and then reduced their calories
when returned to the less preferred house chow. These results show that
mice demonstrate an inclination similar to that of human beings for
caloric overconsumption when presented with more desirable foods, making
this a useful behavioral model in the study of obesity development"


Oto przyklad manipulacji: przed tekstem "During this study" bylo:

Results from our initial dietary preference comparisons of the HC and HF
diets found that both were significantly preferable over standard house
chow. However, when the two were presented together, these mice showed a
greater overall preference for the HF over HC diet.


w czasie tego badania mayszki znacznie zwiekszyly spozywanie kalorii
kiedy ulubiona dieta byla dostepna a potem jadly mniej kiedy im je
odstawiono. czyli myszki zachowuja sie podobnie do ludzi, ktorzy
jedza wiecej tego co lubia.

iwon(K)a próbowala tu sugerowac, ze to odstawienie diety bogatej w tluszcze

generowalo zwiekszone spozycie kalorii; w rzeczywistosci to odstawienie obu
diet powodowalo ten sam efekt.



co wiecej, poniewaz niestety zafikswoalas sie na tym tluszczu, tak
bardzo nie mozesz zrozumiec istoty jaka chca przekazac w wypowiedzi,
kiedy tluszcz porownywany jest to min alkoholu.

dlaczego akurat tluszcz? tego w artykule nie zauważylem. Chyba, że to wynika
bezposrednio z faktu, że myszki wolaly tluszcz od samego poczatku, a
weglowodany traktowaly jako cos minimalnie lepszego niz normalne zarcie.


no i wyszlo, ze tluszcz ma wieksze dla myszy warunki uzaleniajace.

one najbardziej sie stresowaly. myszki na cukrze az tak nie wariowaly
jak te na tluszczyku. czyli tluszcz nie tylko promuje otylosc,

Hej, a gdzie jest to w artykule napisane?

ale potrafi
na tyle uzalenic, ze pozniej po wysokotluszczowej diecie nie mozna
sie juz bez tluszczu obyc, co dalej promuje otylosc (bo myszki przytyly
dosc sporo)

a kiedy przytyly? czy bedąc na diecie wysokotluszczowej?
Artykul mówi:
"After 4 weeks on the HF or HC diets, no
overall differences were found in body weights or daily caloric intake
between groups ( Figure 2 A and B)."

Jestem pewen, że nie muszę Ci tego tlumaczyć. To kolejna manipulacja!


stres mialy obie grupy. wieksza jednak tluszczowa. i tluszczowa
najbardziej
wykazywala ryzykowne zachowania zeby tluszcz potem dostac. mozgi sie
im "zesmalcowaly"....: :)))

Jak poprzednie napisalem, bardziej zestresowane byly myszki na diecie
"smalcowej", bo ta im bardziej odpowiadala.
Inna parafraza, specjalnie dla Ciebie: wyobraz sobie, ze bardziej lubisz
jezdzic na nartach niz na lyzwach. Odstawiano Ci lyzwy, a potem narty. Co
Cię bardziej zetresuje?
Nie ma to nic wspólnego z zesmalcowaniem mózgu! To takie zwykle ludzkie
sprawy...


widzisz Krysiu dla myslacego abstrakt nawet nie jest trudny do
zrozumienia.

nie. tutaj badano problem czemu mimo, ze ludzie otyli wiedza jak
otylosc szkodzi wciaz nie moga wytrzymac na dietach odchudzajacych.
tak jak alkoholik, czy palacz....

Chyba nie o otylość tu chodzilo. Tak więc nie popisuj się aż tak bardzo
zrozumieniem tekstu.



wnioski- myszki w _obu_ grupach mialy stres. wiekszy w grupie
tluczczowej do tego stopnia, ze ryzykowaly "zyciem" zeby dostac
tluste jedzonko. na cukrach az tak fizjologia mozgu sie nie zmienila,

Jak poprzednio, wyciągasz tendencyjnie mylne wnioski


(co widac w dyskusjach w otymalnymi :)

iwon(K)a

Droga iwon(K)o, fizjologia mózgu, a ścislej funckonowanie mózgu nie zależy
tak bardzo od sposobu żywienia, jak od pewnych wrodzonych cech.
Pozwolisz, ze dalej nie będe komentowal.







Krystyna*Opty*

Posted: 23 Kwi 2007 11:57:45





mowilas, ze umiesz anlgielski.

Ale najwyraźniej twój angielski jest inny od mojego, bo wciskasz mi
nie pierwszy raz raz zupełnie inne wnioski niż ja widzę w angielskim
abstrakcie (patrz: twoje cytaty na dole w sygnaturce).

nie. nie znam, skad ci to przyszlo do glowy?

Bo tak się wypowiadasz jakbyś go znała w pełnej wersji.

(juz znam, czytaj ponizej)

Tak, też już przeczytałam post Marcina (Marcin, dzięki za oryginał!
Czy możesz jeszcze do niego podać linka?).

Ale ty przecież czytałaś i doskonale tę istotę rozumiesz, więc bardzo
cię proszę, przetłumacz dokładnie i poprawnie CAŁY abstrakt, ja też
chcę go poprawnie rozumieć.

caly abstrakt?? caly abstrakt jest w miare przetlumaczony w linku

ktory sama zamiescilas.

Wmawiałaś mi, zapewne sugerując się nietrafionym oryginalnym tytułem
(i znając wtedy TYLKO abstrakt), że w badaniu wyszło, iż nie strata
tłuszczu w diecie powoduje stres, tylko strata "smacznego" jedzenia.
To już teraz nie masz nic przeciwko temu, że w abstrakcie pominięto
stres myszy na dietach cukrowych?
Oryginalny tekst wyraźnie pokazuje, że celem było udowodnienie
szkodliwości TŁUSZCZU, a nie - brońboże - cukru. Cukier w diecie jest
nadal "cacy"... ;)

tobie przed oczyma przemyka nie teskt, tylko wnisoki jakie teskt
niesie.

Najwyraźniej to CIEBIE dotyczy, bo dorobiłaś do tego badania swoją
teorię, że udowodniono, iż stres dotyczy utraty ULUBIONEGO pokarmu, a
nie: TŁUSTEGO pokarmu. A skoro twierdzisz, że to JA czegoś nie zauważam,
to SAMA PRZETŁUMACZ ten tekst i wtedy będzie widoczne to, czego ja
nie widzę na "moich ketonkach"... ;) Czemu się tak wykręcasz?
Nie potrafisz przyznać, że kolejny raz się pomyliłaś?

nie mowi, ze umiesz anglieski skoro nie potrafisz zauwazyc ze twoj
link to jest to tlumaczenie. i po co w ogole jakies podkreslenia
we wczorajszym angielskim tekscie? czyzbys miala pomagiera w postach

a teraz jestes sama i juz nie zauwazylas, ze wczoraj podpierajac
sie tekstem angielskim z podobno wlasnymi podkresleniami, twierdzisz

teraz, ze potrzebujesz go tlumaczyc??
zdecyduj sie- piszesz sama? czy z kims/ pomaga ci ktos tlumaczyc,
czy jednak umiesz/nie umiesz angielskiego. lepiej bedzie sie dyskutowac.


Nie histeryzuj i nie zmieniaj tematu...
I ty śmiesz komuś zarzucać, że jest "kolejnym optymalnym nie umiejącym
dyskutować bez dogryzania"?! a sama stale to robisz, złośliwa
i protekcjonalna iwon(K)o...
Prawda jest taka, że walnęłaś kolejny raz babola i tyle.
Może dlatego, że właśnie BRAK ci tych ketonów? ;)

Dlaczego nie chcesz tego abstraktu konkretnie przetłumaczyć, co?
Przecież wiesz, że słowa miewają wiele znaczeń, i nietrudno o błędne
tłumaczenie. Wiesz też, że ja nie jestem biegła w angielskim w
odróżnieniu od ciebie, więc?... Dlaczego nie chcesz tego abstraktu
przetłumaczyć? Jaki masz problem?

co nie chce? skad ja mam wiedziec, ze ty nie umiesz agnielskiego
dzisiaj, mimo ze wczoraj podkreslenia robilas w angielskim tekscie
w ramach argumentow. jak jednego dnia udajesz uczona, to drugiego
nie rznij glupiego.

Hehe... jesteś coraz bardziej śmieszna... :D
Wmawiałaś mi, że badanie mówi o KAŻDEJ straconej diecie jako
stresotwórczej (patrz, twoje cytaty na dole w sygnaturce), więc ci
podkreśliłam wężykiem że w abstrakcie piszą o diecie HIGH FAT
(cokolwiek to znaczy), a nie o każdej innej, przewrotna iwon(K)o...

a ty dalej swoje. juz napisalam o co chodzi. i w tym poscie i w
innym.

Jeszcze raz - ty już swoimi słowami wystarczająco mi "wytłumaczyłaś"...
najwyraźniej nie dorastam do głębi twoich
wyjaśnień... ;)
JA CHCĘ JUŻ TYLKO KONKRETNE PRZETŁUMACZENIE TEGO ABSTRAKTU,
_BEZ_ dorabiania własnych wniosków. OK?
Czy potrafisz to przetłumaczyć? Czy dalej będziesz się migać?

tu masz
http://portalwiedzy.onet.pl/1522274,10486,info.html

naucz sie czytac po poslku. bo dokladnie takie _same_ wnioski
da sie wysnuc z tego jak i angielskiego tesktu.

To KIEGO GRZYBA zaczęłaś ze mną tę kłótnię? (patrz: twoje teorie
w sygnaturce).
Wciąż nie trafiasz we właściwe klawisze... czy to z nerwów?

w abstract nie wspominaja o cukrach, z jakiegos poowodu (byc moze
nawet z tego, ze "or" oznacza wymienne wartosci)

Abstrakt nie wspomina o cukrach?
Więc skąd u ciebie te słodyczowo-czekoladowe wnioski? I ty mi
zarzucasz swobodę we wnioskowaniu nt. tego badania??

zalamujesz mnie...wnioski wyplywaja z tego calego tesktu. jakie-
napisalam. nie trzeba pisac o cukrach, o batonach, o smalcu,
bekonie...zeby wiedziec, ze o to chodzi.

Sama sobie przeczysz. Dopiero co napisałaś:
"...zawsze docieram do orginalu, bo tlumaczenia przez tlumaczy czesto
wolaja o pomste do nieba, po drugie tlumaczeniem objeto tylko abstract
a nie full tekst, po trzecie w orginale mowa o diecie tlusczzowej _or_
weglowodanowej, jest tiwec traktowane wymiennie. w abstract nie
wspominaja o cukrach, z jakiegos poowodu (byc moze nawet z tego, ze
"or" oznacza wymienne wartosci) i poki nie zobacze co sie stalo
z grupa ktora ("or") jadla cukry to nie mam nawet najmniejszego prawa
wyciagac wnioskow takich jakie wyciagbelas Ty. co wiecej, poniewaz
niestety zafikswoalas sie na tym tluszczu, tak bardzo nie mozesz
zrozumiec istoty jaka chca przekazac w wypowiedzi, kiedy tluszcz
porownywany jest to min alkoholu."

ad 1. Nie pasowało ci tłumaczenie tytułu abstraktu - a teraz już jest
ok.? Rzecz w tym, że oryginalny tytuł nie jest adekwatny do treści
badania, i to właśnie POLSKIE tłumaczenie tytułu oddaje istotę
badania, ale ty kurczowo uczepiłaś się agielskiego tytułu, no i on
wprowadził cię w błąd :]
ad 2. Powyżej tak piszesz jakbyś już w tamtym momencie znała full tekst,
i że obie diety są w nim traktowane wymiennie (? - cokolwiek to znaczy).
3. Piszesz też, że w abstrakcie nie wspominają o cukrze, ale
jednocześnie mnie się czepiasz, że ja się zafiksowałam na tłuszczu... :)
- To BADACZE i ich myszy zafiksowały się na tłuszczu, iwon(K)o... ja tylko
to zauważyłam... 8) ty natomiast zafiksowałaś się na oryginalnym
nietrafionym tytule z "ulubioną dietą"... 8)
4. Twierdzisz powyżej, że "poki nie zobaczysz co sie stalo z grupa ktora
("or") jadla cukry to nie masz nawet najmniejszego prawa wyciagac
wnioskow takich jakie wyciagbelam ja", i wbrew temu dośpiewałaś sobie
teorię o takim samym stresotwórczym działaniu każdej odstawionej diety
na myszy (patrz: twoje cytaty w sygnaturce).

i poki nie zobacze co sie stalo z grupa ktora ("or") jadla cukry to
nie mam nawet najmniejszego prawa wyciagac wnioskow takich jakie
wyciagbelas Ty.

Więc skąd u ciebie te słodyczowo-czekoladowe wnioski?

ok. przeczytalam caly tekst (zamiescil go Marcin).

I co? Karmili myszy czekoladkami?

myszki podzielono na dwie grupy. jedna karmili tluszczami druga
weglowodanami.
obie krupy woaly swoje diety w porowaniu z poprzednia, normalna karma.
jadly mniej wiecej te same ilosci w kazdej grupie. jesli sie im
dalo wybor miedzy tluszczykiem a cukrem wolaly tluszczyk.

Patrz, jakie mądre spryciulki... ;)
Mogłabym je za to pocałować w pyszczydełka!... ;* ;)
Szkoda tylko, że je wrobiono de facto w szkodliwą dietę
(czyt. nie dano im jeszcze lepszego wyboru).

(Results from our initial dietary preference comparisons of the HC
and HF diets found that both were significantly preferable over

standard house chow. However, when the two were presented together,
these mice showed a greater overall preference for the HF over
HC diet.)


pozniej wycofano obie grupy z tego pozywienia (pomijam, ze krajano
im mozgi itp itd w calach badawczych) obie grupy byly w stresie
dluzej i wiekszy wykazywaly po tluszcowej.
tlumacza to, ze tluszcz bardziej "uzaleznia" (stad porownanie
do narkotykow, alkoholu) i stad te reakcje stresowe.

Nihil nivi... Jesteśmy uzależnieni od tysięcy różnych rzeczy...
ŻYCIE jako takie - uzależnia... :)
A na serio - jesteśmy ewolucyjnie przystosowani do trawienia tłuszczów
i żadne głupoty nałukowców już nie wprasują mi w świadomość, że powinnam
się tłuszczu wystrzegać na równi z narkotykami czy alkoholem z uwagi
na niebezpieczeństwo uzależnienia. To czysta manipulacja.
A swoją drogą ciekawe, od czego uzależnieni są ci nałukowcy...(?) ;

(These results
suggest a possible preference threshold that is required to produce
more profound physiologic changes produced by the HF but not HC
diet.) zdecydowanie

nadmiar cukru az tak nie szkodzi na fizjologie mozgu. myszki po
wycofaniu cukrow nie mialy az takiego stresu (mialy ale znaczniejszy
byl po tluszczyku).


Naukowa żenada i truizm... :[
Przecież to oczywiste, że im więcej czegoś tracimy - tym większy stres
po tej stracie. Większego stresu dozna ktoś, kto stracił piękny dom z
ogrodem - dorobek całego życia, niż biedak któremu rozwalił się uklecony
z gałęzi szałas (bez problemu w krótkim czasie zrobi sobie drugi 8)),
w przeciwieństwie do tego pierwszego...

myszki na tluszczu byly tak uzalenione od niego, ze ryzykowaly "zycie"
zeby go dostac, mimo ze inne jedzonko czekalo na nie w poblizu.

:) Widzisz, jakie mądre spryciulki? :) Nie zadowolą się byle czym :

az tak nie reagowaly myszki na curkrowej diecie.

Dla niektórych to również jest zrozumiałe i oczywiste:
bo ich diety - ta wcześniejsza i ta "standardowa" tak bardzo się
NIE RÓŻNIŁY od siebie, dlatego ich organizmy nie zareagowały znaczącym
stresem. To RÓŻNICA między wcześniejszą dietą a następną powoduje stres!
Im bardziej diety się różnią - tym większy stres. Im mniej sie różnią,
tym mniejsza reakcja organizmu. Czy tak trudno to zauważyć?????
Podobnie jest z wieloma innymi, wystarczająco dużymi bodźcami, jakie
celowo się stosuje w terapii, aby sprowokować organizm do walki
z chorobą.

tez mialy stres, schudly, ale pozniej juz tak nie reagowaly
stresogeniie
i jak "narkoamni" zeby dostac tluszczyk. co wiecej myszki po
tluszczowej
diecie chcialy wiecej tej diety i tluszczyku, mimo, ze znajdywaly sie
w stersowej dla nich sytuacji (czyli znow ryzykowaly "zyciem" zeby
tylko dostac wiecej, czy w ogole dostac.

No patrz, jakie porąbane... ;

jednym slowem poniewac tluszcz
bardziej uzaleznil myszki, one wykazywaly najwiecej zespol odwykowy.

Aaaaale p*****ą.... ;]
Czego to nie wymyślą, żeby tylko tłuszcz wyszedł na szkodliwy... hehe ;)
A oprócz "uzależnienia" to jakie jeszcze szkody poczynił tłuszcz u
myszek? Sekcja powinna wykazać conajmniej miażdżycę, cukrzycę, jeśli
nie stan przedzawałowy... (?) Nie napisali tam nic z tych rzeczy?
Pewnie przegapili... ;P
Aa, no tak... przecież badali im TYLKO PSYCHIKĘ... ;

"During this study,
we found that mice significantly increased their total caloric intake
when the preferred diet was available and then reduced their calories
when returned to the less preferred house chow. These results show
that
mice demonstrate an inclination similar to that of human beings for
caloric overconsumption when presented with more desirable foods,
making
this a useful behavioral model in the study of obesity development"

w czasie tego badania mayszki znacznie zwiekszyly spozywanie kalorii
kiedy ulubiona dieta byla dostepna a potem jadly mniej kiedy im je
odstawiono.

No skoro im odstawiono, to musiały jeść ich mniej... ;P

czyli myszki zachowuja sie podobnie do ludzi, ktorzy
jedza wiecej tego co lubia.

Czyli myszki miały dostęp do jedzenia i tłustego i do węglowodanów.
Na diecie tłuszczowej Z MAŁĄ ilością węglowodanów nie jadłyby tak dużo
z prostego powodu - tłuszcz hamuje apetyt, a węglowodany go napędzają.
Natomiast jedzenie tłustych węglowodanów - wzmaga apetyt i tuczy.

rzekl znakomity naukowiec, swiatowej slawy _Krysia_.....

:]

A nie słyszałaś o uzależnieniu od słodyczy?

slyszalam. w koncu widze zaczynasz rozumiec.

Rozumieć? Ja tego DOŚWIADCZYŁAM. Doskonale wiem, o co ci chodzi.

"Obesity, like addiction, occurs after habits that both persist
and strengthen despite

clear negative consequences ( Volkow and Wise 2005). Therefore,
elucidating the physiologic and emotional transitions that occur after
reductions in preferential dietary intake may provide insight for
greater success in obesity treatment."

otylosc jak uzalenienie, zachodzi kiedy nawyk nasila sie i utrzymuje
mimo jasnych nagatywnych konsekwencji. dlatego zorozumienie
fizjologicznych
i psychicznych zniam jakie zachodza kiedy czlowiek zaczyna sie
odchudzac (redukujac to co spowodowalo nadmiar jedzenia) moze dac
wglad i pomoc do leczenia otylosci.

Nic tak nie ułatwia walki z rosnącym apetytem (nałogiem jedzenia) jak
odstawienie nałogu CUKROWEGO właśnie.
Przewrotność nałukowców w wyciąganiu wniosków jest szokująca...
Podejrzewam, że oni są uzależnieni od... kasy, dużej KASY... ;

zmnieszenia (w diecie) skladnikow, ktore sie preferuje (lubi jesc)
zwieksza stres i ryzyko niepowodzenia tej diety.

Co w tym dziwnego??? Czy TAKI był cel badania?

tak. taki......

Niekoniecznie, chcieli udowodnić, że to TŁUSZCZ przyczynia się do
otyłości i uzależnienia (patrz: References, ta literatura wyjaśnia
intencje badaczy). Żenujące, że na takie badania idą jeszcze jakieś
pieniądze... no ale to jest trendy..... Ciekawe, kto im te badania
finansuje?

KAŻDY odchudzający się doskonale doświadcza stresu odmawiania sobie
jedzenia tego, czego domaga się organizm. Cały świat doświadcza stresu
związanego z jedzeniem nie tego, co chciałby jeść, a nałukowcy jeszcze
bawią się w takie durne badania...(?) Ciekawe DLA KOGO je robią...(?)

Przecież dla WSZYSTKICH
jest to oczywiste, że każdy żywy organizm pozbawiony "ulubionego"
pokarmu doznaje frustracji, i nie trzeba w tym celu robić badań.
Innymi słowy - taki truizm nie mógł być celem badania... :)

nie tylko o frustracje chodzi. chodzi o mechanizm uzalenienie/ryzyko.

Jeeezu... iwon(K)o, przecież uzależnienie dotyczy WSZYSTKIEGO!
Spróbuj sobie założyć na głowę reklamówkę z folii i związać na szyi,
to zobaczysz jak silnie jesteś uzależniona od powietrza i jakiego
doznasz stresu! Czy naprawdę nie widzisz jakie głupoty oni wymyślają?

Sądzę też, że nie bez powodu zestawiono owe dwie skrajnie różne
diety: wysokotłuszczową i wysokowęglowodanową.

no i wyszlo, ze tluszcz ma wieksze dla myszy warunki uzaleniajace.
one najbardziej sie stresowaly. myszki na cukrze az tak nie wariowaly
jak te na tluszczyku.

No nareszcie to zauważyłaś. Brawo!
A czy podano skład diety tzw. "standardowej"...???... 8)
Tak czy inaczej - obie diety (węglowodanowa i standardowa), które
zastosowano u "cukrowych" myszy NIE RÓŻNIŁY SIĘ AŻ TAK BARDZO, żeby
organizmy myszek zareagowały stresem.
Czy to tak trudno pojąć???
To RÓŻNICA w dietach wywołuje stres (czyt. znaczącą reakcję organizmu)!

czyli tluszcz nie tylko promuje otylosc, ale potrafi
na tyle uzalenic, ze pozniej po wysokotluszczowej diecie nie mozna
sie juz bez tluszczu obyc, co dalej promuje otylosc (bo myszki
przytyly dosc sporo)

Renceopadajom... ;[ Przytyły, bo miały dostęp do wszelkiego żarcia,
i tłuszczu i węglowodanów. To węglowodany napędzały im apetyt.
Tłuszczu nie da się zjeść za dużo, po prostu organizm odmawia
przyjmowania go. Innymi słowy, od nadmiaru można rzygnąć. Ale inaczej
jest z węglowodanami.

na HF (high fat)
The HF diet contained 4.73 kcal/g and consisted of (by
kcal): 7% corn starch, 10% maltodextrin, 17% sucrose, and 39% lard
na HC (high carb)
3.85 kcal/g and consisted of 31% cornstarch, 3%
maltodextrin, 35% sucrose, and 6% lard

obie dostawaly 20% casein, .3% l -cystine, 6% soybean oil, and equal
amounts of vitamins and minerals.

No i tu jest zasadnicza nałukowa ściema...
- 7% mąka kukurydziana: to czyste węglowodany
(http://www.nutritiondata.com/facts-C00001-01c21Tt.html
- 10% maltodextrin (kompleks węglowodanów)
- 17% sucrose (sacharoza)
to razem aż: 34% węglowodany
- 39% słoniny

A po drugie: gdzie białko? Jak myszy bez białka w diecie miały czuć się
dobrze? Niemal pół na pół węglowodany z tłuszczem...
Komu oni tu wciskają, że ta dieta jest dietą wysokotłuszczową??!
To jest dieta wysokowęglowodanowa i wysokotłuszczowa jednocześnie!
Dla porównania: dieta optymalna - B-10% T-82% W- 8%

Nie dziwne więc, że myszy tyły i coraz więcej pożądały takiej diety...
(węglowodany napędzają apetyt).
Dokładnie to samo robią ludzie. A potem im się wmawia, że tyją od
tłuszczu, zamiast mówić, że tyją od mieszanki cukrów z tłuszczem.

Ale w KONKLUZJI napisano wyraźnie o stresie myszy pozbawionych
"smacznej
TŁUSTEJ diety", a nie o stresie myszy pozbawionych słodyczy, czy
czekolady, więc kto tu dorabia swoje własne wnioski???

stres mialy obie grupy. wieksza jednak tluszczowa. i tluszczowa
najbardziej
wykazywala ryzykowne zachowania zeby tluszcz potem dostac. mozgi sie
im "zesmalcowaly"....: :)))

iwon(k)o... mówi się: "trzeba mieć olej w głowie" oraz:
"zrobiono mu wodę z mózgu". Czy ciebie dotyczy to drugie powiedzonko?
Czy ty wiesz jaki procent tłuszczu zawiera zdrowy mózg? Ponad 70% :)
Jest ze swej natury bardzo tłusty i bardzo energochłonny. Im więcej dostaje
energii, tym sprawniej pracuje. Na węglowodanach pracuje na pół gwizdka.
Bardzo dobrze widać zdolności układu nerwowego na porównywalnych
zwierzętach cukrożernym i mięsożernym/wszystkożernym, np. królik i
kot/pies.

widzisz Krysiu dla myslacego abstrakt nawet nie jest trudny do
zrozumienia.

No ale dla ciebie BYŁ trudny i dlatego zaczęłaś ze mną tę dyskusję
i szczegóły tego badania wykazują sporo mankamentów i nietrafionych
wniosków. A wszystko wynika z niewłaściwego nazewnictwa i z góry
ustalonego celu "dokopania" tłuszczom. Ot, co.

Nawet nie potrafisz poprawnie sformułować swojej myśli... ;)

mam szczera nadzieje, ze tylko sie teraz droczysz i wiesz co tam bylo
napisane......

Oczywiście, że wiem i się droczę... Nie czuję potrzeby robienia z kogoś
głupka...

Wieloletni optymalni akurat doskonale WIEDZĄ dlaczego odchudzający
się ponownie tyją po skończeniu odchudzającej diety :)

myszki chudly, lataly jak opetane i szukaly tluszczyku.
(obie grupy schudly kiedy diety odstawiono (jako efekt stresu),

Ja już dawno pisałam tu o tym, że każda radykalna zmiana diety na
zupełnie odmienną może spowodować chudnięcie, niezależnie od rodzaju
diety. Ale też i nie każda dieta jest zdrowa i nie każda jednocześnie
trwale utrzymuje prawidłową wagę ciała.

po diecie curkowej
po jakims czasie proces ten sie zatrzymal a po tluszczowej jeszcze
nieco schudly)

Dalsze wyniki mnie już nie interesują, ponieważ badacze perfidnie dietę
mieszaną nazwali dietą wysokotłuszczową (tak, jakby zawierała ona mało
węglowodanów), a to bardzo istotna zmyłka.
Dieta mieszana (przez J.K. nazwana "korytkową") jest po prostu szkodliwa.
Wzmaga żarłoczność i generuje całe mnóstwo patologii.

Generalnie więc znowu nałukowcy pobłądzili... ;[
A najgorsze jest to, że mało kto to dostrzega... :(

myszy na diecie tluszczowej bardziej sie od tluszczu uzaleznily,
bardziej im mozgi tluszczyk zmienil, i po jego odstawieniu zachowywaly
sie jak narkoman na glodzie. widze, ze nie tylko myszki maja mozgi

poprzetluszczane....

Masz wodę w mózgu, iwon(K)o... ;[

Czekam na tłumaczenie abstraktu i na cały angielski tekst nt. tego
badania.

to sobie czekaj. nie bede ci calego tesktu tlumaczyc, popros tego
kogos kto ci to do tej pory to robil i ten co robil "podkreslenia
wlasne".

Ty naprawdę myślisz, że ktoś obok mnie siedzi i na zawołanie dla mnie
bawi się w tłumacza? 8) Wyobraźnia ci szwankuje... (za mało ketonków?)

ja mam zdecydowanie ciekawsze rzeczy do roboty niz tlumaczenie,
"umiejacej" angieslki Krysi.

Już wystarczająco dużo przetłumaczyłaś. Dzięki! :)
Ja nie zdążyłam za ten obszerny tekst się zabrać, bo w weekendy
przeważnie nie mam czasu na komputer, rodzina też ma swoje prawa :]

wnioski- myszki w _obu_ grupach mialy stres. wiekszy w grupie
tluczczowej do tego stopnia, ze ryzykowaly "zyciem" zeby dostac
tluste jedzonko. na cukrach az tak fizjologia mozgu sie nie zmienila,

(co widac w dyskusjach w otymalnymi :)

Sądząc po niespodziewanym składzie diety zmyłkowo nazwanej
"wysokotłuszczową" - te myszki miały prawo nie tylko mieć stres i
nadwagę, a nawet świra, ale powinny też mieć conajmniej początki miażdżycy,
no i wszelkie zaburzenia wynikające z niedoboru białka... 8)

Ale to nie wina TŁUSZCZU, tak jak by chcieli nałukowcy. To wina ich
zamierzonej MIESZANKI tłuszczowo-cukrowej, którą przewrotnie nazwali "dietą
wysokotłuszczową".

Krystyna



Jeff

Posted: 23 Kwi 2007 16:04:37






"Krystyna*Opty* napisala;


mowilas, ze umiesz anlgielski.

Ale najwyraźniej twój angielski jest inny od mojego, bo wciskasz mi
nie pierwszy raz raz zupełnie inne wnioski niż ja widzę w angielskim
abstrakcie (patrz: twoje cytaty na dole w sygnaturce).


Jakie wnioski ty mozesz kobieto widziec w abstrakcie napisanym w j.angielskim,
skoro tym tekstem kolejny raz dowiodlas, ze nie tylko, ze nie znasz tego jezyka,
ale po prostu nie rozumiesz kompletnie o co w tym eksperymencie badaczom chodzilo.

A osoba ktora ci pomaga (czyzby misiu-1:), to taki sam bezczelny fanatyk i
maniupulant jak ty.

Juz pomijam fakt, ze badano akurat diete wysokotluszczowa ktora zawierala
zaledwie 36 % tluszczu, a nie 80 % ,czyli tyle ile zaleca dieta Kwasniewskiego.

Ale ten "drobiazg" jak widac zupelnie ci nie przeszkadza, aby uznac ten
eksperyment jako koleny rzekomy dowod na potwierdzenie slusznosci zalecen
dietetycznych proponowanych przez plagiatora, klamce i twojego mistrza
Kwasniewskiego.
Mozna ze smiechu po podlodze sie turlac.

Ponadto dieta Kwasniewskiego jest dla wiekszosci ludzi dieta silnie ketogenna i
stan biochemiczny w ktorym znajduja sie mozgi ludzi stosujacych ta diete,
dodatkowo oprocz tego, co napisano w tej publikacji, a ktora tak usilujesz tu
bezczelnie zmanipulaowac, mozna przyrownac do stanu : alcoholic ketoacidosis.

Kolejny raz przypominam co juz na ten temat tu pisalem, bowiem w tej chwili
obydwie informacje tlumacza do pewnego stopnia w jaki spsob optymalna sekta moze
spokojnie sterowac ludzkimi mozgami.
Prawdopodobnie m.innymi dzieki takiemu dzialaniu diety, mozecie tych
otumanionych, zdezorientowanych, starych i czesto chorych ludzi oklamywac bez
problemowo.

" To ze wysokotluszczowe, ketogeniczne diety moga u niektorych ludzi wywolywac
pewne anormalne stany psychiczne, to juz raz tu tlumaczylem.
Stany te z punktu widzenia biochemii, sa anologiczne do tych, ktore obserwuje
sie w alcoholic ketoacidosis" :

http://tinyurl.com/3yaw7n


Ps.Tymi swoimi postami w tym watku, dostarczylas mi kolejnych dowodow na
potwierdzenie tego kim jestes, kryska:)
No kto to widzial, aby najwieksza fanka "mistrz" az tak go pograzala w
bagnie.....hahaha




Krystyna*Opty*

Posted: 23 Kwi 2007 17:07:52






na HF (high fat)
The HF diet contained 4.73 kcal/g and consisted of (by
kcal): 7% corn starch, 10% maltodextrin, 17% sucrose, and 39% lard
na HC (high carb)
3.85 kcal/g and consisted of 31% cornstarch, 3%
maltodextrin, 35% sucrose, and 6% lard

obie dostawaly 20% casein, .3% l -cystine, 6% soybean oil, and equal
amounts of vitamins and minerals.

No i tu jest zasadnicza nałukowa ściema...
- 7% mąka kukurydziana: to czyste węglowodany
(http://www.nutritiondata.com/facts-C00001-01c21Tt.html
- 10% maltodextrin (kompleks węglowodanów)
- 17% sucrose (sacharoza)
to razem aż: 34% węglowodany
- 39% słoniny

A po drugie: gdzie białko? Jak myszy bez białka w diecie miały czuć się
dobrze?

Ups... poprawka, nie zwróciłam uwagi, że białko JEST, w postaci 20%
kazeiny.

Krystyna



. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 1.627
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008