kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Dieta - gdy smakowało za bardzo / grupa dla optymalnych?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
zosia.p

Posted: 2 Cze 2008 18:30:24



Czemu optymalni pisza tutaj skora maja taka piekna grupe:
alt.pl.dieta.optymalna?
Czyzby poczucie misji?
zoska






jacko

Posted: 2 Cze 2008 18:45:55



Czemu optymalni pisza tutaj skora maja taka piekna grupe:
alt.pl.dieta.optymalna?
Czyzby poczucie misji?

to samo dla wegetarian :)




zosia.p

Posted: 2 Cze 2008 18:54:20



to samo dla wegetarian :)

Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".
A jaka jest misja optymalnych? Jaka jest ich filozofia?
Bo gloszenie "sposobu dzywiania", to jakos malo istotne sie wydaje :)
z.






jacko

Posted: 2 Cze 2008 19:02:48



to samo dla wegetarian :)

Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".
A jaka jest misja optymalnych? Jaka jest ich filozofia?
Bo gloszenie "sposobu dzywiania", to jakos malo istotne sie wydaje :)
z.

nie wiem jaka jest filozofia optymalnych, są jak dwa bieguny podkowy,
tak daleko od siebie, że aż blisko, zawsze się przyciągają i dochodzi do
pyskówek. przecież twój post też miał na celu wywołanie jakiegoś
optymalnego z jego kuchni pełnej niespodzianek :))




jacko

Posted: 2 Cze 2008 19:04:05





nie wiem jaka jest filozofia optymalnych, są jak dwa bieguny podkowy,
tak daleko od siebie, że aż blisko, zawsze się przyciągają i dochodzi do
pyskówek. przecież twój post też miał na celu wywołanie jakiegoś
optymalnego z jego kuchni pełnej niespodzianek :))

tzn. miałem na myśli, że wege i opty się przyciągają, jeżeli to nie
zostało jasno wyrażone w poprzednim poście




zosia.p

Posted: 2 Cze 2008 19:12:22




Absolutnie nie masz racji!
Ja pytam serio, serio :) A nawet opty-serio!
Jestem veganka od 22.04 wiec krociutko, przedtem wegetarianka 21-lat.
Obracam sie wsrod samych miesozernych i tylko w necie mam okazje pogadac z
podobnymi do mnie.
Zajrzalam na te grupe od tak i dawno sie tak nie ubawilam jak czytajac posty
sporow optymalni kontra reszta swiata.
I ja pytam serio: why?
Optymalni o co walczycie z takim poswieceniem? Przeciez nie o zawartosc
cudzego menu?
zosia






Krystyna*Opty*

Posted: 2 Cze 2008 19:32:17




to samo dla wegetarian :)

Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".
A jaka jest misja optymalnych? Jaka jest ich filozofia?

Dobro i zdrowie ludzi.

Krystyna



zosia.p

Posted: 2 Cze 2008 19:55:38



Bez takich - Krysiu!
Nie sa to przeciez dzieci, ani uposledzeni. Potrafia czytac, obserwowac,
wybierac. Dieta jest ich wlasnym wyborem i sprawa. Zyja sobie calkiem dobrze
na przeroznych dietach, od veganizmu po diete czekoladowa. I niech kazdemu
sluzy.
Optymalni maja jednak misje, walcza z pasja :)
A co diety optymalnej - wiesz - Kwasniewski nie wprowadzil jej 1000 lat
temu, nie przezyly na niej cale pokolenia i zdania sa rozne, nawet bardzo
rozne. Dalabys obciac sobie glowe, ze nikt nie dostanie po niej udaru?

z.






januszek

Posted: 3 Cze 2008 05:06:29




Czemu optymalni pisza tutaj skora maja taka piekna grupe:
alt.pl.dieta.optymalna?
Czyzby poczucie misji?

Bo tam nie ma kogo ewangelizowac ;P

j.




januszek

Posted: 3 Cze 2008 05:07:33




Tak, tylko czy sama dieta moze byc ideologia do gloszenia?
Veganiizm to to owszem dieta ale podstawa jest: "nie zabijaj i nie drecz
zwierzat".

A zaprawde powiadam Ci, ze za kazda swinie, ktorej nie zjesz ja zjem
dwie ;P

j.




zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 06:04:01



A zaprawde powiadam Ci, ze za kazda swinie, ktorej nie zjesz ja zjem dwie

Mam nadzieje, ze ci nie zaszkodza :)

A mowiac serio, jestem przekonana, ze nasz wybor diety jest glebiej zapisany
w naszych mozgach czy nawet genach niz sie nam wydaje.
Czytalam przykladowe diety optymalnych. Nawet gdybym nie byla vege, nawet
gdybym polowala, czy zabijanie mi calkiem wisialo, za cholere bym sie nie
zmusila do tego zarcia.
Od samego czytania mialam odruchy wymiotne. Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna
tyle jesc! I po co? Zycie to chyba jednak cos wiecej niz zarcie.
Sorki, nie chce nikogo obrazac, ale jakies to prymitywne i tyle jesc i tyle
energii poswiecac zarciu :).

Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))

zosia






januszek

Posted: 3 Cze 2008 06:19:19




[...]

Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))

Dopóki sami nie zaczynają ewangelizacji... ;P Wtedy wychodzi im z
sandałków taka sama słoma z jaką problem mają optymalni ;)

j.




zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 06:37:55



Wiesz na co dzien nosze walonki, wiec sloma zawsze moze sie zaplatac :)
zosia







januszek

Posted: 3 Cze 2008 07:21:07




[...]

Wiesz na co dzien nosze walonki, wiec sloma zawsze moze sie zaplatac :)

Hehe, fakt, że wziełaś to do siebie świadczy, że jak zawsze mam rację ;P
Możecie się umówić z OptyKrysią na jakieś spotkanie ekumeniczne? ;PPP

j.




zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 07:30:36



Nie da rady, ja jestem vege "bo zwierzaki", a to co wrzucam do gardla ma dla
mnie srednie znaczenia. Jem cokolwiek, co na drzewo nie ucieka. Od czasu do
czasu kontroluje wyniki i styka.
Nie potrafie nic powiedziec o zbawczym - uzdrawiajacym - odmladzajacym -
dzialaniu jakiejkolwiek diety.

A jak czytam o kosmitach, manie z maszyny itd. to wydaje mi sie ze ktos
sobie robi jaja. List do Kiszczaka - perelka!
Moze dieta dziala, moze facetowi sie udalo cos stwierdzic, ale
intelektualnie to on jest klocek. Moze pisac ksiazki kucharskie, ale
filozofii niech raczej do tego niedorabia.
zosia






Krystyna*Opty*

Posted: 3 Cze 2008 08:24:42




Bez takich - Krysiu!
Nie sa to przeciez dzieci, ani uposledzeni. Potrafia czytac, obserwowac,
wybierac. Dieta jest ich wlasnym wyborem i sprawa. Zyja sobie calkiem
dobrze na przeroznych dietach, od veganizmu po diete czekoladowa. I niech
kazdemu sluzy.
Optymalni maja jednak misje, walcza z pasja :)
A co diety optymalnej - wiesz - Kwasniewski nie wprowadzil jej 1000 lat
temu, nie przezyly na niej cale pokolenia i zdania sa rozne, nawet bardzo
rozne. Dalabys obciac sobie glowe, ze nikt nie dostanie po niej udaru?

Widzisz, to nie jest kwestia nazwy diety. Dr Kwaśniewski przyjrzał się
bliżej dietom różnych narodów i plemion na przestrzeni co najmniej kilku
minionych wieków i fakty mówią same za siebie - długowieczni ludzie
uchowali się na dietach pasterskich, a nie roślinnych.

Nie chodzi też o rodzaj diety, które, bodaj wszystkie, skupiają się na
DOBORZE PRODUKTÓW spożywczych. Natomiast dr Kwaśniewski określił podstawową
zasadę DO - jest nią jakość i proporcja między trzema postawowymi
SKŁADNIKAMI POKARMOWYMI: białkiem, tłuszczem i węglowodanami, bo na te
właśnie cechy odpowiednio reaguje nasz przewód pokarmowy i metabolizm
organizmu, dla których np. piękny kolor i zapach pokarmu nie zastąpią jego
konkretnej jakości i przydatności. Truskawki na przykład, choćby nie wiem
jak były piękne i aromatyczne, nie dorównają wartości żółtka jaj, itd.

Krystyna



jangr

Posted: 3 Cze 2008 10:47:01




Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna
tyle jesc! I po co? Zycie to chyba jednak cos wiecej niz zarcie.
Sorki, nie chce nikogo obrazac, ale jakies to prymitywne i tyle jesc i
tyle energii poswiecac zarciu :).
Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))
zosia

Jesteś Zosiu w wielkim błędzie. Z powyższego tekstu widać, że o tym
sposobie odżywiania nie masz zielonego pojęcia. Jeśli się chce
dyskutować, należałoby przedtem czegoś się w temacie dowiedzieć.
Wegetarianie jedzą duuużo więcej i duuuużo częściej, niż my.
Jak można tyle energii poswiecac zarciu?
Optymalny jangr.






Krystyna*Opty*

Posted: 3 Cze 2008 11:32:41




A zaprawde powiadam Ci, ze za kazda swinie, ktorej nie zjesz ja zjem
dwie

Mam nadzieje, ze ci nie zaszkodza :)

A mowiac serio, jestem przekonana, ze nasz wybor diety jest glebiej
zapisany w naszych mozgach czy nawet genach niz sie nam wydaje.
Czytalam przykladowe diety optymalnych. Nawet gdybym nie byla vege, nawet
gdybym polowala, czy zabijanie mi calkiem wisialo, za cholere bym sie nie
zmusila do tego zarcia.
Od samego czytania mialam odruchy wymiotne. Od samej ilosci tego
wszystkiego, tych plackow, masla, golonek, karkowek, jajek etc. Jak mozna
tyle jesc!

A skąd wiesz ILE tego jedzą???

I po co? Zycie to chyba jednak cos wiecej niz zarcie.

Sorki, nie chce nikogo obrazac, ale jakies to prymitywne i tyle jesc i
tyle energii poswiecac zarciu :).

Byle co jesz, byle co gadasz - jak mówi przysłowie :)

Vegetarianie sa wyraznie na wyzszym etapie kulturowym :)))

Hehehe!... :D

Krystyna



zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 14:16:29



No czytam, czytam. Chocby to co je sam Kwasniewski, nie bede cytowac, post
jest na optymalnej. Ilosci sa ogromne, a napisal ze je malo.
Jakas dziewczyna pytala czy jej jadlospis jest dobry, potwierdzono - a tam
bylo zarcia, ktore ja mialabym na tydzien.
No szok.
Ja w ciagu dnia jej warzywa i owoce surowe, wieczorem jem cos na cieplo,
najczesciej kasze z czyms, albo zupe, albu duszone warzywa.
Od 20 lat moja waga nie zmienila sie. Mam swietne wyniki mimo ze kalorii
jest w mojej diecie pewno max 1200kCal. Lubie funkcjonowac z pustym
zoladkiem a jesc wieczorem. Duzo chodze.Mam 2,5 km do drogi :)
Nie przeziebiam sie, nie choruje, nie mam bolow glowy ani kregoslupa.
Na pewno nie jem wiecej, ani czesciej niz to co przeczytalam chocby u samego
Kwasniewskiego

zosia






zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 14:25:17



Ne zgodzilam sie na cytowanie mnie w stopce. Zdanie jest wyjete z kontekstu
bo mialo znaczyc: jesli chcesz uzywac jajek sztucznych, chemicznych - to
lepiej kupuj u gospodarzy, gdzie kury zyja w miare normalnie, albo sam je
trzymaj. Ja bardzo szanuje jajka jako pokarm. Jadlam je wiele lat, ale skoro
w 95% sklepow jajka sa z cowu klatkowego, to nie godzi mi sie korzystac z
ich cierpienia.

Byle co jesz, byle co gadasz - jak mówi przysłowie :)

Jak zwykle subtelna i kulturalna Krystyna.

Nie jem byle czego, skoro utrzymuje mnie to nie tylko przy zyciu, ale w
dobrej kondycji. I obrazasz miliony glodujacych, ktorzy nie maja nawet
takiej "bylejakiej" zywnosci.

Wiadomosci o menu wzielam ze stron optymalnych i z artykulow Kwasniewskiego.
Oraz tej strony nawet z twoich postow.

zoska






dekazzze

Posted: 3 Cze 2008 14:49:55



No czytam, czytam. Chocby to co je sam Kwasniewski, nie bede cytowac, post
jest na optymalnej. Ilosci sa ogromne, a napisal ze je malo.
Jakas dziewczyna pytala czy jej jadlospis jest dobry, potwierdzono - a tam
bylo zarcia, ktore ja mialabym na tydzien.
No szok.

nie wiem co czytałaś, ten wariat głupoty może jakieś pisał ale raczej liczyć
nie potrafisz. Nawet na tej grupie już było, że jednak optymalni tracą wagę
bo jedzą mało i jest to oczywiście wynik ujemnego bilansu energetycznego.
Oczywistą oczywistością jest, że jak ktoś je pokarm bardziej kaloryczny jak
np.golonka to zje go mniej niż taka sama osoba jedząca marchew aby uzyskać
tą samą ilość kcal. Tu nawet myśleć nie ma nad czym.

pzdr,
dkzzzzzzzzzzzzz.






zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 16:16:08



Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc. Czytalam tez, ze tluszczu
w diecie czlowiek moze przyswoic jedynie 30% w dziennym spozyciu. Wiec jesli
moj tluscz to wiecej 30%, to go wydalam.
Wiec jak zjem 3000 kcal, w tym tlusczczu powiedzmy 2400 kCal, to w ciagu
dnia przyswoilam zaledwie 900 kCal, czyli dieta jest bardzo ujemna.
600 kCal stanowi 2/3 a z tluszczu tylko 1/3 wiec tylko 300 kCal. Mozna
chudnac, jak najbardziej.

Jedza duzo - wiec nie czuja glodu, ale malo przyswajaja, wiec chudna. Wiec
myslec chyba jest nad czym, bo dieta to nie arytmetyka.
Piszesz tak jakbys nie znal osob, ktore jedza np. preparaty krwiotworcze i
nic sie nie poprawia, nie jestesmy workiem, co wrzucisz to masz.

Kwaśniewski je na śniadanie:
"Dlatego zjadam mało. Na śniadanie zjadam zwykle omlet z 1 białka i 4
żółtek usmażony na około 100g masła. Do niego 2-3 łyżeczki nie słodzonych
powideł śliwkowych lub bardzo nisko słodzonego dżemu z wiśni."

100g masla to prawie 900kCal, jajka tez ze 400, o powidlach nie wspomne.
Wiec to nie jest malo kCal, potem obiad- kotlet z karkowki, deser - ciasto.

Inna rzecz ile z tego przyswoi 200, 300 kCal?

I nie gadaj mi ze 4 zółtka i jajko smazone na 100g masla to malo!
Widzialam tez zalecenia: pol kostki masla rano, pol wieczorem itd.

zosia






dekazzze

Posted: 3 Cze 2008 17:43:07



Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc. Czytalam tez, ze
tluszczu w diecie czlowiek moze przyswoic jedynie 30% w dziennym spozyciu.
Wiec jesli moj tluscz to wiecej 30%, to go wydalam.
Wiec jak zjem 3000 kcal, w tym tlusczczu powiedzmy 2400 kCal, to w ciagu
dnia przyswoilam zaledwie 900 kCal, czyli dieta jest bardzo ujemna.
600 kCal stanowi 2/3 a z tluszczu tylko 1/3 wiec tylko 300 kCal. Mozna
chudnac, jak najbardziej.

a ja czytałem w Pani Domu czy innej Tinie że nie można jeść po 18
wieczorem...

Jedza duzo - wiec nie czuja glodu, ale malo przyswajaja, wiec chudna. Wiec
myslec chyba jest nad czym, bo dieta to nie arytmetyka.

ale nie jedzą dużo, zaczynasz poprostu bredzić.

Piszesz tak jakbys nie znal osob, ktore jedza np. preparaty krwiotworcze i
nic sie nie poprawia, nie jestesmy workiem, co wrzucisz to masz.

nie znam, skąd mam niby znać? ba. pierwsze słyszę że jakieś takie aparaty
istnieją!

Kwaśniewski je na śniadanie:
"Dlatego zjadam mało. Na śniadanie zjadam zwykle omlet z 1 białka i 4
żółtek usmażony na około 100g masła. Do niego 2-3 łyżeczki nie słodzonych
powideł śliwkowych lub bardzo nisko słodzonego dżemu z wiśni."

100g masla to prawie 900kCal, jajka tez ze 400, o powidlach nie wspomne.
Wiec to nie jest malo kCal, potem obiad- kotlet z karkowki, deser -
ciasto.

Inna rzecz ile z tego przyswoi 200, 300 kCal?

I nie gadaj mi ze 4 zółtka i jajko smazone na 100g masla to malo!
Widzialam tez zalecenia: pol kostki masla rano, pol wieczorem itd.

jaja sobie robisz, że 3 żółtka + całe jedno jajko to dużo! ja bym z głodu
umarł.... Według mnie to bardzo skromne śniadanie, ale tam jeszcze
faktycznie całkiem dużo masła jest więc tu jest częściowe wytłumaczenie.

a te brednie o przyswojeniu 200kcal Cię bawią? Nie czytaj takich "źródeł" bo
są poniżej poziomu baśni o reaktorach mannotwórczych.

pzdr,
dkzzzzzzzzzzz.






januszek

Posted: 3 Cze 2008 18:29:11




Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc.

Czy to takie trudne nie wycinac komu odpowiadasz? To kwestia diety czy
zwyklej niewiedzy? ;P

j.




zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 20:18:15




takie trudne nie wycinac komu odpowiadasz? To kwestia diety czy
zwyklej niewiedzy? ;P
najzwyklejszej :)) sorry.

z.






zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 20:31:31




a ja czytałem w Pani Domu czy innej Tinie że nie można jeść po 18
wieczorem...

widzisz ja nie czytam tego typu pism wiec nie moge z toba przedyskutowac,
czasem nie pamietam zrodla, ale nigdy nie jest to cos tego typu.

nie znam, skąd mam niby znać? ba. pierwsze słyszę że jakieś takie prepraty
istnieją!

No to sie ciesz, choc mieszkasz chyba na ksiezycu ze nie znasz nikogo komu
morfologia spada i musi przyjmowac np. zelazo. Nie znasz zadnej kobiety w
ciazy?



jaja sobie robisz, że 3 żółtka + całe jedno jajko to dużo! ja bym z głodu
umarł.... Według mnie to bardzo skromne śniadanie, ale tam jeszcze
faktycznie całkiem dużo masła jest więc tu jest częściowe wytłumaczenie.

a te brednie o przyswojeniu 200kcal Cię bawią? Nie czytaj takich "źródeł"
bo są poniżej poziomu baśni o reaktorach mannotwórczych.

Jak ktos - wg wyliczen - je na snadanie 1,5 tys kCal, a w ciagu dnia ze 3

tys. To gdzie je podziewa? Musialby je spalic, albo utyc. Chyba ze nie
przyswaja ich calkowicie i zwyczajnie wydala.
Jesli jesz w posilku wszystko to przyswajalnisc tluszczu jest ok. 95%. Ale
sprobuj sie zywic samym tluszczem!! Jaki procent go wydalisz bez
przetworzenia, a coz dopiero wchloniecia.

zoska






Krystyna*Opty*

Posted: 3 Cze 2008 20:49:55



Mylisz sie, bo jest druga strona - przyswajalnosc. Czytalam tez, ze
tluszczu w diecie czlowiek moze przyswoic jedynie 30% w dziennym
spozyciu. Wiec jesli moj tluscz to wiecej 30%, to go wydalam.
Wiec jak zjem 3000 kcal, w tym tlusczczu powiedzmy 2400 kCal, to w ciagu
dnia przyswoilam zaledwie 900 kCal, czyli dieta jest bardzo ujemna.

A jak zjem 1600 kcal, to też przyswoję 30% zjedzonej porcji?
Coś Ci się pomyliło z tymi 30% przyswajania zjedzonej porcji tłuszczu.
Wiadomo natomiast, że żywieniowcy zalecają nie więcej, niż 30% energii z
tłuszczu w ogólnej dziennej racji żywieniowej, ale oczywiście NIE DLATEGO,
że się wchłania tylko 30% :)

600 kCal stanowi 2/3 a z tluszczu tylko 1/3 wiec tylko 300 kCal. Mozna
chudnac, jak najbardziej.

Kwaśniewski je na śniadanie:
"Dlatego zjadam mało. Na śniadanie zjadam zwykle omlet z 1 białka i 4
żółtek usmażony na około 100g masła. Do niego 2-3 łyżeczki nie słodzonych
powideł śliwkowych lub bardzo nisko słodzonego dżemu z wiśni."

100g masla to prawie 900kCal, jajka tez ze 400, o powidlach nie wspomne.
Wiec to nie jest malo kCal, potem obiad- kotlet z karkowki, deser -
ciasto.

Inna rzecz ile z tego przyswoi 200, 300 kCal?

I nie gadaj mi ze 4 zółtka i jajko smazone na 100g masla to malo!

1. Gwoli ścisłości - dodałaś dr. Kwaśniewskiemu jedno jajko :)
2. Nie przyrównuj zapotrzebowania mężczyzn do zapotrzebowania kobiet, nie
wspomnę o ich różnej masie ciała, czy aktywności fizycznej itd.

Krystyna



dekazzze

Posted: 3 Cze 2008 21:01:50




nie znam, skąd mam niby znać? ba. pierwsze słyszę że jakieś takie
prepraty istnieją!

No to sie ciesz, choc mieszkasz chyba na ksiezycu ze nie znasz nikogo komu
morfologia spada i musi przyjmowac np. zelazo. Nie znasz zadnej kobiety w
ciazy?

no widzisz, nie znam wegetarian (ale i nie znam optymalnych) więc nie wiem
jakie preparaty się na coś tam bierze... ja biorę jakiś paracetamol jak mnie
głowa boli i innych preparatów nie znam bo nie interesuje mnie to...
normalnie wybacz, że moje codzienne rozmowy nie wyglądają w taki sposób
"Cześć, jakie leki przyjmujesz?", pewnie muszę mieszkać gdzie indziej choć
jednak nie na księżycu.

dalsza rozmowa nie ma sensu bo wypisujesz jakieś kompletne głupoty a później
się dziwisz, że optymalni złośliwie piszą że wegetarianie mają niedożywiony
mózg czy coś podobnego, ale naprawdę taki stek głupot nie nadaje się do
komentowania.

pzdr,
dkzzzzzzzzz.






zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 21:11:00




1. Gwoli ścisłości - dodałaś dr. Kwaśniewskiemu jedno jajko :)
pomylka, powiedzial 1bialko i 4 zoltka, przeczytalam 1 jajko 4 zoltka. On
nie ma doktoratu, zwyczajowo mozna mowic do lekarza: Panie doktorze, ale
literki dr jednak to naduzycie.

2. Nie przyrównuj zapotrzebowania mężczyzn do zapotrzebowania kobiet, nie
wspomnę o ich różnej masie ciała, czy aktywności fizycznej itd.

No wiesz, mieszkajac w lesie 2,5 od drogi i prowadzac schronisko troche tej
energii zuzywam. Nie jestem tez mala kobietka i 30 kg worek wrzucam na woz
jedna reka, facet ktory siedzi za biurkiem i jezdzi samochodem wcale nie
zuzywa jej duzo wiecej.

zosia






zosia.p

Posted: 3 Cze 2008 21:20:38





pewnie muszę mieszkać gdzie indziej choć jednak nie na księżycu.

Chyba jednak na ksiezycu, skoro nie znasz zadnej kobiety w ciazy, ani zadnej
nastolatki, ktorej spada morfologia itd.I skoro nie wiesz nic o hormonach -
np. tarczycy ktore zmieniaja metabolizm i przyswajalnosc etc.

ale naprawdę taki stek głupot nie nadaje się do
komentowania.

To w retoryce nazywa sie argument ad persona, czyli jesli nie wiesz co
powiedziec walisz po prostu: jestes glupi, albo: to bzdury.
"Gratulujemy chamstwa, towarzyszu....".
Niestety nie bedziesz wiedzial skad ten cytat, bo i skad?

zoska






. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.598
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008