kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Dieta - gdy smakowało za bardzo / mięso
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Olleo

Posted: 6 Lip 2009 13:34:39



I zakaz tego zwierzetom miesozernym, a ziemia sie stanie piekna,
pustynna i martwa planeta ;-)
--
Olleo




Scarlet

Posted: 16 Lut 2010 11:38:18



W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.






Krzysztof Tabaczyński

Posted: 16 Lut 2010 13:13:50




W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

No to może surowe?...

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.





Waldemar Maria primo voto Pawlak

Posted: 16 Lut 2010 17:14:52



W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

Przepis od Panslavisty:
1. Na slodko.
1 kg mięsa koszernego, 1 kg cukru, zmielić, zjeść

2. Na słodko
1 kg mięsa koszernego, 1 kg soli, zmielić, zjeść




Protz

Posted: 16 Lut 2010 21:38:20





1. Na slodko.
1 kg mięsa koszernego, 1 kg cukru, zmielić, zjeść

2. Na słodko
1 kg mięsa koszernego, 1 kg soli, zmielić, zjeść

Zmielone oczywiscie zelmerem fenomenem.

Protz






Prawusek

Posted: 17 Lut 2010 00:42:28





1. Na slodko.
1 kg mięsa koszernego, 1 kg cukru, zmielić, zjeść

2. Na słodko
1 kg mięsa koszernego, 1 kg soli, zmielić, zjeść

Zmielone oczywiscie zelmerem fenomenem.

Protz

I procz to howorisz?






JaMyszka

Posted: 17 Lut 2010 11:07:37



W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

Nie rozumiem Twojego problemu - sama piszesz, że lubią.
Z pamięci mojego dzieciństwa i mojego początkowego macierzyństwa
wysnuwa mi się obraz dań dorosłych. Czasami mięso było drobno krojone,
a czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mięso
rosołowe z sosem chrzanowym lub musztardowym.

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/




JaMyszka

Posted: 17 Lut 2010 11:09:18



W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

Nie rozumiem Twojego problemu - sama piszesz, że lubią.
Z pamięci mojego dzieciństwa i mojego początkowego macierzyństwa jawi
mi się obraz dań dorosłych. Czasami mięso było drobno krojone, a
czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mięso
rosołowe z sosem chrzanowym lub musztardowym.

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/




Krzysztof Tabaczyński

Posted: 17 Lut 2010 12:32:43




W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

Nie rozumiem Twojego problemu - sama piszesz, że lubią.
Z pamięci mojego dzieciństwa i mojego początkowego macierzyństwa jawi
mi się obraz dań dorosłych. Czasami mięso było drobno krojone, a
czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mięso
rosołowe z sosem chrzanowym lub musztardowym.

Czemu zmielone?
Ja też bardzo lubię mięso gotowane, ale nie mielę.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.





Scarlet

Posted: 17 Lut 2010 12:59:27



Mam kilka dań mięsnych w repertuarze, ale chciałabym go powiększyć, bo
dzieciaki nie lubią monotonni.






medea

Posted: 17 Lut 2010 13:04:12



Mam kilka dań mięsnych w repertuarze, ale chciałabym go powiększyć, bo
dzieciaki nie lubią monotonni.

To może napisz najpierw, jakie masz dania w repertuarze, żebyśmy nie
musieli się powtarzać. Bo na tak od niechcenia rzucone pytanie nie
spodziewaj się zbyt licznego odzewu.

Ostatnio pojawił się tu wątek o potrawce z kurczaka. Myślę, że to dobre
mięsne danie dla dzieci.

Ewa




Prawusek

Posted: 17 Lut 2010 13:15:26




Mam kilka dań mięsnych w repertuarze, ale chciałabym go powiększyć, bo
dzieciaki nie lubią monotonni.

To może napisz najpierw, jakie masz dania w repertuarze, żebyśmy nie
musieli się powtarzać. Bo na tak od niechcenia rzucone pytanie nie
spodziewaj się zbyt licznego odzewu.

Ostatnio pojawił się tu wątek o potrawce z kurczaka. Myślę, że to dobre
mięsne danie dla dzieci.

Ewa

Odradzam, tylko wiejskie kurki. Te z handlu, nasycane paszą przemysłową są
wręcz szkodliwe. Tanizna, ale szkodliwa.






Scarlet

Posted: 17 Lut 2010 13:27:22





Odradzam, tylko wiejskie kurki. Te z handlu, nasycane paszą przemysłową są
wręcz szkodliwe. Tanizna, ale szkodliwa.



i nasycone hormonami






Rafał72

Posted: 17 Lut 2010 19:39:42



*Scarlet*! Zawsze tak wrzeszczysz żeby cię za granicą było słychać (C
Pippi):


4. Tatar - kupuję "gotowca" Morliny


ja jadę ekonomią - biedronkowy jest też z Morlin.

a na ciepło: kupujesz kawał mięsiwa, mieszasz przyprawy (sól, pieprz i
co tam chcesz) z olejem i nac ierasz mięsko, poczym zostawiasz na noc w
lodówce żeby się przegryzło. potem pieczesz w naczyniu żaroodpornym

do tego robisz pasujący sos




JaMyszka

Posted: 17 Lut 2010 20:34:48



[...]
czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mi so
roso owe z sosem chrzanowym lub musztardowym.
Czemu zmielone?
Ja te bardzo lubi mi so gotowane, ale nie miel .

Nie, no, dzisiaj też nie chce mi się mielić już ugotowanego mięsa;p
Wszak moja dzidzia się już ożenił;)

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/




JaMyszka

Posted: 17 Lut 2010 20:41:20



Mam kilka da mi snych w repertuarze, ale chcia abym go powi kszy , bo
dzieciaki nie lubi monotonni.

Och, nikt nie lubi monotonii - nawet pomidorowa po tygodniu będzie
wychodzić bokiem;p
Można tę monotonię złamać przyprawami, albo dodatkami. Np. gulasz
urozmaicić papryką, pieczarkami czy kwaszonymi ogórkami (dodajemy, gdy
mięso jest już miękkie) - za każdym razem wyjdzie inna potrawa.

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/




Scarlet

Posted: 18 Lut 2010 05:18:12



Dzięki ci dobra kobieto!






XL

Posted: 18 Lut 2010 17:44:07



Dnia Tue, 16 Feb 2010 17:14:52 +0000 (UTC), Waldemar Maria primo voto

W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

Przepis od Panslavisty:
1. Na slodko.
1 kg mięsa koszernego, 1 kg cukru, zmielić, zjeść

2. Na słodko
1 kg mięsa koszernego, 1 kg soli, zmielić, zjeść

Zemleć, kaleko językowa. Od razu widać, że to twój autorski przepis.



XL

Posted: 18 Lut 2010 17:45:15




Czemu zmielone?
Ja też bardzo lubię mięso gotowane, ale nie mielę.

Dokładnie. To tzw sztuka mięsa. Pycha - o ile jest to młoda wołowinka.
Mniam.



wolim

Posted: 20 Lut 2010 19:47:33






Czasami mięso było drobno krojone, a
czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mięso
rosołowe z sosem chrzanowym lub musztardowym.

Ja do dzisiaj szukam smaku tego mięska ze stołówki szkolnej. Pojawiało się
średnio raz na tydzień - dwa.
Wyglądało to jak taka zmielona papka - z wyczuwalnym smakiem cebuli chyba.
Teraz wiem, ze to było z pewnością mięso gotowane i zmielone.
Nienawidziłem go wtedy - dziś ten smak gdzieś za mną od czasu do czasu
chodzi i wiem, że by mi smakowało :)

Pzdry,
//\//






KKrzych

Posted: 21 Lut 2010 11:50:40




W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

Witaj,
Polecam kurczaka w sosie słodko kwaśnym. Pychotka, jadłem z ryżem, z
makaronem. Robi się go nawet szybciej niż w przepisie
i jest b. prosty, ja też z początkujących:
http://www.ugotujka.pl/index.php/mieso/drob/124-kurczak-w-sosie-slodko-kwasnym.html

pozdrawiam,
KKrzych






JaMyszka

Posted: 22 Lut 2010 01:58:55



Czasami mięso było drobno krojone, a
czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mięso
rosołowe z sosem chrzanowym lub musztardowym.
Ja do dzisiaj szukam smaku tego mięska ze stołówki szkolnej. Pojawiało się
średnio raz na tydzień - dwa.

IMHO to właśnie w dzieciństwie powinno się poznawać jak najwięcej
smaków, bo wraz z wiekiem przechodzi chęć na nowe (wiem to z
autopsji). Np. krewetki zupełnie mnie nie rajcują, a wręcz przeciwnie,
kojarzą mi się z wielkimi robaczywymi czereśniami. A przecież w
młodości poznałam kawałek Świata, ale nigdzie nie jadłam krewetek.
Żab, ślimaków i rekina również.

Wyglądało to jak taka zmielona papka - z wyczuwalnym smakiem cebuli chyba.

Ooo... "Moje" mięso wołowe było tylko zmielone -- kucharka nakładała
je na talerze łyżką z misy pełnej ruloników.

Teraz wiem, ze to było z pewnością mięso gotowane i zmielone.

Może była dodana marchewka i pietruszka? Te warzywa dają "wilgotność"
i jednocześnie są gotowane z tym mięsem. Raczej była duża dbałość o
jakość żywienia. Pamiętam, że w przedszkolu pani stawiała na stole
wiadro z zupą mleczna i wrzucała do niej kostkę masła śmietankowego.
Dlaczego robiła to przy nas? - do dzisiaj nie wiem. Ale to były czasy,
gdzie w domu "preferowało się" margarynę (ja do dzisiaj nie smaruję
chleba margaryną - bo mi odeszła w dzieciństwie).

Nienawidziłem go wtedy - dziś ten smak gdzieś za mną od czasu do czasu
chodzi i wiem, że by mi smakowało :)

To se nie wrati, panie Hawranek;)
A mi żal ówczesnej zwyczajnej, dorsza wędzonego (no, wilgotny był;p) i
paru jeszcze innych smaków. Np. niedawno zmienił się smak handlowych
kiszonych ogórków. Może to wynika ze zmiany beczek? Kiedyś były
dębowe, zatapiane w "jeziorze". A teraz są plastykowe i smak ogórków
kiszonych złamany jest smakiem ogórków konserwowych.

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/




Prawusek

Posted: 22 Lut 2010 03:41:24




Czasami mięso było drobno krojone, a
czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mięso
rosołowe z sosem chrzanowym lub musztardowym.
Ja do dzisiaj szukam smaku tego mięska ze stołówki szkolnej. Pojawiało się
średnio raz na tydzień - dwa.

IMHO to właśnie w dzieciństwie powinno się poznawać jak najwięcej
smaków, bo wraz z wiekiem przechodzi chęć na nowe (wiem to z
autopsji). Np. krewetki zupełnie mnie nie rajcują, a wręcz przeciwnie,
kojarzą mi się z wielkimi robaczywymi czereśniami. A przecież w
młodości poznałam kawałek Świata, ale nigdzie nie jadłam krewetek.
Żab, ślimaków i rekina również.

Wyglądało to jak taka zmielona papka - z wyczuwalnym smakiem cebuli chyba.

Ooo... "Moje" mięso wołowe było tylko zmielone -- kucharka nakładała
je na talerze łyżką z misy pełnej ruloników.

Teraz wiem, ze to było z pewnością mięso gotowane i zmielone.

Może była dodana marchewka i pietruszka? Te warzywa dają "wilgotność"
i jednocześnie są gotowane z tym mięsem. Raczej była duża dbałość o
jakość żywienia. Pamiętam, że w przedszkolu pani stawiała na stole
wiadro z zupą mleczna i wrzucała do niej kostkę masła śmietankowego.
Dlaczego robiła to przy nas? - do dzisiaj nie wiem. Ale to były czasy,
gdzie w domu "preferowało się" margarynę (ja do dzisiaj nie smaruję
chleba margaryną - bo mi odeszła w dzieciństwie).

Nienawidziłem go wtedy - dziś ten smak gdzieś za mną od czasu do czasu
chodzi i wiem, że by mi smakowało :)

To se nie wrati, panie Hawranek;)
A mi żal ówczesnej zwyczajnej, dorsza wędzonego (no, wilgotny był;p) i
paru jeszcze innych smaków. Np. niedawno zmienił się smak handlowych
kiszonych ogórków. Może to wynika ze zmiany beczek? Kiedyś były
dębowe, zatapiane w "jeziorze". A teraz są plastykowe i smak ogórków
kiszonych złamany jest smakiem ogórków konserwowych.

2 in 1 ? Myślę, ze nie zadbano o fermntację skoro jest szpat octowy - zbyt
duża powirzchnia otwarta na dostęp powietrza. W kadziach powinna być
popkrywa pływająca na powierzchni, a w beczkach wkładki. Ja stosuję worki
polietylenowe, które zaciskam opaską - zupełny brak dostepu powietrza - gazy
same wypchną.






Scarlet

Posted: 22 Lut 2010 08:26:45



Dziękuje ci bardzo. Tego jeszcze u nas nie było :)






KKrzych

Posted: 22 Lut 2010 09:06:01



Smacznego :)

Pozdrawiam,
KKrzych






JaMyszka

Posted: 22 Lut 2010 10:45:55



Np. niedawno zmienił się smak handlowych
kiszonych ogórków. Może to wynika ze zmiany beczek? Kiedyś były
dębowe, zatapiane w "jeziorze". A teraz są plastykowe i smak ogórków
kiszonych złamany jest smakiem ogórków konserwowych.
2 in 1 ? Myślę, ze nie zadbano o fermntację skoro jest szpat octowy - zbyt
duża powirzchnia otwarta na dostęp powietrza. W kadziach powinna być
popkrywa pływająca na powierzchni, a w beczkach wkładki. Ja stosuję worki
polietylenowe, które zaciskam opaską - zupełny brak dostepu powietrza - gazy
same wypchną.

Ależ otwarta powierzchnia (pojemnika) istnieje dopiero w handu.
Inaczej wyglądają (i smakują) dobrze ukiszone ogórki, które się
"zepsuły", a inaczej te z obecnego handlu. Dlatego podejrzewam zmianę
technologii kiszenia z uwagi na stosowane pojemniki. Przecież w handu
sprzedają z plastykowych pojemników 10 lub 20 litrowych.

PS
Czy mógłbyś zwiększyć swoją reformowalność i przycinać posty? Już nie
mówię o ustawieniu czytnika, by wyróżniał post przedpiscy? I nie mów
mi tu o trudnościach subiektywnych, bo jeśli ja dałam radę, to Ty też
jesteś w stanie nad tym zapanować. Tylko spokojnie i bez emocji
próbować aż do skutku. Wszak poziom Twojej inteligencji jest wyższy od
poziomu myszy. Nie, nie mówię by się podlizać, lecz tak uważam :)

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/





Prawusek

Posted: 22 Lut 2010 11:23:51




Myślę, że kiszą w kadziach rozlewając do sprzedaży. Ja kiszę w workach
polietylenowych i w takichże bańkach HDPV 30 i 55 litrowych i dopiero w nich
mam pełnię smaku ogórków, a i kapusty - zapewniam całkowite odcięcie od
dostępu powietrza i bakterii octowych, które są tlenowcami. Dzięki zmianie
technologii praktycznie nie mam strat - w drewnianej beczce mimo czystości
rosła mi pleśń i musiłem często zmywać, a to powodowało straty. Uciekaliśmy
z beczki do wecków zaraz po zakiszeniu kapusty i to pozwalało miec nawet na
drugi rok smaczną kiszonkę - co się często przydawało.
http://www.opakowania.alitom.pl/op_ban.html

Bańki 5/02 i 5/04 z otworem ~16cm z pokrywką z uszczelką i dodatkową
zakrętką. Posyłałem też dzieciom do Londynu...






XL

Posted: 22 Lut 2010 16:04:44




Np. niedawno zmienił się smak handlowych
kiszonych ogórków. Może to wynika ze zmiany beczek? Kiedyś były
dębowe, zatapiane w "jeziorze". A teraz są plastykowe i smak ogórków
kiszonych złamany jest smakiem ogórków konserwowych.

Teraz są to po prostu ogórki solone - proces kiszenia ze względu na normy
unijne został sprowadzony praktycznie do zera. Podobnie kapusta kiszona -
która już nie jest kiszona, lecz zakwaszana, czyli to po prostu surowa
kapucha, do której sie leje waidrami kwas mlekowy i sypie sól, po czym
pakuje w plastik.



Scarlet

Posted: 23 Lut 2010 09:41:15



Właśnie też się zastanawiałam gdzie tu kwaśny smak w tym przepisie?






Diabełson

Posted: 23 Lut 2010 17:01:53



W wersji dla dzieci pliss. Może być na słodko i na ostro, bo lubią.

Nie rozumiem Twojego problemu - sama piszesz, że lubią.
Z pamięci mojego dzieciństwa i mojego początkowego macierzyństwa
wysnuwa mi się obraz dań dorosłych. Czasami mięso było drobno krojone,
a czasami - mielone. Do dzisiaj uwielbiam ugotowane zmielone mięso
rosołowe z sosem chrzanowym lub musztardowym.

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://zwijaj.pl/

Stop bykom? To kto ci dogodzi kfiatószkó??




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.545
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008