| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / Sztuczna czy naturalna podpuszczka |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Pszemol
|
Posted: 14 Lut 2007 19:12:43 gdzie mogę kupić np ser ze sztucznej podpuszczki- i specjalnie dla
mnie nie będzie on krajany tym samym nożem co pozostałe. Jakie ma znaczenie dla Ciebie to, ze ser ma naturalna/sztuczna podpuszczke? I tym bardziej: co za roznica czy noz uzyty do krojenia sera z ta sztuczna byc przed momentem uzyty do krojenia sera na naturalnej ??? Czy to nie zakrawa na jakis slepy fanatyzm ? |
| Chiron
|
Posted: 14 Lut 2007 20:34:51 gdzie mogę kupić np ser ze sztucznej podpuszczki- i specjalnie dla
mnie nie będzie on krajany tym samym nożem co pozostałe. Jakie ma znaczenie dla Ciebie to, ze ser ma naturalna/sztuczna podpuszczke? I tym bardziej: co za roznica czy noz uzyty do krojenia sera z ta sztuczna byc przed momentem uzyty do krojenia sera na naturalnej ??? Czy to nie zakrawa na jakis slepy fanatyzm ? Po prostu - brzydzi mnie to- autentycznie i po prostu. Przecież wiesz, z czego robią naturalną podpuszczkę- więc mi się wydaje oczywiste, że nie jem tego. Podobnie jak galaretki na żelatynie (czy na agarze są gorsze?). W domu staram się używać swoich naczyń (rodzina nie- wege:-) )- oni szanują moje zapatrywania, ja ich. Naczynia są razem myte- póki co mi to za bardzo nie przeszkadza. Poza tym- mam świadomość, że swoim zachowaniem "wymuszam" zachowanie producentów. Jeśli więcej ludzi będzie zainteresowanych produktami wege- a więc także serami na sztucznej podpuszce- to producenci zaczną je produkować- czyli odejdzie jeden powód, dla którego zabija się zwierzęta. Czy to ślepy fanatyzm? Pozostawiam to Twojemu i innych osądowi... Chiron |
| Pszemol
|
Posted: 14 Lut 2007 21:26:19 Po prostu - brzydzi mnie to- autentycznie i po prostu.
Przecież wiesz, z czego robią naturalną podpuszczkę- więc mi się wydaje oczywiste, że nie jem tego. Ale to jest absurdalnie mala ilosc podpuszczki na tym nozu... Przeciez tego sie daje kilka kropel na beczke mleka. A tu nie chodzi o jedzenie sera tylko o noz, ktorym wczesniej taki ser krojono... Na nozu moze bedzie jedna czasteczka, jak bedziesz mial szczescie :-) Paranoja. Podobnie jak galaretki na żelatynie (czy na agarze są gorsze?). W domu staram się używać swoich naczyń (rodzina nie- wege:-) )-
oni szanują moje zapatrywania, ja ich. Naczynia są razem myte- póki co mi to za bardzo nie przeszkadza. Rodzina musi miec z Toba niezly ubaw... ;-) A jak siadasz na tym samym kibelku co oni, to sie juz nie brzydzisz ? Czy moze ubikacje i lazienke tez masz osobna "nür für vege" ? :-))) Poza tym- mam świadomość, że swoim zachowaniem "wymuszam" zachowanie producentów. Jeśli więcej ludzi będzie zainteresowanych
produktami wege- a więc także serami na sztucznej podpuszce- to producenci zaczną je produkować- czyli odejdzie jeden powód, dla którego zabija się zwierzęta. Ilosc ludzi unikajacych zoltych serow z powodu wegetarianizmu jest calkiem znikoma dla przemyslu serowo-mleczarskiego... Wsrod nich ilosc ludzi unikajacych szczegolnego rodzaju serow produkowanych na naturalnej podpuszcze jest juz totalnie nieistotna. Bedzie takich ludzi pewnie (zgaduje) 3-5 osob w calej Polsce :-) Pewnie kilkusetkrotnie wiecej ludzi nie je sera z powodow nietolerowania laktozy czy innych schorzen... Twoje poczucie ze sam z 3-4 swoimi kolegami w calej Polsce wplywacie swoim zachowaniem w JAKIKOLWIEK SPOSOB na wyniki finansowe jakiejkolwiek mleczarni czy przetworni sera w Polsce to totalna uluda :-) Czy to ślepy fanatyzm? Pozostawiam to Twojemu i innych osądowi...
Jesli nie fanatyzm to jakas obsesja lub problem z natrectwami... A moze nieswiadomosc swojej nieistotnosci w globalnym rozrachunku ? ;-) |
| slawek
|
Posted: 14 Lut 2007 22:03:55 W domu staram się używać swoich naczyń (rodzina nie- wege:-) )- oni szanują moje
zapatrywania, ja ich. Naczynia są razem myte- póki co mi to za bardzo nie przeszkadza. Suchotnicy też tak maja ;P |
| Karol Makowski
|
Posted: 15 Lut 2007 08:50:15 Jakie ma znaczenie dla Ciebie to, ze ser ma naturalna/sztuczna podpuszczke?
Takie samo jak czy jogurty zagęszcza się agarem/guarem czy żelatyną wieprzową. Dla mnie ma. |
| siwa
|
Posted: 15 Lut 2007 10:54:57 Jesli nie fanatyzm to jakas obsesja lub problem z natrectwami.
Lepsze to, niż te same pytania przez piętnascie lat w Usenecie. To dopiero jest natręctwo! |
| puchaty
|
Posted: 15 Lut 2007 12:02:45 To dopiero jest natręctwo!
Albo fetysz. Bądź itoito. puchaty |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lut 2007 14:05:09 Jesli nie fanatyzm to jakas obsesja lub problem z natrectwami.
Lepsze to, niż te same pytania przez piętnascie lat w Usenecie. To dopiero jest natręctwo! Sugerujesz, przez analogię, że nauczyciel w szkole uczący 15 lat historii, co roku zadający te same pytania uczniom na temat Hitlera, Napoleona czy piramid egipskich cierpi na natręctwa ? :-) Poza tym, skąd wzięłaś te 15 lat ? Czy to może Twój wege staż ? p.s. dyskusja o moderowaniu wciaz jest sztucznym pretekstem ze mnie czytasz czy juz na stale wyciagnelas mnie z KF ? |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lut 2007 14:02:37 Jakie ma znaczenie dla Ciebie to, ze ser ma naturalna/sztuczna podpuszczke?
Takie samo jak czy jogurty zagęszcza się agarem/guarem czy żelatyną wieprzową. Dla mnie ma. Nie za bardzo takie samo... I chętnie Ci to wytłumaczę jeśli jesteś ciekaw. |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lut 2007 14:08:53 Lepsze to, niż te same pytania przez piętnascie lat w Usenecie.
To dopiero jest natręctwo! Albo fetysz. Staraj się nie używać słów, których znaczenia nie rozumiesz. |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lut 2007 15:10:40 W kazdym razie z boku przypomina to sytuacje, w ktorej ktos nauczyl sie jednego dowcipu na pamiec i probuje nim zablysnac w coraz
to nowych kregach znajomych. Nuda, az sie chce wyjsc z kina. Jednak Ty ciagle siedzisz i zamiast wyjsc przeszkadzasz ogladac film innym. Moze popros tu ludzi aby znalezli ci cos ciekawszego do roboty skoro sie nudzisz ? Co bys powiedzial na jakis wyjazd daleko stad, gdzies, gdzie nie ma internetu... Moze pojechalbys gdzies w rejony Japonii ratowac te biedne wieloryby, co ? |
| .ana
|
Posted: 15 Lut 2007 20:01:38 Pszemol napisal W kazdym razie z boku przypomina to sytuacje, w ktorej ktos nauczyl sie
jednego dowcipu na pamiec i probuje nim zablysnac w coraz to nowych kregach znajomych. Nuda, az sie chce wyjsc z kina.
Jednak Ty ciagle siedzisz i zamiast wyjsc przeszkadzasz ogladac film innym. Moze popros tu ludzi aby znalezli ci cos ciekawszego do roboty skoro sie nudzisz ? Co bys powiedzial na jakis wyjazd daleko stad, gdzies, gdzie nie ma
internetu... Moze pojechalbys gdzies w rejony Japonii ratowac te biedne wieloryby, co ?
A moze zamiast ogladania filmów rodem z rzeźni książke... np Królowa bandytów Powinnam zaznaczyc, ze jest ona tylko dla doroslych. No... ale nasze dzieciaki i tak są karmione rzeźniczym okrucieństwem więc mogą to przeczytać. .ana PS Czytaliście to??? -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| .ana
|
Posted: 15 Lut 2007 20:17:48 Chiron napisal Czy to nie zakrawa na jakis slepy fanatyzm ? W domu
staram się używać swoich naczyń (rodzina nie- wege:-) )- oni szanują moje zapatrywania, ja ich. I nie traktuja tego jako dziwactwa? Naczynia są razem myte- póki co mi to za bardzo nie
przeszkadza. Póki co? Przewidujesz ze zacznie ci to przeszkadzać? A moze nie lubisz myć garów? Poza tym- mam świadomość, że swoim zachowaniem "wymuszam"
zachowanie producentów. Jeśli więcej ludzi będzie zainteresowanych produktami wege- a więc także serami na sztucznej podpuszce- to producenci zaczną je produkować- czyli odejdzie jeden powód, dla którego zabija się zwierzęta. A nie uwazasz, ze to producenci nowej ery wymuszaja w ten sposob zakup swoich towarow? Czy to ślepy fanatyzm? Pozostawiam to Twojemu i innych osądowi...
Póki co, przemysl to... nim wpadniesz w obsesje. .ana -- Obłęd u jednostki jest czymś rzadkim atoli u grup, stronnictw i ludów regułą. |
| dla@ciebie.org
|
Posted: 15 Lut 2007 20:57:51 a jak rozpoznać żółty ser na sztucznej podpuszczce? |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lut 2007 21:15:22 a jak rozpoznać żółty ser na sztucznej podpuszczce?
Tym, ze ocieka dodatkowo sokiem zoladkowym z zabitych cielat w odroznieniu od sera, ktory jest zrobiony ze sztucznej podpuszczki, ktory ocieka tylko krwia tychze zabitych cielat. Produkcja mleka z ktorego robi sie WSZYSTKIE SERY jest jednoznaczna i nierozlaczna z cierpieniem krow i SMIERCIA cielat. Ogromnej ilosci cielat... To naprawde dziwi ze komus wrazliwemu na cierpienie zwierzat moze przeszkadzac te pare kropli podpuszczki a jednoczesnie byc zupelnie obojetny temu co sie dzieje przy produkcji sera ktorym sie z wege-duma zajada... |
| Chiron
|
Posted: 16 Lut 2007 07:34:11 a jak rozpoznać żółty ser na sztucznej podpuszczce? Witam, jedyny sposób, jaki znalazłem dotą- to kontakt z daną mleczarnią- niestety. Mało tego- do tego samego sera mleczarnie czasem używają różnych podpuszczek. Na ogół te najdroższe sery (jak pisał wcześniej Marcin) są ze "szlachetnej" cielęcej, a wszystkie tanie z syntetycznej pozdrawiam Chiron |
| siwa
|
Posted: 16 Lut 2007 09:08:38 Sugerujesz, przez analogię, że nauczyciel w szkole uczący
15 lat historii, co roku zadający te same pytania uczniom na temat Hitlera, Napoleona czy piramid egipskich cierpi na natręctwa ? :-) Sądzę, że mu za to płacą. Nie sugerujesz chyba...? Poza tym, skąd wzięłaś te 15 lat ? Czy to może Twój wege staż ?
Strzelam. Więcej niż 8 na pewno, bo tyle piszę ja. Mój wege staż jest trochę dłuższy. Ze 20 lat będzie. p.s. dyskusja o moderowaniu wciaz jest sztucznym pretekstem
ze mnie czytasz czy juz na stale wyciagnelas mnie z KF ? Moderowanie wciąż aktualne. Cooler, robimy coś? W zasadzie psw czytam na tyle incydentalnie, że mogę sobie pozwolić na luksus zgłębiania Twoci aberracji. |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lut 2007 23:17:32 a jak rozpoznać żółty ser na sztucznej podpuszczce?
Te w normalnych cenach najpewniej sa na podpuszczce mikrobiologicznej, poniewaz jest ona tansza od cielecej. To jest wylacznie Twoja spekulacja. |
| Pszemol
|
Posted: 16 Lut 2007 14:41:45 Sugerujesz, przez analogię, że nauczyciel w szkole uczący
15 lat historii, co roku zadający te same pytania uczniom na temat Hitlera, Napoleona czy piramid egipskich cierpi na natręctwa ? :-) Sądzę, że mu za to płacą. Nie sugerujesz chyba...? A jakie to ma znaczenie czy ktoś dostaje za to pieniądze ? Poza tym, skąd wzięłaś te 15 lat ? Czy to może Twój wege staż ?
Strzelam. Więcej niż 8 na pewno, bo tyle piszę ja. Nieuczciwie wyolbrzymiasz/upiększasz swoje tezy... A dobrze wiesz, że grupa ta istnieje dopiero od końca 1997 roku. luksus zgłębiania Twoci aberracji.
Palce Ci się już plątają z tego dowcipu na siłę. |
| Pszemol
|
Posted: 16 Lut 2007 16:40:23 a jak rozpoznać żółty ser na sztucznej podpuszczce?
jedyny sposób, jaki znalazłem dotą- to kontakt z daną mleczarnią- niestety. Mało tego- do tego samego sera mleczarnie czasem używają różnych podpuszczek. Skoro roznica w podpuszcce jest niewykrywalna organoleptycznie czyli nie ma roznicy w smaku, kolorze, zapachu takiego sera, to czemu wciaz robi to dla Ciebie roznice? Dlaczego brzydzisz sie sama swiadomoscia uzycia naturalnej? I jeszcze jedno - nie ustosunkowales sie do problemu mleka jako takiego do produkcji ktorego zabijanych jest wiele zwierzat. To cie nie obrzydza ? |
| Chiron
|
Posted: 16 Lut 2007 21:55:36 Skoro roznica w podpuszcce jest niewykrywalna organoleptycznie
czyli nie ma roznicy w smaku, kolorze, zapachu takiego sera, to czemu wciaz robi to dla Ciebie roznice? Nie o smak tu idzie. Wiele potraw rybnych, które jadłem jeszcze lat temu kilka- zapewne by mi i dziś wybornie smakowały. Nie jem- to kwestia świadomego wyboru. Nie zwracałem do tej pory uwagi na serki w kubkach- bo mi do głowy nie przychodziło, że ktoś tam musi pakować żelatynę. No- ale jak musi- to ja sobie poradzę bez takich serków. Podobnie jak radzę sobie od lat bez ciastek i kremów z cukiernii. Dlaczego brzydzisz sie sama swiadomoscia uzycia naturalnej?
"Dlaczego się brzydzisz?" A dlaczego wolisz coś niż coś innego? A dlaczego coś lubisz- a czegoś innego się brzydzisz? Nie sądzę, abyśmy potrafili odpowiadać na takie pytania, ani - tym bardziej - aby odpowiedź na nie była nam do czegoś potrzebna. Pytanie powinno brzmieć, czy mi to odpowiada- taka sytuacja? Tak - odpowiada mi. I jeszcze jedno - nie ustosunkowales sie do problemu mleka
jako takiego do produkcji ktorego zabijanych jest wiele zwierzat. To cie nie obrzydza ? No nie- znowu...:-). Pszemolu- to Twój pogląd- POGLĄD- do którego ja Ci daję prawo. Ok- uważasz, że ludzie pragnący napić się mleka przyczyniają się do śmierci krów. No to tak uważaj. Skoro tak często do tego wracasz - to wydaje mi się, że jednak nie jesteś swoich stwierdzeń pewien. Jeśli chodzi o mnie- lubię mleko, nie widzę natomiast przełożenia mojego apetytu na mleko na śmierć krów. Jeśli będe o tym przekonany- zapewne przestanę pić mleko (albo wyprowadzę się na wieś i będę hodował kozy aż do ich naturalnej śmierci- to moje ciche marzenie). Czy Twoim zdaniem wtedy też będę odpowiedzialny za ich śmierć- jak w końcu opuszczą ten świat? Chiron |
| Pszemol
|
Posted: 16 Lut 2007 22:41:52 Nie jem- to kwestia świadomego wyboru.
Czy przez "swiadomy wybor" mozna rozumiec poslugiwanie sie ROZUMEM jako przeciwienstwo poslugiwania sie uczuciami/emocjami zamiast rozumu? Dlaczego brzydzisz sie sama swiadomoscia uzycia naturalnej?
"Dlaczego się brzydzisz?" A dlaczego wolisz coś niż coś innego? A dlaczego coś lubisz- a czegoś innego się brzydzisz? Nie sądzę, abyśmy potrafili odpowiadać na takie pytania, Jak w takim razie nalezy rozumiec Twoja wzmianke o SWIADOMYM WYBORZE? ani - tym bardziej - aby odpowiedź na nie była
nam do czegoś potrzebna. Odpowiedz jest mi potrzebna do lepszego zrozumienia Twojej postawy wegetarianskiej. Mozna sie np. brzydzic tego, ze mleko pochodzi od smierdzacej krowy i jest wydzielina jej gruczolow, ale ciezko to nazwac jakims swiadomym wyborem. Mozna dla odmiany swiadomie unikac jakiegos produktu jak zelatyna czy mieso wiedzac, ze jest produkowany kosztem cierpienia zwierzat - ale wtedy nie nazywalbym tego "nie jem bo to mnie obrzydza i musze umyc noz ktorym krojono ser z podpuszczka". To po prostu jedno z drugim sie nie klei :-) No i na dodatek biorac pod uwage ze przy produkcji mleka cierpi wiele zwierzat i musi umrzec dokladnie tak lub nawet bardziej jak przy produkcji miesa to nie rozumiem ludzi ktorzy wyrzekaja sie serow z podpuszczka. I jeszcze jedno - nie ustosunkowales sie do problemu mleka
jako takiego do produkcji ktorego zabijanych jest wiele zwierzat. To cie nie obrzydza ? No nie- znowu...:-). Pszemolu- to Twój pogląd- POGLĄD- do którego ja Ci daję prawo. Przepraszam - co Ty nazywasz pogladem ? Bo to ze w komercyjnej produkcji mleka rutynowo zadaje sie smierc i ogromne ilosci cpierpienia wynikajacego z samej natury pozyskiwania mleka to nie poglad tylko FAKT. Ok- uważasz, że ludzie pragnący napić się mleka przyczyniają się
do śmierci krów. No to tak uważaj. Skoro tak często do tego wracasz - to wydaje mi się, że jednak nie jesteś swoich stwierdzeń pewien. To nie poglad, to jest bezdyskusyjny fakt. Jeśli chodzi o mnie- lubię mleko, nie widzę natomiast
przełożenia mojego apetytu na mleko na śmierć krów. No to musisz miec slaby "wzrok". Jeśli będe o tym przekonany- zapewne przestanę pić mleko
Dlaczego nie jestes o tym przekonany? Interesowales sie kiedys kulisami komercyjnej produkcji mleka? Pewnie nie, bo nie nazywalbys oczywistych faktow moimi "pogladami". Jesli mi nie wierzysz bo nie masz do mnie osobistego zaufania to pogadaj z weganami i zapytaj sie ich dlaczego nie pija mleka. Moze otworza ci sie oczy na FAKTY ktore dzis nazywasz pogladami. |
| siwa
|
Posted: 17 Lut 2007 00:41:32 A jakie to ma znaczenie czy ktoś dostaje za to pieniądze ?
Jakieś tam ma. Czy coś się robi zawodowo za pieniądze, z przymusu w wyniku nerwicy natręctw czy z nudy. Strzelam. Więcej niż 8 na pewno, bo tyle piszę ja.
Nieuczciwie wyolbrzymiasz/upiększasz swoje tezy... A dobrze wiesz, że grupa ta istnieje dopiero od końca 1997 roku. Nie wiem, nie pamiętam dat. Wiem gdzie sprawdzić, ale mi się nie chciało. Myślałam, ze dłużej istniała beze mnie. luksus zgłębiania Twoci aberracji.
Palce Ci się już plątają z tego dowcipu na siłę. Kurcze, nie śmieszą Cię moje dowcipy? Może to i dobrze, bo tu akurat nie było nic dowcipnego. Nawet ja nie śmiem się śmiac z Twoich aberracji. |
| Pszemol
|
Posted: 17 Lut 2007 01:47:59 A jakie to ma znaczenie czy ktoś dostaje za to pieniądze ?
Jakieś tam ma. Czy coś się robi zawodowo za pieniądze, z przymusu w wyniku nerwicy natręctw czy z nudy. [..] Kurcze, nie śmieszą Cię moje dowcipy?
Może to i dobrze, bo tu akurat nie było nic dowcipnego. Nawet ja nie śmiem się śmiac z Twoich aberracji. Czy planujesz wrócić z tą dygresją kiedyś w kierunku wegetarianizmu, tematu tej grupy? Masz coś do powiedzenia w temacie mleka/serów/podpuszczki? Bo jeśli nie, to może zagubiłaś się tu w tym wątku i ktoś powinien pomóc Ci się odnaleźć? |
| .ana
|
Posted: 17 Lut 2007 11:13:31 Siwa napisala Jesli nie fanatyzm to jakas obsesja lub problem z natrectwami. Lepsze to, Siwa!, Ty naprawde tak uwazasz...,???? niż te same pytania przez piętnascie lat w Usenecie.
...czy tylko chciałaś "dokopać" Pszemolowi??? To dopiero jest natręctwo!
Cooo!!!! -- s i w a ziew. Ziew jest podobno oznaką niedotlenienia... ..czegoś tam;) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| siwa
|
Posted: 17 Lut 2007 11:24:58 Jakieś tam ma. Czy coś się robi zawodowo za pieniądze,
z przymusu w wyniku nerwicy natręctw czy z nudy. To jest _explicite_ na temat grupy. Czy planujesz wrócić z tą dygresją kiedyś w kierunku
wegetarianizmu, tematu tej grupy? Masz coś do powiedzenia w temacie mleka/serów/podpuszczki? Już mówiłam -- wygóglaj sobie. Bo jeśli nie, to może zagubiłaś się tu w tym wątku
i ktoś powinien pomóc Ci się odnaleźć? Poproszę. Zechcesz? |
| siwa
|
Posted: 17 Lut 2007 11:32:20 Troszkę poszatkowałaś. Jesli nie fanatyzm to jakas obsesja lub problem z natrectwami.
Lepsze to, Siwa!, Ty naprawde tak uwazasz...,???? niż te same pytania przez piętnascie lat w Usenecie.
Uważam, że "problem" z podpuszczką (niezależnie z czego wynika) jest lepszy niż trolowanie Pszemola tutaj. ...czy tylko chciałaś "dokopać" Pszemolowi???
Żal mi jego ofiar, na których uwisa od 10 lat, jak pijawka. To dopiero jest natręctwo!
Cooo!!!! Doprecyzuj to pytanie z wykrzyknikiem. Uważasz, że to, że normalny, dorosły, wykształcony człowiek, mający rodzinę i dobrą pracę, przez 10 lat siedzi na grupie, która go nie dotyczy osobiście w żaden sposób i "dowala" nowym i starym jej uzytkownikom, zadając te same pytania, uważasz, że to nie jest jakaś forma natręctwa, uzależnienia, czy choroby psychicznej? |
| Pszemol
|
Posted: 17 Lut 2007 16:18:32 s i w a
ziew. Ziew jest podobno oznaką niedotlenienia... ..czegoś tam;) Zastanawiam się właśnie co tu ciągnie Siwą czy Coolera skoro otwarcie i jasno się przyznają, że się nudzą... Może powinni zmienić rozrywki? Czyżby tak bardzo nie mogli się ode mnie oderwać? :-))) |
| Pszemol
|
Posted: 17 Lut 2007 16:17:26 Uważasz, że to, że normalny, dorosły, wykształcony człowiek, mający
rodzinę i dobrą pracę, przez 10 lat siedzi na grupie, która go nie dotyczy osobiście w żaden sposób i "dowala" nowym i starym jej uzytkownikom, zadając te same pytania, uważasz, że to nie jest jakaś forma natręctwa, uzależnienia, czy choroby psychicznej? Czy tu jest grupa "pl.wmawianie.natrectw.pszemolowi" czy pl.soc.wegetarianizm ? |
| Pszemol
|
Posted: 17 Lut 2007 16:16:02 Jakieś tam ma. Czy coś się robi zawodowo za pieniądze,
z przymusu w wyniku nerwicy natręctw czy z nudy. To jest _explicite_ na temat grupy. Nie jest. Czy planujesz wrócić z tą dygresją kiedyś w kierunku
wegetarianizmu, tematu tej grupy? Masz coś do powiedzenia w temacie mleka/serów/podpuszczki? Już mówiłam -- wygóglaj sobie. Rozumiem, że już nic nowego z siebie nie wygenerujesz na temat wegetarianizmu. Zastanawiam się zatem co tu robisz? Bo jeśli nie, to może zagubiłaś się tu w tym wątku
i ktoś powinien pomóc Ci się odnaleźć? Poproszę. Zechcesz? Według mnie jesteś przypadkiem beznadziejnym... Musisz sobie poszukać innego, bardziej cierpliwego nauczyciela. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.596 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |