kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Dieta bogata w owoce i warzywa niszczy nieodwracalnie zeby
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Pszemol

Posted: 2 Mar 2007 21:14:59



Zerknijcie na wyniki badań dentystycznych wegetarian:
http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=71&id=1093 Cytuję:
"Zarówno moje badania, jak i badania zachodnie wykazały
częstsze występowanie erozji [zębów] u wegetarian. Zależność
ta jest istotna statystycznie. Dane z ankiet wskazują na to,
że wegetarianie jedzą o wiele więcej surowych owoców i warzyw
oraz piją dużo soków i herbat owocowych. Prawdopodobnie to
właśnie wpływa na powstawanie erozji - tłumaczy Katarzyna Herman."

A więc tak Krzysiu - te KWAŚNE owoce szkodzą naszym zębom!
To właśnie jest dowodem na to, że człowiek NIE JEST OWOCOŻERCĄ
i że Grodecka w swojej książce plotła skończone banialuki!
Na dodatek, nie jest istotna ILOŚĆ zjadanych owoców lecz
częstość jedzenia owoców w ciągu dnia - im częściej jesz
te owoce tym gorsze będziesz miał zęby od kwasu w owocach!





siwa

Posted: 3 Mar 2007 16:13:08




Grodecka w swojej książce plotła skończone banialuki!

O ile dobrze pamiętam, co do tego większość się z Tobą zgodziła już
ładnych kilka lat temu. Dawno, bo w obśmianiu Grodeckiej uczestniczył
śp. Gandalf. W ogóle takie nawiedzone książki to śmieszne są. Jedni są
owocożerni, a inni są prorokami z ksiegi Eklezjasty. Świat roi się od
świrów, a Ty Pszemol, w koło macieju, wyważasz te same otwarte drzwi.




Pszemol

Posted: 3 Mar 2007 18:28:05



To symptomatyczne jest, bo np. Krystyna wciaz i wciaz wypomina mi Grodecka, nie przyjmujac w ogole do wiadomosci mojego
tlumaczenia, ze nie mialem nawet pobieznego kontaktu wzrokowego z okladkami jej ksiazek, a co dopiero z ich zawartoscia.
Krytykanci ida po prostu na latwizne.

A Ty wrzucasz ich wszystkich razem do jednego wora...





Pszemol

Posted: 3 Mar 2007 18:27:34




Grodecka w swojej książce plotła skończone banialuki!

O ile dobrze pamiętam, co do tego większość się z Tobą zgodziła już
ładnych kilka lat temu. Dawno, bo w obśmianiu Grodeckiej uczestniczył
śp. Gandalf. W ogóle takie nawiedzone książki to śmieszne są. Jedni są
owocożerni, a inni są prorokami z ksiegi Eklezjasty. Świat roi się od
świrów, a Ty Pszemol, w koło macieju, wyważasz te same otwarte drzwi.

Nie rozumiem jaki masz problem...
Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?
Dlaczego mnie atakujesz personalnie?





siwa

Posted: 4 Mar 2007 13:48:53




O ile dobrze pamiętam, co do tego większość się z Tobą zgodziła już
ładnych kilka lat temu. Dawno, bo w obśmianiu Grodeckiej uczestniczył
śp. Gandalf. W ogóle takie nawiedzone książki to śmieszne są. Jedni są
owocożerni, a inni są prorokami z ksiegi Eklezjasty. Świat roi się od
świrów, a Ty Pszemol, w koło macieju, wyważasz te same otwarte drzwi.
Nie rozumiem jaki masz problem...

Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?

Tak. W sumie mógłbyś w końcu opanować trudną sztukę obsługi
przeszukiwania archiwum gógli.

Dlaczego mnie atakujesz personalnie?

Pokaż paluszkiem w którym miejscu, może Cię nawet przeproszę, kto
wie... Mam nadzieję, że zrozumiałeś (to nie była specjalnie
zaawansowana konstrukcja gramatyczna), że owe świry to wyznawcy
orangutanów i Eklezjasty? Nie wierzę, że mogłeś nie zrozumieć.




Pszemol

Posted: 4 Mar 2007 14:24:07




O ile dobrze pamiętam, co do tego większość się z Tobą zgodziła już
ładnych kilka lat temu. Dawno, bo w obśmianiu Grodeckiej uczestniczył
śp. Gandalf. W ogóle takie nawiedzone książki to śmieszne są. Jedni są
owocożerni, a inni są prorokami z ksiegi Eklezjasty. Świat roi się od
świrów, a Ty Pszemol, w koło macieju, wyważasz te same otwarte drzwi.
Nie rozumiem jaki masz problem...
Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?

Tak.

W czym Ci przeszkadzam? W niepisaniu na grupę?
I przeze mnie musiałaś, biedaczynko, coś napisać?

W takim razie przepraszam, że przeszkodziłem w milczeniu...

W sumie mógłbyś w końcu opanować trudną sztukę obsługi
przeszukiwania archiwum gógli.

Ale skąd wniosek, że nie mam jej opanowanej?
Wyciągasz, jak zwykle, bardzo błędne wnioski.

Dlaczego mnie atakujesz personalnie?

Pokaż paluszkiem w którym miejscu, może Cię nawet przeproszę, kto
wie... Mam nadzieję, że zrozumiałeś (to nie była specjalnie
zaawansowana konstrukcja gramatyczna), że owe świry to wyznawcy
orangutanów i Eklezjasty? Nie wierzę, że mogłeś nie zrozumieć.

Napisałaś że wyważam otwarte drzwi... co to ma wspólnego
z omawianym tu tematem wpływu owoców na ludzkie zęby?
Przecież to była uwaga nie na temat i pod moim adresem...





siwa

Posted: 4 Mar 2007 15:19:14




Napisałaś że wyważam otwarte drzwi.

No jeśli to jest atak, to ja Cioę STRASZNIE przepraszam. To musi być
wpływ tej żywnosci modyfikowanej... Słyszałam, że uszkadza.




Pszemol

Posted: 4 Mar 2007 16:01:17



Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?

Tak.

W czym Ci przeszkadzam?

W sumie móglbys w koncu opanowac trudna sztuke obslugi
przeszukiwania archiwum gógli.

Ale skad wniosek, ze nie mam jej opanowanej?




Pszemol

Posted: 5 Mar 2007 15:26:46



Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?

Tak.

W czym Ci przeszkadzam?
W sumie móglbys w koncu opanowac trudna sztuke obslugi
przeszukiwania archiwum gógli.

Ale skad wniosek, ze nie mam jej opanowanej?

Widze, ze dobrnelismy do konca Twoich mozliwosci oratorskich, Siwa ?
A moze pytania byly zbyt niewygodne bo zbyt "podchwytliwe"?
W kazdym razie brak odpowiedzi na te pytania jest bardzo wymowny...





siwa

Posted: 5 Mar 2007 21:53:28




Ale skad wniosek, ze nie mam jej opanowanej?

Bo na wszystkie pytania, ktore zadajesz, wielokrotnie padały juz
odpowiedzi. Niestety są tematy w których juz nic nowego nie wydusisz z
rozmowców, zwłaszcza, że bywały czasy, że niebyle jakie łby i dusze tu
były.

Widze, ze dobrnelismy do konca Twoich mozliwosci oratorskich, Siwa ?

A moze pytania byly zbyt niewygodne bo zbyt "podchwytliwe"?
W kazdym razie brak odpowiedzi na te pytania jest bardzo wymowny...

Tęskniłeś? Strasznie się cieszę.
Musisz mi wybaczyć, czasami potrzymam Cię w napięciu, może nawet
dłużej niż 23,5 godziny, ponieważ nie tylko Ty za mną tęsknisz.
Musisz zrozumieć, że są osoby ważniejsze. Mam nadzieję, że się
nie rozczarowałeś.




Pszemol

Posted: 5 Mar 2007 22:55:31




Ale skad wniosek, ze nie mam jej opanowanej?

Bo na wszystkie pytania, ktore zadajesz, wielokrotnie padały juz
odpowiedzi. Niestety są tematy w których juz nic nowego nie wydusisz z
rozmowców, zwłaszcza, że bywały czasy, że niebyle jakie łby i dusze tu
były.

Ale to nie swiadczy bynajmniej o tym, ze nie mam opanowanej
googlologii... Czemu wyciagasz tak bledne wnioski?

Nie wpadlo Ci do glowy ze CELOWO powtarzam tematy aby
stworzyc NOWE dyskusje na ten sam temat?

Odwiedzaja grupe nowe osoby i nie zagladaja do archiwum...

Taki watek jest okazja do wymiany pogladow z nowymi ludzmi.

Jesli Ciebie to nie interesuje to przeciez nie musisz czytac.

Widze, ze dobrnelismy do konca Twoich mozliwosci oratorskich, Siwa ?
A moze pytania byly zbyt niewygodne bo zbyt "podchwytliwe"?
W kazdym razie brak odpowiedzi na te pytania jest bardzo wymowny...

Tęskniłeś? Strasznie się cieszę.

Bynajmniej - podejrzewalem raczej o unik od odpowiedzi.

Musisz mi wybaczyć, czasami potrzymam Cię w napięciu, może nawet
dłużej niż 23,5 godziny, ponieważ nie tylko Ty za mną tęsknisz.
Musisz zrozumieć, że są osoby ważniejsze. Mam nadzieję, że się
nie rozczarowałeś.

Rozczarowalas mnie unikiem odpowiedzi na jedno z moich pytan:
Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?

Tak.

W czym Ci przeszkadzam?

A wiec w czym Ci tu przeszkadzam?





siwa

Posted: 6 Mar 2007 18:38:28




Nie wpadlo Ci do glowy ze CELOWO powtarzam tematy aby
stworzyc NOWE dyskusje na ten sam temat?

Nie. W życiu. Musiabyś się śmiertelnie nudzić...

Tęskniłeś? Strasznie się cieszę.
Bynajmniej - podejrzewalem raczej o unik od odpowiedzi.


A jest jakiś przymus odpowiadania na Twoje pytania?

Rozczarowalas mnie unikiem odpowiedzi na jedno z moich pytan:
Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?
Tak.
W czym Ci przeszkadzam?
A wiec w czym Ci tu przeszkadzam?


Trolem jesteś. Wolałabym, żebyś był motylem.

Następna tura Twoja i ja pas.




Pszemol

Posted: 6 Mar 2007 20:03:29




Nie wpadlo Ci do glowy ze CELOWO powtarzam tematy aby
stworzyc NOWE dyskusje na ten sam temat?

Nie. W życiu. Musiabyś się śmiertelnie nudzić...

No to kiepska masz wyobraznie :-)
Ale juz mam nadzieje nie bedziesz sie wiecej "dziwic"
moim brakom umiejetnosci guglowania...

Tęskniłeś? Strasznie się cieszę.
Bynajmniej - podejrzewalem raczej o unik od odpowiedzi.

A jest jakiś przymus odpowiadania na Twoje pytania?

Alez wiesz dobrze ze nie ma przymusu...

Rozczarowalas mnie unikiem odpowiedzi na jedno z moich pytan:
Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?
Tak.
W czym Ci przeszkadzam?
A wiec w czym Ci tu przeszkadzam?

Trolem jesteś. Wolałabym, żebyś był motylem.

To nie jest odpowiedz na moje pytanie...
Nie pisz mi kim jestem tylko W CZYM Ci tu przeszkadzam.

Nie rozumiesz pytania, czy co?

Następna tura Twoja i ja pas.

Jak tylko odpowiesz mi na pytanie, bez unikow, wprost
to watek przestanie mnie interesowac... Na razie nie
jestem w stanie wydusic z Ciebie odpowiedzi na proste
pytanie: W CZYM CI TU PRZESZKADZAM?





Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 13:10:23



Rozczarowalas mnie unikiem odpowiedzi na jedno z moich pytan:
Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?
Tak.
W czym Ci przeszkadzam?
A wiec w czym Ci tu przeszkadzam?

Trolem jesteś. Wolałabym, żebyś był motylem.

To nie jest odpowiedz na moje pytanie...
Nie pisz mi kim jestem tylko W CZYM Ci tu przeszkadzam.

Nie rozumiesz pytania, czy co?

Następna tura Twoja i ja pas.

Jak tylko odpowiesz mi na pytanie, bez unikow, wprost
to watek przestanie mnie interesowac... Na razie nie
jestem w stanie wydusic z Ciebie odpowiedzi na proste
pytanie: W CZYM CI TU PRZESZKADZAM?

A jednak...
Widzę że nie jesteś w stanie odpowiedzieć... ok.





.ana

Posted: 8 Mar 2007 13:59:29



Siwa napisala


..... a Ty Pszemol, w koło macieju, wyważasz te same otwarte drzwi.


Co masz na mysli piszac o wyważaniu otwartych drzwi?
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.





Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 17:21:24



Siwa napisala


..... a Ty Pszemol, w koło macieju, wyważasz te same otwarte drzwi.


Co masz na mysli piszac o wyważaniu otwartych drzwi?

Ona sama nie wie co ja wlasciwie gryzie i w czym jej przeszkadzam.
Nic tu przeciez nie robi, odzywa sie tylko gdy mnie widzisz na
grupie - moze sie nieszczesliwie zakochala i ta frustracja z tesknoty? :-)

Pytam sie obok w czym jej przeszkadzam - nie podala odpowiedzi...
Czyli czepia sie zwyczajnie bez powodu, ot tak, dla zasady.





siwa

Posted: 8 Mar 2007 18:31:37




Pytam sie obok w czym jej przeszkadzam - nie podala odpowiedzi.

Nie w czym, tylko czym.
Jesteś trolem.




Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 18:47:14




Pytam sie obok w czym jej przeszkadzam - nie podala odpowiedzi.

Nie w czym, tylko czym.
Jesteś trolem.

Ale pytanie było W CZYM ci tu przeszkadzam!

Ty tu nic nie robisz, w niczym Ci tu nie można przeszkadzać.
Ciebie tu nie ma, chyba że ja coś napiszę...
Więc jeśli chcesz mieć spokój to wrzuć mnie do kf i już
przestań się użalać jak dziecko nad jakimiś swoimi własnymi
problemami z googlami czy też wyważaniem otwartych drzwi
bo robisz z siebie pośmiewisko.

A Twoja opinia na temat tego kim jesteś mnie nie interesuje.
Przyglądnij się na swoje wypowiedzi na tej grupie i ile
mają one wspólnego z wegetarianizmem a być może przyjdzie
ci to do głowy że sama tu na grupie trollujesz, nie ja...





siwa

Posted: 8 Mar 2007 19:14:55




Ale pytanie było W CZYM ci tu przeszkadzam!

Pytanie miało wadliwą konstrukcję, podobnie jak czasowniki, którymi
się posługujesz.




Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 19:40:42




Ale pytanie było W CZYM ci tu przeszkadzam!

Pytanie miało wadliwą konstrukcję, podobnie jak czasowniki, którymi
się posługujesz.

Nie plec bzdur... nie potrafisz przyznac sie do bledu, czy co?
Przypomnij sobie moje pytanie:

Czy ja Ci w czymś tu przeszkadzam?

Tak.

W czym Ci przeszkadzam?

Jak sama widzisz wyzej, przyznalas ze W CZYMS CI TU PRZESZKADZAM.
Pytam wiec w czym ci przeszkadzam a Ty sie wykrecasz sianem...

Nie potrafisz wziac odpowiedzialnosci za wlasne slowa
i musisz szukac bledow jezykowych jako lamerskich wymowek?

Czemu nie przyznasz otwarcie, ze od dawna juz nic tu na grupie
nie robisz i wpadasz tu tylko sprawdzic czy Pszemol cos napisal :-)))





.ana

Posted: 8 Mar 2007 19:51:05



Pszemol napisal



Co masz na mysli piszac o wyważaniu otwartych drzwi?

Ona sama nie wie co ja wlasciwie gryzie

To dobrze, ze coś gryzie;)


i w czym jej przeszkadzam.
Nic tu przeciez nie robi, odzywa sie tylko gdy mnie widzisz na
grupie -

?????????????


moze sie nieszczesliwie zakochala i ta frustracja z tesknoty? :-)

;)


Pytam sie obok w czym jej przeszkadzam - nie podala odpowiedzi...
Czyli czepia sie zwyczajnie bez powodu, ot tak, dla zasady.


Ale jest tu i to sie liczy.
A co do tych otwartych drzwi....
to wydaje mi sie, ze one są tylko uchylone, a otwierają sie w zaleznosci od
tego kto przed nimi stanie;)
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.





Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 20:14:08



Ona sama nie wie co ja wlasciwie gryzie

To dobrze, ze coś gryzie;)

No ale jej pogryziony nastroj sie potem na grupie udziela.

i w czym jej przeszkadzam.
Nic tu przeciez nie robi, odzywa sie tylko gdy mnie widzisz na
grupie -

?????????????

Ech, no, szybko pisalem i sie literowka zrobila...
Chodzilo o to, ze odzywa sie gdy mnie tu widzi.
Zerknij do archiwum - najlepszy sposob aby Siwa
zza swiatow wywolac jak jakiegos ducha to zebym
tu utworzyl jakis watek albo zarzucil jakiemus
wegetarianowi niekonsekwencje...
Siwa przylatuje wtedy szybko jak na miotle na
ratunek i probuje mnie zaczarowac swoimi tekstami.
Jakos ukasi personalnie, gdzies zagadnie aby
uwage odwrocic od sedna sprawy, pytanie przekreci
i odpowie w jakis bezsensowny sposob... itp.

A tak generalnie sama z siebie tu watka zadnego
nie zalozy tylko woli trollowac w moich :-)
Moze takie ma hobby, czy co?

Ale jest tu i to sie liczy.

No jej obecnosc naprawde cenna jest - gdyby nie to
to grupa chyba zaplakalaby sie na smierc z tesknoty.

A co do tych otwartych drzwi....
to wydaje mi sie, ze one są tylko uchylone,
a otwierają sie w zaleznosci od
tego kto przed nimi stanie;)

Gdyby drzwi byly rzeczywiscie otwarte to Siwa nie
musialaby tu co pare dni wpadac na kontrole czy
ktos ich nie otworzyl... :-)





.ana

Posted: 8 Mar 2007 20:50:04



Pszemol napisal

Ona sama nie wie co ja wlasciwie gryzie

To dobrze, ze coś gryzie;)

No ale jej pogryziony nastroj sie potem na grupie udziela.

Dzis 8 marca
prześlij całuska i bedzie oki;)


i w czym jej przeszkadzam.
Nic tu przeciez nie robi, odzywa sie tylko gdy mnie widzisz na
grupie -

?????????????

Ech, no, szybko pisalem i sie literowka zrobila...
Chodzilo o to, ze odzywa sie gdy mnie tu widzi.
Zerknij do archiwum - najlepszy sposob aby Siwa
zza swiatow wywolac jak jakiegos ducha to zebym
tu utworzyl jakis watek albo zarzucil jakiemus
wegetarianowi niekonsekwencje...
Siwa przylatuje wtedy szybko jak na miotle na
ratunek i probuje mnie zaczarowac swoimi tekstami.
Jakos ukasi personalnie, gdzies zagadnie aby
uwage odwrocic od sedna sprawy, pytanie przekreci
i odpowie w jakis bezsensowny sposob... itp.

Masz "Anioła Stróża";)


A tak generalnie sama z siebie tu watka zadnego
nie zalozy tylko woli trollowac w moich :-)
Moze takie ma hobby, czy co?

Taka rola...

do odegrania:)


Ale jest tu i to sie liczy.

No jej obecnosc naprawde cenna jest - gdyby nie to
to grupa chyba zaplakalaby sie na smierc z tesknoty.


Moze czesc grupy;)


A co do tych otwartych drzwi....
to wydaje mi sie, ze one są tylko uchylone,
a otwierają sie w zaleznosci od
tego kto przed nimi stanie;)

Gdyby drzwi byly rzeczywiscie otwarte to Siwa nie
musialaby tu co pare dni wpadac na kontrole czy
ktos ich nie otworzyl... :-)


I nie odganiałaby "złego wilka"od niewinnych owieczek?:))))
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.





siwa

Posted: 8 Mar 2007 21:05:03




Ale jest tu i to sie liczy.
No jej obecnosc naprawde cenna jest - gdyby nie to

to grupa chyba zaplakalaby sie na smierc z tesknoty.

Naprawdę, Pszemol. Nie doceniałam siły Twojego uczuca.
Ale żeby dana też? Fiu Fiu.




Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 21:16:44



Gdyby drzwi byly rzeczywiscie otwarte to Siwa nie
musialaby tu co pare dni wpadac na kontrole czy
ktos ich nie otworzyl... :-)

I nie odganiałaby "złego wilka"od niewinnych owieczek?:))))

:-)

Jak Siwa bedzie niegrzeczna to ja zjem, jak zjadlem babcie Czerwonego Kapturka.
A uczynnych mysliwych to na grupie wegetarianskiej nie ma, wiec sie dubeltowki
nie boje :-)





Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 21:13:39




Ale jest tu i to sie liczy.
No jej obecnosc naprawde cenna jest - gdyby nie to
to grupa chyba zaplakalaby sie na smierc z tesknoty.

Naprawdę, Pszemol. Nie doceniałam siły Twojego uczuca.
Ale żeby dana też? Fiu Fiu.

Czy to znaczy, ze odpowiedzi na pytanie w czym
Ci tu przeszadzam juz nie przeczytamy ?





siwa

Posted: 8 Mar 2007 21:58:23




Czy to znaczy, ze odpowiedzi na pytanie w czym
Ci tu przeszadzam juz nie przeczytamy ?

A mieliście przeczytać?




Pszemol

Posted: 8 Mar 2007 22:51:47




Czy to znaczy, ze odpowiedzi na pytanie w czym
Ci tu przeszadzam juz nie przeczytamy ?

A mieliście przeczytać?

Ale sie wydurniasz, Slonko ty moje zlociste...





Krystian Jurczak

Posted: 9 Mar 2007 07:35:47



Zerknijcie na wyniki badań dentystycznych wegetarian:
http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=71&id=1093 Cytuję:
"Zarówno moje badania, jak i badania zachodnie wykazały
częstsze występowanie erozji [zębów] u wegetarian. Zależność
ta jest istotna statystycznie. Dane z ankiet wskazują na to,
że wegetarianie jedzą o wiele więcej surowych owoców i warzyw
oraz piją dużo soków i herbat owocowych. Prawdopodobnie to
właśnie wpływa na powstawanie erozji - tłumaczy Katarzyna Herman."

A więc tak Krzysiu - te KWAŚNE owoce szkodzą naszym zębom!
To właśnie jest dowodem na to, że człowiek NIE JEST OWOCOŻERCĄ
i że Grodecka w swojej książce plotła skończone banialuki!
Na dodatek, nie jest istotna ILOŚĆ zjadanych owoców lecz
częstość jedzenia owoców w ciągu dnia - im częściej jesz
te owoce tym gorsze będziesz miał zęby od kwasu w owocach!


cytat nr 1: "Prawdopodobnie to właśnie wpływa na powstawanie erozji"
cytat nr 2: "te KWAŚNE owoce szkodzą naszym zębom! To właśnie jest
dowodem na to, że człowiek NIE JEST OWOCOŻERCĄ"

Prawdopodobieństwo "czegoś" przekształca się w dowód "czegoś". Nie ma w
tym nawet cienia Logiki.
Miłego szukania teori spiskowych wszechświata!
Krystian




Jurek dAq

Posted: 9 Mar 2007 07:44:26




Prawdopodobieństwo "czegoś" przekształca się w dowód "czegoś". Nie ma w
tym nawet cienia Logiki.
Miłego szukania teori spiskowych wszechświata!
Krystian

ale czego dotyczy ta "teoria spiskowa wszechswiata"? twierdzisz ze ludzie to
typowi owocozercy czy wrecz przeciwnie?

Jurek







. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.596
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008