kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Konkurs kulinarny na foto-przepis wegetariański
Autor Wiadomość
tomek wilicki

Posted: 15 Kwi 2007 20:21:23



Serwis www.vegie.pl z przyjemnością zaprasza do udziału w konkursie
kulinarnym. Masz w domu cyfrówkę, umiesz gotować, jesteś fotogeniczny/a? To
coś dla Ciebie.

Konkurs na foto-przepis wegetariański. Można fotografować siebie w czasie
gotowania, sam posiłek - a nawet nakręcić film. Forma dowolna, w czym kto
czuje się lepszy.

Przewidziane są atrakcyjne nagrody!

- bon na 100 zł w galerii www.maesteria.com
- bon na 50 zł w sklepie www.silverjoy.pl
- książka o diecie jarskiej z - uwaga - roku 1929!

Zapraszamy, więcej szczegółów na www.konkurs.vegie.pl

:)




tomek wilicki

Posted: 16 Kwi 2007 00:43:55





Serwis www.vegie.pl z przyjemnością zaprasza do udziału w konkursie
kulinarnym. Masz w domu cyfrówkę, umiesz gotować, jesteś fotogeniczny/a?
To coś dla Ciebie.

Znaczy fotografowac nie trzeba umiec?

MSPANC

no w zasadzie współczesne cyfrówki nie wymagają takiej umiejętności, sam mam
taką za 80 zeta i świetnie sobie radzi :D




tomek wilicki

Posted: 16 Kwi 2007 11:46:39





Serwis www.vegie.pl z przyjemnością zaprasza do udziału w konkursie
kulinarnym. Masz w domu cyfrówkę, umiesz gotować, jesteś fotogeniczny/a?
To coś dla Ciebie.

Znaczy fotografowac nie trzeba umiec?


no w zasadzie współczesne cyfrówki nie wymagają takiej umiejętności, sam
mam taką za 80 zeta i świetnie sobie radzi :D

Trust czy Medion? Sam kadruje, dobiera przyslone i czas ekspozycji w
zaleznosci od efektu, o ktorym wlasnie myslisz? Alez to wszystko pedzi
do przodu. Z niecierpliwoscia czekam na wyniki i jakas galerie.


wspanialy, niepowtarzalny...no, po prostu medion :D zawsze robi DOKLADNIE
takie zdjecie, o jakie mi chodzi.

a galeria - jasne, juz daje

http://www.vegie.pl/album_personal.htm?user_id=2

o, i tu pare wrzuconych na imageszaka

http://www.vegie.pl/forum27.htm

Prawda, że jest po prostu DOSKONALY...? :P



Pszemol

Posted: 16 Kwi 2007 14:16:21





Serwis www.vegie.pl z przyjemnością zaprasza do udziału w konkursie
kulinarnym. Masz w domu cyfrówkę, umiesz gotować, jesteś fotogeniczny/a?
To coś dla Ciebie.

Znaczy fotografowac nie trzeba umiec?


no w zasadzie współczesne cyfrówki nie wymagają takiej umiejętności, sam
mam taką za 80 zeta i świetnie sobie radzi :D

Trust czy Medion? Sam kadruje, dobiera przyslone i czas ekspozycji w
zaleznosci od efektu, o ktorym wlasnie myslisz? Alez to wszystko pedzi
do przodu. Z niecierpliwoscia czekam na wyniki i jakas galerie.


wspanialy, niepowtarzalny...no, po prostu medion :D zawsze robi DOKLADNIE
takie zdjecie, o jakie mi chodzi.

a galeria - jasne, juz daje

http://www.vegie.pl/album_personal.htm?user_id=2

The page cannot be displayed.

o, i tu pare wrzuconych na imageszaka

http://www.vegie.pl/forum27.htm

Prawda, że jest po prostu DOSKONALY...? :P
The page cannot be displayed.






siwa

Posted: 16 Kwi 2007 17:30:33




Znaczy fotografowac nie trzeba umiec?
no w zasadzie współczesne cyfrówki nie wymagają takiej umiejętności, sam mam

taką za 80 zeta i świetnie sobie radzi :D

Zgadzam się, tyle, że znalazłabym jakieś nowe słowo zamiast
fotografowania. Może pstrykactwo? Skanografia? Pikselowistość?




tomek wilicki

Posted: 16 Kwi 2007 17:36:17





Znaczy fotografowac nie trzeba umiec?
no w zasadzie współczesne cyfrówki nie wymagają takiej umiejętności, sam
mam taką za 80 zeta i świetnie sobie radzi :D

Zgadzam się, tyle, że znalazłabym jakieś nowe słowo zamiast
fotografowania. Może pstrykactwo? Skanografia? Pikselowistość?


Przypomina mi to trochę czasy, gdy na siłę promowano (kosztem, oczywiście,
podatników), wszelkiego rodzaju "prawdziwe" rzeczy. Prawdziwa literatura
socjalistyczna, prawdziwa gospodarka centralnie sterowana, jeszcze jakieś
tam prawdziwe rzeczy. Można oczywiście upierać się przy tezie, że "jedynie
słuszna" fotografia to ta zrobiona lustrzanką i do tego w odpowiedni
sposób. Ja jednak wolę skupić się na efekcie końcowym.

Jak to mówiła nauczycielka w podstawówce, kiedyś to ludzie zębami skóry
garbowali, przeżuwali po kawałku. Aż jeden znalazł się taki, który
kamieniem zaczął szorować. Zrugali go, że reguł "prawdziwego garbowana" nie
przestrzega. Bo robi dokładnie to samo, tylko 30 razy prościej.




tomek wilicki

Posted: 16 Kwi 2007 19:51:06






Prawda. Widze, ze ma wbudowany emulator mgly na bezmgielne poranki oraz
specjalny tryb "rainbow", urozmaicajacy kolorystyke zdjec wykonywanych
pod swiatlo. I ten kontrast! Jestem pod wrazeniem, szczegolnie ze
kosztuje polowe tego, co musialem dac za swoje najtansze szklo. Jaki
model (nie chce mi sie w exifach grzebac)?

Cieszę się, że w końcu się w czymś zgadzamy :D a tak po prawdzie, to jest mi
on potrzebny tylko do robienia fotek rzeczy, które wystawiam na allegro.
Jak pomyślę, że miałbym biegać z filmami, wywoływać, PŁACIĆ za filmy i
papier, potem to jeszcze skanować - to ja już wolę emulator mgły :)




tomek wilicki

Posted: 16 Kwi 2007 19:52:54






Ale uwierz mi: nie robisz dokladnie tego samego...

różnice są tak nieznaczne, że można je sobie darować. Jakby mi zależało,
dałbym 350 zł za cyfrę z podwójną matrycą i optyką szklaną. Nigdy byś nie
odgadł, które zdjęcie było robione cyfrówką, które lustrzanką a następnie
wskanowane.




Pszemol

Posted: 17 Kwi 2007 05:35:17



Prawda. Widze, ze ma wbudowany emulator mgly na bezmgielne poranki oraz
specjalny tryb "rainbow", urozmaicajacy kolorystyke zdjec wykonywanych
pod swiatlo. I ten kontrast! Jestem pod wrazeniem, szczegolnie ze
kosztuje polowe tego, co musialem dac za swoje najtansze szklo. Jaki
model (nie chce mi sie w exifach grzebac)?

Cieszę się, że w końcu się w czymś zgadzamy :D a tak po prawdzie, to jest mi
on potrzebny tylko do robienia fotek rzeczy, które wystawiam na allegro.
Jak pomyślę, że miałbym biegać z filmami, wywoływać, PŁACIĆ za filmy i
papier, potem to jeszcze skanować - to ja już wolę emulator mgły :)

Sam zrobiłeś zdjęcie tego krateru Molokini na Hawajach?
http://www.vegie.pl/album_pic.htm?pic_id=6





siwa

Posted: 17 Kwi 2007 08:24:24




dałbym 350 zł za cyfrę

Zgubiłeś jedno zero.




siwa

Posted: 17 Kwi 2007 10:29:38




A "podwojna matryca" Cie nie zaintrygowala? Bo mnie tak, ale nie smialem
zapytac :D

Wzmacniana taka. Te 80 to abonament telefoniczny jest, jak sądzę.




tomek wilicki

Posted: 17 Kwi 2007 20:06:26






Sam zrobiłeś zdjęcie tego krateru Molokini na Hawajach?
http://www.vegie.pl/album_pic.htm?pic_id=6

jest to domyslnie ladowane dla kazdej wersji forum phpbb zdjecie, z
domyslnie ustawionym adminem jako autorem. Pszemol, zlituj sie...




Pszemol

Posted: 17 Kwi 2007 20:23:13



Sam zrobiłeś zdjęcie tego krateru Molokini na Hawajach?
http://www.vegie.pl/album_pic.htm?pic_id=6

jest to domyslnie ladowane dla kazdej wersji forum phpbb zdjecie, z
domyslnie ustawionym adminem jako autorem. Pszemol, zlituj sie...

Co sie mam litowac??? Skad ja to mam wiedziec o phpbb?

Widze ladne zdjecie miejsca gdzie sam nurkowalem,
myslalem sobie ze sam zrobiles to zdjecie to bedzie
okazja powymieniac sie doswiadczeniami z pobytu
na Hawajach... ale skoro nie, to nie - w porzasiu.

Ale skoro nie jestes autorem tego zdjecia to moze go
zdejmij, bo to troche glupio wyglada jak taki obronca
copyright podpisuje sie nie pod swoja praca... :-)





Pszemol

Posted: 17 Kwi 2007 20:23:13



Sam zrobiłeś zdjęcie tego krateru Molokini na Hawajach?
http://www.vegie.pl/album_pic.htm?pic_id=6

jest to domyslnie ladowane dla kazdej wersji forum phpbb zdjecie, z
domyslnie ustawionym adminem jako autorem. Pszemol, zlituj sie...

Co sie mam litowac??? Skad ja to mam wiedziec o phpbb?

Widze ladne zdjecie miejsca gdzie sam nurkowalem,
myslalem sobie ze sam zrobiles to zdjecie to bedzie
okazja powymieniac sie doswiadczeniami z pobytu
na Hawajach... ale skoro nie, to nie - w porzasiu.

Ale skoro nie jestes autorem tego zdjecia to moze go
zdejmij, bo to troche glupio wyglada jak taki obronca
copyright podpisuje sie nie pod swoja praca... :-)





Leszek Serdyński

Posted: 21 Kwi 2007 17:22:04





A "podwojna matryca" Cie nie zaintrygowala? Bo mnie tak, ale nie smialem
zapytac :D

Wzmacniana taka. Te 80 to abonament telefoniczny jest, jak sądzę.

Jest taki Olek E-330 z podwójną matrycą. Jedna matryca służy do zdjęć, a
druga do podglądu na displayu przed zrobieniem zdjęcia. Olek kosztuje tyle
co podał Tomek, ale z zerem:)

Pozdrawiam
Leszek






OlekK

Posted: 22 Kwi 2007 03:42:31






A "podwojna matryca" Cie nie zaintrygowala? Bo mnie tak, ale nie smialem
zapytac :D

Wzmacniana taka. Te 80 to abonament telefoniczny jest, jak sądzę.

Jest taki Olek E-330 z podwójną matrycą. Jedna matryca służy do zdjęć, a
druga do podglądu na displayu przed zrobieniem zdjęcia. Olek kosztuje tyle
co podał Tomek, ale z zerem:)

Pozdrawiam
Leszek


Czy Olek E-330 to to samo co Olympus E-330?






Leszek Serdyński

Posted: 22 Kwi 2007 13:35:09






Czy Olek E-330 to to samo co Olympus E-330?

Tak, jednak co do opisanego rozwiazania: z powodu tej drugiej matrycy
"Live View", w systemie luster umieszczono elementy polprzepuszczalne,
przez co obraz w samym wizjerze jest ciemniejszy.

Błąd w oprogramowaniu? Przecież to nie obraz jak w lustrzance analogowej
rysowany samym światłem. Obraz w wizjerze pochodzi z naświetlania tej
dodatkowej matrycy, więc na drodze elektronicznej może być rozjaśniony.

W nowszych modelach
firma wycofala sie z tego (dziwnego IMHO) pomyslu.

Dzisiaj widziałem w Vobisie E-330 za 2200 zł. Jak chciałem kupić pół roku
temu, to kosztował ok. 3500.

Nie widzę nic dziwnego w podglądzie "Live" na wyświetlaczu. Dla mnie to była
bardzo ważna funkcja. Robię zdjęcia torebek, kwiatków, różnych małych
elementów. Żadna lustrzanka nie była by wygodna w użyciu. Żeby zrobić
zdjęcie jakiegoś krokusika w trawie musiał bym się kłaść na ziemii i
przykładać oko do wizjera. Dlatego kupiłem Fuji S9500. Na razie wystarczy,
ale już na E-330 się podpaliłem :)

Pozdrawiam
Leszek






niekompatybilna

Posted: 24 Kwi 2007 05:27:26



nagrody nie zachecaja do jakiegokolwiek wysilku.






tomek wilicki

Posted: 24 Kwi 2007 14:10:15




nagrody nie zachecaja do jakiegokolwiek wysilku.

chcesz zasponsorowac nastepny?




tomek wilicki

Posted: 29 Kwi 2007 14:06:02





nagrody nie zachecaja do jakiegokolwiek wysilku.

chcesz zasponsorowac nastepny?

A bedzie?

będą dziesiątki konkursów. Chociażby dlatego, że każdy z nich to szansa na
zaspammowanie for/grup usenetowych/czegokolwiek adresami stronki, co
podnosi pagerank.

ps. kiedyś pytałeś, jakie statystyki miał mój serwis, zanim został
skradziony, w porównaniu do vege.pl

http://stat.4u.pl/?ahimsa - to vege.pl

http://stat.4u.pl/?wegeczat - to moj stary serwis

nie są tak różowe, jak mi się wydawało, ale i tak nieźle - biorąc pod uwagę,
że na stronce nie dało się dodać żadnego sensownego skryptu.




tomek wilicki

Posted: 30 Kwi 2007 02:18:41





będą dziesiątki konkursów. Chociażby dlatego, że każdy z nich to szansa
na zaspammowanie for/grup usenetowych/czegokolwiek adresami stronki, co
podnosi pagerank.

Aha...


A czego się spodziewałeś? :D Chcesz z czystego serca coś robić, proszę
bardzo. Znajdą się możliwości. Dostaniesz nawet własne konto na serwerze, z
php i mysql. Że co? Nie chce Ci się? To co innych krytykujesz? :P

Ja nie robię sobie złudzeń, że stronka kogoś na wege przekona, więc nie mam
poczucia "misji", co najwyżej będzie dla wegetarian przydatna. Żeby
ruszyła, musi stać się znana i znaleźć użytkowników. Żeby takie coś się
stało, trzeba działać tak, jak trzeba, przykre ale prawdziwe. Co tydzień
powstaje jakieś forum czy serwis wege, po miesiącu, góra 2 zdycha z braku
userów.

Wiesz, sama "oferta" nie wystarczy. Ludzkość tak ma, że idzie tam, gdzie
jest już dużo ludzi. Zobacz ile jest "dobrych" serwisów, gdzie pies z
kulawą nogą nie zagląda, bo... nie mają użytkowników. Równolegle więc do
próby stworzenia najlepszej oferty, staram się też stworzyć "wrażenie
tłumu". Metody możesz nie pochwalać, oceń efekty :D

ps. kiedyś pytałeś, jakie statystyki miał mój serwis, zanim został
skradziony, w porównaniu do vege.pl

Ja? Ciebie? To raczej Ty twierdziles, ze miales prawie taka sama
popularnosc, jaka ma vege.pl.


Na co Ty poprosiłeś o statystyki :P Oto i one

http://stat.4u.pl/?ahimsa - to vege.pl

http://stat.4u.pl/?wegeczat - to moj stary serwis

nie są tak różowe, jak mi się wydawało, ale i tak nieźle - biorąc pod
uwagę, że na stronce nie dało się dodać żadnego sensownego skryptu.

A kiedy zostal skradziony, jesli mozna spytac? Bo statystyki obejmuja
jedynie lata 2004-2007, przy czym jedynie o 2005 mozna powiedziec, ze
byl rokiem, w ktorym wegeczat zblizyl sie popularnoscia do wege.pl.

PS: jaka szkoda, ze statystyki swojego nowego dziecka zahaslowales...

Skradziono w styczniu 2006, ale dobra oglądalność utrzymywała się jeszcze
jakiś czas (na początku w ogóle olałem to, że koleś sobie ukradł - jakby
dobrze prowadził, olewał bym to do tej pory, hehe). Natomiast co jest
istotne, statystyki stat4u zostały usunięte z serwisu jakoś tak na początku
2005 (albo 2006, tak czy tak widać to w spadku na wykresach).

Statystyk nie hasłowałem, po prostu kiedyś trzeba było hasłować, obecnie
trzeba odhasłowywać - w obu przypadkach zostawiłem "jak jest". Ale mogę
zdradzić, że obecnie serwis ma ~500 odwiedzin dziennie (do 1000), przy ~200
unikalnych użytkownikach.

Statystyki wejść z google dla vege - coś około 50%, dla vegie - poniżej 10%.
W tej chwili to jakoś będzie 4 dni, odkąd trafiliśmy na 1 strone googla dla
jakiegoś rozsądnego słowa kluczowego. Ogromną, ale to ogromną
ilość "użytkowników" na starych serwisach stanowią najzwyklejsze boty
wyszukujące co tam chcą sobie wyszukać. Głównie wchodzą właśnie przez
googla.

Jako, że w końcu mam i porządny serwer, i domenę, i skrypty (wcześniej nie
miałem tych elementów na własność), zamierzam ruszyć jak mała lokomotywa :D
Oczywiście ten sam problem co zawsze - nikt nie chce być viceadminem. Do
ale do prowadzenia - oooooo, to już ciężko.

Realnymi statystykami będzie można się pochwalić, gdy w końcu odzyskam
skradzione forum i przekieruję użytkowników na obecne. Sprawa na policji,
tydzień - może 2 i coś się ruszy. Polacy jak to Polacy, olewają że coś
zostało skradzione.




tomek wilicki

Posted: 30 Kwi 2007 02:24:05






Statystyki wejść z google dla vege - coś około 50%, dla vegie - poniżej
10%. W tej chwili to jakoś będzie 4 dni, odkąd trafiliśmy na 1 strone
googla dla jakiegoś rozsądnego słowa kluczowego. Ogromną, ale to ogromną
ilość "użytkowników" na starych serwisach stanowią najzwyklejsze boty
wyszukujące co tam chcą sobie wyszukać. Głównie wchodzą właśnie przez
googla.


Drobna poprawka
wejścia z google dla vegie - poniżej 3%

dla vege - lekko ponad 30%

I nie pytaj, po co podaje te staty - potraktuj to jako "pisanie dla sportu",
hyh




tomek wilicki

Posted: 30 Kwi 2007 11:50:34






Dobrze sie czujesz? Zapytalem jedynie o konkursy fotograficzne, bo
wczesniej przedstawiles sie raczej jako ignorant w temacie
fotografowania. Mam po prostu watpliwosci, czy bedziesz w stanie
sensownie ocenic cudze prace. Bo jesli nie, to kto bedzie chcial za
drugim czy trzecim razem poddac sie ocenie kogos, kto sie na temacie nie
zna?


Wyraźnie napisano w regułach konkursu, że ocenią użytkownicy portalu, przez
głosowanie. Było czytać tekst, na który się odpowiada.



Wiesz, troche smutno to wyglada: naprawde zalezy Ci jedynie na tym, by
codziennie przez serwis przewijala sie kupa ludzi? Ja glupi myslalem, ze
jak taka strona non-profit jest dobra i ciekawa, to ruch wokol niej sam
sie zrobi.

boś głupi. Takich stronek są tysiące, a ruch i tak zawsze będzie wokół tej
lepiej zareklamowanej.


A wczesniej pisales, ze to bedzie takie cos bez administratorow, ze
zwykly user bedzie serwis wspoltworzyl. Cos sie zmienilo?

Żeby user współtworzył na poważnie, musi mieć uprawnienia administratora.
Ot, cały sekret.




tomek wilicki

Posted: 30 Kwi 2007 18:12:12





Wyraźnie napisano w regułach konkursu, że ocenią użytkownicy portalu,
przez głosowanie. Było czytać tekst, na który się odpowiada.

Odpowiadalem na twoja wiadomosc, umieszczona na grupie. Ani slowem nie
wspomniales w niej o tym, kto i jak bedzie zdjecia ocenial. Nie mam w
zwyczaju klikac w kazdy link, ktory znajde w usenecie. Bylo wyluszczyc
wszystkie zasady, skoro juz wyslales wiadomosc.


Jak wyżej, było przeczytać tekst, na który odpowiadałeś. Razem ze źródłami.
Nie przeczytałeś, OK, ale nie mniej do mnie za to pretensji...



Jakby Ci to w miare delikatnie uzmyslowic: cokolwiek bys o mnie nie
napisal, nie zmieni to faktu, ze to Ty dales sobie ukrasc serwis. Ani
tego, ze wierzysz, iz podawanie adresow www w wiadomosciach, wysylanych
na grupy usenetowe, wplywa w jakikolwiek wymierny sposob na PageRank
tych adresow.

Każdemu można ukraść serwis. Każdy serwis stoi na _cudzym_ serwerze, no,
może nie każdy, ale 99,9%. Starczy że admin tego serwera będzie nieuczciwy
i... kończy się sprawą w sądzie. Poza tym, złodziej to koleś, którego
znałem od 7 chyba lat - to trochę tak, jakby Ciebie okradł... nie wiem,
wychowalek, siwa albo patrycja kazala. Można, oczywiście, trzymać wszystko
rękami i nogami, nie dopuszczać nikogo do administracji, mieć "swoje".
Jasne że można. Vege.pl tak robi. Tylko potem nie narzekajcie, że nikt nie
chce z wami współpracować :)

Wiadomosci usenetowe owszem, wpływają na PR, chociaż bardzo słabo. Nie w
takim stopniu, jak np ogłoszenia o konkursach zamieszczane na prywatnych
stronkach. Znowu sam sobie wymyślasz tezy, na które potem odpowiadasz.
Gdzieś pisałem, że akurat z usenetu chcę wyciągać PR?


Takich stronek są tysiące, a ruch i tak zawsze będzie wokół tej
lepiej zareklamowanej.

Ach, wiec chodzi o zarabianie pieniedzy? Bo to jedyny wniosek, jaki
nasuwa sie po tym, co dotychczas napisales: nie czujesz misji, ale
jednoczesnie chcesz, zeby duzo ludzi do Ciebie wchodzilo...


Powiedzmy, że mam zajawkę na zrobieni najlepszego portalu wege. Najlepszy to
dla mnie taki, z którego korzysta (a więc i jest zadowolona) możliwie duża
ilość osób. Misję to można mieć na nawracanie ludzi albo co, a ja po prostu
robię im dobrze, bo jest mi z tym dobrze.



To po co byly te wszystkie zale na vege.pl, ze Pat nie kazdemu pozwala
go wspoltworzyc? Ta cala gadka o podbudowujacych swoje ego
administratorach? Czyzby szczytne idee zderzyly sie w koncu z brutalna
rzeczywistoscia? "Welcome to the desert of the real."

Ja nie mam żadnego żalu. To Ty miałeś jakieś problemy, że nie współtworzyłem
vege.pl, tylko wziąłem się za robienie nowego. Wyjaśniłem Ci wtedy
rzeczowo, że próbowałem współtworzyć, ale vege.pl nie było zainteresowane.
Widocznie nie dotarło, to piszę jeszcze raz.

Co zaś do samej struktury vegie, elementy tworzone są przez użytkowników
(cała zawartość portalu to w rzeczywistości posty userów na forum, reszta
to wikipedia), ale do zarządzania takimi rzeczami (robienie nowych działów,
porządki w starych, robienie konkursów etc) trzeba nadawać ludziom prawa
administracyjne. Gdzie tu widzisz sprzeczność z poprzednimi wypowiedziami?




Ewa Hełpa-Kulińska

Posted: 30 Kwi 2007 19:53:30




Tylko potem nie narzekajcie, że nikt nie
chce z wami współpracować :)

Ja nie narzekam, jest ok :) I nikt mi niczego nie kradnie ;)

Wiadomosci usenetowe owszem, wpływają na PR

Owszem, na Public Relations ;)

Powiedzmy, że mam zajawkę na zrobieni najlepszego portalu wege.

W dalszym ciągu życzę powodzenia,
Ewa




tomek wilicki

Posted: 30 Kwi 2007 20:16:08






Ja nie narzekam, jest ok :) I nikt mi niczego nie kradnie ;)


wszystkie znajome serwisy wegetariańskie, do tego dając każdemu z adminów
tych serwisów prawo dodawania własnych. To powiązało by większość polskich
stron wege w jakąś tam całość. Dogadałem się z paroma znajomymi serwisami,
skryptera nawet znalazłem który mógłby to technicznie rozwiązać. Od vege.pl
usłyszałem, cytuję "hahaha głupi jesteś, chcą poczytać do nas wejdą". No
faktycznie, takie alienowanie się sprawia, że nikt od vege nic nie
ukradnie, ale - czy to aby na pewno "jest ok" - stronka, na której od kilku
lat nie ma żadnej nowości, niczego co by przyciągnęło ludzi czy jakoś
chociaż powiązało z "konkurencyjnymi" serwisami w rozsądną całość?

Może coś tam się zmieniło, może teraz była by szansa na coś w rodzaju
współpracy, można pomyśleć o wzajemnym promowaniu się i wymianie odnośników
do nie powtarzających się działów. Z tego co wiem najpoważniejsza moja
konkurencja, wegetarianie.pl ma do vege.pl bardzo negatywne podejście (mogę
się tu co prawda mylić, ale już kilka osób mi to powtarzało), więc nawet
w "waszym" interesie by było, żeby popularniejszy był serwis, z którym
możecie się związać siecią "wymiany usług". Jak co, jestem otwarty na
propozycje.



Powiedzmy, że mam zajawkę na zrobieni najlepszego portalu wege.

W dalszym ciągu życzę powodzenia,


Hyh, dzięki w imieniu ewentualnych przyszłych zadowolonych użytkowników :D
Nie uda się, znaczy - ludzie nie potrzebują takiego towaru, jaki oferuję.
Uda - obie strony będą zadowolone.




Ewa Hełpa-Kulińska

Posted: 1 Maj 2007 05:09:46




(...)

"hahaha głupi jesteś, chcą poczytać do nas wejdą".
(...)na której od kilku
lat nie ma żadnej nowości, niczego co by przyciągnęło ludzi czy jakoś
chociaż powiązało z "konkurencyjnymi" serwisami w rozsądną całość?

Wiesz co, trudno z Twoją fantazją dyskutować, naprawdę. Nie mam pojęcia,
kto Ci tak odpowiedział i kiedy (serio!), i czy w ogóle, a jeśli nie
widzisz nowości na Vege.pl - to znaczy jedynie, że zupełnie nie masz
pojęcia, co się tam dzieje. Ot co. Zresztą, z tego co wyczytałam w
Twoich postach, ja mam zupełnie inną misję i cele istnienia Vege.pl niż
np. Ty w przypadku Twojego serwisu.

Może coś tam się zmieniło, może teraz była by szansa na coś w rodzaju
współpracy, można pomyśleć o wzajemnym promowaniu się i wymianie odnośników
do nie powtarzających się działów.

To trzeba było tak od razu. Zamiast gdybać - zapytaj:
ewa[at]vege[kropka]pl Proste.

(...)
Hyh, dzięki w imieniu ewentualnych przyszłych zadowolonych użytkowników :D

Proszę uprzejmie i EOT,
Ewa




tomek wilicki

Posted: 1 Maj 2007 11:37:59





(...)

"hahaha głupi jesteś, chcą poczytać do nas wejdą".
(...)na której od kilku
lat nie ma żadnej nowości, niczego co by przyciągnęło ludzi czy jakoś
chociaż powiązało z "konkurencyjnymi" serwisami w rozsądną całość?

Wiesz co, trudno z Twoją fantazją dyskutować, naprawdę. Nie mam pojęcia,
kto Ci tak odpowiedział i kiedy (serio!), i czy w ogóle,

Patrycja ze 3 czy 4 lata temu. Bodajże nawet na ircx.pl.polskavege. To tak
tylko żeby nie być posądzonym o kłamstwa, bo jak dla mnie temat nie
powinien się tak rozwinąć.

a jeśli nie
widzisz nowości na Vege.pl - to znaczy jedynie, że zupełnie nie masz
pojęcia, co się tam dzieje. Ot co. Zresztą, z tego co wyczytałam w
Twoich postach, ja mam zupełnie inną misję i cele istnienia Vege.pl niż
np. Ty w przypadku Twojego serwisu.

Zaraz, zaraz. Vege.pl przeglądam dość regularnie, wiem co tam się dzieje - i
naprawdę lepiej potrafię ocenić, co dla MNIE jest nowością i pozytywną
zmianą :D Otóż oceniam, że dla MNIE portal stoi w miejscu od kilku lat,
chociaż jest dużo, naprawdę dużo rzeczy, które można by na nim zrobić. Heh,
pisanie że ktoś nie ma pojęcia... to tak, jakbym powiedział, że mi kotlet
sojowy nie smakuje, a kucharka mnie chochlą przez łeb, że się nie znam.

Co do innych misji, to się zgadzam, ja robię bardziej miejsce spotkań, vege
to bardziej punkt informacyjny. Tylko czemu to u mnie pojawiła się
vegiepedia? Nie nie, moja droga, kto się nie rozwija ten się cofa, a
obrażanie się na krytykę "bo się nie znasz" to już przesada :D


Może coś tam się zmieniło, może teraz była by szansa na coś w rodzaju
współpracy, można pomyśleć o wzajemnym promowaniu się i wymianie
odnośników do nie powtarzających się działów.

To trzeba było tak od razu. Zamiast gdybać - zapytaj:
ewa[at]vege[kropka]pl Proste.


Jak się dobudzę, coś wysmaruję. Na razie klikam w sumie na ślepo, heh




Ewa Hełpa-Kulińska

Posted: 1 Maj 2007 15:28:43




(...)
Co do innych misji, to się zgadzam, ja robię bardziej miejsce spotkań, vege
to bardziej punkt informacyjny.

Na przykład.

Tylko czemu to u mnie pojawiła się
vegiepedia?

Naprawdę nie mam pojęcia - bo jej zawartość to prawie nic, ale rozumiem,
że to sprawa rozwojowa. Aczkolwiek takich haseł:
którego przez grzeczność nie zalinkuję, to nie rozumiem.

Nie nie, moja droga, kto się nie rozwija ten się cofa, a
obrażanie się na krytykę "bo się nie znasz" to już przesada :D

Ja się nie obrażam. Twój mail dotarł, więc proponuję tam przerzucić się.

Pozdrawiam,
Ewa




tomek wilicki

Posted: 1 Maj 2007 17:46:37






Tylko czemu to u mnie pojawiła się
vegiepedia?

Naprawdę nie mam pojęcia - bo jej zawartość to prawie nic, ale rozumiem,
że to sprawa rozwojowa. Aczkolwiek takich haseł:
którego przez grzeczność nie zalinkuję, to nie rozumiem.


yh... hasła może wpisywać każdy, kto ma ochotę (jak to z wiki bywa), więc
czasem ktoś wpisze coś głupiego :D Wiki trwa od,... no, dość krótko, a robi
to 1 (jedna) osoba. Każdy też może kasować hasła, to taka mała sugestia.



Ja się nie obrażam. Twój mail dotarł, więc proponuję tam przerzucić się.


Ano, a tutaj odpiszę żeby zobaczyć, jak jakiś troll komentuje definicję
fizyki z vegiepedii :P




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.787
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008