kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Pomoc dla Karoliny
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Maja

Posted: 10 Sier 2007 21:26:44





Nadal nic konkretnego nie wynika w kwestii diagnozy. Może dowiedz się
- jakie Karolina ma OBJAWY?

Jeżeli to taka niejasna i tajemnicza sprawa, to może trzeba tej biednej
dziewczynie zrobić nowe badania krwi i moczu. Są testy, które
wiele potrafią wykryć.

[...]
I nikogo nie interesują PRZYCZYNY autoagresji organizmu (?)

Moze zpoznaj sie najpierw z tematem chorob autoimmunologicznych, zanim
zadasz takie pytanie lub zaczniesz sie wypowiadac w kwestii chorob z
autoagresji...

A jak ona się odżywia? Zmiana szkodliwej diety - to jest najtańszy sposób
aby organizmowi dać szansę na uruchomienie procesów zdrowienia.

Patrz wyzej...

Ale ona nie ma na to szans... celem jest tylko kasa na kosztowne
szczepionki. Smutne... :(

Zastanow sie co piszesz. Wiesz co to sa choroby autoimmunologiczne??
Wiesz jaki jest mechanizm reakcji autoimmunologicznych??
Smutne sa Twoje komentarze...

--
Pozdrawiam,
Maja





Maja

Posted: 10 Sier 2007 21:28:50




Karolina juz zostala zdiagnozowana. Przeczytales caly watek??

Gdzie ta diagnoza? Chętnie zobaczylbym opinię lekarza prowadzącego i
wyniki testów decydujących o rozpoznaniu.

To przejedz sie do Stanow, do Kliniki, ktora ja zdiagnozowala.

--
Pozdrawiam,
Maja





Mateusz Szczyrzyca

Posted: 11 Sier 2007 04:08:12




Możliwe, ale dlaczego NIC nie wiadomo o OBJAWACH choroby?
I nikogo nie interesują PRZYCZYNY autoagresji organizmu (?)
A jak ona się odżywia? Zmiana szkodliwej diety - to jest najtańszy sposób
aby organizmowi dać szansę na uruchomienie procesów zdrowienia.
Ale ona nie ma na to szans... celem jest tylko kasa na kosztowne
szczepionki. Smutne... :(

No to ja już wiem, że reprezentujesz przemysł smalcowy.




Krystyna*Opty*

Posted: 11 Sier 2007 11:36:11






Nadal nic konkretnego nie wynika w kwestii diagnozy. Może dowiedz
się - jakie Karolina ma OBJAWY?

Jeżeli to taka niejasna i tajemnicza sprawa, to może trzeba tej
biednej dziewczynie zrobić nowe badania krwi i moczu. Są testy, które
wiele potrafią wykryć.
[...]
I nikogo nie interesują PRZYCZYNY autoagresji organizmu (?)

Moze zpoznaj sie najpierw z tematem chorob autoimmunologicznych,
zanim zadasz takie pytanie lub zaczniesz sie wypowiadac w kwestii

chorob z autoagresji...

A gdzie mam się dowiedzieć O PRZYCZYNACH autoagresji organizmu?
Medycyna najczęściej twierdzi, że "przyczyna jest nieznana"... (?)
http://przyczyny-autoagresji.gu.ma/
Od dr. Kwaśniewskiego jednak można się dowiedzieć w czym rzecz, i
bynajmniej średnio inteligentny człowiek ze sprawnym umysłem bez
uprzedzeń, nie powinien mieć kłopotu ze zrozumieniem przystępnych
tekstów.
Nie wiedzieć czemu sporo lekarzy jakoś przemilcza lub w najlepszym
wypadku wyraża ostrą dezaprobatę wobec istnienia zjawiska
uniwersalnie leczącej diety Kwaśniewskiego, mimo że nie ma
lepszych terapii, a pacjentów przybywa...

I kilka przykładów z logicznym uzasadnieniem istoty autoagresji:
http://www.lido.optymalni.org/infopage.php?id=96
http://ch-lesniowskiego-crohna.gu.ma/
http://toczen-rumieniowaty.gu.ma/
http://optymaln.republika.pl/dz71.html
http://optymaln.republika.pl/dz159.html

- a najważniejsze, że zdarzają się przypadki ustąpienia objawów
autoagresji pod wpływem diety optymalnej, co potwierdza koncepcję
przyczynową dr. Kwaśniewskiego.
I odwrotnie - bez prawidłowego odżywiania żadna farmakologiczna terapia
nie jest w stanie skutecznie WYLECZYĆ choroby. Co najwyżej zaleczyć
tylko na jakiś czas, i za grube pieniądze...

A jak ona się odżywia? Zmiana szkodliwej diety - to jest najtańszy
sposób
aby organizmowi dać szansę na uruchomienie procesów zdrowienia.

Patrz wyzej...

Na co mam patrzeć? Sugerujesz, że medycyna potrafi powiedzieć jak
powinien się żywić pacjent z chorobą z autoagresji?
Mnie interesuje jak odżywia swój organizm owa Karolina. Mogę jedynie
domniemywać, że wegetariańsko i że jednak jej to szkodzi. Wniosek jest
prosty (przynajmniej dla mnie).
Udawanie, że dieta z chorobą nie ma związku jest bezsensowne.
Dziś już nawet lekarze zaczynają doceniać rolę odżywiania. I bynajmniej
niekoniecznie jest to wysokocukrowa piramida żywienia wypełniona zbożem
i zwana zdrową... Po prostu nie jesteśmy paszożercami i stąd narastajace
problemy. Sorry, ale nie da się tego delikatniej powiedzieć... :[

Ale ona nie ma na to szans... celem jest tylko kasa na kosztowne
szczepionki. Smutne... :(

Zastanow sie co piszesz. Wiesz co to sa choroby autoimmunologiczne??
Wiesz jaki jest mechanizm reakcji autoimmunologicznych??

Smutne sa Twoje komentarze...

Smutne jest to, że medycyna XXI wieku "nie zna przyczyny" wielu
chorób, nie tylko tych z autoagresji... a skoro nie zna przyczyny
to i nie jest w stanie wyleczyć. Tak, to jest smutne... :(
A właściwie - jest to przerażające...

Krystyna



Maja

Posted: 11 Sier 2007 13:10:17



[...]
- a najważniejsze, ze zdarzają się przypadki ustąpienia objawów autoagresji

Tak. Zdarza sie ustapienie objawow, czyli remisja. Natomiast NIE jest
to spowodowane dieta optymalna.
Temat autoagresji jest mi bardzo bliski, i owszem, remisje sie
zdarzaja. A osoby, u ktorych sie zdarzaja wcale nie sa i nie musza byc
na DO. Tak wiec prosze nie wmawiaj ludziom bzdur i nie przypisuj
cudownych efektow leczniczych tejze diecie.

pod wpływem diety optymalnej,
co potwierdza koncepcję
przyczynową dr. Kwaśniewskiego.

ROTFL. Ta dieta moze powaznie zaszkodzic zdrowym ludziom, a co dopiero
chorym, i to na choroby autoimmunologiczne...

I odwrotnie - bez prawidłowego odżywiania żadna farmakologiczna terapia
nie jest w stanie skutecznie WYLECZYĆ choroby.

Chroby autoimmunologiczne sa nieuleczalne. Moze jedynie dojsc do
remisji.
Odzywianie jest niezwykle istotne, zarowno u ludzi chorych, jak i
zdrowych. Ale tylko zdrowe odzywianie, a DO do takiego odzywiania sie
NIE zalicza.

Smutne sa Twoje komentarze...

Smutne jest to, że medycyna XXI wieku "nie zna przyczyny" wielu
chorób, nie tylko tych z autoagresji... a skoro nie zna przyczyny
to i nie jest w stanie wyleczyć. Tak, to jest smutne... :(
A właściwie - jest to przerażające...

A Ty oczywiscie twierdzisz, ze wraz z dr.szarlatanem Kwasniewskim
znasz przyczyne wszystkich chorob, i tych z autoagresji, i innych. A
przyczyna wg.Ciebie/was jest jedna. Jest nia zapewne niestosowanie
diety optymalnej.
Zalosne to i smutne...I tak jak napisalas - przerazajace.
Ta dyskusja nie ma sensu...

--
Pozdrawiam,
Maja





Mateusz Szczyrzyca

Posted: 11 Sier 2007 13:37:35




Od dr. Kwaśniewskiego jednak można się dowiedzieć w czym rzecz, i
bynajmniej średnio inteligentny człowiek ze sprawnym umysłem bez
uprzedzeń, nie powinien mieć kłopotu ze zrozumieniem przystępnych
tekstów.

Dlaczego dr. Kwaśniewski nosi okulary? Optymalny doradca żywieniowy,
niejaki Jurek M, twierdzi, że DO leczy wady wzroku. No co? Czyżby
dr. Kwaśniewski nie umiał stosować swojej diety? Sodoma i Gomora
normalnie. Ja bym komisję śledczą powołał, od razu.

Nie wiedzieć czemu sporo lekarzy jakoś przemilcza lub w najlepszym
wypadku wyraża ostrą dezaprobatę wobec istnienia zjawiska
uniwersalnie leczącej diety Kwaśniewskiego, mimo że nie ma
lepszych terapii, a pacjentów przybywa...

Wielu przemilcza to, jak doskonałymi szklanymi kulami dysponuje, no
a szkoda.

I kilka przykładów z logicznym uzasadnieniem istoty autoagresji:
http://www.lido.optymalni.org/infopage.php?id=96
http://ch-lesniowskiego-crohna.gu.ma/
http://toczen-rumieniowaty.gu.ma/
http://optymaln.republika.pl/dz71.html
http://optymaln.republika.pl/dz159.html

Rozumiem, że jedyne i tylko prawdziwe obowiązki i prawa kobiet mam
tutaj cytować z fundamentalistycznej odmiany Koranu, aby potwierdzić,
że nie wiedzieć czemu, feministki go nie akceptują, skoro tak ważna księga
o tym pisze?

- a najważniejsze, że zdarzają się przypadki ustąpienia objawów
autoagresji pod wpływem diety optymalnej, co potwierdza koncepcję
przyczynową dr. Kwaśniewskiego.
I odwrotnie - bez prawidłowego odżywiania żadna farmakologiczna terapia
nie jest w stanie skutecznie WYLECZYĆ choroby. Co najwyżej zaleczyć
tylko na jakiś czas, i za grube pieniądze...

Jakoś w czasach epidemii Dżumy, w średniowieczu, farmakologia nie istniała,
mogli się tylko dobrze odżywiać i przykładać lodami. I co? 1/3 ludności
ówczesnej europy się źle odżywiała? A... przepraszam, jeszcze wtedy
Mesjasza Kwaśniewskiego nie było.

A co z czerwonką? Albo cholerą? Tak, tymi chorobami, przy których zjadasz
wszystko na daremno, bo i tak to zwrócisz? DO też to zaleczy? Jak? Na
jajach ze smalcem będzie etykietka ,,nie podlega zwrotowi'?

A jak ona się odżywia? Zmiana szkodliwej diety - to jest najtańszy
sposób
aby organizmowi dać szansę na uruchomienie procesów zdrowienia.

Patrz wyzej...

Na co mam patrzeć? Sugerujesz, że medycyna potrafi powiedzieć jak
powinien się żywić pacjent z chorobą z autoagresji?

Mnie interesuje jak odżywia swój organizm owa Karolina. Mogę jedynie
domniemywać, że wegetariańsko i że jednak jej to szkodzi.

No jasne, że możesz domniemywać. Tak jak my tutaj możemy domniemywać, że za
cytowanie stron optymalnych to Twoja praca za pieniądze.

Udawanie, że dieta z chorobą nie ma związku jest bezsensowne.

Jest całkowicie oczywiste, że mikroby cholery czy czerwonki, spieprzają
gdzie pieprz rośnie, jak tylko w krwiobiegu zobaczą informację
,,UWAGA, system na diecie optymalnej'.

Smutne jest to, że medycyna XXI wieku "nie zna przyczyny" wielu
chorób, nie tylko tych z autoagresji... a skoro nie zna przyczyny
to i nie jest w stanie wyleczyć. Tak, to jest smutne... :(
A właściwie - jest to przerażające...

No... a te szklane kule są tak tanie, że na tony powinni kupować.




tomek wilicki

Posted: 11 Sier 2007 18:37:02






Jest całkowicie oczywiste, że mikroby cholery czy czerwonki, spieprzają
gdzie pieprz rośnie, jak tylko w krwiobiegu zobaczą informację
,,UWAGA, system na diecie optymalnej'.


myślę, że to jednak JEST prawdopodobne - jakbyś kiedyś powąchał jakiegoś
optymala, zrozumiałbyś biedne mikroby. Oni CUCHNĄ, cuchną tak potwornie że
po prostu nie da się z nimi wytrzymać w zamknię?ym pomieszczeniu.

btw owszem, w pewien dość pokrętny sposób DO może w skrajnych przypadkach
pomagać w niektórych odmianach autoagresji - ta dieta osłabia system
immunologiczny, czasem w sposób drastyczny :D




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 12:51:57




Za każdym razem zostałem, delikatnie mówiąc, olany. Moja rola w tym
wszystkim, jako całkiem sprawnego admina i speca od ogólnych zagadnień

to znaczy, że zainteresowana nie życzy sobie aby jej chorobę
"omawiać" publicznie na grupie i nie życzy sobie pomocy z Twojej strony

i tyle

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 13:02:39




Nie ukrywam, ze z niecierpliwoscia czekam na dalsze... [Chodzi o
problemy ze zdiagnozowaniem mlodej osoby chorujacej na chorobe

a jaka jest pewność na co ta kasa idzie, skoro nie wiadomo nawet
na co ona choruje?

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 13:04:56




A jak ona się odżywia? Zmiana szkodliwej diety - to jest najtańszy sposób
aby organizmowi dać szansę na uruchomienie procesów zdrowienia.
Ale ona nie ma na to szans... celem jest tylko kasa na kosztowne
szczepionki. Smutne... :(

mój ty Boże. Przecież choroby z autoagresji nie leczy się smalcem.
Rozumiem pewną autonomię wypowiedzie ale bądźmy na prawdę obiektywni.

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 13:10:03




Zastanow sie co piszesz. Wiesz co to sa choroby autoimmunologiczne??
Wiesz jaki jest mechanizm reakcji autoimmunologicznych??
Smutne sa Twoje komentarze...

Maju ale on na prawdę ma rację. Może z tym moczem i krwią napisał
nieco ironicznie choć miał rację. 80% chorób z autoagresji da się
rozpoznać na podstawie oceny przeciwciał oznaczanych we krwi.
Reszta wymaga na ogół badań bardziej rozszerzonych. Ale dyskusja
jest na grupie szeroka, zbierane są jakieś pieniądze natomiast
nie wiadomo co podejrzewa się. Jeśli nawet choroba jest rzadka
czy bardzo rzadka to jednak można powiedzieć. Jeśli nietypowy
przebieg też można postawić jakieś rozpoznanie. A my
zastanawiamy się jak pomóc osobie na bliżej niezidentyfikowaną
rozpoznaną w USA chorobę z autoagresji. A może jeśli ona jest
wegetarianką to leczy się w jakimś ośrodku medycyny naturalnej
dietą w USA i jej diagnoza i leczenie nie ma nic wspólnego
z medycyną opartą na faktach (Evidence Based Medicine)?
Nie wiem. Ale trochę ostrożności co do diagnoz stawianych
przez "najklepsze ośrodki w USA" też trzeba mieć bo tam są
różne "ośrodki" także

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Krystyna*Opty*

Posted: 13 Sier 2007 15:16:42





A jak ona się odżywia? Zmiana szkodliwej diety - to jest najtańszy
sposób
aby organizmowi dać szansę na uruchomienie procesów zdrowienia.
Ale ona nie ma na to szans... celem jest tylko kasa na kosztowne
szczepionki. Smutne... :(

mój ty Boże. Przecież choroby z autoagresji nie leczy się smalcem.
Rozumiem pewną autonomię wypowiedzie ale bądźmy na prawdę obiektywni.

Dieta optymalna nie polega na odżywianiu się smalcem.

Krystyna



tomek wilicki

Posted: 13 Sier 2007 16:24:45





Za każdym razem zostałem, delikatnie mówiąc, olany. Moja rola w tym
wszystkim, jako całkiem sprawnego admina i speca od ogólnych zagadnień

to znaczy, że zainteresowana nie życzy sobie aby jej chorobę
"omawiać" publicznie na grupie i nie życzy sobie pomocy z Twojej strony

i tyle


Z tego co wiem, masz tu sporo racji - dziewczyna nie chce wokół siebie
zadymy, a jej znajomi niejako "na siłę" ją ratują. Ona ponoć najchętniej
zaszyła by się gdzieś w kąciku i spokojnie umarła, nie robiąc nikomu
kłopotu.

Natomiast z pewnością jej znajomi życzą sobie, żebym publicznie to omawiał i
żebym jej pomagał. Robię to niejako dla nich, powiedzmy z wdzięczności za
to, co oni kiedyś dla innych zrobili, bo faktycznie z laską do tej pory
żadnego kontaktu nie miałem.




tomek wilicki

Posted: 13 Sier 2007 16:31:42





a jaka jest pewność na co ta kasa idzie, skoro nie wiadomo nawet
na co ona choruje?


tu akurat mogę odpowiedzieć, kasę zbiera wiarygodna fundacja, wszystko jest
kontrolowane przez urzędasów więc mowy nie ma o przekręcie:

zbiorka pieniedzy i fantow jest organizowana przez Fundacje Viva. Fundacja
jest zarejestrowana w Sadzie Rejonowym dla m. st. Warszawy pod numerem
0000135274 jako:
Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! ul. Kopernika 6/8, 00-367
Warszawa tel.: (22) 828 43 29; fax.: (22) 827 88 62 NIP: 525-21-91-290
znajduje sie pod stala kontrola urzedow, w uznaniu zaslug i wiarygodnosci
otrzymala status Organizacji Pozytku Publicznego. otrzymala takze zgode
ministra skarbu na organizowanie zbiorek publicznyc




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 18:17:49




W przypadku o ktorym napisalem, diagnoze rozpoczeto w osrodku bostonskim,
ale dokonczono juz w Polsce, przy scislej wspolpracy z lekarzami bostonskimi.
(koszty !!)
Postawiona w koncu diagnoza w przypadku tej kobiety o ktorej napisalem, to:
paraneoplastic pemphigus.

pęcherzyce czy pemfigoid da się rozpoznać także w Polsce ale czasami
warto zasięgnąć opinii ośrodków wiodących i słusznie, że Polscy
lekarze to zrobili. To znaczy w sytuacji wątpliwości w dobie
telemedycyny i globalizacji można wysłać krew do Bostonu albo
obraz mikroskopowy wycinka skóry poprzez łącza internetowe.
Generalnie zgadzam się i podobnie jak Ty jestem za tym, aby
taka diagnostyka odbywała się przy współpracy polskich i zagranicznych
lekarzy nie tylko ze względu na koszty.
Podałem przykład Behceta, ponieważ jest to jedna z najrzadszych
(5 przypadków w Polsce?) chorób z grupy vasculitis a o takiej
jest mowa ale nie wiem w dalszym ciągu, nie wiemy zatem
na jaką choruje Karolina

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 18:18:57




Natomiast z pewnością jej znajomi życzą sobie, żebym publicznie to omawiał i
żebym jej pomagał. Robię to niejako dla nich, powiedzmy z wdzięczności za
to, co oni kiedyś dla innych zrobili, bo faktycznie z laską do tej pory
żadnego kontaktu nie miałem.

znajomi. Znajomym nie ujawnia sie tajemnicy lekarskiej.
I to jest chyba Wasz problem.

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




tomek wilicki

Posted: 13 Sier 2007 19:39:01





znajomi. Znajomym nie ujawnia sie tajemnicy lekarskiej.
I to jest chyba Wasz problem.


nasz problem to laska mająca opory przed przyjęciem pomocy. Znaczy ich, bo
mój to bardziej taki, że muszę idiotę z siebie robić bo nie wiem co ludziom
odpisać, hehe




JaMyszka

Posted: 13 Sier 2007 19:39:29



Natomiast z pewnością jej znajomi życzą sobie, żebym publicznie to omawiał i
żebym jej pomagał. Robię to niejako dla nich, powiedzmy z wdzięczności za
to, co oni kiedyś dla innych zrobili, bo faktycznie z laską do tej pory
żadnego kontaktu nie miałem.
znajomi. Znajomym nie ujawnia sie tajemnicy lekarskiej.
I to jest chyba Wasz problem.

Chwila...
Czy przy tego rodzaju chorobie występuje stan depresyjny u pacjenta?
Jeśli tak, to tylko znajomi...
Fakt, trudna jest wtedy pomoc, ale tym większe uznanie dla
pomagających:)

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; http://ortografia.pl/
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://www.fah.pooh.priv.pl/






Janusz Kornaga

Posted: 13 Sier 2007 20:05:01




Może z tym moczem i krwią napisał nieco ironicznie choć miał rację.

Poniosły mnie trochę emocje. Zbyt skrótowo chciałem coś przekazać. Mam
wrażenie, że problemem Karoliny nie jest wyłącznie "autoagresja komórek",
ma inne poważne problemy zdrowotne, solidne badanie ogólne i dostępne
badania dodatkowe mogłyby pewnie coś wyjaśnić. Może się okazać, że to
kosztowne leczenie niewiele jej pomoże. Jeżeli sprawa jest tak rzadka, to
i leczenie nie jest dobrze umocowane w opisach licznych wyleczeń.




Janusz Kornaga

Posted: 13 Sier 2007 20:24:14




Jaki ON? Te slowa skierowane byly do Krystyny

No ja. Słowa były skierowane do wszystkich, a ten etap dyskusji wydał mi
się własciwy do włączenia się.




Maja

Posted: 13 Sier 2007 20:43:49




Jaki ON? Te slowa skierowane byly do Krystyny

No ja. Słowa były skierowane do wszystkich, a ten etap dyskusji wydał mi
się własciwy do włączenia się.

Wiem, kogo mial na mysli Piotr :) Wiem, ze Ciebie :)
Jednak powtorze: moje slowa nie byly skierowane do Ciebie, tylko do
Krystyny.

--
Pozdrawiam,
Maja





Janusz Kornaga

Posted: 13 Sier 2007 21:05:44




Wiem, kogo mial na mysli Piotr :) Wiem, ze Ciebie :)
Jednak powtorze: moje slowa nie byly skierowane do Ciebie, tylko do
Krystyny.

Rzeczywiście, trochę sie zagmatwał kierunek słów. :)




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 22:02:49




nasz problem to laska mająca opory przed przyjęciem pomocy. Znaczy ich, bo
mój to bardziej taki, że muszę idiotę z siebie robić bo nie wiem co ludziom
odpisać, hehe

wiesz. Jeśli o chorej dziewczynie, która niewykluczone, że potrzebuje
pomocy będziesz pisał "laska" (i to już jak zauważyłem drugi raz)
to nie wiem, czy Ci ktokolwiek z jej rodziny i ona sama zaufa.
Z tonu Twojej wypowiedzi brzmi trochę ton, że chcesz się wykazać
a zobacz, że nie o to chodzi ...

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 22:03:46




Jeśli tak, to tylko znajomi...
Fakt, trudna jest wtedy pomoc, ale tym większe uznanie dla

przede wszystkim nadal nie wiemy co to za choroba

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 22:05:36




Poniosły mnie trochę emocje. Zbyt skrótowo chciałem coś przekazać. Mam
wrażenie, że problemem Karoliny nie jest wyłącznie "autoagresja komórek",
ma inne poważne problemy zdrowotne, solidne badanie ogólne i dostępne

ale mówisz nie głupio. Z krwi można uzyskać bardzo dużo badań
różnicujących choroby z autoagresji. Inne w tym waskulity czasami
wymagają pobrania wycinka skórno-mięśniowego, czasami pobiera się
szpik kostny ale nie jest to rutyną

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




Piotr Kasztelowicz

Posted: 13 Sier 2007 22:06:50




Wiem, kogo mial na mysli Piotr :) Wiem, ze Ciebie :)
Jednak powtorze: moje slowa nie byly skierowane do Ciebie, tylko do
Krystyny.

ok, jeśli się pogubiłem to przepraszam - istotny jest sens ...

P.
--
http://www.am.torun.pl/~pekasz
http://www.am.torun.pl
PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF




JaMyszka

Posted: 13 Sier 2007 22:53:48



Jeśli tak, to tylko znajomi...
Fakt, trudna jest wtedy pomoc, ale tym większe uznanie dla
przede wszystkim nadal nie wiemy co to za choroba

Zgadza się!
Ale poruszyłeś b. delikatną kwestię i wyglądało mi na to, że wciskasz
Dlatego zareagowałam.

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; http://ortografia.pl/
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://www.fah.pooh.priv.pl/





JaMyszka

Posted: 14 Sier 2007 08:49:14



[...]
wiesz. Jeśli o chorej dziewczynie, która niewykluczone, że potrzebuje
pomocy będziesz pisał "laska" (i to już jak zauważyłem drugi raz)
to nie wiem, czy Ci ktokolwiek z jej rodziny i ona sama zaufa.

Każdy sądzi wg siebie!
Och, nie odbieraj tej uwagi, jako atak na siebie :) - wszak Cię nie
znam.
Chcę tylko powiedzieć, że mówiąc normalnie/swobodnie o chorej, a nie z
atencją, daje się jednocześnie świadectwo normalnego nastawienia do
spraw związanych z tą chorą oraz jej samej.
wyraz "normalności" udzielania jej pomocy, w miarę swoich możliwości i
umiejętności:)
Czyż czyny nie świadczą bardziej niż słowa? (kłania się Szczepanik -
"...kochać, jak to łatwo powiedzieć...)
Nieprawdaż?
Natomiast, ładunek emocjonalny wyrażany słowem "laska" wypowiadanym
przez młodego mężczyznę, a określający dziewczynę - trochę
ewolulował;p
Na początku (jakieś 30 lat temu - słowo to pojawiło się po popularnej
wówczas czeskiej piosence, której fragment brzmiał "...laska jest
nebeska..." BTW Pamiętasz ówczesne pytanie: - dlaczego dżinsy
farbują?) "laska" opisywała atrakcyjną dziewczynę, która była nie do
"zdobycia" i jednocześnie wyrażała chęć jej poznania (Ale laskę
wczoraj widziałem!).
Z czasem "laska" nabrała pogardliwego zabarwienia, ale to w przypadku,
gdy była mowa o czyichś dziewczynach (przyszedł do mnie z laską) -
taka podświadoma deprywacja czyjeś sytuacji.
Natomiast dzisiaj, gdy ktoś ogólnie zastępuje słowo "dziewczyna"
słowem "laska", to tym samym daje świadectwo swojego szacunku do
wszystkich kobiet.
Przynajmniej takie są moje odczucia;-)

Z tonu Twojej wypowiedzi brzmi trochę ton, że chcesz się wykazać
a zobacz, że nie o to chodzi ...

Ja odebrałam tę Jego wypowiedź, że mówi o normalnej dziewczynie, ale
atrakcyjnej. Atrakcyjnej raczej wewnętrznie (zauważ, że nie zna jej
osobiście), dla której warto poświęcić swój czas (być może, że ona
wcześniej - przed chorobą - dużo dawała z siebie Jego znajomym).

Jak widzisz,przy tym samym przekazie, mogą być różne odczucia.
Sorry, jeśli mój wywód sprawił Ci przykrość:))
PS
chłopak;p).
Bronię Jego postawy, bo ... hmmm... no wiesz... znowu pod biurko?

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; http://ortografia.pl/
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://www.fah.pooh.priv.pl/







tomek wilicki

Posted: 14 Sier 2007 10:11:55




Natomiast dzisiaj, gdy ktoś ogólnie zastępuje słowo "dziewczyna"
słowem "laska", to tym samym daje świadectwo swojego szacunku do
wszystkich kobiet.
Przynajmniej takie są moje odczucia;-)


ojeeeej, ale piękny wywód :D A sprawa jest dużo dużo prostsza. W mowie
potocznej wyraz laska znaczy mniej więcej tyle co dziewczyna, kobieta, stał
się najzwyklejszym synonimem bez żadnych dodatkowych znaczeń. To tak już od
10 lat chyba jest.




JaMyszka

Posted: 14 Sier 2007 11:24:55




Natomiast dzisiaj, gdy ktoś ogólnie zastępuje słowo "dziewczyna"
słowem "laska", to tym samym daje świadectwo swojego szacunku do
wszystkich kobiet.
Przynajmniej takie są moje odczucia;-)
ojeeeej, ale piękny wywód :D

:)

A sprawa jest dużo dużo prostsza.

Miej serce i patrz w serce! Czyli: "mówisz, to i wsłuchaj się w
innych".
Tej umiejętności nabyłam na lekcjach, gdy przerabiany był przez Panie
p-kt "co autor miał na myśli".
I, widać dobre w swym zawodzie były, skoro taką analizę nie tylko na
słowach pisanych potrafię (hmmm... no wydaje mi się, że tak jest)
zrobić, ale również na słowie mówionym;p
No wiesz, wtedy takie czasy były, że dobrze było wiedzieć z kim się
dysputę prowadzi;)

W mowie
potocznej wyraz laska znaczy mniej więcej tyle co dziewczyna, kobieta, stał
się najzwyklejszym synonimem bez żadnych dodatkowych znaczeń.

Czyżby? Przecież każdy wyraz niesie z sobą nie tylko treść, ale
również ładunek emocjonalny - inaczej wypowiadasz (i co innego masz na
myśli) "dziewczyna", a inaczej "kobieta". A jeszcze inaczej "laska".
Aaa... I użyte przez Ciebie słowo "znaczenie", raczej odpowiada naukom
ścisłym niż sytuacjom w życiu;p Ja bym tu użyła słowa "treść";)
A przez treści wyrażamy przecież swoje emocje. Prawda?

To tak już od
10 lat chyba jest.

Też ten okres miałam na myśli:)
No i mały OT nam się zrobił;)
Dodam tylko, że odpowiednio do treści, jakie chcemy przekazać, możemy
użyć: - dziewczyna, kobieta, laska, dama, flama, konkubina, baba,
starucha, dziewczę, podlotek, siusiumajtka, niewiasta, narzeczona,
młoda kobieta, stara kobieta, stara baba itp. Ale nie należy
zapominać, że wybierając dane słowo do przekazania treści,
przekazujemy też swoje emocje;p
I to by było na tyle...
;)

--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; http://ortografia.pl/
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://www.fah.pooh.priv.pl/





<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.789
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008