kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Pomoc materialna czy duchowa?
Autor Wiadomość
.ana

Posted: 20 Paź 2007 10:30:42



Chiron napisal


Dobry buddysta
a tu zły......

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070328&id=sw13.txt


To raczej mi się kojarzy z moją dyskusją z Pszemolem,

Dlaczego?
Moze napiszesz co o tym sądzisz?

w której ja go
przekonuję między innymi, że w żadnym razie i pod żadnym pozorem nie należy

oddawać władzy nad sobą w ręce polityków:-)

A w czyje rece oddajesz władzę nad swoją duszą (umysłem)?
PS
Uwazam, ze troche niestosownym jest prowadzenie tej rozmowy w tamtym wątku.
.ana

--
Ten pociąg nie pojedzie jeśli Ty w nim nie będziesz;)






Chiron

Posted: 22 Paź 2007 11:56:00




Chiron napisal


Dobry buddysta
a tu zły......

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070328&id=sw13.txt


To raczej mi się kojarzy z moją dyskusją z Pszemolem,

Dlaczego?
Moze napiszesz co o tym sądzisz?
Napisałem Ci przecież. Tam, gdzie do głosu dochodzą politycy- tak to

wszystko wygląda. Ci sami politycy dla swoich celów będą się starać
wykorzystać wszystko, co tylko możliwe: jak się da- to i buddyzm.Dosyć
dobitnie ujął to Churchill, gdy ktoś zwrócił mu uwagę, że GB znalazła się w
dość niezręcznej sytuacji, jak Rosja Sowiecka została napadnięta przez
dotychczasowego sojusznika, Niemcy. No bo Anglia ostro występowała przeciw
Rosji, jej ideologii, etc. Churchill miał odpowidzieć, że jak sam diabeł
stanie przeciw Hitlerowi- to brytyjczycy bedą wychwalać zalety piekieł. To
się nazywa w polityce: "pragmatyzm". Inni mówią: "machiavellizm". Co to ma
wspólnego z tematyką grupy?


w której ja go
przekonuję między innymi, że w żadnym razie i pod żadnym pozorem nie

należy
oddawać władzy nad sobą w ręce polityków:-)

A w czyje rece oddajesz władzę nad swoją duszą (umysłem)?
dokładnie: w niczyje- poza swoimi własnymi. To wymaga jednak pewnego

rozwinięcia: każdy, kto się chce czegoś nauczyć, musi oddać świadomie część
władzy nad sobą- w zakresie, jaki ma to nauczanie obejmować.



Uwazam, ze troche niestosownym jest prowadzenie tej rozmowy w tamtym
wątku.
.ana

racja:-)

pozdrawiam

Chiron






.ana

Posted: 22 Paź 2007 17:50:29



Chiron napisal

Dobry buddysta
a tu zły......

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070328&id=sw13.txt


To raczej mi się kojarzy z moją dyskusją z Pszemolem,

Dlaczego?
Moze napiszesz co o tym sądzisz?
Napisałem Ci przecież. Tam, gdzie do głosu dochodzą politycy- tak to
wszystko wygląda. Ci sami politycy dla swoich celów będą się starać
wykorzystać wszystko, co tylko możliwe: jak się da- to i buddyzm.Dosyć
dobitnie ujął to Churchill, gdy ktoś  zwrócił mu uwagę, że GB znalazła się w
dość niezręcznej sytuacji, jak Rosja Sowiecka została napadnięta przez
dotychczasowego sojusznika, Niemcy. No bo Anglia ostro występowała przeciw
Rosji, jej ideologii, etc. Churchill miał odpowidzieć, że jak sam diabeł
stanie przeciw Hitlerowi- to brytyjczycy bedą wychwalać zalety piekieł. To
się nazywa w polityce: "pragmatyzm". Inni mówią: "machiavellizm". Co to ma
wspólnego z tematyką grupy?



Mowimy o wierze i wiernych. Nie o polityce;)


w której ja go
przekonuję między innymi, że w żadnym razie i pod żadnym pozorem nie
należy
oddawać władzy nad sobą w ręce polityków:-)

A w czyje rece oddajesz władzę nad swoją duszą (umysłem)?
dokładnie: w niczyje- poza swoimi własnymi. To wymaga jednak pewnego
rozwinięcia: każdy, kto się chce czegoś nauczyć, musi oddać świadomie część
władzy nad sobą- w zakresie, jaki ma to nauczanie obejmować.



Te Twoje ręce skądsik te wiedzę czerpią, przetwarzają i rozwijają;)

Komu tę władzę nad sobą oddajesz?
.ana

--
Mie widać lasu spoza drzew.




Chiron

Posted: 22 Paź 2007 23:04:20






Mowimy o wierze i wiernych. Nie o polityce;)

ale podałaś polityczny przykład. A że akurat buddyści są wykorzystywani-
politykom to wsio ryba:-).




Te Twoje ręce skądsik te wiedzę czerpią, przetwarzają i rozwijają;)

Komu tę władzę nad sobą oddajesz?
.ana

tak, jak napisałem: jak się czegoś chce od kogoś nauczyć- to częściowo
pozwalam mu (świadomie) przejąć nad sobą w ograniczonym zakresie władzę. Ma
tej władzy tyle, na ile mu pozwolę. Patrząc dalej- władzę nad sobą w całości
daję Bogu- zawierzając Mu.

Chiron






.ana

Posted: 23 Paź 2007 14:06:01



Chiron napisal


Mowimy o wierze i wiernych. Nie o polityce;)

ale podałaś polityczny przykład. A że akurat buddyści są wykorzystywani-
politykom to wsio ryba:-).


A więc te "rozruchy" nie mają nic wspolnego ze zwalczaniem konkurencji?
Oni tylko od lat dają sie wpuszczać politykom w maliny?




Te Twoje ręce skądsik te wiedzę czerpią, przetwarzają i rozwijają;)

Komu tę władzę nad sobą oddajesz?


tak, jak napisałem: jak się czegoś chce od kogoś nauczyć- to częściowo
pozwalam mu (świadomie) przejąć nad sobą w ograniczonym zakresie władzę.
Ma tej władzy tyle, na ile mu pozwolę.

Skąd wiesz na ile mozesz pozwolić?

Patrząc dalej- władzę nad sobą w całości
daję Bogu- zawierzając Mu.


Czyjemu.....?
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.






Chiron

Posted: 23 Paź 2007 20:28:34






A więc te "rozruchy" nie mają nic wspolnego ze zwalczaniem konkurencji?
Oni tylko od lat dają sie wpuszczać politykom w maliny?
Ot- tłum to tłum. Nie myśli, daje się manipulować. Chrześcijanie dla innych

religii (buddyzmu) w Indiach nie są żadną konkurencją, naprawdę. Gdyby to
dotyczyło Polski i Rosji (KRK i prawosławie)- możemy mówić o zwalczaniu
konkurencii. W Indiach chodzi wyłącznie o zbicie kapitału politycznego (pod
pretekstem walki z pozostałościami kolonializmu).



tak, jak napisałem: jak się czegoś chce od kogoś nauczyć- to częściowo
pozwalam mu (świadomie) przejąć nad sobą w ograniczonym zakresie władzę.
Ma tej władzy tyle, na ile mu pozwolę.

Skąd wiesz na ile mozesz pozwolić?
To moje wyczucie. Nim się kieruję. Jak- jeśli nie każdy- to zapewne wielu

ludzi


Patrząc dalej- władzę nad sobą w całości
daję Bogu- zawierzając Mu.


Czyjemu.....?
.ana

Mój bóg, nasz Bóg- Jedyny Bóg.

Chiron






.ana

Posted: 24 Paź 2007 07:40:22



Chiron napisal


A więc te "rozruchy" nie mają nic wspolnego ze zwalczaniem konkurencji?
Oni tylko od lat dają sie wpuszczać politykom w maliny?
Ot- tłum to tłum. Nie myśli, daje się manipulować. Chrześcijanie dla innych
religii (buddyzmu) w Indiach nie są żadną konkurencją, naprawdę. Gdyby to
dotyczyło Polski i Rosji (KRK i prawosławie)- możemy mówić o zwalczaniu
konkurencii. W Indiach chodzi wyłącznie o zbicie kapitału politycznego (pod
pretekstem walki z pozostałościami kolonializmu).




A więc zwalasz całe zło na politykow, zeby tylko obronić wyznawców religii?;)



tak, jak napisałem: jak się czegoś chce od kogoś nauczyć- to częściowo
pozwalam mu (świadomie) przejąć nad sobą w ograniczonym zakresie władzę.
Ma tej władzy tyle, na ile mu pozwolę.

Skąd wiesz na ile mozesz pozwolić?


To moje wyczucie. Nim się kieruję. Jak- jeśli nie każdy- to zapewne wielu
ludzi



Wyczucie czesto bywa błędne;)


Patrząc dalej- władzę nad sobą w całości
daję Bogu- zawierzając Mu.


Czyjemu.....?
.ana

Mój bóg, nasz Bóg- Jedyny Bóg.

Jedyny, a tak różny;)
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.






Chiron

Posted: 24 Paź 2007 08:32:18




Chiron napisal


A więc te "rozruchy" nie mają nic wspolnego ze zwalczaniem konkurencji?
Oni tylko od lat dają sie wpuszczać politykom w maliny?
Ot- tłum to tłum. Nie myśli, daje się manipulować. Chrześcijanie dla
innych
religii (buddyzmu) w Indiach nie są żadną konkurencją, naprawdę. Gdyby to
dotyczyło Polski i Rosji (KRK i prawosławie)- możemy mówić o zwalczaniu
konkurencii. W Indiach chodzi wyłącznie o zbicie kapitału politycznego
(pod
pretekstem walki z pozostałościami kolonializmu).




A więc zwalasz całe zło na politykow, zeby tylko obronić wyznawców
religii?;)

To TWOJA interpretacja. Nie odbieram tak tego. Podałem przykłady- chyba
przekonujące- nie odniosłaś się do nich wcale, więc skoro zamiast zbijać
argument (albo się z nim zgodzić) przemilczasz go i nadal forsujesz swoją, z
góry założoną tezę- wnioskuję, że chcesz po prostu mieć rację. Nie ma
sprawy: masz rację:-)


To moje wyczucie. Nim się kieruję. Jak- jeśli nie każdy- to zapewne wielu
ludzi



Wyczucie czesto bywa błędne;)

Czego się boisz? Czemu sobie nie ufasz? To oczywiście pytania, na które IMHO
warto, żebyś odpowiedziałą sobie samej:-). Może warto, żebyś pomyslała nad
tym: są ludzie, którzy mają wyczucie i się nim kierują, i są ludzie, którzy
nie ufają sobie, większość sytuacji racjonalizują i nie kierują się swoim
wyczuciem. O tych ostatnich mówi się, że go nie mają.



Patrząc dalej- władzę nad sobą w całości
daję Bogu- zawierzając Mu.


Czyjemu.....?
.ana

Mój bóg, nasz Bóg- Jedyny Bóg.

Jedyny, a tak różny;)
.ana


Jeden JEDYNY. Po prostu- mamy o Nim inne wyobrażenie:-)...

Chiron






.ana

Posted: 25 Paź 2007 18:43:55



Chiron napisal

A więc te "rozruchy" nie mają nic wspolnego ze zwalczaniem konkurencji?
Oni tylko od lat dają sie wpuszczać politykom w maliny?
Ot- tłum to tłum. Nie myśli, daje się manipulować. Chrześcijanie dla
innych
religii (buddyzmu) w Indiach nie są żadną konkurencją, naprawdę. Gdyby to
dotyczyło Polski i Rosji (KRK i prawosławie)- możemy mówić o zwalczaniu
konkurencii. W Indiach chodzi wyłącznie o zbicie kapitału politycznego
(pod
pretekstem walki z pozostałościami kolonializmu).




A więc zwalasz całe zło na politykow, zeby tylko obronić wyznawców
religii?;)

To TWOJA interpretacja. Nie odbieram tak tego. Podałem przykłady- chyba
przekonujące- nie odniosłaś się do nich wcale, więc skoro zamiast zbijać
argument (albo się z nim zgodzić) przemilczasz go i nadal forsujesz swoją, z
góry założoną tezę- wnioskuję, że chcesz po prostu mieć rację. Nie ma
sprawy: masz rację:-)


:)
A co mam powiedzieć?
Mowimy o narastajacych przesladowaniach chrzescijan w Indiach, a nie o Rosji,
Anglii, panach H. i Ch.
A tak przy okazji to buddysci tez moga byc w niebezpieczenstwie.

http://wiadomosci.onet.pl/1368801,240,kioskart.html



To moje wyczucie. Nim się kieruję. Jak- jeśli nie każdy- to zapewne wielu
ludzi



Wyczucie czesto bywa błędne;)

Czego się boisz?

Pająków tkających tak piękne, a niewidzialne sieci;)



Czemu sobie nie ufasz? To oczywiście pytania, na które IMHO
warto, żebyś odpowiedziałą sobie samej:-).

Po co?;)


Może warto, żebyś pomyslała nad
tym: są ludzie, którzy mają wyczucie i się nim kierują, i są ludzie, którzy
nie ufają sobie, większość sytuacji racjonalizują i nie kierują się swoim
wyczuciem. O tych ostatnich mówi się, że go nie mają.


Ależ mają.
Prawidłowe czy nie, ale wyczuciem sie zwie;)


Patrząc dalej- władzę nad sobą w całości
daję Bogu- zawierzając Mu.


Czyjemu.....?


Mój bóg, nasz Bóg- Jedyny Bóg.

Jedyny, a tak różny;)


Jeden JEDYNY. Po prostu- mamy o Nim inne wyobrażenie:-)...

Jak o kimś znanym tylko ze słyszenia;)
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.




Chiron

Posted: 25 Paź 2007 22:39:40





A tak przy okazji to buddysci tez moga byc w niebezpieczenstwie.

http://wiadomosci.onet.pl/1368801,240,kioskart.html
właśnie tam opisują zupełnie coś przeciwnego:-)



Czemu sobie nie ufasz? To oczywiście pytania, na które IMHO
warto, żebyś odpowiedziałą sobie samej:-).

Po co?;)
Problem w tym, że wiele rzeczy można zrozumieć najpierw je robiąc, a dobiero

wtedy wiemy, po co to zrobiliśmy. I często to rzeczy ważne dla nas.
Jednakże- żeby je zrobić - trzeba właśnie sobie zaufać.



zyczę Ci więc więcej zaufania do samej siebie:-)

pozdrawiam

Chiron






.ana

Posted: 27 Paź 2007 09:57:58



Chiron napisal


A tak przy okazji to  buddysci tez moga  byc w niebezpieczenstwie.

http://wiadomosci.onet.pl/1368801,240,kioskart.html

właśnie tam opisują zupełnie coś przeciwnego:-)


Opisują terazniejszosc, a przyszlosc przed nimi;)


Czemu sobie nie ufasz? To oczywiście pytania, na które IMHO
warto, żebyś odpowiedziałą sobie samej:-).

Po co?;)

Problem w tym, że wiele rzeczy można zrozumieć najpierw je robiąc, a dobiero
wtedy wiemy, po co to zrobiliśmy. I często to rzeczy ważne dla nas.
Jednakże- żeby je zrobić - trzeba właśnie sobie zaufać.



Tak, wiele rzeczy robi sie "instynktownie" w zaleznosci od sytuacji.
A potem jest czas na przemyslenie.... skutkow;)



zyczę Ci więc więcej zaufania do samej siebie:-)

Dziekuje za zyczenia.;)
Ja tez Ci zycze, dużo, dużo.....;).

.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.





Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.592
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008