| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / Co to jest emulgator i czy jest to zdrowe? |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Chiron
|
Posted: 6 Lis 2007 08:13:19 No coz ja ci na to poradze - tak jak mnie uczysz, posluzylem
sie PRZECZUCIEM i juz WIEM, ze to sa oszolomy, BEZ SPRAWDZANIA :-) nie powiedział bym, żebyś był w tym momencie najlepszym z uczniów. Raczej nie określił bym też jako "dostateczny"... Twoim zdaniem- na seansie spirytystycznym- kto obraca talerzykiem?
A ktos obraca? :-) No to niezle jaja... Nie wiem, nigdy nie bylem na zadnym takim seansie... Pszemolu- naprawdę Cię nie mogę pojąć: tropisz od lat różne zjawiska paranormalne- i ogłaszasz je oszustwami. Część z nich zapewne nimi jest. Jak Ci podałem łatwą do nauczenia się "sztuczkę" jak najbardziej paranormalną- czy choć spróbowałeś się jej nauki? Nie polecam Ci tego- ale jeśli chcesz zaspokoić ciekawość- na seansie spirytystycznym talerzyk naprawdę wiruje. Czemu tam nie pójdziesz i nie zdemaskujesz oszusta? A powiem Ci, że tam też znajdziesz ich sporo, ale jak dobrze poszukasz- to ktoś Ci zapewne poleci nie- oszusta. Ponieważ jednak Ty taką osobę za oszusta uważasz, to będziesz miał 2 wyjścia: - zmienić poglądy (ja w to wątpię, z tego, co Cię poznałem) - zdemaskować oszusta Odpowiedz proszę- nawet jak nie na forum, to sobie: dlaczego tego nie robisz? pozdrawiam Chiron |
| Pszemol
|
Posted: 6 Lis 2007 13:09:54 No coz ja ci na to poradze - tak jak mnie uczysz, posluzylem
sie PRZECZUCIEM i juz WIEM, ze to sa oszolomy, BEZ SPRAWDZANIA :-) nie powiedział bym, żebyś był w tym momencie najlepszym z uczniów. Raczej nie określił bym też jako "dostateczny"... A to dlaczego? Uzasadnij. Twoim zdaniem- na seansie spirytystycznym- kto obraca talerzykiem?
A ktos obraca? :-) No to niezle jaja... Nie wiem, nigdy nie bylem na zadnym takim seansie... Pszemolu- naprawdę Cię nie mogę pojąć: tropisz od lat różne zjawiska paranormalne- i ogłaszasz je oszustwami. Część z nich zapewne nimi jest. Jak Ci podałem łatwą do nauczenia się "sztuczkę" jak najbardziej paranormalną- czy choć spróbowałeś się jej nauki? Jaka sztuczke mi podales? Chodzi o ten talerzyk? Nie polecam Ci tego- ale jeśli chcesz zaspokoić ciekawość- na seansie spirytystycznym talerzyk naprawdę wiruje. Czemu tam nie
pójdziesz i nie zdemaskujesz oszusta? A powiem Ci, że tam też znajdziesz ich sporo, ale jak dobrze poszukasz- to ktoś Ci zapewne poleci nie- oszusta. Ponieważ jednak Ty taką osobę za oszusta uważasz, to będziesz miał 2 wyjścia: - zmienić poglądy (ja w to wątpię, z tego, co Cię poznałem) - zdemaskować oszusta Odpowiedz proszę- nawet jak nie na forum, to sobie: dlaczego tego nie robisz? Bo kierujac sie uczuciami a nie glowa mam przeczucie ze to klamstwo :-) Nic nie masz do powiedzenia na temat przekazow jakie odbieram z osmego poziomu energetycznego? Dlaczego tego nie zrobisz? |
| Iwon(K)a
|
Posted: 6 Lis 2007 14:10:27 Jaką masz wiedzę na temat szamanizmu? a to sie ma jakas specjalna wiedze na temat szamanizmu?? gdzie sie jej nabywa? No wiesz, niektórzy badają szamanizm a siebie nazywają etnografami - są
takie studia:-). a jest taka (pod)specjalizacja jak "szamantologia" w zakresie tychze studiow?? bo etnograf to nie specjalista tylko od szamanow :) Inni badają go zostając szamanów uczniami. Czasem nawet są
to ci pierwsi. czasem? - znaczy znasz jakies konrety czy tylko tak sobie teroretyzujesz? obawiam sie, ze jestes bardzo daleki od prawdy. ale sam jej nie ujrzysz z
takim podejsciem. zapraszam Cię do rozwinięcia tego tematu- po prostu nie zrozumiałem Chiron czytajac ten watek udowadniasz, ze malo masz wspolnego z namacalna (empiryczna) wiedza. Wiele w Twoim podejsciu do zycia odczuc, wiary, przeczucia, a to daje doskonale podstawy dla manipulacji przez szarlatanow. Wyrzucanie jajek do rzeki w ramach wyleczenia raka bardziej do Ciebie przemowi, niz emiprycznie swtierdzona chemioterapia. i. |
| Chiron
|
Posted: 6 Lis 2007 20:34:21 nie powiedział bym, żebyś był w tym momencie najlepszym z uczniów.
Raczej nie określił bym też jako "dostateczny"... A to dlaczego? Uzasadnij. Naprawdę wolę nie. To nie jest potrzebne. Tobie jest? Pszemolu- naprawdę Cię nie mogę pojąć: tropisz od lat różne zjawiska
paranormalne- i ogłaszasz je oszustwami. Część z nich zapewne nimi jest. Jak Ci podałem łatwą do nauczenia się "sztuczkę" jak najbardziej paranormalną- czy choć spróbowałeś się jej nauki? Jaka sztuczke mi podales? Chodzi o ten talerzyk?
nie czytałeś tego mojego postu? Nic nie masz do powiedzenia na temat przekazow jakie odbieram
z osmego poziomu energetycznego? Dlaczego tego nie zrobisz? nie. Zupełnie. Jeśli masz prywatne objawienia, i chciałeś się nimi podzielić- ok. Jeśli chcesz poważniej podyskutować- nie rób tego, co zarzucasz wielu innym Chiron |
| Chiron
|
Posted: 6 Lis 2007 20:59:52 Inni badają go zostając szamanów uczniami. Czasem nawet są
to ci pierwsi. czasem? - znaczy znasz jakies konrety czy tylko tak sobie teroretyzujesz? Osobiście nie. Alem czytał co nieco:-) Chiron czytajac ten watek udowadniasz, ze malo masz wspolnego z namacalna
(empiryczna) wiedza. Wiele w Twoim podejsciu do zycia odczuc, wiary, przeczucia, a to daje doskonale podstawy dla manipulacji przez szarlatanow. Wyrzucanie jajek do rzeki w ramach wyleczenia raka bardziej do Ciebie przemowi, niz emiprycznie swtierdzona chemioterapia. To Twoja opinia na mój temat. Jak sądzę - dosyć odosobniona. Ja tylko twierdzę, że potrzebne jest holistyczne podejście do człowieka. Jak już wspominasz o raku- znam osobiście ludzi pracujących z wybaczaniem, aby rak ich dalej nie niszczył. Biorą też różne "świństwa" - pewno nawet niektóre pomagają, ale bez wybaczenia to leczenie mija się z czymkolwiek. Nierzadko już wiele lat markery dają ujemny wynik. Czasem jednak, kiedy proces wybaczenia gdzieś się tam zatrzyma, mogą nastąpić nawroty raka. Nie opowiem Ci o swojej astmie, bo to bardzo osobiste, a przez to i egalitarne- zrozumiałe dla mnie i może jeszcze paru ludzi... Chiron |
| Radagast
|
Posted: 6 Lis 2007 21:21:18 Nie opowiem Ci o swojej astmie, bo to bardzo osobiste, a przez to i
egalitarne- zrozumiałe dla mnie i może jeszcze paru ludzi... Opowiedz, opowiedz. Astmę teraz ma co drugi człowiek, a np. w mojej rodzinie wszyscy. To ciekawy temat, tylko załóż może osobny wątek i oznacz OT o ile nie jest bezposrednio zwiazny z wege zeby sie nikt nie czepial :) Pozdrawiam cieplutko Radagast P.S. O ile rozumiem, że owo "wybaczanie" może być skuteczne w przypadku atakow astmy o podłożu psychicznym u dorosłych, podobnie jak każda metoda poprawiająca samokontrolę, nie bardzo rozumiem jak by można to zagadnienie odnieść do kilkuletnich dzieci ktore nie bardzo mają co sobie "wybaczać". Ja np. sobie radzę z opanowaniem ataków bez sterydów (ale ze sterydami jest po prostu szybciej), więc wierzę ci, że można takie sprawy kontrolować przy odrobinie pracy i skupienia nad sobą. |
| Pszemol
|
Posted: 6 Lis 2007 22:48:28 wspominasz o raku- znam osobiście ludzi pracujących z wybaczaniem,
[..] kiedy proces wybaczenia gdzieś się tam zatrzyma
Co to znaczy "ludzie pracujacy z wybaczaniem"? Albo proces wybaczenia? Wybaczenia komu czego? Prosze Chiron, czytaj swoje wypowiedzi zanim nacisniesz guzik "wyslij" aby to co napiszesz mialo sens dla czytelnika... |
| Pszemol
|
Posted: 6 Lis 2007 22:44:38 nie powiedział bym, żebyś był w tym momencie najlepszym z uczniów.
Raczej nie określił bym też jako "dostateczny"... A to dlaczego? Uzasadnij. Naprawdę wolę nie. To nie jest potrzebne. Tobie jest? Myslisz ze pytam tak dla zabawy? No jasne ze jest. Pszemolu- naprawdę Cię nie mogę pojąć: tropisz od lat różne zjawiska paranormalne- i ogłaszasz je oszustwami. Część z nich
zapewne nimi jest. Jak Ci podałem łatwą do nauczenia się "sztuczkę" jak najbardziej paranormalną- czy choć spróbowałeś się jej nauki? Jaka sztuczke mi podales? Chodzi o ten talerzyk?
nie czytałeś tego mojego postu? Musialem przeoczyc... I nie do konca rozumiem na czym polegac mialby ten test - co mi ta osoba ma przygotowac? Inna gwiazdke? W innej odleglosci? Jakos nie bardzo przejrzyscie napisales :-) Pytasz mnie czy potrafie "naukowo wyjasnic" = co to znaczy? Co mam wyjasniac? Co jest wlasciwie przedmiotem testu? Rozpoznawanie ksztaltu i koloru przez szklana plytke? Nic nie masz do powiedzenia na temat przekazow jakie odbieram
z osmego poziomu energetycznego? Dlaczego tego nie zrobisz? nie. Zupełnie. Jeśli masz prywatne objawienia, i chciałeś się nimi podzielić- ok. Jeśli chcesz poważniej podyskutować- nie rób tego, co zarzucasz wielu innym Ale o co chodzi? Jak mozesz odroznic moje urojenia od urojen innych? Powaznie pytam... Jaka masz METODE!? ktora to wskazuje Ci ze jaszczury i casjopejanie sa "ok" a ci moi sa "be"? |
| Chiron
|
Posted: 6 Lis 2007 22:59:10 wspominasz o raku- znam osobiście ludzi pracujących z wybaczaniem,
[..] kiedy proces wybaczenia gdzieś się tam zatrzyma
Co to znaczy "ludzie pracujacy z wybaczaniem"? Albo proces wybaczenia? Wybaczenia komu czego? Prosze Chiron, czytaj swoje wypowiedzi zanim nacisniesz guzik "wyslij" aby to co napiszesz mialo sens dla czytelnika... Ma- choć nie zawsze dla każdego. Pewne wypowiedzi są z konieczności adresowane do ludzi o podobnych doświadczeniach. Staram się pisać na grupach, gdzie - jak sądzę- są ludzie w dużym stopniu podobnie odczuwający. Jednak nie jest możliwe, aby to byli wszyscy. Jeśli jednak temat wybaczania i pracy z wybaczaniem Ciebie w jakiś sposób zainteresował- mogę Ci podesłać parę linków. Niestety- mimo moich prób (jak mi się wydawało- szczerych, ale może moja intencja wcala taka szczera nie była- nie wiem)- spowodowałem tylko drwiny z Twojej strony. A to dla mnie oznacza, że nie potrafiłem tego zrobić- więc źle oceniłem sytuację zaczynając. pozdrawiam Chiron |
| Pszemol
|
Posted: 6 Lis 2007 23:09:03 Jeśli jednak temat wybaczania i pracy z wybaczaniem Ciebie
w jakiś sposób zainteresował- mogę Ci podesłać parę linków. Nie mam ochoty robic z tego tematu doktoratu... Napisac mi mozesz krotko i zwiezle co i komu wybaczac ma chory na raka i bede zadowolony. Niestety- mimo moich prób (jak mi się wydawało- szczerych, ale może moja intencja wcala taka szczera nie była- nie wiem)-
spowodowałem tylko drwiny z Twojej strony. A to dla mnie oznacza, że nie potrafiłem tego zrobić- więc źle oceniłem sytuację zaczynając. Zawiodla Cie niezawodna intuicja?? Niemozliwe... |
| Chiron
|
Posted: 6 Lis 2007 23:45:12 nie czytałeś tego mojego postu? Musialem przeoczyc... I nie do konca rozumiem na czym polegac mialby ten test - co mi ta osoba ma przygotowac? Inna gwiazdke? W innej odleglosci? Jakos nie bardzo przejrzyscie napisales :-) Może napisałem nieprzejrzyście. IMHO bardzo ważnym dla Ciebie pytaniem jest: dlaczego Ty- skrupulatny i dokładny przeoczyłeś go? Przeczytałem raz jeszcze- może napisz, czego nie rozumiesz: /Potrzebna jest niebieska i czerwona gwiazda (kilkucentymetrowa) oraz /niebieskia i czerwona strzałka- też kilka centymetrów. I kawałek szkła. /Kładziesz stzałkę i gwiazdkę różnych kolorów kiolka centymetrów od siebie, /przykrywasz szkłem, czekasz 5 minut- i wodząc palcami nad szkłem (albo po /szkle) postaraj się wyczuć, czym się różnią. Jak dojdziesz do tego- poproś /kogoć, żeby Ci coś takiego naszykował- a ty podejdź z zawiązanymi oczami- i /postaraj się stwierdzić, co jest co. Wydaje mi się, że ne powinno Ci to /nastręczyć większych trudności- nie zniechęcaj się początkowymi mnie instrukcja wydaje się klarowna- ktoś Ci szykuje zestaw złożony np na początek z 2 rzeczy różnych kolorów- przykrywa szkłem, a Ty z zawiązanymi oczyma stwierdzasz wodząc palcami- co jest co (np tu jest niebieska strzałka, a tu po prawo czerwona gwiazda). Czy masz wodzić palcami po szkle- czy kilka centymetrów nad- sam masz to wyczuć w części eksperymentu, gdzie działasz "na widno". Pytasz mnie czy potrafie "naukowo wyjasnic" = co to znaczy?
Co mam wyjasniac? Co jest wlasciwie przedmiotem testu? Rozpoznawanie ksztaltu i koloru przez szklana plytke? Tak, dokładnie. Przy dłuższym treningu może Ci się udać z rzeczami małymi, o nieznanych Ci kształtach i kolorach. Ale o co chodzi?
Jak mozesz odroznic moje urojenia od urojen innych? Powaznie pytam... Jaka masz METODE!? ktora to wskazuje Ci ze jaszczury i casjopejanie sa "ok" a ci moi sa "be"? Z różnych relacji channelingowych Twoja jest jakby Ci tu rzec...cośkolwiek inna:-) Chiron |
| Chiron
|
Posted: 6 Lis 2007 23:55:29 Jeśli jednak temat wybaczania i pracy z wybaczaniem Ciebie
w jakiś sposób zainteresował- mogę Ci podesłać parę linków. Nie mam ochoty robic z tego tematu doktoratu... Napisac mi mozesz krotko i zwiezle co i komu wybaczac ma chory na raka i bede zadowolony. Staram się pisać krótko w myśl zasady, że i tak długiego raczej się nie czyta:-). Jednak tu nie ma krótkich, prostych odpowiedzi. Przypomniał mi się IMHO świetny film o człowieku, który dowiedział się, że ma raka i bardzo krótko pożyje. Kochająca żona zaczęła walczyć- poszukała mu "uzdrowiciela"- czy jak go tam nazwiesz- chińczyka. On się jednak zachowywał w stosunku do niego opryskliwie, choć chińczyk cierpliwie tłumaczył mu, że jak chce być zdrowy- to musi współpracować. Na początku nie zrozumiał o co mu chodzi- jednak po pewnym czasie doszło do niego, że jest w nim dużo nienawiści. Nienawidził swojej biednej rodziny (sam zdobył duży majątek), nienawidził też siebie. Kiedy rozpoczął proces wybaczania (to nie dzieje się ot tak- nienawidził- a pod wpływem czegoś przebaczył i już. To długotrwały często proces)- zaczął współpraować z chińczykiem, który dopiero wtedy mógł zacząć go leczyć. Od początku chyba filmu jest powiedziane, że to jest pamiętnik człowieka pisany dla swojego syna- on miał nie zobaczyć momentu narodzin (o ile pamiętam- doczekał tej chwili). Nie pamiętam tytułu- ale może komuś się skojarzy. Może obejrzenie tego filmu coś Ci wyjaśni. Niestety- mimo moich prób (jak mi się wydawało- szczerych, ale może moja
intencja wcala taka szczera nie była- nie wiem)- spowodowałem tylko drwiny z Twojej strony. A to dla mnie oznacza, że nie potrafiłem tego zrobić- więc źle oceniłem sytuację zaczynając. Zawiodla Cie niezawodna intuicja?? Niemozliwe... czasem mnie zawodzi. Czasem też nie zawodzi- jednak postępuję wbrew niej- bo mam w tym momencie zły kontakt z sobą. Czy Twoje rozumowanie jest zawsze słuszne? Chiron |
| Pszemol
|
Posted: 7 Lis 2007 00:37:01 IMHO bardzo ważnym dla Ciebie pytaniem jest: dlaczego Ty- skrupulatny i dokładny przeoczyłeś go?
Bo w pewnym momencie zmeczyles mnie swoimi tekstami i nie chcialo mi sie sledzic ciagu dalszego skrupulatnie :-) mnie instrukcja wydaje się klarowna- ktoś Ci szykuje zestaw złożony np na początek z 2 rzeczy różnych kolorów- przykrywa szkłem, a
Ty z zawiązanymi oczyma stwierdzasz wodząc palcami- co jest co (np tu jest niebieska strzałka, a tu po prawo czerwona gwiazda). Czy masz wodzić palcami po szkle- czy kilka centymetrów nad- sam masz to wyczuć w części eksperymentu, gdzie działasz "na widno". A co Ty czujesz? Cieplo? Ale o co chodzi?
Jak mozesz odroznic moje urojenia od urojen innych? Powaznie pytam... Jaka masz METODE!? ktora to wskazuje Ci ze jaszczury i casjopejanie sa "ok" a ci moi sa "be"? Z różnych relacji channelingowych Twoja jest jakby Ci tu rzec... cośkolwiek inna:-) Powod jest bardzo prosty, az dziwne ze sam na to nie wpadles: moja jest jedyna prawdziwa, inne sa falszywe. Co ty na to? |
| Pszemol
|
Posted: 7 Lis 2007 05:06:39 Jeśli jednak temat wybaczania i pracy z wybaczaniem Ciebie
w jakiś sposób zainteresował- mogę Ci podesłać parę linków. Nie mam ochoty robic z tego tematu doktoratu... Napisac mi mozesz krotko i zwiezle co i komu wybaczac ma chory na raka i bede zadowolony. Staram się pisać krótko w myśl zasady, że i tak długiego raczej się nie czyta:-). Jednak tu nie ma krótkich, prostych odpowiedzi. Przypomniał mi się IMHO świetny film o człowieku, który dowiedział się, że ma raka i bardzo krótko pożyje. Kochająca żona zaczęła walczyć- poszukała mu "uzdrowiciela"- czy jak go tam nazwiesz- chińczyka. On się jednak zachowywał w stosunku do niego opryskliwie, choć chińczyk cierpliwie tłumaczył mu, że jak chce być zdrowy- to musi współpracować. Na początku nie zrozumiał o co mu chodzi- jednak po pewnym czasie doszło do niego, że jest w nim dużo nienawiści. Nienawidził swojej biednej rodziny (sam zdobył duży majątek), nienawidził też siebie. Kiedy rozpoczął proces wybaczania (to nie dzieje się ot tak- nienawidził- a pod wpływem czegoś przebaczył i już. To długotrwały często proces)- zaczął współpraować z chińczykiem, który dopiero wtedy mógł zacząć go leczyć. Od początku chyba filmu jest powiedziane, że to jest pamiętnik człowieka pisany dla swojego syna- on miał nie zobaczyć momentu narodzin (o ile pamiętam- doczekał tej chwili). Nie pamiętam tytułu- ale może komuś się skojarzy. Może obejrzenie tego filmu coś Ci wyjaśni. To bylo krotko? :-) A co do sedna - w jaki sposob WIEMY ze to wybaczanie mu pomoglo a nie mial na przyklad lagodnej postaci nowotwora? Widzisz - to tak jak z tym Twoim uzdrawiajacym niejedzeniem miesa. To tylko wiara lub przeczucie, nie wiedza. W kieszeni spodni nosze magiczny kamyk ktory zabezpiecza mnie przed atakami tygrysow i lwow... Musi dzialac, bo zaden tygrys nie napadl na mnie od 20 lat odkad nosze w kieszeni ten kamyk... Czy to dla Ciebie wystarczajacy dowod na magicznosc kamyka? Czy moze bardziej prawdopodobne wytlumaczenie (takie, ze w okolicy gdzie mieszkam NIE MA TYGRYSOW ANI LWOWO) jest prawdziwe ? Niestety- mimo moich prób (jak mi się wydawało- szczerych, ale może moja intencja wcala taka szczera nie była- nie wiem)-
spowodowałem tylko drwiny z Twojej strony. A to dla mnie oznacza, że nie potrafiłem tego zrobić- więc źle oceniłem sytuację zaczynając. Zawiodla Cie niezawodna intuicja?? Niemozliwe... czasem mnie zawodzi. Czasem też nie zawodzi- jednak postępuję wbrew niej- bo mam w tym momencie zły kontakt z sobą. Czy Twoje rozumowanie jest zawsze słuszne? Rozumowanie zawsze jest sluszne jesli wyjdzie sie z odpowiedniej ilosci dobrych (prawdziwych) danych. Wlasnie o to chodzi, ze rozumowanie jest METODA ktora prowadzi ZAWSZE do prawidlowego rozwiazania, ale jest silnie zalezna od jakosci danych wejsciowych. Twoja intuicja nie jest metoda, nie wiesz kiedy i dlaczego Cie zawiodla, nie masz metody testowania jej ani bezpiecznika jaki ma rozumowanie :-) |
| Chiron
|
Posted: 7 Lis 2007 08:09:53 IMHO bardzo ważnym dla Ciebie pytaniem jest: dlaczego Ty- skrupulatny i
dokładny przeoczyłeś go? Bo w pewnym momencie zmeczyles mnie swoimi tekstami i nie chcialo mi sie sledzic ciagu dalszego skrupulatnie :-) ale dlaczego akurat przeoczyłeś ten, gdzie np pytam o to, czemu sam się nie zapiszesz gdzieś i nie posprawdzasz? A także podaję Ci przepis na coś, co możesz łatwo zrobić i jest doznaniem paranaukowym? Mogę jeszcze parę innych- ale zalecam naukę bezpośrednią- nie przez internet. To może być tylko jako wspomaganie. Czemu przeoczyłeś? mnie instrukcja wydaje się klarowna- ktoś Ci szykuje zestaw złożony np na
początek z 2 rzeczy różnych kolorów- przykrywa szkłem, a Ty z zawiązanymi oczyma stwierdzasz wodząc palcami- co jest co (np tu jest niebieska strzałka, a tu po prawo czerwona gwiazda). Czy masz wodzić palcami po szkle- czy kilka centymetrów nad- sam masz to wyczuć w części eksperymentu, gdzie działasz "na widno". A co Ty czujesz? Cieplo? Jak chcesz, to pobaw się tym trochę- a PÓŹNIEJ możemy podzielić się wrażeniami. Powod jest bardzo prosty, az dziwne ze sam na to nie wpadles:
moja jest jedyna prawdziwa, inne sa falszywe. Co ty na to? no tak, rzeczywiście- nie pomyślałem o tym:-) Chiron |
| Chiron
|
Posted: 7 Lis 2007 08:20:02 momentu narodzin (o ile pamiętam- doczekał tej chwili). Nie pamiętam
tytułu- ale może komuś się skojarzy. Może obejrzenie tego filmu coś Ci wyjaśni. To bylo krotko? :-) Bardzo. Nie miało na celu wytłumaczenia Ci, tylko namówienia do obejrzenia filmu, po którym może Ci się coś rozjaśni. A co do sedna - w jaki sposob WIEMY ze to wybaczanie mu pomoglo
a nie mial na przyklad lagodnej postaci nowotwora? Nie pomogło na tyle, żeby wyzdrowieć. Umarł, ale lekarze mu dawali miesiące, a on żył jeszcze sporo. Ponoć bazuje na prawdziwej opowieści. Nie o to chodzi- obejrzyj, to może zrozumiesz, o czym piszę. Widzisz - to tak jak z tym Twoim uzdrawiajacym niejedzeniem miesa.
To tylko wiara lub przeczucie, nie wiedza. Napisałem w wątku o astmie- swojej astmie jak to niejedzenie wplotło się w całość mnie. W kieszeni spodni nosze magiczny kamyk ktory zabezpiecza mnie przed atakami tygrysow i lwow... Musi dzialac, bo zaden tygrys nie napadl na mnie od 20 lat odkad nosze w kieszeni ten kamyk... Czy to dla Ciebie wystarczajacy dowod na magicznosc kamyka? Czy moze bardziej prawdopodobne wytlumaczenie (takie, ze w okolicy gdzie mieszkam NIE MA TYGRYSOW ANI LWOWO) jest prawdziwe ? Jeśli nie będziesz chciał- nie zrozumiesz. WSZYSTKO można zagadać. Tylko po co? Zawiodla Cie niezawodna intuicja?? Niemozliwe...
czasem mnie zawodzi. Czasem też nie zawodzi- jednak postępuję wbrew niej- bo mam w tym momencie zły kontakt z sobą. Czy Twoje rozumowanie jest zawsze słuszne? Rozumowanie zawsze jest sluszne jesli wyjdzie sie z odpowiedniej ilosci dobrych (prawdziwych) danych. Wlasnie o to chodzi, ze rozumowanie jest METODA ktora prowadzi ZAWSZE do prawidlowego rozwiazania, ale jest silnie zalezna od jakosci danych wejsciowych. Tu naprawdę tkwi Twój problem. Mam głębokie przekonanie, że jesteś człowiekiem, który chce mieć wszystko pod kontrolą. Jednakże i tak nie masz- ale to - jak sądzę- nie jest dla Ciebie argument. Jak będzie i będziesz chciał- pogadamy. pozdrawiam Chiron |
| Iwon(K)a
|
Posted: 7 Lis 2007 12:56:30 Wyrzucanie jajek do rzeki w ramach wyleczenia raka bardziej do Ciebie
przemowi, niz emiprycznie swtierdzona chemioterapia. To Twoja opinia na mój temat. Jak sądzę - dosyć odosobniona. Ja tylko twierdzę, że potrzebne jest holistyczne podejście do człowieka. Jak już wspominasz o raku- znam osobiście ludzi pracujących z wybaczaniem, aby rak ich dalej nie niszczył. Biorą też różne "świństwa" - pewno nawet niektóre pomagają, ale bez wybaczenia to leczenie mija się z czymkolwiek. Nierzadko już wiele lat markery dają ujemny wynik. Czasem jednak, kiedy proces wybaczenia gdzieś się tam zatrzyma, mogą nastąpić nawroty raka. Nie opowiem Ci o swojej astmie, bo to bardzo osobiste, a przez to i egalitarne- zrozumiałe dla mnie i może jeszcze paru ludzi... no widzisz Chiron i dajesz sie omamiac szrlatanerii... zgadzam sie, ze do czlowieka podchodzi sie jako do calosci, ale to co piszesz nie ma wiele zwiazku z tym podejsciem. znaczy ma ale w wydaniu szrlatana. Sila ludzkiej psychiki jest wielka, i ma scisly zwiazek z fizycznoscia, ale bardziej mi to przypomina wciaz sredniowiecze.... niemniej jednak zycze Ci zdrowia i szczescia w jakikolwiek to sposob osiagniesz :) i. |
| Pszemol
|
Posted: 7 Lis 2007 15:03:50 Bardzo. Nie miało na celu wytłumaczenia Ci, tylko namówienia
do obejrzenia filmu, po którym może Ci się coś rozjaśni. W odroznieniu od Ciebie pojedyncze przypadki nie robia na mnie duzego wrazenia... Nie pomogło na tyle, żeby wyzdrowieć. Umarł, ale lekarze mu dawali miesiące, a on żył jeszcze sporo. Ponoć bazuje na prawdziwej
opowieści. Jak to nie o to chodzi? Przeciez pisalismy o uzdrawianiu... A co do lekarzy "dajacych miesiace" - oni nie maja krysztalowej kuli w ktorej widza przyszlosc... Oceniaja zgrubnie na podstawie objawow pacjenta i swojego doswiadczenia jak dlugo przecietnie taki pacjent zyl w podobnyh okolicznosciach. Ale rozbieznosc w tej prognozie moze byc duza. To, ze ktos komu lekarze "dawali miesiace" a on zyl dwa lata nie jest dowodem na uzdrawiajaca moc jakiejs metody ktora stosowal zwlaszcza jesli jako jedna zwielu. Widzisz - to tak jak z tym Twoim uzdrawiajacym niejedzeniem miesa.
To tylko wiara lub przeczucie, nie wiedza. Napisałem w wątku o astmie- swojej astmie jak to niejedzenie wplotło się w całość mnie. Ale wciaz nic z tego nie wynika. W kieszeni spodni nosze magiczny kamyk ktory zabezpiecza mnie przed
atakami tygrysow i lwow... Musi dzialac, bo zaden tygrys nie napadl na mnie od 20 lat odkad nosze w kieszeni ten kamyk... Czy to dla Ciebie wystarczajacy dowod na magicznosc kamyka? Czy moze bardziej prawdopodobne wytlumaczenie (takie, ze w okolicy gdzie mieszkam NIE MA TYGRYSOW ANI LWOWO) jest prawdziwe ? Jeśli nie będziesz chciał- nie zrozumiesz. WSZYSTKO można zagadać. Tylko po co? Otoz to - Chiron. Jesli nie bedziesz chcial zrozumiec, ze rzucanie hipoteza bez metody jej sprawdzenia nie jest nauka to nie zrozumiesz. Musisz miec metode sprawdzania hipotez bo inaczej bez metody nie bedziesz umial odroznic tego czy moj magiczny kamien rzeczywiscie odstrasza tygrysy ktore pojawilyby sie w moim miescie masowo gdy tylko wyrzucilbym go z kieszeni czy nie dziala a sa inne powody niewystepowania tygrysow masowo w moim miescie... Ale jak sam mowisz - jak nie bedziesz chcial to nie zrozumiesz. Zawiodla Cie niezawodna intuicja?? Niemozliwe...
czasem mnie zawodzi. Czasem też nie zawodzi- jednak postępuję wbrew niej- bo mam w tym momencie zły kontakt z sobą. Czy Twoje rozumowanie jest zawsze słuszne? Rozumowanie zawsze jest sluszne jesli wyjdzie sie z odpowiedniej ilosci dobrych (prawdziwych) danych. Wlasnie o to chodzi, ze rozumowanie jest METODA ktora prowadzi ZAWSZE do prawidlowego rozwiazania, ale jest silnie zalezna od jakosci danych wejsciowych. Tu naprawdę tkwi Twój problem. Mam głębokie przekonanie, że jesteś człowiekiem, który chce mieć wszystko pod kontrolą. Jednakże i tak nie masz- ale to - jak sądzę- nie jest dla Ciebie argument. Jak będzie i będziesz chciał- pogadamy. Znowu Cie intuicja zawiodla. To juz 2:0 dla rozumu :-) Otoz wyobraz sobie ze mam doskonala swiadomosc tego, ze nie wszystko poddaje sie kontroli i mojemu sterowaniu. Jest ogrom rzeczy ode mnie niezaleznych, nad ktora nie mam kontroli. I co teraz? |
| << . 1 . 2 . |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.786 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |