| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / Zbijanie zwierzat w ujeciu wyznawcy jedynej slusznej religii |
| Autor | Wiadomość |
| hmmm
|
Posted: 5 Lis 2007 21:36:12 Zwierzeta sa po to zeby je zabijac. Taka interpretacje uslyszalem od wyznawcy jedynej slusznej religii. Uslyszalem tez ze wegetarianizm to zagrozenie New age, albo Hare Krishna, albo jeszcze czyms innym, rownie groznym , tylko skad ten strach ? Krawiec jest nagi. Walczy o wyznawcow, a to co bylo podstawa jego wiary w miare uplywu czasu, prawdopodobnie zostalo zgubione. Religia na wschodzie nigdy nie byla oparta na autorytecie, wykladni kosciola, ale jej ucielesnieneniem byly zrealizowane osoby. Takich nauczycieli w tej religii o ktorej pisze zabraklo, pojawil sie posluch i wykladnia doktryny. Organizacja ktorej na imie kosciol histerycznie reaguje na wszelkie informacje o wegetarinizmie, widzac wszedzie zagrozenie dla swojego status quo. Byc moze straci ja wiecej zwlaczajac innosc ktorej nie rozumie. To tyle nie na temat, ktory jest off topic i nie czekam na komentarze, ojca Pszemola ani nikogo z braci czy kolek rzozancowych. Wypowiedzi Pszemola przypominaja mi radio Erewan, rownie dobrze w innej dyskusji na falach radia Moskwa moglby powiedziec narod radziecki nie wierzy imperialistom z zachodu. |
| Radagast
|
Posted: 5 Lis 2007 21:51:59 Zwierzeta sa po to zeby je zabijac. Taka interpretacje uslyszalem od
wyznawcy jedynej slusznej religii. A tu inna: http://www.mateusz.pl/list/0211-musial.htm Pozdrawiam ciepło Radagast |
| Pszemol
|
Posted: 5 Lis 2007 21:57:48 Zwierzeta sa po to zeby je zabijac. Taka interpretacje uslyszalem od
wyznawcy jedynej slusznej religii. To jedna z interpretacji jaka wyplywa wprost z Biblii. Uslyszalem tez ze wegetarianizm to zagrozenie New age, albo Hare Krishna,
albo jeszcze czyms innym, rownie groznym , tylko skad ten strach ? Moze z wielkiej ilosci dzieci i mlodziezy ktora przepadla na amen w wielu groznych sektach wywodzacych sie z tego podloza? Krawiec jest nagi. Walczy o wyznawcow, a to co bylo podstawa jego wiary
w miare uplywu czasu, prawdopodobnie zostalo zgubione. Kto to jest ten krawiec, Twoim zdaniem? Religia na wschodzie nigdy nie byla oparta na autorytecie, wykladni
kosciola, ale jej ucielesnieneniem byly zrealizowane osoby. Jasne, Budda czy Dalai Lama nigdy dla nikogo nie byl autorytetem... :-) Jestes lunatykiem i nie masz bladofiolkowego pojecia o czym piszesz. Takich nauczycieli w tej religii o ktorej pisze zabraklo, pojawil sie
posluch i wykladnia doktryny. Organizacja ktorej na imie kosciol histerycznie reaguje na wszelkie informacje o wegetarinizmie, widzac wszedzie zagrozenie dla swojego status quo. Ta histeria zdaje sie objawia Ci sie tylko w Twojej glowie... Mimo iz kilkukrotnie napisalem Ci juz ze nie pisze z pozycji katolika Ty mi za kazdym razem robisz religijne aluzje, nawet teraz, w tym poscie robisz aluzje piszac "Ojciec Pszemol"... To naprawde niezbyt dobrze swiadczy o Twojej inteligencji i zdolnosci przyswajania nowych informacji. Byc moze straci ja wiecej zwlaczajac innosc ktorej nie rozumie.
Skad pewnosc ze zwalacza bo nie rozumie? Moze zwalcza innosc z powodu innosci? Zwykla konkurencja o dusz, tak jak w przypadku pepsi- i coca-coli o klientow. To tyle nie na temat, ktory jest off topic i nie czekam na komentarze,
ojca Pszemola ani nikogo z braci czy kolek rzozancowych. Po co rozpoczynasz nowy watek skoro nie oczekujesz komentarzy? Wypowiedzi Pszemola przypominaja mi radio Erewan,
Bo masz klapy na oczach i kazda krytyka wegetarianizmu czy religijnych bzdur kojarzy Ci sie z katolicyzmem. Wyobraz sobie ze potrafie sie jednakowo smiac z bzdur gloszonych przez Katolikow - ale oni nie sa wegetarianami stad krytyka katolicyzmu nie nadaje sie na ta grupe tak dobrze jak np. krytyka Krysznian. Czy rozumiesz teraz? |
| hmmm
|
Posted: 7 Lis 2007 19:59:10 Jasne, Budda czy Dalai Lama nigdy dla nikogo nie byl autorytetem... :-)
Jestes lunatykiem i nie masz bladofiolkowego pojecia o czym piszesz. Od dawana wydaje mi sie ze jakokolwiek dyskusja z toba jest bezprzedmiotowa. Budda mowil wprost nie szukaj autorytetow, rozwaz w sobie samym co jest prawda a co nie. To ma byc nasza swiadoma decyzja, a nie slepe podazanie za autorytetami. Co do slowa Dalai Lama rozumiem ze wprowadzasz nowa polska transliteracje tego tytułu. W Hindizmie... nie wystaczy ty i tak juz wiesz i bronisz przed tymi grznymi sekatmi, ktore spaczyly juz wielu... Co do Biblii dla kogo ona jest autorytetem - dla Chrześcijanina. Można jednak zawsze powiedzieć, że byla tłumaczona reinterpretowna i nawet zakładając, że dotarła do nas od wyższej optrznosci nalezy brac pod uwage kontekst kulturowy. Tzn mowisz tyle aby cie zrozumiano, stosownie do okolicznosci i kultury z jaka sie zetknales. Filtrem sa osoby ktore posrednicza w tej wymianie pomiedzy optrznoscia a obecnymi odbiorcami.. Te wlasnie osoby z wiekow mininionych stosownie do swoich mozliwosci absorbuja ta wiedze. W taki czy inny sposob. Proby tlumaczenia np ludom Bantu jak działa akcelerator czastek o wysokiej energii sa bardzo trudne. Mowisz zatem tyle ile moga na danym etapie rozwoju wchlonac. Nie oczekujesz tez przelomowego postepu, bo to zwyczajnie jest niemozliwe. Tyle moich refleksji na marginesie tematu. Nie zmienia to faktu, ze nie przyjmujesz pewnych faktow, rozumiesz to co miesci sie w zakresie twojej ideologii, bo trudno to nazwac racjonalnym rozwazaniem. |
| Pszemol
|
Posted: 7 Lis 2007 20:34:23 Jasne, Budda czy Dalai Lama nigdy dla nikogo nie byl autorytetem... :-)
Jestes lunatykiem i nie masz bladofiolkowego pojecia o czym piszesz. Od dawana wydaje mi sie ze jakokolwiek dyskusja z toba jest bezprzedmiotowa. Budda mowil wprost nie szukaj autorytetow, rozwaz w sobie samym co jest prawda a co nie. To ma byc nasza swiadoma decyzja, a nie slepe podazanie za autorytetami. Wlasnie o to chodzi... :-) Sluchajac jego rady AUTOMATYCZNIE uznajesz go za autorytet. Co do slowa Dalai Lama rozumiem ze wprowadzasz nowa polska transliteracje
tego tytułu. W Hindizmie... nie wystaczy ty i tak juz wiesz i bronisz przed tymi grznymi sekatmi, ktore spaczyly juz wielu... Z katolicyzmem wlacznie... Co do Biblii dla kogo ona jest autorytetem - dla Chrześcijanina. Można
jednak zawsze powiedzieć, że byla tłumaczona reinterpretowna i nawet zakładając, że dotarła do nas od wyższej optrznosci nalezy brac pod uwage kontekst kulturowy. Tzn mowisz tyle aby cie zrozumiano, stosownie do okolicznosci i kultury z jaka sie zetknales. Filtrem sa osoby ktore posrednicza w tej wymianie pomiedzy optrznoscia a obecnymi odbiorcami.. Te wlasnie osoby z wiekow mininionych stosownie do swoich mozliwosci absorbuja ta wiedze. W taki czy inny sposob. Proby tlumaczenia np ludom Bantu jak działa akcelerator czastek o wysokiej energii sa bardzo trudne. Moze dla smiertelnika trudne, ale dla wszechmogacego Boga? Mowisz zatem tyle ile moga na danym etapie rozwoju wchlonac.
Nie oczekujesz tez przelomowego postepu, bo to zwyczajnie jest niemozliwe. Tak sobie to mozna tlumaczyc, gdy sie chce goraco wierzyc ze to sa slowa Boga. Mozna tez tlumaczyc inaczej bez tego zalozenia i dojsc do wniosku ze Biblia byla napisana przez ludzi i jest tam tylko tyle ile ludzie w danym okresie swojego rozwoju wiedzieli - nie bedzie wiec w Biblii nic na temat Antarktydy czy Ameryki bo nie moglo byc... :-) Gdyby Bog napisal Biblie to byloby w niej cos wiecej... Tyle moich refleksji na marginesie tematu.
Nie zmienia to faktu, ze nie przyjmujesz pewnych faktow, rozumiesz to co miesci sie w zakresie twojej ideologii, bo trudno to nazwac racjonalnym rozwazaniem. No coz... masz prawo do swojej opinii - nawet blednej. |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.398 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |