kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / ile potrzeba jest pożywienia
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
Leszek Serdyński

Posted: 3 Gru 2007 06:35:58





To jak już masz te dane, to sobie pomyśl, że gdyby nie hodowla zwierząt,
to tych 15 mln ton w ogóle by nie było, bo nie byłoby co z nimi zrobić.
Wyprodukowanie zboża kosztuje, a głodujący za nie nie zapłacą, bo nie
mają czym, a rolnik za darmo pracować nie będzie.

15 milionów ton paszy może by nie było ale pomyśl sobie ile lasów by
wyrosło na tych nieuprawianych ugorach.

A co z głodującymi dziećmi w Indiach? Oni lasy już wycięli. Przeszli na
wegetarianizm. Wprowadzili "rewolucję agrarną", czyli wielokrotnie
zwiększyli produkcję roślinną. Dalej głodują.
Dlaczego jesteś taki samolubny? Oni tam głodują, a Ty chcesz sadzić lasy?

Gdy węgiel bardzo zdrożeje
miałbyś się czym ogrzać w domu. A tak to będziesz marzł.

Czyżbyś nie wiedział, że idzie "globalne ocieplenie"?

Pozdrawiam
Leszek








Janusz Kornaga

Posted: 3 Gru 2007 18:44:48




Tak samo car strzelał do rewolucjonistów w Rosji. Tym strzelaniem
popełnił samobójstwo. Równie dobrze mógł sobie palnąć w łeb.

Bzdury wypisujesz. Mikołaj II to była dupa a nie żaden car, a
samobójstwo popełnił przez swoje zaniedbania, niezdecydowanie i słabość.
Gdyby carem był Piotr I, niemiecki agent Lenin wisiałby wypatroszony jak
indyk na święto dziękczynienia.

Ostatnio czytałem, że car nie miał nic przeciwko strzelaniu do
rewolucjonistów w 1917 roku i właściwie bardzo chciał strzelać, tylko nie
było żołnierzy, policjantów, którzy chcieliby to robić. Czytałem, że
oficerowie, wezwani do bronienia cara przysłali zwolnienia lekarskie, że
są chorzy. :) Przypadkiem niedawno trafiłem na taką stronę w internecie:
http://www.marxists.org/polski/trocki/1930/hrr/index.htm
Wygląda na to, że rewolucja w 1917 roku była w ogóle bezkrwawa, ofiary
były wcześniej i później.




Janusz Kornaga

Posted: 3 Gru 2007 18:48:51




dieta oparta jest o roby i warzywa.

Co to są te roby?




Pszemol

Posted: 3 Gru 2007 19:08:23




dieta oparta jest o roby i warzywa.

Co to są te roby?

Pewnie chodzilo o ryby...

Kolega nasz jednak zapomina, ze w 1999 roku spozycie
wolowiny (beef) na glowe mieszkanca Japonii wynioslo
11.7kg. W Polsce w tym samym roku wynioslo 8.7kg
A wiec Japonczyk zjadl WIECEJ tej "trujacej" wolowiny
a zyje dluzej niz Polak... Dziwne, nie ? :-)))
http://www.allcountries.org/uscensus/1370_per_capita_consumption_of_meat_and.html

Propaganda czyni cuda i rzeczywistosc staje sie FIKCJA.
A Fikcja staje sie Rzeczywistoscia.





Pszemol

Posted: 3 Gru 2007 19:38:59



Często dyskutuję z ludźmi o kryzysie paliwowym
i zazwyczaj pojawiają się te same argumenty czyli:
- Paliw kopalnych jest bardzo dużo
- Ludzie coś wymyślą jak ich braknie i żadnego kryzysu nie będzie
- Już istnieją technologie, na które w prosty sposób przejdziemy

Nie chce mi się tutaj już wypisywać argumentów, że te twierdzenia to bzdury. Zazwyczaj oparte o swoje własne domysły a nie o
fachową wiedzę.

Potrafisz to UDOWODNIC?
Bo ja sluchalem audycji radiowej w ktorej wyraznie bylo
powiedziane ze z powodu ostatnich podwyzej cen ropy na
rynkach swiatowych zaczelo sie oplacac wydobycie ropy
z piaskow w Kanadzie. Byly one uznane za zbyt drogie
zrodlo ropy przy cenach sprzed 10 lat, ale teraz juz sie
oplaca je wydobywac. Efektem jest ZWIEKSZENIE SIE a nie
zmniejszenie sie zasobow ropy na swiecie...
Nie chcialbym przywolywac ekstremalnych przykladow ale
wlasnie te kanadyjskie piaski dobrze potwierdza ze
argument ten nie jest bzdura jak starasz sie to podsumowac.
Cena ropy bedzie rosla, ale nie znaczy to ze szybko sie
ropa skonczy. Po prostu bedziemy siegac po coraz drozsze
zrodla tejze ropy. Zasoby piaskow w Kanadzie ocenia sie
na 8 razy wieksze niz ropa naftowa na terenie calej
Arabii Saudyjskiej. Mam nadzieje ze to Ci otworzy oczy.

Co do obaw sprzed ery samochodowej ze obornik konski
bedzie problemem na ulicach Londynu tez nie jest
zadna bzdura i gdybys sobie zadal trud wyszukania
zrodlowej informacji na ten temat to zmienilbys zdanie.

Zamiast ulegac propagandzie wegetarianskiej sam
zrob troche aby poszperac i poszukac czy to co gdzies
w ulotce wegetarianskiej czy na witrynie wege-fanatykow
wyczytales jest prawda czy tylko mysleniem zyczeniowym.

Ludzie, którzy te twierdzenia wypowiadają nawet nie interesują się tym by dowiedzieć sie więcej o energetyce i nowych
technologiach. Jeżeli się z nimi dyskutuje to żywo przytaczają swoje argumenty ale wystarczy ich odesłać do poczytania fachowej
literatury i zaczynają twierdzić, że oni nie mają czasu na czytanie.
Odsyłam do poczytania czasopisma "Wiedza i Życie" lub "Świat Nauki".

Widzisz... nie kompromituj sie. Przyklady jakie podales
to nie jest literatura fachowa. To gazetki popularne...
Przyjmuja artykuly od roznych nawiedzonych autorow.
W tym od wege-fanatykow.

Myslenie ze pastwiska da sie zastapic szybko
rosnacym lasem ktory wykorzystamy na drewno jest
niestety mysleniem bardzo blednym. W Teksasie
czy Arizonie gdzie pasa sie krowy na miliony
befsztykow zaden las Ci gosciu nie urosnie, na 100%.
Tam jest tak malo wody ze trawa ledwie rosnie.

Bardzo rzadko zdarzają się tereny gdzie może rosnąć trawa a nie może nic innego. Zresztą nawet gdy się takie zdarzają to jest to
śladowy procent produkcji żywności. Zdecydowana większość pożywienia dla zwierząt jest uprawiana na żyznych glebach. W masowej
produkcji świnki nie jedzą trawy tylko jakieś mączki.

Potrafisz podac mi jakies dane potwierdzajace Twoja teze
ze "bardzo rzadko zdarzaja sie tereny gdzie moze rosnac
trawa a nie moze rosnac nic innego"? Poczytaj sobie moze
o wymaganiach co do klimatu w ktorym moze rosnac deszcz.
Ile wody musi spadac rocznie wpostaci deszczu, jakiej
klasy musi byc gleba itp... I porownaj to z warunkami
panujacymi w Arizonie czy Teksasie...

Operujesz ogolnikami bez pokrycia powtarzanymi z wege-propagandowki.

Co do palenia drewna - to jest nieefektywny sposob
i z cala pewnoscia bardziej oplaci sie pol Teksasu
zamienic w fermy wiatrakow niz sadzic tam las, ktory
bedzie mial klopoty aby rosnac...


To twoje "z całą pewnością" znowu nie jest oparte o fachową wiedzą. Poczytaj sobie ile trzeba spalić węgla żeby wyprodukować jeden
wiatrak, kable i itp. Wtedy dopiero wypowiadaj zdania z całą pewnością.

Nie wiem ile. Powiedz mi, ile trzeba spalic wegla. W kilogramach.
Ty wiesz ile? Czy moze powtarzasz za wege propaganda?





Tom

Posted: 4 Gru 2007 10:35:58




Nie chce mi się tutaj już wypisywać argumentów, że te twierdzenia to
bzdury. Zazwyczaj oparte o swoje własne domysły a nie o fachową wiedzę.

Potrafisz to UDOWODNIC?

Odsyłam to fachowej literatury. Nie będę tutaj wypisywał strony tekstu
bo nie mam na to czasu.

Odsyłam do poczytania czasopisma "Wiedza i Życie" lub "Świat Nauki".

Widzisz... nie kompromituj sie. Przyklady jakie podales
to nie jest literatura fachowa. To gazetki popularne...
Przyjmuja artykuly od roznych nawiedzonych autorow.
W tym od wege-fanatykow.

Świat Nauki to uznane czasopismo. Drukują tam tylko teksty pracowników
naukowych czyli profesorów doktorów itp. Są tam też teksty znawców
tematu. Jeżeli uważasz, że profesorowie to są nawiedzeni wege-fanatycy,
to nie mamy o czym rozmawiać.
Poza tym długo już czytam to czasopismo i nie przypominam sobie aby był
tam jakiś artykuł kogoś kto namawiałby na wegetarianizm.
A jeżeli uważasz, że są bardziej fachowe czasopisma, to podaj jakie to
czasopisma. Jeżeli dyskutujesz na tematy, które sam nie badałeś, to
powinieneś opierać się o wiedzę ludzi, którzy to badali. Nie badałeś ile
jest zapasów ropy na świecie więc powinieneś odnieść się do jakichś
danych. Jeżeli uważasz, że jakiś profesor jest nawiedzonym wege to podaj
dane innego profesora, który nie jest według ciebie nawiedzonym wege i
który twierdzi co innego. Chyba, że uważasz się za mądrzejszego od
profesorów i że nie potrzebujesz danych statystycznych by mieć rzetelną
wiedzę. Ale jeżeli tak twierdzisz to nie mamy o czym rozmawiać.

Że gdzieś tam słuchałeś jakiegoś słuchowiska w jakimś radiu jakiegoś
człowieka to nie jest żaden argument. Przytocz dokładnie gdzie kiedy i
kto to powiedział. Czy był to znawca tematu czy wyssał to z palca.

O piaskach Kanadyjskich nie czytałem w żadnych fachowym czasopiśmie.
Nawet się o tym nie mówi. Ale jeżeli masz takie informacje to z chęcią
poczytam. Tylko powiedz mi gdzie. Chciałbym żeby tak było jak piszesz.
Przypuszczam, że z piaskami Kanadyjskimi jest tak samo jak z paliwem z
węgla.
Różni nawiedzeni ludzie jeszcze niedawno twierdzili, że jak ropa będzie
kosztować ileś tam, to będzie opłacać się wytwarzać paliwo z węgla. I
ropa dzisiaj tą cenę przekroczyła. Ale nikt nie myśli o wytwarzaniu
paliwa z węgla. A wiesz dlaczego? Bo ci nawiedzeni ludzie w swoich
prognozach nie uwzględnili jednego faktu. Że cena węgla też nie stoi
tylko idzie w górę. Zazwyczaj drożeje ona zaraz po tym jak drożeje ropa.
Nigdy nie będzie opłacalna produkcja paliwa z węgla.

Tak samo też rośliny można fermentować i wytwarza się alkohol, który
jest paliwem do samochodów. Ale jest jedno ale. Aby ten alkohol uzyskać
trzeba go jeszcze wydestylować. Co z tego, że masz roztwór alkoholu z
wodą. Potrzebny jest sam alkohol. A żeby go uzyskać trzeba spalić sporo
paliw kopalnych w procesie destylacji. Co czyni biopaliwa
nieopłacalnymi. Już lepiej wykorzystać te paliwa kopalne do zasilania
samochodów niż bawić się z biopaliwami.
Biopaliwa opłacają się tylko rolnikom, którzy wciskają nieświadomym
konsumentom, że to jest opłacalne.

Podobnie jest pewnie z pisakami Kanadyjskimi. Co z tego, że jest w nich
ropa. Aby ją uzyskać trzeba zużyć sporo energii. Trzeba to wytłoczyć
albo podgrzać. Tą energię trzeba czerpać z paliw kopalnych i koło się
zamyka. Nigdy to nie będzie opłacalne bo cena tych paliw ciągle rosną.
Tak samo jak nigdy nie będzie opłacalna produkcja paliwa z węgla.


Potrafisz podac mi jakies dane potwierdzajace Twoja teze
ze "bardzo rzadko zdarzaja sie tereny gdzie moze rosnac
trawa a nie moze rosnac nic innego"? Poczytaj sobie moze
o wymaganiach co do klimatu w ktorym moze rosnac deszcz.
Ile wody musi spadac rocznie wpostaci deszczu, jakiej
klasy musi byc gleba itp... I porownaj to z warunkami
panujacymi w Arizonie czy Teksasie...


Chyba nie jesteś tak naiwny że sądzisz, iż to mięso, które codziennie
zjadasz było karmione zieloną trawką rosnącą na terenach gdzie nic
innego wyrosnąć nie może. Zdecydowana większość mięsa, które zjadają
ludzie jest produkowana w masowych hodowlach. A tam nikt nie daje paszy
z trawy. Tam się stosuje paszę najlepszej jakości aby to szybko zwierze
rosło. Taką paszę wytwarza się na żyznych glebach.


Żyjemy w świecie gdzie bardzo popularna jest tak zwana filozofia Carpe
Diem. Ludzie uważają, że trzeba żyć chwilą. Nie przejmować się tym co
będzie później, bo później może nas już nie być.
W ich interesie jest mydlenie oczu opinii publicznej. W twoim interesie
jest by ludzie przyjmowali założenia optymistycznej przyszłości. Bo
przygotowania do kryzysu to spore koszty dla państwa i zarazem dla ciebie.
Twoje twierdzenia wynikają z tej właśnie filozofii. W twoim interesie
jest uspokajanie opinii publicznej. Nic cię nie obchodzą ludzie, którzy
przyjdą po tobie.
Państwo gdzie większość ludzi żyje chwilą to państwo chwilowe, które
bardzo szybko musi upaść.
Hasło Carpe Diem doprowadziło do upadku Cesarstwo Rzymskie i doprowadzi
też do upadku zachodnią cywilizację.

Pozdrawiam
Tom




Pszemol

Posted: 4 Gru 2007 14:30:40




Nie chce mi się tutaj już wypisywać argumentów, że te twierdzenia to bzdury. Zazwyczaj oparte o swoje własne domysły a nie o
fachową wiedzę.

Potrafisz to UDOWODNIC?

Odsyłam to fachowej literatury. Nie będę tutaj wypisywał strony tekstu bo nie mam na to czasu.

Wypisz w punktach argumentacje :-) Nie zaslaniaj sie literatura
bo ja mam podejrzenie ze to bierzesz z wegepropagandowki...

Że gdzieś tam słuchałeś jakiegoś słuchowiska w jakimś radiu jakiegoś człowieka to nie jest żaden argument. Przytocz dokładnie
gdzie kiedy i kto to powiedział. Czy był to znawca tematu czy wyssał to z palca.

Odsylam do literatury fachowej :-P

O piaskach Kanadyjskich nie czytałem w żadnych fachowym czasopiśmie. Nawet się o tym nie mówi. Ale jeżeli masz takie informacje to
z chęcią poczytam. Tylko powiedz mi gdzie. Chciałbym żeby tak było jak piszesz.

Rzuc sobie haslo na google "oil sands Canada" a sie dowiesz.

Nigdy nie będzie opłacalna produkcja paliwa z węgla.

Ja nie mowie o produkcji ropy z wegla.
Ja mowie o wydobyciu ogromnych pokladow ropy w Kanadzie.
I zamiast pisac elaboraty na temat jak to o nich nie slyszales
powinienes poszukac o tym piaskach i oszczedzilbys sobie pisaniny.

Tak samo też rośliny można fermentować i wytwarza się alkohol, który jest paliwem do samochodów. Ale jest jedno ale. Aby ten
alkohol uzyskać trzeba go jeszcze wydestylować. Co z tego, że masz roztwór alkoholu z wodą. Potrzebny jest sam alkohol. A żeby go
uzyskać trzeba spalić sporo paliw kopalnych w procesie destylacji. Co czyni biopaliwa nieopłacalnymi. Już lepiej wykorzystać te
paliwa kopalne do zasilania samochodów niż bawić się z biopaliwami.

Jestes w bledzie, bo do destylacji mozna uzyc rowniez alkoholu.
Jesli tylko bilans jest dodatni to paliwa kopalne nie sa potrzebne.

Podobnie jest pewnie z pisakami Kanadyjskimi. Co z tego, że jest w nich ropa. Aby ją uzyskać trzeba zużyć sporo energii. Trzeba to
wytłoczyć albo podgrzać. Tą energię trzeba czerpać z paliw kopalnych i koło się zamyka. Nigdy to nie będzie opłacalne bo cena tych
paliw ciągle rosną. Tak samo jak nigdy nie będzie opłacalna produkcja paliwa z węgla.

Przypominam Ci, ze Twojego wlasnego argumentu mozna uzyc przeciwko
uzyskiwaniu benzyny z ropy. Przeciez co nam z tego ze jest tam
w ropie rozpuszczone troche benzyny skoro nam potrzebna benzyna :-)
Nie mozemy nalac do samochodu mieszanki benzyny z asfaltem, nie?
W procesie frakcjonowania ropy treeba zuzyc energie, tak samo jak
przy fermentacji na alkohol czy tez wydobyciu ropy z pisaku -
wszystkie te procesy wymagaja energii. Liczy sie bilans i jesli
wychodzimy na plus to bierzemy sie za interes... czysta matematyka.

Mam nadzieje ze teraz sam widzisz jak slaba jest Twoja argumentacja.

Chyba nie jesteś tak naiwny że sądzisz, iż to mięso, które codziennie zjadasz było karmione zieloną trawką rosnącą na terenach
gdzie nic innego wyrosnąć nie może. Zdecydowana większość mięsa, które zjadają ludzie jest produkowana w masowych hodowlach. A tam
nikt nie daje paszy z trawy. Tam się stosuje paszę najlepszej jakości aby to szybko zwierze rosło. Taką paszę wytwarza się na
żyznych glebach.

Chyba naiwny jestes jesli uwazasz ze hodowoca bydla rogatego
w Teksasie czy Arizonie majacy stado liczace pare milionow
sztuk bedzie kupowal dla nich pasze? Po co skoro zwierzeta te pasa
sie pod chmurka gryzac trawe? Tam nie ma zimy, trawa rosnie caly
rok, czasem tylko wody brak i jest zolta. Mysle ze powinienes sie
przejechac kiedys na wycieczke samochodem w te rejony a zobaczylbys
polacie terenow ciagnace sie od horyzontu do horyzontu pelne
brazowych krow pasacych sie na nieogrodzonych dziesiatkach
hektarow gruntow ktore sa de-facto nieuzytkami, ledwie trawa
na nich rosnie. Mieszkam w USA i mialem okazje to zobaczyc na
wlasne oczy. Diametralnie inna specyfika hodowli niz w Polsce.
Wbrew temu co piszesz jest ogromna szansa ze jedzac wolowine
w USA jem zwierze ktore nigdy "paszy" nie widzialo i zywilo
sie wylacznie trawa obskubana samodzielnie.

Oceniajac swiat z perspektywy swojego malego ogrodka robisz
wiele bledow bo caly swiat nie wyglada tak jak Twoj ogrodek.

Żyjemy w świecie gdzie bardzo popularna jest tak zwana filozofia Carpe Diem. Ludzie uważają, że trzeba żyć chwilą. Nie przejmować
się tym co będzie później, bo później może nas już nie być.
W ich interesie jest mydlenie oczu opinii publicznej. W twoim interesie jest by ludzie przyjmowali założenia optymistycznej
przyszłości. Bo przygotowania do kryzysu to spore koszty dla państwa i zarazem dla ciebie.
Twoje twierdzenia wynikają z tej właśnie filozofii. W twoim interesie jest uspokajanie opinii publicznej. Nic cię nie obchodzą
ludzie, którzy przyjdą po tobie.
Państwo gdzie większość ludzi żyje chwilą to państwo chwilowe, które bardzo szybko musi upaść.
Hasło Carpe Diem doprowadziło do upadku Cesarstwo Rzymskie i doprowadzi też do upadku zachodnią cywilizację.

Teraz wyciagasz zupelnie nieuzasadnione wnioski na moj temat
i na temat moich motywacji... Coz Ty mozesz o tym wiedziec?
Zgadujesz bzdury takie same jak o tych piaskach w Albercie...
Ja po prostu widze dziury w propagandzie wege-eologicznej
i je wytykam Ci pod same oczy z nadzieja ze przejrzysz :-)
Tylko od Ciebie zalezy czy zrozumiesz ze bezmyslnie powtarzasz
bzdury jakie Ci do glowy wtloczyla wege-propaganda czy nie
zrozumiesz i dalej bedziesz je klepal tu czy tam...

Zycze Ci otwartego umyslu.
Jako zadanie domowe przejrzyj sobie jednak co Ci google napisza
na temat oleistych piaskow w Albercie i popytaj sobie tych
swoich profesorow co o tym mysla...





Tom

Posted: 4 Gru 2007 19:02:56




Zycze Ci otwartego umyslu.
Jako zadanie domowe przejrzyj sobie jednak co Ci google napisza
na temat oleistych piaskow w Albercie i popytaj sobie tych
swoich profesorow co o tym mysla...


Masz rację. Najlepiej poszukać w google.
Poczytaj sobie to co znalazłem:
http://www.peakoil.pl/niekonwencjonalne-zrodla-ropy.htm
Tu jest cała prawda o twoich łupkach roponośnych.
W ogóle to poczytaj całą tą stronę to może przejrzysz na oczy.

I nie mów mi, że to jest propaganda wegetarian.

A jeżeli tak uważasz, to proszę poszukaj w google czegoś innego na ten
temat. Z chęcią poczytam. Ja ci już podałem odnośniki na poparcie moich
racji teraz twoja kolej.

Ale ty mieszkasz w USA. A tam wszyscy są karmieniu propagandą sukcesu.
Przejrzyj wreszcie na oczy. Jeżeli ludzie dzisiaj nie zdamy sobie sprawy
z powagi sytuacji to nie dużo życia pozostało nam na tej planecie.


Pozdrawiam
Tom




Pszemol

Posted: 4 Gru 2007 19:07:59




Zycze Ci otwartego umyslu.
Jako zadanie domowe przejrzyj sobie jednak co Ci google napisza
na temat oleistych piaskow w Albercie i popytaj sobie tych
swoich profesorow co o tym mysla...


Masz rację. Najlepiej poszukać w google.
Poczytaj sobie to co znalazłem:
http://www.peakoil.pl/niekonwencjonalne-zrodla-ropy.htm
Tu jest cała prawda o twoich łupkach roponośnych.
W ogóle to poczytaj całą tą stronę to może przejrzysz na oczy.

I nie mów mi, że to jest propaganda wegetarian.

Nie mowie, ale co tam jest nie tak jak napisalem?
Napisalem ze przy okreslonej cenie barylki ropy zacznie sie
oplacach wydobywac zrodla mniej oplacalne - po prostu sprzedany
surowiec za wieksza cene uzasadni wieksza inwestycje w wydobycie.
Co Ci sie nie zgadza?

Ale ty mieszkasz w USA. A tam wszyscy są karmieniu propagandą sukcesu. Przejrzyj wreszcie na oczy. Jeżeli ludzie dzisiaj nie zdamy
sobie sprawy z powagi sytuacji to nie dużo życia pozostało nam na tej planecie.

Odnalazles juz historie naukowcow przewidujacych wysokosc
konskiej gnojowki na ulicach Londynu? Czy nie interesuje Cie prawda.





Tom

Posted: 4 Gru 2007 19:18:25




Zycze Ci otwartego umyslu.
Jako zadanie domowe przejrzyj sobie jednak co Ci google napisza
na temat oleistych piaskow w Albercie i popytaj sobie tych
swoich profesorow co o tym mysla...


Masz rację. Najlepiej poszukać w google.
Poczytaj sobie to co znalazłem:
http://www.peakoil.pl/niekonwencjonalne-zrodla-ropy.htm
Tu jest cała prawda o twoich łupkach roponośnych.
W ogóle to poczytaj całą tą stronę to może przejrzysz na oczy.

I nie mów mi, że to jest propaganda wegetarian.

Nie mowie, ale co tam jest nie tak jak napisalem?
Napisalem ze przy okreslonej cenie barylki ropy zacznie sie
oplacach wydobywac zrodla mniej oplacalne - po prostu sprzedany
surowiec za wieksza cene uzasadni wieksza inwestycje w wydobycie.
Co Ci sie nie zgadza?

Albo ty taki tępy jesteś żeby to zrozumieć albo w ogóle nie chcesz tego
zrozumieć. To o co pytasz jest wyraźnie napisane na stronie, którą ci
przysłałem i w poprzednich moich postach.
Nie będę tego pisał dziesięć razy.

Nie widzę sensu dalszej dyskusji. Życzę powodzenia w życiu w swoim
utopijnym świecie przyszłego raju. W Ameryce to ludzie chyba nie
potrafią już myśleć kategoriami, że kiedyś coś może być źle.
Wychowani w propagandzie sukcesu i wiecznego optymizmu.

Pozdrawiam
Tom

Bez odbioru




.ana

Posted: 4 Gru 2007 19:44:21



Tom napisal


Życzę powodzenia w życiu w swoim
utopijnym świecie przyszłego raju.

Hihi
Ten przyszły raj to chyba weg.....an marzeniem jest?



W Ameryce to ludzie chyba nie
potrafią już myśleć kategoriami, że kiedyś coś może być źle.
Wychowani w propagandzie sukcesu i wiecznego optymizmu.


Propaganda sukcesu to polska specjalność:)))
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.





Pszemol

Posted: 4 Gru 2007 20:54:13



Nie mowie, ale co tam jest nie tak jak napisalem?
Napisalem ze przy okreslonej cenie barylki ropy zacznie sie
oplacach wydobywac zrodla mniej oplacalne - po prostu sprzedany
surowiec za wieksza cene uzasadni wieksza inwestycje w wydobycie.
Co Ci sie nie zgadza?

Albo ty taki tępy jesteś żeby to zrozumieć albo w ogóle
nie chcesz tego zrozumieć. To o co pytasz jest wyraźnie napisane na
stronie, którą ci przysłałem i w poprzednich moich postach.
Nie będę tego pisał dziesięć razy.

Ale co? Mozesz zacytowac istotny fragment?
Bo naprawde nie rozumiem - musze byc tepy :-)

Chodzi Ci moze o ten cytat:

"Elementem optymistycznym jest to, że produkcja ropy
niekonwencjonalnej może przesunąć szczyt produkcji
ropy naftowej z lat 2005-2008 do 2008-2012, tym
samym dając więcej czasu na przygotowanie. "

Bo to jest dokladnie to, o czym mowie... :-)
Nikt nigdy nie pisal ze ropa bedzie dostepna wiecznie
lecz ze jest wiele zrodel alternatywnych ktore moga
sie okazac oplacalne przy wyzszych swiatowych cenach ropy.

Nie widzę sensu dalszej dyskusji. Życzę powodzenia w życiu
w swoim utopijnym świecie przyszłego raju. W Ameryce to ludzie chyba
nie potrafią już myśleć kategoriami, że kiedyś coś może być źle.
Wychowani w propagandzie sukcesu i wiecznego optymizmu.

Obrazasz sie jak 15 letnia panienka ktorej ktos skrytykowal jej fryzure.
Ale za zyczenia, jesli szczere, dziekuje - rzeczywiscie powodzi mi
sie calkiem niezle... :-) Zycze Tobie tego samego optymizmu w Polsce ;-)





Tom

Posted: 5 Gru 2007 12:52:32




Bo to jest dokladnie to, o czym mowie... :-)
Nikt nigdy nie pisal ze ropa bedzie dostepna wiecznie
lecz ze jest wiele zrodel alternatywnych ktore moga
sie okazac oplacalne przy wyzszych swiatowych cenach ropy.


I to ci właśnie cały czas staram się wytłumaczyć.
Ropy mamy bardzo dużo. Ale niektórej ropy po prostu nigdy nie będzie się
opłacało wydobywać.
"Aby otrzymać jedną baryłkę ropy ze źródeł niekonwencjonalnych potrzeba
30 metrów sześciennych gazu ziemnego oraz należy podgrzać dwie tony piasków"

Pomyśl trochę. Gdy ropa drożeje to wraz z nią drożeje też gaz ziemny. To
jest normalne. Bo na to co tańsze wzrasta popyt. Jeżeli gaz ziemny by
nie drożał, to ludzie likwidowaliby ogrzewania olejowe i montowali te na
gaz. Zwiększyłby się popyt na gaz i gaz by zdrożał.
To są normalne mechanizmy rynkowe.
Jeżeli drożeje ropa to i drożeje gaz. Jeżeli drożeje gaz to wzrasta
koszt jej uzyskania z piasków. W rezultacie nigdy nie będzie się
opłacało ropy z nich uzyskiwać.

Ale coś mi się wydaje, że ty tego po prostu nie chcesz zrozumieć.

Obrazasz sie jak 15 letnia panienka ktorej ktos skrytykowal jej fryzure.
Ale za zyczenia, jesli szczere, dziekuje - rzeczywiscie powodzi mi
sie calkiem niezle... :-) Zycze Tobie tego samego optymizmu w Polsce ;-)

Nie obrażam się tylko nie mam czasu pisać z człowiekiem, który nie
rozumie prostych rzeczy.


Pozdrawiam
Tom




Tom

Posted: 5 Gru 2007 12:53:10




A czy moglbys, pomijając te cytaty z Tombaka i Wikipedii określic własnymi
słowami powody przejscia na wegetarianizm?


j. w.
Pisałem to wcześniej i nie będę powtarzał.




Pszemol

Posted: 5 Gru 2007 13:21:31



Bo to jest dokladnie to, o czym mowie... :-)
Nikt nigdy nie pisal ze ropa bedzie dostepna wiecznie
lecz ze jest wiele zrodel alternatywnych ktore moga
sie okazac oplacalne przy wyzszych swiatowych cenach ropy.


I to ci właśnie cały czas staram się wytłumaczyć.
Ropy mamy bardzo dużo. Ale niektórej ropy po prostu nigdy nie będzie się opłacało wydobywać.
"Aby otrzymać jedną baryłkę ropy ze źródeł niekonwencjonalnych potrzeba 30 metrów sześciennych gazu ziemnego oraz należy podgrzać
dwie tony piasków"

Pomyśl trochę. Gdy ropa drożeje to wraz z nią drożeje też gaz ziemny. To jest normalne. Bo na to co tańsze wzrasta popyt. Jeżeli
gaz ziemny by nie drożał, to ludzie likwidowaliby ogrzewania olejowe i montowali te na gaz. Zwiększyłby się popyt na gaz i gaz by
zdrożał.
To są normalne mechanizmy rynkowe.
Jeżeli drożeje ropa to i drożeje gaz. Jeżeli drożeje gaz to wzrasta koszt jej uzyskania z piasków. W rezultacie nigdy nie będzie
się opłacało ropy z nich uzyskiwać.

Ale coś mi się wydaje, że ty tego po prostu nie chcesz zrozumieć.

Ty nie mozesz zrozumiec ze te piaski JUZ SIE WYDOBYWA. :-)

Obrazasz sie jak 15 letnia panienka ktorej ktos skrytykowal jej fryzure.
Ale za zyczenia, jesli szczere, dziekuje - rzeczywiscie powodzi mi
sie calkiem niezle... :-) Zycze Tobie tego samego optymizmu w Polsce ;-)

Nie obrażam się tylko nie mam czasu pisać z człowiekiem, który nie rozumie prostych rzeczy.

Ty natomiast nie akceptujesz RZECZYWISTOSCI.





misiu

Posted: 5 Gru 2007 15:41:37




Pomyśl trochę. Gdy ropa drożeje to wraz z nią drożeje też gaz ziemny. To
jest normalne. Bo na to co tańsze wzrasta popyt. Jeżeli gaz ziemny by
nie drożał, to ludzie likwidowaliby ogrzewania olejowe i montowali te na
gaz. Zwiększyłby się popyt na gaz i gaz by zdrożał.
To są normalne mechanizmy rynkowe.
Jeżeli drożeje ropa to i drożeje gaz. Jeżeli drożeje gaz to wzrasta
koszt jej uzyskania z piasków. W rezultacie nigdy nie będzie się
opłacało ropy z nich uzyskiwać.

Gdzie się uczyłeś matematyki i na jakich stopniach jechałeś? Wyobraź
sobie, że do wydobycia jednej baryłki ropy z ubogich piasków trzeba
zużyć nawet dziewięć dziesiątych tej baryłki. Oznacza to, że na każde
10 baryłek wydobytej ropy mamy 1 baryłkę na czysto. Im droższa jest
ropa, tym bardziej się opłaca ją wydobyć, bo zysk netto jest coraz
większy. Zacznij myśleć. To nie boli.




Tom

Posted: 5 Gru 2007 15:52:07




Ty nie mozesz zrozumiec ze te piaski JUZ SIE WYDOBYWA. :-)


No biopaliwa też się produkuje.
Mimo tego, że są kompletnie nie opłacalne.
Podatnik Amerykański taki jak ty, dopłaca podwójnie do biopaliw. Po
pierwsze w dotacjach budżetowych a po drugie w cenach żywności.
A uprawia się biopaliwa tylko dlatego, że silne lobby rolnicze ma
ogromne wpływy.
Dla nich to jest opłacalne.

Z tymi twoimi piaskami jest podobnie.
Ktoś nie chce byś przejmował się kryzysem, bo straciłby na tym sporo,
więc wymyśla nieopłacalne interesy dotowane z budżetu państwa. Sam
pewnie dopłacasz to tego nieopłacalnego wydobycia ze swoich podatków
(tak samo jak do biopaliw) tylko o tym nie wiesz. Gdyby wszyscy w
Ameryce dowiedzieli się prawdy to każdy zacząłby oszczędzać i kraj
mógłby ucierpieć finansowo. Więc trzeba mydlić oczy ludziom.


Pozdrawiam
Tom




misiu

Posted: 5 Gru 2007 16:38:14




No biopaliwa też się produkuje.
Mimo tego, że są kompletnie nie opłacalne.

Za to wystaw rachunek ekologistom. To ich sprawka.

Podatnik Amerykański taki jak ty, dopłaca podwójnie do biopaliw. Po
pierwsze w dotacjach budżetowych a po drugie w cenach żywności.
A uprawia się biopaliwa tylko dlatego, że silne lobby rolnicze ma
ogromne wpływy.

To nie żadne lobby rolnicze, tylko "zieloni", którzy lansują
"odnawialne źródła energii" i szerzą "Globalne Ocipienie".

Z tymi twoimi piaskami jest podobnie.
Ktoś nie chce byś przejmował się kryzysem, bo straciłby na tym sporo,
więc wymyśla nieopłacalne interesy dotowane z budżetu państwa. Sam
pewnie dopłacasz to tego nieopłacalnego wydobycia ze swoich podatków
(tak samo jak do biopaliw) tylko o tym nie wiesz.

Z jakich podatków i ile? Wymień konkretne fakty. Niech się Pszemol
dowie prawdy.




misiu

Posted: 5 Gru 2007 17:09:08




Czasy w ktorych przyszlo nam zyc to era globalnej wioski
i kupowanie hamburgera w Chicago moze miec dzis wymierne
konsekwencje w ilosci drzew rosnacych gdzies w Brazylii.
Kupienie balenianego podkoszulka w Polsce moze miec
wymierne konsekwencje na zycie dzieci gdzies z fabryki
tekstylnej w Chinach. Propagowanie oszczednosci pradu
przez wymiane zarowek na swietlowki bez jednoczesnego
rozwiazania problemu recyklingu zuzytych swietlowek da
konsekwencje w postaci zatrucia rejonu rtecia, itp, itd.
Swiat to siec powiazan przyczynowo skutkowych do ktorej to
sieci poglady pochodne do "wolnosc Tomku w swoim domku"
przetlumaczone na "wolnosc Polaku w swojej Polsce" czy
"wolnosc Eurpejczyku w swojej Europie" po prostu nie pasuja.

Dobrze się czujesz, Pszemol, czy może Ty też już padłeś ofiarą
"ukąszenia heglowskiego" i będziesz głosił "alter"globalizm?
Już starożytni Fenicjanie prowadzili handel międzykontynentalny
i kupno towaru przez Egipcjanina niosło wymierne konsekwencje dla
mieszkańców Azji. Życie dzieci w Chinach zależy od ich chińskich
rodziców. To oni mają je chronić, a nie my. To są ich dzieci, a nie
nasze. Co do świetlówek - masz rację. Jednak ten problem jest
już całkiem sztuczny - stworzony przez Globalnie Ocipiałych
urzędasów, a nie wolny rynek.

Efekty takiego myslenia mamy juz wyraznie widoczne w postaci
przeznaczenia kukurydzy na etanol i paliwo do samochodow...

To ten sam sztuczny problem. Alkohol jest paliwem droższym
i gorszym od benzyny. Gdyby nie socjaliści i wypaczanie zależności
rynkowych podatkami, nie byłoby całej sprawy.

Ktos teraz, kto jest na tyle wyedukowany ze WIDZI te zwiazki
przyczynowo skutkowe moze Ci sie wydawac lewakiem ktory Ci
sie wpieprza w "twoje sprawy", ale jak sie zastanowisz
porzadnie to moze sie okazac ze jednak nieswiadomie przykladasz
swoja piesc do jego nosa i dlatego sie on buntuje...

Nic z tych rzeczy, Pszemolu. W ten sposób można by cały problem
zredukować do absurdu pisząc, że piekarzowi nie wolno podnieść ceny na
chleb, bo uderzy to w interesy konsumenta i to jest ta pięść przyłożona
do jego nosa. To fałsz, bo "wolności nosa" nie można utożsamiać z ceną
chleba. Nie istnieje bowiem prawo konsumenta do niskich cen chleba.

do absurdalnego wniosku




Tom

Posted: 5 Gru 2007 18:32:20




Gdzie się uczyłeś matematyki i na jakich stopniach jechałeś?

Tu akurat nie chodzi o matematykę tylko o dane z produkcji.

Wyobraź
sobie, że do wydobycia jednej baryłki ropy z ubogich piasków trzeba
zużyć nawet dziewięć dziesiątych tej baryłki.

No wyobrazić to ja sobie to mogę wiele. Mam dobrą wyobraźnię.
Tylko po co mam sobie to wyobrażać.
Podaj mi skąd ty te informacje bierzesz a wtedy może uwierzę.
Chciałbym aby tak było jak piszesz.

Przeczytaj proszę to co jest napisane na tej stronie:
http://www.peakoil.pl/niekonwencjonalne-zrodla-ropy.htm
Przeczytaj to powoli i ze zrozumieniem.

Interesuje mnie bardzo jak się na to zapatrujesz. Czy uważasz, że to
jest jakaś propaganda.
Jeżeli uważasz, że to jest fałsz co tam napisane, to proszę podważ te
twierdzenia.


Pozdrawiam
Tom




Pszemol

Posted: 5 Gru 2007 16:39:47



Ty nie mozesz zrozumiec ze te piaski JUZ SIE WYDOBYWA. :-)


No biopaliwa też się produkuje.
Mimo tego, że są kompletnie nie opłacalne.
Podatnik Amerykański taki jak ty, dopłaca podwójnie do biopaliw. Po pierwsze w dotacjach budżetowych a po drugie w cenach
żywności.
A uprawia się biopaliwa tylko dlatego, że silne lobby rolnicze ma ogromne wpływy.
Dla nich to jest opłacalne.

Z tymi twoimi piaskami jest podobnie.

Podobnie?
Chcesz powiedziec ze inwestor kopiacy te piaski ma rzadowe dotacje?

Ktoś nie chce byś przejmował się kryzysem, bo straciłby na tym sporo, więc wymyśla nieopłacalne interesy dotowane z budżetu
państwa. Sam pewnie dopłacasz to tego nieopłacalnego wydobycia ze swoich podatków (tak samo jak do biopaliw) tylko o tym nie
wiesz. Gdyby wszyscy w Ameryce dowiedzieli się prawdy to każdy zacząłby oszczędzać i kraj mógłby ucierpieć finansowo. Więc trzeba
mydlić oczy ludziom.

Kto doplaca do uzyskiwania paliwa z piaskow w Kanadzie?





Pszemol

Posted: 5 Gru 2007 20:14:46



Dobrze się czujesz, Pszemol, czy może Ty też już padłeś ofiarą
"ukąszenia heglowskiego" i będziesz głosił "alter"globalizm?
Już starożytni Fenicjanie prowadzili handel międzykontynentalny
i kupno towaru przez Egipcjanina niosło wymierne konsekwencje dla
mieszkańców Azji. Życie dzieci w Chinach zależy od ich chińskich
rodziców. To oni mają je chronić, a nie my. To są ich dzieci, a nie
nasze. Co do świetlówek - masz rację. Jednak ten problem jest
już całkiem sztuczny - stworzony przez Globalnie Ocipiałych
urzędasów, a nie wolny rynek.

Problem swietlowek wyraznie ukazuje ze "wolny rybek" nie
poradzi sobie z pewnymi sytuacjami i ingerencja "lewakow"
wychodzi na zdrowie tez "prawakom".

Inny przyklad to obowiazek instalowania pewnych urzadzen
bezpieczenstwa w samochodach czy wymogi obnizania
produkowanych do atmosfery zanieczyszczen itp...

Prawdziwy "wolny rynek" bez ingerencji ktore Ci tak bruzdza
prowadzi do spolecznych niepokojow i krwawych rewolucji.
Zadna pojedyncza firma nie ma na swojej liscie celow
dobra ogolu spoleczenstwa a suma celow poszczegolnych
firm nie sumuje sie do dobra ogolu. Niestety kazdy ciagnie
w swoja strone i gdyby nie bylo ingerencji w wolny rynek
to nie moglbys skorzystac z plazy, rzeki czy jeziora bo raz
ze wlasciciel dzialki na brzegu ogrodzilby sobie dojscie do
jeziora a dwa ze wlasciciel okolicznej fabryki spuscilby
do niej gorace odpady obracajac rzeke w plynacy sciek.

Efekty takiego myslenia mamy juz wyraznie widoczne w postaci
przeznaczenia kukurydzy na etanol i paliwo do samochodow...

To ten sam sztuczny problem. Alkohol jest paliwem droższym
i gorszym od benzyny. Gdyby nie socjaliści i wypaczanie zależności
rynkowych podatkami, nie byłoby całej sprawy.

Bylyby inne. Trudne do przewidzenia.

Ktos teraz, kto jest na tyle wyedukowany ze WIDZI te zwiazki
przyczynowo skutkowe moze Ci sie wydawac lewakiem ktory Ci
sie wpieprza w "twoje sprawy", ale jak sie zastanowisz
porzadnie to moze sie okazac ze jednak nieswiadomie przykladasz
swoja piesc do jego nosa i dlatego sie on buntuje...

Nic z tych rzeczy, Pszemolu. W ten sposób można by cały problem
zredukować do absurdu pisząc, że piekarzowi nie wolno podnieść ceny na
chleb, bo uderzy to w interesy konsumenta i to jest ta pięść przyłożona
do jego nosa. To fałsz, bo "wolności nosa" nie można utożsamiać z ceną
chleba. Nie istnieje bowiem prawo konsumenta do niskich cen chleba.

A kogo obchodzi istnienie prawa? Ja mowie o ingerencji
w moje prywatne INTERESY a cena chleba ktory kupuje
jest jak najbardziej moimi interesami...





misiu

Posted: 5 Gru 2007 21:32:16




No wyobrazić to ja sobie to mogę wiele. Mam dobrą wyobraźnię.
Tylko po co mam sobie to wyobrażać.
Podaj mi skąd ty te informacje bierzesz a wtedy może uwierzę.
Chciałbym aby tak było jak piszesz.
Przeczytaj proszę to co jest napisane na tej stronie:
http://www.peakoil.pl/niekonwencjonalne-zrodla-ropy.htm
Przeczytaj to powoli i ze zrozumieniem.

Ja tą stronkę znam od dawna. Szkoda, że Ty sam nie przeczytałeś jej ze
zrozumieniem, a najbardziej szkoda, że nie myślisz.

Interesuje mnie bardzo jak się na to zapatrujesz. Czy uważasz, że to
jest jakaś propaganda.

Na kilometr śmierdzi to "alter"globalistycznym, ekologistycznym
czarnowidztwem.

Jeżeli uważasz, że to jest fałsz co tam napisane, to proszę podważ te
twierdzenia.

A Ty podważ prognozę pogody na przyszły rok. Autorzy tej stronki straszą
kryzysem energetycznym i co proponują w zamian? Odejście od globalizmu
na rzecz regionalizmu. Czy ta recepta coś zmienia? Na pewno nie zwiększy
zasobów ropy. Zarazem oznacza wolniejszy rozwój technologii potrzebnej
do zastąpienia paliw kopalnych, które prędzej czy później i tak
musiałyby się skończyć. Tą sytuację można obrazowo przedstawić tak:
mamy człowieka, który posiada zapasy żywności wystarczające na miesiąc
i żadnego źródła utrzymania. Co powinien zrobić? Wykorzystać ten miesiąc
pełną parą na poszukiwania pracy. Co zamiast tego robią Twoi ekologiści?
Mówią mu tak: po co będziesz szukał roboty? Przecież już nieraz szukałeś
i ci się nie udało. I teraz też ci się nie uda. Jest kryzys, stagnacja,
po co tracić niepotrzebnie energię? Połóż się do łóżka, przykryj kołdrą,
żebyś nie tracił energii, Ogranicz do minimum aktywność fizyczną.
Najlepiej sobie pośpij, bo wtedy wydatek energetyczny jest najmniejszy
i zapasów wystarczy ci na dwa razy dłużej.
Co będzie, jeśli posłucha arbuzów? Po dwóch zmarnowanych miesiącach i
tak zajrzy mu do oczu śmierć głodowa.




misiu

Posted: 5 Gru 2007 22:05:49




Problem swietlowek wyraznie ukazuje ze "wolny rybek" nie
poradzi sobie z pewnymi sytuacjami i ingerencja "lewakow"
wychodzi na zdrowie tez "prawakom".

Kpisz sobie chyba? Jaki problem załatwiła ingerencja lewaków?

Inny przyklad to obowiazek instalowania pewnych urzadzen
bezpieczenstwa w samochodach czy wymogi obnizania
produkowanych do atmosfery zanieczyszczen itp...

Wydaje Ci się, że bez obowiązku takich urządzeń by nie było?

Prawdziwy "wolny rynek" bez ingerencji ktore Ci tak bruzdza
prowadzi do spolecznych niepokojow i krwawych rewolucji.

To nie wolny rynek, tylko lewicowe ideologie prowadzą do
ofiar. Zrozum, że socjalizm to złośliwy nowotwór, który nie
zatrzyma się na granicy, jaką mu zakreślisz. Będzie się
rozrastał i wypełniał całą dostępną rzeczywistość i niszczył
ludzką wolność pod pozorem "bezpieczeństwa".

Zadna pojedyncza firma nie ma na swojej liscie celow
dobra ogolu spoleczenstwa a suma celow poszczegolnych
firm nie sumuje sie do dobra ogolu. Niestety kazdy ciagnie
w swoja strone i gdyby nie bylo ingerencji w wolny rynek
to nie moglbys skorzystac z plazy, rzeki czy jeziora bo raz
ze wlasciciel dzialki na brzegu ogrodzilby sobie dojscie do
jeziora a dwa ze wlasciciel okolicznej fabryki spuscilby
do niej gorace odpady obracajac rzeke w plynacy sciek.

Dlaczego miałbyś nie móc skorzystać? Jeśli by Ci to było bardzo
potrzebne, to sam byś sobie kupił kawałek tej plaży, a jeśli mniej
to wynajął od właściciela na potrzebny czas.

Bylyby inne. Trudne do przewidzenia.

Natomiast podstawowy problem socjalizmu jest całkowicie przewidywalny.
Jest nim bankructwo. Prędzej, czy później.
Jeśli siedząc z dala od Europy nie dostrzegasz, czym pachnie socjalizm,
to sobie poczytaj. To dzieje się w XXIw. w "cywilizowanej" Europie:

"W sobotę wchodzi w życie w Finlandii przepis zakazujący osobom
zatrudnionym na szczególnie ważnych stanowiskach w służbie zdrowia
uczestnictwa w akcjach strajkowych, porzucania i WYMAWIANIA PRACY bez
zgody pracodawcy. Władze sięgnęły po tak drastyczne metody, bo przed
krajem stoi widmo paraliżu służby zdrowia."
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,9404371,wiadomosc.html?ticaid=14f1f

A kogo obchodzi istnienie prawa? Ja mowie o ingerencji
w moje prywatne INTERESY a cena chleba ktory kupuje
jest jak najbardziej moimi interesami...

To sobie sam piecz chleb, bo piekarz nie ma żadnego obowiązku - ani
prawnego, ani moralnego - sprzedawać Ci go po takiej cenie, jaką Ty
byś chciał. Na tym polega rynek, że piekarzy jest więcej i cena
w naturalny sposób będzie dążyła do takiej, która pokryje koszty
produkcji i zapewni piekarzowi godziwy zysk. Za mniej nikomu nie będzie
się opłacało piec chleba, a od zbyt pazernego ludzie nic nie kupią.
Jeśli zaś piekarze się zmówią i będą chcieli windować ceny, to ludzie
wrócą do samodzielnego pieczenia chleba. Jeśli dawno temu, bez
żadnego socjalizmu, powstało rzemiosło piekarskie i istniało przez
wieki, to znaczy, że bez żadnych socjalistycznych regulacji piekarz
potrafi dogadać się ze zjadaczem chleba co do ceny.




Pszemol

Posted: 5 Gru 2007 22:39:38




Problem swietlowek wyraznie ukazuje ze "wolny rybek" nie
poradzi sobie z pewnymi sytuacjami i ingerencja "lewakow"
wychodzi na zdrowie tez "prawakom".

Kpisz sobie chyba? Jaki problem załatwiła ingerencja lewaków?

Nie, nie kpie sobie. Centrale recyclingu tworzy sie ze
wzgledu na uciazliwe akcje zielonych ekologow/oszolomow.

Inny przyklad to obowiazek instalowania pewnych urzadzen
bezpieczenstwa w samochodach czy wymogi obnizania
produkowanych do atmosfery zanieczyszczen itp...

Wydaje Ci się, że bez obowiązku takich urządzeń by nie było?

Tak mi sie wydaje.

Prawdziwy "wolny rynek" bez ingerencji ktore Ci tak bruzdza
prowadzi do spolecznych niepokojow i krwawych rewolucji.

To nie wolny rynek, tylko lewicowe ideologie prowadzą do
ofiar. Zrozum, że socjalizm to złośliwy nowotwór, który nie
zatrzyma się na granicy, jaką mu zakreślisz. Będzie się
rozrastał i wypełniał całą dostępną rzeczywistość i niszczył
ludzką wolność pod pozorem "bezpieczeństwa".

Problem jest wbrew pozorom bardzo skomplikowany i ani
socjalizm ani kapitalizm bez restrykcji odgornych nie
jest rozwiazaniem sytuacji. Jesli nie wierzysz, to
napisz mi jaki proces w kapitalizmie spowoduje ze
producent samochodu bedzie sie interesowal emisja
spalin jaka produkuje silnik w jego samochodach albo
jaki proces w kapitalizmie mialby spowodowac pojawienie
sie poduszek powietrznych, pasow bezpieczenstwa czy
systemow ABS/traction controll, stref zgniotu itd, itp.
To sa kosztowne rzeczy ktorymi przecietny uzytkownik
nie przejmowalby sie pewnie gdyby byl na rynku tani
samochod ktory nie ma takich "bzdur"... Ile by w takie
sytuacji kosztowal samochod z ABS-em na rynku, na
ktorym ABS nie jest obowiazkowy i malo kto go robi?
Inny przyklad - jaki proces w kapitalizmie zmusilby
jakas duza kopalnie wegla czy hute stali dajaca
zatrudnienie 80% ludzi w jakims miescie do tego aby
stosowali DROZSZE lecz mniej szkodzace srodowisku
technologie?

Zadna pojedyncza firma nie ma na swojej liscie celow
dobra ogolu spoleczenstwa a suma celow poszczegolnych
firm nie sumuje sie do dobra ogolu. Niestety kazdy ciagnie
w swoja strone i gdyby nie bylo ingerencji w wolny rynek
to nie moglbys skorzystac z plazy, rzeki czy jeziora bo raz
ze wlasciciel dzialki na brzegu ogrodzilby sobie dojscie do
jeziora a dwa ze wlasciciel okolicznej fabryki spuscilby
do niej gorace odpady obracajac rzeke w plynacy sciek.

Dlaczego miałbyś nie móc skorzystać? Jeśli by Ci to było bardzo
potrzebne, to sam byś sobie kupił kawałek tej plaży, a jeśli mniej
to wynajął od właściciela na potrzebny czas.

Jestes niepowazny. Mam Cie zapytac w Twoim stylu: kpisz sobie?
Przygladnij sobie co sie dzieje juz dzis w Kaliforni - milionowe
rezydencje przy ocenia buduje sie jedna przytulona do drugiej
i robi sie wszystko zeby tylko obejsc koniecznosc zapewnienia
dostepu do plazy publicznosci... Sadzisz ze jakis bogacz tam
martwilby sie ze jakis popaprany turysta z Polski nie moze sobie
Pacyfiku z bliska obejrzec? Myslisz ze ktos, kto ma nad oceanem
zamek wartosci 10 milionow dolarow bedzie zainteresowany drobnica
typu pobieranie biletow za dostep do plazy? No to sa kpiny :-)

Bylyby inne. Trudne do przewidzenia.

Natomiast podstawowy problem socjalizmu jest całkowicie przewidywalny.
Jest nim bankructwo. Prędzej, czy później.
Jeśli siedząc z dala od Europy nie dostrzegasz, czym pachnie socjalizm,
to sobie poczytaj. To dzieje się w XXIw. w "cywilizowanej" Europie:

"W sobotę wchodzi w życie w Finlandii przepis zakazujący osobom zatrudnionym na szczególnie ważnych stanowiskach w służbie zdrowia
uczestnictwa w akcjach strajkowych, porzucania i WYMAWIANIA PRACY bez zgody pracodawcy. Władze sięgnęły po tak drastyczne metody,
bo przed krajem stoi widmo paraliżu służby zdrowia."
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,9404371,wiadomosc.html?ticaid=14f1f

Podobne przyklady mozna podac z drugiego bieguna...
Dlatego wlasnie konieczne sa systemy posrednie, z wbudowanymi
sprzezeniami zwrotnymi poza zwyklym pieniadzem...

A kogo obchodzi istnienie prawa? Ja mowie o ingerencji
w moje prywatne INTERESY a cena chleba ktory kupuje
jest jak najbardziej moimi interesami...

To sobie sam piecz chleb, bo piekarz nie ma żadnego obowiązku - ani prawnego, ani moralnego - sprzedawać Ci go po takiej cenie,
jaką Ty
byś chciał. Na tym polega rynek, że piekarzy jest więcej i cena
w naturalny sposób będzie dążyła do takiej, która pokryje koszty
produkcji i zapewni piekarzowi godziwy zysk. Za mniej nikomu nie będzie
się opłacało piec chleba, a od zbyt pazernego ludzie nic nie kupią.
Jeśli zaś piekarze się zmówią i będą chcieli windować ceny, to ludzie
wrócą do samodzielnego pieczenia chleba. Jeśli dawno temu, bez
żadnego socjalizmu, powstało rzemiosło piekarskie i istniało przez
wieki, to znaczy, że bez żadnych socjalistycznych regulacji piekarz
potrafi dogadać się ze zjadaczem chleba co do ceny.

Nie musisz mi tlumaczyc jak dziecku na prostych przykladach...
Podejmij sie zaprezentowania mechanizmow o ktore pytalem wyzej
na przykladach nieco trudniejszych.





misiu

Posted: 6 Gru 2007 00:11:40




Nie, nie kpie sobie. Centrale recyclingu tworzy sie ze
wzgledu na uciazliwe akcje zielonych ekologow/oszolomow.

No właśnie. Lepiej byłoby poddać recyclingowi ekologistów
(nie ekologów, bo nazwać "zielonego" ekologiem to tak, jakby
"alter"globalistę - ekonomistą). Jeśli recycling trzeba wprowadzać
ukazami i do niego dopłacać, to znaczy, że nie jest potrzebny.
Gdyby był potrzebny, to istniałby bez ukazów i dopłat, i przynosił
zyski tym, którzy by się nim zajmowali. Po sąsiedzku potrafisz
sensownie myśleć o ropie z piasków, a tutaj kiszka. Dopóki kupowanie
surowców jest tańsze od recyclingu, należy kupować surowce.
Kiedy recycling stanie się ekonomicznie uzasadniony - pojawi
się bez ingerencji biurokracji.

Tak mi sie wydaje.

W takim razie powiedz, jakie zarządzenie było potrzebne, żeby
wyposażyć telewizory w telegazetę, PIP, technologię 100Hz, filtry
grzebieniowe, płaskie ekrany? Kto zarządził zastąpienie magnetowidów
odtwarzaczami i nagrywarkami DVD? Za sprawą jakiego urzędnika
zostaną niebawem wyparte przez blue-ray? Który biurokrata
stoi za zwiększaniem się mocy obliczeniowych procesorów? Jakie
socjalistyczne ciało zarządziło prace nad wyświetlaczami OLED?

Problem jest wbrew pozorom bardzo skomplikowany i ani
socjalizm ani kapitalizm bez restrykcji odgornych nie
jest rozwiazaniem sytuacji. Jesli nie wierzysz, to
napisz mi jaki proces w kapitalizmie spowoduje ze
producent samochodu bedzie sie interesowal emisja
spalin jaka produkuje silnik w jego samochodach albo
jaki proces w kapitalizmie mialby spowodowac pojawienie
sie poduszek powietrznych, pasow bezpieczenstwa czy
systemow ABS/traction controll, stref zgniotu itd, itp.
To sa kosztowne rzeczy ktorymi przecietny uzytkownik
nie przejmowalby sie pewnie gdyby byl na rynku tani
samochod ktory nie ma takich "bzdur"...

Konkurencja między producentami i naturalne dążenie człowieka
do poprawy swojego statusu materialnego, czego wyrazem są
m.in. coraz lepsze, ładniejsze i bardziej funkcjonalne przedmioty.
Po co w ogóle ktoś wymyślał samochód, skoro był na rynku dobry i tani
wóz konny?
Pewną rolę odgrywają także sądy, które orzekają wysokie odszkodowania
za szkody poniesione w wyniku użycia niebezpiecznych przedmiotów.
Jako mieszkaniec USA powinieneś chyba to rozumieć szczególnie dobrze.

Ile by w takie sytuacji kosztowal samochod z ABS-em na rynku, na
ktorym ABS nie jest obowiazkowy i malo kto go robi?

Tak, jak mało kto robi monitory i telewizory LCD, i stać na nie
tylko krezusów?

Inny przyklad - jaki proces w kapitalizmie zmusilby
jakas duza kopalnie wegla czy hute stali dajaca
zatrudnienie 80% ludzi w jakims miescie do tego aby
stosowali DROZSZE lecz mniej szkodzace srodowisku
technologie?

A jaki proces w kapitalizmie zmusza Cię do sprzątania we własnym
domu, kosztem dodatkowego wysiłku i wydatków? Jaki proces powoduje, że
wolisz mieszkać w otoczeniu zieleni zamiast kupy śmieci?
Czy będąc właścicielem nieruchomości położonej w niedalekiej odległości
od fabryki, będziesz obojętny na obniżanie jej wartości przez uciążliwe
sąsiedztwo? Są jeszzcze sądy w Ameryce, czy już nie ma?

Jestes niepowazny. Mam Cie zapytac w Twoim stylu: kpisz sobie?
Przygladnij sobie co sie dzieje juz dzis w Kaliforni - milionowe
rezydencje przy ocenia buduje sie jedna przytulona do drugiej
i robi sie wszystko zeby tylko obejsc koniecznosc zapewnienia
dostepu do plazy publicznosci... Sadzisz ze jakis bogacz tam
martwilby sie ze jakis popaprany turysta z Polski nie moze sobie
Pacyfiku z bliska obejrzec? Myslisz ze ktos, kto ma nad oceanem
zamek wartosci 10 milionow dolarow bedzie zainteresowany drobnica
typu pobieranie biletow za dostep do plazy? No to sa kpiny :-)

Dziwni ci hotelarze i właściciele kurortów. Co im, k***, do głowy
przychodzi za luftgeszeft? A nie odgrodziłby się lepiej jeden z drugim
od popapranych turystów z Polski?
Skąd ci bogacze mają te dziesiątki milionów dolarów? Ze sprzedaży
jakichś towarów lub usług. Skoro im za to zapłacono, to widać było
to tyle warte, prawda? Jeżeli za te pieniądze kupią sobie fragment
plaży, to znaczy, że nabywcy ich towarów zapłacili im za nie tą
właśnie plażą. Pieniądze to przecież tylko narzędzie wymiany
dóbr. Widocznie nabywcom bardziej potrzebne było to, co kupili, niż
plaża. W przeciwnym przypadku kupiliby sobie po kawałku plaży.
Czy kupując cokolwiek oczekujesz, że sprzedawca nie zrobi użytku
z tych pieniędzy? Że napali nimi w kominku? Nie, on kupi sobie coś,
co ty byś mógł sobie kupić, gdybyś nie kupił tego, co kupiłeś.

Podobne przyklady mozna podac z drugiego bieguna...
Dlatego wlasnie konieczne sa systemy posrednie, z wbudowanymi
sprzezeniami zwrotnymi poza zwyklym pieniadzem...

Nic podobnego. Wystarczy Prawo oparte na prostych, zrozumiałych i
jednakowych dla każdego Zasadach: "nie zabijaj", "nie kradnij", "napraw
wyrządzoną szkodę", "danego słowa dotrzymaj", "umowa jest rzeczą
świętą", "chcącemu nie dzieje się krzywda" itp.




Tom

Posted: 6 Gru 2007 10:51:51




A Ty podważ prognozę pogody na przyszły rok. Autorzy tej stronki straszą
kryzysem energetycznym i co proponują w zamian? Odejście od globalizmu
na rzecz regionalizmu.

Uważasz, że powinniśmy się jeszcze szybciej rozwijać bo wtedy może
wymyślimy rozwiązania zastępujące ropę.
Moim zdaniem to jest najgorsze co teraz możemy robić.
Ludzie myślą nad alternatywami dla ropy odkąd zaczęto jej używać jako
paliwa. Już wtedy wiedziano, że kiedyś się skończy. Przez 100 lat nikt
nic nie wymyślił rozsądnego. Nie ma alternatywy dla ropy. Nawet gdyby
coś ludzie wynaleźli w transporcie, to niewiele nam to daje. Nie będzie
nawet jak wyprodukować samochodu, gdzie wiele elementów to produkty
ropopochodne. Nie będzie jak zbudować dróg, bo nie będzie asfaltu. To po
co ci paliwo. Większość produktów z życia codziennego jest produkowanych
z użyciem produktów ropopochodnych.
Ale najgorsze jest to, że nie ma czym zastąpić ropy w rolnictwie. Nawozy
sztuczne i opryski nie będzie praktycznie szans wyprodukować bez ropy.
Tu alternatywy nikt nie wymyślił. Przez co plony z pól będą wielokrotnie
mniejsze. Mniej pożywienia dla ludzi oznacza głód. Kilka miliardów
ludzi na świecie będzie musiało umrzeć z głodu, bo nie będą mieli co jeść.

Wiara w to, że coś wymyślimy i kryzysu nie będzie jest po prostu naiwna.
To co nas czeka to powrót do tego co było kiedyś. W rolnictwie zwierzęta
wieś.
Ale głównie należy zredukować liczbę ludności świata do takiej jaka była
sprzed ery przemysłowej. Czyli poniżej dwóch miliardów. Możemy to zrobić
poprzez zmniejszony przyrost demograficzny. Jeżeli tego nie zrobimy to
trza będzie umierać z głodu albo w wojnach.

To jest to co nas czeka. Ale żeby przejść gładko na to co było kiedyś
ludzie muszą być tego świadomi. Każdy musi zdawać sobie sprawę z tego,
że ropa się kończy i niedługo skończy się era przemysłowa. Ludzie muszą
się przygotować do tego co nadchodzi.
Tymczasem nikt nie jest świadomy zagrożeń przez takich jak ty,
psełdonaukowców, którzy twierdzą, że już są inne technologie albo ludzie
coś wymyślą.
Przez to do władzy dostają się tacy populiści z PO. Cuda jakichś chcą w
Polsce robić. Te ich plany gospodarcze oparte są o założenie, że ropa
się nigdy nie skończy. Czyli są to plany wyssane z palca. A ludzie w to
wierzą.
Te ich działania gospodarcze tylko coraz bardziej kraj pogrążają bo
coraz bardziej uzależniają go od ropy.
Nikt nawet nie myśli o hodowli koni pociągowych czy sadzeniu drzew, bo
nikt sobie nie zdaje sprawy, że to jest przyszłość.

Ty jesteś podobny do gospodarza z XIX wieku, który twierdzi, że nie
będzie robił zapasów na zimę. Po co robić zapasy na zimę. Może zima nie
przyjdzie. A może ludzie coś wymyślą, żeby ją powstrzymać.

Zima nadchodzi. I to od nas zależy czy się do niej przygotujemy czy
będziemy zdychać z głodu i mrozu.

Pozdrawiam
Tom




Pszemol

Posted: 6 Gru 2007 15:57:26




Nie, nie kpie sobie. Centrale recyclingu tworzy sie ze
wzgledu na uciazliwe akcje zielonych ekologow/oszolomow.

No właśnie. Lepiej byłoby poddać recyclingowi ekologistów
(nie ekologów, bo nazwać "zielonego" ekologiem to tak, jakby
"alter"globalistę - ekonomistą). Jeśli recycling trzeba wprowadzać
ukazami i do niego dopłacać, to znaczy, że nie jest potrzebny.
Gdyby był potrzebny, to istniałby bez ukazów i dopłat, i przynosił
zyski tym, którzy by się nim zajmowali.

Ty chyba rzeczywiscie sobie jaja robisz...

Po sąsiedzku potrafisz
sensownie myśleć o ropie z piasków, a tutaj kiszka. Dopóki kupowanie
surowców jest tańsze od recyclingu, należy kupować surowce.
Kiedy recycling stanie się ekonomicznie uzasadniony - pojawi
się bez ingerencji biurokracji.

Misiu, zlituj sie - piszesz bzdury.
Moze kup sobie domek gdzies przy wysypisku smieci i pogadamy...

Tak mi sie wydaje.

W takim razie powiedz, jakie zarządzenie było potrzebne, żeby
wyposażyć telewizory w telegazetę, PIP, technologię 100Hz, filtry
grzebieniowe, płaskie ekrany? Kto zarządził zastąpienie magnetowidów
odtwarzaczami i nagrywarkami DVD? Za sprawą jakiego urzędnika
zostaną niebawem wyparte przez blue-ray? Który biurokrata
stoi za zwiększaniem się mocy obliczeniowych procesorów? Jakie
socjalistyczne ciało zarządziło prace nad wyświetlaczami OLED?

Mylisz dwie rzeczy... pasy bezpieczenstwa a plaski ekran TV
to zupelnie inne sprawy i ciezko je porownywac ze soba.

Problem jest wbrew pozorom bardzo skomplikowany i ani
socjalizm ani kapitalizm bez restrykcji odgornych nie
jest rozwiazaniem sytuacji. Jesli nie wierzysz, to
napisz mi jaki proces w kapitalizmie spowoduje ze
producent samochodu bedzie sie interesowal emisja
spalin jaka produkuje silnik w jego samochodach albo
jaki proces w kapitalizmie mialby spowodowac pojawienie
sie poduszek powietrznych, pasow bezpieczenstwa czy
systemow ABS/traction controll, stref zgniotu itd, itp.
To sa kosztowne rzeczy ktorymi przecietny uzytkownik
nie przejmowalby sie pewnie gdyby byl na rynku tani
samochod ktory nie ma takich "bzdur"...

Konkurencja między producentami i naturalne dążenie człowieka
do poprawy swojego statusu materialnego, czego wyrazem są
m.in. coraz lepsze, ładniejsze i bardziej funkcjonalne przedmioty.
Po co w ogóle ktoś wymyślał samochód, skoro był na rynku dobry i tani
wóz konny?
Pewną rolę odgrywają także sądy, które orzekają wysokie odszkodowania
za szkody poniesione w wyniku użycia niebezpiecznych przedmiotów.
Jako mieszkaniec USA powinieneś chyba to rozumieć szczególnie dobrze.

I wlasnie te same sady moga zadecydowac ze nikt nie bedzie robil
poduszek powietrznych w aucie bo gdy cos nie wypali to bedzie
tylko klopot z odpowiedzialnoscia za wyrzadzona szkode...
To samo z ABSem - nie zahamuje w pore i do sadu... Obiecane mial
ze bedzie lepiej hamowac a nie hamowal :-)

Ile by w takie sytuacji kosztowal samochod z ABS-em na rynku, na
ktorym ABS nie jest obowiazkowy i malo kto go robi?

Tak, jak mało kto robi monitory i telewizory LCD, i stać na nie
tylko krezusów?

Pewne przymusy wynikaja z zycia w spoleczenstwie i z tego
ze razem wspolnie bierzmy odpowiedzialnosc za wypadki czy
leczenie i wspolnie dzielimy sie srodkami potrzebnymi na
zapewnienie. Interes jednostki ktora moze myslec krotkowzrocznie
moze byc inny niz interes calego spoleczenstwa... Dokladnie
tak samo jak interes wlasciciela fabryki bedzie inny niz
interes wlascicieli okolicznych gruntow...
W ten sposob mozna uzasadnic przymus instalowania czego
w samochodzie co dla krotkowzrocznego klienta moze byc
bezuzyteczne i niewarte zakupu. Przypomnij sobie z jakim
oporem wchodzily na rynek auta z ABS. Ile bylo przeciwnikow
co to tlumaczylo ze oni nie chca aby maszyna za nich hamowala.
Ktorzy wierzyli, ze samochod bez ABSu hamuje lepiej...
Gdyby od nich to zalezalo to samochod z ABSem nigdy by sie
nie sprzedal bo klient wybierze tansze... Tymczasem ABS
w samochodzie za mna jest wyraznie w MOIM interesie bo to
w moj tylek ten ktos wjedzie i to ja bede mial zlamany
kregoslop. Mnie to nie interesuje ze on nie chce ABS.
Ja wymagam aby on mial ten ABS ani ograniczyc moje ryzyko.
Nie zyjemy w dzungli w ktorej kazdy sobie rzepke skrobie.
Cywilizowane spoleczenstwo rzadzi sie innymi prawami i ma
w ten sposob szanse zajc dalej niz jednostka.
Porownywanie wiec pewnych osiagniec cywilizacji jak
wymienione przeze mnie do tych wymienionych przez Ciebie
ma sie jak roza do kozucha.

Inny przyklad - jaki proces w kapitalizmie zmusilby
jakas duza kopalnie wegla czy hute stali dajaca
zatrudnienie 80% ludzi w jakims miescie do tego aby
stosowali DROZSZE lecz mniej szkodzace srodowisku
technologie?

A jaki proces w kapitalizmie zmusza Cię do sprzątania we własnym
domu, kosztem dodatkowego wysiłku i wydatków? Jaki proces powoduje, że
wolisz mieszkać w otoczeniu zieleni zamiast kupy śmieci?

Nie mow mi ze to samo dotyczy mafiozy ktory ma fabryke gdzies
na Slasku a mieszka w Warszawie i ma w dupie to jak okolica
fabryki wyglada... Niepowazny jestes.

Czy będąc właścicielem nieruchomości położonej w niedalekiej odległości
od fabryki, będziesz obojętny na obniżanie jej wartości przez uciążliwe
sąsiedztwo? Są jeszzcze sądy w Ameryce, czy już nie ma?

I co sady moga zrobic? Przeciez to "naturalne" ze przy produkcji
stali wytwarza sie zanieczyszczenia - mozesz sprzedac dom i sie
wyprowadzic gdzies, gdzie nie ma huty w poblizu...
Sady tylko interpretuja istniejace prawo - kto wprowadzi prawo
ze fabryki maja emitowac mniejsze ilosci zanieczyszczen?
Ile zanieczyszczen produkowala huta 100 lat temu? Czy jakis
robotnik byl w stanie wytoczyc sprawe sadowa wielkiej hucie?
Jaka mial szanse wygranej? Chyba sam siebie oszukujesz...

Jestes niepowazny. Mam Cie zapytac w Twoim stylu: kpisz sobie?
Przygladnij sobie co sie dzieje juz dzis w Kaliforni - milionowe
rezydencje przy ocenia buduje sie jedna przytulona do drugiej
i robi sie wszystko zeby tylko obejsc koniecznosc zapewnienia
dostepu do plazy publicznosci... Sadzisz ze jakis bogacz tam
martwilby sie ze jakis popaprany turysta z Polski nie moze sobie
Pacyfiku z bliska obejrzec? Myslisz ze ktos, kto ma nad oceanem
zamek wartosci 10 milionow dolarow bedzie zainteresowany drobnica
typu pobieranie biletow za dostep do plazy? No to sa kpiny :-)

Dziwni ci hotelarze i właściciele kurortów. Co im, k***, do głowy
przychodzi za luftgeszeft? A nie odgrodziłby się lepiej jeden z drugim
od popapranych turystów z Polski?

Pewnie by sie odgrodzili... ale im nie wolno.

Skąd ci bogacze mają te dziesiątki milionów dolarów? Ze sprzedaży
jakichś towarów lub usług. Skoro im za to zapłacono, to widać było
to tyle warte, prawda? Jeżeli za te pieniądze kupią sobie fragment
plaży, to znaczy, że nabywcy ich towarów zapłacili im za nie tą
właśnie plażą. Pieniądze to przecież tylko narzędzie wymiany
dóbr. Widocznie nabywcom bardziej potrzebne było to, co kupili, niż
plaża. W przeciwnym przypadku kupiliby sobie po kawałku plaży.
Czy kupując cokolwiek oczekujesz, że sprzedawca nie zrobi użytku
z tych pieniędzy? Że napali nimi w kominku? Nie, on kupi sobie coś,
co ty byś mógł sobie kupić, gdybyś nie kupił tego, co kupiłeś.

Nie zdajesz sobie sprawy z tego ze Ciebie samego nie byloby
stac na to co Cie stac teraz gdyby Twoje pomysly wprowadzono
w zycie...

Podobne przyklady mozna podac z drugiego bieguna...
Dlatego wlasnie konieczne sa systemy posrednie, z wbudowanymi
sprzezeniami zwrotnymi poza zwyklym pieniadzem...

Nic podobnego. Wystarczy Prawo oparte na prostych, zrozumiałych i
jednakowych dla każdego Zasadach: "nie zabijaj", "nie kradnij", "napraw
wyrządzoną szkodę", "danego słowa dotrzymaj", "umowa jest rzeczą
świętą", "chcącemu nie dzieje się krzywda" itp.

Ciagle karmisz sie iluzja ze wszystko jest proste w interpretacji
i kazda sprawe da sie rozstrzygnac jednoznacznie w jedna lub
druga strone... Przeciez wlasciciel huty stali nie wyrzadza
szkody - on robi przysluge robotnikom: daje im prace... A jesli
kosztuje to okoliczne rejony syfiaste powietrze - to trudno...





.ana

Posted: 6 Gru 2007 19:28:21



Tom napisal


A czy moglbys, pomijając te cytaty z Tombaka i Wikipedii określic własnymi
słowami powody przejscia na wegetarianizm?


j. w.
Pisałem to wcześniej i nie będę powtarzał.

Tak duzo pisales, a ja tak mało zrozumialam;)
.ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.




Tom

Posted: 6 Gru 2007 20:12:08



Tom napisal

A czy moglbys, pomijając te cytaty z Tombaka i Wikipedii określic własnymi
słowami powody przejscia na wegetarianizm?

j. w.
Pisałem to wcześniej i nie będę powtarzał.

Tak duzo pisales, a ja tak mało zrozumialam;)

Trza było do szkoły chodzić a nie na wagary.






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.792
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008