| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / ile potrzeba jest pożywienia |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| .ana
|
Posted: 6 Gru 2007 21:08:18 Tom napisal Pisałem to wcześniej i nie będę powtarzał.
Tak duzo pisales, a ja tak mało zrozumialam;) Trza było do szkoły chodzić a nie na wagary. Może i trza było. Ale tam na ogół sprzedaje sie wiedze, a "wiedza" to nie wszystko.:) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| misiu
|
Posted: 6 Gru 2007 22:25:19 Uważasz, że powinniśmy się jeszcze szybciej rozwijać bo wtedy może
wymyślimy rozwiązania zastępujące ropę. Moim zdaniem to jest najgorsze co teraz możemy robić. A moim zdaniem - najlepsze. Najgorsze, co możemy zrobić, to usiąść i biadać. Ludzie myślą nad alternatywami dla ropy odkąd zaczęto jej używać jako
paliwa. Już wtedy wiedziano, że kiedyś się skończy. Przez 100 lat nikt nic nie wymyślił rozsądnego. Nie ma alternatywy dla ropy. Nawet gdyby coś ludzie wynaleźli w transporcie, to niewiele nam to daje. Nie będzie nawet jak wyprodukować samochodu, gdzie wiele elementów to produkty ropopochodne. Nie będzie jak zbudować dróg, bo nie będzie asfaltu. To po co ci paliwo. Tak bardzo się martwisz, z czego zrobią dla mnie samochód, po jakich drogach będzie mógł jeździć i jakim paliwem się go napędzi? Jak się wydaje, chciałbyś mnie tego pozbawić już dzisiaj, więc daruj sobie te krokodyle łzy. Drogi zbudujemy z betonu - jest lepszy i trwalszy od asfaltu, tworzywa sztuczne, jak wiadomo, są trwałe i nadające się do odzysku, a energię zapewni energetyka termojądrowa i nowoczesne, lekkie i pojemne akumulatory. Większość produktów z życia codziennego jest produkowanych
z użyciem produktów ropopochodnych. To samo, co wyżej - żeby wyprodukować nowe, odzyska się materiały ze starego. Ale najgorsze jest to, że nie ma czym zastąpić ropy w rolnictwie. Nawozy
sztuczne i opryski nie będzie praktycznie szans wyprodukować bez ropy. Tu alternatywy nikt nie wymyślił. Bezedura. Nawozów sztucznych nie produkuje się z ropy naftowej, bo w ropie nie ma żadnych składników potrzebnych w nawozach. Jedyne, co łączy tę produkcję z ropą to energia. Możliwa, niestety, do uzyskania z innych źródeł. Dlaczego niestety? Ponieważ nawozy sztuczne nie są dobrym rozwiązaniem. Znacznie lepsze byłoby wykorzystanie nawozu naturalnego, którego duże ilości dostarczają zwierzęta hodowlane. Przez co plony z pól będą wielokrotnie mniejsze. Mniej pożywienia dla
ludzi oznacza głód. Kilka miliardów ludzi na świecie będzie musiało umrzeć z głodu, bo nie będą mieli co jeść. Strach ma wielkie oczy. Nic takiego się nie stanie. Nawozy sztuczne nie są niezbędne do produkcji rolnej. Wiara w to, że coś wymyślimy i kryzysu nie będzie jest po prostu naiwna.
Za to Twoje jeremiady są po prostu idiotyczne, bo nie masz do zaproponowania żadnej rozsądnej alternatywy, która by ten kryzys rozwiązała. To, co proponujesz, to odwleczenie go odrobinę w czasie, ale za cenę pogrzebania jakiejkolwiek szansy na rozwiązanie. Lekarz proponuje ci operację, która, jak każda operacja, pociąga za sobą ryzyko szybkiej śmierci, ale daje nadzieję na zdrowie. Ty wolisz pożyć miesiąc dłużej, byle nie ryzykować już teraz. Strusia polityka - głowę w piasek. To co nas czeka to powrót do tego co było kiedyś. W rolnictwie zwierzęta
wieś. To wrócimy, jak będzie taka konieczność. Nie musimy tego robić już teraz. Ale głównie należy zredukować liczbę ludności świata do takiej jaka była
sprzed ery przemysłowej. Czyli poniżej dwóch miliardów. Możemy to zrobić poprzez zmniejszony przyrost demograficzny. Jeżeli tego nie zrobimy to trza będzie umierać z głodu albo w wojnach. Niech ekologiści dadzą dobry przykład i przestaną się rozmnażać, a najlepiej poddadzą się eutanazji. Śmierć głupich genów będzie dla ludzkości rzeczą korzystną. To jest to co nas czeka. Ale żeby przejść gładko na to co było kiedyś
ludzie muszą być tego świadomi. Każdy musi zdawać sobie sprawę z tego, że ropa się kończy i niedługo skończy się era przemysłowa. Ludzie muszą się przygotować do tego co nadchodzi. Przykryć prześcieradłem i powoli pełzać w kierunku najbliższego cmentarza. To, co robisz, jest piramidalnie wręcz idiotyczne. Wiesz dlaczego? Bo człowiek, który uwierzy, że nie ma dla niego żadnej nadziei, staje się nieobliczalny. Tymczasem nikt nie jest świadomy zagrożeń przez takich jak ty,
psełdonaukowców, którzy twierdzą, że już są inne technologie albo ludzie coś wymyślą. Jak będą myśleć tak, jak ja, to może wymyślą. Jeśli tak, jak Ty - na pewno nie. Przez to do władzy dostają się tacy populiści z PO. Cuda jakichś chcą w
Polsce robić. Te ich plany gospodarcze oparte są o założenie, że ropa się nigdy nie skończy. Czyli są to plany wyssane z palca. A ludzie w to wierzą. Te ich działania gospodarcze tylko coraz bardziej kraj pogrążają bo coraz bardziej uzależniają go od ropy. Nikt nawet nie myśli o hodowli koni pociągowych czy sadzeniu drzew, bo nikt sobie nie zdaje sprawy, że to jest przyszłość. Jak ta przyszłość stanie się teraźniejszością, wówczas przyjdzie czas na hodowlę koni i sadzenie drzew. Teraz nie potrzeba. Ty jesteś podobny do gospodarza z XIX wieku, który twierdzi, że nie
będzie robił zapasów na zimę. Po co robić zapasy na zimę. Może zima nie przyjdzie. A może ludzie coś wymyślą, żeby ją powstrzymać. Robienie zapasów na zimę ma sens przy założeniu, że po zimie przyjdzie lato. W Twojej prognozie nie ma o tym mowy. Zima nadchodzi. I to od nas zależy czy się do niej przygotujemy czy
będziemy zdychać z głodu i mrozu. No właśnie ja się chcę przygotowywać, żeby przetrwać. Ty wolisz usiąść i czekać bezczynnie na śmierć. |
| misiu
|
Posted: 6 Gru 2007 23:22:00 Ty chyba rzeczywiscie sobie jaja robisz...
Nie, nie robię. Misiu, zlituj sie - piszesz bzdury.
Moze kup sobie domek gdzies przy wysypisku smieci i pogadamy... Cieszę się, że rozumiesz przynajmniej to, że człowiek nie lubi żyć w pobliżu wysypisk. A jeśli nie lubi, to znajdzie rozwiązanie. Tak, jak z ropą z piasków. Mylisz dwie rzeczy... pasy bezpieczenstwa a plaski ekran TV
to zupelnie inne sprawy i ciezko je porownywac ze soba. To jak najbardziej to samo. Dlaczego socjaliści dochodzą demokratycznie do władzy? Dlatego, że proponują ludziom bezpieczeństwo i większość wybiera to bezpieczeństwo, nawet kosztem swojej wolności i godności. A Ty mi w takich okolicznościach usiłujesz udowodnić, że nikt nie będzie zainteresowany systemami bezpieczeństwa w samochodach? Czy zastosowanie w samochodach poduszek powietrznych, systemów kontroli trakcji, ABS i innych było wymuszone przez normy? Nawet pasy bezpieczeństwa najpierw zostały wymyślone i zastosowane w praktyce a dopiero długo potem wprowadzono obowiązek ich montażu, a na samym końcu - zapinania. Zrozum - urzędasy nie potrafią wymyślić nic innego niż nowy, durny przepis. Jak napisał F.Kafka, "Kajdany udręczonej ludzkości są z papieru kancelaryjnego". Odnoszę wrażenie, że wieloletnia obecność na p.s.w. nie jest obojętna dla zdrowia i zaczynam bać się o siebie. I wlasnie te same sady moga zadecydowac ze nikt nie bedzie robil
poduszek powietrznych w aucie bo gdy cos nie wypali to bedzie tylko klopot z odpowiedzialnoscia za wyrzadzona szkode... To samo z ABSem - nie zahamuje w pore i do sadu... Obiecane mial ze bedzie lepiej hamowac a nie hamowal :-) Dlaczego więc nie ma zatrzęsienia takich spraw, skoro zdarzają się wypadki z poduszkami? Bywają też przypadki spalenia się żywcem lub utopienia z powody zapiętych pasów bezpieczeństwa. Pewne przymusy wynikaja z zycia w spoleczenstwie i z tego
ze razem wspolnie bierzmy odpowiedzialnosc za wypadki czy leczenie Głosujesz na demokratów, prawda? Interes jednostki ktora moze myslec krotkowzrocznie
moze byc inny niz interes calego spoleczenstwa... A Ty wyznajesz prymat interesu kolektywnego nad indywidualnym? Na pewno piszesz z Chicago, a nie z Petersburga? Dokladnie tak samo jak interes wlasciciela fabryki bedzie inny niz
interes wlascicieli okolicznych gruntow... W warunkach wolności dojdą do kompromisu, który wyważy ich interesy. W ten sposob mozna uzasadnic przymus instalowania czego
w samochodzie co dla krotkowzrocznego klienta moze byc bezuzyteczne i niewarte zakupu. Przypomnij sobie z jakim oporem wchodzily na rynek auta z ABS. Każda nowinka techniczna będzie budziła spory i jest to zjawisko pozytywne, bo pozwala na rzetelną ocenę wad i zalet, i świadomy wybór potem. Wynik jest zresztą oczywisty: samochody wyposażone w ABS są w powszechnym użyciu mimo braku takiego obowiązku. Mnie to nie interesuje ze on nie chce ABS.
Ja wymagam aby on mial ten ABS ani ograniczyc moje ryzyko. Ten sposób rozumowania prowadzi do absurdu, ponieważ ABS nie likwiduje zagrożenia. Co go likwiduje? Brak samochodu. Też mogę powiedzieć: nie interesuje mnie, że on chce mieć samochód. Ja wymagam, aby go nie miał, aby ograniczyć moje ryzyko. Nie dostrzegasz, że posuwasz sie za daleko? Nie chcesz ryzyka, to samo sobie nie kupuj samochodu i nie korzystaj z dróg. W ten sposób Ty będziesz bezpieczny, a pozostali wolni. Nie zyjemy w dzungli w ktorej kazdy sobie rzepke skrobie.
Cywilizowane spoleczenstwo rzadzi sie innymi prawami i ma w ten sposob szanse zajc dalej niz jednostka. Porownywanie wiec pewnych osiagniec cywilizacji jak wymienione przeze mnie do tych wymienionych przez Ciebie ma sie jak roza do kozucha. Nie masz racji. Cywilizacja nie polega na biurokratycznym ustalaniu, co najlepsze dla bydła hodowlanego, (bo tak traktują ludzi socjaliści), tylko na wyważaniu indywidualnych interesów, do czego najlepiej nadają się pieniądze. Nie mow mi ze to samo dotyczy mafiozy ktory ma fabryke gdzies
na Slasku a mieszka w Warszawie i ma w dupie to jak okolica fabryki wyglada... Niepowazny jestes. To mu się w końcu ludzie wyprowadzą i będzie musiał tę fabrykę zamknąć. Albo się i nie wyprowadzą, wtedy powiem, że "volenti non fit iniuria". I co sady moga zrobic? Przeciez to "naturalne" ze przy produkcji
stali wytwarza sie zanieczyszczenia - mozesz sprzedac dom i sie wyprowadzic gdzies, gdzie nie ma huty w poblizu... Sądy mogą, jeśli domy były tam zanim powstała huta, nakazać hucie wykupienie okolicznych nieruchomości i zapłacenie za przeprowadzkę. O tym mówi Zasada: "napraw wyrządzoną szkodę". Sady tylko interpretuja istniejace prawo - kto wprowadzi prawo
ze fabryki maja emitowac mniejsze ilosci zanieczyszczen? Ile zanieczyszczen produkowala huta 100 lat temu? Czy jakis robotnik byl w stanie wytoczyc sprawe sadowa wielkiej hucie? Jaka mial szanse wygranej? Chyba sam siebie oszukujesz... Nie, nie oszukuję. Nie zdajesz sobie sprawy z tego ze Ciebie samego nie byloby
stac na to co Cie stac teraz gdyby Twoje pomysly wprowadzono w zycie... Zdaję sobie sprawę, że nie stać mnie na wiele przyjemności, jakie istnieją. Nie stać mnie na samolot, jacht pełnomorski, utrzymanie haremu z setką odalisek i wiele innych rzeczy. Jakoś z tym żyję. Ciagle karmisz sie iluzja ze wszystko jest proste w interpretacji
i kazda sprawe da sie rozstrzygnac jednoznacznie w jedna lub druga strone... Przeciez wlasciciel huty stali nie wyrzadza szkody - on robi przysluge robotnikom: daje im prace... A jesli kosztuje to okoliczne rejony syfiaste powietrze - to trudno... Zainteresuj się tym tematem, a na pewno znajdziesz przykłady sprawiedliwych rozstrzygnięć sądowych. Nie wiem, jak w USA, ale nawet w Polsce sądy potrafią uwzględniać np. protesty mieszkańców, którym zaplanowany obok budynek zasłaniałby światło. Ja przecież nie proponuję stosowania prawa silniejszego, tylko sprawiedliwego. Weź jako przykład Prawo Mojżeszowe - nie było socjalistyczne, a jednak zawierało wiele szczegółowych przepisów opartych na prostych zasadach sprawiedliwości. Zasady muszą być proste, bo prawo nie jest dla prawników, tylko dla wszystkich ludzi, których dotyczy. Ludzie zaś bywają prości. |
| Tom
|
Posted: 7 Gru 2007 04:33:54 a energię zapewni energetyka termojądrowa i nowoczesne, lekkie i pojemne akumulatory.
Ty poczytaj lepiej o energetyce termojądrowej. Pierwszy próbny reaktor jest planowany na 2035 rok. Ale będzie on wykorzystany tylko do badań. Potrzebny po to by sprawdzić czy w ogóle da się tak energię wytwarzać. Mamy 50%, że to w ogóle zadziała. Aby przestawić świat na tą energetykę, przy założeniu, że będzie działać, potrzeba ponad 100 lat. Do tego czasu ropy na pewno braknie a my umrzemy z głodu. Podaj lepiej inną propozycję, bo ta ci nie wyszła. No właśnie ja się chcę przygotowywać, żeby przetrwać. Ty wolisz usiąść i czekać bezczynnie na śmierć. Czytaj dokładnie. Nie powiedziałem że trzeba usiąść bezczynnie. Przestawienie gospodarki na to co było kiedyś wymaga czasu. Po prostu populacji koni nie da się odtworzyć w ciągu kilku miesięcy. Ludzie też muszą się też nauczyć tak żyć. Trzeba to robić zanim zacznie brakować ropy. Ropa może zostać odcięta ropa w ciągu kilku miesięcy za kilka lat. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 7 Gru 2007 17:35:38 Ty poczytaj lepiej o energetyce termojądrowej.
Pierwszy próbny reaktor jest planowany na 2035 rok. Ale będzie on wykorzystany tylko do badań. Potrzebny po to by sprawdzić czy w ogóle da się tak energię wytwarzać. Mamy 50%, że to w ogóle zadziała. Aby przestawić świat na tą energetykę, przy założeniu, że będzie działać, potrzeba ponad 100 lat. Nie szkodzi. Paliw kopalnych wystarczy na 150lat, nie licząc uranu. Do tego czasu ropy na pewno braknie a my umrzemy z głodu.
Podaj lepiej inną propozycję, bo ta ci nie wyszła. Nie obawiaj się, nie umrzemy z głodu. Rozumiem, że zgromadziłeś już w tapczanie kilka worków mąki i cukru? Jak nie, to zaraz napraw to niedopatrzenie. Czytaj dokładnie.
Nie powiedziałem że trzeba usiąść bezczynnie. Przestawienie gospodarki na to co było kiedyś wymaga czasu. Będzie go wystarczająco dużo. Ropy nie zabraknie z dnia na dzień. Po prostu populacji koni nie da się odtworzyć w ciągu kilku miesięcy.
Ludzie też muszą się też nauczyć tak żyć. ROTFL. To już zacznij się uczyć. Na dobry początek doradzam sprzedanie komputera. Trzeba to robić zanim zacznie brakować ropy.
Ropa może zostać odcięta ropa w ciągu kilku miesięcy za kilka lat. W czym problem? Kup sobie parę koni i zacznij je rozmnażać. Jak się skończy ropa, będziesz miał jak znalazł. Jakiś pług z demobilu też Ci mogę załatwić. Widziałem gdzieś u gospodarza pod płotem, jak byłem w lecie w pewnej uroczej wsi na Roztoczu. |
| Tom
|
Posted: 7 Gru 2007 19:34:28 Nie szkodzi. Paliw kopalnych wystarczy na 150lat, nie licząc uranu.
A moim zdaniem paliw kopalnych starczy na tysiąc lat. Za kilkanaście lat się większość ludzi wymorduje w walce o ropę i zużycie spadnie. Zresztą takie prognozy na ile starczy ropy są jak wróżenie z fusów. Nie wiadomo jakie będzie wydobycie. Nie chodzi o to na ile starczy paliw. Chodzi o to, że do roku 2010 osiągniemy szczyt wydobycia. Wydobycie ropy zacznie spadać. A wraz z wydobyciem poleci dobrobyt. Inflacja wzrośnie do ogromnych rozmiarów. Wzrośnie uzależnienie od krajów, które ropę posiadają. Arabowie będą nam narzucać swój styl życia. Wtedy zaczną się wojny o ropę. Kraje żeby przetrwać będą musiały ją posiadać. Będzie go wystarczająco dużo. Ropy nie zabraknie z dnia na dzień.
Zależy dla kogo. Jak zaczną się wojny o ropę, to Polska się w tym konflikcie liczyć nie będzie. I kurki zostaną zakręcone. W czym problem? Kup sobie parę koni i zacznij je rozmnażać. Jak
się skończy ropa, będziesz miał jak znalazł. Jakiś pług z demobilu też Ci mogę załatwić. Widziałem gdzieś u gospodarza pod płotem, jak byłem w lecie w pewnej uroczej wsi na Roztoczu. Taa Ja sobie wyhoduje roślinki, zacznie się głód i mnie masa głodnych ludzi rozkradnie. Zjedzą mi roślinki i konie. Mało tego, ta masa ludzi mnie zje z głodu. Nie będą mieli wyboru. Albo umrą z głodu albo zrobią wszystko by się ratować. Poczytaj sobie co się dzieje podczas głodu. Na przykład co się wydarzyło podczas wielkiego głodu na Ukrainie. W okolicy zjedzone zostały wszystkie rośliny. Nie było żadnego zwierzęcia. A ludzie zjadali się na wzajem. Albo tu sobie poczytaj. http://www.peakoil.pl/renifery-bakterie-wyspa-wielkanocna.htm Uniknąć katastrofy można tylko w jeden sposób. Trzeba przekonać tych, którzy rządzą, że sprawa jest poważna i by oni w miarę wcześnie zaczęli się do tego przygotowywać. Trza przekonać suwerena do poprawnej polityki. Natomiast tym, który rządzi to nie jest jakaś tam partia. Ludzie w rządzie to są tylko wybrańcy narodu. Oni realizują tylko wolę ludu. Jeżeli tego nie będą robić, to nikt ich do władzy nie wybierze. Prawdziwym suwerenem jest naród. I to ludzie muszą być świadomi co ich czeka aby popierali właściwe decyzje rządów. Dzisiaj nie da się prowadzić polityki takiej gdzie byśmy dopłacali do naturalnego rolnictwa. Dla ludzi to jest śmieszne by dopłacać z budżetu do naturalnej uprawy roli za pomocą koni. Jest to śmieszne bo nie zdają sobie sprawy co ich czeka i że to jest konieczne. A nie zdają sobie z tego sprawy przez takich jak ty, którzy blokują rozwój tej wiedzy uspokajając opinię publiczną. Pozdrawiam Tom |
| Pszemol
|
Posted: 7 Gru 2007 20:39:34 Zresztą takie prognozy na ile starczy ropy są jak wróżenie z fusów.
Nie wiadomo jakie będzie wydobycie. I to Ci wlasnie chcialem wykazac na przykladzie wrozenia o ilosci konskich kup w Londynie jakie to wrozby naukowcy serwowali wszystkim 100-110 lat temu, przed popularyzacja samochodow na silniki spalinowe. Nie chodzi o to na ile starczy paliw. Chodzi o to, że do roku 2010 osiągniemy szczyt wydobycia. Wydobycie ropy zacznie spadać. A
wraz z wydobyciem poleci dobrobyt. Inflacja wzrośnie do ogromnych rozmiarów. Wzrośnie uzależnienie od krajów, które ropę posiadają. Arabowie będą nam narzucać swój styl życia. Wtedy zaczną się wojny o ropę. Kraje żeby przetrwać będą musiały ją posiadać. Moze tez byc tak, ze w ciagu roku czy dwu ktos doprowadzi do przelomu w energetyce opracowujac jakis sprytny sposob wykorzystania jakichs nieznanych jeszcze bakterii do produkcji wodoru z celulozy czy innego materialu dzis malociekawego energetycznie, do tego dojdzie jakis niezly postep w produkcji fuel cells i bedzie mozna zagrac na trabce Arabom z cala ta ich ropa... Jak sam powiedziales, mozna wrozyc sobie dowolnie, jak z fusow. Przyszlosci tak naprawde nikt nie zna i wszelkie prognozy opieraja sie na stabilnym wzroscie w okreslonym kierunku znanym dzisiaj. Tak jak 100 lat temu nikt nie byl w stanie przewidziec ze zamiast koni beda nas ciagnac po ulicach silniki spalinowe tak samo nie przewidzisz jak bedzie wygladal transport ludzi i towarow za 10 czy 100 lat dzisiaj. Zerknij na futurystyczne filmy sci-fi z lat 60 tych... Zobacz jak sobie wyobrazano swiat po roku 2000 w tamtych czasach. Jak to fotografowane sa statki kosmiczne w ktorych zaloga komunikuje sie przez mikrofony zdejmowane z przedniego panela od ktorych ciagnie sie skrecany w spirale kabel... Nie miescilo sie im w pale ze w 2000-2005 roku bedziesz mial telefon ktory Ci sie zmiesci w kieszeni od spodni i bedzie mogl sie komunikowac z wieza nadawcza 10 km gdzies w polu... Wszelkie takie wizje katastroficzne sa obliczone na to aby Cie zastraszyc, abys zrobil co Ci kaza propagandzisci :-) Będzie go wystarczająco dużo. Ropy nie zabraknie z dnia na dzień.
Zależy dla kogo. Jak zaczną się wojny o ropę, to Polska się w tym konflikcie liczyć nie będzie. I kurki zostaną zakręcone. Tym wieksza bedzie motywacja aby uzyc szaryk komorek nerwowych :p Uniknąć katastrofy można tylko w jeden sposób. Trzeba przekonać tych, którzy rządzą, że sprawa jest poważna i by oni w miarę
wcześnie zaczęli się do tego przygotowywać. Trza przekonać suwerena do poprawnej polityki. Mozna tez uniknac jednej katastrofy wywolujac inna :-) Natomiast tym, który rządzi to nie jest jakaś tam partia. Ludzie w rządzie to są tylko wybrańcy narodu. Oni realizują tylko wolę
ludu. Jeżeli tego nie będą robić, to nikt ich do władzy nie wybierze. Prawdziwym suwerenem jest naród. Buahaha... no tos teraz palnal niezle. Wiekszosc ludzi glosuja na tego, kto zostal wskazany im w telewizorze. Dzisiaj nie da się prowadzić polityki takiej gdzie byśmy dopłacali do naturalnego rolnictwa. Dla ludzi to jest śmieszne by
dopłacać z budżetu do naturalnej uprawy roli za pomocą koni. Jest to śmieszne bo nie zdają sobie sprawy co ich czeka i że to jest konieczne. A nie zdają sobie z tego sprawy przez takich jak ty, którzy blokują rozwój tej wiedzy uspokajając opinię publiczną. Czy moglbys mi wykazac na papierze ze uprawa roli za pomoca koni jest z punktu widzenia zuzycia energii bardziej efektywna niz uprawa roli za pomoca traktora? |
| Pszemol
|
Posted: 7 Gru 2007 22:27:41 Moze tez byc tak, ze w ciagu roku czy dwu ktos doprowadzi do
przelomu w energetyce opracowujac jakis sprytny sposob wykorzystania jakichs nieznanych jeszcze bakterii do produkcji wodoru z celulozy czy innego materialu dzis malociekawego energetycznie, do tego dojdzie jakis niezly postep w produkcji fuel cells i bedzie mozna zagrac na trabce Arabom z cala ta ich ropa... Jak sam powiedziales, mozna wrozyc sobie dowolnie, jak z fusow. Przyszlosci tak naprawde nikt nie zna i wszelkie prognozy opieraja sie na stabilnym wzroscie w okreslonym kierunku znanym dzisiaj. Tak jak 100 lat temu nikt nie byl w stanie przewidziec ze zamiast koni beda nas ciagnac po ulicach silniki spalinowe tak samo nie przewidzisz jak bedzie wygladal transport ludzi i towarow za 10 czy 100 lat dzisiaj. Zerknij na futurystyczne filmy sci-fi z lat 60 tych... Zobacz jak sobie wyobrazano swiat po roku 2000 w tamtych czasach. Jak to fotografowane sa statki kosmiczne w ktorych zaloga komunikuje sie przez mikrofony zdejmowane z przedniego panela od ktorych ciagnie sie skrecany w spirale kabel... Nie miescilo sie im w pale ze w 2000-2005 roku bedziesz mial telefon ktory Ci sie zmiesci w kieszeni od spodni i bedzie mogl sie komunikowac z wieza nadawcza 10 km gdzies w polu... Wszelkie takie wizje katastroficzne sa obliczone na to aby Cie zastraszyc, abys zrobil co Ci kaza propagandzisci :-) I co tu dlugo czekac bylo - masz doniesienie z dzis o nowym odkryciu: |
| Tom
|
Posted: 8 Gru 2007 07:36:01 I to Ci wlasnie chcialem wykazac na przykladzie wrozenia
o ilosci konskich kup w Londynie jakie to wrozby naukowcy serwowali wszystkim 100-110 lat temu, przed popularyzacja samochodow na silniki spalinowe. Trzeba odróżnić przewidywanie przyszłości od zgadywania przyszłości. Żyjesz w świecie i musisz przewidywać przyszłość. Musisz zakładać co się jutro stanie by stworzyć plan na jutro. Bez planu nie wiedziałabyś co robić. Żeby pójść na spotkanie musisz zakładać, że ktoś przyjdzie na to spotkanie. Musisz też zakładać, że słońce jutro wstanie i że nie zginiesz dzisiaj w wypadku. Jest też zgadywanie przyszłości takie jak na przykład twierdzenie jaka będzie pogoda za miesiąc. Tego przewidzieć się nie da i można to tylko zgadywać. Ale to że słońce wstanie jest możliwe przewidzieć z dużą pewnością. Przewidywanie na ile starczy ropy to jest zgadywanie przyszłości bo nie wiadomo jakie będzie zużycie w przyszłości. Można jednak to wyliczyć przy założeniu, że zużycie będzie takie i takie. Moze tez byc tak, ze w ciagu roku czy dwu ktos doprowadzi do
przelomu w energetyce opracowujac jakis sprytny sposob wykorzystania jakichs nieznanych jeszcze bakterii do produkcji wodoru z celulozy czy innego materialu dzis malociekawego energetycznie, do tego dojdzie jakis niezly postep w produkcji fuel cells i bedzie mozna zagrac na trabce Arabom z cala ta ich ropa... Takie zdarzenie jest tak mało prawdopodobne jak to, że słońce jutro nie wstanie. Musisz rozróżnić dwie rzeczy, które ludzie ciągle mylą. Są źródła energii i nośniki energii. Stronę, którą podajesz to jest odkrycie nośnika energii. Nośnikiem energii jest też wodór i biopaliwa. Ala aby ustrzec się przed kryzysem energetycznym nie potrzebne są nam nośniki tylko źródła energii. Nie potrzebne nam są wiadra i szklanki jeżeli nie mamy wody. Są trzy możliwe źródła energii i tutaj nikt nic nie wymyśli. Energie można pobierać z wnętrza ziemi, z atomów i ze słońca. Ta we wnętrzu ziemi jest do wykorzystania w bardzo niewielkim stopniu. Tylko tam gdzie źródła geotermalne są blisko powierzchni ziemi, tak jak na Islandii. Może to tylko w znikomym stopniu zaspokoić potrzeby energetyczne świata. Energie można czerpać z atomu. Ale uranu na świecie jest bardzo mało. Gdyby chcieć wytworzyć całą zużywaną dzisiaj energię w elektrowniach atomowych, to uranu starczyłoby na 7 lat. Możliwe są też elektrownie termojądrowe. Ale nawet jeżeli będzie ta technologia działać to potrzeba 100 lat by przerzucić świat na tą energetykę. Kryzys energetyczny nastąpi znacznie wcześniej. Możemy też czerpać energię ze słońca. Ale słońce też nie daje tyle energii aby zaspokoić potrzeby energetyczne świata. Chcąc czy nie chcą człowiek musi znacznie mniej tej energii zużywać. I trzeba to ludziom mówić i przerzucać gospodarki na mniejsze zużycie. Jeżeli ludzie nie będą świadomi tej konieczności, to po prostu dążymy do katastrofy. Twierdząc, że ludzie coś wymyślą i znajdą źródło energii, wypowiadasz kompletną bzdurę. Nie da się stworzyć perpetuum mobile. Przeczą temu elementarne zasady fizyki. To jest tak jakbyś twierdził, że ludzie coś wymyślą i 2+2 nie będzie 4. Czy moglbys mi wykazac na papierze ze uprawa roli za pomoca koni
jest z punktu widzenia zuzycia energii bardziej efektywna niz uprawa roli za pomoca traktora? Nie jestem rolnikiem więc ci na papierze nie wykaze. Ale latwo to sobie mozesz wyliczyc. Tylko nie licz samego zuzycia paliwa i siana. Zeby ciagnik wyprodukowac potrzeba spalic ogromna ilosc paliw kopalnych. Dodatkowo wiele elementow ciagnika to produkty ropopochodne. Pozdrawiam Tom |
| Tom
|
Posted: 8 Gru 2007 07:58:49 Czy moglbys mi wykazac na papierze ze uprawa roli za pomoca koni
jest z punktu widzenia zuzycia energii bardziej efektywna niz uprawa roli za pomoca traktora? Byc może kiedys ludzie stworza ciagniki z materialow ekologicznych i bedzie bardziej oplacalny ciagnik niz kon. Bedziemy dla niego wytwarzac paliwo ze słomy. Ale chodzi o to, że w ten sposob nie zaspokoimy zapotrzebowania na energię dzisiejszej ludzkosci. Dzisiaj energii zuzywa sie ogromne ilosci. By to zaspokoic trzeba obsiac kilka takich planet jak ziemia. Zebysmy zyli w podobnym dobrobycie jak teraz, ludzi na ziemi musi byc zdecydowanie mniej. Przed era ropy bylo nas 1,5 miliarda. Teraz zyje nas 6,5 miliarda. Te cztery miliardy żyje tylko dzieki energii paliw kopalnych. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 8 Gru 2007 11:23:21 A moim zdaniem paliw kopalnych starczy na tysiąc lat.
Za kilkanaście lat się większość ludzi wymorduje w walce o ropę i zużycie spadnie. I fajnie. Sam, zdaje się, pisałeś, że ludzi jest za dużo. Zresztą takie prognozy na ile starczy ropy są jak wróżenie z fusów. Nie
wiadomo jakie będzie wydobycie. Nie chodzi o to na ile starczy paliw. Chodzi o to, że do roku 2010 osiągniemy szczyt wydobycia. Wydobycie ropy zacznie spadać. A wraz z wydobyciem poleci dobrobyt. Inflacja wzrośnie do ogromnych rozmiarów. Wzrośnie uzależnienie od krajów, które ropę posiadają. Arabowie będą nam narzucać swój styl życia. Sądzę, że aby doprowadzić do jakiejś poprawy, wystarczy Ci znaleźć dobrego lekarza specjalizującego się w depresjach. On Ci pomoże. Jeżeli czarnowidztwo dopadło Cię niedawno, to przyczyną może być zbyt mało światła (krótsze dni, mały kąt padania promieni słonecznych) i oszczędzanie energii na żarówkach. Bo je oszczędzasz, prawda? Musisz się przemóc na jakiś czas i zafundować sobie większe. Zdrowie w końcu najważniejsze. Wtedy zaczną się wojny o ropę. Kraje żeby przetrwać będą musiały ją
posiadać. No, to trzeba będzie sięgnąć po pałeczki ropy błękitnej. :-) Zależy dla kogo. Jak zaczną się wojny o ropę, to Polska się w tym
konflikcie liczyć nie będzie. I kurki zostaną zakręcone. Jak to nie będzie się liczyć? Polacy będą walczyć na wszystkich frontach. Jak zwykle. Taa
Ja sobie wyhoduje roślinki, zacznie się głód i mnie masa głodnych ludzi rozkradnie. Zjedzą mi roślinki i konie. Mało tego, ta masa ludzi mnie zje z głodu. To będzie o jednego komunistę mniej. Spoko. Nie ma się czym martwić. Nie będą mieli wyboru. Albo umrą z głodu albo zrobią
wszystko by się ratować. Poczytaj sobie co się dzieje podczas głodu. Na przykład co się wydarzyło podczas wielkiego głodu na Ukrainie. W okolicy zjedzone zostały wszystkie rośliny. Nie było żadnego zwierzęcia. A ludzie zjadali się na wzajem. A Ty sobie poczytaj, za czyją sprawą zaczął się głód na Ukrainie, to może te komunistyczne mrzonki Ci z głowy wywietrzeją. Albo tu sobie poczytaj.
http://www.peakoil.pl/renifery-bakterie-wyspa-wielkanocna.htm A Ty sobie poczytaj tu: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4379 Uniknąć katastrofy można tylko w jeden sposób. Trzeba przekonać tych,
którzy rządzą, że sprawa jest poważna i by oni w miarę wcześnie zaczęli się do tego przygotowywać. To byłaby największa katastrofa. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby lewicowe pomysły przyniosły zamierzone skutki. Zawsze przynosiły odwrotne. Zamiast powszechnej szczęśliwości i dobrobytu - wojny i głody. Trza przekonać suwerena do poprawnej polityki.
Trza przekonać suwerena, żeby popędził zieloną swołocz tam, skąd przyszła - do wszystkich diabłów. Dzisiaj nie da się prowadzić polityki takiej gdzie byśmy dopłacali do
naturalnego rolnictwa. Dla ludzi to jest śmieszne by dopłacać z budżetu do naturalnej uprawy roli za pomocą koni. Bo to bzdura. Jest to śmieszne bo nie zdają sobie sprawy co ich czeka i że to jest
konieczne. Nie jest konieczne. Jakby się stało konieczne, to dopiero wtedy przyjdzie na to czas. A nie zdają sobie z tego sprawy przez takich jak ty, którzy blokują
rozwój tej wiedzy uspokajając opinię publiczną. Nie żadnej "wiedzy", tylko czerwonej propagandy. |
| .ana
|
Posted: 8 Gru 2007 13:59:08 Tom napisal Zebysmy zyli w podobnym dobrobycie jak teraz, A niedawno pisałeś o biedzie i nędzy;) ludzi na ziemi musi byc
zdecydowanie mniej. A więc co proponujesz? Sterylizację, kastrację, eutanazję? Przed era ropy bylo nas 1,5 miliarda. Teraz zyje nas
6,5 miliarda. Te cztery miliardy żyje tylko dzieki energii paliw kopalnych. I to dzięki ropie? Popatrz na Indie http://pl.wikipedia.org/wiki/Demografia_Indii "Poziom urodzeń w Indiach zmiejsza się z roku na rok, ale spada także poziom zgonów. Jest to związane ze zmniejszeniem umieralności niemowląt, rozwijaniem się medycyny i oświaty. Na początku lat wprowadzono politkę kontroli rodzin. Średnia długość życia wciąż się zwiększa. W 1995 roku wynosiła dla kobiet 61 lat, a dla mężczyzn 60, zaś obecnie dla kobiet 71 lat, a dla mężczyzn - 66." A 50 lat temu średnia życia wynosiła http://wiadomosci.onet.pl/1397330,2678,kioskart.html "Liczba ludzi starych rośnie. W ciągu ostatniego półwiecza średnia długość życia w Indiach wzrosła z 32 do 64 lat. W 2001 kraj miał 75 milionów ludzi powyżej sześćdziesiątki. Do 2016 roku ich liczba wzrośnie do 112 milionów, czyli wyniesie ponad dziesięć procent całej populacji." .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| Tom
|
Posted: 8 Gru 2007 14:51:32 A więc co proponujesz?
Sterylizację, kastrację, eutanazję? Masz rację. Prostych rozwiązań nie ma. Wszystkie są złe. Ale z tych wszystkich złych są mniej złe. Redukcja liczby ludności jest konieczna. Ale lepiej zrobić to przez zmniejszony przyrost demograficzny jak przez głód i wojny. Ale przede wszystkim trzeba zacząć zdecydowanie oszczędzać energię. Trzeba oszczędzać paliwa kopalne by starczyło ich na tak długo aż zredukujemy liczbę ludności do poniżej 2 miliardów. Bez paliw kopalnych więcej ludzi na świecie nie ma szans się wyżywić. Pozdrawiam Tom |
| .ana
|
Posted: 8 Gru 2007 15:19:52 Tom napisal A więc co proponujesz?
Sterylizację, kastrację, eutanazję? Masz rację. Prostych rozwiązań nie ma. Wszystkie są złe. Ale z tych wszystkich złych są mniej złe. Tom, przestań juz sie tak zadręczać. Redukcja liczby ludności jest konieczna. Ale lepiej zrobić to przez
zmniejszony przyrost demograficzny jak przez głód i wojny. Taa. Głód i wojny zawsze nam towarzyszyły. I powodem ich nie było zmniejszenie stanu ludności;) Ale przede wszystkim trzeba zacząć zdecydowanie oszczędzać energię.
Trzeba oszczędzać paliwa kopalne by starczyło ich na tak długo aż zredukujemy liczbę ludności do poniżej 2 miliardów. A jak zieloni i wegetarianie oszczedzają energie? Bez paliw kopalnych
więcej ludzi na świecie nie ma szans się wyżywić. Moze tak tez mowiono wieki temu?;) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| Tom
|
Posted: 9 Gru 2007 07:50:47 Tom, przestań juz sie tak zadręczać.
Ja się tam nie zadręczam. Mówię tylko jak jest. Nie wpadam przez to w pesymizm i depresje bo to tylko odbiera wolę działania. A tu trza działać. A jak zieloni i wegetarianie oszczedzają energie?
Nie jedzą mięsa co przyczynia się do mniejszego zużycia gleb. Mniejsze jest też zużycie paliw do maszyn rolniczych, bo zdecydowanie mniej trzeba uprawić ziemi. Zieleni oszczędzają prąd i energię. No ale przede wszystkim to wmawiają tempakom, że emisja dwutlenku węgla przyczynia się do ocieplenia klimatu. Tylko to może skłonić ludzi do oszczędzania. Ludzie kierują się tym co jest teraz. Tym co mogą teraz doświadczyć. A przyszłość zakładają zazwyczaj optymistyczną. Zwykły człowiek nie słucha argumentów naukowców, którzy twierdzą, że będzie coś źle. Każde takie naukowe teorie odrzucają. Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. Większość ludzi wierzy w to co sami doświadczają a nie w to, co głoszą naukowcy. Zresztą masz przykład po tej dyskusji. Oczywiste argumenty naukowców za tym, że niedługo nastąpi kryzys energetyczny, nie przemawiają do ludzi. Rzetelne badania naukowe nazywa się głupią propagandą. Kiedy się każe podać twierdzenia innych naukowców, którzy głoszą inaczej, to nikt nie potrafi ich podać. Ale ta dyskusja stoi jeszcze na w miarę dobrym poziomie. Dużo gorzej jest na onecie. Przy artykułach o cenach ropy, często znajduje (o zgrozo) teksty typu: "Nie ma się czego bać. Ludzie niedługo przypomną sobie wynalazek silnika Tesli." Wielu ludzi wierzy jeszcze w Perpetuum Mobile. Bez paliw kopalnych
więcej ludzi na świecie nie ma szans się wyżywić. Moze tak tez mowiono wieki temu?;) Wieki temu na ziemi żyło nas 1,5 miliarda ludzi. Więcej by nie mogło żyć. Dzisiaj żyje 6,5 miliarda. Wieki temu ludzie wykorzystywali gleby do tego żeby uprawiać na nich pasze dla koni i do tego by rosły tam lasy. Lasy były głównym źródłem surowców i ogrzewania. Z upraw zbierano wielokrotnie mniej plonów niż teraz. Głównie dlatego, że dzisiaj dostarcza się roślinom dużo energii do wzrostu. Energia jest dostarczana poprzez nawozy sztuczne. Ta energia pochodzi od paliw kopalnych. Energię też mamy do maszyn rolniczych i do tego by te maszyny wyprodukować. Gdy energii braknie trzeba będzie uprawiać biopaliwa albo paszę dla koni i będzie zdecydowanie mniej pól do uprawy żywności dla ludzi. My wszyscy potrzebujemy energii do życia. Tą energię zużywamy Dzisiaj większość ludzi na ziemi żyje tylko dzięki energii dostarczanej przez paliwa kopalne. Jeżeli się one skończą, to ta nadwyżka ludności będzie musiała umrzeć. Będzie trzeba powrócić do tego co było kiedyś. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 9 Gru 2007 10:02:09 Nie jedzą mięsa co przyczynia się do mniejszego zużycia gleb.
Nieprawda. Mniejsze jest też zużycie paliw do maszyn rolniczych, bo zdecydowanie mniej
trzeba uprawić ziemi. Nieprawda. Zieleni oszczędzają prąd i energię.
Nieprawda. No ale przede wszystkim to wmawiają tempakom, że emisja dwutlenku węgla
przyczynia się do ocieplenia klimatu. Wmawiają nieprawdę. Zwykły człowiek nie słucha argumentów naukowców, którzy twierdzą, że
będzie coś źle. Każde takie naukowe teorie odrzucają. Twoje teorie nie są naukowe. Są wciskane ludziom przez lewicowych ideologów i utytułowane prostytutki. Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się
ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. Otóż to. Wykorzystują strach płynący z niewiedzy do manipulacji ludźmi dla swoich partykularnych interesów. Zresztą masz przykład po tej dyskusji. Oczywiste argumenty naukowców za
tym, że niedługo nastąpi kryzys energetyczny, nie przemawiają do ludzi. Bo to nie argumenty naukowców, tylko bzdurne przepowiednie samozwańczych proroków. Rzetelne badania naukowe nazywa się głupią propagandą.
Z rzetelnością nie mają nic wspólnego. Przeciwnie - są klinicznym przykładem nierzetelności. Kiedy się każe podać twierdzenia innych naukowców, którzy głoszą inaczej,
to nikt nie potrafi ich podać. Nieprawda. Z upraw zbierano wielokrotnie mniej plonów niż teraz. Głównie dlatego,
że dzisiaj dostarcza się roślinom dużo energii do wzrostu. Energia jest dostarczana poprzez nawozy sztuczne. Ta energia pochodzi od paliw kopalnych. Brednie. Nawozy sztuczne nie dostarczają energii tylko budulca. Energię rośliny czerpią bezpośrednio ze słońca, a na budulec nie potrzebują w ogóle ani grama nawozu sztucznego. Wystarczyłby w zupełności naturalny. Sztuczne produkuje się, bo są wygodniejsze w użyciu. To wszystko. Energię też mamy do maszyn rolniczych i do tego by te maszyny
wyprodukować. Gdy energii braknie trzeba będzie uprawiać biopaliwa albo paszę dla koni i będzie zdecydowanie mniej pól do uprawy żywności dla ludzi. Czytałeś artykuł, który Ci wskazałem? My wszyscy potrzebujemy energii do życia. Tą energię zużywamy Dzisiaj
większość ludzi na ziemi żyje tylko dzięki energii dostarczanej przez paliwa kopalne. Jeżeli się one skończą, to ta nadwyżka ludności będzie musiała umrzeć. Będzie trzeba powrócić do tego co było kiedyś. To się WTEDY wróci. Teraz nie potrzeba. Teraz należy szukać nowych źródeł energii, a nie tracić czas na masową hodowlę koni i temu podobne, lewackie bzdury. |
| .ana
|
Posted: 9 Gru 2007 11:01:36 Tom napisal Tom, przestań juz sie tak zadręczać. Ja się tam nie zadręczam. Mówię tylko jak jest. Nie wpadam przez to w pesymizm i depresje bo to tylko odbiera wolę działania. Ale jesteś na granicy obsesji;) A tu trza działać.
A jak? A jak zieloni i wegetarianie oszczedzają energie? Nie jedzą mięsa co przyczynia się do mniejszego zużycia gleb. Mniejsze jest też zużycie paliw do maszyn rolniczych, bo zdecydowanie mniej trzeba uprawić ziemi. Acha. A jak wszyscy przejdą na wegetarianizm to co wtedy? Zieleni oszczędzają prąd i energię.
Taaa. Przesiedli sie na rowery, produkty zywnosciowe trzymaja w zimie za oknem, telewizory, wieze na wysypisku, zamiast zarowek siedza przy swieczkach itp itd. No ale przede wszystkim to wmawiają tempakom, że emisja dwutlenku węgla
przyczynia się do ocieplenia klimatu. Tylko to może skłonić ludzi do oszczędzania. Posługują sie kłamstwem ku chwale przyszłosci?;) Ludzie kierują się tym co jest teraz. Tym co mogą teraz
doświadczyć. A przyszłość zakładają zazwyczaj optymistyczną. Tak ja ci, co po kielichu siadaja za kierownicą:))) Zwykły człowiek nie słucha argumentów naukowców, którzy twierdzą, że
będzie coś źle. Każde takie naukowe teorie odrzucają. Zwykly czlowiek ma inne zmartwienia;) Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się
ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. I co robi? Większość ludzi wierzy w to co sami doświadczają a nie w to, co głoszą
naukowcy. Naukowcy tez sie mylą;) Zresztą masz przykład po tej dyskusji. Oczywiste argumenty naukowców za
tym, że niedługo nastąpi kryzys energetyczny, nie przemawiają do ludzi. Wsrod naukowcow "opinie" tez sa rozne;) Rzetelne badania naukowe nazywa się głupią propagandą. Kiedy się każe
podać twierdzenia innych naukowców, którzy głoszą inaczej, to nikt nie potrafi ich podać. Mozna powiedziec, ze rozni naukowcy mają różną "siłę przebicia" Ale ta dyskusja stoi jeszcze na w miarę dobrym poziomie. Dużo gorzej
jest na onecie. Przy artykułach o cenach ropy, często znajduje (o zgrozo) teksty typu: "Nie ma się czego bać. Ludzie niedługo przypomną sobie wynalazek silnika Tesli." Wielu ludzi wierzy jeszcze w Perpetuum Mobile. Wiara utrzymuje nas przy życiu:)))) Bez paliw kopalnych
więcej ludzi na świecie nie ma szans się wyżywić. Moze tak tez mowiono wieki temu?;) Wieki temu na ziemi żyło nas 1,5 miliarda ludzi. Więcej by nie mogło żyć. Dzisiaj żyje 6,5 miliarda. Wieki temu, wiele plemion nie było znanych;) Wieki temu ludzie wykorzystywali gleby do tego żeby uprawiać na nich
pasze dla koni i do tego by rosły tam lasy. Lasy były głównym źródłem surowców i ogrzewania. I nie tylko lasy. Suche łajno służyło wielu ludziom do ogrzewania i przygotowywania cieplych posilkow;) Nawet pod koniec ubieglego wieku. Z upraw zbierano wielokrotnie mniej plonów niż teraz. Głównie dlatego,
że dzisiaj dostarcza się roślinom dużo energii do wzrostu. Energia jest dostarczana poprzez nawozy sztuczne. Ta energia pochodzi od paliw kopalnych. Ale te plony byly o wiele zdrowsze dla ludzi i zwierzat;) Energię też mamy do maszyn rolniczych i do tego by te maszyny
wyprodukować. Gdy energii braknie trzeba będzie uprawiać biopaliwa albo paszę dla koni i będzie zdecydowanie mniej pól do uprawy żywności dla ludzi. Zieloni i wege... są przeciwni hodowlom zwierzat, a wiec konie nie maja racji bytu w przyszlosci;) My wszyscy potrzebujemy energii do życia. Tą energię zużywamy Dzisiaj
większość ludzi na ziemi żyje tylko dzięki energii dostarczanej przez paliwa kopalne. Tom, wiekszosc ludzi zyje tylko dzieki "energii" dostarczanej swoim organizmom. Jeżeli się one skończą, to ta nadwyżka ludności będzie musiała umrzeć.
Będzie trzeba powrócić do tego co było kiedyś. I wrócimy do początku dalekiej przeszłości;) .ana -- Jeżeli na COŚ nie masz wpływu, nie pozwól, by to COŚ miało wpływ na ciebie. |
| Tom
|
Posted: 9 Gru 2007 11:46:52 Nie jedzą mięsa co przyczynia się do mniejszego zużycia gleb.
Nieprawda. Nieprawda, że nie prawda. Mniejsze jest też zużycie paliw do maszyn rolniczych, bo zdecydowanie
mniej trzeba uprawić ziemi. Nieprawda. Nieprawda, że nie prawda. Zieleni oszczędzają prąd i energię.
Nieprawda. Nieprawda, że nie prawda. No ale przede wszystkim to wmawiają tempakom, że emisja dwutlenku
węgla przyczynia się do ocieplenia klimatu. Wmawiają nieprawdę. Ty wmawiasz nieprawdę. Zwykły człowiek nie słucha argumentów naukowców, którzy twierdzą, że
będzie coś źle. Każde takie naukowe teorie odrzucają. Twoje teorie nie są naukowe. Są wciskane ludziom przez lewicowych ideologów i utytułowane prostytutki. Twoje teorie nie są naukowe Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się
ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. Otóż to. Wykorzystują strach płynący z niewiedzy do manipulacji ludźmi dla swoich partykularnych interesów. Ty manipulujesz ludźmi dla własnych interesów. Zresztą masz przykład po tej dyskusji. Oczywiste argumenty naukowców
za tym, że niedługo nastąpi kryzys energetyczny, nie przemawiają do ludzi. Bo to nie argumenty naukowców, tylko bzdurne przepowiednie samozwańczych proroków. Twoje argumenty to bzdury nienaukowe. Rzetelne badania naukowe nazywa się głupią propagandą.
Z rzetelnością nie mają nic wspólnego. Przeciwnie - są klinicznym przykładem nierzetelności. Twoje argumenty są nierzetelne. Kiedy się każe podać twierdzenia innych naukowców, którzy głoszą
inaczej, to nikt nie potrafi ich podać. Nieprawda. Nieprawda, że nie prawda. Czytałeś artykuł, który Ci wskazałem?
Na jakim Uniwersytecie pracuje ten profesor, który to napisał? Pozdrawiam Tom |
| Tom
|
Posted: 9 Gru 2007 15:30:50 Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się
ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. I co robi? Nie mówię, że straszenie globalnym ociepleniem jest dobrym sposobem. Nie należę do żadnego ruchu ekologicznego ani nie mam znajomych wegetarian więc nie będę się za nich wypowiadał. Ja oszczędzam. A ty sobie rób co chcesz. Nie pisałem postu, żeby przekonywać do wegetarianizmu. Wsrod naukowcow "opinie" tez sa rozne;)
No właśnie o to cały czas proszę. Podajcie mi namiary na naukowców, którzy badają paliwa kopalne i znają się na wytwarzaniu energii, którzy twierdzą inaczej. Do tej pory się tego nie mogę doprosić. Dostałem namiar na artykuł faceta, który jest biznesmenem i zrobił doktorat z zoologii (kompletnie inny temat) i w ogóle nie ma pojęcia o wytwarzaniu energii, bo powtarza największą bzdurę naszych czasów, że będziemy kiedyś na wodór jeździć. Jeżeli masz jakiś rozsądny namiar to proszę podać. Z chęcią poczytam. Wiara utrzymuje nas przy życiu:)))) No ja wierzę w to, że uda się przekonać ludzi i ustrzeżemy się przed kryzysem energetycznym. Zieloni i wege... są przeciwni hodowlom zwierzat, a wiec konie nie maja racji
bytu w przyszlosci;) Co mnie obchodzą zieloni i wege. Wypowiadam się za siebie. Pozdrawiam Tom |
| Paweł Bochenek
|
Posted: 9 Gru 2007 19:33:24 Potrzebuję danych na temat tego ile mniej więcej kilogramów pożywienia należy zużyć by wyprodukować jeden kilogram mięsa. Dla przykładu mięsa wieprzowego. Gdzie takie dane mogę zdobyć?? Najłatwiej na portalach rolnych. O ile mi wiadomo, na 1kg żywca wieprzowego wystarczy 2,5kg paszy, a drobiowego - 1,5kg. Ale to przy suchej paszy. No i przy założeniu że gówna zwierząt wracają do spasania. pzdr., PB |
| Leszek Serdyński
|
Posted: 9 Gru 2007 23:23:41 Nie jedzą mięsa co przyczynia się do mniejszego zużycia gleb. Mniejsze jest też zużycie paliw do maszyn rolniczych, bo zdecydowanie mniej trzeba uprawić ziemi. Nie potwierdza tego praktyka. Gleby w wegetariańskich Indiach są zdegradowane. Lasy zostały wycięte dla zwiększenia obszarów upraw rolnych. Widocznie działają jeszcze inne czynniki, niż tylko prymitywne myślenie życzeniowe. Zieleni oszczędzają prąd i energię.
Fakt, ale nie do końca. Pokazywali kiedyś w tv (ukryta kamera) jak zieloni ustalali z energetykami (fałszywymi) wielkość łapówki za odstąpienie od protestów w sprawie postawienia słupów energetycznych. No ale przede wszystkim to wmawiają tempakom, że emisja dwutlenku węgla
przyczynia się do ocieplenia klimatu. W zeszłym roku jakiś profesor pokazał wykresy aktywności słońca i średniej temp. na Ziemii. Obydwa wykresy miały identyczny przebieg. Niestety, wiedza na ten temat jest nie na rękę wielkiej finansierze, która chce zrobić jeszcze większą kasę na rzekomym zapobieganiu globalnemu ociepleniu. Tylko to może skłonić ludzi do oszczędzania.
Myślisz, że miliard Chińczyków zrezygnuje z przesiadania się z rowerów do samochodów? Ludzie kierują się tym co jest teraz. Tym co mogą teraz doświadczyć. A przyszłość zakładają zazwyczaj optymistyczną.
Zwykły człowiek nie słucha argumentów naukowców, którzy twierdzą, że będzie coś źle. Każde takie naukowe teorie odrzucają. Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. Globalne ocieplenie to fakt. Nie ma on jednak nic wspólnego z dwutlenkiem węgla, a przynajmniej nie więcej jak 3%. Ocieplenie jest procesem naturalnym i będzie postępować bez względu na to, czy jest człowiek na Ziemii, czy go nie ma. Bedą na Ziemii wichury i tornada, bo już bywały wielokrotnie. Większość ludzi wierzy w to co sami doświadczają a nie w to, co głoszą
naukowcy. Zresztą masz przykład po tej dyskusji. Oczywiste argumenty naukowców za tym, że niedługo nastąpi kryzys energetyczny, nie przemawiają do ludzi. Kryzys energetyczny już jest. Miliardy ludzi nie używają prądu, ani nie spalają benzyny. Gotują spalając np. krowie łajno i chodząc na piechotę. Nie stać ich na elektryczność i na samochód. Jak energia podrożeje, to więcej ludzi będzie tak żyć. I co z tego? Boisz się, że Ty też. Dlatego chcesz nas namówić na chodzenie piechotą, żebyś sam jeżdził samochodem? Rzetelne badania naukowe nazywa się głupią propagandą. Kiedy się każe
podać twierdzenia innych naukowców, którzy głoszą inaczej, to nikt nie potrafi ich podać. Sam ich znajdź. Ja przeszukałem ponad 20 stron w googlach, żeby znaleźć jakieś prawdziwe informacje o Tombaku. Ty nawet nie raczyłeś odpowiedzieć na post. [ciach] My wszyscy potrzebujemy energii do życia. Tą energię zużywamy Dzisiaj
większość ludzi na ziemi żyje tylko dzięki energii dostarczanej przez paliwa kopalne. Jeżeli się one skończą, to ta nadwyżka ludności będzie musiała umrzeć. Już teraz umiera i kogo to obchodzi? Tysiące dzieci w Indiach i innych krajach "trzeciego świata" umiera z głodu i chorób z niedożywienia. Coraz więcej ludzi w krajach "cywilizowanych" umiera na raka. Chyba już co trzecie małżeństwo jest bezpłodne. Nie przejmuj się. Przyroda zawsze dąży do równowagi. Czasami trzeba jej tylko trochę pomóc. Trochę fluoru do pasty do zębów, trochę jodu do soli...., a nagrodę Nobla dostaje Al Gore za globalne ocipienie ludzi. Pozdrawiam Leszek |
| Leszek Serdyński
|
Posted: 10 Gru 2007 00:01:08 Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się
ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. https://www.solarrainbook.com/cgi-bin/store/commerce.cgi?page=Solar_Rain_Endorsements01.htm |
| misiu
|
Posted: 10 Gru 2007 16:27:16 Nie jedzą mięsa co przyczynia się do mniejszego zużycia gleb.
Nieprawda. Nieprawda, że nie prawda. Ależ prawda, że nieprawda. Dieta niewegetariańska nie powoduje większego zużycia gleb. Mniejsze jest też zużycie paliw do maszyn rolniczych, bo zdecydowanie
mniej trzeba uprawić ziemi. Nieprawda. Nieprawda, że nie prawda. Prawda, że nie prawda. Dla diety niewegetariańskiej nie potrzeba uprawiać więcej gleby niż do wegetariańskiej Zieleni oszczędzają prąd i energię.
Nieprawda. Nieprawda, że nie prawda. Prawda, że nieprawda. Można jeść mięso i zużywać do tego mniej energii niż jedząc same rośliny. No ale przede wszystkim to wmawiają tempakom, że emisja dwutlenku
węgla przyczynia się do ocieplenia klimatu. Wmawiają nieprawdę. Ty wmawiasz nieprawdę. Nie. Ja piszę prawdę, a ty wypisujesz lewackie, komunistyczne łgarstwa. Zwykły człowiek nie słucha argumentów naukowców, którzy twierdzą, że
będzie coś źle. Każde takie naukowe teorie odrzucają. Twoje teorie nie są naukowe. Są wciskane ludziom przez lewicowych ideologów i utytułowane prostytutki. Twoje teorie nie są naukowe Twoje też nie. Tylko to co mogą doświadczyć może do nich przemówić. Jeżeli powie się
ludziom, że ostatnia wichura czy tornado była wywołana przez globalne ocieplenie, które nastąpiło wskutek emisji dwutlenku węgla, to ten zaczyna się bać. Otóż to. Wykorzystują strach płynący z niewiedzy do manipulacji ludźmi dla swoich partykularnych interesów. Ty manipulujesz ludźmi dla własnych interesów. Kłamiesz Zresztą masz przykład po tej dyskusji. Oczywiste argumenty naukowców
za tym, że niedługo nastąpi kryzys energetyczny, nie przemawiają do ludzi. Bo to nie argumenty naukowców, tylko bzdurne przepowiednie samozwańczych proroków. Twoje argumenty to bzdury nienaukowe. Nie potrafiłeś wykazać mi ani jednej bzdury, bolszewicki trollu. Twoje wynurzenia te jeden betonowy, komunistyczny bełkot. |
| Tom
|
Posted: 10 Gru 2007 17:40:50 Kryzys energetyczny już jest. Miliardy ludzi nie używają prądu, ani nie
spalają benzyny. Gotują spalając np. krowie łajno i chodząc na piechotę. Nie stać ich na elektryczność i na samochód. Jak energia podrożeje, to więcej ludzi będzie tak żyć. I co z tego? Boisz się, że Ty też. Dlatego chcesz nas namówić na chodzenie piechotą, żebyś sam jeżdził samochodem? Z tą różnicą, że te miliardy, które dzisiaj nie używają energii paliw kopalnych są do tego przyzwyczajone. Gdyby w dzisiejszej cywilizacji zachodniej zabrakło energii, to ludzie zatopiliby się w pesymizmie i umarli by z głodu. Nie jesteśmy do tego kompletnie przygotowani. Nie ma zwierząt rolniczy. Ludzie nawet nie wyobrażają sobie iść pracować na polu ciężko. Dzisiaj dzieci przed 18 rokiem życia to nawet nie chodzą na własnych nogach. W szkole siedzą. W domu siedzą przed komputerem. A do szkoły samochodem. Taki człowiek w dorosłym życiu nie jest w stanie pracować fizycznie. Już teraz umiera i kogo to obchodzi?
No to niezły z ciebie egoista. Parę milionów ludzi umiera a to ciebie to nie obchodzi. W takim razie nie mamy o czym gadać. Ja akurat im współczuję i chciałbym pomóc. Ale przyznać muszę, że czegoś się z tej dyskusji nauczyłem. Kryzys energetyczny może mieć też skutki pozytywne. Jeżeli ktoś przetrwa to przetrwają tylko ludzie najsilniejsi i najmądrzejsi. Może przyszła cywilizacja to będzie w końcu cywilizacja istot rozumnych. Człowiek, do którego nie docierają logiczne argumenty za tym, że nadchodzi kryzys, on się do niego nie zacznie przygotowywać. Dla przykładu największą moim zdaniem głupotą jest gdy ludzie dzisiaj budują domy i nie montują tam nawet kominka. Ogrzewanie olejowe gaz albo centralne węglowe. Za dziesięć lat gdy nadejdzie kryzys taki człowiek nie będzie miał pieniędzy na to by dorobić komin i kupić piecyk do pokoju. Zamarznie w swoim domu. Przetrwają mądrzejsi ludzie, którzy dużo wcześniej zamontują ogrzewanie pokojowe. Za dziesięć lat ludzie będą mieli worek węgla i będą musieli tym się ogrzać. Zasłużysz wtedy na nagrodę Darwina. Tempaki, którzy wierzą w perpetuum mobile i w duch znikną z tego świata. Ale to już twoja sprawa. Pozdrawiam Tom |
| Tom
|
Posted: 10 Gru 2007 20:19:38 Prawda, że nie prawda. Dla diety niewegetariańskiej nie potrzeba
uprawiać więcej gleby niż do wegetariańskiej A świstak siedzi i zawija w te sreberka. Nie potrafiłeś wykazać mi ani jednej bzdury, bolszewicki trollu.
Ty też mi nie potrafiłeś nic udowodnić ty kapitalistyczna świnio. I przeczytaj sobie nazwę grupy bo chyba nie doczytałeś. To jest grupa gdzie dyskutują wegetarianie. Jeżeli chcesz pogadać z mięsożercami, to stwórz sobie grupę pl.soc.miesozercy. Tam będziesz mógł sobie gadać do woli i nazywać takich jak jak trolami. Teraz to ty tutaj jesteś trolem. Pozdrawiam Tom |
| Leszek Serdyński
|
Posted: 10 Gru 2007 22:01:35 I przeczytaj sobie nazwę grupy bo chyba nie doczytałeś. To jest grupa gdzie dyskutują wegetarianie. To jest grupa, gdzie wszyscy ze wszystkimi dyskutują o wegetarianiźmie. Istnieją jakieś prywatne grupy dla wegetarian, ale zdaje się zupełnie bezdyskusyjne :) Pozdrawiam Leszek |
| Pszemol
|
Posted: 11 Gru 2007 04:43:29 I przeczytaj sobie nazwę grupy bo chyba nie doczytałeś.
To jest grupa gdzie dyskutują wegetarianie. Jeżeli chcesz pogadać z mięsożercami, to stwórz sobie grupę pl.soc.miesozercy. Tam będziesz mógł sobie gadać do woli i nazywać takich jak jak trolami. Jestes zabawny... Czy naprawde pomyliles sie, ze ta grupa nazywa sie pl.soc.wegetariANIE czy moze pl.soc.wegetariANIZM? To jest grupa O WEGETARIANIZMIE a nie grupa dla wegetarian. |
| misiu
|
Posted: 11 Gru 2007 13:00:54 Prawda, że nie prawda. Dla diety niewegetariańskiej nie potrzeba
uprawiać więcej gleby niż do wegetariańskiej A świstak siedzi i zawija w te sreberka.
Tak? To odpowiedz, ile gleby potrzeba, żeby zjeść rybę? Nie potrafiłeś wykazać mi ani jednej bzdury, bolszewicki trollu.
Ty też mi nie potrafiłeś nic udowodnić ty kapitalistyczna świnio. Trzeba było napisać: "kapitalistyczna, burżuazyjna świnio". Nabrałoby to więcej rewolucyjnego ognia, towarzyszu. I przeczytaj sobie nazwę grupy bo chyba nie doczytałeś. To jest grupa
gdzie dyskutują wegetarianie. Już Pszemol pokazał Ci, że się mylisz. Jeżeli chcesz pogadać z mięsożercami, to stwórz sobie grupę
pl.soc.miesozercy. Tam będziesz mógł sobie gadać do woli i nazywać takich jak jak trolami. Teraz to ty tutaj jesteś trolem.
|
| misiu
|
Posted: 11 Gru 2007 14:36:05 Ja akurat im współczuję i chciałbym pomóc.
Podpowiadam: sprzedaj komputer i kup im kilka worków ryżu. Komputer nie jest ci przecież niezbędny. Ale przyznać muszę, że czegoś się z tej dyskusji nauczyłem.
Kryzys energetyczny może mieć też skutki pozytywne. Jeżeli ktoś przetrwa to przetrwają tylko ludzie najsilniejsi i najmądrzejsi. No, to się nie załapiesz. Człowiek, do którego nie docierają logiczne argumenty za tym, że
nadchodzi kryzys, on się do niego nie zacznie przygotowywać. O twoich argumentach nie można powiedzieć, że są logiczne, boś w ogóle ich nie użył. Ty snujesz tu jakieś bzdurne, nawiedzone proroctwa, a nie argumentacje. W dodatku nie masz listów uwierzytelniających ani znaków od tego boga, który ci to objawił. Jeremiaszu ze Sromowców Wyżnych. Dla przykładu największą moim zdaniem głupotą jest gdy ludzie dzisiaj
budują domy i nie montują tam nawet kominka. Ogrzewanie olejowe gaz albo centralne węglowe. Za dziesięć lat gdy nadejdzie kryzys taki człowiek nie będzie miał pieniędzy na to by dorobić komin i kupić piecyk do pokoju. Zamarznie w swoim domu. Przetrwają mądrzejsi ludzie, którzy dużo wcześniej zamontują ogrzewanie pokojowe. Za dziesięć lat ludzie będą mieli worek węgla i będą musieli tym się ogrzać. A kiedy już za te dziesięć lat Twoje słowa ostatecznie się w g**** obrócą, odszczekasz wszystko uroczyście, czy zachęcony sukcesem będziesz sprzedawał kolejne proroctwa? Zasłużysz wtedy na nagrodę Darwina.
Myślisz, że ktoś Ci wtedy będzie zazdrościł Twojej? Tempaki
Tęperówka. |
| Tom
|
Posted: 11 Gru 2007 20:40:35 O twoich argumentach nie można powiedzieć, że są logiczne, boś w ogóle ich
nie użył. Ty snujesz tu jakieś bzdurne, nawiedzone proroctwa, a nie argumentacje. W dodatku nie masz listów uwierzytelniających ani znaków od tego boga, który ci to objawił. Jeremiaszu ze Sromowców Wyżnych. Ty za to masz niezwykle przekonujące argumenty. Te twoje kontrargumenty poprzez zaprzeczenie argumentu po prostu zwaliły mnie z nóg. Takie proste słowa jak: "Nieprawda" albo "to jest wege propaganda", są po prostu niezwykle przekonujące. Pół dnia siedziałem by znaleźć kontrargument na te twoje argumenty. Prawie mnie przekonałeś do swoich racji tym swoim dającym do myślenia kontrargumentem, który brzmi: "nieprawda". A kiedy już za te dziesięć lat Twoje słowa ostatecznie się w g**** obrócą,
odszczekasz wszystko uroczyście, czy zachęcony sukcesem będziesz sprzedawał kolejne proroctwa? Jak to się nie sprawdzi to pewnie, że odszczekam. Chciałbym żeby się nie sprawdziło. Ale to jest mało prawdopodobne, żeby się nie sprawdziło. Wspomnisz jeszcze kiedyś moje słowa. Pozdrawiam Tom |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.798 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |