| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / ile potrzeba jest pożywienia |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . |
| Autor | Wiadomość |
| Tom
|
Posted: 11 Gru 2007 20:42:54 Prawda, że nie prawda. Dla diety niewegetariańskiej nie potrzeba
uprawiać więcej gleby niż do wegetariańskiej A świstak siedzi i zawija w te sreberka.
Tak? To odpowiedz, ile gleby potrzeba, żeby zjeść rybę? Nie mówię o rybach tylko o mięsie zwierzątek takich jak świnki czy kury. Ryby akurat zjadam. Te stworzonka nie wymagają dużej ilości pożywienia. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 11 Gru 2007 20:58:33 Nie mówię o rybach tylko o mięsie zwierzątek takich jak świnki czy kury.
Ryby akurat zjadam. Te stworzonka nie wymagają dużej ilości pożywienia. Nie mówisz o rybach? Czy ryby wchodzą w skład diety wegetariańskiej, czy niewegetariańskiej? |
| Pszemol
|
Posted: 11 Gru 2007 20:59:30 Prawda, że nie prawda. Dla diety niewegetariańskiej nie potrzeba
uprawiać więcej gleby niż do wegetariańskiej A świstak siedzi i zawija w te sreberka. Tak? To odpowiedz, ile gleby potrzeba, żeby zjeść rybę? Nie mówię o rybach tylko o mięsie zwierzątek takich jak świnki czy kury. Ryby akurat zjadam. Te stworzonka nie wymagają dużej ilości pożywienia. Czemu nie zjadasz wolowiny? |
| Tom
|
Posted: 12 Gru 2007 20:12:01 Nie mówię o rybach tylko o mięsie zwierzątek takich jak świnki czy
kury. Ryby akurat zjadam. Te stworzonka nie wymagają dużej ilości pożywienia. Nie mówisz o rybach? Czy ryby wchodzą w skład diety wegetariańskiej, czy niewegetariańskiej? Nie powiedziałem, że jestem wegetarianinem. Nie kieruje mną litość dla zwierzątek. Chociaż to też jest jakiś argument. Kieruje się tym co jest dobre dla ogółu ludzkości. A nadmierne użycie dóbr naturalnych przez jednych ludzi odbiera dobra innym ludziom. Ktoś musi mieć mniej żeby ktoś miał więcej. Zjadasz mięso, przyczyniasz się do nadmiernego zwiększenia popytu na plony ziemi, zwiększony popyt przyczynia się do zwiększenia cen żywności, zwiększone ceny przyczyniają się do tego, że kilku ludzi na świecie nie stać na jedzenie i chodzą głodni. Dodatkowo nie rosną lasy, które będą nam niedługo bardzo potrzebne. Nie podoba mi się to, że jedni żyją w luksusie a inni nie mają co jeść. Dodatkowo ten luksus jest nieuzasadniony i głupi. To jest tylko w kulturze zakorzeniony nakaz jedzenie mięsa. Człowiek przez miliony lat ewolucji żywił się owocami. Dopiero zasiedlanie trudnych do życia terenów wymusiło zjadanie mięsa by przeżyć. Ale natura mało miała czasu by przygotować nasze ciała do jedzenia mięsa. Nie jem mięsa i czuję się znacznie lepiej niż wtedy gdy je jadłem. Nie mam zgagi czy innych wyrzutów żołądka. Mogę dłużej smakować jedzenie bo jem częściej i jem teraz ze smakiem. Kiedyś jadłem bardziej z przymusu. Mam teraz miejsce w żołądku na różne sałatki owoce i warzywa, które smakują mi teraz dużo lepiej. Mam więcej witamin i mam większą odporność na choroby. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 13 Gru 2007 23:26:25 Nie powiedziałem, że jestem wegetarianinem.
Ale porównałeś dietę wegetariańską z niewegetariańską. Pytam ponownie - czy ryby należą do diety wegetariańskiej? Kieruje się tym co jest dobre dla ogółu ludzkości.
Kierujesz się swoimi komunistycznymi wyobrażeniami o dobru ludzkości A nadmierne użycie dóbr naturalnych przez jednych ludzi odbiera dobra
innym ludziom. Niczego im nie odbiera. Ktoś musi mieć mniej żeby ktoś miał więcej.
A ktoś musi być niższy, żeby ktoś mógł być wyższy. Co jednakowoż nijak nie oznacza, że ten wyższy odebrał wzrost niższemu. Zjadasz mięso, przyczyniasz się do nadmiernego zwiększenia popytu na
plony ziemi, zwiększony popyt przyczynia się do zwiększenia cen żywności, zwiększone ceny przyczyniają się do tego, że kilku ludzi na świecie nie stać na jedzenie i chodzą głodni. Brednia. Nie jesz mięsa - przyczyniasz się do mniejszej skali produkcji. Mniejsza skala produkcji jest jednostkowo kosztowniejsza, więc ceny żywności rosną. Prostackie rozumowanie każe ignorantom wierzyć, że ceny, z powodu przewagi podaży nad popytem, mogą spaść poniżej kosztów produkcji. Mogą, ale tylko chwilowo. Na dłuższą metę konsekwencją jest obniżenie produkcji, bo nikt nie będzie dopłacał do interesu. Dodatkowo nie rosną lasy, które będą nam niedługo bardzo potrzebne.
Chyba po to, żeby ekologistów wysłać na drzewa, a komunistów na nich powywieszać. Na to jednak drzew nam wystarczy. Nie podoba mi się to, że jedni żyją w luksusie a inni nie mają co jeść.
Komunistyczne myślenie. Dodatkowo ten luksus jest nieuzasadniony i głupi.
Uzasadniony jest tym, że całe pokolenia tych, którzy teraz żyją w luksusie, pracowały ciężko nad rozwojem cywilizacji technicznej, podczas gdy ci, którzy nie mają co jeść, nie robili nic w tym kierunku. Kto nie chce pracować, niech też nie je. To jest tylko w kulturze zakorzeniony nakaz jedzenie mięsa. Człowiek
przez miliony lat ewolucji żywił się owocami. Bzdura. W taki sposób można by równie dobrze stwierdzić, że przez miliony lat ewolucji człowiek odżywiał się przez fotosyntezę. Dopiero zasiedlanie trudnych do życia terenów wymusiło zjadanie mięsa by przeżyć. Ale natura
mało miała czasu by przygotować nasze ciała do jedzenia mięsa. Bzdura. Człowiek jest doskonale przystosowany do diety mieszanej. Jest typowym przykładem wszystkożercy. Według wszelkich cech anatomicznych. Nie jem mięsa i czuję się znacznie lepiej niż wtedy gdy je jadłem. Nie
mam zgagi czy innych wyrzutów żołądka. Mogę dłużej smakować jedzenie bo jem częściej i jem teraz ze smakiem. Kiedyś jadłem bardziej z przymusu. Mam teraz miejsce w żołądku na różne sałatki owoce i warzywa, które smakują mi teraz dużo lepiej. Mam więcej witamin i mam większą odporność na choroby. Takie deklaracje niewarte są funta kłaków. Ja jem mięso i czuję się doskonale. Też nie mam zgagi ani żadnych innych problemów żołądkowych. Częstsze jedzenie nie jest żadną zaletą, bo nie żyje się po to, żeby jeść, tylko na odwrót. Co oczywiście nie umniejsza przyjemności z jedzenia. A ta, dzięki zawartości mięsa w diecie, jest znacznie większa niż bez niego. Dieta mieszana nie zawiera też mniejszej ilości witamin. |
| misiu
|
Posted: 14 Gru 2007 10:07:59 A dlaczego uprawia się rośliny na biopaliwa? Z powodu Globalnego Ocipienia. I tutaj widać twoje braki w wiedzy. Wcale nie z powodu globalnego ocieplenia uprawia się biopaliwa. Mylisz się i ujawniasz swoje braki w wiedzy. Biopaliwa to idea "zielonych". Nazywają to "odnawialnymi źródłami energii" i bazują na tym, że nie zwiekszają one ilości CO2 w atmosferze, bo tyle samo CO2 powstaje przy ich spalaniu, co rośliny zaabsorbowały z powietrza. Biopaliwa nic nie pomagają w zmniejszaniu dwutlenku węgla w atmosferze. Do
produkcji tych paliw potrzeba spalić ogromne ilości paliw kopalnych takich jak węgiel czy gaz. Idee "zielonych" już tak mają, że nie przystają do rzeczywistości. Dodatkowo paliwa te są nieopłacalne bo tyle samo energii się spala przy
produkcji co by się spalało w samochodzie. Lepiej jest to spalić gaz w samochodzie albo przerobić węgiel na paliwo. A wiesz dlaczego ty takich rzeczy nie wiesz? A gdzie widziałeś, żebym popierał biopaliwa. Uważam je za wymysł idiotów. Zielonych idiotów. Bo światem rządzi pieniądz. Nie masz dostępu do obiektywnej informacji
bo tą informację przekazują ci wielkie lobby, które mają pieniądze. Lepiej kiedy światem rządzi pieniądz, niż lewicowe ideologie. Biopaliwa są opłacalne tylko dla rolników. Oni z tego czerpią ogromne
zyski i dlatego w ich interesie jest by nikt nie dowiedział się prawdy. Przeciętny zjadacz chleba dopłaca do biopaliw podwójnie: w dotacjach państwowych i w cenach żywności. Czy ty sam wierzysz w te idiotyzmy, które wypisujesz? W interesie rolników jest, żeby nikt się nie dowiedział? Żeby rzecz można było utrzymać w tajemnicy, trzeba niewielkiej, zdyscyplinowanej grupy, a ty piszesz o rolnikach. Kapitalizm też upadnie. Ale pozostawi dużo więcej trupów.
Czy temu bolszewikowi można załatwić bilet w jedną stronę do Phenianu? Niech sobie obejrzy swój ukochany komunizm, bo chyba za młody jest, żeby pamiętać ten dobrobyt, jaki komunizm dał Polsce. Lewicowe ideologie to głód, nędza i wojny. Też byłem kiedyś zwolennikiem ślepego kapitalizmu ale przejrzałem na
oczy. Wytłumaczę ci dlaczego nie kapitalizm upadnie. Nie musisz mi tłumaczyc, dlaczego nie kapitalizm upadnie, tylko komunizm. To jasne dla każdego myślącego człowieka. Wyobraź sobie wyspę gdzie ludzie żyją bez dostępu do świata
zewnętrznego. Na wyspie panuje kapitalizm. Po pewnym czasie ludzie bardziej pracowici zaczynają zyskiwać coraz więcej gruntów. Bardzo słusznie. Pracowitość powinna być nagradzana, a nieróbstwo karane. Stać ich na to by kupić sobie ziemie. Te ziemie przekazują przyszłym
pokoleniom. Potomkowie zwiększają stan posiadania, bo pieniądz robi pieniądz. Potomkowie zwiększają stan posiadania, jeśli są tacy sami pracowici, jak poprzednicy. Pieniądze nie kopulują ze sobą. "Pieniądz robi pieniądz" to tylko przysłowie. Po ponad 100 latach panowania kapitalizmu połowa ludzi na wyspie zdobyła
całą ziemię. Stali się jej posiadaczami. Przekazują ją później z pokolenia na pokolenie. Też słusznie. Komu mieliby ją przekazać? Jeżeli urodzisz się w rodzinie, która ziemie posiada to posiadasz
ziemię. Jeżeli urodzisz się w biednej rodzinie, to nic nie posiadasz. Biedy nie ma szans zdobyć ziemię, bo nie ma szans zdobyć pieniędzy. Ja też nie posiadam ziemi, a wcale nie jestem biedny. Posiadanie ziemi nie jest konieczne dla uzyskania bogactwa. Teraz bogaci zgodnie z prawem własności robią sobie na własnych gruntach
co im się podoba. Uprawiają pasze dla zwierząt, tworzą własne rancza gdzie ogromne tereny przeznaczają na wybiegi dla własnych koni. Tworzą parki itp. Jednak dla tych biednych prawie wcale nie obsiewają pola. Nie muszą, bo to jest przecież ich własność. Obsiewają tylko skromny kawałek. Biedny jest skazany na głód. Biedny nie ma szans się z biedy wyrwać, bo musiałby mieć do tego pole. Natomiast pola nie jest w stanie zdobyć bo nie ma na to pieniędzy i nigdy ich nie zdobędzie. Sami uprawiają tę ziemię? Nie. Zatrudniają tych, którzy ziemi nie posiadają. Płacą im za pracę i dzięki temu tamci mogą się utrzymać. Cała wyspa jest w rękach bogatych.
Teraz bogaci mogą z biednymi robić co im się podoba. Mają bardzo silny argument. Albo będziesz nam służył i robił co chcemy albo będziesz przymierał głodem. Mają przecież prawo to jest ich jedzenie. Dlatego biedny staje się niewolnikiem. Można też wymyślić odwrotną historyjkę: biedni mają silny argument - albo będziesz nam służył i robił, co chcemy, albo nie będziemy u ciebie pracować i kto ci uprawi tę twoją ziemię? W rzeczywistości jest tak, że obie strony są sobie potrzebne, dobrze o tym wiedzą i potrafią się dogadać. Dopóki nie pojawi się jakaś śmierdząca bolszewicka swołocz i nie zacznie podburzać jednych przeciwko drugim. Teraz nieroby co obijają się całymi dniami i spędzają czas tylko na
zaspokajaniu żądzy luksusu, mają wszystko co chcą. Mają swoich niewolników. Natomiast ludzie, którzy ciężko pracują i mają ambicje przymierają głodem nie mając żadnych szans się wybić. To tylko wytwór prostackiego umysłu, skażonego bolszewizmem. Obejrzyj sobie "Folwark Zwierzęcy". Tam ładnie pokazano, jaką wolność daje komunizm. Komunizm tworzy tylko ładne hasełka, na które dają się nabierać tacy głupcy, jak ty. Czy uważasz, że to jest sprawiedliwe? Co byś zrobił gdybyś urodził się
na wyspie bez posiadania gruntu? Czy byś się nie buntował. Nie. Pracowałbym i zarabiał. Czy Bill Gates zawdzięcza bogactwo skupieniu w swoich rękach ziemi? Czy najbogatsi w Ameryce to ci, którzy posiadają ziemię? Z naszym światem jest tak samo jak z tą wyspą.
Gruntów uprawny jest na ziemi ograniczona ilość. Jeżeli ktoś ma tych terenów więcej, to ktoś inny musi ich mieć mniej. Ile masz ziemi? Jeżeli ktoś ma więcej jedzenia, to inny musi mieć mniej. Zjadasz kotleta
schabowego, to pozbawiasz kogoś biednego chleba na tydzień. Nieprawda. Pracowałem i uczciwie zarobiłem na swojego kotleta. Żaden bolszewik nie będzie mi wciskał łgarstwa, że go komuś odebrałem. Każdy, kto pracował tak, jak ja, mógł sobie pozwolić na takiego samego kotleta, jak mój. Ogarniasz? Nie ma też możliwości szerząc kapitalizm zlikwidować głód na świecie. To
jest głupie złudzenie kapitalistów, że gdy zlikwidujemy socjalizm i wprowadzimy zasady własności, to nikt nie będzie głodował. Kapitaliści nie żyją złudzeniami. To "pożyteczni idioci", jak ich nazwał Lenin, łudzą się, że komunizm zlikwiduje głód, choć ten udowodnił już wiele razy i w wielu miejscach, że prędzej nowy głód stworzy, niż zlikwiduje stary. Komunizm sam z siebie doprowadził do śmierci głodowej dziesiątków milionów ludzi na świecie. Zawsze znajdą się państwa, które będą sobie radzić gorzej od tych które
będą sobie radzić lepiej. I one będą głodować. To niech sobie zaczną radzić lepiej. Nie jesteśmy im nic winni. Nie można zwiększyć na ziemi terenów uprawnych żadnym kapitalizmem. A
ziemi jest zbyt mało byśmy wszyscy na ziemi mogli jeść mięso i najadać się do syta i jeszcze uprawiać sobie biopaliwa i tworzyć rancza. Nieprawda. Ziemi jest dostatecznie dużo, żeby wszyscy najedli się do syta. Bez naszej rezygnacji z mięsa. Z biopaliw, jako bzdurnego, lewicowego wynalazku, zrezygnuję chętnie i bez żalu, a ranczo nie jest mi do niczego potrzebne. |
| Tom
|
Posted: 14 Gru 2007 19:59:30 Nie powiedziałem, że jestem wegetarianinem.
Ale porównałeś dietę wegetariańską z niewegetariańską. Pytam ponownie - czy ryby należą do diety wegetariańskiej? Ryby nie należą do diety wegetariańskiej. Nie wiem jak się nazywają ludzie, którzy jedzą ryby a innego mięsa nie jedzą więc używam nazwy wegetarianie. Moim zdaniem można to nazwać wegetarianizmem pewnego typu. Ale jeżeli cię to usatysfakcjonuje to mogę wymyślić ci inną nazwę. Pozdrawiam Tom |
| Tom
|
Posted: 14 Gru 2007 20:28:26 Czy temu bolszewikowi można załatwić bilet w jedną stronę do Phenianu?
Niech sobie obejrzy swój ukochany komunizm, bo chyba za młody jest, żeby pamiętać ten dobrobyt, jaki komunizm dał Polsce. Lewicowe ideologie to głód, nędza i wojny. Przede wszystkim to nie jestem zwolennikiem socjalizmu. To ty mi ciągle próbujesz wmówić, że jestem socjalistą. Ja ci tylko ciągle próbuję wytłumaczyć, że kapitalizm ma poważne wady. Nie można dzisiaj spoczywać na laurach i mówić, że żyjemy w najlepszym z możliwych świecie, w najlepszym z możliwych ustrojów. Wyeliminujemy lewactwo i będzie raj na ziemi. To wszystko jest nieprawda. Nasz świat jest zepsuty i ciągle potrzebuje naprawy. Trzeba ciągle poszukiwać trzeciej lepszej drogi. Kapitalizm ma wady ale nie chodzi nawet o sam kapitalizm. Jego zasady są ostre ale do zniesienia. Chodzi raczej o kapitalizm w połączeniu z demokracją. Nie doszłoby do przejęcia całych środków produkcji i wszystkich dóbr przez najbogatszych gdyby panowały tam zasady demokracji. Jednak kraje zachodnie odchodzą od demokracji. Liberalizm prowadzi do wolności obywatelskich. Wolności przyczyniają się do niżu demograficznego. Niż demograficzny wymusza przyjmowanie do kraju emigrantów. Natomiast ci emigranci nie otrzymują praw do głosowania w wyborach do parlamentu. Po woli w Europie rośnie klasa ludzi, którzy nie mają praw do głosowania. Natomiast ciągle zawęża się krąg tych, którzy te prawa posiadają. Kraje, które przyjęły liberalizm i demokrację nieuchronnie zmierzają do przekształcenia się w dyktaturę obywateli, gdzie mniejszość obywateli będzie tworzyć prawa dla większości emigrantów. Taki ustrój długo się nie utrzyma. To że wszystkie ustroje polityczne kiedyś upadały to nie była wina tego, że panował socjalizm czy kapitalizm. To była wina tego, że w każdym z nich tworzyłyby się dwie klasy społeczne rządzący i rządzeni. Rządzący stale zwiększali ilość swoich przywilejów kosztem rządzonych. W średniowieczu rządzącymi byli księża i szlachta. Ten ustrój musiał upaść. W komunizmie rządzili towarzysze a podwładnymi byli obywatele. Ten ustrój też musiał upaść. Gdy emigranci w europie będą zbyt mocno wykorzystywani i będzie ich dostateczna ilość to dokonają przewrotu. Można też wymyślić odwrotną historyjkę: biedni mają silny argument - albo
będziesz nam służył i robił, co chcemy, albo nie będziemy u ciebie pracować i kto ci uprawi tę twoją ziemię? W rzeczywistości jest tak, że obie strony są sobie potrzebne, dobrze o tym wiedzą i potrafią się dogadać. Dopóki nie pojawi się jakaś śmierdząca bolszewicka swołocz i nie zacznie podburzać jednych przeciwko drugim. Tak pięknie jest tylko w kraju gdzie panuje demokracja. Gdzie zarówno pracownicy jak i pracodawcy mają prawo głosowania w wyborach. W przypadku gdy pracownicy tego przywileju nie mają to nie mogą nawet tworzyć związków zawodowych. Nie mają żadnych praw. Ich prawa mogą być deptane. Rządzeni mogą używając praw tworzonych przez samych siebie zmusić pracowników do pracy. Nieprawda. Ziemi jest dostatecznie dużo, żeby wszyscy najedli się do syta.
Bez naszej rezygnacji z mięsa. Z biopaliw, jako bzdurnego, lewicowego wynalazku, zrezygnuję chętnie i bez żalu, a ranczo nie jest mi do niczego potrzebne. No teraz jest jej dostatecznie dużo. Jednak niedługo braknie paliw kopalnych i ziemi będzie za mało. Poczytaj sobie lepiej ile się uzyskuje plonów z ziemi nawożonej nawozami naturalnymi i nie opryskiwanej opryskami. Tych plonów jest wielokrotnie mniej. Poza tym bez paliw potrzebna nam jest ziemia do uprawienia paszy dla koni i ziemia do uprawy lasów na opał. Przed rewolucją przemysłową żyło na ziemi 1,5 miliarda ludzi. I to nie dlatego, że ludzie nie chcieli się rozmnażać. Rozmnażali się na potęgę. Żyło nas tylko tyle, gdyż ziemia nie była w stanie więcej ludzi wyżywić. Ludzie umierali z głodu i na różne choroby. Te 4 miliardy ludzi, które dzisiaj żyje więcej, żyje tylko dzięki paliwom kopalnym. Dzisiaj majątek określa posiadanie paliw. Jednak gdy ich braknie to znowu bogactwo będzie wyznaczać posiadanie ziemi. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 14 Gru 2007 22:13:34 Przede wszystkim to nie jestem zwolennikiem socjalizmu. To ty mi ciągle
próbujesz wmówić, że jestem socjalistą. Ja ci tylko ciągle próbuję wytłumaczyć, że kapitalizm ma poważne wady. Socjalizmu nie. Komunizmu raczej. Nie można dzisiaj spoczywać na laurach i mówić, że żyjemy w najlepszym z
możliwych świecie, w najlepszym z możliwych ustrojów. Wyeliminujemy lewactwo i będzie raj na ziemi. Raju na ziemi nie będzie i nie musi być. Wystarczy, że będzie normalnie. To wszystko jest nieprawda. Nasz świat jest zepsuty i ciągle potrzebuje
naprawy. Trzeba ciągle poszukiwać trzeciej lepszej drogi. Która ciągle okazuje się tą samą, drugą drogą, tylko dla niepoznaki inaczej oznakowaną. Kapitalizm ma wady ale nie chodzi nawet o sam kapitalizm. Jego zasady są
ostre ale do zniesienia. Chodzi raczej o kapitalizm w połączeniu z demokracją. Słusznie. Demokrację należy zlikwidować, bo, jak słusznie powiedział Marks, aby gdzieś zwyciężył socjalizm wystarczy wprowadzić tam demokrację. także dlatego, że bzdurą jest, żeby menel spod budki z piwem miał tyle samo do powiedzenia, co profesor uniwersytetu. Nie doszłoby do przejęcia całych środków produkcji i wszystkich dóbr
przez najbogatszych gdyby panowały tam zasady demokracji. Czyt. gdyby panował socjalizm. Zrozum, że twoje teorie zbankrutowały. Pojmujesz? Zbankrutowały. Środki produkcji powinny znajdować się w rękach ludzi, którzy wiedzą, jaki z nich zrobić użytek. Właściciel nie zje ich przecież, tylko wykorzysta do pomnażania dóbr, z których znaczna część przypadnie zatrudnionym przez niego ludziom. Jednak kraje zachodnie odchodzą od demokracji. Liberalizm prowadzi do
wolności obywatelskich. Wolności przyczyniają się do niżu demograficznego. Niż demograficzny wymusza przyjmowanie do kraju emigrantów. Natomiast ci emigranci nie otrzymują praw do głosowania w wyborach do parlamentu. Jeśli nie otrzymują, to i dobrze. Niby dlaczego o losie Francji mieliby decydować Arabowie, a nie Francuzi? Arabowie niech decydują w krajach arabskich. To że wszystkie ustroje polityczne kiedyś upadały to nie była wina tego,
że panował socjalizm czy kapitalizm. To była wina tego, że w każdym z nich tworzyłyby się dwie klasy społeczne rządzący i rządzeni. Rządzący stale zwiększali ilość swoich przywilejów kosztem rządzonych. Ręce opadają. W średniowieczu rządzącymi byli księża i szlachta. Ten ustrój musiał
upaść. Nie musiał, bo nie upadł. Ulegał naturalnym przekształceniom w miarę rozwoju cywilizacji. W komunizmie rządzili towarzysze a podwładnymi byli obywatele.
Ten ustrój też musiał upaść. Ten ustrój musiał upaść, ale wcale nie z tego powodu, że istniał podział na rządzących i rządzonych, tylko dlatego, że był ekonomicznie niewydolny. Gdy emigranci w europie będą zbyt mocno wykorzystywani i będzie ich
dostateczna ilość to dokonają przewrotu. Wykorzystywani? Siedzą na zasiłkach, pasożytując na podatnikach, a ty piszesz, że są wykorzystywani? Po co ja komentuję ten stek bredni? Skąd się tacy biorą? |
| Tom
|
Posted: 15 Gru 2007 21:53:17 Jeśli nie otrzymują, to i dobrze. Niby dlaczego o losie Francji mieliby
decydować Arabowie, a nie Francuzi? Arabowie niech decydują w krajach arabskich. Niby dlatego, że pracują w tym kraju. W tym kraju żyją i ich interes w tej Francji się znajduje. Co ich obchodzi co dzieje się w krajach arabskich to nie ma na nich wpływu. Wykorzystywani? Siedzą na zasiłkach, pasożytując na podatnikach, a ty
piszesz, że są wykorzystywani? To sobie popytaj kto wykonuje najgorszą pracę w państwach zachodnich. Myślisz, że rdzenni Francuzi siedzą na zmywakach i pracują w McDonaldach? To sobie jedź i popatrz kto tam pracuje. Są to głównie emigranci bez praw wyborczych. W Anglii na zmywakach siedzą Polacy bez praw wyborczych. Podajesz powtarzane głupie bzdury, że emigranci wykorzystują biednych rdzennych mieszkańców. Może jakiś mały procent emigrantów ma taką możliwość i z niej korzysta. Ale to jest tylko niewielka część emigrantów. Gdyby faktycznie wykorzystywali rdzennych, to przecież łatwo można ich z Europy wyrzucić. Nie trzeba ich tu wcale przyjmować. Wiesz dlaczego nikt tego nie robi? Bo gdyby wyrzucić z Europy emigrantów to Europa byłaby bankrutem. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 16 Gru 2007 09:02:23 Niby dlatego, że pracują w tym kraju. W tym kraju żyją i ich interes w
tej Francji się znajduje. Co ich obchodzi co dzieje się w krajach arabskich to nie ma na nich wpływu. To o niczym nie stanowi. Jeśli nie są obywatelami danego kraju, nie mają nic do gadania. To sobie popytaj kto wykonuje najgorszą pracę w państwach zachodnich.
Myślisz, że rdzenni Francuzi siedzą na zmywakach i pracują w McDonaldach? Masz jakieś konkretne dane na temat zatrudnienia? Podaj z zaznaczeniem źródła. Podajesz powtarzane głupie bzdury, że emigranci wykorzystują biednych
rdzennych mieszkańców. Oczywiście. Bardzo sprawnie wykorzystują tamtejszy system opieki. Może jakiś mały procent emigrantów ma taką
możliwość i z niej korzysta. Wszyscy mają taką możliwość. Arabowie przyjeżdżają do Francji nie znając języka francuskiego, ale za to znając perfekcyjnie procedury potrzebne do uzyskania pomocy socjalnej. Ale to jest tylko niewielka część emigrantów.
Nieprawda. Gdyby faktycznie wykorzystywali rdzennych, to przecież łatwo można ich z
Europy wyrzucić. Nie trzeba ich tu wcale przyjmować. Łatwo? To spróbuj. Zaraz zgraja lewaków (w tym ci z Komisji Europejskiej) zacznie drzeć pyski o faszyzmie, rasizmie etc. Znów zaczną płonąć samochody na ulicach. Wcale niełatwo. Wiesz dlaczego nikt tego nie robi?
Bo gdyby wyrzucić z Europy emigrantów to Europa byłaby bankrutem. I potrafisz to udowodnić? |
| Tom
|
Posted: 16 Gru 2007 21:17:39 To o niczym nie stanowi. Jeśli nie są obywatelami danego kraju, nie
mają nic do gadania. Tak samo mówili Amerykanie w czasach niewolnictwa. Murzyni są obywatelami innego kraju i nie mają nic do gadania. Murzyn ma pracować i nie gadać, bo jest murzyn. Czy ty nie rozumiesz, że takie rozumowanie prowadzi tylko do rewolucji. Masz jakieś konkretne dane na temat zatrudnienia? Podaj z zaznaczeniem źródła. To ty mi udowodnij, że rdzenni Francuzi pracują w Mc Donaldach. Ale to jest tylko niewielka część emigrantów.
Nieprawda. Oczywiście. Jedyny argument na który cię stać jeżeli nie masz argumentu. http://www.poloniauk.com/co-na-wyspach/aktualnosci/55-tysiecy-emigrantow--z-europy-wschodniej-pobiera-benefity..html W Wielkiej Brytanii mieszka ok. 13 milionów emigrantów. 70 tysięcy z nich ubiega się o pomoc państwa. Jaki to jest procent? 600 milionów funtów przeznacza się na benefity dla nich. W Polsce na różne zasiłki, niesłuszne renty czy za urodzenie dziecka wypłaca się więcej pieniędzy. |
| Alex
|
Posted: 17 Gru 2007 17:08:26 Użytkownik "Tom" napisał : Nie mówię o rybach tylko o mięsie zwierzątek takich jak świnki czy kury.
Ryby akurat zjadam. Te stworzonka nie wymagają dużej ilości pożywienia. Tom, trochę to niekonsekwentne wyganiać "mięsożerców" z tej grupy, skoro sam jesteś jednym z nich ;). |
| misiu
|
Posted: 17 Gru 2007 23:33:24 Tak samo mówili Amerykanie w czasach niewolnictwa. Murzyni są
obywatelami innego kraju i nie mają nic do gadania. Ale Murzyni nie przyjeżdżali do Ameryki dobrowolnie, więc Twoje porównanie jest bez sensu. Murzyn ma pracować i nie gadać, bo jest murzyn.
Czy ty nie rozumiesz, że takie rozumowanie prowadzi tylko do rewolucji. Uważasz, że powinniśmy, tak jak ty, trząść gaciami ze strachu przed rewoltą i robić wszystko, czego od nas chcą? Bo inaczej wezmą siłą? Ty już jesteś niewolnikiem. To właśnie robi z ludzi socjalizm - pozbawia ich jaj. To ty mi udowodnij, że rdzenni Francuzi pracują w Mc Donaldach.
Ciężar dowodu spoczywa na stawiającym tezę. To Ty twierdzisz, że rdzenni Francuzi nie pracują w McDonaldzie. Udowodnij to. Oczywiście.
Jedyny argument na który cię stać jeżeli nie masz argumentu. http://www.poloniauk.com/co-na-wyspach/aktualnosci/55-tysiecy-emigrantow--z-europy-wschodniej-pobiera-benefity..html http://polonia.pap.net.pl/2006/09/20060906144938.html W Wielkiej Brytanii mieszka ok. 13 milionów emigrantów.
70 tysięcy z nich ubiega się o pomoc państwa. Jaki to jest procent? 600 milionów funtów przeznacza się na benefity dla nich. W Polsce na różne zasiłki, niesłuszne renty czy za urodzenie dziecka wypłaca się więcej pieniędzy. 70 tysięcy się ubiega? Bo tyle z nich jeszcze pomocy nie otrzymało? "W całej debacie prawie nikt nie wspomina innych liczb, które MSW opublikowało wraz z danymi o 600 tys. imigrantów z Europy Środkowej - o imigracji z Afryki i Azji. To z tych regionów dramatycznie szybko rośnie liczba przybyszów - jeszcze dziesięć lat temu osiedlało się ich na Wyspach średnio 50 tys. rocznie, w 2005 już prawie 180 tys. Obie imigracje bardzo się też różnią - z Polski czy Litwy niemal każdy przyjeżdża do pracy, zaś z Afryki i Azji tylko co piąty. Reszta to głównie ich żony i dzieci, którym państwo musi zapewnić utrzymanie i edukację. Do tego imigranci europejscy przyjeżdżają na krótko i rozpraszają się po kraju, pozostali skupiają w swoich wspólnotach, w których często żyją kolejne pokolenia, i słabo integrują się ze społeczeństwem." http://www.britaintown.com/content/view/792/ |
| Tom
|
Posted: 18 Gru 2007 20:40:43 Tak samo mówili Amerykanie w czasach niewolnictwa. Murzyni są
obywatelami innego kraju i nie mają nic do gadania. Ale Murzyni nie przyjeżdżali do Ameryki dobrowolnie, więc Twoje porównanie jest bez sensu. Pierwsi emigranci przyjeżdżali na zaproszenie Europejczyków. To emigranci odbudowali zniszczoną przez wojnę Europę. Nie tylko rządy zachęcały do przyjazdu. Także firmy zatrudniały z chęcią nielegalnych emigrantów, bo sporo na nich zarabiały. Teraz im, źle. Sami są sobie winni. Gdyby nie emigranci to w Europie nie byłoby takiego dobrobytu jaki jest teraz. Fakt, że niektórzy naciągają i wykorzystują państwowe budżety. Ale i tak zdecydowanie więcej Europa zarabia na emigrantach niż na nich wydaje. Masz napisane na stronie, którą mi przysłałeś: "- Kosztuje to budżet kilkadziesiąt milionów funtów rocznie, co jest niczym w porównaniu z 2,5 miliardami, jakie kraj zarabia na pracy imigrantów z nowych krajów Unii" Teraz rodzą się dzieci emigrantów, którzy byli przyjmowani z otwartymi rękami i to głównie one wywołują protesty. One nie mają żadnego wyboru. Są jak niewolnicy. Urodzili się w Europie i innego kraju nie znają. Nie mają dokąd wyjechać. Wyobraź sobie, że nagle okazuje się, że twoi rodzice są z Maroka. Nie masz obywatelstwa i nikt nie chce cię do lepszej pracy przyjąć. Żeby przeżyć jesteś zmuszony pracować w najcięższej pracy na budowie. Nie możesz wrócić do Maroka, bo tam cię też nikt nie chce. Nie masz tam mieszkania, pracy czy znajomych. Mógłbyś tam być tylko bezdomnym i zdychać z głodu. Czy oni mają jakiś wybór? Mają wybór życie jako niewolnik albo przymieranie głodem. To jest współczesne niewolnictwo. Uważasz, że powinniśmy, tak jak ty, trząść gaciami ze strachu przed
rewoltą i robić wszystko, czego od nas chcą? Bo inaczej wezmą siłą? Ty już jesteś niewolnikiem. To właśnie robi z ludzi socjalizm - pozbawia ich jaj. Uważam, że każdemu człowiekowi należy się poszanowanie. Nie można myśleć tylko własnym interesem. Ciężar dowodu spoczywa na stawiającym tezę. To Ty twierdzisz, że
rdzenni Francuzi nie pracują w McDonaldzie. Udowodnij to. Jak sobie wyobrażasz, że ci to udowodnię? Mam ci kupić bilet do Niemiec żebyś sobie pochodził po Mcdonaldach? Wiem to z relacji ludzi, którzy w na zachodzie byli. Obie imigracje bardzo się też różnią - z Polski czy Litwy niemal każdy
przyjeżdża do pracy, zaś z Afryki i Azji tylko co piąty. Reszta to głównie ich żony i dzieci, którym państwo musi zapewnić utrzymanie i edukację. No tak. Najlepiej żeby emigranci przyjeżdżali sami. Pracowali na utrzymanie Europejczyków w najgorszych pracach. I żeby nie przywozili swoich rodzin. Postaw się czasami w sytuacji innych ludzi. Czy ty byś chciał pracować kilka tysięcy kilometrów od domu i widzieć swoją rodzinę tylko na święta? Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 19 Gru 2007 16:02:43 Pierwsi emigranci przyjeżdżali na zaproszenie Europejczyków. To
emigranci odbudowali zniszczoną przez wojnę Europę. Podczas gdy rdzenni mieszkańcy siedzieli i przyglądali się pracującym? Czy ty sam wierzysz w te brednie, które opowiadasz? Nie tylko rządy zachęcały do przyjazdu. Także firmy zatrudniały z chęcią
nielegalnych emigrantów, bo sporo na nich zarabiały. Teraz im, źle. Sami są sobie winni. Gdyby nie emigranci to w Europie nie byłoby takiego dobrobytu jaki jest teraz. Tylko jaki? Fakt, że niektórzy naciągają i wykorzystują państwowe budżety. Ale i tak
zdecydowanie więcej Europa zarabia na emigrantach niż na nich wydaje. Masz napisane na stronie, którą mi przysłałeś: "- Kosztuje to budżet kilkadziesiąt milionów funtów rocznie, co jest niczym w porównaniu z 2,5 miliardami, jakie kraj zarabia na pracy imigrantów z nowych krajów Unii" Czyli jedni (ci z nowych krajów ch*jni), są do roboty i zarabiania pieniędzy, a drudzy od nastawiania gęby. I o tym właśnie piszę. Teraz rodzą się dzieci emigrantów, którzy byli przyjmowani z otwartymi
rękami i to głównie one wywołują protesty. One nie mają żadnego wyboru. Są jak niewolnicy. Urodzili się w Europie i innego kraju nie znają. Nie mają dokąd wyjechać. Nie czytasz dokładnie. Z rodzinami przyjeżdżają nowi. Wyobraź sobie, że nagle okazuje się, że twoi rodzice są z Maroka. Nie
masz obywatelstwa i nikt nie chce cię do lepszej pracy przyjąć. Żeby przeżyć jesteś zmuszony pracować w najcięższej pracy na budowie. Nie możesz wrócić do Maroka, bo tam cię też nikt nie chce. Są dziećmi obywateli Maroka. Co mnie obchodzi, czy ktoś ich tam chce, czy nie chce? Nie masz tam mieszkania, pracy czy znajomych. Mógłbyś tam być tylko bezdomnym i
zdychać z głodu. Czy oni mają jakiś wybór? Mają wybór życie jako niewolnik albo przymieranie głodem. To jest współczesne niewolnictwo. Niech podziękują za to swoim rodzicom. Nie jesteśmy im nic winni. Uważasz, że powinniśmy, tak jak ty, trząść gaciami ze strachu przed
rewoltą i robić wszystko, czego od nas chcą? Bo inaczej wezmą siłą? Ty już jesteś niewolnikiem. To właśnie robi z ludzi socjalizm - pozbawia ich jaj. Uważam, że każdemu człowiekowi należy się poszanowanie. Nie można myśleć tylko własnym interesem. Nie można też myśleć tylko cudzym interesem. A już na pewno pod groźbą rewolucji. Dla rewolucjonistów trzeba mieć przygotowany odpowiedni zapas kul i sznura. Jak sobie wyobrażasz, że ci to udowodnię? Mam ci kupić bilet do Niemiec
żebyś sobie pochodził po Mcdonaldach? Wiem to z relacji ludzi, którzy w na zachodzie byli. To już twoja sprawa. Jak nie potrafisz, nie stawiaj tez nie do udowodnienia. No tak. Najlepiej żeby emigranci przyjeżdżali sami. Pracowali na
utrzymanie Europejczyków w najgorszych pracach. I żeby nie przywozili swoich rodzin. Pracują na swoje utrzymanie, a nie Europejczyków. A jeśli do tego jeszcze trzeba utrzymywać ich rodziny to tylko dodatkowe obciążenie. Dla Europejczyków. Postaw się czasami w sytuacji innych ludzi. Czy ty byś chciał pracować
kilka tysięcy kilometrów od domu i widzieć swoją rodzinę tylko na święta? Nikt ich tu siłą nie ciągnie. Niech siedzą sobie z rodzinami u siebie. |
| Tom
|
Posted: 19 Gru 2007 20:38:10 Twoje rozumowanie wynika tylko z egoistycznego myślenia. Myślisz tylko własnym zakichanym interesem i los innych cię nie obchodzi. Jesteś w stanie nawet odrzucić logiczne i niepodważalne dowody za tym, że nie da się stworzyć źródła energii, bo nie da się stworzyć perpetuum moblie, a co za tym idzie kryzys energetyczny nadchodzi. Odrzucasz to bo to jest w twoim interesie. Chcesz cieszyć się życiem i nie myśleć o tym co będzie później, bo później może cię już nie być. To nie ty będziesz przeżywał skutki kryzysu. Takie egoistyczne myślenie ludzi zawsze prowadziło do wojen i było źródłem wszelkiego zła na świecie. Nie widzę sensu z tobą dalej dyskutować. Prosisz o jakieś dowody moich argumentów. Nie będę tracił czasu na ich szukanie. Nie będę tego robił bo wiem, że i tak ich nie przyjmiesz, ani nawet się nad nim nie zastanowisz. Jeżeli nie będziesz miał innej możliwości odrzucenia dowodu, to zrobisz to na zasadzie zaprzeczenia go albo na innej głupiej zasadzie. Nawet gdybym ci podał teorię wybitnego profesora, to nazwiesz go nawiedzonym socjalistom albo wege fanatykiem. Nawet gdybym podał ci logiczny oczywisty dowód to i tak go odrzucisz. Twój umysł jest zamknięty na wszelką argumentację. Nie ma tutaj możliwości dyskusji. Zresztą nie mam na to czasu. Pozdrawiam Tom |
| misiu
|
Posted: 19 Gru 2007 21:33:37 Twoje rozumowanie wynika tylko z egoistycznego myślenia.
Myślisz tylko własnym zakichanym interesem i los innych cię nie obchodzi. Nie ma powodu, dla którego miałby mnie obchodzić los tych, których nie obchodzi mój los. Ja mam o czyj los się martwić, a jak ty chcesz się martwić o cudzy - twoja sprawa. Byleś to robił na swój koszt. Jesteś w stanie nawet odrzucić logiczne i niepodważalne dowody za tym,
że nie da się stworzyć źródła energii, bo nie da się stworzyć perpetuum moblie, a co za tym idzie kryzys energetyczny nadchodzi. Gdzie się schowałeś, kiedy rozdzielali rozum? Powyższe zdanie jest kompletnym bełkotem. Z niemożliwości stworzenia perpetuum mobile nie wynika wcale kryzys energetyczny, bo gdyby tak było, musiałby nastąpić już dawno temu. Tysiąc lat temu też nie było można stworzyć perpetuum mobile, a żadnego kryzysu nie było. Nie ma potrzeby stwarzać źródeł energii, bo te już istnieją, wystarczy je wykorzystać. I wreszcie - gdzie są te "logiczne i niepodważalne dowody" na ten temat, które odrzuciłem? Krótko pisząc - bredzisz, człowieku. Odrzucasz to bo to jest w twoim interesie. Chcesz cieszyć się życiem i
nie myśleć o tym co będzie później, bo później może cię już nie być. To nie ty będziesz przeżywał skutki kryzysu. Odrzucam twoje pożal się Boże proroctwa, bo są zwyczajnie głupie. Takie egoistyczne myślenie ludzi zawsze prowadziło do wojen i było
źródłem wszelkiego zła na świecie. Wręcz przeciwnie - egoistyczne myślenie popychało do przodu całą ludzką cywilizację. I odwrotnie - lewackie myślenie o dobru ludzkości, kończyło się nieodmiennie krwawą jatką. Bo cóż znaczy te kilkadziesiąt milionów trupów, kiedy stawką jest dobro ludzkości? Nie widzę sensu z tobą dalej dyskutować.
A to nie dyskutuj. Myślisz, że przebijanie się przez beton należy do moich ulubionych zajęć? Prosisz o jakieś dowody moich argumentów. Nie będę tracił czasu na ich
szukanie. Nie będę tego robił bo wiem, że i tak ich nie przyjmiesz, ani nawet się nad nim nie zastanowisz. Najpierw trzeba mieć dowody, na podstawie których dochodzi się do jakiejś konkluzji. Kiedy najpierw wymyśla się tezy, to i nic dziwnego, że się potem nie ma dowodów. Jeżeli nie będziesz miał innej możliwości odrzucenia dowodu,
to zrobisz to na zasadzie zaprzeczenia go albo na innej głupiej zasadzie. Najpierw znajdź jakiś dowód i go pokaż. Życzenia i przepowiednie to nie dowody. Nawet gdybym ci podał teorię wybitnego profesora, to nazwiesz go
nawiedzonym socjalistom albo wege fanatykiem. Profesorzy są od tego, żeby budowali teorie. Niestety, bardzo często okazuje się, że piękne teorie upadają pod ciężarem brzydkich faktów. Nawet gdybym podał ci logiczny oczywisty dowód to i tak go odrzucisz.
Twój umysł jest zamknięty na wszelką argumentację. Jaka szkoda, że nie jesteś zdolny sprawdzić tej hipotezy. Bo najpierw musiałbyś się nauczyć myśleć logicznie. Nie ma tutaj możliwości dyskusji.
Zresztą nie mam na to czasu. Pewnie, że nie ma. Jak dyskutować z kimś, kto nie potrafi wyciągać żadnych wniosków z najświeższej historii i uparcie lansuje zbankrutowane, bolszewickie idee? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.596 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |