| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / A na deser.....błotko;) |
| Autor | Wiadomość |
| .ana
|
Posted: 29 Gru 2007 19:42:10 Smacznego http://portalwiedzy.onet.pl/0,11122,1458864,czasopisma.html "Apetyt na... błoto Zadziwiająco wiele narodów praktykuje jedzenie ziemi. Samoistnie nasuwa się pytanie, dlaczego to robią? Ostatnie badania wyjaśniają, że glina może uchronić ciężarną kobietę przed zatruciami. Mieszkańcy pewnej wschodnioafrykańskiej wyspy o nazwie Pemba cieszą się, kiedy widzą, że młoda kobieta zaczyna jeść ziemię. Ten dodatkowy składnik jej jadłospisu zdradza, że kobieta oczekuje dziecka. - Dzienna racja składa się mniej więcej z 25 gramów błota - mówi Sera Young, antropolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, która zainteresowała się geofagią, czyli praktyką zjadania ziemi. Na wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Antarktyki, ludzie spożywają kredę, glinę lub margiel. Jednak dopiero teraz naukowcy, wśród nich Sera Young, zaczynają pojmować, jaka siła pcha ich do tego - ten, kto zjada glinę lub nawet kupuję ją w aptece jako "mączkę skalną" (tzw. ziemię leczniczą), najprawdopodobniej ulega archaicznemu pragnieniu ukształtowanemu w toku ewolucji. Otóż, nie tylko ludzie aplikują sobie porcję ziemi, ale też papugi, bydło, szczury, słonie i szympansy. Także praczłowiek praktykował ten zwyczaj. Podczas wykopalisk w Afryce odkryto proszek skalny, który dwa miliony lat temu najprawdopodobniej służył jak zaopatrzenie dla piechurów. Znowu pojawia się pytanie, dlaczego? Podczas badań prowadzonych na należącej do Tanzanii wyspie Pemba, Sera Young zauważyła, że to głównie ciężarne kobiety ogarnia obsesja jedzenia ziemi. - Zachowują się tak, jakby były w manii. Jest nawet osobna nazwa na to zjawisko: vileo - relacjonuje badaczka. Jednak ciężarne kobiety nie spożywają ziemi prosto z ulicy. Przeciwnie - dokładają wszelkich starań, żeby dotrzeć do odpowiedniego gatunku ziemi. Wygrzebują glinę z konkretnej studni lub chodzą w upatrzone miejsca poza wioską. Sera Young mówi, że błoto nie może być brudne. Fakt, że osoby spożywające ziemie są wybredne, rzucił się w oczy już Alexandrowi von Humboldtowi, który podróżował 200 lat temu po Wenezueli. Von Humboldt pisał w swoim notatniku: "Miejscowi Indianie Otomakowie preferowali naniesione przez wodę warstwy ziemi, które były najtłustsze i najdelikatniejsze". Ponieważ Indianie połykali błoto w "niewiarygodnej ilości" i odkładali na czarną godziną w postaci zaschniętych glinianych kulek, Alexander von Humboldt uznał błoto za ludowy specyfik przeciw burczeniu w brzuchu. Rzeczywiście w okresach głodu ludzie częściej jedzą ziemię, jak miało to miejsce w 2004 roku na Haiti: mieszkańcy slumsów dostawali placki upieczone z masła, soli, wody i błota. Jednak hipoteza głodowa nie wyjaśnia w pełni tego zjawiska, gdyż ziemia znajduje się też w jadłospisie ludzi prawidłowo odżywionych. Wielu naukowców jest przekonanych, że działa ona jak naturalny lek: w końcu glina zawiera magnez, sód, potas, wapń, żelazo i mnóstwo krzemianów. Przy biegunce kilka łyżeczek błota może dostarczyć organizmowi utracone minerały. Brytyjski gleboznawca Peter Hooda znalazł jednak przesłanki wskazujące na to, że glina odbiera organizmowi więcej, niż mu daje. Do tego zaskakującego wniosku naukowiec doszedł, gdy odtworzył w warunkach laboratoryjnych reakcję chemiczną zachodzącą w wyniku połączenia błota i wydzielin z przewodu trawiennego. Hooda zmieszał glinę, kwasy żołądkowe i substancje odżywcze, następnie w temperaturze ludzkiego ciała pozwolił powstałej papce przereagować i zbadał jej skład. Okazało się, że duża ilość substancji odżywczych związała się z mikroskopijnymi strukturami gliny, co spowodowało spadek zawartości żelaza, cynku i miedzi w papce. Zgadza się to z obserwacjami Sery Young na wyspie Pemba - wiele amatorek gliny miało anemię i cierpiało na wyraźny niedobór żelaza we krwi. Jednak w niektórych sytuacjach oczyszczające działanie błota może być pożyteczne. Błoto pomaga usunąć substancje trujące. Potwierdza to 2700 przypadków opisanych w literaturze, do których dotarła Young - małe dzieci i ciężarne kobiety, a więc osoby, dla których zatrucia byłyby szczególnie problematyczne, poddają się diecie minerałowej zdecydowanie częściej. Do tej pory poranne nudności na początku ciąży były uważane za wykształcony w toku ewolucji mechanizm chroniący nienarodzone dziecko przed szkodliwymi substancjami pochodzącymi z pożywienia matki. Czyżby geofagia stała się teraz alternatywą? By udowodnić to przypuszczenie, Young w ostatnim czasie zleciła zbadać 30 próbek gliny z wyspy Pemba, Kirgizji, Indonezji i innych terenów w Macaulay Institute w szkockim Aberdeen. Chce ustalić jaka kombinacja związków chemicznych pozwoliłaby na oczyszczenie organizmu z trujących substancji dostarczanych z pożywieniem. Wyniki tej analizy mogłyby w naukowy sposób dowieść słuszności powiedzenia: ziemia czyści żołądek - tak często wypowiadanego przez osoby praktykujące geofagię." .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| Chiron
|
Posted: 29 Gru 2007 20:13:13 Smacznego http://portalwiedzy.onet.pl/0,11122,1458864,czasopisma.html .................................................................................................................................... Na wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Antarktyki, ludzie spożywają kredę, glinę lub margiel. Jednak dopiero teraz naukowcy, wśród nich Sera Young, zaczynają pojmować, jaka siła pcha ich do tego - ten, kto zjada glinę lub nawet kupuję ją w aptece jako "mączkę skalną" (tzw. ziemię leczniczą), najprawdopodobniej ulega archaicznemu pragnieniu ukształtowanemu w toku ewolucji. ........................................................................................................................................ He, he- do tej pory dla mnie fenomenem był mój kuzyn- któy w wieku kilku lat zaczął wyjadać wszystko, co z gipsu i wapna (tynk, gipsowego baranka Wielkanocnego, etc)- i tak mniej więcej do wieku pokwitania. I żaden lekarz nie wiedział, jak go tego oduczyć- ani nie potrafił wykazać, że mu to szkodzi:-) Chiron |
| .ana
|
Posted: 29 Gru 2007 20:22:19 Chiron napisal ........................................................................................................................................ He, he- do tej pory dla mnie fenomenem był mój kuzyn- któy w wieku kilku lat zaczął wyjadać wszystko, co z gipsu i wapna (tynk, gipsowego baranka Wielkanocnego, etc)- i tak mniej więcej do wieku pokwitania. I żaden lekarz nie wiedział, jak go tego oduczyć- ani nie potrafił wykazać, że mu to szkodzi:-) Gorzej, ze nie mógł wskazać, czego dzieciakowi brakuje;) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.393 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |