| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / weganie? |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| zosia.p
|
Posted: 6 Lut 2008 21:42:07 Czy sa na grupie jacys weganie? Jestem wegaterianka ponad 21 lat, a teraz przechodze na weganizm, potrzebuje wsparcia i porad czasem, jest tu ktos kto zywi sie tylko surowymi owocami, warzywami i nasionami.? Sokami woda itd.? zoska |
| Jędruś
|
Posted: 7 Lut 2008 07:32:31 Czy sa na grupie jacys weganie?
Jestem wegaterianka ponad 21 lat, a teraz przechodze na weganizm, potrzebuje wsparcia i porad czasem, jest tu ktos kto zywi sie tylko surowymi owocami, warzywami i nasionami.? Sokami woda itd.? zoska Zosia witam i polecam forum: http://wegedzieciak.pl Pozdr. Jędruś wegano-witarianin + B12 Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty |
| tomek wilicki
|
Posted: 7 Lut 2008 09:45:22 Czy sa na grupie jacys weganie?
Jestem wegaterianka ponad 21 lat, a teraz przechodze na weganizm, potrzebuje wsparcia i porad czasem, jest tu ktos kto zywi sie tylko surowymi owocami, warzywami i nasionami.? Sokami woda itd.? zoska na tej grupie są sami mięsożercy i co, co lubią się z nimi kłócić jak już to na forach, np www.vegie.pl |
| .ana
|
Posted: 7 Lut 2008 15:10:42 Zosia napisala Czy sa na grupie jacys weganie?
Kiedyś byli;) Jestem wegaterianka ponad 21 lat, a teraz przechodze na weganizm,
Dlaczego? potrzebuje
wsparcia Wsparcia? Czy weganizm jest niebezpieczny? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| .ana
|
Posted: 7 Lut 2008 15:28:25 Tomek napisal na tej grupie są sami mięsożercy Pozostali tu zwycięzcy?;) i co, co lubią się z nimi kłócić
Ci co lubią walczyć? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| tomek wilicki
|
Posted: 7 Lut 2008 15:44:34 Tomek napisal
na tej grupie są sami mięsożercy Pozostali tu zwycięzcy?;) powiedziałbym, że efekt był podobny jak po, nie przymierzając, nasraniu w wentylator |
| .ana
|
Posted: 7 Lut 2008 15:55:54 Tomek napisal na tej grupie są sami mięsożercy
Pozostali tu zwycięzcy?;) powiedziałbym, że efekt był podobny jak po, nie przymierzając, nasraniu w wentylator Nie będę "eksperymentować"! Ufam twemu doświadczeniu;) .ana Nie widać lasu spoza drzew. |
| Tom
|
Posted: 7 Lut 2008 17:08:52 Zosia napisala
Czy sa na grupie jacys weganie?
Kiedyś byli;) Jestem wegaterianka ponad 21 lat, a teraz przechodze na weganizm,
Dlaczego? potrzebuje
wsparcia Wsparcia? Czy weganizm jest niebezpieczny? A czemu ty ciągle zadajesz tylko pytania? Komu się chce na głupie pytania odpowiadać!? Powiedz coś, skrytykuj, rzuć mięsem, wysuń twierdzenie, przytocz kontrargumenty. Zacznie się jakaś polemika. A nie tylko pytania. Nawet nie można się zorientować po czyjej jesteś stronie. Powiedz wyraźnie. Jesteś wegetarianką czy zajadłą mięsożerką mordeczynią niewinnych zwierzątek? I dlaczego masz takie poglądy jakie masz. A może sama nie możesz się zdecydować. Tom |
| .ana
|
Posted: 7 Lut 2008 19:18:18 Tom napisal Zosia napisala
Czy sa na grupie jacys weganie? Kiedyś byli;) Jestem wegaterianka ponad 21 lat, a teraz przechodze na weganizm, Dlaczego? potrzebuje wsparcia Wsparcia? Czy weganizm jest niebezpieczny? A czemu ty ciągle zadajesz tylko pytania? Odpowiedzi mnie interesują;) Nie wstydzę sie ich zadawać;) Motywy postepowania też mnie interesują;) Wystarczy? Komu się chce na głupie pytania odpowiadać!?
Np mnie:) Powiedz coś,
Co?;) skrytykuj,
Robiłam to. Może zbyt delikatnie? rzuć mięsem,
Nie rzucam swoim głównym składnikiem pożywienia;) wysuń twierdzenie, przytocz
kontrargumenty. Na? Zacznie się jakaś polemika.
Tyle interesujących i tak "kontrowersyjnych" tematów tu wrzuciłam. I co? A nie tylko pytania.
Nawet nie można się zorientować po czyjej jesteś stronie. Po czyjej? Po stronie tych z których robi sie idiotów. Nie zorientowałeś się? Powiedz wyraźnie. Jesteś wegetarianką czy zajadłą mięsożerką mordeczynią niewinnych zwierzątek?
Jak to określają weg......anie, jestem trupożercą, padlinożercą... itp I dlaczego masz takie poglądy jakie masz.
Pojęcia nie mam;) A może sama nie możesz się zdecydować.
Niepełnowartościowe geny:) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| zosia.p
|
Posted: 7 Lut 2008 19:59:48 Dlaczego? Kaprys! Wystarczy? :) Zawsze chcialam byc weganka, a wlasciwie chcialam byc wolna i zyc tylko w oparciu o surowe owoce, warzywa, ziola etc. O to co sama potrafie uprawiac albo znajde w lesie. Ale bylam uzalezniona: od ciasta, batonikow, jogurcikow, makaronu etc.Bo odrzucenie jaj i mleka, to takze tego wszystkiego... Teraz mam wieksza kontrole nad soba i swoimi upodobaniami, jestem bardziej wolna i chyba dojrzalam do tego, by zyc tak jak marzylam, bez podporzadkowania sie zoladkowi... No sama przyznaj, zeby zoladek panowal nad wola czlowieka? skandal! Potrzebuje wsparcia, bo zyje w kulturze i tradycji gdzie moje upodobania nie sa zbyt powszechne i nie mam z kim skonsultowac pewnych rzeczy, ani zapytac. W skali swiata moj weganizm moze jest bez znaczenia, ale w skali mojego jednostkowego istnienia i wolnosci - zasadnicze. z. |
| .ana
|
Posted: 8 Lut 2008 15:59:56 Zosia napisala Dlaczego?
Kaprys! Wystarczy? :) Moze być. Zawsze chcialam byc weganka, a wlasciwie chcialam byc wolna
Uwazasz, że weganizm "daje" wolność? i zyc tylko w oparciu o surowe owoce, warzywa, ziola etc. O to co sama potrafie uprawiac
albo znajde w lesie. Zyczę powodzenia w tym tak trudnym postanowieniu. Ale bylam uzalezniona: od ciasta, batonikow, jogurcikow, makaronu etc.
21 lat wegetarianizmu nie wyszło ci na zdrowie?;) Bo odrzucenie jaj i mleka, to takze tego wszystkiego...
Teraz mam wieksza kontrole nad soba i swoimi upodobaniami, jestem bardziej wolna i chyba dojrzalam do tego, by zyc tak jak marzylam, bez podporzadkowania sie zoladkowi... Oddałaś sie w niewolę samokontroli;) No sama przyznaj, zeby zoladek panowal nad wola czlowieka? skandal!
Skandal! Ale taka już jego rola:))) Mój jest na szczęście mało wybredny;) Potrzebuje wsparcia, bo zyje w kulturze i tradycji gdzie moje upodobania nie
sa zbyt powszechne Przez tyle lat powinni sie juz przyzwyczaić. i nie mam z kim skonsultowac pewnych rzeczy, ani zapytac. W skali swiata moj weganizm moze jest bez znaczenia, Napewno nie ma znaczenia. ale w skali mojego jednostkowego istnienia i wolnosci - zasadnicze.
z. Istnienia może, ale wolności? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| Tom
|
Posted: 8 Lut 2008 17:25:10 Odpowiedzi mnie interesują;)
Nie wstydzę sie ich zadawać;) Motywy postepowania też mnie interesują;) Wystarczy? Wystarczy. Co?;)
Na przykład dlaczego jesteś mięsożercą? Czy uważasz, że zwierzęta to są maszyny, które nie mają świadomości i nic nie czują, czy też jesteś bezduszną egoistką, którą nic nie obchodzi to co czuje zwierze? skrytykuj,
Robiłam to. Może zbyt delikatnie? Tu trza ostro walić. Tyle interesujących i tak "kontrowersyjnych" tematów tu wrzuciłam.
I co? Rzucasz odnośniki do jakichś stron. Dodaj też swój komentarz. Napisz co o tym sądzisz. Po czyjej?
Po stronie tych z których robi sie idiotów. Nie zorientowałeś się? Czyli jesteś wegetarianką? No bo idiotów to się tu robi raczej z wegetarian. Jak to określają weg......anie, jestem trupożercą, padlinożercą... itp
No to wreszcie jakiś konkret. Pojęcia nie mam;)
No właśnie. Mięsożercy już tak mają. Jestem jakieś teorie i jestem pewny że tak jest ale nie mam pojęcia dlaczego jestem pewny. Są pewne ustalone prawdy krążące w społeczeństwie, które większość ludzi wyznaje. Wyznają je na tej zasadzie, że większość je wyznaje. I tak się utrwalają poglądy, których nikt nie kwestionuje i się nie chce nad nimi zastanawiać. Posiadanie odmiennych poglądów byłoby podążaniem pod prąd społeczeństwa i nikt się nie chce wyłamywać. Często przez to prawda nie może się przebić a ludzie żyją w zakłamaniu. Na przykład jest moda dzisiaj na globalne ocieplenie. Wszyscy twierdzą, że to przez dwutlenek węgla a to jest fałsz. Wszyscy też są przekonani, że biopaliwa uratują nas od kryzysu paliwowego, co jest fałszem. Wszyscy też twierdzą, że tarcza antyrakietowa działa. A to jest złom, który do niczego się nie nadaje. Politycy to budują tylko po to by zdobyć sobie punkty u wyborców, którzy naiwnie wierzą w to, że to działa. Olbrzymie pieniądze wyrzucane są w błoto, bo ludziom nie chce się samemu myśleć. Lepiej słuchać to co inni mówią. Pozdrawiam Tomasz |
| Leszek Serdyński
|
Posted: 8 Lut 2008 23:50:48 Dlaczego?
Kaprys! Wystarczy? :) Zawsze chcialam byc weganka, a wlasciwie chcialam byc wolna i zyc tylko w oparciu o surowe owoce, warzywa, ziola etc. To dopiero jest niewola! Pozdrawiam Leszek |
| zosia.p
|
Posted: 9 Lut 2008 13:18:43 Same nieomylne wyrocznie na tej grupie widze, sami medrcy.... Kazdy czlowiek sam indywidualnie powinien przemyslec wiekszosc aspektow swojej egzystencji, by moc nazwac sie sapiens. By nie odpowiadac na pytanie: czy godziles sie na okrutne zabijanie - nie wiedzialem. Po II wojnie okazalo sie jakos, ze nikt o niczym nie wiedzial i wszyscy z SS grali w orkiestrze.... Gdybym zyla w kulturze pierwotnej i polowianie na zwierze byloby walka, byc moze jadlabym mieso bez poczucia utraty godnosci. Teraz to wykluczone. Nie umiem udawac, ze wszystko jest cacy to co dzieje sie w rzezniach, hodowlach, kurnikach etc. nie umiem zamykac oczu na to co dzieje sie zanim kawalek krowy staje sie stekiem A skoro nie mam w sobie tyle szowinistycznego ludzkiego egozimu i egocentryzmu, by powiedziec tak - tak wlasnie okrutnie i tanio maja zdychac wszystkie istoty, bo ja chce miexc kotleta. Skoro nie jestem na tyle durna, by zapapkpwac sobie uczucia i mysli telenowelami, to musialabym kazdorazowoa albo shizofrenicznie, albo z wyrzutami sumienia podchodzic do kazdego zwierzeka na moim talerzu. Powiem wiecej, gardzilabym soba, gdybym godzila sie, by ktos inny za mnie zabijal, oprawial itd, a ja dostawalabym ladne "miesko" . Tak jak Austryjacy dostawali w czasie wojny krowy, i inny dobytek i jakos nie zastanawiali sie, czy ktos oddal to dobrowolnie.... Nie popadlam we wladze samokontroli, ale chce zyc siadomie, nie udawac ze czegos nie ma, i nie pozwalac by ktos robil cos dla mne, albo na moj rachunek za moimi plecami. Kazdy ma jakis system wartosci, mnie jakos dotkliwie boli, zycie w swiecie uzaleznienia od "matrixa" i strachu, ze jesli matrix runie, to ca ja bidulka poradze. Ktos dostarcza mi wode, cieplo, reperuje dach, jedzenie w najblizszym sklepie. Nic tylko zarabiac kase i placic. Jakos mi uwalacza zcie "termita" w bloku. Nawet czas matrix musi wypelniac papka, zeby termit sie czasem nie nudzil, bo bedzie nieszczesliwy. Wiem, bo zylam tak jak wiekszosc wiele lat. Dzis juz wiem, ze moge byc zostawiona sama sobie bez grosza na wiele tygodni i nie tylko zyje, ale nie trace nic z mojej tozsamosci, ze nie bruka mnie ani nie rani picie wody ze strumienia, mycie sie w rzece, spanie na mchu, temperatura nie przekraczajaca zima wewnatrz 3 stopni i jedzenie tego co dostarcza natura, dzikich owocow itp. Z mojej strony moze takie zycie bylo swoistym eksperymentem, nadal moze jest. Ale czasem mam ochote udowodnic calemu temu systemowi, ze mozna zyc jakby nie istnieli, poza cala biurokracja, tysiacem zalacznikow, US, ZUS etc. Taki bunt przechozilam juz w mlodosci, jakies 20 lat temu, ale starzenier sie odbiera odwage i niezaleznosc, czlowiek wygodnieje... Majac lat 34 zaczelam sie bac, ze juz do konca zycia ten sam rytm i ze juz bede sie bala, bede za slaba by sie wyrwac i przejac kontrole nad wlasnym zyciem. Udalo sie, daje mi to poczucie godnosci, wiele radosci i szczescia. Pracuje tylko tydzien w miesiacu, reszte czasu mam dla siebie, bo moje potrzeby nie sa generowane przez reklamy, jadam skronie i prosto, ciuchy nie zuzywaja sie tak szybko jak sie wydawalo, i pewno starcza mi do konca zycia. Mam czas na czytanie, lezenie wloczegi itp. Cywilizacji uzywam na ile mam ochote. Dlugo by opowiadac. Jesli ktos lubi zyc w "cywilizacji", ok. Ale czy wie, czy moglby zyc bez niej? I czy przez to inni nie decyduja za niego, co jest mu potrzebne.... |
| .ana
|
Posted: 9 Lut 2008 14:33:18 Zosia napisala Same nieomylne wyrocznie na tej grupie widze, sami medrcy....
:))))))) Mędrcy to raczej w pustelniach przesiadują Kazdy czlowiek sam indywidualnie powinien przemyslec wiekszosc aspektow
swojej egzystencji, by moc nazwac sie sapiens. By nie odpowiadac na pytanie: czy godziles sie na okrutne zabijanie - nie wiedzialem. Po II wojnie okazalo sie jakos, ze nikt o niczym nie wiedzial i wszyscy z SS grali w orkiestrze.... Algieria, Ruanda i inne kraje gdzie dzieci są mordowane i gdzie dzieci innych mordują.;((( Gdybym zyla w kulturze pierwotnej i polowianie na zwierze byloby walka, byc moze jadlabym mieso bez poczucia utraty godnosci. Bez poczucia winy? Teraz to wykluczone. Nie umiem udawac, ze wszystko jest cacy to co dzieje
sie w rzezniach, hodowlach, kurnikach etc. nie umiem zamykac oczu na to co dzieje sie zanim kawalek krowy staje sie stekiem A Twoje otwarte oczy widzą co sie w niektórych krajach dzieje z dziećmi zanim (o ile) staną się dorosłymi? A skoro nie mam w sobie tyle szowinistycznego ludzkiego egozimu i
egocentryzmu, by powiedziec tak - tak wlasnie okrutnie i tanio maja zdychac Tak też ludzie zdychają. wszystkie istoty, bo ja chce miexc kotleta.
Nie tylko chęć na kotleta jest przyczyną zdychania wielu istot. Skoro nie jestem na tyle durna, by zapapkpwac sobie uczucia i mysli telenowelami, to musialabym kazdorazowoa
albo shizofrenicznie, albo z wyrzutami sumienia podchodzic do kazdego zwierzeka na moim talerzu. Powiem wiecej, gardzilabym soba, gdybym godzila sie, by ktos inny za mnie zabijal, oprawial itd, a ja dostawalabym ladne "miesko" . Brawo. Udało ci sie wyeliminować pogardę dla siebie. Tak jak Austryjacy dostawali w czasie wojny krowy, i inny dobytek i jakos nie zastanawiali sie,
czy ktos oddal to dobrowolnie.... Są bliższe nam czasy.Tak samo okrutne. Nie popadlam we wladze samokontroli, ale chce zyc siadomie, nie udawac ze
czegos nie ma, i nie pozwalac by ktos robil cos dla mne, albo na moj rachunek za moimi plecami. Kazdy ma jakis system wartosci, mnie jakos dotkliwie boli, zycie w swiecie uzaleznienia od "matrixa" i strachu, ze jesli matrix runie, to ca ja bidulka poradze. Ktos dostarcza mi wode, cieplo, reperuje dach, jedzenie w najblizszym sklepie. Nic tylko zarabiac kase i placic. Jakos mi uwalacza zcie "termita" w bloku. Nawet czas matrix musi wypelniac papka, zeby termit sie czasem nie nudzil, bo bedzie nieszczesliwy. Wiem, bo zylam tak jak wiekszosc wiele lat. Dzis juz wiem, ze moge byc zostawiona sama sobie bez grosza na wiele tygodni i nie tylko zyje, ale nie trace nic z mojej tozsamosci, ze nie bruka mnie ani nie rani picie wody ze strumienia, mycie sie w rzece, spanie na mchu, temperatura nie przekraczajaca zima wewnatrz 3 stopni i jedzenie tego co dostarcza natura, dzikich owocow itp. Z mojej strony moze takie zycie bylo swoistym eksperymentem, nadal moze jest. Ale czasem mam ochote udowodnic calemu temu systemowi, ze mozna zyc jakby nie istnieli, poza cala biurokracja, tysiacem zalacznikow, US, ZUS etc. Taki bunt przechozilam juz w mlodosci, jakies 20 lat temu, ale starzenier sie odbiera odwage i niezaleznosc, czlowiek wygodnieje... Majac lat 34 zaczelam sie bac, ze juz do konca zycia ten sam rytm i ze juz bede sie bala, bede za slaba by sie wyrwac i przejac kontrole nad wlasnym zyciem. Udalo sie, daje mi to poczucie godnosci, wiele radosci i szczescia. Pracuje tylko tydzien w miesiacu, reszte czasu mam dla siebie, bo moje potrzeby nie sa generowane przez reklamy, jadam skronie i prosto, ciuchy nie zuzywaja sie tak szybko jak sie wydawalo, i pewno starcza mi do konca zycia. Mam czas na czytanie, lezenie wloczegi itp. Cywilizacji uzywam na ile mam ochote. Dlugo by opowiadac. Jesli ktos lubi zyc w "cywilizacji", ok. Ale czy wie, czy moglby zyc bez niej? I czy przez to inni nie decyduja za niego, co jest mu potrzebne.... I po jaką cholerę pracować przez tydzień w miesiącu? Chyba by "utrzymać" kompa i komórkę:)))) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| zosia.p
|
Posted: 9 Lut 2008 16:52:56 Tak, tez uwazam ze za duzo. Kompem i komorka pracuje, ale po to by utrzrymac zwierzaki - prowadze male schronisko - vide moje psy na zwierzaki.pl. Gdyby nie to, to i ten tydzien rzucilabym w cholere :) Co do algierii, ruandy etc. to fakt. Ale zaczne od podstawowej kwestii, moge zajmowac sie tak naprawde bardzo niewielkim swoim otoczeniem. Co do dalszych, to niewiele. I do faszystow nie mam pretensji o to co dzialo sie w chinach etc, a to to co zrobili ze tak powiem "w swoim zakresie". Twoje niektore komentarze sa tylko odbiciem pileczki, bo co to znaczy "brawo, udalo ci sie wyeliminowac pogarde do siebie". Nie znasz mnie. Wiec nie szydz, ja stwierdzilam ze gardzilabym soba, gdyby zabijano za mnie. Nie opisuje kompleksowo mojego stosunku do samen siebie. Co do zajmowanie sie zwierzakami - a wegetarianie slysza czesto ten zarzut - zamiast np. dziecmi, to tez nie trafiasz, bo zaniedbanymi dziecmi w swoim otoczeniu zajmuje sie takze, jak zreszta kazda istota potrzebujaca pomocy, w miare moich sil. Ale jestesmy na grupie wegetarianskiej, wiec stosunek do pokarmu, zabijania i zwierzat jest na miejscu, opis relacji do krzywdy w ogole i do krzywdy dzieci, o ktorej mowisz bylby troche niena miejscu. To raczej na filozofii, prawda? |
| Pszemol
|
Posted: 9 Lut 2008 17:45:36 Dlaczego?
Kaprys! Wystarczy? :) Nie wierze. Zawsze chcialam byc weganka, a wlasciwie chcialam byc wolna i zyc tylko w
oparciu o surowe owoce, warzywa, ziola etc. O to co sama potrafie uprawiac albo znajde w lesie. Uzaleznienie od tego co urosnie w polu albo od tego co znajdziesz w lesie nazywasz "wolnoscia"? Przeciez dieta weganska OGRANICZA Twoja wolnosc. Nie wolno Ci jesc miesa jak jestes weganka. Nie wolno Ci jesc sera jak jestes weganka. Nie wolno Ci jesc jajek jak jestes weganka. Nie wolno Ci jesc nawet miodu jak jestes weganka. Dla mnie to sa same ograniczenia wolnosci... Mi wolno jesc wszystko. Nie jestem uzalezniony od tego co sam musze wyplewic w ogrodku albo znalezc w lesie. Jestem wolny bo moge wejsc do sklepu i kupic co chce :-) No sama przyznaj, zeby zoladek panowal nad wola czlowieka? skandal!
Twoj zoladek nie panuje - Twoj mozg podpowiada Ci na co masz ochote. Twoj mozg, czyli Ty, jestes pania tego co jesz. Zastepujesz wolnosc zestawem *fikcyjnych* zakazow w postaci weganskiej diety. To jest ewidentne OGRANICZENIE wolnosci. Potrzebuje wsparcia, bo zyje w kulturze i tradycji gdzie moje upodobania nie
sa zbyt powszechne i nie mam z kim skonsultowac pewnych rzeczy, ani zapytac. W skali swiata moj weganizm moze jest bez znaczenia, ale w skali mojego jednostkowego istnienia i wolnosci - zasadnicze. Dokladnie... to zasadnicze ograniczenie wolnosci :-) Bedziesz niewolnikiem swojej wysrubowanej diety. |
| Pszemol
|
Posted: 9 Lut 2008 17:40:32 Czy sa na grupie jacys weganie?
Jestem wegaterianka ponad 21 lat, a teraz przechodze na weganizm Dlaczego przechodzisz na weganizm? |
| Pszemol
|
Posted: 9 Lut 2008 17:40:01 powiedziałbym, że efekt był podobny jak po, nie przymierzając,
nasraniu w wentylator Zastanawiajaca jest Twoja czesta fascynacja ludzkimi odchodami... Podziwiam tez wyszukana kulture osobista wyrazna w dobieraniu porownan. |
| .ana
|
Posted: 10 Lut 2008 08:18:12 Zosia napisala Tak, tez uwazam ze za duzo. Kompem i komorka pracuje, ale po to by utrzrymac
zwierzaki - prowadze male schronisko - vide moje psy na zwierzaki.pl. Gdyby nie to, to i ten tydzien rzucilabym w cholere :) Zwiększona ilość zwierzaków, zwiększony czas pracy, zmniejszona wolnosc;) Ale zaczne od podstawowej kwestii, moge zajmowac sie tak naprawde bardzo niewielkim swoim otoczeniem. A więc jesteś ograniczona:)))) Nie obraź sie. To żart. Twoje niektore komentarze sa tylko odbiciem pileczki, bo co to znaczy
"brawo, udalo ci sie wyeliminowac pogarde do siebie". Nie znasz mnie. Wiec nie szydz Nie szydze! , ja stwierdzilam ze gardzilabym soba, gdyby zabijano za mnie. Nie opisuje kompleksowo mojego stosunku do samen siebie.
Czy tego chcesz czy nie i tak zabijane są stworzenia dla ciebie. Co do zajmowanie sie zwierzakami - a wegetarianie slysza czesto ten zarzut -
zamiast np. dziecmi, to tez nie trafiasz, Miłości nikomu nie narzucisz, natomiast - szacunek tak. Dzielenie ludzkosci na "diabłów" i "aniołów" można spokojnie porównać do tego g.....a na włączonym wentylatorze. Im większa moc tym wiekszy zasięg smrodu i plam. Ale jestesmy na grupie wegetarianskiej, wiec stosunek do pokarmu, zabijania i zwierzat jest na miejscu, opis relacji do krzywdy w
ogole i do krzywdy dzieci, o ktorej mowisz bylby troche niena miejscu. Zależy co krzywdzimy. Ciało czy psychike? To raczej na filozofii, prawda? Raczej psychologia. .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| zosia.p
|
Posted: 10 Lut 2008 09:13:41 Tu dyskusja czym jest wolnosc, to tez nie ta grupa :) Nie masz racji. Bo wg tego musialbys dopisac tez: nie wolno ci zabijac, krasc etc. I to tez byloby ograniczenie wolnosci. Ja nie chce byc zalezna od sklepow, dostawcow itd. Zebym mogla pojsc w pole czy las i nie martwic sie, gdzie jest najblizszy sklep... Bo ja lubie chodzic w las na cale dnie :) Nie bede niewolnikiem diety, bo jedzenie jest po to by zyc, a przyjemnosci i radosci dostarczaja mi inne rzeczy ... hm... nie bede wymieniac :) Jesli ktos je i to ma dostarczac mu "sensu zycia", coz.... Jedzenie jest dla mnie srodkiem, nie celem. Nie sa to fikcyjne zakazy, bo ja sobie nie zakazuje, jak zjem nie bede czuc wyrzutow sumienia, ani sie martwic. Ja chce byc WOLNA DO takiego zycia jakie lubie i daje mi szczescia. Jedzenia pewnych rzeczy zniewala mnie, bo musze byc w zasiegu dostawcow :) |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 10 Lut 2008 12:02:12 Tu dyskusja czym jest wolnosc, to tez nie ta grupa :)
Nie masz racji. Bo wg tego musialbys dopisac tez: nie wolno ci zabijac, krasc etc. I to tez byloby ograniczenie wolnosci. Ja nie chce byc zalezna od sklepow, dostawcow itd. Zebym mogla pojsc w pole czy las i nie martwic sie, gdzie jest najblizszy sklep... No to jesteś uzależniona od chodzenia po polu, po lesie, czyż nie? Jesteś częścią natury i od niej jesteś uzależniona, tyle że usiłujesz wybrać styl życia naszych dalekich przodków. A zimą też szukasz pokarmu na polach (które zresztą są czyjąś własnością) i w lesie? Bo ja lubie chodzic w las na cale dnie :)
Jeśli spotkasz pana Szotyńskiego, to napisz nam, jak mu się wiedzie i jak wygląda jego zdrówko, OK.? http://groups.google.pl/group/pl.misc.paranauki/msg/c6e7feb6a9b206c3 Nie bede niewolnikiem diety, bo jedzenie jest po to by zyc,
Czy chcesz, czy nie - nadal jesteś niewolnikiem diety, tyle że opartej na swoim własnym oryginalnym wyborze. Nie widzisz tego? KAŻDY jest na jakiejś diecie :) a przyjemnosci i radosci dostarczaja mi inne rzeczy ... hm... nie bede
wymieniac :) Jesli ktos je i to ma dostarczac mu "sensu zycia", coz.... Jedzenie jest dla mnie srodkiem, nie celem. To zupełnie tak jak u mnie. Nie sa to fikcyjne zakazy, bo ja sobie nie zakazuje, jak zjem nie bede
czuc wyrzutow sumienia, ani sie martwic. Ja chce byc WOLNA DO takiego zycia jakie lubie i daje mi szczescia. Jedzenia pewnych rzeczy zniewala mnie, bo musze byc w zasiegu dostawcow :) A las i pola nie są "dostawcami", w których zasięgu jesteś zmuszona być? :) Krystyna |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 10 Lut 2008 12:54:00 Tomek napisal
na tej grupie są sami mięsożercy Pozostali tu zwycięzcy?;) powiedziałbym, że efekt był podobny jak po, nie przymierzając, nasraniu w wentylator No ładnie... to tak Ci się od diety porobiło? ;) A swoją drogą, zamiast rzucać takie g...ne uwagi, mógłbyś Zosi.p to i owo uświadomić, jako były weganin. Z pewnością Twoje doświadczenia by jej się przydały. A na razie niech dziewczyna chociaż przeczyta Twoje cenne uwagi z p.s.medycyna http://groups.google.pl/group/pl.sci.medycyna/msg/5addb898338cf55e Krystyna |
| zosia.p
|
Posted: 10 Lut 2008 13:32:07 Nie, jestem uzalezniona od chodzenia po lesie etc, bo wlasnie tam czuje sie szczesiwa. Miec za dawce nature, albo "system", wybieram to pierwsze. Zarzucasz mi kradziez? :) Ja mieszkam na wsi, zyje na wsi. Wiec nie chodze po wirtualnych polach, ale moich sasiadow albo po bylych popegerowskich - agencja mienia rolnego. Mam swoj ogrod. Oczywiscie ze wiele rzeczy kupuje, przeciez nie o to chodzi. Ale o to, zeby potrafic bez stresu przetrwac nawet w lesie, nawet zima. I o to, by nie myslec o tym bez przerwy, czy sie zdowo odzywiasz.A nie wiedzialam dawniej, ze tak wiele roslinnych rzeczy nadaje sie do jedzenia. Co do problemow tomka, to wspolczuje ale nie sadze ze jego zle samopoczucie jest zwiazane z dieta. Cale kultury zyja zarowno na samym miesie - eskimosi, jak i zupelnie bez niego - hindusi. Co dowodzi raczej o mozliwosciach asymilacji naszego organizmu, jak i to ze czlowiek to istota wszystkozerna. Tym lepiej dla niego. Tomek - nie wiem, jak jego choroba sie skonczyla, ma ewidentne znamiona jakiegos grubszego stanu zapalnego, ktorego podloze moze byc rozne, od zebow, poczatkow reumatyzmu, bo jakas chorobe odzwierzeca. W zasiegu lasu nie jesrtem zmuszona byc, bo jestem nieszczesliwa gdy go opuszczam. Co do usilowania zycia pymitywnego, to bardzo ucieszyla mnie ksiazka prof. Nalaskowskiego "Dzikosc i zdzieczenie", chyba z 2006 roku, bo pokazala mi, ze nie ja jedna zdziczalam :) |
| Tom
|
Posted: 10 Lut 2008 18:10:41 Na przykład dlaczego jesteś mięsożercą?
Tak byłam karmiona od pierwszych dni swojego istnienia. Ciężko jest dyskutować z kimś kto swoje poglądy nie opiera o logiczne argumenty tylko o przekonania innych. Musiałbym zapytać twoich rodziców dlaczego są mięsożercami. Nie jestem wegetarianką i nigdy nie będę!
Zmienisz niedługo zdanie. Nawet jeżeli nie będziesz wegetarianką dobrowolnie to będziesz z przymusu. Niedługo mięso będzie tak drogie, że nie będzie cię stać go kupić nawet na święta. A niby skąd ja mam wiedzieć, skąd mam takie poglądy jakie mam?
Może to wina jakiejś zbyt szybko zreinkarnowanej duszy w moim ciele;) a moze nieodpowiedniej literatury w dzieciństwie? A czy Ty wiesz skąd się wzięły Twoje poglądy? Moje poglądy zawsze staram się opierać o logiczne argumenty. Mam poglądy te, które są poparte najbardziej uzasadnionymi argumentami. Jest tyle prawd co i społeczeństw;)
I tyle nieszczęść związanych z wyłamywaniem sie od tych tradycyjnych prawd. Gdyby nie było tych, którzy wyłamywali się z ogólnie przyjętych prawd, to żylibyśmy ciągle w erze kamienia łupanego. Pozdrawiam Tomasz |
| slawek
|
Posted: 10 Lut 2008 18:34:15 Nie jestem wegetarianką i nigdy nie będę!
Zmienisz niedługo zdanie. Nawet jeżeli nie będziesz wegetarianką dobrowolnie to będziesz z przymusu. Niedługo mięso będzie tak drogie, że nie będzie cię stać go kupić nawet na święta. Niedługo to się "obudzisz" i sam bedziesz ryczał ze smiechu z głupot jakie wypisujesz ;P Moje poglądy zawsze staram się opierać o logiczne argumenty. Mam poglądy
te, które są poparte najbardziej uzasadnionymi argumentami. taaaak a potem żyli długo i szcześliwie ;) |
| Jurek dAq
|
Posted: 10 Lut 2008 21:42:31 A na razie niech dziewczyna chociaż przeczyta Twoje cenne uwagi z
p.s.medycyna http://groups.google.pl/group/pl.sci.medycyna/msg/5addb898338cf55e sliczna jest ta lista! to od tej cud diety tak sie robi!? Jurek |
| Jurek dAq
|
Posted: 10 Lut 2008 21:48:33 A czemu ty ciągle zadajesz tylko pytania?
a nie wolno? czy moze wlasnie pytania tak strasznie irytuja wegusi, bo nawet dla nich ich wlasne odpowiedzi sa .......do bani? Komu się chce na głupie pytania odpowiadać!?
a wiesz ze nia ma glupich pytan , sa tylko glupîe odpowiedzi§? Nawet nie można się zorientować po czyjej jesteś stronie.
a to jest cecha typowa dla wegusi, kazdy musi byc po "jakiejs" stronie, a nie wpadlo Ci do glowy (celuloza karmionej) ze mozna byc po prostu czyms zainteresowanym? Powiedz wyraźnie. Jesteś wegetarianką czy zajadłą mięsożerką mordeczynią
niewinnych zwierzątek? bo Tobie mordowanie niewinnych roslinek zupelnie nie przeszkadza? I dlaczego masz takie poglądy jakie masz.
A może sama nie możesz się zdecydować. czy myslisz ze jak nie uzywasz znakow zapytania, to nikt sie nie polapie ze zadajesz (tak bardzo znienawidzone!) pytania? Jurek |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 10 Lut 2008 21:55:50 A na razie niech dziewczyna chociaż przeczyta Twoje cenne uwagi z
p.s.medycyna http://groups.google.pl/group/pl.sci.medycyna/msg/5addb898338cf55e sliczna jest ta lista! to od tej cud diety tak sie robi!? W każdym razie z pewnością tłuszcz zwierzęcy nie ma z tym nic wspólnego :) Krystyna |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 10 Lut 2008 22:37:27 Nie, jestem uzalezniona od chodzenia po lesie etc, bo wlasnie tam czuje
sie szczesiwa. Wieź i nie żartuj sobie... ;P Czy wiesz ile ludzi jest uzależnionych od np. zakupów? - a z pewnością daje im to wielką przyjemność. Uzależnienie właśnie dlatego nim jest, ponieważ daje co najmniej wieelką przyjemność, której trudno delikwentowi się wyrzec ;] Miec za dawce nature, albo "system", wybieram to pierwsze.
Ja też :) Natura mnie stworzyła, więc nie ma sensu z nią walczyć. Zarzucasz mi kradziez? :) Ja mieszkam na wsi, zyje na wsi.
Wegetarianka na wsi - to coś nowego :) Czy zwierzętom w Twoim domu dzieje się krzywda i stąd decyzja o wegetarianizmie? Wiec nie chodze po wirtualnych polach, ale moich sasiadow albo po bylych popegerowskich -
agencja mienia rolnego. Mam swoj ogrod. Oczywiscie ze wiele rzeczy kupuje, przeciez nie o to chodzi. Ale o to, zeby potrafic bez stresu przetrwac nawet w lesie, nawet zima. I o to, by nie myslec o tym bez przerwy, czy sie zdowo odzywiasz.A nie wiedzialam dawniej, ze tak wiele roslinnych rzeczy nadaje sie do jedzenia. Człowiek może zjeść WSZYSTKO, ale nie w tym rzecz. Ważne jest - jaką cenę za to zapłaci... Co do problemow tomka, to wspolczuje ale nie sadze ze jego zle
samopoczucie jest zwiazane z dieta. Zosiu.p, jeżeli coś nieprawidłowego się dzieje w organizmie - to pierwsza i najważniejsza przyczyna jest związana z ODŻYWIANIEM. Nie wolno jej umniejszać, a tym bardziej ignorować wśród innych przyczyn. Cale kultury zyja zarowno na samym miesie - eskimosi, jak i zupelnie bez
niego - hindusi. Co dowodzi raczej o mozliwosciach asymilacji naszego organizmu, jak i to ze czlowiek to istota wszystkozerna. Dlatego potrafi przeżyć w ekstremalnych warunkach środowiska. Ja nawet rozumiem Hindusów, to ŚRODOWISKO wymusza na nich tę specyficzną i małowartościową dietę. Tym lepiej dla niego. Tomek - nie wiem, jak jego choroba sie skonczyla,
ma ewidentne znamiona jakiegos grubszego stanu zapalnego, ktorego podloze moze byc rozne, od zebow, poczatkow reumatyzmu, bo jakas chorobe odzwierzeca. Mam nadzieję, że Tomek sam wypowie się na ten temat, uprzedzając - i mam nadzieję, że powstrzyma się od głupawych uwag na mój temat, ZAMIAST rozwinąć temat weganizmu, który to temat Ciebie interesuje. W zasiegu lasu nie jesrtem zmuszona byc, bo jestem nieszczesliwa gdy go
opuszczam. Co do usilowania zycia pymitywnego, to bardzo ucieszyla mnie ksiazka prof. Nalaskowskiego "Dzikosc i zdzieczenie", chyba z 2006 roku, bo pokazala mi, ze nie ja jedna zdziczalam :) Poniekąd zjawisko daje się zrozumieć, wszak minusy cywilizacji bywają nieznośne ;[ Krystyna |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.792 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |