kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / inflacja
<< . 1 . 2 . 3 .
Autor Wiadomość
Pszemol

Posted: 19 Mar 2008 04:58:22





Jak ten nasz świat jest urządzony to można zobaczyć tutaj:
http://video.google.com/videoplay?docid=-5870901554543719947

Jak ktoś nie lubi treści religijnych, to może pierwszych 30% nie oglądać. reszta jest OK.

Jesli 30% tego to tresci religijne to coz warte jest to video?

Ściślej - antyreligijne :)

:-)





misiu

Posted: 19 Mar 2008 22:21:14




"światowe zasoby węgla o EROEI większym niż 1 to około 1148 mld ton;
gdyby obecny popyt na węgiel pozostał na stałym poziomie, pozostałoby
nam go jeszcze na 250 lat. Gdyby wliczyć w to jednak wzrost populacji,
pozostaje nam tylko 100 lat. Gdyby użyć węgla na szeroką skalę jako
zastępstwo wobec ropy, zostałoby nam 50 lat. Tak jak z ropą, węgiel
również miałby swój peak, dużo wcześniej przed całkowitym wyczerpaniem
surowca: w ciągu 25 lat. "

Przestań już cytować ekologistyczną propagandę ze śmieciowej strony i
znajdź źródło informacji, a nie indoktrynacji.

W Polsce obecnie jest problem z energią do mieszkań. Za rok mogą
następować przerwy w dostawach energii bo mamy mało elektrowni. A co
dopiero myśleć o wytwarzaniu z prądu wodoru.

Naprawdę? To też wyczytałeś w peakoil? Więc uświadom sobie, że produkcja
energii elektrycznej w Polsce, według informacji GUS, to 161 tys. TWh
(dane z 2006r.), podczas gdy zużycie mamy na poziomie 100 TWh.
Jeśli do tego dodamy, że stopień wykorzystania mocy zainstalowanej
polskich elektrowni jest rzędu 50%, to dochodzimy nieuchronnie do
wniosku, że opowiadasz dyrdymały, przyjacielu.
Oczywiście, nie zaszkodziłoby mieć jeszcze większe rezerwy, ale tu
na przeszkodzie stoi sponsorowane przez Kreml zielone lewactwo,
tradycyjnie przeciwne budowie elektrowni jądrowych (bo po co atom, skoro
Rosja ma tyle surowców energetycznych do sprzedania).

Potrzebne są tysiące elektrowni, miliardy samochodów napędzanych
wodorem, setki tysięcy stacji produkcji i tankowania wodoru.
Takie przedsięwzięcie to jest na długie dziesięciolecia a nawet setki
lat. Nie mamy tyle czasu.

To, co naprawdę potrzebne, to prawidłowy stosunek do takich bredni,
jakie wypisujesz i do ich autorów.




Tom

Posted: 20 Mar 2008 19:07:30




Oczywiście, nie zaszkodziłoby mieć jeszcze większe rezerwy, ale tu
na przeszkodzie stoi sponsorowane przez Kreml zielone lewactwo,
tradycyjnie przeciwne budowie elektrowni jądrowych (bo po co atom, skoro
Rosja ma tyle surowców energetycznych do sprzedania).

Czy zgodziłbyś się na to żeby w pobliżu twojego miejsca zamieszkania
ktoś wybudował elektrownię atomową i składowisko odpadów atomowych?

To, co naprawdę potrzebne, to prawidłowy stosunek do takich bredni,
jakie wypisujesz i do ich autorów.

Wykorzystując surowce zabierasz je przyszłym pokoleniom.
Jeżeli te surowce są tobie bardzo potrzebne to w porządku.
Gorzej jeżeli wykorzystujesz je bo masz taki kaprys i potrzebne ci to
tylko do zaspokajania bezsensownych potrzeb luksusu.
Jesteś wtedy zwykłym wrednym egoistom, który myśli tylko o własnym
zakichanym interesie. I to jest główna przyczyna dlaczego bronisz tych
swoich bredni. Nie chcesz się przyznać do tego, że guzik cię obchodzą
inni ludzie.

Twoje wnuki ci kiedyś za to podziękują.




Tom

Posted: 20 Mar 2008 19:10:08




A inflacja?!
Nie uważasz, że inflacja ma na to jakiś wpływ?
Żywność i energia drożeją i ludzie mają coraz mniej pieniędzy
i nie starcza im na spłatę kredytu.
Czy to nie jest według ciebie przyczyna?

Nie. Inflacja jest procesem wtornym w stosunku do
rzadowych obnizek stop oprocentowania kredytow
majacych ozywic zamierajaca gospodarke...

Nie pytam z czego wynika inflacja. Pytam czy inflacja wpływa na kryzys.
Pytam jeszcze raz.
Jeżeli ludzie muszą płacić więcej za produkty, to mają mniej pieniędzy
na spłacanie kredytów czy też mają ich więcej?
Tylko nie mów że nie rozumiesz pytania.




Pszemol

Posted: 20 Mar 2008 19:29:05



A inflacja?!
Nie uważasz, że inflacja ma na to jakiś wpływ?
Żywność i energia drożeją i ludzie mają coraz mniej pieniędzy
i nie starcza im na spłatę kredytu.
Czy to nie jest według ciebie przyczyna?

Nie. Inflacja jest procesem wtornym w stosunku do
rzadowych obnizek stop oprocentowania kredytow
majacych ozywic zamierajaca gospodarke...

Nie pytam z czego wynika inflacja. Pytam czy inflacja wpływa na kryzys. Pytam jeszcze raz.
Jeżeli ludzie muszą płacić więcej za produkty, to mają mniej pieniędzy na spłacanie kredytów czy też mają ich więcej?
Tylko nie mów że nie rozumiesz pytania.

Tomus, tu nie chodzi o to, ze ktos wzial kredytu na styk
i mu ceny 3% wzrosly i sie nie wyrabia...

Mowimy tu o ludziach ktorzy chcieli pospekulowac na rynku
nieruchomosci i pobrali kredyty na ktorych splacenie NIGDY
ich nie bylo stac. Warunki tych kredytow na ktore przystali
byly sensowne wylacznie pod warunkiem tego, ze ceny domow
pojda drastycznie w gore i sprzedadza te domy z duzym
zyskiem ktory pokryje im koszt kredytu dla banku i da
sakiewke pelna dukatow dla siebi.

To cos tak jakbys dzis pozyczyl od kogos milion zlotych
majac nadzieje, ze jutro wygrasz w totka 15 milionow.
Problem w tym, ze nie wygrales i masz teraz milion do splacenia.
Myslisz ze uratowalaby Cie niska inflacja? Watpie...

Inflacja nie ma tu nic do rzeczy bo nawet gdyby byla
zerowa to nie maja szansy splacic kredytu ktory przewyzszal
KILKUKROTNIE ich zdolnosci kredytowe w momencie podpisania
umowy...

Rozumiesz teraz?





Pszemol

Posted: 20 Mar 2008 19:24:36



Wykorzystując surowce zabierasz je przyszłym pokoleniom.
Jeżeli te surowce są tobie bardzo potrzebne to w porządku.
Gorzej jeżeli wykorzystujesz je bo masz taki kaprys i potrzebne
ci to tylko do zaspokajania bezsensownych potrzeb luksusu.
Jesteś wtedy zwykłym wrednym egoistom, który myśli tylko o własnym zakichanym interesie. I to jest główna przyczyna dlaczego
bronisz tych swoich bredni. Nie chcesz się przyznać do tego, że guzik cię obchodzą inni ludzie.

A kto mialby decydowac o tym co jest bardzo potrzebne a co luksus?

Tomus, czlowiekowi wlasciwie potrzebna jest tylko cela 2mx2m,
nawet taka bez okna, i raz dziennie miska wody i ryzu...
Reszta to zaspokajanie bezsensownych potrzeb luksusu.





misiu

Posted: 20 Mar 2008 20:12:15




Czy zgodziłbyś się na to żeby w pobliżu twojego miejsca zamieszkania
ktoś wybudował elektrownię atomową i składowisko odpadów atomowych?

Wolałbym atomową, niż węglową i składowisko odpadów atomowych niż hałdy
popiołów powęglowych.

Wykorzystując surowce zabierasz je przyszłym pokoleniom.

Pie***nie kotka przy pomocy młotka. W ten sposób można by uzasadniać
w nieskończoność niesłuszność wykorzystywania wszelkich surowców.

Jeżeli te surowce są tobie bardzo potrzebne to w porządku.
Gorzej jeżeli wykorzystujesz je bo masz taki kaprys i potrzebne ci to
tylko do zaspokajania bezsensownych potrzeb luksusu.
Jesteś wtedy zwykłym wrednym egoistom, który myśli tylko o własnym
zakichanym interesie. I to jest główna przyczyna dlaczego bronisz tych
swoich bredni. Nie chcesz się przyznać do tego, że guzik cię obchodzą
inni ludzie.
Twoje wnuki ci kiedyś za to podziękują.

Nieudolna próba manipulacji uczuciami rodzicielskimi. Oby kiedyś twoje
wnuki nie podziękowały ci za to, że zostawiłeś im w spuściźnie tylko
końskie gówno.




Leszek Serdyński

Posted: 20 Mar 2008 22:28:30





Inflacja nie ma tu nic do rzeczy bo nawet gdyby byla
zerowa to nie maja szansy splacic kredytu ktory przewyzszal
KILKUKROTNIE ich zdolnosci kredytowe w momencie podpisania
umowy...

To dlaczego bank dał im kredyt?






Tom

Posted: 21 Mar 2008 19:10:17




Nie pytam z czego wynika inflacja. Pytam czy inflacja wpływa na
kryzys. Pytam jeszcze raz.
Jeżeli ludzie muszą płacić więcej za produkty, to mają mniej pieniędzy
na spłacanie kredytów czy też mają ich więcej?
Tylko nie mów że nie rozumiesz pytania.

Tomus, tu nie chodzi o to, ze ktos wzial kredytu na styk
i mu ceny 3% wzrosly i sie nie wyrabia...

Mowimy tu o ludziach ktorzy chcieli pospekulowac na rynku
nieruchomosci i pobrali kredyty na ktorych splacenie NIGDY
ich nie bylo stac.

No to ty o nich mówisz. Ja nie mogę zrozumieć czemu. Spekulanci to mały
procent kupujących domy.
Czy uważasz, że na rynku kupują domy tylko spekulanci? Uważasz, że nie
ma ludzi, którzy kupują domy bo ich potrzebują?

Ceny nie wzrosły o 3%.
Ropa od Maja do Października wzrosła o 30%.
Niektóre produkty żywnościowe o ponad 20%.
Tymczasem zarobki Amerykanów nie wzrosły bo już trudno się dalej rozwijać.
Realnie wielu Amerykanów straciło.
Stracili głównie ci, którzy daleko dojeżdżają do pracy i ogrzewają
mieszkania olejem opałowym.
Ci którzy zamierzali kupić dom, po prostu odłożyli zakup na później, bo
ich nie było stać. Sprzedaż spadła i ceny domów spadły. Spekulanci
zaczęli sprzedawać i poleciało.
Spekulanci tylko pogłębili kryzys, który i bez nich by nastąpił.





are

Posted: 22 Mar 2008 20:36:03




[...]

Chyba masz dzis kiepski dzien, Miesiek...




Chiron

Posted: 23 Mar 2008 15:23:50




A inflacja?!
Nie uważasz, że inflacja ma na to jakiś wpływ?
Żywność i energia drożeją i ludzie mają coraz mniej pieniędzy
i nie starcza im na spłatę kredytu.
Czy to nie jest według ciebie przyczyna?

Nie. Inflacja jest procesem wtornym w stosunku do
rzadowych obnizek stop oprocentowania kredytow
majacych ozywic zamierajaca gospodarke...
http://www.youtube.com/watch?v=n18_aDor0I8&feature=related


Chiron






Pszemol

Posted: 24 Mar 2008 12:43:33



No to ty o nich mówisz. Ja nie mogę zrozumieć czemu. Spekulanci to mały procent kupujących domy.
Czy uważasz, że na rynku kupują domy tylko spekulanci? Uważasz, że nie ma ludzi, którzy kupują domy bo ich potrzebują?

Wbrew pozorom nie taki maly.
Poza tym - nie mowie o ludziach kupujacych 2 i 3 dom,
mowie o ludziach ktorzy wymieniali domy w ktorych mieszkali.

Ceny nie wzrosły o 3%.
Ropa od Maja do Października wzrosła o 30%.
Niektóre produkty żywnościowe o ponad 20%.

Wzgledem dolara czy euro czy jena?

Tymczasem zarobki Amerykanów nie wzrosły bo już trudno się dalej rozwijać.
Realnie wielu Amerykanów straciło.
Stracili głównie ci, którzy daleko dojeżdżają do pracy i ogrzewają mieszkania olejem opałowym.

Masz wypaczona wizje swiata.
Nawet gdy ktos dojezdza do pracy daleko, to paliwo jest
mala, nieznaczaca czastka budzetu. Amerykanie lubia narzekac
na ceny paliwa bo czesto tankuja i wysokie ceny draznia ich oczy.
Uwierz mi ze te $50 przy pompie to nie jest duzy wydatek gdy
na miesiac zarabiasz 100 czy 200 razy tyle.

Ci którzy zamierzali kupić dom, po prostu odłożyli zakup na później, bo ich nie było stać. Sprzedaż spadła i ceny domów spadły.
Spekulanci zaczęli sprzedawać i poleciało.
Spekulanci tylko pogłębili kryzys, który i bez nich by nastąpił.

Wiekszosc ludzi byla tymi "spekulantami".
Spekulowali nawet Ci, ktorzy domow nie zmieniali.
Swoj wlasny dom przewartosciowywali w banku i brali kredyt
pod zastaw jego sztucznie zwiekszonej wartosci...
I sie przejechali.

Starasz sie udowadniac dawno juz skompromitowana teorie.
Nie ma to sensu. Paliwa nie brakuje i jego brak nie jest
przyczyna wzrostu jego cen a raczej slaby dolar.
Nie draz bezsensownie probujac odwracac uwage od faktow.





Pszemol

Posted: 24 Mar 2008 12:37:54




Inflacja nie ma tu nic do rzeczy bo nawet gdyby byla
zerowa to nie maja szansy splacic kredytu ktory przewyzszal
KILKUKROTNIE ich zdolnosci kredytowe w momencie podpisania
umowy...

To dlaczego bank dał im kredyt?

Bo tez liczyl, ze mu sie uda.





Pszemol

Posted: 24 Mar 2008 14:36:43



A inflacja?!
Nie uważasz, że inflacja ma na to jakiś wpływ?
Żywność i energia drożeją i ludzie mają coraz mniej pieniędzy
i nie starcza im na spłatę kredytu.
Czy to nie jest według ciebie przyczyna?

Nie. Inflacja jest procesem wtornym w stosunku do
rzadowych obnizek stop oprocentowania kredytow
majacych ozywic zamierajaca gospodarke...
http://www.youtube.com/watch?v=n18_aDor0I8&feature=related

Co chiales nam tym powiedziec, Chiron?
Bo dla mnie plynie z tego wniosek prosty, ze cena dolara
spada i koszt ropy rosnie z INNYCH powodow niz braki ropy
na swiecie i konczace sie jej zapasy.

Zgadzam sie z nim doskonale w sprawie okradania oszczedzajacych.
Ci, ktorzy brali niepowazne, niewycenione poprawnie kredyty
zwyczajnie generuja inflacje i dodrukowanie pieniedzy, a wiec
w praktyce okradaja oszczedzajacych.
Nie ma to nic wspolnego z konczacymi sie zasobami ropy.




Chiron

Posted: 24 Mar 2008 15:03:51





Co chiales nam tym powiedziec, Chiron?
Bo dla mnie plynie z tego wniosek prosty, ze cena dolara
spada i koszt ropy rosnie z INNYCH powodow niz braki ropy
na swiecie i konczace sie jej zapasy.

Dokładnie. Niczego innego nie twierdzę. Choc - wydaje mi się- że ten kryzys
z ropą to też tak nie do końca pic na wodę, tylko kwestia kilku lat. Ale nie
obstaję za tym

Chiron






Leszek Serdyński

Posted: 24 Mar 2008 18:44:07





Inflacja nie ma tu nic do rzeczy bo nawet gdyby byla
zerowa to nie maja szansy splacic kredytu ktory przewyzszal
KILKUKROTNIE ich zdolnosci kredytowe w momencie podpisania
umowy...

To dlaczego bank dał im kredyt?

Bo tez liczyl, ze mu sie uda.

Nie sądzę. Najlepsi na swiecie spece od kredytów i nieruchomości dali
klientom kredyty KILKUKROTNIE przewyższające ich zdolności kredytowe?
Jeżeli to zrobili, to w określonym celu - wywołania kryzysu.

Pozdrawiam
Leszek






Pszemol

Posted: 24 Mar 2008 19:33:08



Inflacja nie ma tu nic do rzeczy bo nawet gdyby byla
zerowa to nie maja szansy splacic kredytu ktory przewyzszal
KILKUKROTNIE ich zdolnosci kredytowe w momencie podpisania
umowy...

To dlaczego bank dał im kredyt?

Bo tez liczyl, ze mu sie uda.

Nie sądzę. Najlepsi na swiecie spece od kredytów i nieruchomości dali klientom kredyty KILKUKROTNIE przewyższające ich zdolności
kredytowe?
Jeżeli to zrobili, to w określonym celu - wywołania kryzysu.

1. Zabezpieczeniem kredytu bylo dom, wiec bank niewiele traci.

2. Kredyt byl ustawiony tak, ze splacales tylko odsetki a nie
kapital, wiec kredyt byl z gory ustawiony na szybkie splacenie
go po sprzedazy domu - malo ludzi rozumialo taki uklad i sie
cieszylo z kredytu co ma male splaty miesieczne, nie zastanawiajac
sie nad szczegolami umowy.

3. Wiekszosc ludzi na tym swiecie podpisuje wazne i mniej wazne
umowy nie czytajac papierow ktore podpisuja. Jakkolwiek w przypadku
umowy z Canal+ moze sie to skonczyc tylko utyskuwaniem ze firma
"zmusza" cie do przedluzenia umowy na nastepny rok to w przypadku
nie doczytania warunkow kredytu na dom w ktorym mieszkasz moze
sie to skonczyc wylotem na zbyty pysk z wlasnego domu...

4. Kazda inwestycja wymaga pewnego minimum wiedzy, inaczej
sie potem drogo placi za swoje bledy.





Tom

Posted: 24 Mar 2008 20:18:09




Masz wypaczona wizje swiata.
Nawet gdy ktos dojezdza do pracy daleko, to paliwo jest
mala, nieznaczaca czastka budzetu. Amerykanie lubia narzekac
na ceny paliwa bo czesto tankuja i wysokie ceny draznia ich oczy.
Uwierz mi ze te $50 przy pompie to nie jest duzy wydatek gdy
na miesiac zarabiasz 100 czy 200 razy tyle.


Gdy rośnie cena paliwa to nie tylko rośnie to co na stacji. Rosną też
ceny inny produktów. Do transportu potrzebne jest paliwo. Rosnące ceny
paliw napędzają inflację.
Ale ty oczywiście sądzisz, że nie ma to absolutnie żadnego wpływu na
kryzys.
Skoro ludzie płacą więcej za paliwo i produkty, to znaczy, że wcale nie
mają mniej na kupno domów.
Jeżeli płacisz więcej za produkty przy takiej samej wypłacie to na tyle
samo produktów cię stać.

Obrona własnego światopoglądu i interesu leży ponad logiką.
Dwa plus dwa może być pięć, jeżeli za wyznawanie takich poglądów ma się
korzyści.






Pszemol

Posted: 24 Mar 2008 20:26:05



Masz wypaczona wizje swiata.
Nawet gdy ktos dojezdza do pracy daleko, to paliwo jest
mala, nieznaczaca czastka budzetu. Amerykanie lubia narzekac
na ceny paliwa bo czesto tankuja i wysokie ceny draznia ich oczy.
Uwierz mi ze te $50 przy pompie to nie jest duzy wydatek gdy
na miesiac zarabiasz 100 czy 200 razy tyle.


Gdy rośnie cena paliwa to nie tylko rośnie to co na stacji.
Rosną też ceny inny produktów. Do transportu potrzebne jest paliwo.
Rosnące ceny paliw napędzają inflację.
Ale ty oczywiście sądzisz, że nie ma to absolutnie żadnego wpływu na kryzys.

Ja twierdze, ze wysokie ceny paliw nie sa zwiazane z brakiem
zasobow ropy naftowej. Ty pokazywales wysokie dzis ceny paliw
jako dowod na to, ze konczy sie na swiecie ropa - co jest bzdura.
Inflacja powoduje tez obnizke kursu dolara i dalszy wzrost
ceny ropy, mamy wiec zamkniete kolko NIEZALEZNIE OD ILOSCI ROPY.





Tom

Posted: 25 Mar 2008 07:15:06




Ja twierdze, ze wysokie ceny paliw nie sa zwiazane z brakiem
zasobow ropy naftowej. Ty pokazywales wysokie dzis ceny paliw
jako dowod na to, ze konczy sie na swiecie ropa - co jest bzdura.
Inflacja powoduje tez obnizke kursu dolara i dalszy wzrost
ceny ropy, mamy wiec zamkniete kolko NIEZALEZNIE OD ILOSCI ROPY.

Zależy co rozumiesz pod pojęciem kończąca się ropa. Ja nie powiedziałem,
że skończy się ona za parę lat.
Chodzi mi głównie o to, że nie da się już dowolnie zwiększać wydobycia
ropy. Za parę lat dojdziemy do szczytu wydobycia. Czyli wydobycie
powoli, stopniowo będzie spadać. Czyli coraz mniej ropy będzie
wydobywane. Już obecnie ograniczenia w wydobyciu wpływają na gospodarkę.

http://www.gigawat.net.pl/article/articleview/736/1/64/

" Eksperci gospodarki światowej są zbliżeni w swoich ocenach, że w
latach 2005-2010 nastąpią dalsze podwyżki cen ropy.
Wskazują na to wąskie gardła jej dostaw w sytuacji rosnącego importu
tego nośnika energii przez Chiny oraz Indie, gdyż dalsze wydobycie ropy
w świecie nie może być już powiększane dowolnie – jak dotąd – z roku na
rok."

Wydobycia nie da się już zwiększać. OPEC nie zwiększy wydobycia
dowolnie. Oni wiedzą co mają. Gdyby nie ograniczali wydobycia to już
ropy by nie mieli. Dlatego ograniczają, bo chcą żeby starczyło im na jak
najdłużej. Ograniczenia nie wynikają z braku inwestycji tylko z chłodnej
kalkulacji SzejkĂłw.

Natomiast nastąpił gwałtowny rozwój takich krajów jak Indie i Chiny.
Tam żyje razem ponad 2,5 miliardy ludzi. Oni bardzo szybko zużywają
coraz więcej ropy. Bo rozwój oparty jest o ropę.

Teraz pomyśl sobie dobrze. Jeżeli dwa miliardy ludzi ma ropy więcej a
ropy na rynku nie przybyło, to skąd ta ropa się bierze?
KRAJE UPRZEMYSłOWIONE MUSZą MIEć MNIEJ ROPY żEBY WIECEJ ROPY MOGłY MIEć
CHINY I INDIE.

Następuje powolne wyrównywanie się poziomu życia na świecie. Bogate
kraje w dół a biedne w górę. Ale to tylko tymczasowo. Będzie tak dopóki
nie osiągniemy szczytu wydobycia co może nastąpić w ciągu kilku
najbliższych lat. Wtedy to już wszystkie kraje pójdą w dół.

Spekulanci nie wywołali kryzysu. To banki w ostateczności udzielają
kredytów. W bankach nie siedzą niedouczeni laicy spekulanci. Tam siedzą
specjaliści.
To tylko ekonomiści wciskają ci głupoty, że to spekulanci wywołali
kryzys. Tacy ekonomiści jak Balcerowicz. Wciskają ci głupoty bo ich
polityka liberalizmu upada. Sypie się. To jest bardzo dobra polityka
przy założeniu, że ropy mamy nieograniczone ilości. A teraz to się okaże
ile był wart cały ten rozwój oparty o ropę naftową.




<< . 1 . 2 . 3 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.661
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008