| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / Kto wie, co napisała |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| .ana
|
Posted: 13 Lip 2008 07:56:10 pracownica UJ odsyłając katalog.? http://ukl.gu.ma/ "Futrzany skandal na uniwersytecie Rafał Romanowski 2008-07-09, ostatnia aktualizacja 2008-07-10 12:23 "Nosi pani szmaciane worki zamiast torebek i chodzi bez butów" - tak, z pracującej na Uniwersytecie Jagiellońskim ekolożki, która odmówiła przyjęcia katalogu luksusowych futer, kpi ich producent. Fot. Bartosz Siedlik / AG Pokaz futrzanej mody Fot. Jerzy Gumowski / AG Happening w Warszawie zorganizowany w Dzień bez Futra, który w Polsce obchodzony jest 25 listopada . Pomięty, papierowy list takiej treści od kilku dni krąży między rozbawionymi pracownikami Uniwersytetu Jagiellońskiego: "Jest pani jedną z nielicznych osób reprezentujących styl niejedzenia mięsa, chodzenia bez butów i noszenia szmacianych worków zamiast torebek" - tekst własnoręcznie napisała rzeczniczka prasowa polskiego oddziału włoskiej firmy Vinicio Pajaro, specjalizującej się w szyciu drogich, ekskluzywnych futer za kilka, kilkanaście tysięcy złotych (swego czasu media rozpisywały się o wystawionym w salonie przy ulicy Grodzkiej w Krakowie futerku ze źrebiątka, którym zachwycała się jego późniejsza nabywczyni - Jolanta Kwaśniewska). Skąd tak napastliwy ton listu? - "Futrzaki" mszczą się za to, że nie kupiliśmy ich produktów. Ale przede wszystkim za prywatne poglądy jednej z nas - przyznają pracownice uczelni. Adresatem listu jest znana z proekologicznych poglądów kobieta, której nazwisko, jak i wielu innych na UJ osób, można znaleźć w służbowej bazie danych na uczelnianej stronie WWW. W połowie czerwca do ich służbowych skrzynek na korespondencję podrzucono kilkadziesiąt elegancko wydanych, imiennie adresowanych katalogów nowej kolekcji futer Vinicio Pajaro. - Nie wyraziłam zgody na przesyłanie mi jakichkolwiek materiałów promocyjnych. Stosowne przepisy ustawy mówią, że takie praktyki są zabronione - mówi w rozmowie z "Gazetą" kobieta, która postanowiła zaprotestować. - Jestem przeciwna zabijaniu zwierząt dla zdzierania futer i kropka. Przy zachowaniu wszelkich zasad zdrowego rozsądku takie jest moje zdanie i firma powinna je uszanować. Już wcześniej, nie wysyłając na oślep futerkowego katalogu, później zaś nie kpiąc ze stanowiska niedoszłych klientów - uważa. Jednak rzeczniczkę Vinicio Pajaro tak zdenerwowało odesłanie katalogu futer, że napisała do UJ pełną kpin odpowiedź. "Szmaciane worki zamiast torebek, niejedzenie mięsa i chodzenie bez butów" - to epitety, jakimi poczęstowała przeciwną futrzanemu biznesowi czytelniczkę "Gazety". W krótkiej rozmowie z "Gazetą" salon futer podtrzymuje swe stanowisko: - Zarówno w legalnym wysłaniu materiałów, jak i w naszej listownej odpowiedzi nie widzimy nic złego. W grzecznej formie pogratulowaliśmy pani z UJ jej dziwnych poglądów - mówi odpowiadający w firmie za kontakty z prasą mężczyzna, który jednak "Gazecie" przedstawić się nie chce. - W głowie się nie mieści, jak bezczelni mogą być producenci futer. Są pewnie bardzo sfrustrowani, bo osób krytykujących noszenie futer jest coraz więcej i towar wyraźnie nie schodzi - mówi Jacek Bożek ze Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego "Klub Gaja". Według polskiego prawa - "uciążliwe nakłanianie konsumenta do nabycia produktów przez telefon, faks, pocztę elektroniczną lub inne środki porozumiewania się na odległość" uznane jest za nieuczciwą praktykę rynkową. Grozi za to wysoka grzywna od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Włoski producent futer przyznaje jednak, że w podobny sposób wysyła katalogi do co najmniej kilkuset osób." .ana -- Nie widać lasu spoza drzew |
| misiu
|
Posted: 13 Lip 2008 12:06:22 pracownica UJ odsyłając katalog.?
Skoro udało jej się sprowokować rzecznika firmy do takiej odpowiedzi, to zapewne napisała coś w standardowym stylu aktywistów anty-futrzarskich. Było tam zatem coś o bestialskim mordowaniu niewinnych, czujących stworzeń dla zaspokojenia egoistycznych i snobistycznych kaprysów bogatych damulek bez serca (ewentualnie - żądzy modnych bestii), może też dodała link do strony z odpowiednio przygotowanymi materiałami fotograficznymi i filmowymi. Jakiś taki banał. :-) |
| zosia.p
|
Posted: 13 Lip 2008 17:15:44 zapewne napisała coś w standardowym stylu aktywistów anty-futrzarskich.
Było tam zatem coś o bestialskim mordowaniu niewinnych, czujących stworzeń dla zaspokojenia egoistycznych i snobistycznych kaprysów bogatych damulek bez serca (ewentualnie - żądzy modnych bestii), może też dodała link do strony z odpowiednio przygotowanymi materiałami fotograficznymi i filmowymi. Jakiś taki banał. :-) Cierpienie zwierzat nie jest banalem. I powtarzanie tego nawet tysiac razy nie jest banalne. Skoro piszesz o tym w ten sposob, to martwica twojej wrazliwosci jest daleko posunieta. Gdybym dostala reklame futra, tez czulabym sie dotknieta i oburzona, bo rozsylanie reklam tego typu produktow w ciemno jest nie do przyjecia i swiadczy o wielkiej arogancji. Mozna wyslylac jedynie do osob zainteresowanych, ktore swoje zainteresowanie jakos wyrazily. Arogancja jest podwojna: nie pytajac o poglady, wysyla sie produkty, ktore z tymi pogladami sa w oczywistej sprzecznosci. I po drugie wysyla sie reklamy bardzo kosztownych rzeczy osobom, ktore raczej na to nie stac. Odpowiedz firmy, bez wzgledu na wszystko, powinna byc jedna: przepraszamy za pomylkowe przeslanie materialow, ktore mogly urazic pani uczucia. Tyle. Ale do tego trzeba troche kultury i dystansu do swoich "eksluzywnych" towarow. Ciekawe co zrobilby np. muzulmanin, gdyby jego zonie przeslano katalog zabawek erotycznch? Albo mnichowi reklame viagry? Nie mieliby prawa do ostrej wypowiedzi, za nietakt, zeby nie powiedziec chamstwo? Mamy poglady, jakie mamy.... zosia |
| .ana
|
Posted: 13 Lip 2008 18:17:13 pracownica UJ odsyłając katalog.?
Skoro udało jej się sprowokować rzecznika firmy do takiej odpowiedzi, to zapewne napisała coś w standardowym stylu aktywistów anty-futrzarskich. Moze bardziej , bardziej kulturalnie niż ta wypowiedź "Trzeba bezwzględnie bojkotować firmy takie jak Vinicio Pajaro. Trzeba obrzydzić im życie wszelkimi metodami, popsuć interesy, wytykać palcem, zdeptać. Bo Vinicio Pajaro, to firma która specjalizuje się w bezwzględnym wykorzystywaniu i katowaniu zwierząt, byle by tylko wyszło z tego ekstra futerko za górę kasy. Futerko dla rozwydrzonych, rozpuszczonych pizd bez wyobraźni. Dla tych pań mamy czerwoną farbę, a czerwono zabarwione futerko nie jest już tak piękne. Mogę się spodziewać że wkrótce dostanę od firmy Vinicio Pajaro obraźliwy list, podobnie jak ekolożka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, która odmówiła przyjęcia katalogu tych bandytów. Mam to w głębokim poważaniu. Mam też nadzieję, i głęboko w to wierzę, że wkrótce całe to Vinicio Pajaro (i im podobnych), spotka los tak samo parszywy, jak parszywy jest los futrzanych zwierzaków. Obedrzyjmy ich ze skóry, niech poczują smak życia." linka nie podaje;((( Było tam zatem coś o bestialskim mordowaniu niewinnych, czujących
stworzeń dla zaspokojenia egoistycznych i snobistycznych kaprysów bogatych damulek bez serca (ewentualnie - żądzy modnych bestii), może też dodała link do strony z odpowiednio przygotowanymi materiałami fotograficznymi i filmowymi. Wedle szablonu;) Jakiś taki banał. :-)
Nic ciekawego w tym katalogu Ale moze, moze to poza"modeli" zranila uczucia pani? http://www.viniciopajaro.com.pl/ .ana -- Nie widać lasu spoza drzew a więc ???????????? |
| .ana
|
Posted: 13 Lip 2008 18:38:38 Zosia napisala Cierpienie zwierzat nie jest banalem. Nie jest. I powtarzanie tego nawet tysiac razy
nie jest banalne. Skoro piszesz o tym w ten sposob, to martwica twojej wrazliwosci jest daleko posunieta. To jest obrona przed agresywna i niebezpieczna wrazliwoscia. Gdybym dostala reklame futra, tez czulabym sie dotknieta i oburzona, bo
rozsylanie reklam tego typu produktow w ciemno jest nie do przyjecia i swiadczy o wielkiej arogancji. Mozna wyslylac jedynie do osob zainteresowanych, ktore swoje zainteresowanie jakos wyrazily. Zabawne. Bardzo zabawne:))) Arogancja jest podwojna: nie pytajac o poglady, wysyla sie produkty, ktore z
tymi pogladami sa w oczywistej sprzecznosci. I po drugie wysyla sie reklamy bardzo kosztownych rzeczy osobom, ktore raczej na to nie stac. Wysyla sie produkty? HihiHaha Odpowiedz firmy, bez wzgledu na wszystko, powinna byc jedna: przepraszamy za
pomylkowe przeslanie materialow, ktore mogly urazic pani uczucia. Tyle. Zosiu, o czym Ty piszesz? Ale
do tego trzeba troche kultury i dystansu do swoich "eksluzywnych" towarow. I do tego trzeba jeszcze orientacji w "rynkowych" mniejszościach;) Ciekawe co zrobilby np. muzulmanin, gdyby jego zonie przeslano katalog
zabawek erotycznch? A co by zrobił gdyby jemu przesłano katalog? Żone by sprał a sam by złożył zamowienie. Albo mnichowi reklame viagry?
Może z reklamy by sie nie ucieszył ale z dołączonej próbki..... Kto wie;) Nie mieliby prawa do
ostrej wypowiedzi, za nietakt, zeby nie powiedziec chamstwo? To jest reklama (papierowa)i nikt nie zmusza nikogo do jej przeglądania. Mamy poglady,
jakie mamy.... I jakie nam inni narzucają:)))) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew a więc ??????????? |
| zosia.p
|
Posted: 13 Lip 2008 19:21:46 To jest obrona przed agresywna i niebezpieczna wrazliwoscia.
Bzdura. Wrazliwosc, nie jest ani agresywna ani niebezpieczna. Nie uznaje zabijania zwierzat, ale razi mnie epatowanie okrucienstwem przez obroncow zwierzat. Tak samo jak przez ruchy pro-life.Nie ogladam takich materialow, bo nie pozwala mi wrazliwosc. Ale niczego, co dotyczy cierpienia istot zywych: ludzi czy zwierzat, nie nazwalabym banalem. Wysyla sie produkty? HihiHaha
rekalamy produktow, czy kazde przeoczenie jest dla ciebie takie zabawne? Mysle, ze czytajacy zrozumieli o co mi chodzi. Zosiu, o czym Ty piszesz?
Pisze o kulturze i szanowaniu odmiennych pogladow, nic wiecej. O profecjonalizmie firmy swiadczy umiejetnosc celowego skierowania swojej reklamy. Nie wysyla sie reklamy prezerwatyw do sluchaczy radia maryja. Ale nie wysyla sie ich tez w ciemno do "kazdego". I do tego trzeba jeszcze orientacji w "rynkowych" mniejszościach;)
Dokladnie. Trzeba znac swoich odbiorcow. To jest reklama (papierowa)i nikt nie zmusza nikogo do jej
przeglądania. To nie byla zwykla reklama, ale jak sama zacytowalas : "imiennie adresowana". To nie byla ulotka, to bylo cos skierowane z imienia i nazwiska do tej Pani. zosia |
| misiu
|
Posted: 13 Lip 2008 19:47:33 Cierpienie zwierzat nie jest banalem. I powtarzanie tego nawet tysiac razy
nie jest banalne. Skoro piszesz o tym w ten sposob, to martwica twojej wrazliwosci jest daleko posunieta. Oszukujesz się. Cierpienie zwierząt jest jak najbardziej banałem. Codziennie od milionów lat cierpią miliony zwierząt. Tutaj jednak nie pisałem o banale w kontekście zwierząt, tylko propagandy. Gdybym dostala reklame futra, tez czulabym sie dotknieta i oburzona, bo
rozsylanie reklam tego typu produktow w ciemno jest nie do przyjecia i swiadczy o wielkiej arogancji. Mozna wyslylac jedynie do osob zainteresowanych, ktore swoje zainteresowanie jakos wyrazily. Ja, kiedy dostaję niechciane reklamy, a dostaję ich, bez wyrażenia jakiegokolwiek zainteresowania, spore ilości, to je po prostu wyrzucam do kosza. Musiałbym upaść na głowę, żeby je odsyłać, dodając jeszcze nieprzyjemne komentarze. Arogancja jest podwojna: nie pytajac o poglady, wysyla sie produkty, ktore z
tymi pogladami sa w oczywistej sprzecznosci. I po drugie wysyla sie reklamy bardzo kosztownych rzeczy osobom, ktore raczej na to nie stac. Gdyby tak rozumować, trzeba byłoby w ogóle zakazać wysyłania jakichkolwiek reklam, bo wachlarz ludzkich poglądów i poziomu dochodów jest tak szeroki, że zawsze trafi się na kogoś, dla kogo będzie to sprzeczne z jego poglądami, lub kogo nie będzie no coś stać. Odpowiedz firmy, bez wzgledu na wszystko, powinna byc jedna: przepraszamy za
pomylkowe przeslanie materialow, ktore mogly urazic pani uczucia. Tyle. Ale do tego trzeba troche kultury i dystansu do swoich "eksluzywnych" towarow. Firma zrobiłaby najlepiej robiąc to, co wcześniej powinna zrobić nadawczyni - wyrzucając papier do kosza. Ciekawe co zrobilby np. muzulmanin, gdyby jego zonie przeslano katalog
zabawek erotycznch? Albo mnichowi reklame viagry? Nie mieliby prawa do ostrej wypowiedzi, za nietakt, zeby nie powiedziec chamstwo? Mamy poglady, jakie mamy.... zosia Jeśli będziemy rozpatrywać problem na płaszczyźnie prawnej, to tak samo adresatka reklamy miała prawo ją odesłać, jak i firma miała prawo skomentować to po swojemu. Ludziom pisać listów nie zabronisz. |
| zosia.p
|
Posted: 13 Lip 2008 20:00:55 Gdyby tak rozumować, trzeba byłoby w ogóle zakazać wysyłania
jakichkolwiek reklam, bo wachlarz ludzkich poglądów i poziomu dochodów jest tak szeroki, że zawsze trafi się na kogoś, dla kogo będzie to sprzeczne z jego poglądami, lub kogo nie będzie no coś stać. To byla reklama imienna. Nie ulotka, ktora wysyla sie w ciemno. z. |
| .ana
|
Posted: 13 Lip 2008 20:07:45 Zosia napisala To jest obrona przed agresywna i niebezpieczna wrazliwoscia. Bzdura. Wrazliwosc, nie jest ani agresywna ani niebezpieczna. Nie uznaje zabijania zwierzat, Jak to mówią Od miłości do nienawiści jeden krok ale razi mnie epatowanie okrucienstwem przez obroncow
zwierzat. Tak samo jak przez ruchy pro-life.Nie ogladam takich materialow, bo nie pozwala mi wrazliwosc. To, że nie oglądasz nie znaczy, że nie oglądają tego małolaty (przyszłość narodów) Ale niczego, co dotyczy cierpienia istot
zywych: ludzi czy zwierzat, nie nazwalabym banalem. Ty może nie, ale inni.... Wysyla sie produkty? HihiHaha
rekalamy produktow, czy kazde przeoczenie jest dla ciebie takie zabawne? Tylko niektore;) Mysle, ze czytajacy zrozumieli o co mi chodzi.
Zosiu, o czym Ty piszesz? Pisze o kulturze i szanowaniu odmiennych pogladow, nic wiecej. O profecjonalizmie firmy swiadczy umiejetnosc celowego skierowania swojej reklamy. Poglądow nikt nie ma wypisanych na czole, ale bogactwo moze sie rzucac w oczy;) Nie wysyla sie reklamy prezerwatyw do sluchaczy radia maryja. Ale
nie wysyla sie ich tez w ciemno do "kazdego". Ootrzymałaś taką?. I do tego trzeba jeszcze orientacji w "rynkowych" mniejszościach;) Dokladnie. Trzeba znac swoich odbiorcow. To nie początki XX w;) To jest reklama (papierowa)i nikt nie zmusza nikogo do jej
przeglądania. To nie byla zwykla reklama, ale jak sama zacytowalas : "imiennie adresowana". To nie byla ulotka, to bylo cos skierowane z imienia i nazwiska do tej Pani. Zemsta za udział w Dniu bez Futra? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew a więc ??????????? |
| misiu
|
Posted: 13 Lip 2008 20:36:51 To byla reklama imienna. Nie ulotka, ktora wysyla sie w ciemno.
Co z tego? Ja też dostaję czasem takie reklamy. Jeśli nazwisko pochodzi z jakiejś bazy danych, nie musi się to wiązać ze znajomością adresata. |
| zosia.p
|
Posted: 14 Lip 2008 05:50:05 Co z tego? Ja też dostaję czasem takie reklamy. Jeśli nazwisko pochodzi
z jakiejś bazy danych, nie musi się to wiązać ze znajomością adresata. A slyszales o ochronie danych osobowych? Co to znaczy z jakiejs bazy? Ja sobie nie zycze zeby moimi danymi, ktos szastal wg zachcianki. To niezgodne z prawem. Jesli zamawiasz ksiazke w sieci i podpisujesz ze zgadzasz sie na uzywanie twoich danych, to moga ci nastepne katalogi wysylac imiennie. Ale jesli nikomu takiego prawa nie dales, to nie maja prawa i to juz jest tzw. nachalna reklama. Nie mowiac juz ze kto sprzedal twoje dane. bo nie sadze, ze ktos spisywal z drzwi mieszkania :) Ty, Misiu, akceptujesz rzeczy "bo sa", "ty tez dostajesz takie reklamy", "wszyscy dostaja", etc. Ale wcale to nie oznacza, ze to jest OK i ze jest zgodne z prawem. Ja sobie nie zycze :) zosia zosia |
| misiu
|
Posted: 14 Lip 2008 20:22:20 A slyszales o ochronie danych osobowych? Co to znaczy z jakiejs bazy? Ja
sobie nie zycze zeby moimi danymi, ktos szastal wg zachcianki. To niezgodne z prawem. Słyszałem i co z tego w tym przypadku wynika? Nie zmienia to w niczym charakteru reklamy, która skierowana jest tylko formalnie do dokładnie określonego adresata. W rzeczywistości nie ma tu żadnej selektywności. Jesli zamawiasz ksiazke w sieci i podpisujesz ze zgadzasz sie na uzywanie
twoich danych, to moga ci nastepne katalogi wysylac imiennie. Ale jesli nikomu takiego prawa nie dales, to nie maja prawa i to juz jest tzw. nachalna reklama. Nie mowiac juz ze kto sprzedal twoje dane. bo nie sadze, ze ktos spisywal z drzwi mieszkania :) Czytasz nieuważnie. Reklama nie przyszła do mieszkania, tylko do służbowej skrzynki na uczelni. Do tego wystarczy znajomość imienia i nazwiska, a te mogą być jawnie dostępne na stronie uczelni. Ty, Misiu, akceptujesz rzeczy "bo sa", "ty tez dostajesz takie reklamy",
"wszyscy dostaja", etc. Ale wcale to nie oznacza, ze to jest OK i ze jest zgodne z prawem. Czytasz, ale nie rozumiesz. Mój stosunek do zjawiska jest zupełnie osobną sprawą. Tu odnosiłem się tylko do Twojego przypuszczenia, że reklama, o której dyskutujemy, ma precyzyjnie wybrany cel. Nie ma. Ja sobie nie zycze :)
No dobrze, ale po co mi o tym piszesz? Przecież ja Ci takich reklam nie wysyłam, ani nikt, na kogo miałbym jakiś wpływ. Oczekujesz z mojej strony współczucia albo pomocy? |
| zosia.p
|
Posted: 14 Lip 2008 22:28:30 Odbijasz tylko pileczke. A to nie jest dyskusja, tak jakby chodzilo o to, kto "wygra". To nie byl mail. Ale luksusowo wydany katalog, kobieta jest znana ze swoich pogladow i nie wyrazila zgody na przesylanie tego typu materialow. Przesylka byla zaadresowana na nia. Futra dla wielu osob sa towarem kontrowersyjnym. To ze dane sa na stronie uczelni, nie znaczy ze maja sluzyc do takich celow. Odpowiedz firmy jest bardzo arogancka. Szydzi z czyichs pogladow na ekologie itp. Akceptujac wolny rynek, musimy uszanowac tez wolnosc konsumenta. To: ze tak jest, ze kazdy tak ma, ze kazdy dostaje itp. nie oznacza ze to jest wlasciwe i zgodne z prawem. Ludzie tylko machaja na to reka i nie walcza. Ale chyba wielu ludzi nie chce, by ich dane osobowe byly wykorzystywane w ten sposob. Ja pisalam tu kiedys dlaczego ja walcze. Bo mieszkam na wsi, gdzie ludzie czesto sa naciagani. Wystaczy, ze przyjdzie cos zaadresowane na nich i wierza. W to, ze cos wygrali, albo ze jest super okazja itd. To nieuczciwe. Kontekst jest inny, ale tez chodzi o wysylanie imiennej reklamy do kogos, kto jej nie zamawial. zosia |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 00:33:06 pracownica UJ odsyłając katalog.?
Skoro udało jej się sprowokować rzecznika firmy do takiej odpowiedzi, to zapewne napisała coś w standardowym stylu aktywistów anty-futrzarskich. Było tam zatem coś o bestialskim mordowaniu niewinnych, czujących stworzeń dla zaspokojenia egoistycznych i snobistycznych kaprysów bogatych damulek bez serca (ewentualnie - żądzy modnych bestii), może też dodała link do strony z odpowiednio przygotowanymi materiałami fotograficznymi i filmowymi. Jakiś taki banał. :-) Normalny czlowiek nieinteresujaca go reklamowke czy katalog z produktami jakie go nie interesuja wyrzucilby na makulature. Ale ideologiczny oszolom z pewnoscia zrobil z tego okazje do wylania swoich frustracji... :-) Tak pewnie bylo jak piszesz. |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 01:17:43 Ale niczego, co dotyczy cierpienia istot zywych:
ludzi czy zwierzat, nie nazwalabym banalem. Moze zwyczajnie nie rozumiesz znaczenia tego slowa? http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=banalny Pisze o kulturze i szanowaniu odmiennych pogladow, nic wiecej.
O profecjonalizmie firmy swiadczy umiejetnosc celowego skierowania swojej reklamy. Nie wysyla sie reklamy prezerwatyw do sluchaczy radia maryja. Ale nie wysyla sie ich tez w ciemno do "kazdego". Nie rozumiem - jak znajdziesz za wycieraczka auta reklame agencji towarzyskiej to tez im robisz awanture ze gustujesz w panach a nie paniach? Czy moze po prostu wyrzucasz reklame do kosza? A moze rozdajacy ulotki powinien oceniac po type samochodu i ozdobach wiszacych na lusterku plec kierowcy? Ty naprawde jestes jakas niepowazna... Skad firma futrzarska moze znac poglady pracownikow uczelni?? I do tego trzeba jeszcze orientacji w "rynkowych" mniejszościach;)
Dokladnie. Trzeba znac swoich odbiorcow. Widze, ze specem od reklamy jestes... nie ma co. To nie byla zwykla reklama, ale jak sama zacytowalas :
"imiennie adresowana". To nie byla ulotka, to bylo cos skierowane z imienia i nazwiska do tej Pani. DO WSZYSTKICH na tej uczelni. Gdyby ona byla jakos wyrozniona to zrozumialbym Twoje pretensje - ale wszyscy rowno dostali katalog. Nie podoba sie to przeciez mozna wyrzucic i po klopocie! Po co robic z tego afere? To jest podejscie konfliktowe... |
| zosia.p
|
Posted: 15 Lip 2008 05:49:47 Nie rozumiem - jak znajdziesz za wycieraczka auta reklame
agencji towarzyskiej to tez im robisz awanture ze gustujesz w panach a nie paniach? Czy moze po prostu wyrzucasz reklame do kosza? A moze rozdajacy ulotki powinien oceniac po type samochodu i ozdobach wiszacych na lusterku plec kierowcy? Ty naprawde jestes jakas niepowazna... Pszemol, prosze ci bez tego typu argumentow ad personam. Ustalmy, ze argument: jestes niepowazna, jest zadnym argumentem i przynajmniej od ciebie nie chcialabym go slyszec. Przeciez nie czepiam sie ulotek, ale reklamy towarow kontrowersyjnych, niszowych, ktore maja bardzo okkreslonego odbiorce. Widze, ze specem od reklamy jestes... nie ma co.
I znow sie nie popisales. Co to ma byc? Podjazdowa osobista? A po cholere? Bo mam inne poglady, to potrzebny sarkazm? "Madralinska sie znalazla..." DO WSZYSTKICH na tej uczelni. Gdyby ona byla jakos wyrozniona
to zrozumialbym Twoje pretensje - ale wszyscy rowno dostali katalog. Tak. Ale bylo napisane, ze Pani jest aktywistka na rzecz wege na UJ. Czyli nie kryla sie ze swoimi pogladami, wiec tego mogli nie przeoczyc. Skora juz zapuszczaja program wylapujacy dane osobowe, to mogliby zapuscic tez skan wylapujacy w tekstach pracownikow takie slowa jak wegetarianizm, zwierzeta etc. Tez mi filozofia. Pol godziny wiecej roboty, a chyba dla ekskluzywnego towaru, i pewno tez pieknie wydanego katalogu moznaby. I abstrahuj od towaru i od faktu ze ja jestem wege a ty nie, wiec "musisz" byc przeciw. Wiesz co? Nie znosze RM, ale gdyby jakas aktywistka na rzecz np. czystosci przed- po- i w ogole malzenskiej, ktorej poglady sa dostepne, znane itp. dostala imienny katalog wibratorow, to tez stanelabym po jej stronie, bo uznalabym to za zlosliwosc i chamstwo. I na koniec - to co napisalam do Misia - duzo ludzi na mojej wsi nabiera sie na reklame immienna. A to juz jest manipulacja. Wierza, ze skoro "przyszlo" na ich imie i nazwisko, to znaczy ze np. naprawde cos wygrali itp. Sa naiwni? Pewno tak, maja prawo. A ktos to brutalnie wykorzystuje, a potem ciaga ich po sadach, komornikach, albo po prostu co miesiac dostaje haracz za towar, ktorego nikt nie chcial. I a propos wegan, pogladow itp. Jestem weganka, w moim srodowisku nie ma nawet wegetarian. Moj maz byl miesozery, mam schronisko i zwierzeta jedza mieso. Ja nie jem miesa, ale nie narzucam tego innym. Moze mieso jest potrzebne w diecie? Moze przynajmniej niektorym? Mysle ze nie, ale pewna nie jestem. Ja jestem tylko przeciw okrucienstwu, uprzedmiotowieniu itp. Nie traktuj mnie jak oszoloma, ktory lata i pluje do talerza kazdemu miesozercy. zosia |
| zosia.p
|
Posted: 15 Lip 2008 06:05:23 Moze zwyczajnie nie rozumiesz znaczenia tego slowa? http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=banalny banalny: 1. <pozbawiony oryginalności, pospolity 2. <mało znaczący, nieistotny 3. <bardzo łatwy Czy jak ogladasz zdjecia z obozow koncentracyjnych, z wojen, kazni itp., a przeciez jestesmy takimi zdjeciami epatowani codziennie tez mowisz: jakie to banalne? Formalizujesz. Jesli cos ma byc banalne: musi byc takie co do formy jak i tresci, tematu. Co do formy mozna sie zgodzic, banalne moze byc wykorzystywanie coraz bardziej drastycznych zdjec przez roznego rodzaju aktywistow. Ale co do tematu - to zadne cierpienie, okrucienstwo itp.nie jest banalne. Glod w Afryce - mowisz banalne? obozy - banalne? rzeznia - banalne? Banalne jest nadawanie wielkiej formy, czemus jak w pkt. 2 malo znaczacemu, nieistotnemu i powszechnemu. Banalne jest opisywanie kupek wlasnego malenstwa na forach, jako cos niepowtarzalnego. I jeszcze raz prosze, bez argumentow ad personam, ze jestem taka czy inna: bo powiem za Misiem, ze to "wyraz frustracji" adwersarza. zosia |
| .ana
|
Posted: 15 Lip 2008 09:33:06 Pszemol napisal Po co robic z tego afere? To jest podejscie konfliktowe...
Pieniactwo? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew a więc ?????????? |
| .ana
|
Posted: 15 Lip 2008 09:46:32 Zosia napisala Ja sobie nie zycze :) Ja sobie też wielu "mniejszosciowychreklam" nie zycze I .....? Tu masz racje "Pisze o kulturze i szanowaniu odmiennych pogladow, nic wiecej." To powinno działać w dwie strony;) O
profecjonalizmie firmy swiadczy umiejetnosc celowego skierowania swojej reklamy" I to właśnie budzi mój sprzeciw. Profesjonalizm;( .ana -- Nie widać lasu spoza drzew |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 15:17:43 Po co robic z tego afere? To jest podejscie konfliktowe...
Pieniactwo? Jak ktos jest "aktywista" to kazda okazje wykorzysta do narobienia szumu wokol siebie z byle powodu... |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 15:16:56 Moze zwyczajnie nie rozumiesz znaczenia tego slowa? http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=banalny banalny: 1. <pozbawiony oryginalności, pospolity Smierc zwierzat i okrucienstwo jednego zwierzecia do innego zwierzecia jest pozbawione oryginalnosci, jest pospolite, a wiec wedlug slownika jest banalne i misiu mial pelne prawo do uzycia tego slowa. 2. <mało znaczący, nieistotny
3. <bardzo łatwy Czy jak ogladasz zdjecia z obozow koncentracyjnych, z wojen, kazni itp., a przeciez jestesmy takimi zdjeciami epatowani codziennie tez mowisz: jakie to banalne? Widze ze ulegasz kampanii reklamowej PETA i zaciera Ci sie roznica pomiedzy obozem koncentracyjnym a rzeznia z ktorej sama kupujesz mieso dla swoich psow. Coz za zywy przyklad hipokryzji! Glod w Afryce - mowisz banalne? obozy - banalne? rzeznia - banalne?
Glod w Afryce - nieoryginalny, pospolity - banalny. Rzeznia - nieoryginalna, pospolita - banalna. O obozach nigdy nic takiego nie napisalem. I jeszcze raz prosze, bez argumentow ad personam, ze jestem taka czy inna: bo powiem za Misiem, ze to "wyraz frustracji"
adwersarza. Czy byl takim wyrazem Twojej frustracji argument, ze to dlatego "musialem byc przeciw" bo nie jestem wegetarianinem, a wiec ksiazkowy przyklad argumentu personalnego: "myli sie bo jest tym kims" a nie "myli sie bo to i to zle powiedziel". Skoro juz wiesz co znaczy slowo "banalny" to powtorz sobie tez w jakims slowniku co to jest argument personalny... |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 15:11:43 Nie rozumiem - jak znajdziesz za wycieraczka auta reklame
agencji towarzyskiej to tez im robisz awanture ze gustujesz w panach a nie paniach? Czy moze po prostu wyrzucasz reklame do kosza? A moze rozdajacy ulotki powinien oceniac po type samochodu i ozdobach wiszacych na lusterku plec kierowcy? Ty naprawde jestes jakas niepowazna... Pszemol, prosze ci bez tego typu argumentow ad personam. Ustalmy, ze argument: jestes niepowazna, jest zadnym argumentem i przynajmniej od ciebie nie chcialabym go slyszec. Przeciez nie czepiam sie ulotek, ale reklamy towarow kontrowersyjnych, niszowych, ktore maja bardzo okkreslonego odbiorce. To, ze jestes niepowazna to nie byl "argument" tylko komentarz dodany na koncu paragrafu w ktorym argumenty byly zawarte... Te towary sa "kontrowersyjne" i "niszowe" tak samo jak "kontrowersyjne" i "niszowe" sa agencje towarzyskie z bardzo okreslonym typem odbiorcy. Widze, ze specem od reklamy jestes... nie ma co.
I znow sie nie popisales. Co to ma byc? Podjazdowa osobista? A po cholere? Bo mam inne poglady, to potrzebny sarkazm? "Madralinska sie znalazla..." Bo masz absurdalne poglady wynikajace z niezrozumienia jak dziala reklama tego typu jaka jest ulotka czy katalog rozeslany "bulk mail". Taki sposob reklamy nie polega na selekcjonowaniu potencjalnego odbiorcy tylko na wyslaniu do jak najwiekszej liczby osob... DO WSZYSTKICH na tej uczelni. Gdyby ona byla jakos wyrozniona
to zrozumialbym Twoje pretensje - ale wszyscy rowno dostali katalog. Tak. Ale bylo napisane, ze Pani jest aktywistka na rzecz wege na UJ. Czyli nie kryla sie ze swoimi pogladami, wiec tego mogli nie przeoczyc. ??? Czlowiek dostal zadanie do wykonania: rozeslac katalogi do wszystkich pracownikow. Dostal w posiadanie liste nazwisk z uczelni, wyslal do wszystkich i jestem pewny ze nie studiowal pogladow kazdego z nich z osobna. Wyprodukowanie nalepek adresowych zajelo mu 5 minut i zamiast studiowac poglady wszystkich pracownikow zajal sie produkcja nalepek adresowych luczi z innej uczelni. Bo tam z pewnoscia tez wyslali katalog. Twoje oczekiwania w stosunku do metod dzialnia reklamy sa niepraktyczne a wrecz niedorzeczne... Sam fakt, ze na ulotce/katalogu jest czyjes nazwisko absolutnie nie warunkuje poznania pogladow danej osoby. Tak samo jak wlozenie za wycieraczke Twojego auta ulotki nie oznacza ze ktos rozpoznal w Tobie potencjalnego klienta... Skora juz zapuszczaja program wylapujacy dane osobowe, to mogliby zapuscic tez skan wylapujacy w tekstach pracownikow takie slowa
jak wegetarianizm, zwierzeta etc. Tez mi filozofia. Pol godziny wiecej roboty, a chyba dla ekskluzywnego towaru, i pewno tez pieknie wydanego katalogu moznaby. Bedziesz miec swoja firme, zaplacisz za swoja reklame to pewnie bedziesz decydowac o tym na co czas zuzyc i co Ci sie oplaca a co nie oplaca... I abstrahuj od towaru i od faktu ze ja jestem wege a ty nie, wiec "musisz" byc przeciw.
Abstrahuje od towaru i tego ze jestes wege a ja nie. Nie musze byc przeciw bo wcale nie jestem amatorem wyrobow futrzarskich. To co teraz zrobilas to byl argument ad personam a tak sie oburzylas wczesniej odbierajac moja uwage jako taki argument. Filozofia Kalego? Wiesz co? Nie znosze RM, ale gdyby jakas aktywistka na rzecz np. czystosci przed- po- i w ogole malzenskiej, ktorej poglady sa
dostepne, znane itp. dostala imienny katalog wibratorow, to tez stanelabym po jej stronie, bo uznalabym to za zlosliwosc i chamstwo. Najwyrazniej jestes po prostu malozorientowana jak dziala reklama i na dodatek jakos dziwnie rozumujesz ze wibratory sa w jakis sposob niekompatybilne z "czystoscia malzenska". Skad u Ciebie w ogole takie tendencyjne okreslenia? Skad ta nomenklatura czarnych bigotow co to wmawiaja ludziom ze seks to cos brudnego, nieczystego? Siedzisz ze mentalnoscia jakies 100 lat do tylu... I na koniec - to co napisalam do Misia - duzo ludzi na mojej wsi nabiera sie na reklame immienna. A to juz jest manipulacja.
Wierza, ze skoro "przyszlo" na ich imie i nazwisko, to znaczy ze np. naprawde cos wygrali itp. Sa naiwni? Pewno tak, maja prawo. A ktos to brutalnie wykorzystuje, a potem ciaga ich po sadach, komornikach, albo po prostu co miesiac dostaje haracz za towar, ktorego nikt nie chcial. Sadzisz moze ze pracownicy wyzszej uczelni maja inteligencje na poziomie Twoich znajomych ze wsi? Ja mam nadzieje ze maja nieco wyzsza... i nie nabiora sie na takie numery. I a propos wegan, pogladow itp.
Jestem weganka, w moim srodowisku nie ma nawet wegetarian. Moj maz byl miesozery, mam schronisko i zwierzeta jedza mieso. Ja nie jem miesa, ale nie narzucam tego innym. Moze mieso jest potrzebne w diecie? Moze przynajmniej niektorym? Mysle ze nie, ale pewna nie jestem. Ja jestem tylko przeciw okrucienstwu, uprzedmiotowieniu itp. Nie traktuj mnie jak oszoloma, ktory lata i pluje do talerza kazdemu miesozercy. Nie traktuje Cie jako oszoloma lecz jako osobe niezorientowana w dziedzinie reklamy i dajaca sie uniesc emocjom zamiast pomyslec troche i zobaczyc ze nie bylo w dzialanu firmy futrzarskiej zlej woli ani celowego wyszukiwania wegetarian - po prostu wyslali reklame DO WSZYSTKICH jednym ciurkiem. Przez totalny przypadek na liscie znalazla sie wege-oszolomka ktora okazje wykorzystala do wylania na nich swojej frustracji... |
| misiu
|
Posted: 15 Lip 2008 17:01:41 Odbijasz tylko pileczke. A to nie jest dyskusja, tak jakby chodzilo o to, kto "wygra". Nie wiem, co Ty robisz. Ja Ci tłumaczę, jak komu dobremu. To nie byl mail. Ale luksusowo wydany katalog
Co z tego? kobieta jest znana ze swoich pogladow
Komu jest znana? i nie wyrazila zgody na przesylanie tego typu materialow.
Sądzę, że żaden z adresatów, nie tylko ona, nie był pytany o zgodę. Przesylka byla zaadresowana na nia.
Przesyłka była adresowana według rozdzielnika. Nie była przesyłką celowaną, adresowaną do wybranych adresatów. Futra dla wielu osob sa towarem kontrowersyjnym.
Dlatego firma, jak sądzę, nie liczy, że każdy z adresatów kupi futro. Godzi się z tym, że ci, którzy futer nie kupują, wyrzucą katalog do kosza. To ze dane sa na stronie uczelni, nie znaczy ze maja sluzyc do takich celow.
To nie jest przedmiotem dyskusji. Odpowiedz firmy jest bardzo arogancka. Szydzi z czyichs pogladow na ekologie
itp. Sądzę, że jest mniej arogancka, niż odpowiedź tej pani. Pani, oczywiście, ma prawo do poinformowania, nawet w aroganckiej formie, o swoich poglądach, ale niech nie będzie wtedy zdziwiona, że zostanie to w podobnej formie skomentowane. Akcja równa się reakcji. Akceptujac wolny rynek, musimy uszanowac tez wolnosc konsumenta. To: ze tak
jest, ze kazdy tak ma, ze kazdy dostaje itp. nie oznacza ze to jest wlasciwe i zgodne z prawem. Ludzie tylko machaja na to reka i nie walcza. Ale chyba wielu ludzi nie chce, by ich dane osobowe byly wykorzystywane w ten sposob. To nie jest przedmiotem dyskusji. |
| zosia.p
|
Posted: 15 Lip 2008 19:18:42 To, ze jestes niepowazna to nie byl "argument" tylko komentarz
dodany na koncu paragrafu w ktorym argumenty byly zawarte... To byl argument. W czasie dyskusji wszystko jest argumentem. Nawet stwierzenie: masz brzydki krawat. Niby komentarz, ale wypowiedziany w swiadomym celu, np. rozproszenia czy skonfundowania. Te towary sa "kontrowersyjne" i "niszowe" tak samo jak "kontrowersyjne"
i "niszowe" sa agencje towarzyskie z bardzo okreslonym typem odbiorcy. A jakby rekalama agencji towarzyskiej, przyszla imiennie na twoj adres domowy? Uwazalbys ze wszystko OK? Twoja zona tez? Taki sposob reklamy nie polega na selekcjonowaniu potencjalnego
odbiorcy tylko na wyslaniu do jak najwiekszej liczby osob... Bzdura. Tak mozna mowic o reklamie mebli IKEA, ma dotrzec do jak najwiekszej liczby osob, bo jest to towar dla przecietnego Kowalskiego. Ekskluzywne futra raczej nie. Adresatem reklamy sa wlasciwie wylacznie bardzo bogate kobiety. Takich rekalm nie wysyla sie do kazdego. Bedziesz miec swoja firme, zaplacisz za swoja reklame to pewnie bedziesz
decydowac o tym na co czas zuzyc i co Ci sie oplaca a co nie oplaca... Mam swoja firme, od 9 lat. Rekalmuje sie czesto. Z uslugami informatycznymi rekalamuje sie na zasadzie ulotek, bo napraw, oprogramowania itp. potrzebuja i duze i male firmy, i osoby prywatne tez. Ale zakladam tez monitoring obiektow. I tu juz robie skan potencjalnych odbiorcow. Bo i firma raczej nie moze byc 1-osobowa, i w obiekcie wolnostojacym, i tam gdzie albo jest duzy obszar do pilnowania, albo duza mozliwosc "incydentow", np. duzo ludzi sie przewija. Tu nie wrzuca sie ulotek do skrzynki, bo nikt nie zadzwoni, nikt nie powierza swojego bezpieczenstwa byle komu. I do takich klentow dociera sie indywidualnie, bo sa to umowy na lata, na serwis etc. Wiec nie traktuj mnie protekcjonalnie, bo choc nie jest to moja branza - na szczescie, jednak skoro potrafie zdobyc klientow i troche kasy na to wydalam, to jakies pojecie mam. Najwyrazniej jestes po prostu malozorientowana jak dziala reklama.
No tak 9 lat na rynku to za malo zeby sie zorientowac jak dziala reklama.... i na dodatek jakos dziwnie rozumujesz ze wibratory sa w jakis sposob
niekompatybilne z "czystoscia malzenska". Skad u Ciebie w ogole takie tendencyjne okreslenia? Skad ta nomenklatura czarnych bigotow co to wmawiaja ludziom ze seks to cos brudnego, nieczystego? Siedzisz ze mentalnoscia jakies 100 lat do tylu... A czasem sobie poslucham RM, a czemu nie. Perwersja? Moze...., moze masochizm. A czasem sie ubawie, a czasem wsciekne. Nie znosze, ale swoich "wrogow" trzeba znac :) Wzielam slub (cywilny) w 10 roku zwiazku, kiedy blizniaki mieli juz 9 lat i do dzis zaluje ze to w ogole zrobilam. Ale wiem, ze sa tacy ludzie, mlodzi i starzy, ktorzy wierza ze seks to tylko po slubie. Maja do tego prawo. Sa nawet obraczki czystosci i przyzeczenia, ze dopiero po slubie. Chca tak, niech maja. Ich prawo. Ja moge tego nie rozumiec, nie zgadzac sie, ale zabraniac nie moge. Tolerancja musi dzialac w obie strony. I do dzialaczki RM, chocby pani Sobackiej, reklamy wibratorow bym mie wyslala. Sadzisz moze ze pracownicy wyzszej uczelni maja inteligencje na poziomie Twoich znajomych ze wsi? Ja mam nadzieje ze maja nieco wyzsza... i nie nabiora sie na takie numery. Prawo i pewne zasady musza byc "ogolne", a nie osobne na UJ, a osobne na wies. To juz bylaby dyskryminacja. Nie traktuje Cie jako oszoloma lecz jako osobe niezorientowana
w dziedzinie reklamy i dajaca sie uniesc emocjom zamiast pomyslec troche i zobaczyc ze nie bylo w dzialanu firmy futrzarskiej zlej woli ani celowego wyszukiwania wegetarian - po prostu wyslali reklame DO WSZYSTKICH jednym ciurkiem. Ja ich nie krytykuje za zlosliwosc, ale za brak profesjonalizmu, zeby powiedziec innym jezykiem: wywazenia, zwlaszcza w odpowiedzi. Ale w tym, ze kieruja "do wszystkich", to co w czasach, gdy wegetarian jest coraz wiecej, juz "do wszystkich", kierowane byc nie powinno. zosia |
| zosia.p
|
Posted: 15 Lip 2008 19:55:20 Moze zwyczajnie nie rozumiesz znaczenia tego slowa? http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=banalny Widze ze ulegasz kampanii reklamowej PETA i zaciera Ci sie roznica
pomiedzy obozem koncentracyjnym a rzeznia z ktorej sama kupujesz mieso dla swoich psow. Coz za zywy przyklad hipokryzji! Nie jestem hipokrytka. Po pierwsze nie ma TV i nie ogladam zadnych reklam, ani kampanii etc. Na PETE, pro-life, i "Obcy kontra Predator" jestem za wrazliwa. Nie uznaje epatowania okrucienstwem w zadnej dziedzinie, takze sztuce. Odwracasz znow kota ogonem, - obozy, glod, rzeznie, wiezienia w niektorych krajach etc. to miejsca kazni. Nie uznaje okrucienstwa w stosunku do zadnej zywej istoty. Dzialam w AI. Ale nikogo do wegetarianizmu nie przymuszam, nie krytykuje zawartosci niczyjego talerza i nie zycze sobie krytyki mojego. Hipokryzja, bo prowadze schronisko? Bo przygarnelam zwierzaki, ktore nie mialy gdzie sie podziac i je karmie? A slyszales kiedys o kompromisie? Nie wydaje ci sie, ze zycie czesto je na nas wymusza. JA jestem weganka, moje poglady moga dotyczyc tylko mnie, a zadnej innej istoty. Mezowi gotowalam mieso. To hipokryzja wg ciebie? A moze szacunek do jego odmiennosci? Mialam wyrzucic go z domu, za jedzenie miesa? Jednego z synow tez? Glod w Afryce - nieoryginalny, pospolity - banalny.
Rzeznia - nieoryginalna, pospolita - banalna. Zeby cos bylo banane, to oprocz nieorginalnosci musi byc tez malowazne, blahe. Czyli musi miez mala wage nie tylko co do formy, ale i tresci. Glod w Afryce jest malowazny? Blahy? Skoro juz wiesz co znaczy slowo "banalny" to powtorz sobie
tez w jakims slowniku co to jest argument personalny... Znow ten protekcjonalny ton: "powtorz sobie...", stosujesz rozne kryteria do siebie i innych. Coz panie nauczycielu.... Najciemniej pod latarnia. zosia |
| Chiron
|
Posted: 15 Lip 2008 20:05:48 pracownica UJ odsyłając katalog.? Skoro udało jej się sprowokować rzecznika firmy do takiej odpowiedzi, to zapewne napisała coś w standardowym stylu aktywistów anty-futrzarskich. Było tam zatem coś o bestialskim mordowaniu niewinnych, czujących stworzeń dla zaspokojenia egoistycznych i snobistycznych kaprysów bogatych damulek bez serca (ewentualnie - żądzy modnych bestii), może też dodała link do strony z odpowiednio przygotowanymi materiałami fotograficznymi i filmowymi. Jakiś taki banał. :-) Normalny czlowiek nieinteresujaca go reklamowke czy katalog z produktami jakie go nie interesuja wyrzucilby na makulature. Ale ideologiczny oszolom z pewnoscia zrobil z tego okazje do wylania swoich frustracji... :-) Tak pewnie bylo jak piszesz. Szanowny Pszemolu! Gdybyś np dostał reklamówkę agencji towarzyskiej (dawniej: lupanar), a w niej pracownice zachwalały by swoje umiejętności- co by uwidaczniały na zdjęciach- to (zakładając, że Cię nie zainteresowało)- po prostu byś wywalił do kosza i zapomniał, czy może poszedł byś na policję- z obawy np, aby nie zdemoralizować Twoich dzieci? Chiron |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 22:10:23 Widze ze ulegasz kampanii reklamowej PETA i zaciera Ci sie roznica
pomiedzy obozem koncentracyjnym a rzeznia z ktorej sama kupujesz mieso dla swoich psow. Coz za zywy przyklad hipokryzji! Nie jestem hipokrytka. Po pierwsze nie ma TV i nie ogladam zadnych reklam, ani kampanii etc. Na PETE, pro-life, i "Obcy kontra Predator" jestem za wrazliwa. Nie uznaje epatowania okrucienstwem w zadnej dziedzinie, takze sztuce. Odwracasz znow kota ogonem, - obozy, glod, rzeznie, wiezienia w niektorych krajach etc. to miejsca kazni. Nie uznaje okrucienstwa w stosunku do zadnej zywej istoty. Dzialam w AI. Ale nikogo do wegetarianizmu nie przymuszam, nie krytykuje zawartosci niczyjego talerza i nie zycze sobie krytyki mojego. Hipokryzja, bo prowadze schronisko? Bo przygarnelam zwierzaki, ktore nie mialy gdzie sie podziac i je karmie? Hipokryzja bo wymieniasz w jednym zdaniu obozy hitlerowskie i rzeznie jakby byla miedzy nimi rownosc, przy jednoczesnym kupowaniu miesa dla swoich psow. Czy skoro kupujesz mieso z rzezni kupilabys sobie rowniez lampke z zydowskiej skory? Albo mydelko z zydowskiego sadla? Jesli nie, to zastanow sie dlaczego wymienilas hitlerowskie obowy i rzeznie w jednym zdaniu... Nie rob tego wiecej bo nawiazujesz do skrajnie glupiej i krzywdzacej kampanii reklamowej pt "Holokaust na talerzu" jaka organizowaly niedawno wegeoszolomy dla ktorych rowniez nie ma wielkiej roznicy pomiedzy rzeznia a obozami koncentracyjnymi. A slyszales kiedys o kompromisie?
Nie wydaje ci sie, ze zycie czesto je na nas wymusza. Slyszalem. I dlatego gdy dostane reklame w poczcie, taka ktora mnie nie interesuje, to wyrzucam ja po prostu na makulature. I nie robie z tego aj-waj i jakiegos wielkiego halo na cale miasto bo ktos mi wyslal reklame piecyka gazowego a ja mam w domu tylko elektryke i nie mam podciagnietego gazu... No kurde jak mogl producent piecykow nie sprawdzic czy mam gaz w domu??? ? No to jest jakis skandal ze wydal 30 centow na pocztowke z reklama piecyka gazowego dla kogos kto nie ma w domu gazu!!!! Skandal - napisac trzeba o tym do gazety! Glod w Afryce - nieoryginalny, pospolity - banalny.
Rzeznia - nieoryginalna, pospolita - banalna. Zeby cos bylo banane, to oprocz nieorginalnosci musi byc tez malowazne, blahe. Czyli musi miez mala wage nie tylko co do formy, ale i tresci. Glod w Afryce jest malowazny? Blahy? Nie, nie masz racji. Definicja slowa w slowniku miala trzy wersje, slowo ma trzy znaczenia. Aby cos bylo banalne to musi to cos byc albo bardzo latwy (banalny egzamin) albo pospolity (banalna fotografia robaka na kwiatku) albo malo znaczacy (banalny klopot). Nie musza byc wszystkie trzy znaczenia spelnione. Porownaj sobie definicje slowa "amator": http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=amator 1. osoba, ktora zajmuje sie czyms dla przyjemnosci 2. osoba lubiaca cos 3. osoba wykonujaca cos bez fachowego przygotowania 4. osoba chetna do nabycia czegos Wypadaloby abys w Twoim wieku umiala juz korzystac ze slownikow! Skoro juz wiesz co znaczy slowo "banalny" to powtorz sobie
tez w jakims slowniku co to jest argument personalny... Znow ten protekcjonalny ton: "powtorz sobie...", stosujesz rozne kryteria do siebie i innych. Coz panie nauczycielu.... Najciemniej pod latarnia. Jak na razie to Ty wykazujesz nie tylko brak znajomosci znaczenia slow jezyka polskiego to jeszcze nie rozumiesz definicji tychze slow ze slownika... I dziwisz sie ze uzywam taki ton do Ciebie ? Mam nadzieje, ze juz nie... :-))) |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 21:17:20 To, ze jestes niepowazna to nie byl "argument" tylko komentarz
dodany na koncu paragrafu w ktorym argumenty byly zawarte... To byl argument. W czasie dyskusji wszystko jest argumentem. Nawet stwierzenie: masz brzydki krawat. Niby komentarz, ale wypowiedziany w swiadomym celu, np. rozproszenia czy skonfundowania. Czyli nie znasz znaczenia slow: - banalny - argument personalny - argument Co jeszcze dodamy do tej listy? Komentarz na temat krawata NIE JEST argumentem! No chyba ze dyskusja jest na temat sposobu ubierania sie... Nie wszystko jest argumentem w dyskusji - malo tego, trzeba sie wlasnie nauczyc wylawiac argumenty z dyskusji i sie do nich, a nie do dyskutanta odnosic. Te towary sa "kontrowersyjne" i "niszowe" tak samo jak "kontrowersyjne"
i "niszowe" sa agencje towarzyskie z bardzo okreslonym typem odbiorcy. A jakby rekalama agencji towarzyskiej, przyszla imiennie na twoj adres domowy? Uwazalbys ze wszystko OK? Twoja zona tez? Przychodzi nie jedna taka reklama na moj adres domowy. Agencja towarzyska to przeciez jeszcze nic wstydliwego, ale przychodza mi takie reklamy: "nie przejmuj sie, wyciagniemy Cie z dlugow - juz ich nie musisz placic, chapter 11 itp" :-) To dopiero bylby wstyd, gdyby taka reklama do mnie personalnie byla adresowana... Ale na szczescie nie jest - mimo iz jest na kopercie lub pocztowce moje nazwisko to wiem, ze jest na slepo zaadresowana z wykorzystaniem publicznie dostepnych danych, chocby w ksiazce telefonicznej czy rejestrze glosujacych. Naprawde mnie to nie denerwuje ze ktos wydal wlasne pieniadze na znaczek aby wyslac 100000 ulotek z ktorych moze 5 trafi na potencjalnego klienta. Robisz z igly widly nie rozumiejac jak dziala mail advertising. Troszke inna sprawa jest gdy np. ktos dzwonilby do mnie na telefon - wtedy juz jest cos innego bo odrywa mnie w danym momencie od jakiejs czynnosci od ktorej byc moze nie chce byc odciagany ;-) Taki sposob reklamy nie polega na selekcjonowaniu potencjalnego
odbiorcy tylko na wyslaniu do jak najwiekszej liczby osob... Bzdura. Tak mozna mowic o reklamie mebli IKEA, ma dotrzec do jak najwiekszej liczby osob, bo jest to towar dla przecietnego Kowalskiego. Ekskluzywne futra raczej nie. Adresatem reklamy sa wlasciwie wylacznie bardzo bogate kobiety. Takich rekalm nie wysyla sie do kazdego. Napisz swoje cv/resume do dzialu reklamy Vinicio Pajaro - wszyscy tu widza ze lepiej od profesjonalistow wiesz jak sie robi skuteczna reklame... :-))) Czyzbys sugerowala ze cala kampanie pocztowa obliczyli na to, aby ich katalog trafil wlanie do tej wegetarianki-oszolomki? I wyslali do reszty pracownikow uczelni tak tylko dla maskarady? Aby ukryc swoje prawdziwe, jakze niecne zamiary? Nie wyglupiaj sie. Bedziesz miec swoja firme, zaplacisz za swoja reklame to pewnie bedziesz
decydowac o tym na co czas zuzyc i co Ci sie oplaca a co nie oplaca... Mam swoja firme, od 9 lat. Rekalmuje sie czesto. Z uslugami informatycznymi rekalamuje sie na zasadzie ulotek, bo napraw, oprogramowania itp. potrzebuja i duze i male firmy, i osoby prywatne tez. Ale zakladam tez monitoring obiektow. I tu juz robie skan potencjalnych odbiorcow. Bo i firma raczej nie moze byc 1-osobowa, i w obiekcie wolnostojacym, i tam gdzie albo jest duzy obszar do pilnowania, albo duza mozliwosc "incydentow", np. duzo ludzi sie przewija. Tu nie wrzuca sie ulotek do skrzynki, bo nikt nie zadzwoni, nikt nie powierza swojego bezpieczenstwa byle komu. I do takich klentow dociera sie indywidualnie, bo sa to umowy na lata, na serwis etc. Wiec nie traktuj mnie protekcjonalnie, bo choc nie jest to moja branza - na szczescie, jednak skoro potrafie zdobyc klientow i troche kasy na to wydalam, to jakies pojecie mam. Masz najwyrazniej zerowe pojecie bo nigdy nie sprzedawalas wyrobow w branzy futrzarskiej i dziwisz sie dzialalnosci firmy Vinicio Pajaro. Ja natomiast jestem pewny, ze wyslali ulotki/katalogi do wszystkich i zrobili to z pelna premedytacja. W koncu futro mozna kupic nawet gdy sie nie jest bogatym, na kredyt, chocby po to aby sie pokazac innym jak to sie jest bogatym. Ludzie maja rozne motywacje do kupowania drogich rzeczy jak futra, bizuteria, samochody - nie sa to wyroby tylko dla ludzi ktorych na to stac. No ale Ty wiesz lepiej od firmy Vinicio Pajaro jak powinni wydawac swoj budzet na reklame - naprawde napisz do nich, moze Cie przyjma na doradce :-)) Najwyrazniej jestes po prostu malozorientowana jak dziala reklama.
No tak 9 lat na rynku to za malo zeby sie zorientowac jak dziala reklama.... Najwyrazniej nie wystarczy byc 9 lat na rynku aby sie tego nauczyc. Ja na ten przyklad ani slowa na temat Twojej firmy nie slyszalem, wiec mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze Twa reklama jest nieskuteczna :-) i na dodatek jakos dziwnie rozumujesz ze wibratory sa w jakis sposob
niekompatybilne z "czystoscia malzenska". Skad u Ciebie w ogole takie tendencyjne okreslenia? Skad ta nomenklatura czarnych bigotow co to wmawiaja ludziom ze seks to cos brudnego, nieczystego? Siedzisz ze mentalnoscia jakies 100 lat do tylu... A czasem sobie poslucham RM, a czemu nie. Perwersja? Moze...., moze masochizm. A czasem sie ubawie, a czasem wsciekne. Nie znosze, ale swoich "wrogow" trzeba znac :) Wzielam slub (cywilny) w 10 roku zwiazku, kiedy blizniaki mieli juz 9 lat i do dzis zaluje ze to w ogole zrobilam. Ale wiem, ze sa tacy ludzie, mlodzi i starzy, ktorzy wierza ze seks to tylko po slubie. Maja do tego prawo. Sa nawet obraczki czystosci i przyzeczenia, ze dopiero po slubie. Chca tak, niech maja. Ich prawo. Ja moge tego nie rozumiec, nie zgadzac sie, ale zabraniac nie moge. Tolerancja musi dzialac w obie strony. I do dzialaczki RM, chocby pani Sobackiej, reklamy wibratorow bym mie wyslala. A dlaczego nie? To bylaby dyskryminacja jej ze wzgledu na jej poglady! Sadzisz moze ze pracownicy wyzszej uczelni maja inteligencje na
poziomie Twoich znajomych ze wsi? Ja mam nadzieje ze maja nieco wyzsza... i nie nabiora sie na takie numery. Prawo i pewne zasady musza byc "ogolne", a nie osobne na UJ, a osobne na wies. To juz bylaby dyskryminacja. Prawo obowiazuje i na UJ i na wsi: jak sie podpisuje kontrakt umowe to minimum rozumu w glowie wymaga aby go przeczytac i zrozumiec. Twoi znajomi najwyrazniej tego minimum nie spelniaja... Nie wymagaj aby cale spoleczenstwo rownano do tak niskiego mianownika. Nie traktuje Cie jako oszoloma lecz jako osobe niezorientowana
w dziedzinie reklamy i dajaca sie uniesc emocjom zamiast pomyslec troche i zobaczyc ze nie bylo w dzialanu firmy futrzarskiej zlej woli ani celowego wyszukiwania wegetarian - po prostu wyslali reklame DO WSZYSTKICH jednym ciurkiem. Ja ich nie krytykuje za zlosliwosc, ale za brak profesjonalizmu, zeby powiedziec innym jezykiem: wywazenia, zwlaszcza w odpowiedzi. Ale w tym, ze kieruja "do wszystkich", to co w czasach, gdy wegetarian jest coraz wiecej, juz "do wszystkich", kierowane byc nie powinno. Zaoferuj im wiec swoja pomoc na zasadzie doradcy i juz dajmy sobie spokoj z tymi lamentami na ten temat tu na grupie... Wegetarian jest tak malo w spoleczenstwie ze trafienie na jakiegos takiego na calej uczelni jest bliskie zeru... Sama widzisz ze na iles tam set katalogow tylko jeden trafil na wege-oszoloma. Sama teraz pomysl, czy oplacalo sie firmie tracic czas na selektywne eliminowanie tego jednego katalogu z listy? Chyba nie. Bylby to stracony czas bo kosztowaloby to wiecej niz ten jeden katalog ktory sie "zmarnowal" w wege rekach. |
| Pszemol
|
Posted: 15 Lip 2008 22:12:41 Normalny czlowiek nieinteresujaca go reklamowke czy katalog
z produktami jakie go nie interesuja wyrzucilby na makulature. Ale ideologiczny oszolom z pewnoscia zrobil z tego okazje do wylania swoich frustracji... :-) Tak pewnie bylo jak piszesz. Szanowny Pszemolu! Gdybyś np dostał reklamówkę agencji towarzyskiej (dawniej: lupanar), a w niej pracownice zachwalały by swoje umiejętności- co by uwidaczniały na zdjęciach- to (zakładając, że Cię nie zainteresowało)- po prostu byś wywalił do kosza i zapomniał, czy może poszedł byś na policję- z obawy np, aby nie zdemoralizować Twoich dzieci? Wyrzucilbym do kosza. ZDECYDOWANIE nie zawracalbym glowy policji :-) Ale masz pomysly... sadzisz ze policja nie ma niczego lepszego do roboty tylko dowiadywac sie o reklamach legalnie dzialajacych instytucji ktore moga "zdemoralizowac" Twoje dzieci ? |
| .ana
|
Posted: 16 Lip 2008 10:14:41 Chiron napisal Szanowny Pszemolu! Gdybyś np dostał reklamówkę agencji towarzyskiej (dawniej: lupanar), a w niej pracownice zachwalały by swoje umiejętności- co by uwidaczniały na zdjęciach Rozpowszechnianie pornografii podlega karze więzienia od? - do?......;) Ktora agencja by ryzykowala? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew a więc ??????????? |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.989 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |