kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Kankan na stronach ubojni
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Sowa

Posted: 1 Lip 2005 08:15:24




Sowa napisala

Doświadczona kobieta która ma zapewne jeszcze potencjał na lepsze zajęcia
niż czepianie się innych,

Moze to dlatego, zem "doswiadczona" i nie wierze w bezinteresowna
dobroc:))))

Każdy dostaje to co sam daje, a oświadczyc mozna tylko tego co się dostaje.
Jesli nie spotykaja Cię bezinteresowne ludzkie odruchy dobroci, to niestety
najwyraźniej jest w Tobie samej coś, co powoduje, że ludzie Cię nimi nie
obdarzają.
A że coś takiego jest, to widać nawet po tych 2 wypowiedziach, ludzie coś
robią, a Ty masz im za złe że robią, bo przeciez powinni robic nic, albo to
co Ty uznajesz za słuszne, a nie to co jest zgodne z _ich_ ideałami_.

Co ja chce?
Ja tylko nie chce,zeby dzieci i mlodziez byla nastawiana przeciw
miesozercom.
Czyli jestem przeciwna podzialom spoleczenstwa.

Teraz to ja mam problemy ze zrozumieniem, chyba że tam miało być _nie_.
A zakładając że miało być, to i tak jakoś dziwacznie się zabierasz do
niwelowania tych podziałów, kpiną i szyderstwem co najwyżej zdziałasz, ze
owe "dzieci i młodzież" znielubią Ciebie konkretnie jako osobę bez wzgledu
na preferencje dietetyczne.
Wprawdziem nie dziecko, i nie młodzież juz niestety, ale moje negatywne
nastawienie do tego typu kretyńskich reklam, ma się nijak do tego że np.
moja przyjaciółka je mięso, tak samo jak moi rodzice, czy większa część
moich znajomych.
Ale jak mi zaczną ciosać kołki na głowie wymysłami, ze ich nie toleruję,
dzielę i się przeciwko nim nastawiam, to _dopiero_ wtedy_ się przeciwko nim
nastawię.
Różnice nie rodzą podziałów, podziały rodzą się ze strachu przed
róznorodnocią, więc jeśli ktoś tu dzieli i nastawia przeciwko sobie, to
właśnie Ty.

Kochana Sowo,ty mozesz podziwiac, ale nie mozesz sie do tego zmuszac ;))))

Kochana Dano, mam ten luksus, ze mogę sobie robić co mi się tylko podoba.
:-)

PS. Czy uwazasz, ze tak sympatycznie przedstawione swinki, zwieksza
spozycie
wieprzowiny?
Wydaje mi sie ze dzieciaki moga protestowac, ale pewnie sie myle.
A jak pewne organizacje widza reklame wyrobow miesnych?
Moze obdarte ze skory i ociekajace krwia zwierzaki?


A czemu nie? Prawda w oczy jednak kole? Brzydzisz sie tego co jesz, to nie
jedz.
Ja tam się nie brzydzę marchewki wyrwanej z ziemi i nią oblepionej, czy
nieugotowanej fasoli .

BTW - dla mnie ta klasa reklam to to samo co reklamy typu: "najbardziej na
świecie kochasz swoje dziecko, a ono najbardziej na świecie kocha cukierki,
daj mu NIM2 słodycze i witaminy." :
Podła manipulacja przedstawiająca świat działający na wypaczonych
wartościach i podłych kłamstwach.





Chiron

Posted: 1 Lip 2005 08:29:23




Uważasz że bajki są ok, bo to tylko bajki... a reklamy nie.
Uzasadnij może tą "drastyczną" róznicę, bo dla mnie reklama,
jest tylko reklamą, i kropka... tak jak bajka jest tylko bajką.

Porównaj inne reklamy - czy jeśli zobaczysz inne reklamy
to widzisz w nich zawsze 100% realizmu ? Ano nie...
Reklama wszak jest formą bajki. Bajki, wyobrażenia o produkcie.
Zgoda. Bajki i reklamy operują językiem symboli- trafiają do naszej

podświadomości. Niosą jakieś treści- a treści te w naszych umysłach (poprzez
język symboli) stają się bardziej dla nas przyswajalne. Co głoszą bajki,
oglądane przez nasze dzieci? Przesympatyczny krecik, który po prostu chce
sobie spokojnie żyć- kontra ogrodnik, dybiący na jego życie. Obaj mają swoje
racje- ale śmierć nie jest przecież rozwiązaniem ich problemu. Problemy te
rozwiązują w różny, na ogół komiczny sposób- przesłanie chyba czytelne.
Reklamy- kurczak czy inne zwierzę cieszy się, że ma być zjedzony, czy np
najpierw smacznie przyrządzony przez jakąś sieć (KFC), etc. Zapewne
rozumiesz, o co tu chodzi: ludzie wrażliwi! To dla was ta reklama:
ziwerzątka po to są, żeby je jeść. One o tym wiedzą i się z tego cieszą. To
jest kłamstwo, które ma zmiękczyć opory co wrażliwszych. Ukrywa, że
zwierzęta cierpią, hodowane w warunkach, które wcale nawet nie przypominają
ich naturalnego środowiska (lubiące ściółkę i rycie świnie, trzymane na
betonowych podłogach etc). Następnie są bezwzględnie zabijane- po to tylko,
żeby zaspokoić czyjąś zachciankę (na ogół)- no bo nie głód (rzadko kto
chodzi chyba do KFC czy innej sieci, bo cierpi głód).
Jest problem- hodowla w ogóle, oraz jej sposób- zwierząt przez ludzi. Takie
reklamy starają się ten problem bagatelizować, fałszując rzeczywistość.
Uważam, że gra idzie o to, żeby ludziom uświadomić prawdę: jedzenie zwierząt
wiąże się z odbieraniem im ich życia, a wcześniej fundowaniem im
egzystencji, która świadczy IMHO o małoduszności ludzi. Jak ludzie to
zrozumieją- to wydaje mi się, że reklamy te podzielą los reklam papierosów.
pozdrawiam
Chiron







Chiron

Posted: 1 Lip 2005 08:32:43





[...]

I jak skóra ludzka na abażury lub tłuszcz ludzki na niezatapialne
mydełka.
Tylko że nbie każdy tak myśli. Powiem więcej- ci, którzy tak
myśleli...sam
wiesz.

Przesadziłeś. Typowe dla Kalich... ;)

Człowiek ma uwierzyć, że kiełbasę robi się w fabryce - jak sznurek czy
gwoździe.
To akurat prawda. W końcu mięso to surowiec, jak stal czy przędza.

Ja przesadziłem- celowo. Po to właśnie, żebyś Ty zauważył swoją przesadę. I

kto tu Kali?:-)
Chiron






Sowa

Posted: 1 Lip 2005 08:34:58





Twoim zdaniem- brednie. Czy zjadł bym kurę wobec zagrożenia życia? Jasne.
Jednak- jak nie muszę- to dlaczego to mam robić?

Ty nie musisz, bo wynika to z Twoich przekonań. Tak? To dlaczego odmawiasz

przekonań innym, wmawiając im uleganie manipulacji reklam? Moralność
Kalego. Twoje przekonania są dobre, przekonania innych nie są
przekonaniami tylko sugestią.

To, że on nie musi (i ty Tez nie musisz, tylko chcesz, a to duża różnica),
nie wynika z jego przekonań, bo nie na indywidualnych przekonaniach opierają
się zasady funkcjonowania ludzkiego organizmu.
Poza tym nikt Ci niczego nie zabrania, mowa jest o reklamach na poziomie tak
niskim że aż żenującym.

Zatrważa mnie, jak koszmarne wyobrażenie o poziomie oglądaczy TV do których
owe reklamy były skierowane, mają owych reklam wytwórcy. Oni chyba muszą
uważać, ze robią je dla debili, skoro pozwalają sobie na wypuszczanie takich
głupot. : Takie rzeczy obrażają po prostu moje poczuciu dobrego smaku i
naprawdę się dziwię, że ktoś broni takiej szmiry. Najgorsze że temu
trendowi, zapoczątkowanemu przez sieci komórkowe, poddaje się chyba cała
branża reklamowa, hitem jest z tego co obserwuję używanie w reklamach
prostackiego języka, zawoalowanych na razie wulgaryzmów (owo zajefajnie w
reklamie któregoś banku), prostackiego w formie scenariusza.
Wczoraj słyszałam jakąś reklamę o tekście mniej więcej takim: wypasiona
bryka z odjechanymi bajerami, costam,costam.
Co to za reklama? Dla kogo? Dla debila którego nie interesują żadne
szczegóły? Co to za bryka - samochód, dorożka,wózek dla dziecka? co to za
odjechane bajery? Znaczy się takie super i az tyle, czy odjechane bo były
ale juz ich niema, bo... odjechały a "bryka" w wersji gołej? 8-/

Produkuje sie reklamy dla idiotów co mnie bardzo zastanawia, czy faktycznie
społeczeństwo prezentuje w masie az taki poziom zidiocenia, czy tylko
producenci reklam tak to sobie wyobrażają.





Chiron

Posted: 1 Lip 2005 08:47:57




I jak skóra ludzka na abażury lub tłuszcz ludzki na niezatapialne
mydełka. Tylko że nbie każdy tak myśli. Powiem więcej- ci, którzy tak
myśleli...sam wiesz.
No comments.

Było to celowe- odpowiedź na jego argument, że mięso to taki sam surowiec
jak gwoździe. Moje zauważyłeś- jego nie. Nie jest to mało obiektywne?

Twoim zdaniem- brednie. Czy zjadł bym kurę wobec zagrożenia życia? Jasne.
Jednak- jak nie muszę- to dlaczego to mam robić?
Ty nie musisz, bo wynika to z Twoich przekonań. Tak? To dlaczego odmawiasz

przekonań innym, wmawiając im uleganie manipulacji reklam? Moralność
Kalego. Twoje przekonania są dobre, przekonania innych nie są
przekonaniami tylko sugestią.
Reklamy manipulują. Ja Ci nie odmawiam Twoich przekonań.Chcesz jeść mięso-

Twoja rzecz. Chodzi o to, żeby powiedzieć prawdę: zwierzak wcale się nie
cieszy, że ma zostać zabity. Czuje strach. Jeśli umiesz współczuć- jesteś
empatą- odczujesz go i ty, przyszły konsumencie. Zwierzę jest odzierane z
godności, hodowane w warunkach uwłaczających twojemu poczuciu dobra. Nie
zrobiło niczego złego- po prostu- urodziło się krową. Nie jest otaczane
miłością- jak każde żywe stworzenie wychowywane przez rodziców- tylko co
najwyżej obojętnością- jeśli nie wrogością. Chcesz je zjeść- no to ok. Tylko
miej tego świadomość- i nie staraj się, aby mogły być dopuszczone reklamy,
których zadaniem jest ukrycie, a wręcz zafałszowanie istotnej z punktu
widzenia konsumenta prawdy. To naprawdę tak, jakby reklamować papierosy np,
że papierosy te wyprodukowano z najlepszego tytoniu- ukrywając w ten sposób,
że sama technologia sprawia, że tytoń ten staje się o wiele bardziej
szkodliwy i łatwiej wpada się w nałóg. A rak? W końcu nie każdy zachoruje, a
poza tym i tak na coś trzeba umrzeć.
Popierasz reklamy papierosów?
pozdrawiam
Chiron






misiu

Posted: 1 Lip 2005 08:51:34




BTW - dla mnie ta klasa reklam to to samo co reklamy typu: "najbardziej na
świecie kochasz swoje dziecko, a ono najbardziej na świecie kocha cukierki,
daj mu NIM2 słodycze i witaminy." :
Podła manipulacja przedstawiająca świat działający na wypaczonych
wartościach i podłych kłamstwach.

Masz rację. Obie reklamy to bez wątpienia manipulacja. Od biedy można
powiedzieć, że podła. Tak mniej więcej o klasę mniej podła, niż "holokaust na
talerzu".





januszek

Posted: 1 Lip 2005 09:56:41




Ja przesadziłem- celowo. Po to właśnie, żebyś Ty zauważył swoją przesadę. I
kto tu Kali?:-)

Ponownie przesadziłeś bo cytujesz jako moją wypowiedź, cudze słowa...

j.




misiu

Posted: 1 Lip 2005 10:24:01




Reklamy manipulują.

Oczywiście. To podstawowy cel reklamy.

Chodzi o to, żeby powiedzieć prawdę: zwierzak wcale się nie
cieszy, że ma zostać zabity. Czuje strach.

A proszek do prania nie wywoła z zadeptanych na sztywno skarpetek snieżnej
bieli i to juz w 30 stopniach. Co więcej - taka reklama bardziej wprowadza w
błąd, ponieważ ma przynajmniej cechy prawdopodobieństwa. Kurczaki reklamujące
KFC nie. Traktowane są przez konsumentów w konwencji bajki, a głupie
kreskówki, o których wcześniej pisałem, przygotowują grunt pod takie reklamy.
Nikt się przecież nie zdziwi, że kurczak mówi ludzkim głosem. Przywyczaił się
do tego kłamstwa w dzieciństwie.

Zwierzę jest odzierane z godności

Nieprawda. Zwierzę nie charakteryzuje się godnością, nie można więc go z niej
odrzeć.

hodowane w warunkach uwłaczających twojemu poczuciu dobra.

Przedawkowałeś propagandę PETA. Na polskiej wsi zwierzęta nie doświadczają
warunków nazywanych przez petyszystów manipulancko "obozem koncentracyjnym".

Nie zrobiło niczego złego- po prostu- urodziło się krową. Nie jest otaczane
miłością- jak każde żywe stworzenie wychowywane przez rodziców

Co roku na Galapagos wykluwają się tysiące żółwi. Nie zrobiły nic złego - po
prostu urodziły się żółwiami - a jednak znaczna ich część zginie zanim
przeczłapie z plaży do oceanu. Tylko nieliczne przeżyją pięć lat, aby wrócić
i złożyć jaja. Nie są otaczane miłością, dokładnie tak samo, jak znaczna
większość zwierząt.

Chcesz je zjeść- no to ok. Tylko miej tego świadomość- i nie staraj się,
aby mogły być dopuszczone reklamy, których zadaniem jest ukrycie, a wręcz
zafałszowanie istotnej z punktu widzenia konsumenta prawdy.

..że proszek do prania nie wypierze plam bez śladu, a oddech żującego gumę
nie zmrozi powierzchni wody.

To naprawdę tak, jakby reklamować papierosy np,
że papierosy te wyprodukowano z najlepszego tytoniu

To akurat może być prawdą.

ukrywając w ten sposób, że sama technologia sprawia, że tytoń ten staje się
o wiele bardziej szkodliwy i łatwiej wpada się w nałóg. A rak? W końcu nie
każdy zachoruje, a poza tym i tak na coś trzeba umrzeć.

Faktów oczywistych nie można ukryć, ani nie można zarzucić nikomu chęci ich
ukrycia.




januszek

Posted: 1 Lip 2005 11:23:39




Dotyczy to także Ciebie- bo nie napisałeś nic o tym, że ti-ar
przesadza- natomiast zauważyłeś moją przesadę

Na razie jedyne co mnie dotyczy to to, ze najwyrazniej nie radzisz
sobie z cytowaniem przez co wprowadzasz normalnych ludzi w blad.

j.




Chiron

Posted: 1 Lip 2005 12:16:39





Reklamy manipulują.

Oczywiście. To podstawowy cel reklamy.

Chodzi o to, żeby powiedzieć prawdę: zwierzak wcale się nie
cieszy, że ma zostać zabity. Czuje strach.

A proszek do prania nie wywoła z zadeptanych na sztywno skarpetek snieżnej
bieli i to juz w 30 stopniach.
To naprawdę tak, jakby reklamować papierosy np,
że papierosy te wyprodukowano z najlepszego tytoniu

To akurat może być prawdą.

ukrywając w ten sposób, że sama technologia sprawia, że tytoń ten staje
się
o wiele bardziej szkodliwy i łatwiej wpada się w nałóg. A rak? W końcu
nie
każdy zachoruje, a poza tym i tak na coś trzeba umrzeć.

Faktów oczywistych nie można ukryć, ani nie można zarzucić nikomu chęci
ich
ukrycia.

Właśnie to staram się wytłumaczyć. Reklama papierosów jest niemoralna- i
mimo posiadania zwolenników- zakazana. Państwo jednak nie zakazuje palenia.
Reklamy mięsa są niemoralne- i także winny być zakazane. Samo jedzenie
mięsa- nie.


Zwierzę jest odzierane z godności

Nieprawda. Zwierzę nie charakteryzuje się godnością, nie można więc go z
niej
odrzeć.
TWOIM ZDANIEM nie posiada. Jestem głęboko przekonany, że posiada. Ty chyba

nigdy nie miałeś psa?


hodowane w warunkach uwłaczających twojemu poczuciu dobra.

Przedawkowałeś propagandę PETA. Na polskiej wsi zwierzęta nie doświadczają
warunków nazywanych przez petyszystów manipulancko "obozem
koncentracyjnym".
Aaaa. No tak. W Polsce. Nie ma ogromnych chlewni, gdzie na betonowych

posadzkach świnie w niemalże bezruchu tuczą się anabolikami i są szprycowane
penicyliną. Nie ma też ferm kurzych, gdzie kura cały czas siedzi i znosi
jaja- w sztucznym świetle, przy wydłużonym sztucznie dniu. Na fermie pewnie
żywi się robakami i ziarnem?

Nie zrobiło niczego złego- po prostu- urodziło się krową. Nie jest
otaczane
miłością- jak każde żywe stworzenie wychowywane przez rodziców

Co roku na Galapagos wykluwają się tysiące żółwi. Nie zrobiły nic złego -
po
prostu urodziły się żółwiami - a jednak znaczna ich część zginie zanim
przeczłapie z plaży do oceanu. Tylko nieliczne przeżyją pięć lat, aby
wrócić
i złożyć jaja. Nie są otaczane miłością, dokładnie tak samo, jak znaczna
większość zwierząt.
Żółw otacza miłością jaja. Ale- pomijam to. Tak to ustawiła Natura (Bóg,

Wyższa Inteligencja).
Fermy i chlewnie wymyślił człowiek. I człowiek może to zmienić.
Jeśli założyć (aby uniknąć dyskusji)- że większość ludzi jest mięsożerna- to
i tak nic nie usprawiedliwia masowego mordu zwierząt.
pozdrawiam
Chiron






Krystyna*Opty*

Posted: 1 Lip 2005 13:29:35






Reklamy mięsa są niemoralne- i także winny być zakazane. Samo
jedzenie mięsa- nie.

No... co jeszcze wydumasz tym swoim wege "moralnym" mózgiem?
A wegetarianizm można reklamować? Jakim prawem dyktujesz co powinno
być reklamowane, a co nie?

Aaaa. No tak. W Polsce. Nie ma ogromnych chlewni, gdzie na betonowych
posadzkach świnie w niemalże bezruchu tuczą się anabolikami i są
szprycowane penicyliną. Nie ma też ferm kurzych, gdzie kura cały czas
siedzi i znosi jaja- w sztucznym świetle, przy wydłużonym sztucznie
dniu. Na fermie pewnie żywi się robakami i ziarnem?

Czyli uważasz, że dla ich "dobra" należy je wszystkie zlikwidować????
Niech znikną z powierzchni ziemi, tak? Napisz jak chcesz je
uszczęśliwić.

Żółw otacza miłością jaja. Ale- pomijam to. Tak to ustawiła Natura
(Bóg, Wyższa Inteligencja).
Fermy i chlewnie wymyślił człowiek. I człowiek może to zmienić.
Jeśli założyć (aby uniknąć dyskusji)- że większość ludzi jest
mięsożerna- to i tak nic nie usprawiedliwia masowego mordu zwierząt.

Masowe zabijanie zwierząt sprawiedliwia moje mięsożerstwo które mam w
genach, Ty i Twoja rodzina też. Twoja ideologia nie usprawiedliwia
ingerencji w moją dietę, której celem jest pozbawienie mnie mięsa i tym
samym zmuszenie mnie do wegetarianizmu. Możesz co najwyżej "walczyć" o
polepszenie warunków hodlowli i zabijania zwierząt hodowlanych.
I to wszystko.

Krystyna





misiu

Posted: 1 Lip 2005 14:00:49




Właśnie to staram się wytłumaczyć. Reklama papierosów jest niemoralna- i
mimo posiadania zwolenników- zakazana. Państwo jednak nie zakazuje
palenia.

Reklamy mięsa są niemoralne- i także winny być zakazane. Samo jedzenie
mięsa- nie.

Nieprawda. Reklamę papierosów uznano za niemoralną, ponieważ palenie jest
szkodliwe dla zdrowia. Reklamy mięsa nie są niemoralne, bo jedzenie mięsa
nie jest szkodliwe. Dlatego o ile reklama papierosów może podlegać pewnym
ograniczeniom, o tyle brak jest podstaw do zakazywania reklamy mięsa.

TWOIM ZDANIEM nie posiada. Jestem głęboko przekonany, że posiada. Ty chyba
nigdy nie miałeś psa?

Twoje przekonanie jest bezpodstawne. Godność jest pojęciem czysto ludzkim i
w stosunku do zwierząt nie ma zastosowania. Prawdopodobnie Twoja godność nie
pozwoliłaby Ci na wydalanie lub kopulację w biały dzień, wprost na trawniku,
prawda?

Aaaa. No tak. W Polsce. Nie ma ogromnych chlewni, gdzie na betonowych
posadzkach świnie w niemalże bezruchu tuczą się anabolikami i są
szprycowane

penicyliną. Nie ma też ferm kurzych, gdzie kura cały czas siedzi i znosi
jaja- w sztucznym świetle, przy wydłużonym sztucznie dniu. Na fermie
pewnie

żywi się robakami i ziarnem?

W Polsce wciąż jeszcze podstawą rolnictwa są niewielkie, rodzinne
gospodarstwa rolne, gdzie krowy i świnie leżą sobie spokojnie na ściółce ze
słomy, bez tłoku i stresu. W fermach drobiu też stosuje się chów ściółkowy,
a sztuczne oświetlenie nie jest żadną katorgą dla kury, tak jak Ciebie chyba
nie męczy bardziej czerwiec niż grudzień.

Żółw otacza miłością jaja.

Nie rozśmieszaj mnie, bo mam zajady. Jaką miłością? Piaskiem je otacza i
idzie sobie w diabły. Zimnokrwiste zwierzęta nie muszą wysiadywać jaj.

Ale- pomijam to. Tak to ustawiła Natura (Bóg, Wyższa Inteligencja).

Otóż to. Skoro wyższa inteligencja tak to wymyśliła, niechaj się niższej nie
wydaje, że tak jest źle.

Fermy i chlewnie wymyślił człowiek. I człowiek może to zmienić.

Fermy i chlewnie to tylko wygodniejsza organizacja tego, co wymyśliła
"wyższa inteligencja", czyli zabijania dla pożywienia.

Jeśli założyć (aby uniknąć dyskusji)- że większość ludzi jest mięsożerna-
to

i tak nic nie usprawiedliwia masowego mordu zwierząt.

Dwie bzdury w jednym zdaniu. Zwierząt się nie morduje, to raz, a dwa -
zabijanie ich dla pożywienia jest wystarczająco usprawiedliwione. Skoro zaś
ludzi jest masa, trzeba to robić masowo. Pięć miliardów nie nasyci się jedną
krową.





ti-ar

Posted: 1 Lip 2005 14:20:29




Było to celowe- odpowiedź na jego argument, że mięso to taki sam surowiec
jak gwoździe. Moje zauważyłeś- jego nie. Nie jest to mało obiektywne?
Sorki, ale ja widzę różnicę. Tak jest ten świat urządzony (czy tego

chcemy czy nie), że gatunek ludzki podporządkował sobie inne gatunki i
wykorzystuje je do własnych celów. Dlatego mięso jest surowcem jak inne
surowce i kropka. Kwestia reklam pokazujących uśmiechniętą świnkę na tle
pasztetu czy befsztyka, czy kurczaka-kelnera jest do dyskusji. Dla mnie
takie reklamy są debilne, ale poziom odbioru społecznego w Polsce jest
niski. Moim zdaniem Ty przesadziłeś. Możemy się spierać na ile to jest
moralne, że człowiek przypisuje sobie prawo rozporządzać życiem innych
istot. Ale Twoje porównanie jest jak strzelanie z armaty do wróbla. Nie
ta skala.

Reklamy manipulują.
Nie tylko reklamy. Bajki manipulują, filmy manipulują, gry komputerowe

manipulują, komiksy, książki, prasa, tv. Ta sama informacja podana w
różny sposób może być manipulacją. Świat to jedna wielka manipulacja.
Dlaczego zwracasz uwagę tylko na te etykiety?

Ja Ci nie odmawiam Twoich przekonań.Chcesz jeść mięso-
Twoja rzecz. Chodzi o to, żeby powiedzieć prawdę: zwierzak wcale się nie
cieszy, że ma zostać zabity. Czuje strach.
Jedno mnie cały czas zastanawia. Piszesz o rzeczach oczywistych i

tłumaczysz je tak jakby nie były oczywiste. Dlaczego zakładasz, etykieta
na puszce wieprzowiny ma taką siłę przekonywania, że pod jej wpływem
konsument uwierzy w każdą brednię? Dlaczego zakładasz, że ktoś kupi
puszkę z taką etykietą z powodu tej etykiety? Znowu strzelasz z armaty
do wróbla.

miej tego świadomość- i nie staraj się, aby mogły być dopuszczone reklamy,
których zadaniem jest ukrycie, a wręcz zafałszowanie istotnej z punktu
widzenia konsumenta prawdy.
Nigdy nie wygrasz tej wojny, bo reklama jest motorem sprzedaży a Ty

podważasz istotę reklamy. Reklama nie jest opisem stanu faktycznego,
tylko środkiem wzbudzenia Twojej potrzeby. Nie możesz wymagać, by
reklama mówiła prawdę. Wtedy nie będzie reklamą.

To naprawdę tak, jakby reklamować papierosy np,
że papierosy te wyprodukowano z najlepszego tytoniu- ukrywając w ten sposób,
że sama technologia sprawia, że tytoń ten staje się o wiele bardziej
szkodliwy i łatwiej wpada się w nałóg.
A nie uważasz, że reklamy chpsów, czy tanich (za złotówkę) lodów nie są

szkodliwe? Przecież to sama chemia! A CocaCola? Sprite, która ostatnio
leci w TV na wszystkich dostępnych kanałach do znudzenia? Spot jest
debilny do kwadratu. One wszystkie wmawiają konsumentowi, że są cool,
trendy, w porzo, że są wyjątkowe, dają poczucie przynależności do grupy.
To jest ok? Nie, to nie jest ok. Ale to jest reklama. Jedna jest durna
inna inteligentna, ale wszystkie mają na celu jedno: wzbudzić potrzebę.

Popierasz reklamy papierosów?
Ja nie palę. Ale uważam, że każdy dorosły człowiek ma prawo wyboru.

Jeśli chce palić, to będzie palił i musi mieć wybór. Musi wiedzieć, że
istnieją inne marki, być może smaczniejsze. Dopóki palenie papierosów
nie jest ustawowo zakazane, dopóty reklamy mają prawo istnieć.

Pozdrawiam, Tomek





inya

Posted: 1 Lip 2005 16:42:00





Uśmiechnięta
świnka na opakowaniu szynki czy zadowolona krówka na puszce wołowiny to
niemoralna trywializacja życia.

Hmmm... Przecież dziecko sobie skojarzy chrumkającą świnkę w chlewiku
z puszką z takim rysunkiem. A może sądzisz, że jest takie głupie
i nie skojarzy?
Tak!!!Właśnie tak.

???

Jednak bajkową Pigi (tak się pisze?) skojarzą z
angielskim humorem, z czymkolwiek- ale raczej nie z szynką, prawda?

Ale bajkowa Piggy nie występuje w roli świnki do jedzenia, tylko w roli
człowieka, który się ukrył w skórze świnki.

Oczywiście, jeśli rysunek na etykiecie wyobraża np. świnkę, która
rozanielona leży na patelni to napewno jest coś nie tak.
Tyle, że 100 razy bardziej chore jest gadanie o "holokauście na
talerzu". Czyż nie?

A tak na marginesie: w coponiektórych restauracjach zdążyli już
"ochrzcić" dania z szynką mianem "Miss Piggy". Czyli Piggy
też niektórym kojarzy się z szynką!!!

Reklama ta ma za zadanie oddalenie konsumenta od uświadomienia
sobie faktu, że oto właśnie dostaje do zjedzenia coś, co było żywą
istotą

i
zabito to zwierzę specjalnie dla niego.

Bzdura. Jw.
Ooo- to jest argument. Zażyłaś mnie:-)...

Oczywiście, że bzdura. Zwierzę nie zostało zabite specjalnie
dla jakiegoś konkretnego człowieka.
Mięso jest _towarem_ w sklepie. To _rynek_ zrobił z ludzi
_konsumentów_. Reklama ma towar (czyli tu mięso) sprzedać
i tyle. O nic więcej w tej reklamie nie chodzi.

Twoje szacunki możesz sobie spokojnie wyrzucić do kosza.
Głód potrafi ludzi (jak i zwierzęta) zmusić nawet do kanibalizmu.
A może chcesz nam napisać, że o tym nie słyszałeś?

Ja twierdzę, że normalny człowiek w normalnych warunkach nie musi jeść
mięsa.

Nie musi też go nie jeść. Prawo wyboru to przecież nie przymus
wybierania jakiejś opcji. Ja jem mięso. Więc Ty _nie masz_ wyboru
i _musisz się_ z moim wyborem POGODZIĆ.

Gdyby sobie uświadomił, jakie zło wyrządza-

NIE WYRZĄDZA ŻADNEGO ZŁA. Jedząc mięso nie wyrządza
żadnego zła. Nie wciskaj nam tu kitu.

pewno niewielu by zostało mięsożernych.
A Ty mi wyjeżdżasz z ekstremalnymi sytuacjami.

Przecież tylko w ekstremalnej sytuacji dzisiaj może dojść
do tego, że przeciętny człowiek z miasta sam zabije i oprawi
zwierzę. Nie kupujemy w sklepach nawet żywych kurczaków.

< Czy potrafisz sama zabić i oprawić zwierzę?

Wyobrażam sobie. że potrafiłabym to zrobić. Gdybym
musiała. Ale póki co, nie musiałam. I dopóki nie stanie się
coś ekstremalnego pewnie do końca życia nie będę musiała.

Jeśli tak-
no to uważam, że zaliczasz się do mniejszości.

Nie sądzę, abym była w mniejszości. Teraz już mało
kto hoduje nawet na wsi kurczaki.

Jeśli nie- wybacz-
postępujesz obłudnie.

Obłudnie to postępuje Empatia.
Wykorzystuje te etykiety, aby zareklamować siebie.
W ten sposób nic przecież nie zmieni w sposobie
hodowli zwierząt.

Te koncerny nie żyją ze śmierci zwierząt tylko z produkcji mięsa.
Śmierć zwierzęcia jest tylko środkiem do celu, jakim jest
pozyskanie mięsa.

Przeczytaj sobie jeszcze raz, co napisałaś. Jeśli to zdanie ma logiczny
sens...:-)

Ma, ma... :-) To Ty napisałeś coś bez sensu.
Zwierzę staje się jedzeniem dopiero wtedy, gdy się go zabije.
Śmierć zwierzęcia jest więc _koniecznością_. Nie można zatem tej
śmierci demonizować.
Koncerny nie żyją ze śmierci zwierząt tylko z tego, że ludzie jedzą
mięso zwierząt. Fałszywy dramatyzm jest tu całkowicie zbędny.

Pozdrowienia
Wigi





Pszemol

Posted: 2 Lip 2005 03:07:15



Jest problem- hodowla w ogóle, oraz jej sposób- zwierząt przez ludzi.
Takie
reklamy starają się ten problem bagatelizować, fałszując rzeczywistość.

Nie, zupełnie pokręciłeś. Problemem jaki ma rozwiązać reklama mięsa jest:
"jak sprzedać więcej mięsa niż nasza konkurencja". To siedzi w zamysłach
twórców reklamy. Hodowla zwierząt nie stanowi problemu. Tak samo jak
produkcja jakiegokolwiek przedmiotu czy pokarmu. Problem zawsze rozbija
się o to aby umiejętnie i drogo produkt sprzedać, zarabiając przy tym więcej
niż uda się to konkurencji.

Uważam, że gra idzie o to, żeby ludziom uświadomić prawdę: jedzenie
zwierząt
wiąże się z odbieraniem im ich życia, a wcześniej fundowaniem im
egzystencji, która świadczy IMHO o małoduszności ludzi. Jak ludzie to
zrozumieją- to wydaje mi się, że reklamy te podzielą los reklam
papierosów.

Nie oszukuj się wmawiając sobie że ludzie są nieświadomi tego...
Przecież ludzie wiedzą, że aby zjeść mięso należy zabić zwierzę!
Sądzisz że ludzie to idioci ? Owszem, ale nie aż tacy...

Zasadnicza gra idzie o to raczej, że większość ludzi na świecie
nie uważa za nic niewłaściwego zabijania zwierząt...

Mała (w porównaniu z resztą świata) grupka wegetarian uważa
inaczej. Mięso nie jest używką, jest wartościowym pokarmem.
Nie ma absolutnie żadnego związku między mięsem a papierosami.





Olo

Posted: 2 Lip 2005 12:41:31






Nie oszukuj się wmawiając sobie że ludzie są nieświadomi tego...
Przecież ludzie wiedzą, że aby zjeść mięso należy zabić zwierzę!
Sądzisz że ludzie to idioci ? Owszem, ale nie aż tacy...


nie są do końca świadomi tego co się dzieje w rzeźniach przede wszystkim
dlatego że dostają już efekt końcowy całego procesu zabijania
zwierząt... sam byłem mięsożercą i kupując szyneczkę nie obchodziło mnie
lub nie dopuszczałem do swojej wiadomości tego że poprostu jest to
zabite zwierze, ładnie spreparowane z nalepioną ironiczną etykietą
przedstawiającą uśmiechniętą świnkę skaczącą wesoło na polu....
niestety....




slawek

Posted: 2 Lip 2005 13:51:40





nie są do końca świadomi tego co się dzieje w rzeźniach przede wszystkim
dlatego że dostają już efekt końcowy całego procesu zabijania
zwierząt... sam byłem mięsożercą i kupując szyneczkę nie obchodziło mnie
lub nie dopuszczałem do swojej wiadomości tego że poprostu jest to
zabite zwierze, ładnie spreparowane z nalepioną ironiczną etykietą
przedstawiającą uśmiechniętą świnkę skaczącą wesoło na polu....
niestety....

Swojej "upośledzonej" wrażliwości nie przykładaj do innych bo się zdziwisz
;)



Slawek





misiu

Posted: 2 Lip 2005 14:26:41




nie są do końca świadomi tego co się dzieje w rzeźniach przede wszystkim
dlatego że dostają już efekt końcowy całego procesu zabijania
zwierząt... sam byłem mięsożercą i kupując szyneczkę nie obchodziło mnie
lub nie dopuszczałem do swojej wiadomości tego że poprostu jest to
zabite zwierze, ładnie spreparowane z nalepioną ironiczną etykietą
przedstawiającą uśmiechniętą świnkę skaczącą wesoło na polu....
niestety....

Stawiam dolary przeciwko fistaszkom, że odsetek mięsożerców nie
zdających sobie sprawy z zabijania zwierząt w rzeźniach jest
przynajmniej kilkakrotnie mniejszy niż odsetek wegetarian
nieświadomych zabijania zwierząt na polach uprawnych.




Pszemol

Posted: 2 Lip 2005 14:36:56



nie są do końca świadomi tego co się dzieje w rzeźniach przede wszystkim
dlatego że dostają już efekt końcowy całego procesu zabijania zwierząt...

Teza nie brzmiala że nie wiedzą co się dzieje w rzeźni
lecz że nie wiedzą, że mięso to zabite zwierzęta.
A to chyba wiedzialeś.

sam byłem mięsożercą i kupując szyneczkę nie obchodziło mnie lub nie
dopuszczałem do swojej wiadomości tego że poprostu jest to zabite
zwierze, ładnie spreparowane z nalepioną ironiczną etykietą
przedstawiającą uśmiechniętą świnkę skaczącą wesoło na polu....
niestety....

Mało kto jest aż takim idiotą, wybacz.





Olo

Posted: 2 Lip 2005 16:33:02






Mało kto jest aż takim idiotą, wybacz.

po pierwsze to uważaj na słowa bo nie jestem twoim kolegą z bramy,
a po drugie - nie zrozumiałeś do końca co napisałem więc może to z Tobą
jest coś nie tak...




Olo

Posted: 2 Lip 2005 16:44:53




[..]

widzisz Misiu problem w Tobie jest taki że nie dopuszczasz czegokolwiek
co nei jest zgodne z wbitymi Ci w głowę zasadami... Twe klapeczki długo
jeszcze będą zasłaniać Ci pewne fakty, które zawsze nazwiesz propagandą,
a sam będziesz się rozpisywał swym mało konkretnym bełkotem, z którego
nic nie wynika i szczerze mówiąc nawet nie mam ochoty toczyć z Tobą tej
dyskusji - bo to co piszesz jest tylko filozoficznym wywodem, wytykasz
mi "błędy logiczne", lecz w Twoich wypowiedziach jest tyle logiki co w
mojej misce mięsa, które tak fanatycznie kochasz i bronisz....

pozdro!




misiu

Posted: 2 Lip 2005 17:25:30




widzisz Misiu problem w Tobie jest taki że nie dopuszczasz czegokolwiek
co nei jest zgodne z wbitymi Ci w głowę zasadami...

[ciach]

Bla, bla, bla.
Jeżeli tylko takie mądrości masz do sprzedania, społeczność wegusiów
nie będzie miała z Ciebie żadnego pożytku na grupie.





Olo

Posted: 2 Lip 2005 20:34:11





Bla, bla, bla.
Jeżeli tylko takie mądrości masz do sprzedania, społeczność wegusiów
nie będzie miała z Ciebie żadnego pożytku na grupie.


jak rozumiem Ty stoisz na czele opty-armii !!! ROTFL :-)




misiu

Posted: 2 Lip 2005 21:27:01




jak rozumiem Ty stoisz na czele opty-armii !!! ROTFL :-)

Biedaku, Tobie naprawdę wydaje się, że świat dzieli się na wege- i opty?

Udzielając kredytu zaufania raczej nie warto liczyć na odsetki. Toż ja
dobre pół godziny straciłem odpowiadając temu ziomkowi b***baka.
I tyle wystarczy.

--
"Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść lekarstwo na AIDS,
bedziemy przeciwko nim."
(Ingrid Newkirk - przewodnicząca PETA)




misiu

Posted: 2 Lip 2005 22:07:07




Mało kto jest aż takim idiotą, wybacz.

To Ty mu wybacz. On myślał, że mięso, które jadł, było produkowane
odpowiednio ze świńskiego lub krowiego nawozu. :-)




Pszemol

Posted: 3 Lip 2005 02:48:30



Mało kto jest aż takim idiotą, wybacz.

po pierwsze to uważaj na słowa bo nie jestem twoim kolegą z bramy,

To Ty uważaj na słowa, abyś się nie zdradzał całemu światu
że postępujesz jak idiota - tą grupę czytają ludzie z całego świata.

a po drugie - nie zrozumiałeś do końca co napisałem więc może
to z Tobą jest coś nie tak...

Albo z Tobą, skoro nie potrafisz klarownie sformuować myśli...





Olo

Posted: 3 Lip 2005 10:17:02





Biedaku, Tobie naprawdę wydaje się, że świat dzieli się na wege- i opty?


nieee, to Ty tak uważasz, z tego też powodu udzielasz się na grupie
wegetariańskiej...




Olo

Posted: 3 Lip 2005 10:21:35





To Ty uważaj na słowa, abyś się nie zdradzał całemu światu
że postępujesz jak idiota - tą grupę czytają ludzie z całego świata.


buahhahaah człowieku ty jesteś chory psychicznie... powinni cie dosc
dokladnie przebadac...
co za palant! idz do swoich kolegow spod monopola ich obrazac... tak btw
kazdy mierzy swoja miara idioto!!!




Olo

Posted: 3 Lip 2005 10:21:40




To Ty mu wybacz. On myślał, że mięso, które jadł, było produkowane
odpowiednio ze świńskiego lub krowiego nawozu. :-)

kto myslał co myślał? gdzie napisałem "myślalem ze mieso produkowane
jest z..." jesteście chorzy ty i pszmol - dwoch zakompleksionych ludzi
szukajacych ujscia swym metnym emocjom na grupie wegetarianskiej..




Pszemol

Posted: 3 Lip 2005 11:49:44




To Ty mu wybacz. On myślał, że mięso, które jadł, było produkowane
odpowiednio ze świńskiego lub krowiego nawozu. :-)

kto myslał co myślał? gdzie napisałem "myślalem ze mieso produkowane jest
z..." jesteście chorzy ty i pszmol - dwoch zakompleksionych ludzi
szukajacych ujscia swym metnym emocjom na grupie wegetarianskiej..

cytuję:
"sam byłem mięsożercą i kupując szyneczkę nie obchodziło mnie
lub nie dopuszczałem do swojej wiadomości tego że poprostu jest to
zabite zwierze" - no comments.





<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.860
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008