kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Wegetarianie som gupi
Autor Wiadomość
siewit

Posted: 3 Sier 2006 07:24:45



"Jak wykazały dwuletnie badania przeprowadzone przez naukowców z
Uniwersytetu Kalifornijskiego, mięso jest niezwykle ważne w rozwoju
małych dzieci. Bez niego dzieci są niższe, słabsze i mniej inteligentne.
Obserwowano grupę 544 przedszkolaków, którym codziennie podawano ok. 60
gramów wołowiny, aby uzupełnić ich zwykłą dietę. Inne grupy otrzymywały
szklankę mleka, olej roślinny lub nie dostawały nic. Dzieci w grupie,
która otrzymywała mięsny dodatek wykazały 80-procentowy przyrost masy
bicepsów. U dzieci, które piły mleko, mięsień ten wzrastał o 40 proc.
Różnice ukazały się również w testach na inteligencję i w uczeniu się.
Dzieci spożywające mięso radziły sobie z tym znacznie lepiej od
pozostałych."


No! Wreszcie już wiadomo, czemuż to tutejsi niewegetarianie walczący
z takim niezrozumieniem się spotykają. I czemuż wegusów wśród nerdów
nie uświadczy. I czemu sakramentalne "nie wiadomo czy on tak naprawdę
jest wegetarianinem" z bolesnym u źródeł komplementem raczej mi się
kojarzyło.


"Należy wyjaśnić jednak, że badania prowadzono w Kenii, gdzie dzieci są
powszechnie niedożywione. W Polsce - na szczęście - dieta, nawet
wegetariańska, jest znacznie bardziej bogata w składniki odżywcze od
diety koczowniczych ludów Afryki."



ściskam,
grześ /gościnnie znad archiwum prasy lokalnej, mspancowo a uprzejmie
donoszący/





Doruni

Posted: 3 Sier 2006 08:26:46



... mięso jest niezwykle ważne w rozwoju
małych dzieci. Bez niego dzieci są niższe, słabsze i mniej inteligentne.

No to dobrze, że wege dzieci sa niższe, bo mój 15letni syn ma prawie 190cm
wzrostu, strach pomyśleć jaki byłby jego wzrost gdyby jadł mięso ;))))))))





.ana

Posted: 3 Sier 2006 16:32:15



Marcin napisal


--
Nie jedli, tym bardziej zaś nie trawili. Natomiast pobierali świeżą krew
żywych istot, wprowadzając ją do własnych żył. (...) Dla nas sama już
myśl o tym jest niewątpliwie odrażająca, sądzę jednak, iż należy
równocześnie pamiętać, jak odrażającymi musiałyby wydać się
inteligentnemu na przykład królikowi nasze mięsożercze zwyczaje. - H. G.
Wells "Wojna światów"


A oni jedli i trawili.

"Wydzielającą mocny odór płynną krew jada się jako pikantny sos z kawałkami
tłuszczu, z borówkami i szczawiem. Wrzuca się do ust garść borówek, następnie
zanurza się palce w miseczce, w której lśni cuchnąca, czarna ciecz, i jak
najśpieszniej pakuje się je do ust, oblizując skrupulatnie, by nie uronić ani
kropli"
.ana





siewit

Posted: 4 Sier 2006 21:49:47



"Krystyna*Opty*":

Grzesiu, czyżbyś uważał że syndrom "głuchej muchy" do badań pro wege
nie pasuje?

Zmień wróżkę.


Przypomnij sobie dyskusję o badaniu wykazującym że "wołowina jest
szkodliwa" http://tiny.pl/tzzp - tam też mucha bez nóg ogłuchła.

Podła mucha. Znaczy się sprawdziłaś już tę metodologię?


pzdr.
grześ




Ewa Bednarczyk-Witoszek

Posted: 6 Sier 2006 14:33:32



O rany! Ale przedawkował węglowodanami!
Jada sery /mleko codziennie. Co się dziwicie, ma to po Mamie!
~dietaoptymalna.com




slawek

Posted: 6 Sier 2006 15:31:53




Podczytujac przypadkiem Pani wypowiedzi na
stronie Tomka Trojanowskiego mialem wrazenie, ze jest Pani powazniejsza
osoba. Tymczasem tutaj zachowala sie Pani jak zwykly usenetowy troll.
Moze lepiej prosze sie skupic na prowadzeniu porad
dietetyczno-zdrowotnych dla optymalnych, skoro tak ich potrzebuja,
zamiast pchac sie z niechcianymi dobrymi radami tutaj, i dodatku w tak
prymitywny sposob?

Guptaśnie się odzywasz :P co to było z tym Kret.em ??





Jeff

Posted: 6 Sier 2006 15:42:44





O rany! Ale przedawkował węglowodanami!
Jada sery /mleko codziennie. Co się dziwicie, ma to po Mamie!
~dietaoptymalna.com

To jakas epidemia, czy co? Podczytujac przypadkiem Pani wypowiedzi na
stronie Tomka Trojanowskiego mialem wrazenie, ze jest Pani powazniejsza
osoba. Tymczasem tutaj zachowala sie Pani jak zwykly usenetowy troll.
Moze lepiej prosze sie skupic na prowadzeniu porad
dietetyczno-zdrowotnych dla optymalnych, skoro tak ich potrzebuja,
zamiast pchac sie z niechcianymi dobrymi radami tutaj, i dodatku w tak
prymitywny sposob?

Czy np.takie powazne fachowe porady masz na mysli:

---------------------------------------------------------------------------

Ewa Bednarczyk-Witoszek

PostWysłany: Nie Sie 06, 2006 4:01 pm Temat postu: Odpowiedz z cytatem
Witamina B5 jest jednym ze składników CoA.
Co to oznacza?
Że trądzikowcy przedawkowują materiałem energetycznym w stylu(mleczne-
wsztstkie, stosują dietę wysokowęglowodanową, dietę bogatą w zboża).
Mają za dużo trójglicerydów we krwi (norma Moja i Kwaśniewskiego do 70mg% na
czczo).
UNIKAJMY "wysokiego obrotu" w mitochondrium z dużą dostawą CoA,czy prekursora
witaminy B5. Stosowana do tego leku duża dawka węglowodanów i mlecznych
likwiduje trądzik. To tak jak jeść i ćwiczyć by spalić jedzenie. Albo leczmy
się lekami nie pytając o przyczyny.
STOSUJMY dietę niskowęglowodanową. BEZ ZBÓŻ, Z ROTACJĄ MLECZNYCH(np.co 3-7
dni;lepiej co 7). Albo...dopalacze w stylu B5!
_________________
Ewa Bednarczyk-Witoszek

-----------------------------------------------------------------------------

....chetnie zrobilbym sobie z tego sygnaturke, hmm....ale nie wiem niestety jak?

.he, he, he

----
Jeff






Are

Posted: 6 Sier 2006 16:28:55




....chetnie zrobilbym sobie z tego sygnaturke, hmm....ale nie wiem niestety jak?

W czytniku Usenetowym, np Outlook Express albo (ktorego i ja
uzywam) Thunderbird:
http://download.mozilla.org/?product=thunderbird-1.5.0.5&os=win&lang=en-US

http://www.banita.pl/konf/usnetoutlook.html




Krystyna*Opty*

Posted: 6 Sier 2006 19:19:18





O rany! Ale przedawkował węglowodanami!
Jada sery /mleko codziennie. Co się dziwicie, ma to po Mamie!
~dietaoptymalna.com

To jakas epidemia, czy co? Podczytujac przypadkiem Pani wypowiedzi na stronie Tomka
Trojanowskiego mialem wrazenie, ze jest Pani powazniejsza osoba. Tymczasem tutaj
zachowala sie Pani jak zwykly usenetowy troll. Moze lepiej prosze sie skupic na
prowadzeniu porad dietetyczno-zdrowotnych dla optymalnych, skoro tak ich potrzebuja,
zamiast pchac sie z niechcianymi dobrymi radami tutaj, i dodatku w tak prymitywny
sposob?

Mam kilka pytań:

1. Nerwy puściły?

2. A na TEMAT to już nie masz nic do powiedzenia, panie Cerber?

3. Na grupie opty nikt takich tekstów TOBIE nie serwował, panie Obiektywny...

4. Czy naprawdę nie stać Cię na poziom, którego domagasz się od innych?

5. Czy sądzisz, że wzrost prawie 190 cm w wieku piętnastu lat - to jest normalne???
I dlatego nie chcesz nic ciekawego dowiedzieć się od lekarza?

Tu może pisać KAŻDY, kto jest zainteresowany wegetarianizmem i ma coś sensownego
do powiedzenia, ta grupa nie jest własnością wegetarian, panie Bramkarzu...




slawek

Posted: 6 Sier 2006 20:05:40





....chetnie zrobilbym sobie z tego sygnaturke, hmm....ale nie wiem
niestety jak?

W czytniku Usenetowym, np Outlook Express albo (ktorego i ja
uzywam) Thunderbird:
http://download.mozilla.org/?product=thunderbird-1.5.0.5&os=win&lang=en-US

http://www.banita.pl/konf/usnetoutlook.html

Dałeś się podpuścić :P wtedy Anna musiałby ujawnić swoje IP :P a tak Cooler
zawsze może powiedzieć że w Kanadzie z sympatico korzysta kilka milionów
kompów ;)))




Doruni

Posted: 7 Sier 2006 08:55:24



O rany! Ale przedawkował węglowodanami!
Jada sery /mleko codziennie. Co się dziwicie, ma to po Mamie!

Raczej nie jada serów i mleka codziennie, jego tata, miał taki sam wzrost w
jego wieku na diecie mięsnej, pozostała dwójka moich dzieci jest niższa,
bardziej podobna do mnie.

Dzieci robią okresowe badania - wszystko OK, osiągają doskonałe wyniki w
szkole, wspomniany syn trenuje sztuki walki i koszykówkę, ma kolegów tego
samego wzorstu - jedzą tradycyjnie.







Jeff

Posted: 7 Sier 2006 12:46:56





wiadomości

O rany! Ale przedawkował węglowodanami!
Jada sery /mleko codziennie. Co się dziwicie, ma to po Mamie!
~dietaoptymalna.com

To jakas epidemia, czy co? Podczytujac przypadkiem Pani wypowiedzi na stronie
Tomka
Trojanowskiego mialem wrazenie, ze jest Pani powazniejsza osoba. Tymczasem tu
taj
zachowala sie Pani jak zwykly usenetowy troll. Moze lepiej prosze sie skupic
na
prowadzeniu porad dietetyczno-zdrowotnych dla optymalnych, skoro tak ich potr
zebuja,
zamiast pchac sie z niechcianymi dobrymi radami tutaj, i dodatku w tak prymit
ywny
sposob?

Mam kilka pytań:

1. Nerwy puściły?

2. A na TEMAT to już nie masz nic do powiedzenia, panie Cerber?

3. Na grupie opty nikt takich tekstów TOBIE nie serwował, panie Obiektywny...

4. Czy naprawdę nie stać Cię na poziom, którego domagasz się od innych?

5. Czy sądzisz, że wzrost prawie 190 cm w wieku piętnastu lat - to jest normaln
e???
I dlatego nie chcesz nic ciekawego dowiedzieć się od lekarza?

Tu może pisać KAŻDY, kto jest zainteresowany wegetarianizmem i ma coś sensowneg
o
do powiedzenia, ta grupa nie jest własnością wegetarian, panie Bramkarzu...

Hmmm....napisz na niego moze jakis donos i kaz go rozpracowac......matko
chrzestna....he, he, he...

...a opty_lekarka jest cool:)
------
Jeff




Krystyna*Opty*

Posted: 8 Sier 2006 12:05:58




"Krystyna*Opty*":

Grzesiu, czyżbyś uważał że syndrom "głuchej muchy" do badań pro wege
nie pasuje?

Zmień wróżkę.

Przypomnij sobie dyskusję o badaniu wykazującym że "wołowina jest
szkodliwa" http://tiny.pl/tzzp - tam też mucha bez nóg ogłuchła.

Podła mucha. Znaczy się sprawdziłaś już tę metodologię?

Wiesz co? A ja bym chętnie zobaczyła np. 20-odcinkowy edukacyjny program typu "szkoła
przetrwania", w którym grupę ochotników wege (zwłaszcza tych ideowych krzykaczy z
brumbakiem na czele) wywieziono by na pół roku na sawannę do Serengetti - i niech się
żywią w naturalnym środowisku wg swojej "naturalnej" wege-diety... ;P

Byłby to dla mnie najbardziej interesujący ze wszystkich możliwych filmów
dokumentalnych... chętnie bym zobaczyła jak zmienia się charakter waszej empatii
do zwierząt...

Oczywiście scenariusz procesu upadania idei wege (i morale wege) nietrudno sobie
wyobrazić...

Ale jestem ciekawa, jak wyglądałoby życie tych wegetarian według Ciebie? Może napiszesz?

Krystyna




siewit

Posted: 8 Sier 2006 12:57:33



"Krystyna*Opty*":

Podła mucha. Znaczy się sprawdziłaś już tę metodologię?
Wiesz co? A ja bym chętnie zobaczyła np. 20-odcinkowy edukacyjny

program typu "szkoła przetrwania",

Aha.


w którym grupę ochotników wege
(zwłaszcza tych ideowych krzykaczy z brumbakiem na czele) wywieziono
by na pół roku na sawannę do Serengetti - i niech się żywią w
naturalnym środowisku wg swojej "naturalnej" wege-diety... ;P
Byłby to dla mnie najbardziej interesujący ze wszystkich możliwych
filmów dokumentalnych...

Współczuję. Oczywiście rzecz gustu, nie przeczę.


Ale jestem ciekawa, jak wyglądałoby życie tych wegetarian według
Ciebie? Może napiszesz?

Wiesz co? A ja bym chętnie zobaczył np. 5-odcinkowy edukacyj.... zaraz,
chyba nie na temat piszę. :

Nie znam owej sawanny, ale na dłuższą metę zdziwiłbym się, gdyby
instynkt samozachowawczy tudzież zachowania gatunku przegrał;
w dowolnych warunkach. I nie ma tu nic nienaturalnego, ani dziwnego.
Może poza niektórymi pytaniami zadawanymi przez długo już ponoć
interesujące się wegetarianizmem osoby.


pzdr.
grześ




Krystyna*Opty*

Posted: 8 Sier 2006 15:59:47




"Krystyna*Opty*":

w którym grupę ochotników wege
(zwłaszcza tych ideowych krzykaczy z brumbakiem na czele) wywieziono
by na pół roku na sawannę do Serengetti

Oczywiście miało być: Serengeti.

- i niech się żywią w
naturalnym środowisku wg swojej "naturalnej" wege-diety... ;P
Byłby to dla mnie najbardziej interesujący ze wszystkich możliwych
filmów dokumentalnych...

Współczuję. Oczywiście rzecz gustu, nie przeczę.

Zobaczyłeś wege-dramat?

Ale jestem ciekawa, jak wyglądałoby życie tych wegetarian według
Ciebie? Może napiszesz?

Wiesz co? A ja bym chętnie zobaczył np. 5-odcinkowy edukacyj.... zaraz,
chyba nie na temat piszę. :

;) Oczywiście najciekawsze byłyby wyniki po obserwowaniu OBU grup ;P
Tylko ciekawe, która spełniałaby warunki kontrolnej (?)... ;P

Nie znam owej sawanny, ale na dłuższą metę zdziwiłbym się, gdyby
instynkt samozachowawczy tudzież zachowania gatunku przegrał;
w dowolnych warunkach. I nie ma tu nic nienaturalnego, ani dziwnego.
Może poza niektórymi pytaniami zadawanymi przez długo już ponoć
interesujące się wegetarianizmem osoby.

A konkretnie? Wysil się na jakiś mały scenariusz i wyniki końcowe eksperymentu,
bardzo proszę... :)

Pozdrawiam
Krystyna





Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.644
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008