| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / Wege kontra Opty |
| Autor | Wiadomość |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 19 Sier 2006 11:40:43 Czy ktoś może mi wyjaśnić w telegraficznym skrócie o co chodzi w tym konflikcie?
Na wielu grupach widuje przepychanki pomiędzy w/w grupami. O co w tym wszystkim chodzi? Skąd ta nienawiść i takie zacietrzewienie? Hmm... jak zwykle motorem jest idea. Istotą konfliktu jest chyba fakt, że wege uważają człowieka ze swej natury za ROŚLINOŻERCĘ, a opty - za WSZYSTKOŻERCĘ z przewagą w diecie tłuszczów nad węglowodanami, jako źródłem paliwa (tak wynika z ich doświadczeń w odzyskiwaniu zdrowia na diecie wysokotłuszczowej), no i z historii naszego wyjątkowego gatunku w świecie zwierząt. Ta wyjątkowość wg mnie MUSIAŁA kiedyś wynikać z wyjątkowej diety, jaką w zamierzchłej przeszłości zastosował. W sumie nawet zaryzykuję tezę, że skoro ewolucja pozwoliła np. nietoperzom na dietetyczną specjalizację: owocożernych i mięsożernych, to kto wie... może kiedyś i Homo Sapiens Sapiens wyewoluuje na 2 podrzędy, a jednym z nich będzie człowiek-roślinojad... (?) Natura jest bardzo kreatywna, wystarczy tylko stworzyć specyficzne warunki środowiska, czyli konsekwentnie jeść tylko rośliny. W dodatku okazuje się, że zmiany ewolucyjne nie muszą postępować w jednakowym tempie, czasem dramatycznie przyspieszają... A rosnąca liczba ludności na ziemi i ostatnie roślinne trendy dietetyczne mogą w końcu w dalekiej przyszłości utworzyć taką "ludzką piramidę" (na wzór "piramidy żywienia"), w której mięsojady będą w jej górnej części, a roślinojady zajmą podstawę... Nie sposób przy tym się oprzeć wnioskowi dalszego postępu istniejącego już od dawna trendu zmniejszania się objętości ludzkiego mózgu, a dzięki roślinożerstwu ten trend może jeszcze przyspieszyć... 8| Miałoby to przynajmniej jedną zaletę - chyba zmniejszyłby się trochę przemysłowy chów zwierząt, a tym samym ILOŚĆ produkowanego mięsa dla wszystkożerców przeszłaby w JAKOŚĆ. Jednak obawiam się, że porozumienie między jedną i drugą grupą ludzkich żerców byłoby coraz bardziej utrudnione... zważywszy na "wojujący wegetarianizm" o tzw. "życie zwierząt hodowlanych" generujący stały antagonizm obu grup... nie wspomnę o postępujących, za tą wege praktyką dietetyczną, zmianach anatomicznych u przyszłego człowieka-roślinożercy... dla mnie to już lekki horror... W każdym razie jedno jest już pewne - różnice ideowo-dietetyczne dzielą ludzi... :[ Rosnącej liczby naszego gatunku wraz z degradacją środowiska nie da się zatrzymać. Natura i z nami sobie poradzi... :/ Ale ja tylko tak sobie gdybam... ;) |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.009 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |