| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / woda strukturowana |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| jezzbel
|
Posted: 29 Sier 2006 09:18:28 Witam, może ktoś wie jak przygotować wodę strukturowaną. Mój problem polega na tym, że nie iwem czy gotować wodę czy nie.. Michał Tombak pisze w swojej książce " Czy można żyć 150 lat", że woda po ugotowaniu jest martwa. Jego przepis mowi aby wlać do naczynia wodę wodociągową i zamrozić. Jednak ojciec Grande pisze aby wodę ugotować, ostudzić i dopiero mrozić. I tu tkwi mój problem.. wrrr, bo jak nie ugotuje to pozostanie mnóstwo bakterii a jak ugotuje to pozbawię wodę tlenu. Chyba, że ugotowana woda ale zamrożona przywraca swoje właściwości. Proszę o pomoc bo nie wiem co robić :(:(. |
| Pszemol
|
Posted: 29 Sier 2006 12:27:40 Witam, może ktoś wie jak przygotować wodę strukturowaną. Mój
problem polega na tym, że nie iwem czy gotować wodę czy nie.. Michał Tombak pisze w swojej książce " Czy można żyć 150 lat", że woda po ugotowaniu jest martwa. Jego przepis mowi aby wlać do naczynia wodę wodociągową i zamrozić. Jednak ojciec Grande pisze aby wodę ugotować, ostudzić i dopiero mrozić. I tu tkwi mój problem.. wrrr, bo jak nie ugotuje to pozostanie mnóstwo bakterii a jak ugotuje to pozbawię wodę tlenu. Chyba, że ugotowana woda ale zamrożona przywraca swoje właściwości. Proszę o pomoc bo nie wiem co robić :(:(. Rzeczywiście gotowanie wody pozbawia ją rozpuszczonych w niej gazów. Pytanie tylko do czego te gazy miałyby być potrzebne w żołądku? Chcesz sobie pobekać ? :-) Jednym z gazów które gotowanie usuwa jest gazowy chlor... Jeśli oczywiście Twoje wodociągi go używają :-) Ale ważną rzeczą jest że gotowanie pozbawia tych gazów czasowo... Jeśli woda ostygnie przy normalnym dostępie powietrza, to Nie będzie to tylko tlen, ale również azot, nawet azotu rozpuści się więcej w wodzie bo więcej go jest w powietrzu. Innymi słowy takie będziesz mial zawsze gazy w wodzie jakie są w danym momencie w powietrzu ją otaczającym... W otwartym naczyniu non-stop następuje dyfuzja gazów z wody i do wody. Dzięki dyfuzji (raczej powolny proces) następuje wyrównanie ciśnień gazów rozpuszczonych w wodzie i gazów w otaczającym powietrzu. Zwróć uwagę co się dzieje z gazowaną pod ciśnieniem wodą mineralną gdy nalejesz ją do szklanki i zostawisz samą sobie... I jeszcze rada na koniec - przeczytałeś kilka książek i masz dylemat, bo nie wiesz kogo słuchać ... A jakbyś tak z tych książek sam wyciągnął jakieś wnioski i słuchał samego siebie ? |
| Jeff
|
Posted: 29 Sier 2006 14:04:11 ...hmm....nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Michal Tombak, to taki drugi fachowiec-dietetyk i naturopata, jak dr Jan z Ciechocinka... ..ten sam poziom nieziemskiej wiedzy... ++++++ Jeff |
| Jurek
|
Posted: 29 Sier 2006 19:24:57 ...hmm....nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Michal Tombak, to
taki drugi fachowiec-dietetyk i naturopata, jak dr Jan z Ciechocinka... ..ten sam poziom nieziemskiej wiedzy... juz calkiem sruby "poluzowaly" :)))) Jurek |
| misiu
|
Posted: 29 Sier 2006 19:49:13 Najlepiej byloby przestac wierzyc w bajki.
Najlepiej, ale czy na pewno dla wegetarianizmu? Wegetarianizm trzyma się w znacznym stopniu na bajkach. Gdyby tak ludzie przestali wierzyć, że wegetarianizm ratuje już to zwierzęta przed rzeźnią, już to ludzi przed głodem, już to Ziemię przed wymarciem, wreszcie siebie przed zjedzaniem dziadka, wegetarianie staliby się gatunkiem wymierającym. :-) |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 29 Sier 2006 20:02:35 ...hmm....nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Michal Tombak, to taki drugi fachowiec-dietetyk i naturopata, jak dr Jan z Ciechocinka... ..ten sam poziom nieziemskiej wiedzy...
Uuuuu... Jeff, TEGO już ci Are nie daruje... ;) A może Tombak też ci odmówił współpracy? Krystyna |
| Jeff
|
Posted: 30 Sier 2006 00:59:10 ...hmm....nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Michal Tombak, to taki drugi fachowiec-dietetyk i naturopata, jak dr Jan z Ciechocinka... ..ten sam poziom nieziemskiej wiedzy...
Uuuuu... Jeff, TEGO już ci Are nie daruje... ;)
A może Tombak też ci odmówił współpracy?
...chcesz napisac donos lub kazesz mnie rozpracowac ...."pielegniarko"?? .he,he, he.... ==== Jeff |
| Jeff
|
Posted: 30 Sier 2006 01:01:38 ...hmm....nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Michal Tombak, to taki drugi fachowiec-dietetyk i naturopata, jak dr Jan z Ciechocinka... ..ten sam poziom nieziemskiej wiedzy... juz calkiem sruby "poluzowaly" :)))) .. to sobie je cymbale...dokrec i nasmaruj lojem:) ===== Jeff |
| Jurek
|
Posted: 30 Sier 2006 05:49:00 .. to sobie je cymbale...dokrec i nasmaruj lojem:)
===== Jeff a moze nadmiar loju, byl prawdziwym powodem spadku potencji u twojego "pacjenta", nie powiedzialas mu ze loj to lepiej zjesc niz "smarowac"? Jurek |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 30 Sier 2006 10:05:10 ...hmm....nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Michal Tombak, to taki drugi fachowiec-dietetyk i naturopata, jak dr Jan z Ciechocinka... ..ten sam poziom nieziemskiej wiedzy...
Uuuuu... Jeff, TEGO już ci Are nie daruje... ;)
A może Tombak też ci odmówił współpracy?
...chcesz napisac donos lub kazesz mnie rozpracowac ...."pielegniarko"?? .he,he, he.... Ty JUŻ jesteś rozpracowana Annoklej. Znam twoje nazwiska, żałosna, niespełniona nałukowo Anno. Krystyna P.S. Kogo interesuje - podam na priva :) |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 10:30:17 Witam, może ktoś wie jak przygotować wodę strukturowaną. Mój problem polega na tym, że nie iwem czy gotować wodę czy nie.. Michał Tombak pisze w swojej książce " Czy można żyć 150 lat", że woda po ugotowaniu jest martwa. Jego przepis mowi aby wlać do naczynia wodę wodociągową i zamrozić. Jednak ojciec Grande pisze aby wodę ugotować, ostudzić i dopiero mrozić. I tu tkwi mój problem.. wrrr, bo jak nie ugotuje to pozostanie mnóstwo bakterii a jak ugotuje to pozbawię wodę tlenu. Chyba, że ugotowana woda ale zamrożona przywraca swoje właściwości. Proszę o pomoc bo nie wiem co robić :(:(. Nie przejmuj się opiniami na tym forum, ja ci pomogę, bo akurat mam pod ręką książkę G. P. Małachowa, w której jest przepis na wykonanie tej wody. "Wodę tą przygotowujemy w następujący sposób. Do zamrażalnika wstawiamy przykładowo jeden litr wody w emaliowanym naczyniu. Po około 2-3 godzinach pojawia się na niej pierwszy lód. Wodę zlewamy do drugiego naczynia i zostawiamy do dalszego zamrażania, a tworzący się lód wyrzucamy*. Przy dalszym zamarzaniu woda, zamieniając się w lód, wypiera do niezamarzniętej części wszystkie rozpuszczone w niej zanieczyszczenia. W ten sposób powinno około 1/2 lub 2/3 pozostałej wody. Niezamarzniętą wodę zlewamy, a lód roztapiamy i wykorzystujemy jako wodę. To właśnie jest woda Protijewa, która jest oczyszczona w 80%**." *lód ten składa się z molekuł ciężkiej wody, która zamarza przy temperaturze -3,8 stopnia C, a potrzebna organizmowi zamarza przy -1 st. C ** woda taka zawiera 16 mg wapnia w 1 litrze Małachow nie precyzuje, czy wodę należy wcześniej gotować. Ja osobiście odstawiam ją na 2-3 godziny bez przykrycia, żeby pozbyć się chloru. Co do właściwości to nie wiem, czy rzeczywiście działa to na organizm tak rewelacyjnie, ale woda uzyskana w ten sposób ma niesamowity smak, czasem częstuje kawą lub herbatą znajomych przygotowaną na tej wodzie i każdy zauważa, że smak jest niepowtarzalny :) Jeżeli chodzi o przepis Tombaka, to również go stosowałam, ale żadnej różnicy w smaku nie dało się zauważyć. |
| Arch
|
Posted: 30 Sier 2006 11:00:37 Witam, Polecam: http://www.hado.net/ http://www.dobreksiazki.pl/b6755-tajemnice-wody-i-jej-wplyw-na-czlowieka-i-nasza-planete.htm pozdrawiam, Arch |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 11:07:20 Skoro juz w te swoje bajki wplatujecie poczciwa fizyke, to robcie to rzetelnie. Ciezka woda zamarza w temperaturze _plus_ 3.8 stopnia Celsjusza. Natomiast zwykle H20 zmienia stan skupienia dokladnie przy 0 stopni Celsjusza, bo inaczej byc nie moze - skala Celsjusza wycechowana jest wlasnie na podstawie punktow zamarzania i wrzenia wody. Tak poza tym zastanawiam sie, o co kruszycie kopie: zawartosc ciezkiej wody w wodzie pitnej to jakies 0,1 promila, czyli cale 100 czasteczek na milion... Istotnie, pomyliłam się pisząc -3,8 ct. C, powinno być bez minusa :) Ty masz chyba jakieś poczucie misji w wybijaniu tych "bajek" ludziom z głowy. |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 11:19:59 Chyba jednak nie mam, bo przeciez nie przyszedlem do Ciebie do domu i
nie walilem Cie zelazkiem po glowie, prawda? Nikomu nie zabraniam wierzyc w to, ze woda pod wplywem dobrych slow czy muzyki krystalizuje w szesciokaty czy przybiera ksztalt krasnoludka Apsika, wyrazam po prostu swoje zdziwienie tym, ze dorosli ludzie wierza i publicznie przyznaja sie do swojej wiary w takie rzeczy. Czy ty jesteś wegetarianinem? |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 11:34:21 Czy ty jesteś wegetarianinem? Owszem, ale co to ma do rzeczy? Nic, ale ten rodzaj agresji podpadał mi pod DO. Poza tym dla nauki wegetarianizm to taka bajka, jak te, z których ty się śmiejesz :) |
| Jurek
|
Posted: 30 Sier 2006 11:40:41 Nic, ale ten rodzaj agresji podpadał mi pod DO.
no to Cooler "czkawki" dostanie :)))) Poza tym dla nauki wegetarianizm
to taka bajka, jak te, z których ty się śmiejesz :) nie moze byc!? a Ty na jakiej jestes diecie? Jurek |
| Arch
|
Posted: 30 Sier 2006 12:08:06 No nie powiem, od razu robi sie czlowiekowi weselej po lekturze, dzieki :))) Chyba zbyt długo czytasz tą grupę, bo Twoje wypowiedzi merytorycznie są coraz bardziej prymitywne. Arch |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 12:09:13 Nie wiem skad czerpiesz informacje na temat wegetarianimu, ale twoje o
nim pojecie jest bledne. Nauka traktuje diete wegetarianska w sposob powazny, prowadzone sa nad nia badania, a ich wyniki mozna sobie znalezc i przeczytac, jesli tylko sie chce. Naprawde nie ma takiej potrzeby, by swoj wegetarianski swiatopoglad stawiac na fundamentach rodem z bajek, myslenia magicznego czy paranauk. Ubolewam bardzo nad tym, ze sa ludzie wiazacy te diete i sposob zycia wlasnie z tego typu rzeczami. Rozumiem, że wg. ciebie wegetarianizm jest promowany przez współczesną naukę? Wiekszość jej przedstawicieli popiera tą formę odżywiania? Ponadto woda pod wpływem zamarzania zmniena swoją strukturę cząsteczkową, stąd nazwa "woda strukturowana". Istnieje wiele rodzajów wody, nauka dobrze to opisuje. Przepis przeze mnie podany za Małachowem jest tak naprawdę autorstwa rosyjskiego naukowca Protijewa. Przepis ten jest uproszczony, w warunkach laboratoryjnych procedura wygląda trochę inaczej. Czy jesteś pewien, że wszystko wiesz na ten temat? Osobiście zwróciłam uwagę na walory smakowe tej wody, jest to naprawdę krystaliczny smak. Może sam spróbuj, dla samego smaku naprawdę warto. |
| Jeff
|
Posted: 30 Sier 2006 12:11:04 .. to sobie je cymbale...dokrec i nasmaruj lojem:) ===== Jeff a moze nadmiar loju, byl prawdziwym powodem spadku potencji u twojego
"pacjenta", nie powiedzialas mu ze loj to lepiej zjesc niz "smarowac"? ..w kwestii formalnej: nie zostawia sie nicka pod tekstem, bo samo cytowanie jest odpowiednio oznaczone i inteligentny czlowiek domysla sie na czyj post sie odpowiada... ..a kwestii merytorycznej, wyraznie mnie z kims mylisz, do kogo masz obsesyjno-maniakalne uprzedzenia, a ktore zaszczepila w twoim umysle pewna "pielegniarka" (he, he, he), rowniez cierpiaca na psychoze maniakalno-depresyjna... ..ponadto wyglada na to, ze to ty masz jakies problemy z potencja, skoro ciagle ten problem podnosisz (anonimowo) na grupach usenetowych ...to taki u ciebie rodzaj rekompensaty charakterystyczny dla kazdego impotenta...skontaktuj sie z seksuologiem , to moze ci pomoze pozbyc sie twoich powaznych problemow z ....twoja meskoscia... ---- Jeff |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 12:14:58 a Ty na jakiej jestes diecie?
Za mięsem nie przepadam od dziecka, diety sobie zmieniam, bo nie mogę sobie żadnej dopasować. |
| Jeff
|
Posted: 30 Sier 2006 12:18:09 ...hmm....nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Michal Tombak, to t aki drugi fachowiec-dietetyk i naturopata, jak dr Jan z Ciechocinka... ..ten sam poziom nieziemskiej wiedzy... Uuuuu... Jeff, TEGO już ci Are nie daruje... ;) A może Tombak też ci odmówił współpracy? ...chcesz napisac donos lub kazesz mnie rozpracowac ...."pielegniarko"?? .he,he, he.... Ty JUŻ jesteś rozpracowana Annoklej. Znam twoje nazwiska, żałosna, niespełniona
nałukowo Anno. ..przede wszystkim "pielegniarko" (he, he, he) pisalas, ze osoba na ktorej tle cierpisz na obsesje maniakalno-depresyjna poslugiwala sie nickiem AnnaKlay....Klay to nie klej po polsku...czyli znowu sloma z butow wystaje... Nie mozesz tez znac mojego nazwiska, bo ja AnnaKlay nie jestem... P.S. Kogo interesuje - podam na priva :)
Podaj mi na priwa, czekam...:) Ja tez moge na priva podac osobom zaintersowanym, kim ty naprawde jestes:) ===== Jeff |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 13:15:11 Rozumiem, że wg. ciebie wegetarianizm jest promowany przez współczesną naukę? A musi byc? Oczywiście, że nie, ale wtedy też ktoś ci powie, że cały ten wegetarianizm to bajki, nie poparte naukowymi dowodami. Ponadto woda pod wpływem zamarzania zmniena swoją strukturę cząsteczkową, stąd nazwa "woda strukturowana".
Czy mozesz to twierdzenie w jakikolwiek sposob uwiarygodnic? Rozmawiamy oczywiscie o wodzie w stanie cieklym. Czy jestes w stanie skierowac mnie do jakichkolwiek rzetelnych zrodel, w ktorych bede mogl przeczytac o zmianach strukturalnych, jakie zachodza w wodzie pod wplywem jej zamrozenia i pozniejszego rozmrozenia, w stosunku do wody niezamrazanej? Moze jakies zdjecia mikroskopowe? Cokolwiek. Jak widzisz, jestem pelen dobrej woli i checi zrozumienia, co tak naprawde kryje sie pod nazwa "woda strukturowana". Tak jak już pisałam, badania na ten temat prowadził rosyjski naukowiec Protijew, uzyskał on metodami laboratoryjnymi odpowiednik wody z roztopionego lodowca. Co do źródeł, poszukam i zamieszczę. Osobiście zwróciłam uwagę na walory smakowe tej wody, jest to naprawdę krystaliczny smak. Może sam spróbuj, dla samego smaku naprawdę warto. Efekt oczyszczenia wody z rozpuszczonych w niej gazow i mineralow, a prawdopodobnie to wlasnie wykrylas swoimi zmyslami, mozna rownie dobrze osiagnac przy pomocy filtru kupionego w hipermarkecie. Nie zauwazylem, by do tych filtrow sprzedawcy dorabiali jakies gornolotne ideologie o rzekomych zmianach strukturalnych i zwiazanych z nimi diametralnych roznicach w dzialaniu takiej przefiltrowanej wody na organizm czlowieka. Po prostu: zmienil sie smak, bo zmienilo sie stezenie okreslonych substancji w wodzie rozpuszczonych. Czysta, destylowana woda jest pozbawiona smaku i zapachu, innymi slowy nasze receptory nie wchodza w zadne interakcje z czasteczkami H2O. Ja właśnie skupiłam się na walorach smakowych, bo innych nie jestem w stanie zbadać. Są naprawdę znakomite! Metoda domowa na uzyskanie tej wody, to taka "metoda dla ubogich", bo do tego Protijew wykorzystywał specjalną aparaturę. Także nie uzyskuje się przy pomocy domowej lodówki wody z lodowca, a jedynie oczyszczoną w 80%. I o tym pisze Małachow w zacytowanym przeze mnie przepisie. Dla mnie bomba! Bez inwestycji w filtry, za darmo, bo lodówka i tak pracuje :) Piłam już wodę przefiltrowaną niejednym filtrem, ale tego krystalicznego smaku nie czułam. Z własnych obserwcji mogę jeszcze dorzucić, że taka woda gasi pragnienie w znacznie większym stopniu. Jeżeli chodzi o metodę Tombaka, to nie wiem co chciał osiągnąć zalecając jedynie zamrożenie i rozmrożenie przegotowanej wody. Wypróbowałam jego przepis i woda miała niezbyt przyjemny smak. |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 13:54:17 Ok, mam czas, poczekam. Tymczasem Google milczy w temacie tajemniczego rosyjskiego naukowca nazwiskiem Protijew. Jeżeli już google, to raczej chyba na rosyjskojęzycznych stronach. Ja miałam na myśli książkę pewnego naukowca o wodzie. Były opisane wszystkie zbadane rodzaje wody, także jak książkę znajdę zamieszczę bardziej szczegółowe dane i zacytuję fragment na temat wywarzania tej wody w laboratorium, bo temat bardzo mało znany w PL i do tego jaki kontrowersyjny. Lodowka, ktora pracuje, nie robi tego za darmo. Za kazda ilosc
dodatkowego ciepla, jaka musi ona przepompowac (np. z mrozonej przez Ciebie wody), placisz zwiekszonym rachunkiem za energie elektryczna. W moim starym Polarze pobór energii i tak jest na maxa, to sobie przy okazji wykorzystam :) Piłam już wodę przefiltrowaną niejednym filtrem, ale tego krystalicznego smaku nie czułam. Z własnych obserwcji mogę jeszcze dorzucić, że taka woda gasi
pragnienie w znacznie większym stopniu. A probowalas tzw. slepej proby? Popros kogos, by przygotowal Ci dwie identyczne szklanki, jedna z woda filtrowana, a druga z mrozona, ale o tej samej temperaturze (niech sie przykladowo odstoja godzine czy dwie), nastepnie opuscil pomieszczenie i poprosil Cie do niego, tak, bys podczas degustacji nie mogla tej osoby obserwowac. Sprobuj teraz poznac po smaku, w ktorej szklance jest ktora woda. Próbowałam nie raz, także "eksperymentowałam" na znajomych i rodzinie. W różnych konfiguracjach, wszyscy wskazywali, że smaczniejsza jest ta moja. Piję ją od lat, więc już sporo testów mam za sobą. |
| Krystyna*Opty*
|
Posted: 30 Sier 2006 13:58:48 ..przede wszystkim "pielegniarko" (he, he, he)
A co w zawodzie pielęgniarki jest takie śmieszne, żałosna Annoklej ? pisalas, ze osoba na ktorej tle cierpisz na obsesje maniakalno-depresyjna poslugiwala sie nickiem
AnnaKlay....Klay to nie klej po polsku...czyli znowu sloma z butow wystaje... Podpuszczasz, czy aby napewno znam twoje nazwiska? ; Klej - to część twojego prawdziwego nazwiska. Zgadza się? kulturalna inaczej, Annoklej? Nie mozesz tez znac mojego nazwiska, bo ja AnnaKlay nie jestem...
Bidulka, dziecinne zaprzeczanie potwierdza jedynie twoją obsesyjną skłonność do kłamstw, ale robisz to koszmarnie nieudolnie... i nie zmieni to faktów jakie na trwałe wprasowałaś w Usenet i wszelkie inne fora. Obecnie ponownie w identyczny sposób wykłócasz się z Jangr na pmd. http://tiny.pl/7ct2 jak kiedyś np. w tym wątku, kłamczucho Annoklay: http://tiny.pl/7ctz P.S. Kogo interesuje - podam na priva :)
Podaj mi na priwa, czekam...:) Z byle kim na priva nie koresponduję Annoklej... |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 14:14:03 Nie rozumiesz. Lodowka/chlodziarka/zamrazarka to pompa cieplna. Jak nie
potrzeba - nie pracuje i nie pobiera energii. Oczywiscie w teorii, gdy izolacja komory chlodniczej jest idealna i nikt nigdy do srodka nie zaglada. Jednak kazde wlozenie do niej przedmiotu cieplejszego od ustawionej temperatury chlodzenia powoduje wydatkowanie energii elektrycznej na przepompowanie tego ciepla z komory do otoczenia, w rezultacie czego umieszczony w niej obiekt ulega schlodzeniu. Ale nie za darmo. Placisz dodatkowo za ten prad, niczego za friko nie wykorzystujesz. Romumiem :) To ty nie rozumiesz, mam starą lodówkę, czerpie prąd na maxa cały czas, bo jest sprawna inaczej :) |
| jezzbel
|
Posted: 30 Sier 2006 14:18:08 Dziękuję Ci za rzetelną i wyczerpującą odpowiedź. Innym osobom, które piszą mi tu o bajkach chciałam poinformować, że nie o to prosiłam co wypisywaliście. Żal i wstyd słuchać, czytać i obserwować takich ludzi jak Wy. Natura dałam Wam rozum abyście się nim poslugiwali w odpowiedni sposób. Więc jeśli napotkacie gdzieś temat "czy wierzyć w moc tego i tego " to wtedy wygłaszajcie swoje opinie, obrażajcie się itd. Proszę się nie silić na odpowiedź bo ja i tak tego nie przeczytam, żenujące jest to forum i wypisuje się. Dziękuję Niccole za pomoc i pozdrawiam. |
| Niccole
|
Posted: 30 Sier 2006 14:35:00 Dzięki za złote myśli. Gdyby nie ludzie tacy jak ty, to bym nie wiedziała co z życiem swoim zrobić :) |
| Jeff
|
Posted: 30 Sier 2006 15:18:34 ..przede wszystkim "pielegniarko" (he, he, he)
A co w zawodzie pielęgniarki jest takie śmieszne, żałosna Annoklej ?
..sam zawod pielegniarki nie jest smieszny, ale juz pisalem, ze ty pielegniarka napewno nie jestes....chyba, ze wyjatkowo zboczona.... ..kazdy normalnie myslacy czlowiek to widzi (np. kompletnie nie masz pojecia o medycynie i twoje wypowiedzi az "drapia" po oczach swoim prostactwem i brakiem znajomosci profesji, nawet Bruford ci to wielokrotnie juz zarzucil, ale on nie wie tak naprawde kim ty jestes, bo to czlowiek niestety dosc naiwny)...zreszta, juz wiele osob zauwazylo te twoje "nietypowe" dla zawodu pielegniarki, wypowiedzi....(nawet wsrod normalniejszych opty) ..ciebie bardziej interesuje rozrabianie ludzi i ich bezwzgledne wykanczanie, i co ciekawe wcale tego nie ukrywasz i robisz to w sposob wyjatkowo nachalny i infantylny.... ..prawdziwe pielegniarki, cechuje zazwyczaj chec niesienia humanitarnej pomocy ludziom chorym, ty niestety tej cechy absolutnie nie posiadasz.... uwielbiasz za to pastwic sie nad ludzmi ktorych uznalas za slabszych od siebie (np. internautka Annaklay, Brumbak, Are, wegetarianie jako grupa osob ktorzy odrzucili przemoc, ludzie ciezko chorzy itp.)i to jest cecha typowa, ale wlasnie dla psychopaty... pisalas, ze osoba na ktorej
tle cierpisz na obsesje maniakalno-depresyjna poslugiwala sie nickiem AnnaKlay....Klay to nie klej po polsku...czyli znowu sloma z butow wystaje... Podpuszczasz, czy aby napewno znam twoje nazwiska? ;
Klej - to część twojego prawdziwego nazwiska. Zgadza się? kulturalna inaczej, Annoklej? ...jaka szkoda, ze nie mozesz juz napisac do SB, oni by ci pomogli dociec prawdy...:) Nie mozesz tez znac mojego nazwiska, bo ja AnnaKlay nie jestem...
Bidulka, dziecinne zaprzeczanie potwierdza jedynie twoją obsesyjną skłonność
do kłamstw, ale robisz to koszmarnie nieudolnie... i nie zmieni to faktów jakie na trwałe w
prasowałaś w Usenet i wszelkie inne fora. ...z tego co znalazlem w sieci na temat AnnyKlay, wynika zupelnie cos odwrotnego....wyjatkowo perfidna osoba, ktora w infatylny sposob klamie i oszukuje ludzi szczegolnie chorych jestes niestety ty.... "pielegniarko";) Obecnie ponownie w identyczny sposób wykłócasz się z Jangr na pmd. http://tiny.
pl/7ct2 jak kiedyś np. w tym wątku, kłamczucho Annoklay: http://tiny.pl/7ctz ..znowu celowo nadinterporetujesz tekst...Jangr to taki sam oszust jak i ty...ktory twierdzi, ze stosuje diete, ktorej tak naprawde nie stosuje (wynika to z informacji ktore zamiescil osobiscie w sieci i biedaczek o tym zapomnial) natomiast kim ty jestes to widzi kazdy normalnie myslacy czlowiek... ..gdyby w Polsce byla zdrowa sytuacja prawna, to juz bys za to co wyczyniasz odpowiadala przed sadem i placila za oszczerstwa i oszustwa ktorych sie dopuszczasz duze odszkodowanie, bo odpowiadalabys z wielu parafgrafow kodeksu karnego m.innymi, ukaranoby cie za permanentne naruszenia cudzej godnosci osobistej.... ..ale to jeszcze nic strconego...ja jestem cierpiwy i poczekam az sie sytuacja w Polsce unormuje... P.S. Kogo interesuje - podam na priva :)
Podaj mi na priwa, czekam...:) Z byle kim na priva nie koresponduję Annoklej...
..byle kim to jestes z cala pewnoscia ty "pielegniarko"..... ...Pamietaj zawsze o tym co ci obiecalem....psychopatko:) +++++ Jeff |
| Pszemol
|
Posted: 30 Sier 2006 15:55:17 Chyba jednak nie mam, bo przeciez nie przyszedlem do Ciebie do domu i nie walilem Cie zelazkiem po glowie, prawda? Nikomu nie
zabraniam wierzyc w to, ze woda pod wplywem dobrych slow czy muzyki krystalizuje w szesciokaty czy przybiera ksztalt krasnoludka Apsika, wyrazam po prostu swoje zdziwienie tym, ze dorosli ludzie wierza i publicznie przyznaja sie do swojej wiary w takie rzeczy. A czymze to sie rozni od wiary w bajki o dziewicy matce Jezusa ? Do tego przyznaje sie 90% polskiego spoleczenstwa... |
| misiu
|
Posted: 30 Sier 2006 16:54:09 Chyba jednak nie mam, bo przeciez nie przyszedlem do Ciebie do domu i
nie walilem Cie zelazkiem po glowie, prawda? Nikomu nie zabraniam wierzyc w to, ze woda pod wplywem dobrych slow czy muzyki krystalizuje w szesciokaty czy przybiera ksztalt krasnoludka Apsika, wyrazam po prostu swoje zdziwienie tym, ze dorosli ludzie wierza i publicznie przyznaja sie do swojej wiary w takie rzeczy. Czy ty jesteś wegetarianinem? A nie mówiłem? Kto nie wierzy w bajki, tego wegetarianizm podejrzany. :-) |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.874 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |