kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Dlaczego jem mięsa
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
misiu

Posted: 3 Paź 2006 16:54:16




Człowiek, który ze spokojem je mięso kilkutygodniowych cieląt, kurcząt
wyrzuca mi jedzenie sera i picie mleka...
Czy to już świat kompletnie zidiociał?

Kompletnie jeszcze nie, ale cały czas idiocieje, więc jest nadzieja.
Uważasz, że w czym tkwi zło - w zabijaniu, czy w jedzeniu? A może spytam
inaczej - czy zabicie, jeśli się potem zabitego nie je (ani w inny
sposób nie wykorzystuje), jest w porządku?




Krystyna*Opty*

Posted: 3 Paź 2006 18:08:18




Człowiek, który ze spokojem je mięso kilkutygodniowych cieląt,
kurcząt wyrzuca mi jedzenie sera i picie mleka...

Błędnie odczytujesz intencje adwersarzy. Nie "wyrzuca", tylko -
uświadamia Ci.
Mięsojady nie mają "wyrzutów sumienia", mięso jest naszym NATURALNYM
pokarmem.

Krystyna





Leszek Serdyński

Posted: 3 Paź 2006 18:23:17





Ukończyłem akademię
medyczną, wszelkie argumenty "zdrowotne" za jedzeniem mięsa są dla mnie
populistyczną bzdurą.

A jakąż to Akademię Medyczną ukończyłeś panie fizjoterapeucie?

http://vrinda.net.pl/vrinda/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=53&sid=18ffe1a698ca8bc8332abc345ac5d2d7

Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko sugerowałeś, że nim
jesteś?

" Wybacz tyle pytań, ale zdajesz się pewnych rzeczy nie dostrzegać, a
warto żebyś jednak, jako lekarz, je zauważył.

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu"

Pozdrawiam
Leszek







Jeff

Posted: 3 Paź 2006 18:37:51





Człowiek, który ze spokojem je mięso kilkutygodniowych cieląt,
kurcząt wyrzuca mi jedzenie sera i picie mleka...

Błędnie odczytujesz intencje adwersarzy. Nie "wyrzuca", tylko -
uświadamia Ci.
Mięsojady nie mają "wyrzutów sumienia", mięso jest naszym NATURALNYM
pokarmem.

...mieso BYLO jednym ze SKLADNIKOW naturalnego pokarmu, i dzisiaj mozna juz
go nie jadac wcale....
natomiast dieta ktora ty propagujesz NIGDY nie byla dieta normalnego
czlowieka....tylko kanibali....(sporo materialow na ten temat mozna znalezc
nawet w sieci:)

-----
Jeff






Jurek

Posted: 3 Paź 2006 18:54:21




...mieso BYLO jednym ze SKLADNIKOW naturalnego pokarmu, i dzisiaj mozna
juz
go nie jadac wcale....

bo taka religie praktykuje sie w twojje sekcie?

natomiast dieta ktora ty propagujesz NIGDY nie byla dieta normalnego
czlowieka....tylko kanibali....(sporo materialow na ten temat mozna
znalezc
nawet w sieci:)

i mamy kolejna dieto-rewelacje Jeff-owej amoze Jef_f-owej!? :))))

Jurek






Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 19:02:50



A jakąż to Akademię Medyczną ukończyłeś panie fizjoterapeucie?

http://vrinda.net.pl/vrinda/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=53&sid=18ffe1a698ca8bc8332abc345ac5d2d7

Buahahaha!

Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko sugerowałeś, że nim jesteś?

Bo ma kompleksy zwiazane ze swoim wyksztalceniem?
Teraz juz wszystko jasne...
A mialem wlasnie takie przeczucie ze nie jest zadnym lekarzem...

Co za obludny ZAKLAMANIEC! Nie do wiary.





Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 18:59:50





Człowiek, który ze spokojem je mięso kilkutygodniowych cieląt,
kurcząt wyrzuca mi jedzenie sera i picie mleka...

Błędnie odczytujesz intencje adwersarzy. Nie "wyrzuca", tylko -
uświadamia Ci.
Mięsojady nie mają "wyrzutów sumienia", mięso jest naszym NATURALNYM
pokarmem.

...mieso BYLO jednym ze SKLADNIKOW naturalnego pokarmu,
i dzisiaj mozna juz go nie jadac wcale....

Mozna tez nie jadac marchewki, ale po co ?





Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 18:58:40



Człowiek, który ze spokojem je mięso kilkutygodniowych cieląt,
kurcząt wyrzuca mi jedzenie sera i picie mleka...
Czy to już świat kompletnie zidiociał?

Idiotyzmem jest myslenie, ze ja zarzucam Ci jedzenie sera i mleka.

Zle to zrozumiales, biedaku. Ja zarzucam Ci HIPOKRYZJE!

Jedzenie jaj i sera czyni z Ciebie hipokryte TYLKO DLATEGO, ze
twierdzisz ze nie jesz miesa bo nie chcesz miec zadnego zwierzaka
i jego cierpienia na sumieniu. Sprawdz znaczenie slowa hipokryzja.
Hipokryzja polega na niespojnosci tego co sie robi z tym co sie
publicznie wyznaje i do czego nawoluje...

To co ja jem nie ma tu absolutnie zadnego znaczenia bo ja nie
twierdze ze zmodyfikowalem swoja diete pod wplywem cierpiacej
swinki - Ty tak napisales, a poniewaz nie przeszkadza Ci inny
rodzaj cierpienia jaki jest Twoim udzialem to jestes zwyczajnym
hipokryta.

Czy potrafisz po mesku przelknac ta pigulke czy bedziesz mnie
personalnie atakowal zamiast zajac sie swoja niespojnoscia ?

Popytaj sie wegetarian obecnych tu na tej grupie:
Gzyry, Coolera, Jedrusisa - zapytaj sie czy jedza jajka
i dlaczego nie... Odpowiedza Ci, byc moze zrozumiesz to lepiej
gdy sprawe wylozy Ci ktos podobnie myslacy...

W miedzy czasie poczytaj sobie nastepujacy tekst:
http://www.republika.pl/weganizm/weganizm.htm
Byc moze dotrze to o czym tu mowa do Twojego hermetycznego mozgu.





Jeff

Posted: 3 Paź 2006 19:10:05






Ukończyłem akademię
medyczną, wszelkie argumenty "zdrowotne" za jedzeniem mięsa są dla mnie
populistyczną bzdurą.


A jakąż to Akademię Medyczną ukończyłeś panie fizjoterapeucie?

http://vrinda.net.pl/vrinda/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=53&sid=18ffe1a
698ca8bc8332abc345ac5d2d7

..towarzyszu Piszczyk, ciagle czuwacie ? ...jak widac "delikwent" szybko
zostal przez was rozpracowany:)

Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko sugerowałeś, że nim
jesteś?

..ach te nawyki i stare przyzwyczajenia..:))))....juz robicie przesluchanie
czy dopiero zastraszacie? ...

..a kiedy mozna oczekiwac postawienia diagnozy typu : chory psychicznie,
schozofrenik, paranoik, swir???


" Wybacz tyle pytań, ale zdajesz się pewnych rzeczy nie dostrzegać, a
warto żebyś jednak, jako lekarz, je zauważył.

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu"

..widze, ze nadal nie nauczyles sie dobrze cytowac postow przedpiscow...
To zbyt trudne dla ciebie czy instrukcji nie dostarczyli?

A tak na marginesie ...moze wreszcie ty sam, wytlumaczysz w jakis w miare
"uleczenie" chorego spoleczenstwa polskiego tzw. "optymalna dieta", pomimo
ze jestes podobnio profesjonalista od sadzenia choinek?
------
Jeff






Jeff

Posted: 3 Paź 2006 19:18:11




a.pl...


Człowiek, który ze spokojem je mięso kilkutygodniowych cieląt,
kurcząt wyrzuca mi jedzenie sera i picie mleka...

Błędnie odczytujesz intencje adwersarzy. Nie "wyrzuca", tylko -
uświadamia Ci.
Mięsojady nie mają "wyrzutów sumienia", mięso jest naszym NATURALNYM
pokarmem.

...mieso BYLO jednym ze SKLADNIKOW naturalnego pokarmu,
i dzisiaj mozna juz go nie jadac wcale....

Mozna tez nie jadac marchewki, ale po co ?

..tak, oczywiscie ze mozna nie jadac marchewki ale wlasnie po co, skoro ma
ona wiele walorow prozdrowotnych...tego o dzisiejszym miesie zwierzat
powiedziec sie jednak nie da...wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

*****
Jeff




Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 19:28:27



...mieso BYLO jednym ze SKLADNIKOW naturalnego pokarmu,
i dzisiaj mozna juz go nie jadac wcale....

Mozna tez nie jadac marchewki, ale po co ?

..tak, oczywiscie ze mozna nie jadac marchewki ale wlasnie po co,
skoro ma ona wiele walorow prozdrowotnych...

po co rezygnowac z miesa, skoro ma ono wiele walorow odzywczych?

tego o dzisiejszym miesie zwierzat powiedziec sie jednak nie da...

Jak to sie nie da? Wlasnie kilka linijek wyzej to napisalem.

wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

Czy jest *KONIECZNOSC* jedzenia marchewek ?




Jeff

Posted: 3 Paź 2006 20:25:41




a.pl...
...mieso BYLO jednym ze SKLADNIKOW naturalnego pokarmu,
i dzisiaj mozna juz go nie jadac wcale....

Mozna tez nie jadac marchewki, ale po co ?

..tak, oczywiscie ze mozna nie jadac marchewki ale wlasnie po co,
skoro ma ona wiele walorow prozdrowotnych...

po co rezygnowac z miesa, skoro ma ono wiele walorow odzywczych?

..jakich walorow odzywczych?....


tego o dzisiejszym miesie zwierzat powiedziec sie jednak nie da...

Jak to sie nie da? Wlasnie kilka linijek wyzej to napisalem.

..niestety napisales wiele, ale akurat nie na ten temat...

wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

Czy jest *KONIECZNOSC* jedzenia marchewek ?

..moze samych marchewek nie, ale innych weglowodanow napewno TAK ....

ps. wiem, ze bawi cie ta grupa glownie, ze wzgledu na mozliwosc trolowania,
wiec nie widze sensu w tym aby ci udowadnic iz nie masz niestety racji...
zreszta na pewno cie to i tak nie intersuje...

******
Jeff









Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 20:34:22



Menkalinan Siloe

Skąd taka dziwnie brzmiąca ksywka?

Długa historia :)
A ksywka wcale nie dziwna. Wszystkie słowa sa encyklopedyczne :)

Czy nie byloby prosciej i uczciwiej napisac po prostu
ze przybrales takie imiona jak przechrzciles sie na
wyznawce Kryszny ?
Pozbycie sie tajemnic i zaklamania wyzwala - poczujesz
sie duzo lepiej jak przestaniesz sie ukrywac przed ludzmi.
Jak zaczniesz szczerze pisac to co myslisz o innych...
No i do tego bedziesz lepiej odbierany przez swoich rozmowcow.

Taka obluda i zaklamaniem tracisz zaufanie u rozmowcy.
Traci do Ciebie szacunek - przestajesz byc wartosciowym
dyskutantem - ja juz po Tobie niczego sie madrego nie
spodziewam - wiem, ze tak jak Twoj kolega Seva bedziesz
sie sposobem krysznian wymigiwal od dyskusji...

Prawdziwym powodem dla ktorego nie jesz miesa jest to,
ze przeszedles na religie kryszny - a bajales nam tu
przed oczami jaki to jestes "wrazliwy" na cierpienie swinki.

Po co ten klam ?

Powiedz wprost:
jestem wegetarianinem BO MOJA RELIGIA TEGO WYMAGA.
Kropka.

A zwierzeta masz gleboko w dupie bo jako wyznawca kryszny
zaprzegasz je do orki, kastrujesz aby nie stwarzaly klopotu
i taka ta Twoja skompromitowana i obludna milosc do zwierzat.





Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 20:47:15



po co rezygnowac z miesa, skoro ma ono wiele walorow odzywczych?

..jakich walorow odzywczych?....

Proteiny, tluszcz... :-)

tego o dzisiejszym miesie zwierzat powiedziec sie jednak nie da...

Jak to sie nie da? Wlasnie kilka linijek wyzej to napisalem.

..niestety napisales wiele, ale akurat nie na ten temat...

Nie zrozumiales dowcipu.

wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

Czy jest *KONIECZNOSC* jedzenia marchewek ?

..moze samych marchewek nie, ale innych weglowodanow napewno TAK ....

Znowu nie zrozumiales. Nikt nikogo nie namawia do jedzenia
wylacznie miesa. Tak samo jak Ty nikogo nie namawiasz do
jedzenia wylacznie marchewek. Mieso i marchewka sa skladnikami
diety czlowieka, tak samo jak jajko czy smietana takim skladnikiem
jest. Ani to ani tamto nie jest trucizna i nie ma medycznych
wzgledow aby wyrzec sie w 100% miesa i stac sie miesnym abstynentem.
Powody do odrzucenia miesa sa zwykle religijne, maskowane manifestacja
powodami etycznymi. Sekty wschodnie sa w Polsce przesladowane przez
katolicki ciemnogrod wiec ludzie pytani o powody wegetarianizmu
rzadko podaja religie. Przykladem jest nasz fizjoterapeuta Siloe
wielbiacy Kryszne i polewajacy jego figurke krowim mleczkiem...

ps. wiem, ze bawi cie ta grupa glownie, ze wzgledu na mozliwosc trolowania,
wiec nie widze sensu w tym aby ci udowadnic iz nie masz niestety racji...
zreszta na pewno cie to i tak nie intersuje...

Racji? Racja jest taka, ze nie ma racjonalnych powodow do abstynencji od miesa.
Powody sa natury emocjonalnej (religia+mietkie serducho do futrzakow)...
Jesli uwazasz ze nie mam racji to podaj mi kilka racjonalnych powodow aby
w absolutnie 100% unikac miesa i wyrzekac sie go jak trucizny typu arszenik.




Jeff

Posted: 3 Paź 2006 21:51:08





po co rezygnowac z miesa, skoro ma ono wiele walorow odzywczych?

..jakich walorow odzywczych?....

Proteiny, tluszcz... :-)

..te walory odzywcze nie sa dla miesa jakas wartoscia unikalna ktorej nie
mozna znalezc poza nim w innych dostepnych dzisiaj produktach spozywczych...

tego o dzisiejszym miesie zwierzat powiedziec sie jednak nie da...

Jak to sie nie da? Wlasnie kilka linijek wyzej to napisalem.

..niestety napisales wiele, ale akurat nie na ten temat...

Nie zrozumiales dowcipu.

..sluchaj Pszemol, ja zalozylem ze rozmawiam z czlowiekim inteligentnym ktory
lubi troche potrolowac, ale akurat to co powyzej napisales to na pewno
dowcipne nie jest, a ja akurat nie naleze do osob pozbawinych poczucia
humoru...nawet czarnego:)

wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

Czy jest *KONIECZNOSC* jedzenia marchewek ?

..moze samych marchewek nie, ale innych weglowodanow napewno TAK ....

Znowu nie zrozumiales.

.. czego nie rozumiem?... przeciez napisales wyraznie o marchewce ktorej jak
zauwazylem wyraznie nie znosisz bo ciagle o niej piszesz...dlatego wspomnialem
o innych weglowodanach ktore mozna jesc jesli do marchewki ma sie
awersje...Rozumiesz ?

Nikt nikogo nie namawia do jedzenia
wylacznie miesa. Tak samo jak Ty nikogo nie namawiasz do
jedzenia wylacznie marchewek. Mieso i marchewka sa skladnikami
diety czlowieka, tak samo jak jajko czy smietana takim skladnikiem
jest. Ani to ani tamto nie jest trucizna i nie ma medycznych
wzgledow aby wyrzec sie w 100% miesa i stac sie miesnym abstynentem.
Powody do odrzucenia miesa sa zwykle religijne, maskowane manifestacja
powodami etycznymi. Sekty wschodnie sa w Polsce przesladowane przez
katolicki ciemnogrod wiec ludzie pytani o powody wegetarianizmu
rzadko podaja religie. Przykladem jest nasz fizjoterapeuta Siloe
wielbiacy Kryszne i polewajacy jego figurke krowim mleczkiem...

..ja na ten temat nie bede sie wypowiadal, bo tego problemu nie znam...
osobiscie zetknalem sie tylko z wyjatkowo grozna organizacja o charakterze
miedzynarodowej sekty ale z pod znaku optymalnosci...nawet wladze konsularne i
ambasada kraju w ktorym mieszkam, juz ta sekte znaja...:)



ps. wiem, ze bawi cie ta grupa glownie, ze wzgledu na mozliwosc trolowania,
wiec nie widze sensu w tym aby ci udowadnic iz nie masz niestety racji...
zreszta na pewno cie to i tak nie intersuje...

Racji? Racja jest taka, ze nie ma racjonalnych powodow do abstynencji od miesa.
Powody sa natury emocjonalnej (religia+mietkie serducho do futrzakow)...
Jesli uwazasz ze nie mam racji to podaj mi kilka racjonalnych powodow aby
w absolutnie 100% unikac miesa i wyrzekac sie go jak trucizny typu arszenik.

..nie Pszemol, mylisz sie ...zarowno racjonalnych jak i dowodow naukowych
laboratoryjny i epidemiologicznych jest sporo np:

* dlugowieczne grupy etniczne: Vilcabambans, Hunza, Abkhasianie, mieszkancy
Okinawa (ktorzy jeszcze do niedawna bardzo sporadycznie jedli produkty
pochodzenia zwierzecego, dzisjaj juz sie to zmienia i zaczynaja chorowac
czesciej anizeli to mialo miejsce kiedy odzywiali sie wg tradycyjnie).

* wyniki najwiekszych badan ktore kiedykolwiek przeprowadzono na swiecie aby
znalezc zwiazek miedzy dieta a ryzykiem zachorowania na powazne choroby tzw.
cywilizacyjne (np. nowotwory, choroby systemu naczyniowo-krwinosnego, cukrzyce
typu II itp)...czyli "China Study"....
Badania te przeprowadzono dlatego, ze pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii
Chin zachorowal na nowotwor i chcial sie koniecznie dowiedziac jaki jest powod
tej choroby:)....Niestety prawdopodobnie sie nie dowiedzial, bo wyniki tych
poteznych epidemiologicznych badan opublikowano chyba dopiero po jego smierci...

*******
Jeff




Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 22:31:43





po co rezygnowac z miesa, skoro ma ono wiele walorow odzywczych?

..jakich walorow odzywczych?....

Proteiny, tluszcz... :-)

..te walory odzywcze nie sa dla miesa jakas wartoscia unikalna ktorej nie
mozna znalezc poza nim w innych dostepnych dzisiaj produktach spozywczych...

Taki sam argument mozna wysunac pod adresem DOWOLNEGO produktu.
Co jest unikalnego w marchewce ze nie mozna znalezc poza marchewka
w innych dostepnych dzis produktach spozywczych?

tego o dzisiejszym miesie zwierzat powiedziec sie jednak nie da...

Jak to sie nie da? Wlasnie kilka linijek wyzej to napisalem.

..niestety napisales wiele, ale akurat nie na ten temat...

Nie zrozumiales dowcipu.

..sluchaj Pszemol, ja zalozylem ze rozmawiam z czlowiekim inteligentnym ktory
lubi troche potrolowac, ale akurat to co powyzej napisales to na pewno
dowcipne nie jest, a ja akurat nie naleze do osob pozbawinych poczucia
humoru...nawet czarnego:)

Dowcipow sie nie tlumaczy z reguly, ale zrobie dla Ciebie wyjatek:
napisales ze czegos tam o miesie "nie da sie powiedziec", a przeciez
o wszystkim da sie powiedziec wszystko - czy to jest prawda, to
juz zupelnie inna kwestia. Wegetarianie mowia o miesie ze jest trucizna,
mimo iz dobrze wiedza, ze nia nie jest...
Ot taka moja gra slowek na temat Twojego "nie da sie powiedziec".
Nie zlapales - trudno...

wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

Czy jest *KONIECZNOSC* jedzenia marchewek ?

..moze samych marchewek nie, ale innych weglowodanow napewno TAK ....

Znowu nie zrozumiales.

.. czego nie rozumiem?... przeciez napisales wyraznie o marchewce ktorej jak
zauwazylem wyraznie nie znosisz bo ciagle o niej piszesz...dlatego wspomnialem
o innych weglowodanach ktore mozna jesc jesli do marchewki ma sie
awersje...Rozumiesz ?

Czemu Ty masz awersje do miesa ?
Po co go zastepujesz innymi zrodlami protein i tluszczow?
Czy ja ci proponuje zastepowanie marchewek czyms innym ?

..ja na ten temat nie bede sie wypowiadal, bo tego problemu nie znam...

Ktorego problemu nie masz? Nie stosujesz 100% abstynencji od miesa ?
Nie jestes wegetarianinem ?

osobiscie zetknalem sie tylko z wyjatkowo grozna organizacja o charakterze
miedzynarodowej sekty ale z pod znaku optymalnosci...nawet wladze konsularne i
ambasada kraju w ktorym mieszkam, juz ta sekte znaja...:)

Na czym polegaja zagrozenia plynace od tej organizacji?
Tak jak wegetarianie proponuja inny styl zywienia,
do Ciebie nalezy wybor - czy sprobujesz czy nie to Twoja
nieprzymuszona niczym dobra wola...

A co do slowa "sekta" to radze sprawdzic jego znaczenie w slowniku.

Racji? Racja jest taka, ze nie ma racjonalnych powodow do abstynencji od miesa.
Powody sa natury emocjonalnej (religia+mietkie serducho do futrzakow)...
Jesli uwazasz ze nie mam racji to podaj mi kilka racjonalnych powodow aby
w absolutnie 100% unikac miesa i wyrzekac sie go jak trucizny typu arszenik.

..nie Pszemol, mylisz sie ...zarowno racjonalnych jak i dowodow naukowych
laboratoryjny i epidemiologicznych jest sporo np:

* dlugowieczne grupy etniczne: Vilcabambans, Hunza, Abkhasianie, mieszkancy
Okinawa (ktorzy jeszcze do niedawna bardzo sporadycznie jedli produkty
pochodzenia zwierzecego, dzisjaj juz sie to zmienia i zaczynaja chorowac
czesciej anizeli to mialo miejsce kiedy odzywiali sie wg tradycyjnie).

* wyniki najwiekszych badan ktore kiedykolwiek przeprowadzono na swiecie aby
znalezc zwiazek miedzy dieta a ryzykiem zachorowania na powazne choroby tzw.
cywilizacyjne (np. nowotwory, choroby systemu naczyniowo-krwinosnego, cukrzyce
typu II itp)...czyli "China Study"....
Badania te przeprowadzono dlatego, ze pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii
Chin zachorowal na nowotwor i chcial sie koniecznie dowiedziac jaki jest powod
tej choroby:)....Niestety prawdopodobnie sie nie dowiedzial, bo wyniki tych
poteznych epidemiologicznych badan opublikowano chyba dopiero po jego smierci...

Czy wyczuwasz te "subtelna" roznice pomiedzy zjadaniem produktow pochodzenia zwierzecego
a niezjadaniem takich produktow? Bo jesli nie, to jakakolwiek dyskusja w takich
przykrych okolicznosciach bedzie niemozliwa...





Jeff

Posted: 3 Paź 2006 23:15:31




a.pl...

zet

po co rezygnowac z miesa, skoro ma ono wiele walorow odzywczych?

..jakich walorow odzywczych?....

Proteiny, tluszcz... :-)

..te walory odzywcze nie sa dla miesa jakas wartoscia unikalna ktorej nie
mozna znalezc poza nim w innych dostepnych dzisiaj produktach spozywczych...

Taki sam argument mozna wysunac pod adresem DOWOLNEGO produktu.
Co jest unikalnego w marchewce ze nie mozna znalezc poza marchewka
w innych dostepnych dzis produktach spozywczych?

..niestety nie mozna, bowiem ludzkie pozywienie nie ogranicza sie tylko do
protein i tluszczow, pewne unikalne prozdrowotne zwiazki chemiczne mozna
znalezc tylko w pozywieniu roslinnym, natomiast tych samych prozdrowotnyuch
zwiazkow nie zawiera mieso....

tego o dzisiejszym miesie zwierzat powiedziec sie jednak nie da...

Jak to sie nie da? Wlasnie kilka linijek wyzej to napisalem.

..niestety napisales wiele, ale akurat nie na ten temat...

Nie zrozumiales dowcipu.

..sluchaj Pszemol, ja zalozylem ze rozmawiam z czlowiekim inteligentnym ktory
lubi troche potrolowac, ale akurat to co powyzej napisales to na pewno
dowcipne nie jest, a ja akurat nie naleze do osob pozbawinych poczucia
humoru...nawet czarnego:)

Dowcipow sie nie tlumaczy z reguly, ale zrobie dla Ciebie wyjatek:

..dowcipow sie nie rzeczywiscie nie tlumaczy, ale niestety w twojej
wypowiedzi dowcipu nie bylo tylko probowales mi wmowic cos co nie mialo
miejsca w twoich postach...byc moze, ze to ty tak rozumiesz dowcip, wiec nie
dziw sie ze inni tego nie rozumieja:)


napisales ze czegos tam o miesie "nie da sie powiedziec", a przeciez
o wszystkim da sie powiedziec wszystko - czy to jest prawda, to
juz zupelnie inna kwestia. Wegetarianie mowia o miesie ze jest trucizna,
mimo iz dobrze wiedza, ze nia nie jest...

.. mysle ze przesadzasz, nigdzie nie widzialem wypowiedzi wegetarianina ktory
by twierdzil,. ze mieso jest trucizna...

Ot taka moja gra slowek na temat Twojego "nie da sie powiedziec".
Nie zlapales - trudno...

..Przemol, to nie byla zadna gra slowek, tylko probowales mi cos wmowic... co
nie mialo miejsca w twoich wypowiedziach wiec teraz miej odwage sie do tego
przyznac, jak na prawdziwego mezczyzne przystalo.....


wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

Czy jest *KONIECZNOSC* jedzenia marchewek ?

..moze samych marchewek nie, ale innych weglowodanow napewno TAK ....

Znowu nie zrozumiales.

.. czego nie rozumiem?... przeciez napisales wyraznie o marchewce ktorej jak
zauwazylem wyraznie nie znosisz bo ciagle o niej piszesz...dlatego wspomniale
m
o innych weglowodanach ktore mozna jesc jesli do marchewki ma sie
awersje...Rozumiesz ?

Czemu Ty masz awersje do miesa ?

..ja nie mam awersji do miesa, tak jak ty masz do marchewki...ja tylko uwazam
ze mozna miesa nie jesc i o tym dokladnie napisalem...

Po co go zastepujesz innymi zrodlami protein i tluszczow?
Czy ja ci proponuje zastepowanie marchewek czyms innym ?

..bo po prostu mozna zastepowac mieso innym zrodlem protein i tluszczow....ty
natomiast twierdzisz zupelnie nieslusznie, ze nie mozna...
podobnie jest z marchewka, ktora mozna zastapic innym warzywem...

..ja na ten temat nie bede sie wypowiadal, bo tego problemu nie znam...

Ktorego problemu nie masz? Nie stosujesz 100% abstynencji od miesa ?
Nie jestes wegetarianinem ?

.wyciales swoj poprzedni post, wiec nie wiesz teraz o jaki problem ci chodzi:)

osobiscie zetknalem sie tylko z wyjatkowo grozna organizacja o charakterze
miedzynarodowej sekty ale z pod znaku optymalnosci...nawet wladze
konsularne i ambasada kraju w ktorym mieszkam, juz ta sekte znaja...:)


Na czym polegaja zagrozenia plynace od tej organizacji?

..wiele na ten temat juz pisalem i nie bede sie powtarzal, w kazdym razie
twierdze, ze ta sprawa powinien sie zajac prokurator...podobnie uwazaja
przedstawiciele wladz konsularnych z ktorymi na ten temat rozmawialem...


Tak jak wegetarianie proponuja inny styl zywienia,
do Ciebie nalezy wybor - czy sprobujesz czy nie to Twoja
nieprzymuszona niczym dobra wola...

A co do slowa "sekta" to radze sprawdzic jego znaczenie w slowniku.

..dzieki za rade, ale to raczej ty powinienes sie z ta definicja zapoznac...

Racji? Racja jest taka, ze nie ma racjonalnych powodow do abstynencji od mie
sa.
Powody sa natury emocjonalnej (religia+mietkie serducho do futrzakow)...
Jesli uwazasz ze nie mam racji to podaj mi kilka racjonalnych powodow aby
w absolutnie 100% unikac miesa i wyrzekac sie go jak trucizny typu arszenik.

..nie Pszemol, mylisz sie ...zarowno racjonalnych jak i dowodow naukowych
laboratoryjny i epidemiologicznych jest sporo np:

* dlugowieczne grupy etniczne: Vilcabambans, Hunza, Abkhasianie, mieszkancy
Okinawa (ktorzy jeszcze do niedawna bardzo sporadycznie jedli produkty
pochodzenia zwierzecego, dzisjaj juz sie to zmienia i zaczynaja chorowac
czesciej anizeli to mialo miejsce kiedy odzywiali sie wg tradycyjnie).

* wyniki najwiekszych badan ktore kiedykolwiek przeprowadzono na swiecie aby
znalezc zwiazek miedzy dieta a ryzykiem zachorowania na powazne choroby tzw.
cywilizacyjne (np. nowotwory, choroby systemu naczyniowo-krwinosnego, cukrzyc
e
typu II itp)...czyli "China Study"....
Badania te przeprowadzono dlatego, ze pierwszy sekretarz Komunistycznej Parti
i
Chin zachorowal na nowotwor i chcial sie koniecznie dowiedziac jaki jest powo
d
tej choroby:)....Niestety prawdopodobnie sie nie dowiedzial, bo wyniki tych
poteznych epidemiologicznych badan opublikowano chyba dopiero po jego smierci
...

Czy wyczuwasz te "subtelna" roznice pomiedzy zjadaniem produktow pochodzenia
zwierzecego

a niezjadaniem takich produktow? Bo jesli nie, to jakakolwiek dyskusja w takich
przykrych okolicznosciach bedzie niemozliwa...

..owszem wyczuwam...ale niestety tym moim postem dyskusje z toba w tym watku
zakanczam...

Dzieki, wiecej pytan w tym temacie nie mam:)
-------
Jeff




Pszemol

Posted: 4 Paź 2006 02:27:09



..te walory odzywcze nie sa dla miesa jakas wartoscia unikalna ktorej nie
mozna znalezc poza nim w innych dostepnych dzisiaj produktach spozywczych...

Taki sam argument mozna wysunac pod adresem DOWOLNEGO produktu.
Co jest unikalnego w marchewce ze nie mozna znalezc poza marchewka
w innych dostepnych dzis produktach spozywczych?

..niestety nie mozna, bowiem ludzkie pozywienie nie ogranicza sie tylko do
protein i tluszczow, pewne unikalne prozdrowotne zwiazki chemiczne mozna
znalezc tylko w pozywieniu roslinnym, natomiast tych samych prozdrowotnyuch
zwiazkow nie zawiera mieso....

Tak sobie wmawiaj, żebyś przypadkiem nie zniechęcił się do wegetarianizmu.

napisales ze czegos tam o miesie "nie da sie powiedziec", a przeciez
o wszystkim da sie powiedziec wszystko - czy to jest prawda, to
juz zupelnie inna kwestia. Wegetarianie mowia o miesie ze jest trucizna,
mimo iz dobrze wiedza, ze nia nie jest...

.. mysle ze przesadzasz, nigdzie nie widzialem wypowiedzi
wegetarianina ktory by twierdzil,. ze mieso jest trucizna...

Nie patrz na to, co ludzie MÓWIĄ, bo ludzie KŁAMIĄ.
Patrz na to CO ROBIĄ. To więcej świadczy o tym co myślą
niż to co mówią. Jeśli tłumaczą unikanie mięsa w 100%
względami zdrowotnymi to musi z tego wynikać prosty
wniosek: traktują mięso jak jakąś okropną truciznę...

Ot taka moja gra slowek na temat Twojego "nie da sie powiedziec".
Nie zlapales - trudno...

..Przemol, to nie byla zadna gra slowek, tylko probowales mi cos wmowic... co
nie mialo miejsca w twoich wypowiedziach wiec teraz miej odwage sie do tego
przyznac, jak na prawdziwego mezczyzne przystalo.....

Ty mi nie mów co ja chciałem zrobić bo ja wiem lepiej
co chciałem i co nie wyszło - nie pojąłeś - trudno...

Czemu Ty masz awersje do miesa ?

..ja nie mam awersji do miesa, tak jak ty masz do marchewki...
ja tylko uwazam ze mozna miesa nie jesc i o tym dokladnie napisalem...

Ja uważam, że można nie jeść dowolnego produktu.
Czy to marchewka, sałata czy czekolada - obojętnie...
Zgadzasz się ?

Cos jednak trzeba jeść, prawda ? Dlaczego nie mięso ?
Bo mięso to trucizna ?

Po co go zastepujesz innymi zrodlami protein i tluszczow?
Czy ja ci proponuje zastepowanie marchewek czyms innym ?

..bo po prostu mozna zastepowac mieso innym zrodlem protein
i tluszczow....

ALE PO CO ZASTĘPOWAĆ MIĘSO?
CZEMU? CZY TO JAKAŚ TRUCIZNA ?

Odpowiesz mi na moje pytania czy będziemy wałkować je w kółko ?

Piszesz mi w kółko że można mięsa nie jeść, można go zastąpić.
Przecież ja się z tą tezą nie sprzeczam! Ja się pytam PO CO!
Po co mięso zastępować ?

ty natomiast twierdzisz zupelnie nieslusznie, ze nie mozna...

Gdzie tak twierdzę ? Proszę o cytat.

podobnie jest z marchewka, ktora mozna zastapic innym warzywem...

Czyli można marchewki nie jeść ?
Jeśli tak, to czemu ją jesz? Czemu jej czymś nie zastąpisz ?

..ja na ten temat nie bede sie wypowiadal, bo tego problemu nie znam...

Ktorego problemu nie masz? Nie stosujesz 100% abstynencji od miesa ?
Nie jestes wegetarianinem ?

.wyciales swoj poprzedni post, wiec nie wiesz teraz o jaki problem ci chodzi:)

Tam był cały paragraf - o co KONKRETNIE chodzi ?

Na czym polegaja zagrozenia plynace od tej organizacji?

..wiele na ten temat juz pisalem i nie bede sie powtarzal, w kazdym razie
twierdze, ze ta sprawa powinien sie zajac prokurator...podobnie uwazaja
przedstawiciele wladz konsularnych z ktorymi na ten temat rozmawialem...

Bzdura.

Tak jak wegetarianie proponuja inny styl zywienia,
do Ciebie nalezy wybor - czy sprobujesz czy nie to Twoja
nieprzymuszona niczym dobra wola...

A co do slowa "sekta" to radze sprawdzic jego znaczenie w slowniku.

..dzieki za rade, ale to raczej ty powinienes sie z ta definicja zapoznac...

Kolejna bzdura.
Sekta to ODŁAM od religii głównej. Tak jak kalwinizm.
Wytłumacz mi na jakiej podstawie zywienie optymalne nazywasz sektą ?

Czy wyczuwasz te "subtelna" roznice pomiedzy zjadaniem produktow
pochodzenia zwierzecego a niezjadaniem takich produktow?
Bo jesli nie, to jakakolwiek dyskusja w takich
przykrych okolicznosciach bedzie niemozliwa...

..owszem wyczuwam...
ale niestety tym moim postem dyskusje z toba w tym watku zakanczam...

Dlaczego ? Brakło argumentów ?

Dzieki, wiecej pytan w tym temacie nie mam:)

No cóz - wiele się mądrego od Ciebie nie byłem w stanie dowiedzieć,
więc to niewielka strata.





misiu

Posted: 4 Paź 2006 06:17:47



Ja już kiedyś pytałem, czy gdyby technologia syntezy chemicznej
osiągnęła już taki poziom, że byłaby w stanie tanio i z powszechnie
dostępnych surowców nieorganicznych wytworzyć kompletne, zawierające
wszystko, co człowiekowi potrzebne do przeżycia, pożywienie, przy tym
całkowicie pozbawione smaku i zapachu (bo to zbędna fanaberia), wegusie
zaczną je spożywać? Na przykład w celu oszczędzenia cierpień mordowanym
masowo tzw. "szkodnikom upraw", aby oszczędzić drogocenne życie roślin,
i ulżyć środowisku. Nie uzyskałem odpowiedzi





Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 4 Paź 2006 08:19:03





A jakąż to Akademię Medyczną ukończyłeś panie fizjoterapeucie? *

Akademię Medyczną w Bydgoszczy


Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko sugerowałeś, że
nim

jesteś?

Najprawdopodobniej mnie z kimś mylisz.


Pozdrawiam
Leszek

Ja również pozdrawiam.


* "fizjoterapeuto"






Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 4 Paź 2006 08:36:47







Ukończyłem akademię
medyczną, wszelkie argumenty "zdrowotne" za jedzeniem mięsa są dla
mnie
populistyczną bzdurą.


A jakąż to Akademię Medyczną ukończyłeś panie fizjoterapeucie?


http://vrinda.net.pl/vrinda/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=53&sid=18ff

e1a
698ca8bc8332abc345ac5d2d7

..towarzyszu Piszczyk, ciagle czuwacie ? ...jak widac "delikwent" szybko
zostal przez was rozpracowany:)

Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko sugerowałeś, że
nim

jesteś?

..ach te nawyki i stare przyzwyczajenia..:))))....juz robicie
przesluchanie

czy dopiero zastraszacie? ...


Widzisz droga Jeff, niektórzy tak już są skonstruowani (zwłaszcza ci, którzy
głośno dopominaja się, by ich nie szufladkować). Jak jesteś wegetarianinem -
to znaczy, ze jesteś psychiczny. Jak napiszesz, ze ukończyłeś Ak. Med. - to
w umysłach edukacyjnego plebsu możesz być li tylko lekarzem medycyny.


..a kiedy mozna oczekiwac postawienia diagnozy typu : chory psychicznie,
schozofrenik, paranoik, swir???

W psychologii nazywa się to projekcją :)


" Wybacz tyle pytań, ale zdajesz się pewnych rzeczy nie dostrzegać, a
warto żebyś jednak, jako lekarz, je zauważył.

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu"

Oni niczego nie czytają, by cokolwiek zrozumieć. Ale tylko po to, by sie do
czegoś przyczepić. Napiszesz jednemu z drugim, to i tak nie pojmie.

Pozdrawiam bardzo serdecznie:
Menkalinan N. Siloe

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/







Jurek

Posted: 4 Paź 2006 11:11:12





Widzisz droga Jeff,

fajne!!!!!!


niektórzy tak już są skonstruowani (zwłaszcza ci, którzy
głośno dopominaja się, by ich nie szufladkować). Jak jesteś
wegetarianinem -
to znaczy, ze jesteś psychiczny. Jak napiszesz, ze ukończyłeś Ak. Med. -
to
w umysłach edukacyjnego plebsu możesz być li tylko lekarzem medycyny.

tytlko ze plebs nie ma takich "ciagotek" jak autor tego tekstu:

cyt"....Mam wiele sympatii, uznania, podziwu i szacunku dla wegetarian. To
sa
swieci dzisiejszych czasów. ..." koniec cyt. Czy prosta droga do swietosci
jest ukonczenie AM? (i dodatkowo nie jedzenie miesa :))))

Jurek






Krystyna*Opty*

Posted: 4 Paź 2006 11:27:42




A jakąż to Akademię Medyczną ukończyłeś panie fizjoterapeucie?

http://vrinda.net.pl/vrinda/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=53&sid=18ffe1a698ca8bc8332abc345ac5d2d7

Buahahaha!

Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko
sugerowałeś, że nim jesteś?

Bo ma kompleksy zwiazane ze swoim wyksztalceniem?
Teraz juz wszystko jasne...
A mialem wlasnie takie przeczucie ze nie jest zadnym lekarzem...

Co za obludny ZAKLAMANIEC! Nie do wiary.

Taaa... I jak tu mieć szacunek do wegetarian? No nie da się... :(
Kręcą, kłamią, oszukują, wydziwiają, kombinują, manipulują...
Unikają prawdy na każdym kroku... a jak wylezie to i owo
to zaczynają pluć jadem... i tak od lat...

Jednym słowem nie można ich traktować serio. Niestety...
Kolejny raz się okazało, że moralna degradacja jest do
wege-działalności niezbędna (?)

Naiwnie łudziłam się, że trafił się tu lekarz-wege, gość na poziomie...
A tu maszszsz... ehh... piewcy wege-"moralności"... pożalsieboże... :[
Dla propagandy wege zagrają każdą rolę...

Krystyna





Are

Posted: 4 Paź 2006 12:23:10




Taaa... I jak tu mieć szacunek do wegetarian? No nie da się... :(
Kręcą, kłamią, oszukują, wydziwiają, kombinują, manipulują...
Unikają prawdy na każdym kroku... a jak wylezie to i owo
to zaczynają pluć jadem... i tak od lat...

Pani Tomczak, a pamieta Pani jak Pani byl laskawa wystawic dla publiki
oszustwo w tamtej arkadii dot. cukrzycy? Tak sie Pani zabrala
za robienie szumu wokol spawy, ze tamta Pani az pogorozila sądem i spier...
na urlop dzien pozniej i byla nieosiagalna...




Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 4 Paź 2006 12:42:15




Naiwnie łudziłam się, że trafił się tu lekarz-wege, gość na poziomie...
A tu maszszsz... ehh... piewcy wege-"moralności"... pożalsieboże... :[
Dla propagandy wege zagrają każdą rolę...

Naiwne łudzenie się jest chyba wpisane w Pni psyche, więc nie ma co
załamywac rąk.
Co do dyskusji, to myslę, że albo nie starcza Pani sił intelektualnych, albo
brakuje Pani dobrej woli, by prowadzić dyskusje z kimkolwiek, kto myśli
odmiennie od Pani.
Dla mnie nie spełnia Pani żadnych kryteriów interlokutora na jakikolwiek
powazny temat. Jest Pani po prostu małą, niegroźna, upierdliwą dziwaczką
przklejajaca się do każdego klakiera (vide: radosna twórczość Pszemola czy
Jurka). Nic nadto...






Jeff

Posted: 4 Paź 2006 12:45:10







Ukończyłem akademię
medyczną, wszelkie argumenty "zdrowotne" za jedzeniem mięsa są dla
mnie populistyczną bzdurą.

A jakąż to Akademię Medyczną ukończyłeś panie fizjoterapeucie?


..towarzyszu Piszczyk, ciagle czuwacie ? ...jak widac "delikwent" szybko
zostal przez was rozpracowany:)

Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko sugerowałeś, że
nim
jesteś?

..ach te nawyki i stare przyzwyczajenia..:))))....juz robicie
przesluchanie
czy dopiero zastraszacie? ...

Widzisz droga Jeff, niektórzy tak już są skonstruowani (zwłaszcza ci, którzy
głośno dopominaja się, by ich nie szufladkować). Jak jesteś wegetarianinem -
to znaczy, ze jesteś psychiczny. Jak napiszesz, ze ukończyłeś Ak. Med. - to
w umysłach edukacyjnego plebsu możesz być li tylko lekarzem medycyny.

..a jak im powiesz, ze jestes dentysta, to pewnie beda cie pytac czy
ukonczyles kursy fryzjerskie i kosmetyczne:)

..a kiedy mozna oczekiwac postawienia diagnozy typu : chory psychicznie,
schozofrenik, paranoik, swir???

W psychologii nazywa się to projekcją :)

...no wlasnie:)))

" Wybacz tyle pytań, ale zdajesz się pewnych rzeczy nie dostrzegać, a
warto żebyś jednak, jako lekarz, je zauważył.

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu"

Oni niczego nie czytają, by cokolwiek zrozumieć. Ale tylko po to, by sie do
czegoś przyczepić. Napiszesz jednemu z drugim, to i tak nie pojmie.

...alez oni czytaja, ale swietnie pojmuja tylko to co im pasuje i potrafia
wykazac w tym zakresie wyjatkowo sprawny intelekt, dlatego ja mam na ten temat
juz wlasna hipoteze o ktorej ci napisalem w jednym z wczesniejszych postow,
ale byc moze go nie przeczytales lub uwazasz, ze ta moja hipoteza jest nieco
absurdalna....

..zapewniam cie, ze to co napisalem nie jest tak zupelnie pozbawione sensu,
bowiem jak wiadomo kazdy skutek musi miec jakas przyczyne, a ty byc moze
pierwszy raz zetknales sie grupa optymalnych spamerow...

..z kolei oni wlasnie licza na to, ze ludzie ich tak oceniaja jak ty to
zrobiles i nadal robia swoje...czyli sieja zamet na polskich portalach aby
obrzydzic ludziom zycie np.pod pretekstem popularyzowania idiotycznej
diety....bo kazdy pretekst jest dobry aby robic to co maja naprawde robic:)

Pozdrawiam bardzo serdecznie:
Menkalinan N. Siloe

..rowniez pozdrawiam serdecznie i mam cicha nadzieje, ze sie jednak nie
zniecheciles do pisania na tej grupie ktora kiedys byla jedna z najlepszych
polskich grup dyskusyjnych w usenecie, ale niestety komus to widocznie bardzo
przeszkadzalo...

*******
Jeff






Krystyna*Opty*

Posted: 4 Paź 2006 12:56:23






http://vrinda.net.pl/vrinda/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=53&sid=18ffe1a698ca8bc8332abc345ac5d2d7

..towarzyszu Piszczyk, ciagle czuwacie ? ...jak widac "delikwent"
szybko zostal przez was rozpracowany:)

A Ty, zdeklarowana przeciwniczko sekst, będziesz teraz na Siloe donosić
do organizacji antysekciarskiej, czy wręcz przeciwnie? ;)
Ot bidulko, masz kolejny dylemat... ;
Ale właściwie sprzeczności - to wasza zielona specjalność... ;

Dlaczego nie sprostowałeś nazwania Cię "lekarzem", tylko
sugerowałeś, że nim jesteś?

..ach te nawyki i stare przyzwyczajenia..:))))....juz robicie
przesluchanie czy dopiero zastraszacie? ...


Ach... te stare, nomenklaturowe nawyki Jeff-iny... ;)

Widzisz droga Jeff,

A dlaczego Siloe, nie: "Pani Jeff"?
Tak szybko zmieniłeś swoje zasady? ;)

niektórzy tak już są skonstruowani (zwłaszcza ci, którzy
głośno dopominaja się, by ich nie szufladkować). Jak jesteś
wegetarianinem - to znaczy, ze jesteś psychiczny.
Jak napiszesz, ze ukończyłeś Ak. Med. - to w umysłach edukacyjnego
plebsu możesz być li tylko lekarzem medycyny.

No proszę... "plebs"... więc jednak słusznie Pszemol zauważył
u Ciebie nadmierną kompensację...

W samej rzeczy, Akademia Medyczna kojarzy się z zawodem lekarza,
i najwyraźniej o taką zmyłkę Ci chodziło... czyż nie? :)
Jak więc nazywa się Twój tytuł, skoro nie jesteś lekarzem?
Czy dalej będziesz kluczył i przypisywał innym głupotę?

..a kiedy mozna oczekiwac postawienia diagnozy typu : chory
psychicznie, schozofrenik, paranoik, swir???

I po co tak na siłę domagasz się epitetów? Czy tutaj ktoś Ci tak
naurągał?

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu"

Oni niczego nie czytają, by cokolwiek zrozumieć. Ale tylko po to, by
sie do czegoś przyczepić. Napiszesz jednemu z drugim, to i tak nie
pojmie.

Kombinujesz z odpowiedziami jak koń pod górę... ;)
Wstydzisz się swojego nielekarskiego wykształcenia?

Krystyna





Pszemol

Posted: 4 Paź 2006 13:31:01




Najprawdopodobniej mnie z kimś mylisz.

Tak jak myslalem: Kurski mode on. Wspolczuje. Ale masz tez nauczke, by z pewnymi ludzmi nie podejmowac dyskusji. Opluja, obsmaruja
blotem i obrzuca lajnem, innymi slowy sprobuja dostosowac Cie do swojego naturalnego srodowiska, w ktorym na co dzien sie
poruszaja.

Marcinku - napisz koledze dlaczego nie jadasz jajek
i dlaczego uważasz go za hipokrytę - bądź odważny!
Bierz przykład ze mnie. He, he :-)





Pszemol

Posted: 4 Paź 2006 13:29:40



..rowniez pozdrawiam serdecznie i mam cicha nadzieje, ze sie jednak nie
zniecheciles do pisania na tej grupie ktora kiedys byla jedna z najlepszych
polskich grup dyskusyjnych w usenecie, ale niestety komus to widocznie bardzo
przeszkadzalo...

Kiedy ta grupa była jedną z najlepszych ?
Siedzę tu od 1998 roku i nie pamiętam tych czasów... :-)
A grupę założono w listopadzie 1997. Pewnie w grudniu 1997 była najlepszą :-)





Pszemol

Posted: 4 Paź 2006 13:27:24



Co do dyskusji, to myslę, że albo nie starcza Pani sił intelektualnych, albo
brakuje Pani dobrej woli, by prowadzić dyskusje z kimkolwiek, kto myśli
odmiennie od Pani.

To właśnie prawdopodobnie można powiedzieć o Tobie.
Czy brakuje Ci sił intelektualnych aby udowodnić, że
jedząc jajka i sery nie jesteś hipokrytą ?
Czy moze brakuje Ci dobrej woli by prowadzić dyskusje
z kimkolwiek kto myśli odmiennie od Ciebie?





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.864
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008