kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Dlaczego jem mięsa
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
Krystyna*Opty*

Posted: 4 Paź 2006 13:43:27





Taaa... I jak tu mieć szacunek do wegetarian? No nie da się... :(
Kręcą, kłamią, oszukują, wydziwiają, kombinują, manipulują...
Unikają prawdy na każdym kroku... a jak wylezie to i owo
to zaczynają pluć jadem... i tak od lat...

Pani Tomczak, a pamieta Pani jak Pani byl laskawa wystawic dla
publiki
oszustwo w tamtej arkadii dot. cukrzycy? Tak sie Pani zabrala
za robienie szumu wokol spawy, ze tamta Pani az pogorozila sądem i
spier...
na urlop dzien pozniej i byla nieosiagalna...

Aruś, trollusiu, bzdury pleciesz. Czemuś Ty taki niekumaty?
Przeczytaj to, co już parę razy wyjaśniałam, ale do Ciebie nie dociera
i dalej ględzisz te swoje pobożne wydumki.

Pani P. dostawała taką masę telefonów od najprzeróżniejszych ludzi,
a najczęściej od panikarzy straszących ją efektami stosowania diety
optymalnej, że przestała się przyznawać do stosowania tej diety u
dziecka z cukrzycą.
Ty najwyraźniej nie pojmujesz, co znaczy być notorycznie nękanym stale
dzwoniącym telefonem z głupimi radami. http://tiny.pl/mk2r

Zapamiętasz? Czy znowu za jakiś czas wyskoczysz jak Aruś
z pokrzyw... ;)

Krystyna





Are

Posted: 4 Paź 2006 14:06:45




Aruś, trollusiu, bzdury pleciesz. Czemuś Ty taki niekumaty?
Przeczytaj to, co już parę razy wyjaśniałam, ale do Ciebie nie dociera
i dalej ględzisz te swoje pobożne wydumki.

Pani P. dostawała taką masę telefonów od najprzeróżniejszych ludzi,
a najczęściej od panikarzy straszących ją efektami stosowania diety
optymalnej, że przestała się przyznawać do stosowania tej diety u
dziecka z cukrzycą.
Ty najwyraźniej nie pojmujesz, co znaczy być notorycznie nękanym stale
dzwoniącym telefonem z głupimi radami.

Jeszcze raz łoptyKrysiu, bo cos niekumamy chyba tutaj ździebko. Pani P
tak _twierdzila_ . Nadal nie wiemy, dlaczego ten przypadek i tysiace
innych nie zostyaly opisane w literatirze fachowej. Nadal nie wiemy,
dlaczego nie dostali za to Nobla.

W podstumowaniu: wyciszała sprawe, nic nie wyjasnila w przekonujacy
sposob. A to ze wierzysz w jej "wyjasnienia" to tylko kolejny
dowod, ze jak tu mieć szacunek do "optymalnych"? No nie da się... :(
Kręcą, kłamią, oszukują, wydziwiają, kombinują, manipulują...
Unikają prawdy na każdym kroku... a jak wylezie to i owo
to zaczynają pluć jadem... i tak od lat...
Jednym słowem nie można ich traktować serio. Niestety...
Kolejny raz się okazało, że moralna degradacja jest do
"opty"-działalności niezbędna (?)

PS Pytajnikow w nawiasie nauczylas sie z moich postow
(traktujacych o Panu Alojzym Zdowbywcy), ale przestan juz
je stosowac, bo nie rozumiesz w ogole co one oznaczaja.




Krystyna*Opty*

Posted: 4 Paź 2006 14:08:43





wiadomości
Naiwnie łudziłam się, że trafił się tu lekarz-wege, gość na
poziomie...
A tu maszszsz... ehh... piewcy wege-"moralności"... pożalsieboże...
:[
Dla propagandy wege zagrają każdą rolę...

Naiwne łudzenie się jest chyba wpisane w Pni psyche, więc nie ma co
załamywac rąk.
Co do dyskusji, to myslę, że albo nie starcza Pani sił
intelektualnych, albo brakuje Pani dobrej woli, by prowadzić dyskusje
z kimkolwiek, kto myśli
odmiennie od Pani.
Dla mnie nie spełnia Pani żadnych kryteriów interlokutora na
jakikolwiek powazny temat. Jest Pani po prostu małą, niegroźna,
upierdliwą dziwaczką

No brawo. Ulżyłeś sobie? ;)

Jakież to typowe dla wege... Jak brakuje siły argumentu, to pozostaje
argument chamstwa.

Krystyna





Jeff

Posted: 4 Paź 2006 14:18:00




a.pl...
..rowniez pozdrawiam serdecznie i mam cicha nadzieje, ze sie jednak nie
zniecheciles do pisania na tej grupie ktora kiedys byla jedna z najlepszych
polskich grup dyskusyjnych w usenecie, ale niestety komus to widocznie bardzo
przeszkadzalo...

Kiedy ta grupa była jedną z najlepszych ?
Siedzę tu od 1998 roku i nie pamiętam tych czasów... :-)
A grupę założono w listopadzie 1997. Pewnie w grudniu 1997 była najlepszą :-)

..byla bardzo dobra, ale w tej chwili nie powiem ci dokladnie do ktorego
momentu bo musialbym sprawdzic archiwum, a nie mam na to dzisiaj czasu ani
ochoty...

.ty tez kiedys byles jednym z ciekawszych dyskutantow ktory w jakims sensie
inspirowal ludzi do krytycznego myslenia dopoki nie zaczales dobierac sobie
poplecznikow wsrod optymalnych papuasow...Chyba stac cie na cos lepszego?.
..moze nie jest jeszcze za pozno abys naprawil swoja reputacje inteligentnego
trola usenetowego, Pszemol?

******
Jeff





Are

Posted: 4 Paź 2006 14:40:42




Jeszcze raz łoptyKrysiu, bo cos niekumamy chyba tutaj ździebko. Pani P
tak _twierdzila_ .

Poprawka: Pani prezes arkaadii tak twierdziła.




Jeff

Posted: 4 Paź 2006 15:41:02






* dlugowieczne grupy etniczne: Vilcabambans, Hunza, Abkhasianie, mieszkancy
Okinawa (ktorzy jeszcze do niedawna bardzo sporadycznie jedli produkty
pochodzenia zwierzecego, dzisjaj juz sie to zmienia i zaczynaja chorowac
czesciej anizeli to mialo miejsce kiedy odzywiali sie wg tradycyjnie).

1.
Nie ma "grupy etnicznej Vilcabambas".

..znowu cos poplatales Lepiono tak jak wowczas kiedy twierdziles
autorytatywnie, ze swiadomosc jest tozsama z wiara?

.. zanim zaczniesz sie znowu mnie czepiac (chociaz jak widac najbardziej
nawet nieprawdopodobne brednie i chamskie teksty optymalnych ci absolutnie nie
przeszkadzaja, bo nie masz do nich zadnych zastrzezen), zapoznaj sie z
definicja "grupy etnicznej":

-----------------------------------------------------------------------------
Grupa etniczna

Grupa etniczna, w znaczeniach antropologicznym i społecznym, to taka
zbiorowość, która w oczach jej samej (tzn. w świadomości), jak i w oczach
otaczających zbiorowości jest odrębna, specyficzna ze względu na:

1. kulturę (język, gwarę, religię, obyczajowość, itp.)
2. genealogię (wspólne losy/wspólna historia, wspólni przodkowie, itp.)
3. poczucie posiadania własnego terytorium i praw do niego
4. odrębność osobościową (stereotypy - czyli jak inni ich postrzegają,
autostereotypy - czyli wyobrażenia o samych sobie)

Określenie to może odnosić się do narodu, plemienia czy mniejszości narodowej.

W znaczeniu politycznym termin grupa etniczna określa taką zbiorowość ludzi,
odróżniającą się od większości społeczeństwa jakiegoś państwa, ale nie
identyfikującą się z żadnym narodem tworzącym jakieś inne państwo, np. Romowie
czy Kurdowie.
-----------------------------------------------------------------------------

Było kiedyś miasto Vilcabamba:

..tak bylo kiedys miasto...

Obecnie istnieje wieś Vilcabamba

.istnieje DOLINA VILCABAMBA...


Jak widać z tą długowiecznością też coś nie bardzo.

..przytoczyles jedna z kontrowersyjnych, starych publikacji aby sie tylko
czepic mojej wypowiedzi, niestety tych potwierdzajacych to co ja napisalem
jest zdecydowanie wiecej i sa to opracowania najnowsze, a nie stare i
watpliwej jakosci merytorycznej na ktore ty sie powolujesz.

Publikacja ktora ty zacytowales opiera sie prawdopodobnie o nieprawdziwe
przeslanki na ktorych bazowal w 1976 r. dr Richard Mazess w swoich pracach.
Od tego czasu ukazalo sie wiele precyzyjniejszych prac ktore podwazyly te jego
nieprawdziwe sugestie.
Poszukaj sobie artykulu pt.:

"Does Vilcabamba hold the secret to immortality? " by Glen Clayton



2.
Nie ma "grupy etnicznej Hunza". Hunza to nazwa doliny.
<fragment o niej

.j.w. (bez komentarza, bo sie zlosliwie czepiasz)


Geography (...)
The Hunza valley is situated at an elevation of 2,438 metres (7,999
feet). (...)

Jak widać Jeff znowu bredzi.

..to kolejny przyklad twojej kultury, prawdomownosci i obiektywnosci..wiec
bez dalszego komentarza...bo wyraznie chcesz sprowokowac kolejna pyskowke...:)


3.
Kto to są "Abkhasianie" ?
Podpowiedź: istnieją Abchazowie, którzy teraz mają na pieńku z Gruzinami.
No więc Jeff, kto to są "Abkhasianie" ?

.no dobra, moze w j. polskim okreslenie "Abchazowie" brzmi bardziej poprawnie...

4.
Gdzie leży "Okinaw" ?

..a gdzie Lepionko myslisz ze lezy Okinawa? ....


Podpowiedź: istnieje wyspa Okinawa. Mieszkańcy Okinawy, jak i pozostali
mieszkańcy tamtejszych wysp, od dawna żywili się w dużej mierze rybami.
Jeśli ryby to nie mięso, to ja jestem Marsjaninem.
No więc Jeff, co to jest "Okinaw" ?

..Lepionko, jesli juz koniecznie chcesz sie popisywac swoja rozlegla wiedza, to:

* nie wycinaj wypowiedzi przedpiscy z ktora nastepnie usilujesz dyskutowac, bo
wychodzisz na blazna, bowiem moja wypowiedz byla dokladnie taka w temacie
MIESZKANCOW OKINAWA i spozywanych przez nich sporadycznie PRODUKTOW
POCHODZENIA ZWIERZECEGO (wiec nie wmawiaj mi, ze ja pisalem o rybach),
jak ponizej wklejam:

---------------------------------------------------------------------------
mieszkancy Okinawa (ktorzy jeszcze do niedawna bardzo sporadycznie jedli
produkty

pochodzenia zwierzecego, dzisjaj juz sie to zmienia i zaczynaja chorowac
czesciej anizeli to mialo miejsce kiedy odzywiali sie wg tradycyjnie).

----------------------------------------------------------------------------


Jak widać Jeff znowu bredzi. I nic dziwnego, w końcu czego można się
spodziewać po notorycznym kłamcy i oszczercy Jeffie ?


Przykro mi Lepionko, ale jak widac (zreszta poraz kolejny z rzedu vide
pl.misc. dieta) to ty bredzisz jestes klamca i oszczerca oraz prowokatorem
usenetowym bowiem parasz sie tym procederem nie tylko na grupach poswieconych
dietom ale na kilku innych o charakterze bardziej polityczno - swiatopogladowym...

PS. Jeff jest kłamcą i oszczercą, co zaświadczył swoim zachowaniem.
Nazwał mnie oszustem nie mając do tego żadnych podstaw.
Straszył mnie prokuratorem również bezpodstawnie.
Wszystko to anonimowo, bo nick nie jest nazwiskiem.
Na żądanie konkretnych dowodów unika odpowiedzi.
Jest więc kłamcą, tchórzem i oszczercą.

..sam potwierdzasz kolejny raz kim jestes i kogo naprawde popierasz( mimo ze
sie tego nieudolnie wypierales), a ja zwrocilem ci tylko uwage na
niestosownosc twoich anormalnych zachowan na grupach usenetowych...teraz
usilujesz sie na mnie rownie nieudolnie odegrac, bo wiadomo przeciez, ze
prawda najbardziej boli i ty nie chcialbys abym o niej pisal na publicznych
forach...

EOT

*****
Jeff





Pszemol

Posted: 4 Paź 2006 16:00:36



.ty tez kiedys byles jednym z ciekawszych dyskutantow ktory w jakims sensie
inspirowal ludzi do krytycznego myslenia dopoki nie zaczales dobierac sobie
poplecznikow wsrod optymalnych papuasow...Chyba stac cie na cos lepszego?.

Nie mam zadnych poplecznikow i nie wystepuje z pozycji optymalnych.
To raz - dwa - dyskusje ze mna na temat wegetarianizmu ukrocaja
aktywnie pewne osoby ktore "uprzedzaja" potencjalnych rozmowcow
sugerujac ze napotkaja tu takiego trolla pszemola na ktorego
nie warto zwracac uwagi. Zapedzoni w kozi rog bardzo chetnie lapia
taki komentarz i potem wykrecaja sie od dalszej dyskusji traktujac
to jako wygodne "wyjscie z twarza" przy asyscie poklepywania po ramieniu
wegetarian, ktorym udalo sie po raz kolejny uchronic nastepnego
wegetarianina przed kompromitowaniem sie. Z Menkalinanem im sie nie udalo,
chlop sie zdarzyl skompromitowac przednie zanim sie zorientowal :-)))

..moze nie jest jeszcze za pozno abys naprawil swoja reputacje inteligentnego
trola usenetowego, Pszemol?

Nie zalezy mi na zadnej "reputacji".
Znam wartosc swoich argumentow i nie potrzebuje sie dowartosciowywac opinia innych.

Przypatrz sie na dyskusje z Menkalinanem - czy ustosunkowal sie do
zarzutow o hipokryzje ? Nie. Dlaczego nie ? Bo nie ma NIC na swoja obrone.
Argumenty sa po prostu NIE DO ZBICIA. A conajmniej on nie potrafi ich obalic.
Uciekl wiec w slepa uliczke argumentow personalnych... jego sprawa.




Jurek

Posted: 4 Paź 2006 18:01:54




. Nadal nie wiemy,
dlaczego nie dostali za to Nobla.

ale ty i tobie podobni zglosicie Jedrusia do Nobla za jego rewolucyjna
metode leczenia alergii! :)))))

Jurek






Jurek

Posted: 4 Paź 2006 18:05:07





..rowniez pozdrawiam serdecznie i mam cicha nadzieje, ze sie jednak nie
zniecheciles do pisania na tej grupie ktora kiedys byla jedna z
najlepszych
polskich grup dyskusyjnych w usenecie, ale niestety

Jeff-owa (w rozncyh wcieleniach)zaczela sie tu udzielac :(

komus to widocznie bardzo
przeszkadzalo...


no wlasnie, nawet kilku wege wrzucilo Cie do KF-u :)))))


Jurek






Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 4 Paź 2006 21:52:19




Jak więc nazywa się Twój tytuł, skoro nie jesteś lekarzem?

Jestem mgr. fizjoterapii, specjalistą medycyny manualnej i doktorantem CM
UMK
oraz mgr. filologii polskiej


PS: Uprzedzam ewentualne kretynizmy Pszemola i innych ortograficznych
ignorantów, że kropki w skrótach "mgr." w powyższych kontekstach sa zgodne z
polską ortografią.






Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 4 Paź 2006 22:10:05





Jak więc nazywa się Twój tytuł, skoro nie jesteś lekarzem?

Krysiu, lekarz to nie tytul, a zawod, a magister to stopien, nie tytul.

Jestem mgr. fizjoterapii, specjalistą medycyny manualnej i doktorantem
CM
UMK
oraz mgr. filologii polskiej


PS: Uprzedzam ewentualne kretynizmy Pszemola i innych ortograficznych
ignorantów, że kropki w skrótach "mgr." w powyższych kontekstach sa
zgodne z

polską ortografią.

Ech, sztuki prowokacji to Ty jeszcze nie opanowales ;)

Po prostu uprzedziłem fakty :)

"Kogo nazywasz intelektualnym plepsem [...]?" (sic!)
(Pszemol, "Myśli Wybrane")







Pszemol

Posted: 4 Paź 2006 22:07:38



Jak więc nazywa się Twój tytuł, skoro nie jesteś lekarzem?

Jestem mgr. fizjoterapii, specjalistą medycyny manualnej
i doktorantem CM UMK oraz mgr. filologii polskiej

Nic tylko siadac i plakac...

PS: Uprzedzam ewentualne kretynizmy Pszemola i innych ortograficznych
ignorantów, że kropki w skrótach "mgr." w powyższych kontekstach sa
zgodne z polską ortografią.

Mysle ze ortografia to Twoj najmniejszy problem...





Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 4 Paź 2006 22:28:53





Ech, sztuki prowokacji to Ty jeszcze nie opanowales ;)

Po prostu uprzedziłem fakty :)

I cala zabawa wziela w leb ;)

"Kogo nazywasz intelektualnym plepsem [...]?" (sic!)
(Pszemol, "Myśli Wybrane")

Moze o intelektualny plankton chodzilo? Ale Leszek tez mi sie podobal ze
swoim "panie fizjoterapeucie". Prawie jak "panie rezyserzu" (Formacja
Chatelet, jakby ktos pytal).

To to też było niezłe. Może chodziło o "panie fizjoterapeutki"?






Krystyna*Opty*

Posted: 4 Paź 2006 23:15:53





Jak więc nazywa się Twój tytuł, skoro nie jesteś lekarzem?

Krysiu, lekarz to nie tytul, a zawod, a magister to stopien, nie
tytul.

Znowu się czepiasz, specjalisto od nieodpowiadania na zadane pytania...

1. Tytuł może być zawodowy, niekoniecznie naukowy, panie psorze...
2. Dopóki Siloe nie napisał nic poza info, że:
.. ukończył AM.;
.. zasugerował w kpiarski sposób, że nie jest lekarzem;
.. zajmuje się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych ukł. ruchu;

- to jakie można było zadać pytanie, żeby nie odpowiedział: "tak", lub
"nie" i żeby nie bawić się w dalsze zgadywanki?

No i jednak (podobno) MA tytuł naukowy (?)

Znowu się nie popisałeś... ;[

Krystyna





Are

Posted: 5 Paź 2006 03:27:46




ale ty i tobie podobni zglosicie Jedrusia do Nobla za jego rewolucyjna
metode leczenia alergii! :)))))

I co Krysia? Jurek podnosi dla Ciebie ten posty, wypisujac swoje
ediotyzmy a na podreczniki ani nawet pogooglowasnie nie znalazl
czasu.




Jurek

Posted: 5 Paź 2006 05:58:41





ale ty i tobie podobni zglosicie Jedrusia do Nobla za jego rewolucyjna
metode leczenia alergii! :)))))

I co Krysia? Jurek podnosi dla Ciebie ten posty, wypisujac swoje
ediotyzmy a na podreczniki ani nawet pogooglowasnie nie znalazl
czasu.

czemu sie tak denerwujesz Arus?, paluszki ci drgaja i pierdoly wypisujesz,
popros swietego-wege-hipokryty-lekarza moze cos Ci doradzi :/ , ale na twoim
miejscu uwazal bym bo po "spotkaniu" z naturalnym wege, ma problemy z glowa
:)))

Jurek






Jurek

Posted: 5 Paź 2006 06:01:18




PS: Uprzedzam ewentualne kretynizmy Pszemola i innych ortograficznych
ignorantów, że kropki w skrótach "mgr." w powyższych kontekstach sa zgodne
z
polską ortografią.


i od tego zostaje sie swietym -wege!?

Jurek






Nabucco

Posted: 5 Paź 2006 10:22:13





...mieso BYLO jednym ze SKLADNIKOW naturalnego pokarmu,

BYŁO i Jest!

i dzisiaj mozna juz
go nie jadac wcale....

Czy z tego, że go można nie jeść wynika, że przestało byc naturalnym
pokarmem? Nie! Z tego wynika tylko tyle, ze go mozna nie jeść i nic więcej.




Nabucco

Posted: 5 Paź 2006 10:25:16





Mozna tez nie jadac marchewki, ale po co ?

..tak, oczywiscie ze mozna nie jadac marchewki ale wlasnie po co, skoro ma
ona wiele walorow prozdrowotnych...tego o dzisiejszym miesie zwierzat
powiedziec sie jednak nie da...wiec po co go jesc, skoro nie ma takiej
koniecznosci przy obfitosci innego typu pozywienia?

Bo jest pyszne!




janusz

Posted: 5 Paź 2006 11:54:29



Użytkownik Jeff napisał:




* dlugowieczne grupy etniczne: Vilcabambans, Hunza, Abkhasianie, mieszkancy
Okinawa (ktorzy jeszcze do niedawna bardzo sporadycznie jedli produkty
pochodzenia zwierzecego, dzisjaj juz sie to zmienia i zaczynaja chorowac
czesciej anizeli to mialo miejsce kiedy odzywiali sie wg tradycyjnie).


1.
Nie ma "grupy etnicznej Vilcabambas".

.. zanim zaczniesz sie znowu mnie czepiac (chociaz jak widac najbardziej
nawet nieprawdopodobne brednie i chamskie teksty optymalnych ci absolutnie nie
przeszkadzaja, bo nie masz do nich zadnych zastrzezen),

Oni nikogo nie straszą prokuratorem, nie nazywają również bezpodstawnie
kłamcą i oszustem. A co do kultury: nie wypowiadaj się o czymś, czego
nie znasz, anonimowy Jeffie, wstydzący się swojego nazwiska.
(Dobra rada: jak nazwisko masz ośmieszające, możesz je zmienić.)

zapoznaj sie zdefinicja "grupy etnicznej":

-----------------------------------------------------------------------------
Grupa etniczna

Grupa etniczna, w znaczeniach antropologicznym i społecznym, to taka
zbiorowość, która w oczach jej samej (tzn. w świadomości), jak i w oczach
otaczających zbiorowości jest odrębna, specyficzna ze względu na:

1. kulturę (język, gwarę, religię, obyczajowość, itp.)
2. genealogię (wspólne losy/wspólna historia, wspólni przodkowie, itp.)
3. poczucie posiadania własnego terytorium i praw do niego
4. odrębność osobościową (stereotypy - czyli jak inni ich postrzegają,
autostereotypy - czyli wyobrażenia o samych sobie)

Określenie to może odnosić się do narodu, plemienia czy mniejszości narodowej.

W znaczeniu politycznym termin grupa etniczna określa taką zbiorowość ludzi,
odróżniającą się od większości społeczeństwa jakiegoś państwa, ale nie
identyfikującą się z żadnym narodem tworzącym jakieś inne państwo, np. Romowie
czy Kurdowie.
-----------------------------------------------------------------------------

Nie pierdol. Napisałeś: "grupa etniczna Vilcabambans".
NIE ISTNIEJE GRUPA ETNICZNA VILCABAMBANS!
Istnieje wieś Vilcabama.
Mieszkańców tej wsi można nazwać po angielsku i po hiszpańsku
"Vilcabambans" (po polsku zaś "Vilcabambanie"), ale to nie spowoduje, że
staną się od tego "grupą etniczną". Tak jak np. Paryżanie to nie jest
grupa etniczna, tylko mieszkańcy Paryża.

Było kiedyś miasto Vilcabamba:

..tak bylo kiedys miasto...


Obecnie istnieje wieś Vilcabamba

.istnieje DOLINA VILCABAMBA...

Istnieje również dystrykt Vilcabamba [The actual district of Vilcabamba
is one of nine that make up the large providence of La Convencion that
occupied the majority of the territory inside the department of Cusco.],
tylko co z tego? Nadal ani śladu GRUPY ETNICZNEJ VILCABAMBA.
Zdjęcia pokazują ludzi ubranych w stroje takie same, jak w innych
regionach Peru i Boliwii. Prawdopodobnie mieszkańcy to mieszanka kilku
ludów indiańskich, zapewne głównie Ajmarów.


Jak widać z tą długowiecznością też coś nie bardzo.

..przytoczyles jedna z kontrowersyjnych, starych publikacji aby sie tylko

czepic mojej wypowiedzi, niestety tych potwierdzajacych to co ja napisalem
jest zdecydowanie wiecej i sa to opracowania najnowsze, a nie stare i
watpliwej jakosci merytorycznej na ktore ty sie powolujesz.


Publikacja ktora ty zacytowales opiera sie prawdopodobnie o nieprawdziwe
przeslanki na ktorych bazowal w 1976 r. dr Richard Mazess w swoich pracach.
Od tego czasu ukazalo sie wiele precyzyjniejszych prac ktore podwazyly te jego
nieprawdziwe sugestie.
Poszukaj sobie artykulu pt.:

"Does Vilcabamba hold the secret to immortality? " by Glen Clayton

Tak, tak, nikt tam nie umiera, tylko grabarz z głodu zdechł.
Pierdol głupoty dalej.


2.
Nie ma "grupy etnicznej Hunza". Hunza to nazwa doliny.
<fragment o niej

[ciach]

Jak widać Jeff znowu bredzi.

..to kolejny przyklad twojej kultury, prawdomownosci i obiektywnosci..wiec
bez dalszego komentarza...bo wyraznie chcesz sprowokowac kolejna pyskowke...:)

Zero merytorycznej odpowiedzi na wycięty przez Ciebie fragment
<cytat
People of Hunza (...)
Most of the people of Hunza are Ismaili Muslims, followers of His
Highness the Aga Khan. The Hunza region is home to people of three
ethnicities:
* The Gojal area is mainly populated by Wakhi speakers;
* The Shinaki area is mainly inhabited by Shina speakers;
* The Kanjut area is mainly inhabited by Burushaski speakers.
</cytat
pokazuje, że nie potrafisz przyznać się do błędu, ani przyznać, że ktoś
inny ma rację. Nazwanie zaś rzeczy po imieniu (brednie, to brednie,
nazywanie ich inaczej nie zmieni tego faktu) Jeff jak zwykle nazywa
brakiem kultury, prawdomówności i obiektywności.
No więc, Jeff, gdzie ta twoja "grupa etniczna Hunza"?
Nie istnieje, o czym teraz już wiesz.
Dlaczego więc nie przyznasz, że się myliłeś?

3.
Kto to są "Abkhasianie" ?
Podpowiedź: istnieją Abchazowie, którzy teraz mają na pieńku z Gruzinami.
No więc Jeff, kto to są "Abkhasianie" ?

.no dobra, moze w j. polskim okreslenie "Abchazowie" brzmi bardziej poprawnie...

Nie ma "no dobra". Widać, że spałeś w szkole na lekcjach geografii. :)
PO POLSKU nie ma "Abkhasian". W ogóle zbitka "kh" pojawiła się tam
_tylko_ z powodu debilnej praktyki transliteracyjnej anglojęzycznych
ćwoków usiłujących zapisać teksty pisane alfabetami pochodnymi od
cyrylicy i grażdanki alfabetem angielskim. Skutek taki, że np. (miasto)
Charków, które normalnie powinno być Harkov, jest pisane Kharkov.
Niestety teraz jest to standard de facto w świecie anglojęzycznym.
Jednak _po polsku_ takiego czegoś _nie ma_.
Poducz się lepiej polskiego, geografii. Najlepiej wróć do szkoły.

4.
Gdzie leży "Okinaw" ?

..a gdzie Lepionko myslisz ze lezy Okinawa? ....
* nie wycinaj wypowiedzi przedpiscy z ktora nastepnie usilujesz dyskutowac, bo
wychodzisz na blazna, bowiem moja wypowiedz byla dokladnie taka w temacie
MIESZKANCOW OKINAWA i spozywanych przez nich sporadycznie PRODUKTOW
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

POCHODZENIA ZWIERZECEGO (wiec nie wmawiaj mi, ze ja pisalem o rybach),
jak ponizej wklejam:

Powtarzasz ten sam błąd, więc to nie jest literówka z twojej strony.
Walnąłeś więc byka rzeczowego.
Mianownik "Okinawa" , dopełniacz "Okinawy",
a ty piszesz dopełniacz "Okinaw".
Narawadę, poducz się lepiej polskiego.

---------------------------------------------------------------------------

mieszkancy Okinawa (ktorzy jeszcze do niedawna bardzo sporadycznie jedli

produkty

pochodzenia zwierzecego, dzisjaj juz sie to zmienia i zaczynaja chorowac
czesciej anizeli to mialo miejsce kiedy odzywiali sie wg tradycyjnie).


----------------------------------------------------------------------------

Ty w ogóle wiesz. o czym piszesz? Weż _dowolną_ książkę do biologii.
Choćby tablice. Ryby to są zwierzęta czy nie?
Kraby, homary, krewetki to zwierzęta, czy nie?
Weż dowolne dane statystyczne dotyczące spożycia (na głowę) produktów
tego typu na Okinawie w ostatnim pięćdziesięcioleciu i porównaj ze
spożyciem (na głowę) wszystkich mięs w Polsce w ostatnim
pięćdziesięcioleciu. Zdziwisz się. Wyjdzie bardzo podobne.
Więc nie pierdol o _sporadycznym_ spożyciu produktów pochodzenia
zwierzęcego. A może "biologia wg Jeffa" klasyfikuje ryby i stawonogi
jako "rośliny morskie"?

Jak widać Jeff znowu bredzi. I nic dziwnego, w końcu czego można się
spodziewać po notorycznym kłamcy i oszczercy Jeffie ?

Przykro mi Lepionko, ale jak widac (zreszta poraz kolejny z rzedu vide
pl.misc. dieta) to ty bredzisz jestes klamca i oszczerca oraz prowokatorem
usenetowym bowiem parasz sie tym procederem nie tylko na grupach poswieconych
dietom ale na kilku innych o charakterze bardziej polityczno - swiatopogladowym...

Wskaż konkrety oszczerco! Gdzie, kiedy i kogo oszukałem/okłamałem?
Konkrety! Albo odszczekaj!

PS. Jeff jest kłamcą i oszczercą, co zaświadczył swoim zachowaniem.
Nazwał mnie oszustem nie mając do tego żadnych podstaw.
Straszył mnie prokuratorem również bezpodstawnie.
Wszystko to anonimowo, bo nick nie jest nazwiskiem.
Na żądanie konkretnych dowodów unika odpowiedzi.
Jest więc kłamcą, tchórzem i oszczercą.

..sam potwierdzasz kolejny raz kim jestes i kogo naprawde popierasz( mimo ze
sie tego nieudolnie wypierales), a ja zwrocilem ci tylko uwage na

Nie muszę nikogo popierać, żeby być wkurzonym na oszczercę, co sobie
gębę moim nazwiskiem wyciera.

niestosownosc twoich anormalnych zachowan na grupach usenetowych...teraz

Jak dotąd to TY kłamiesz, straszysz ludzi prokuratorem, rzucasz
oszczerstwami i dokonujesz innych _amoralnych_ czynów, a sprzeciw wobec
takich TWOICH czynów nazywasz anormalnym zachowaniem.

usilujesz sie na mnie rownie nieudolnie odegrac, bo wiadomo przeciez, ze
prawda najbardziej boli i ty nie chcialbys abym o niej pisal na publicznych
forach...

No to podaj: gdzie, kiedy i kogo oszukałem oraz z jakiego artykułu
jakiego kodeksu i kiedy podasz mnie do prokuratury.


EOT

EOT to będzie, ty oszczerco, jak mnie przeprosisz za nazwanie mnie
kłamcą i oszustem i za straszenie mnie prokuraturą.

bez pozdrowień dla oszczercy
j..




Jurek

Posted: 5 Paź 2006 12:19:29




Nie moze byc naturalnym pokarmem z definicji, poniewaz jego produkcja nie
ma wiele wspolnego z natura, poczawszy od warunkow, w jakich
przetrzymywane sa zwierzeta rzezne, przez pasze, jakimi sie je skarmia, na
efektach, czyli skladzie chemicznym uzyskiwanego produktu, konczac. To
chyba jasne?

no i znowu "wielopostaciowiec" naczytal sie lektury z Empatii i Pety

Jurek






siwa

Posted: 5 Paź 2006 12:32:53




Z tego wynika tylko tyle, ze go mozna nie jeść i nic więcej.

No właśnie. Dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.




Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 5 Paź 2006 12:37:10



Długi ten wątek, no nie? Ciekawe, ile wynosi rekord? :)






misiu

Posted: 5 Paź 2006 12:58:00





Nie moze byc naturalnym pokarmem z definicji, poniewaz jego produkcja
nie ma wiele wspolnego z natura, poczawszy od warunkow, w jakich
przetrzymywane sa zwierzeta rzezne, przez pasze, jakimi sie je
skarmia,

na efektach, czyli skladzie chemicznym uzyskiwanego produktu, konczac.
To chyba jasne?

Ależ oczywiście, że może. Dopiero Andy pisał o kaczkach i innej
dziczyźnie. Nie wspominając o tym, że w Polsce ogromna liczba zwierząt
hodowana jest w niewielkich, rodzinnych gospodarstwach rolnych i
propaganda PETA, odnosząca się do realiów amerykańskich, jest tu tak
samo sensowna, jak mechanicznie przetłumaczone na angielski polskie
zwroty, np. "shit is going around me", "thank you from mountain" czy "I
will animal it to you".





Pszemol

Posted: 5 Paź 2006 14:35:19



Długi ten wątek, no nie? Ciekawe, ile wynosi rekord? :)

Jakiez to istotne, nie ?
Napisz cos o swojej hipokryzji, watek bedzie dluzszy.





Pszemol

Posted: 5 Paź 2006 14:34:40



PS: Uprzedzam ewentualne kretynizmy Pszemola i innych ortograficznych
ignorantów, że kropki w skrótach "mgr." w powyższych kontekstach sa zgodne z polską ortografią.

i od tego zostaje sie swietym -wege!?

Fascynujace jest jak duza uwage ten czlowiek przywiazuje do rzeczy
tak blahych i nieistotnych jak kropka przy mgr a nie przejmuje sie
kompletnie drastycznymi niespojnosciami w swojej zyciowej filozofii.

Nie przeszkadza mu wlasna hipokryzja ale kropka przy mgr jest b. wazna.





Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 5 Paź 2006 14:54:20




Jakiez to istotne, nie ?
Napisz cos o swojej hipokryzji, watek bedzie dluzszy.

- powiedział pSzelmol, zachwycił się tym, co napisał i wrócił do wyciskania
pryszczy...






Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 5 Paź 2006 14:58:06



Miło, że odpisujesz na posty Jórka (tego od kór).. Czuje się taki
niedoceniony, nikt nie czyta jego postów, nikt na nie odpowiada... A tak się
chłopak stara. Przejmujące... Nawet dla wegetarian.






Pszemol

Posted: 5 Paź 2006 16:04:13



Jakiez to istotne, nie ?
Napisz cos o swojej hipokryzji, watek bedzie dluzszy.

- powiedział pSzelmol, zachwycił się tym, co napisał
i wrócił do wyciskania pryszczy...

Ale dziecinnada. Naprawde nie stac Cie na nic wartosciowego?
Nie potrafisz wzniesc sie na poziom intelektualny ktorego
brak zarzucasz wszystkim dookola? Po co ta dziecinada ?





Pszemol

Posted: 5 Paź 2006 16:02:33



Miło, że odpisujesz na posty Jórka (tego od kór).. Czuje się taki
niedoceniony, nikt nie czyta jego postów, nikt na nie odpowiada...
A tak się chłopak stara. Przejmujące... Nawet dla wegetarian.

Widze, ze w dalszym ciagu bardziej obchodzi Cie ortografia
w wypowiedziach innych osob a tolerujesz HIPOKRYZJE w swoich.
Typowe szukanie zdzbla w cudzym oku przy niezauwazaniu belki w swoim.


p.s. Zrob sobie przyjemnosc i zapytaj swojego wspolwyznawcy Seve
o problem mleka w krysznianizmie ludzi z miasta bo bral udzial
w takich dyskusjach jak ta ktora zaczalem z Toba i doszlismy
wspolnie do wniosku, ze mleko dostepne w miescie NIE SPELNIA
warunkow "koszernosci" dla wyznawcy krysznianizmu...
Seva w odroznieniu od Ciebie potrafi rzeczowo dyskutowac gdy
oczywiscie chce dyskutowac. W wiekszosci przypadkow nie chce,
bo stawia go to, razem z jego religa, w niekorzystnym swietle.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.863
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008