kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Dlaczego nie jem mięsa
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Ewa Hełpa-Kulińska

Posted: 1 Paź 2006 19:18:42



(...)

Dziękuję Ulo za Twój post i opowiedzenie swojej historii nt. zostania
wegetarianką :)

"Głównym powodem wyboru diety wegetariańskiej, w przypadku polskich
wegetarian, są względy moralne i etyczne, tak bowiem wskazało niemal 61%
ankietowanych. Ponad połowa wegetarian (52,3%) kieruje się przesłankami
zdrowotnymi, a co dziesiąty dokonał swojego wyboru ze względów
religijnych. Wśród innych, częściej wymienianych przyczyn, wskazać
należy ponadto: względy ekonomiczne (6,9%) oraz fakt, że "mięso jest
niesmaczne" (5,6%). W przypadku wegetarian dość istotny jest wpływ
środowiska na decyzję związaną ze zmianą diety, bowiem ponad 17% osób
rezygnujących ze spożywania mięsa zostało przekonanych przez swoich
przyjaciół i znajomych. Wśród bardziej oryginalnych powodów zmiany diety
na wegetariańską znalazły się: trening sportowy, miłość, powody
ekologiczne, powody estetyczne, moda, rada lekarza, oszczędność czasu
czy chęć zmiany monotonii żywieniowej.

W tym przypadku ankietowani mogli wskazywać na jedną lub więcej niż
jedną przyczynę."

Więcej: http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=65&id=3

Pozdrawiam,
Ewa HK




Krystyna*Opty*

Posted: 1 Paź 2006 20:20:27






Mówiłem o moim sumieniu. Dyskutowanie o tym, czy ktos czuje
"prawidłowo" lub
nie jest nietaktem. Nie interesuje mnie, co miałby do powiedzenia na
temat
mojego sumienia ktokolwiek z ludzi. Prosze wybaczyć szczerość.

Faktem jest, że mimo niejedzenia mięsa jednak nadal przyczyniasz się
do cierpień i śmierci zwierząt, i niekoniecznie tylko owadów, powyższe.
Rozpatrywanie tego w kategoriach moralnych czy jako formy celowego
obrażania kogoś - to nieporozumienie.

Niestety w sieci tacy prowokatorzy wege istnieją.

No i co?

No i to, że część wegetarian, zwłaszcza ideologicznych, w ten
agitatorski sposób prowokuje "wojny" z niewegetarianami. Inaczej mówiąc
do swoich ideowych przekonań potrzebuje manifestowania/ krytykowania/
dezaprobaty diety wszystkożerców (naturalnych przecież), nie wspomnę o
używaniu przy tym argumentów z gatunku mitów.

Nie jestem wegetarianinem z powodów zdrowotnych. Zamiast wody
mineralnej - piję cole. Mam troszkę nadwagi. Uwielbiam słodycze.


??? I tak żywi się świadomy, wykształcony lekarz?? Ehh...

Czy nic nie słyszałeś o bardzo szkodliwym cukrowym uzależnieniu? Czy u
swoich pacjentów cukrożerstwo też ignorujesz? Przecież to cukier jest
przyczyną wielu chorób, z cukrzycą na czele. Nie zaglądasz pacjentom
do talerza? Popatrz co stoi na szpitalnych stolikach przy łóżkach
pacjentów. Zwróć uwagę czym są w szpitalu karmieni. Na okrągło są
żywieni cukrem, tyle że pod różną postacią. Zresztą sam również stałeś
się cukrojadem, w dodatku nie widzisz w tym nic szkodliwego.
Czy nie interesuje Cię profilaktyka chorób?
Wybacz tyle pytań, ale zdajesz się pewnych rzeczy nie dostrzegać, a
warto żebyś jednak, jako lekarz, je zauważył.

Czy ktoś Cię w realu naprawdę zmusza do jedzenia mięsa?

Domyślam się, że jednak Cię nikt nie zmusza.

Folgowanie swemu podniebieniu do tego nie zaliczam.


Twój wybór. Błędne założenia prowadzą do błędnych wniosków.
Ja jedzenia mięsa nie uważam za folgowanie swemu podniebieniu, ponieważ
z historii naszego gatunku wynika, że to mięsożerstwo (tłuszczożerstwo)
spowodowało intensywny rozwój naszego mózgowia i bezkonkurencyjny awans
w świecie zwierząt. Jeśli nie wiesz skąd idziesz, to nie wiesz dokąd
zajdziesz.

Widzisz... Tak, jak pisałem. To bez znaczenia, że ktoś tam kiedyś
jadł mięso. Ja nie jem mięsa ze swoich przyczyn.
Ciekawe, co powiedzialaby Pani, gdyby Pani mąż codziennie okładałby
Panią pałą, bo tak robili jego przodkowie jaskiniowcy ze swoimi
kobietami?

%[
A skąd takie przekonanie? Popatrz choćby na współczesne nacje. Czy np.
w Indiach - kolebce wegetarianizmu - kobiety są lepiej traktowane niż
w nacjach z mięsem w diecie? Ludy pasterskie wcale nie pastwią się nad
swoimi kobietami, więc to kolejny mit, jakim usiłujesz tłumaczyć swój
dietetyczny wybór.

O telewizji Trwam nic nie mogę powiedzieć, bo te klimaty mnie
całkowice
nie interesują.


Nie? :)

A skąd takie insynuacje? Czy nie za szybko szufladkujesz ludzi?

Na "ty" przechodzę wobec osób, które dobrze znam albo... których nie
lubie, nie znoszę i nie szanuję. Panią nie zaliczam do żadnej z tych
grup :)

To miłe, dzięki :)
W realu Twoje rozumienie powyższej formy jest jak najbardziej właściwe,
jednak inaczej jest w internetowych dyskusjach, gdzie ta forma zwykle
ilustruje dystans, rezerwę, a czasem nawet ironię :)
"Jednym z najbardziej podstawowych zwyczajów językowych w Sieci jest
zwracanie się do innych użytkowników po imieniu lub "per ty".
Wiadomości pisane w stylu bardzo oficjalnym, nazbyt grzecznościowym
wyglądają w internetowych dyskusjach wręcz nienaturalnie.":
http://tiny.pl/7b76

W każdym razie w netowych dyskusjach dość łatwo o nieporozumienie :[
Dlatego lepiej w sieci używać ogólnie przyjętych form :)

Krystyna





Krystyna*Opty*

Posted: 1 Paź 2006 20:46:37






Nie jestem wegetarianinem z powodów zdrowotnych. Zamiast wody
mineralnej - piję cole. Mam troszkę nadwagi. Uwielbiam słodycze.
Nie cierpię obrzydliwego smaku soi.

Masz rację, soja jest paskudna w smaku.
Ale czy wiesz, że słodkie życie słono kosztuje?

Ile tej nadwagi właściwie masz ? Może to nic wielkiego ?

Nic wielkiego. Mały brzuszek podoba się kobietom.

Chyba coś w tym jest na rzeczy... ;)

Co myślisz jako specjalista o histerii cholesterolowej propagowanej
w TV?

Nie ma żadnej histerii. Chyba raczej rośnie świadomośc, że poziom
cholesterolu we krwi nie przekłada się u wszystkich na istnienie
zmian miadżycowych.

Mimo to wszędzie pokutuje skojarzenie tej rzekomej zależności i
stosowanie farmakologicznego zbijania cholesterolu we krwi.

Zreszta, w ogóle klasyczna patofizjologia się ostatnimi czasy
weryfikuje. Ostatnie doniesienia na przykład na temat alkoholizmu i
marskości watroby sa
ciekawe. Kiedys jak ktoś duzo chlał i umarł od tego, podczas sekcji
zwłok stwierdzano marskość watroby. Dla wszystkich oczywista stawała
się zależność: alkohol - marskośc watroby. Ostatnio robiono jednak
badania, w których sztucznie wywoływano u szczurów marskość watroby i
okazało się, że
gryzonie nagle zaczęły uwielbiac alkohol i piły go na umór. Więc być
może istnieje również zależność odwrotna: marskosć watroby - alkohol.

Nie bardzo rozumiem. Chcesz powiedzieć, że gryzonie z wywołaną (w inny
sposób?) marskością wątroby zaczęły domagać się od badaczy alkoholu? 8)

Krystyna





Pszemol

Posted: 1 Paź 2006 22:28:35



W tym przypadku ankietowani mogli wskazywać na jedną
lub więcej niż jedną przyczynę.

No i wybrali oczywiście taką, która robi z nich ANIOŁÓW :-)





Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 2 Paź 2006 08:45:59





Niestety w sieci tacy prowokatorzy wege istnieją.

No i co?

No i to, że część wegetarian, zwłaszcza ideologicznych, w ten
agitatorski sposób prowokuje "wojny" z niewegetarianami. Inaczej mówiąc
do swoich ideowych przekonań potrzebuje manifestowania/ krytykowania/
dezaprobaty diety wszystkożerców (naturalnych przecież), nie wspomnę o
używaniu przy tym argumentów z gatunku mitów.

Czy wegetarianie wchodza na listy dyskusyjne "opychalnych"?


Czy nic nie słyszałeś o bardzo szkodliwym cukrowym uzależnieniu? Czy u
swoich pacjentów cukrożerstwo też ignorujesz? Przecież to cukier jest
przyczyną wielu chorób, z cukrzycą na czele. Nie zaglądasz pacjentom
do talerza? Popatrz co stoi na szpitalnych stolikach przy łóżkach
pacjentów. Zwróć uwagę czym są w szpitalu karmieni. Na okrągło są
żywieni cukrem, tyle że pod różną postacią. Zresztą sam również stałeś
się cukrojadem, w dodatku nie widzisz w tym nic szkodliwego.
Czy nie interesuje Cię profilaktyka chorób?
Wybacz tyle pytań, ale zdajesz się pewnych rzeczy nie dostrzegać, a
warto żebyś jednak, jako lekarz, je zauważył.

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu


Folgowanie swemu podniebieniu do tego nie zaliczam.

Twój wybór. Błędne założenia prowadzą do błędnych wniosków.
Ja jedzenia mięsa nie uważam za folgowanie swemu podniebieniu, ponieważ
z historii naszego gatunku wynika, że to mięsożerstwo (tłuszczożerstwo)
spowodowało intensywny rozwój naszego mózgowia i bezkonkurencyjny awans
w świecie zwierząt. Jeśli nie wiesz skąd idziesz, to nie wiesz dokąd
zajdziesz.

To wiele wyjasnia.
Prosze Pani... każdy ma swoje rodzinne sekrety... :)
Ja i nikt z moich bliskich nie pochodzi od małpy.


Widzisz... Tak, jak pisałem. To bez znaczenia, że ktoś tam kiedyś
jadł mięso. Ja nie jem mięsa ze swoich przyczyn.
Ciekawe, co powiedzialaby Pani, gdyby Pani mąż codziennie okładałby
Panią pałą, bo tak robili jego przodkowie jaskiniowcy ze swoimi
kobietami?

%[
A skąd takie przekonanie? Popatrz choćby na współczesne nacje. Czy np.
w Indiach - kolebce wegetarianizmu - kobiety są lepiej traktowane niż
w nacjach z mięsem w diecie? Ludy pasterskie wcale nie pastwią się nad
swoimi kobietami, więc to kolejny mit, jakim usiłujesz tłumaczyć swój
dietetyczny wybór.

Pani Krystyno, z całym szacunkiem, ale prosze opanować czytanie ze
zrozumieniem. Chyba, że odpowiada Pani seryjnie na posty metodą ctr+c i
ctrl+v. W takim razie prosze o sensowniejsze wklejanie ulubionych cytatów.
To, co Pani piszę, nijak się ma do kontekstu.


O telewizji Trwam nic nie mogę powiedzieć, bo te klimaty mnie
całkowice
nie interesują.

Nie? :)

A skąd takie insynuacje? Czy nie za szybko szufladkujesz ludzi?

Nigdy nie szufladkuje ludzi. Jest Pani na to dobrym przykładem.


Na "ty" przechodzę wobec osób, które dobrze znam albo... których nie
lubie, nie znoszę i nie szanuję. Panią nie zaliczam do żadnej z tych
grup :)

To miłe, dzięki :)
W realu Twoje rozumienie powyższej formy jest jak najbardziej właściwe,
jednak inaczej jest w internetowych dyskusjach, gdzie ta forma zwykle
ilustruje dystans, rezerwę, a czasem nawet ironię :)
"Jednym z najbardziej podstawowych zwyczajów językowych w Sieci jest
zwracanie się do innych użytkowników po imieniu lub "per ty".
Wiadomości pisane w stylu bardzo oficjalnym, nazbyt grzecznościowym
wyglądają w internetowych dyskusjach wręcz nienaturalnie.":
http://tiny.pl/7b76

W każdym razie w netowych dyskusjach dość łatwo o nieporozumienie :[
Dlatego lepiej w sieci używać ogólnie przyjętych form :)

To bez znaczenia, co ktos tam sobie wymyślił. Ja mam swój sposób zwracania
się do dam. Może rzeczywiście niedzisiejszy, ale taki już czasem jestem.

Pozdrawiam i dziękuję za rzeczową wymianę poglądów:
Menkalinan Siloe






Jurek

Posted: 2 Paź 2006 09:01:12




Czy wegetarianie wchodza na listy dyskusyjne "opychalnych"?

no i prosze jaki dowod na "poczucie humoru" :)))

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu

w "malym palcu u lewej stopy"?

Ja i nikt z moich bliskich nie pochodzi od małpy.

masz na to "papiery"?


Pozdrawiam i dziękuję za rzeczową wymianę poglądów:

takich jak te powyzej?

Jurek






Krystyna*Opty*

Posted: 2 Paź 2006 20:32:03






Czy wegetarianie wchodza na listy dyskusyjne "opychalnych"?

1. A co to za "opychalni"?
Prowokacje wegetarian wobec mięsojadów można przeczytać wszędzie na
ogólnodostępnych grupach i forach, więc nie rozumiem dlaczego mięsojady
mają wg Ciebie nie reagować.
2. Już Ci Pszemol wyjaśniał, że ta grupa dyskusyjna jest
o wegetarianizmie, a nie - tylko dla wegetarian. To spora różnica.
Grup i forów "tylko dla wegetarian" (tzn. wzajemnej adoracji)
niewegetarianie nie odwiedzają, bo po co?

Zwróć uwagę czym są w szpitalu karmieni. Na okrągło są
żywieni cukrem, tyle że pod różną postacią. Zresztą sam również
stałeś się cukrojadem, w dodatku nie widzisz w tym nic szkodliwego.
Czy nie interesuje Cię profilaktyka chorób?

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu


Znaczy - "reszta" pacjenta - to nie Twoja działka...?

To wiele wyjasnia.
Prosze Pani... każdy ma swoje rodzinne sekrety... :)
Ja i nikt z moich bliskich nie pochodzi od małpy.

Znaczy uważasz, że antropolodzy się mylą?

%[
A skąd takie przekonanie? Popatrz choćby na współczesne nacje. Czy
np. w Indiach - kolebce wegetarianizmu - kobiety są lepiej
traktowane
niż w nacjach z mięsem w diecie? Ludy pasterskie wcale nie pastwią
się
nad swoimi kobietami, więc to kolejny mit, jakim usiłujesz tłumaczyć
swój dietetyczny wybór.

Pani Krystyno, z całym szacunkiem, ale prosze opanować czytanie ze
zrozumieniem. Chyba, że odpowiada Pani seryjnie na posty metodą ctr+c
i ctrl+v. W takim razie prosze o sensowniejsze wklejanie ulubionych
cytatów.
To, co Pani piszę, nijak się ma do kontekstu.

Ależ ma się. Zasugerowałeś, że mięsożerny człowiek pierwotny tłukł pałą
swoją kobietę. A Ty, współczesny roślinożerca z wyboru dzięki swojej
nieprymitywnej diecie nie masz ochoty swojej żony tłuc, tylko ją
podziwiasz, że z Tobą wytrzymuje... Hmm... ;)

A skąd takie insynuacje? Czy nie za szybko szufladkujesz ludzi?

Nigdy nie szufladkuje ludzi. Jest Pani na to dobrym przykładem.

To zupełnie nie wiem po co wtrąciłeś TV Trwam (?), ale cieszę się, że
tego nie robisz.

To bez znaczenia, co ktos tam sobie wymyślił. Ja mam swój sposób
zwracania się do dam. Może rzeczywiście niedzisiejszy, ale taki już
czasem jestem.


Pozdrawiam i dziękuję za rzeczową wymianę poglądów:
Menkalinan Siloe

OK. Ja też pozdrawiam
Krystyna





Pszemol

Posted: 2 Paź 2006 21:37:10



Czy wegetarianie wchodza na listy dyskusyjne "opychalnych"?

Drogi Silosie, to nie jest grupa dyskusyjna wegetarian!
Nie czuj sie tu w nieusasadniony sposob gospodarzem.
Ta grupa jest dla wegetarian i niewegetarian - innymi
slowy jest grupa DLA KAZDEGO czlowieka, ktory jest
w jakikolwiek sposob zainteresowany wegetarianizmem.
Zainteresowanie moze byc pozytywne lub negatywne, prawda ?

Jak chcesz znac szczegoly to przeczytaj opis grupy dostepny
tu: http://www.usenet.pl/opisy/pl.soc.wegetarianizm

To wiele wyjasnia.
Prosze Pani... każdy ma swoje rodzinne sekrety... :)
Ja i nikt z moich bliskich nie pochodzi od małpy.

Oczywiscie ze nie pochodzimy od malp... To nieprecyzyjne okreslenie.

Teoria ewolucji raczej postuluje ze razem z malpami mielismy, my ludzie,
wspolnego przodka.

Ale jesli chcesz mi powiedziec, ze nie uznajesz teorii ewolucji
to wcale mnie to nie zdziwi - znam wielu lekarzy, ktorzy wyrzekaja
sie w przeciwienstwie do biologow, ewolucji, i nie przeszkadza
im to, ze przy produkcji wszelkiego rodzaju szczepionek ewolucja jest
aplikowana w codziennym ich zyciu - nie wystarcza im to jako dowod.

To kolejny przyklad wewnetrznych sprzecznosci w jakich jestes zanurzony.

To bez znaczenia, co ktos tam sobie wymyślił. Ja mam swój sposób zwracania
się do dam. Może rzeczywiście niedzisiejszy, ale taki już czasem jestem.

Jestes nowym czlonkiem bardzo dlugo juz istniejacej spolecznosci...
Zamiast zmieniac panujace w niej zasady postaraj sie dostosowac
do panujacych tu zasad. Czy jak pojedziesz do Japonii to tez bedziesz
sie domagal krzesla i aby stol podniesiono Ci wyzej bo nie chesz jesc
na kleczkach ? Zrozum, ze kazda spolecznosc ma zasady i chcac do
tej spolecznosci nalezec musisz sie do tych zasad dostosowac...





Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 3 Paź 2006 14:23:27





Czy wegetarianie wchodza na listy dyskusyjne "opychalnych"?

A co to za "opychalni"?

Niby Pani nie wie, a jednak bierze to do siebie. Inspirujące...

Prowokacje wegetarian wobec mięsojadów można przeczytać wszędzie na
ogólnodostępnych grupach i forach, więc nie rozumiem dlaczego mięsojady
mają wg Ciebie nie reagować.

Odpowiedź nie na temat. Pytałem o konkretne fora dyskusyjne.

Zwróć uwagę czym są w szpitalu karmieni. Na okrągło są
żywieni cukrem, tyle że pod różną postacią. Zresztą sam również
stałeś się cukrojadem, w dodatku nie widzisz w tym nic szkodliwego.
Czy nie interesuje Cię profilaktyka chorób?

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu

Znaczy - "reszta" pacjenta - to nie Twoja działka...?

Nie wiem, czy ja wyrażam się w sposób trudny do zrozumienia?


To wiele wyjasnia.
Prosze Pani... każdy ma swoje rodzinne sekrety... :)
Ja i nikt z moich bliskich nie pochodzi od małpy.

Znaczy uważasz, że antropolodzy się mylą?

Na temat mojej filogenezy na pewno.



%[
A skąd takie przekonanie? Popatrz choćby na współczesne nacje. Czy
np. w Indiach - kolebce wegetarianizmu - kobiety są lepiej
traktowane
niż w nacjach z mięsem w diecie? Ludy pasterskie wcale nie pastwią
się
nad swoimi kobietami, więc to kolejny mit, jakim usiłujesz tłumaczyć
swój dietetyczny wybór.

Pani Krystyno, z całym szacunkiem, ale prosze opanować czytanie ze
zrozumieniem. Chyba, że odpowiada Pani seryjnie na posty metodą ctr+c
i ctrl+v. W takim razie prosze o sensowniejsze wklejanie ulubionych
cytatów.
To, co Pani piszę, nijak się ma do kontekstu.

Ależ ma się. Zasugerowałeś, że mięsożerny człowiek pierwotny tłukł pałą
swoją kobietę. A Ty, współczesny roślinożerca z wyboru dzięki swojej
nieprymitywnej diecie nie masz ochoty swojej żony tłuc, tylko ją
podziwiasz, że z Tobą wytrzymuje... Hmm... ;)

Czyli jednak chodzi o brak umiejętności czytania ze zrozumieniam...
Chodziło mi o to, że to moi przodkowie żywili się przede wszystkim mięsem do
mnie nie przemawia, podobnie, jak nie czuję się w obowiązku nasladowania ich
innych zwyczajów.


A skąd takie insynuacje? Czy nie za szybko szufladkujesz ludzi?

Nigdy nie szufladkuje ludzi. Jest Pani na to dobrym przykładem.

To zupełnie nie wiem po co wtrąciłeś TV Trwam (?), ale cieszę się, że
tego nie robisz.

Czy mogę liczyć na odwzajemnienie?


Pozdrawiam:
Menkalinan






Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 3 Paź 2006 14:58:38





Oczywiscie ze nie pochodzimy od malp... To nieprecyzyjne okreslenie.

Teoria ewolucji raczej postuluje ze razem z malpami mielismy, my ludzie,
wspolnego przodka.

Ale jesli chcesz mi powiedziec, ze nie uznajesz teorii ewolucji
to wcale mnie to nie zdziwi - znam wielu lekarzy, ktorzy wyrzekaja
sie w przeciwienstwie do biologow, ewolucji, i nie przeszkadza
im to, ze przy produkcji wszelkiego rodzaju szczepionek ewolucja jest
aplikowana w codziennym ich zyciu - nie wystarcza im to jako dowod.

To kolejny przyklad wewnetrznych sprzecznosci w jakich jestes zanurzony.

Jak rozumiem, argumenty na poparcie swoich hipotez dotyczacych Twojego
pochodzenia masz w albumie rodzinnym?


To bez znaczenia, co ktos tam sobie wymyślił. Ja mam swój sposób
zwracania

się do dam. Może rzeczywiście niedzisiejszy, ale taki już czasem jestem.

Jestes nowym czlonkiem bardzo dlugo juz istniejacej spolecznosci...
Zamiast zmieniac panujace w niej zasady postaraj sie dostosowac
do panujacych tu zasad. Czy jak pojedziesz do Japonii to tez bedziesz
sie domagal krzesla i aby stol podniesiono Ci wyzej bo nie chesz jesc
na kleczkach ? Zrozum, ze kazda spolecznosc ma zasady i chcac do
tej spolecznosci nalezec musisz sie do tych zasad dostosowac...

Wiesz... Po pierwsze nie wiesz, od kiedy korzystam z internetu. Powiem
tylko, ze miałem do niego dostęp, gdy był rarytasem. Po drugie: kultura
osobista nie podlega regulacjom plebejskich mas. To kwestia smaku.
Niezłomnie ufam, ze to zrozumiesz.







Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 3 Paź 2006 15:15:04





Nigdy nie szufladkuje ludzi. Jest Pani na to dobrym przykładem.

To zupełnie nie wiem po co wtrąciłeś TV Trwam (?), ale cieszę się, że
tego nie robisz.

Czy mogę liczyć na odwzajemnienie?

Nie liczylbym na to. Predzej czy pozniej dowiesz sie, ze masz wege-to,
wege-tamto i jeszcze wege-siamto, wszystko oczywiscie z samego zalozenia
i kontekstu bedzie pejoratywne. Archiwa grup pl.soc.wegetarianizm oraz
pl.misc.dieta stoja otworem. Pewnych negatywnych cech u czlowieka nie
potrafi odmienic nawet najoptymalniejsza pod sloncem dieta.

Zaczynam się przekonywać do słuszności Twoich słów.
Szkoda, ze tak trudno jest ludziom dyskutować w sposób kulturalny.
Przyznaję, że sam nie jestem też bez winy.






Krystyna*Opty*

Posted: 3 Paź 2006 15:23:36





Nigdy nie szufladkuje ludzi. Jest Pani na to dobrym przykładem.

To zupełnie nie wiem po co wtrąciłeś TV Trwam (?), ale cieszę się,
że
tego nie robisz.

Czy mogę liczyć na odwzajemnienie?

Nie liczylbym na to. Predzej czy pozniej dowiesz sie, ze masz
wege-to, wege-tamto i jeszcze wege-siamto, wszystko oczywiscie z
samego zalozenia i kontekstu bedzie pejoratywne. Archiwa grup
pl.soc.wegetarianizm oraz pl.misc.dieta stoja otworem. Pewnych
negatywnych cech u czlowieka nie potrafi odmienic nawet
najoptymalniejsza pod sloncem dieta.

PS: oczywiscie to optymalni przyszli pierwsi do wegetarian z dobra
nowina, nie odwrotnie. Zdarzylo sie to juz u zarania tej grupy (czyli
w 1997 roku), a pozniej bylo juz tylko gorzej. Tak wiec jesli
Krystyna pisze cos o prowokacjach wegetarian wobec optymalnych i
prawie tych ostatnich do odpowiedniej reakcji na nie, to zgodnie z
faktami nalezy to odczytywac dokladnie odwrotnie. Nie wiem, czy to
optymalne, kobiece, blondynkowe, pielegniarskie, czy jeszcze jakies
inne - bo mnie naprawde nie interesuje przylepianie etykietek - ale z
pewnoscia odwracanie kota ogonem.

NNNo... Menkalinan Nrishimha Siloe, teraz już wszystko o mnie wiesz. ;)
Marcin jest doskonały w jasnowidzeniu, odpowiadaniu w moim imieniu,
a także w dyskusjach O KIMŚ.




Krystyna*Opty*

Posted: 3 Paź 2006 15:39:42






Nie liczylbym na to. Predzej czy pozniej dowiesz sie, ze masz
wege-to, wege-tamto i jeszcze wege-siamto, wszystko oczywiscie z
samego zalozenia i kontekstu bedzie pejoratywne. Archiwa grup
pl.soc.wegetarianizm oraz
pl.misc.dieta stoja otworem. Pewnych negatywnych cech u czlowieka
nie potrafi odmienic nawet najoptymalniejsza pod sloncem dieta.

Zaczynam się przekonywać do słuszności Twoich słów.
Szkoda, ze tak trudno jest ludziom dyskutować w sposób kulturalny.

Czy ja dyskutuję niekulturalnie?

Krystyna

P.S.
Szkoda, że tak szybko ta dyskusja (jednak) zeszła z tematu: "Dlaczego
nie jem mięsa" na "dyskusje o dyskutantach"...
Lepiej nie wydawać sądów o kimś na podstawie czyichś subiektywnych
opinii, bo można w ten sposób samego siebie wprowadzić w błąd.





.ana

Posted: 3 Paź 2006 16:00:45



Menkalinan Nrishimha Siloe napisal



Zaczynam się przekonywać do słuszności Twoich słów.
Szkoda, ze tak trudno jest ludziom dyskutować w sposób kulturalny.
Przyznaję, że sam nie jestem też bez winy.


Dzzziwne te wszystkie Twoje słowa.
Słodycz zaprawiona piołunem.
Czyim to wysłannikiem jesteś Menkalinanie !!!??????

.ana







Krystyna*Opty*

Posted: 3 Paź 2006 17:08:46





wiadomości

Czy wegetarianie wchodza na listy dyskusyjne "opychalnych"?

A co to za "opychalni"?

Niby Pani nie wie, a jednak bierze to do siebie. Inspirujące...

To zastanawiające, dlaczego wegetarianie tak lubią wymyślanie
złośliwych epitetów pod adresem optymalnych... Ileż to ja już wyzwisk
przeczytałam... Hmm... niepojęte... zupełnie jak dzieci... ;[

Prowokacje wegetarian wobec mięsojadów można przeczytać wszędzie na
ogólnodostępnych grupach i forach, więc nie rozumiem dlaczego
mięsojady
mają wg Ciebie nie reagować.

Odpowiedź nie na temat. Pytałem o konkretne fora dyskusyjne.

A ja nie znam forów "opychalnych", więc pytam, co to za fora?
Jeśli Ci chodziło o prywatne forum optymalnych, to - tak, wege byli i
są,
i nikt ich nie wyprasza z tego forum z powodów dietetycznych:
http://tiny.pl/7zt5 Możesz sprawdzić listę użytkowników (Marcin Cooler
też na niej jest. Innych wegetarian raczej nie rozpoznasz, najwyżej po
dyskusyjnych antagonizmach...)
A żeby było śmieszniej, to wielu z nas cieszyło się z obecności
wegetarian :)

Zajmuję się leczeniem schorzeń i zespołów bólowych układu ruchu

Znaczy - "reszta" pacjenta - to nie Twoja działka...?

Nie wiem, czy ja wyrażam się w sposób trudny do zrozumienia?

Dla mnie - tak. I odpowiadasz w sposób wymijający.

Ja i nikt z moich bliskich nie pochodzi od małpy.

Znaczy uważasz, że antropolodzy się mylą?

Na temat mojej filogenezy na pewno.

Hmm... mówisz samymi zagadkami... Może napiszesz coś więcej (?)

Czyli jednak chodzi o brak umiejętności czytania ze zrozumieniam...
Chodziło mi o to, że to moi przodkowie żywili się przede wszystkim
mięsem do mnie nie przemawia, podobnie, jak nie czuję się w obowiązku
nasladowania ich innych zwyczajów.

A podobno "facet zawsze mówi jasno, kokretnie i wprost"... ;)
Powiem herezję. Według mnie odżywianie nie powinno być traktowane jak
zwyczaj, rodzaj folkloru, mody itp. a właśnie tak, niestety, obecnie
traktuje się odżywianie.

To zupełnie nie wiem po co wtrąciłeś TV Trwam (?), ale cieszę się,
że tego nie robisz.

Czy mogę liczyć na odwzajemnienie?

Oczywiście :) Przecież jeszcze niewiele wiem o Twoich poglądach i
próbuję je poznać.

Krystyna





Jeff

Posted: 3 Paź 2006 17:33:28






Nigdy nie szufladkuje ludzi. Jest Pani na to dobrym przykładem.

To zupełnie nie wiem po co wtrąciłeś TV Trwam (?), ale cieszę się, że
tego nie robisz.

Czy mogę liczyć na odwzajemnienie?

Nie liczylbym na to. Predzej czy pozniej dowiesz sie, ze masz wege-to,
wege-tamto i jeszcze wege-siamto, wszystko oczywiscie z samego zalozenia
i kontekstu bedzie pejoratywne. Archiwa grup pl.soc.wegetarianizm oraz
pl.misc.dieta stoja otworem. Pewnych negatywnych cech u czlowieka nie
potrafi odmienic nawet najoptymalniejsza pod sloncem dieta.

Zaczynam się przekonywać do słuszności Twoich słów.
Szkoda, ze tak trudno jest ludziom dyskutować w sposób kulturalny.
Przyznaję, że sam nie jestem też bez winy.

Hmm...moze lepiej bys zrozumial to co sie dzieje na tzw. polskich grupach
dyskusyjnych, gdybys bardziej zainteresowal sie sytuacja polityczna kraju
w ktorym zyjesz.
Ja kiedys tez sadzilem, ze te abusurdalne, niekulturalne dyskusje na
niektorych podobno polskich, publicznych portalach, to tylko odzwierciedlenie
poziomu kultury spolecznstwa polskiego, dzisiaj wiem na pewno, ze nie jest to
glowny powod tego typu zachowan jakie tu i na innych portalach prezentuja
osoby zajmujace sie profesjonalnym trolowaniem....(nota bene portal N.Cz.
zamiescil nie tak dawno na ten temat dokladna informacje)...

..Mnie osobiscie w zrozumieniu tych "polskicj" anomalii pomoglo czytanie
takich grup jak: pl.soc.polityka, wirtualna polonia, prawy pl., grupa
czasopisma Najwyzszy Czas oraz pare innych propolskich portali...

Ja akurat w polemikach z ob.optyKrystyna oraz innymi czlonkami bandy pod
wezwaniem sw. Jana z Ciechocinka, staram sie dorownac prezentowanemu przez
nich poziomowi kultury i sztuki dyskusji, bo nie jestem goracym zwolennikiem
pieknej ideii nadstawiania drugiego policzka, kiedy chce cos przeprowadzic:)

Kim jest osoba poslugujaca sie nickiem krystyna opty, mozna zreszta latwo
dociec, poniewaz ta "dama" nie stara sie specjalnie ukryc swoich przeroznych
"talentow", ot... chociazby dokladniej przegladajac jej teksty na roznych
grupach internetowych...

Jest to wprwadzie zadanie nieco utrudnione, bo osoba ta ma zalozonych kilka
kont, pisze z roznych komputerow oraz pod roznymi nickami (czego sie
oczywiscie wypiera)... oraz wspomaga ja kilka osob czesto piszacych pod
roznymi nickami w celu stworzenia wrazenia, ze ich sa tlumy, a ty jeden jestes
wariat ktory twierdzi cos przeciwnego do tego co oni rozglaszaja...

Ponizej podaje ci przyklad dyskusji w jaki ta "kulturalna, wiekowa ...hmm...
doswiadczona i niewatpliwie utalentowana w swej profesji pani", potrafi
prowadzic z osobami ktore nie doswiadczyly cudu uleczenia na ideologicznej
diecie ktorej ona jest propagatorka (zreszta bardziej ideii anizeli samej diety)
W sieci znalazlem rewolucyjny manifest o charakterze politycznym, ktorego ta
pani jest autorka....boki zrywac:)

A tutaj ta wklejka przykladowego tekstu ktory obiecalem:
(acha..."nadaktywna dama" twierdzi, ze jest pielegniarka)
------------------------------------------------------------------------------

Artykuł obowiązkowy dla wielbicieli tłustej diety dr Kwaśniewskiego

A ja o malo nie umarlem stosujac diete dr Kwasniewskiego.

Wpuścić nieuka do biura - to atrament wypije.

Jej zwolennicy slepo wierza, ze ona moze pomoc osobom z uszkodzona watroba
(wbrew zdrowemu rozsadkowi), ale coz -- u mnie (zgodnie z logika)

prawie mnie zabila.

Twoja logika jest w lesie.

Osob w Polsce, ktore maja problemy z watroba (i to niekoniecznie
po alkoholu) jest sporo i te moze powinny unikac diety dr Kwasniewskiego jak
ognia!


Po prostu jesteś niekumaty. DO jest dla ciebie po prostu za trudna.

Jako widac ludzie sie roznia i slepa wiara

Otóż to, nie masz żadnego własnego rozumu. Do takich ludzi wiedza doktora
Kwaśniewskiego zupełnie nie trafia. I bardzo dobrze. Każdy stosuje taką dietę,
na jaką mu jego własny rozum pozwala.

Jako anonim jesteś niewiarygodny.
A może byś się przedstawił na forum z dietami niskotłuszczowymi (wyszukiwarka:
"dobradieta")i ostrzegł wszystkich niskowęglowodanowców na swoim tragicznym
przykładzie zmarnowanej wątroby dietą optymalną, że im wątroba wysiądzie, co?

Ja od ponad siedmiu lat jestem na DO i moja wątroba ma się świetnie. I nie
jestem anonimem.


~Krystynaopty, 24.01.2006 12:10

------------------------------------------------------------------------------
******
Jeff




Jeff

Posted: 3 Paź 2006 18:28:17






Powiem herezję. Według mnie odżywianie nie powinno być traktowane jak
zwyczaj, rodzaj folkloru, mody itp. a właśnie tak, niestety, obecnie
traktuje się odżywianie.

ze dla ciebie odzywianie to rewolucja na skale oglnoswiatowa....:)

..przeciez ten ponizszy Manifest rewolucyjny to twojego, a nie Jana z
Ciechocinka autorstwa? ...Nieprawdaz, towarzyszko?:)))

-----------------------------------------------------------------------------
X-Hamster-Info: Score=0 Received=20010304123347
Xref: roses.of.many.colours pl.soc.dieta.optymalna:382
Path: opty.mjz.com.pl!not-for-mail
Newsgroups: pl.soc.dieta.optymalna
Subject: Do Leszka Serdyñskiego
Date: Sun, 17 Dec 2000 14:30:30 +0100
Organization: Krystyna
Lines: 56
NNTP-Posting-Host: almond.cs.bialystok.pl
X-Trace: opty.mjz.com.pl 977059854 31144 194.204.131.14 (17 Dec 2000 13:30:54 GMT)
NNTP-Posting-Date: 17 Dec 2000 13:30:54 GMT
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.00.2417.2000
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.00.2314.1300
X-Old-Xref: opty.mjz.com.pl pl.soc.dieta.optymalna:2051

W po¶cie z 05.12.00 trafi³e¶ w samo sedno, ca³kowicie siê z Tob± zgadzam. Z
pewno¶ci± J.K. wie , co robi. Jak wiemy z historii, ka¿da rewolucja jest jak
rozleg³a chirurgiczna operacja na ¿ywym organizmie, jest to czysty gwa³t na
tkankach (b±d¼ ludziach w skali narodu). A dieta optymalna to nie da siê
ukryæ rewolucja w pogl±dach. J.K. ma racjê, walka to gwa³t, DO musi
rozprzestrzeniaæ siê W CZASIE, a nie natychmiast, z dnia na dzieñ, bo to
musia³oby wywo³aæ chaos na rynku. A chaos w przyrodzie( choæby wszystkie
zmiany atmosferyczne) to destrukcja. Historia siê lubi powtarzaæ - to nie
slogan, to schemat wg którego przyroda o¿ywiona próbuje siê rozwijaæ i
rozprzestrzeniaæ metod± prób i b³êdów i rzeczywi¶cie - jest niezniszczalna,
pytanie tylko, czy my ludzie prze³omu obecnego tysi±clecia bêdziemy braæ w
tym udzia³? A poniewa¿ ka¿dy cz³owiek ma swoj± indywidualn± "kondycjê
psychiczno-umys³ow±" Dieta Optymalna rozprzestrzeniaj±ca siê TYLKO w tempie
na jaki pozwala jej kondycja w/w bêdzie przynosiæ pozytywne dla narodu
efekty (bez wstrz±sów rewolucyjnych i zachwiania i tak ju¿ s³abego rynku
rolniczego- bêd±cego nasz±, optymaln± podstaw±). S± dwa rodzaje nauki: 1.
poprzez rozum - czyli przekazywanie informacji za pomoc± s³owa mówionego lub
pisanego, gdy rozum jest na tyle niedojrza³y, by z takiej formy
przekazywanych do¶wiadczeñ m±drzejszych (np. rodzice) skorzystaæ pozostaje
zawsze sposób 2. przyk³ad - najsilniej dzia³aj±cy, ale wymagaj±cy
nieporównywalnie d³u¿szego czasu na naukê, ni¿ pierwszy. Pierwszy jest
domen± czysto ludzk±, zwierzêta nie potrafi± za pomoc± mowy przekazaæ sobie
do¶wiadczeñ. W ¶wiecie zwierz±t matka uczy swoje dzieci sztuki przetrwania
TYLKO za pomoc± przyk³adu. Dzieci ludzkie tak¿e w swym pocz±tkowym okresie
¿ycia, maj± silnie rozwiniêty instynkt na¶ladownictwa ( to naturalne - ich
rozum jest jeszcze w pocz±tkowym stadium rozwoju). Gdy jednak dochodzi do
tego, ¿e ludzie za pomoc± mowy nie mog± siê porozumieæ ( i tu nie mogê siê
powstrzymaæ od uwagi, ¿e chyba ju¿ to ludzko¶æ przerabia³a - i wcale nie
mówiê tego w aspekcie religijnym, Stary Testament traktujê tylko , jako
¼ród³o historycznej informacji, domy¶lam siê, ¿e równie¿ w³a¶nie tak je
traktuje J.K. choæ niektórzy z nas rozumiej± jego wypowiedzi, jak
nawiedzonego zbawcy ¶wiata. Ja w³a¶nie bardzo siê cieszê, ¿e w swych
ksi±¿kach poruszy³ tematy zahaczaj±ce o ¶wiatopogl±d, bo nie da siê przecie¿
unikn±æ tego tematu, je¶li chce siê przekonaæ czytelnika do nowego
spojrzenia na ¶wiat i jego patologie. Bardzo s³usznie dr±¿y³, jak detektyw
szukaj±c przyczyn, a¿ doszed³ do przyczyny pierwszej, i to nie jego wina,
¿e zawarta jest ona w Starym Testamencie pod has³em - grzech pierworodny, a
¿e budzi emocje i obawy, ¿e zra¿a do siebie wierz±cych? Je¶li choæ trochê
pomy¶l±, to nawet ksiê¿a nie widz± w tre¶ci ksi±¿ek J.K. sprzeczno¶ci.
Patronem naszego OSBO jest tak¿e ksi±dz. Mamy dwie pó³kule, ka¿da zajmuje
siê czym¶ innym i dopiero wspó³praca miêdzy nimi daje konstruktywne efekty.
Kreatywno¶æ mózgu bierze siê z ich wspó³pracy. Skostnienie w jednej z nich,
a tym samym niesprawno¶æ jednej z nich, daje przewagê drugiej, tak, jak w
uk³adzie wegetatywnym. Do tanga trzeba dwojga. Nie mo¿na wiêc oprzeæ siê
tylko na domenie jednej z nich. Wiara bez wiedzy mno¿y tylko cierpienia i
oddala ¶wiat od poznawania rzeczywisto¶ci. Wiarê powinna cechowaæ wyobra¼nia
(tak potrzebna odkrywcom), fantazja, czy te¿ zwyk³e nieskrêpowane marzenia,
lecz nie powinna zak³adaæ nam kagañca na rozum i dociekanie poprzez analizê
doktryn, które nam próbuje siê narzuciæ. Musimy niestety , to sobie
u¶wiadomiæ w naszej optymalnej dzia³alno¶ci, choæby po to, by¶my nie musieli
ci±gle uwa¿aæ na to by nie poruszaæ tematu tabu. Prawdziwa cnota krytyk siê
nie boi. Uwa¿am, ¿e politykê obaw przed zra¿aniem sobie ludzi wierz±cych z
w/w powodów mo¿emy sobie darowaæ. Od tego zaczyna siê ka¿dy nowy krok w

-----------------------------------------------------------------------------



Czy mogę liczyć na odwzajemnienie?

Oczywiście :) Przecież jeszcze niewiele wiem o Twoich poglądach i
próbuję je poznać.

..tak oczywiscie, ze moze liczyc na twoja wzajemnosc do momentu kiedy bedzie
udawal, ze nie widzi twojej bezdennej glupoty:)

------
Jeff





Krystyna*Opty*

Posted: 3 Paź 2006 18:39:12





Ledwo się odezwałaś i już się kompromitujesz.
Ja nie jestem tematem tego wątku, więc po co wklejasz czyjeś teksty
z innego forum z moim bardzo krótkim komentarzem? Trollujesz.
Zakłócasz tematyczną rozmowę swoimi urojeniami o mnie, zamiast pisać
NA TEMAT.

Krystyna





Jurek

Posted: 3 Paź 2006 18:41:24





Przyznaję, że sam nie jestem też bez winy.

takie slowa wypowiedziane przez wege sa godne najwiekszego uznania!!!!!!!!!


Jurek :)






Jurek

Posted: 3 Paź 2006 18:47:31




Hmm...moze lepiej bys zrozumial to co sie dzieje na tzw. polskich grupach
dyskusyjnych, gdybys bardziej zainteresowal sie sytuacja polityczna kraju
(...ciach belkot....)


W sieci znalazlem rewolucyjny manifest o charakterze politycznym, ktorego
ta
pani jest autorka....boki zrywac:)

a poniewaz jeden z dyskutantow jest lekarzem(jak pisze), to moze powtorz
swoje rewelacje o bezbolesnosci miazdzycy i raka, no i dodatkowo o
szkodliwosci zjadanego tluszczu na owlosienie. No i nie zapomnij go zbluzgac
i postraszyc "konsekwencjami, gdyby mial odwage zle ocenic twoje rewelacje
:))))))


Jurek






Jurek

Posted: 3 Paź 2006 18:50:39




W po¶cie z 05.12.00 trafi³e¶ w samo sedno, ca³kowicie
siê z Tob± zgadzam. Z
pewno¶ci± J.K. wie , co robi. Jak wiemy z historii, ka¿da
rewolucja jest jak
rozleg³a chirurgiczna operacja na ¿ywym organizmie, jest to
czysty gwa³t na
tkankach (b±d¼ ludziach w skali narodu). A dieta optymalna to
nie da siê
ukryæ rewolucja w pogl±dach. J.K. ma racjê, walka to
gwa³t, DO musi
rozprzestrzeniaæ siê W CZASIE, a nie natychmiast, z dnia na
dzieñ, bo to
(..ciach smiecie...)

lecz nie powinna zak³adaæ nam kagañca na rozum i dociekanie
poprzez analizê
doktryn, które nam próbuje siê narzuciæ. Musimy niestety , to
sobie
u¶wiadomiæ w naszej optymalnej dzia³alno¶ci,
choæby po to, by¶my nie musieli
ci±gle uwa¿aæ na to by nie poruszaæ tematu tabu.
Prawdziwa cnota krytyk siê
nie boi. Uwa¿am, ¿e politykê obaw przed zra¿aniem
sobie ludzi wierz±cych z
w/w powodów mo¿emy sobie darowaæ. Od tego zaczyna siê
ka¿dy nowy krok w
Jeff

jeff-owa juz sam siebie "przechodzi" w publikowaniu smieci!

Jurek






Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 18:50:19




Oczywiscie ze nie pochodzimy od malp... To nieprecyzyjne okreslenie.

Teoria ewolucji raczej postuluje ze razem z malpami mielismy, my ludzie,
wspolnego przodka.

Ale jesli chcesz mi powiedziec, ze nie uznajesz teorii ewolucji
to wcale mnie to nie zdziwi - znam wielu lekarzy, ktorzy wyrzekaja
sie w przeciwienstwie do biologow, ewolucji, i nie przeszkadza
im to, ze przy produkcji wszelkiego rodzaju szczepionek ewolucja jest
aplikowana w codziennym ich zyciu - nie wystarcza im to jako dowod.

To kolejny przyklad wewnetrznych sprzecznosci w jakich jestes zanurzony.

Jak rozumiem, argumenty na poparcie swoich hipotez dotyczacych Twojego
pochodzenia masz w albumie rodzinnym?

Powiedz mi jak to sie dzieje, ze osoba z wyksztalceniem medycznym
ma tak powazne braki z biologii jakie Ty tu reprezentujesz ?
Antropologia jest chyba Ci totalnie obca, albo jakas religia Ci
oczy zaslania.

Jestes nowym czlonkiem bardzo dlugo juz istniejacej spolecznosci...
Zamiast zmieniac panujace w niej zasady postaraj sie dostosowac
do panujacych tu zasad. Czy jak pojedziesz do Japonii to tez bedziesz
sie domagal krzesla i aby stol podniesiono Ci wyzej bo nie chesz jesc
na kleczkach ? Zrozum, ze kazda spolecznosc ma zasady i chcac do
tej spolecznosci nalezec musisz sie do tych zasad dostosowac...

Wiesz... Po pierwsze nie wiesz, od kiedy korzystam z internetu. Powiem
tylko, ze miałem do niego dostęp, gdy był rarytasem. Po drugie: kultura
osobista nie podlega regulacjom plebejskich mas. To kwestia smaku.
Niezłomnie ufam, ze to zrozumiesz.

Widzisz - na kazdym kroku podkreslasz w swoich wypowiedziach jak
to czujesz sie lepszy od plebsu ktory Cie otacza, a jednoczesnie
wciszkasz ciemnote w paru miejscach, ze nie czujesz sie lepszy...
To niesamowite jak bardzo meczace musi byc Twoje zycie w takim
ciaglym zaklamaniu i konfliktach pomiedzy tym co mowisz a tym co
robisz i tym co faktycznie myslisz...





Jeff

Posted: 3 Paź 2006 19:34:03






Ledwo się odezwałaś i już się kompromitujesz.
Ja nie jestem tematem tego wątku, więc po co wklejasz czyjeś teksty
z innego forum z moim bardzo krótkim komentarzem? Trollujesz.
Zakłócasz tematyczną rozmowę swoimi urojeniami o mnie, zamiast pisać
NA TEMAT.

.to sa twoje teksty "damo", ktore swiadcza o poziomie kultury o ktorej tak
czesto tu mowisz i ktorej sie domagasz ...ale od innych...a nie od siebie...
Te przyklady twoich kulturalnych tekstow to urojenia na twoj temat?

dyskusje NA TEMAT...i z jakim kulturalnym towarzystwem ma do czynienia:)

Ps.Jestes znowu w siodmym niebie, bo tylu facetow sie toba "interesuje"...
Prawda?:)))

******
Jeff





Janusz Kornaga

Posted: 3 Paź 2006 20:15:25




a poniewaz jeden z dyskutantow jest lekarzem(jak pisze)

Co wy tak się lekarzami podniecacie, lekarze są normalnymi ludźmi, maja
taką wiedzę jaką zdobyli, jaka obecnie jest dostepna i w ramach tej wiedzy
starają się jak najlepiej.




Jurek

Posted: 3 Paź 2006 20:28:04





a poniewaz jeden z dyskutantow jest lekarzem(jak pisze)

i w ramach tej wiedzy starają się jak najlepiej.



lepiej by bylo gdyby podniesli poziom swojej wiedzy, i nie musieli sie
"starac", mogli by po prostu dobrze wykonywac swoj zawod :/

Jurek






Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 20:26:03




a poniewaz jeden z dyskutantow jest lekarzem(jak pisze)

Co wy tak się lekarzami podniecacie, lekarze są normalnymi ludźmi, maja taką wiedzę jaką zdobyli, jaka obecnie jest dostepna i w
ramach tej wiedzy starają się jak najlepiej.

Okazuje sie, ze nawet lekarzami nie sa tylko kreglarzami....





Janusz Kornaga

Posted: 3 Paź 2006 20:41:54




lepiej by bylo gdyby podniesli poziom swojej wiedzy, i nie musieli sie
"starac", mogli by po prostu dobrze wykonywac swoj zawod :/

Tak, żeby od razu wyleczyc z każdej choroby i żeby każdy żył wiecznie.
Prawa natury są takie, że każdy człowiek wielokrotnie w ciągu swego życia
zachoruje,choroba może trwać długo, będzie sie starzał i umrze. Tego nie
da sie zmienić. Ludzie powariowali, cudów oczekują.




Krystyna*Opty*

Posted: 3 Paź 2006 21:03:56







Ledwo się odezwałaś i już się kompromitujesz.
Ja nie jestem tematem tego wątku, więc po co wklejasz czyjeś teksty
z innego forum z moim bardzo krótkim komentarzem? Trollujesz.
Zakłócasz tematyczną rozmowę swoimi urojeniami o mnie, zamiast pisać
NA TEMAT.

.to sa twoje teksty "damo",

No niestety JEFF... Ciebie już nikt nie nazwie damą... wszak zupełnie
dobrowolnie wyrzekłaś się swojej pięknej płci... :)

ktore swiadcza o poziomie kultury o ktorej tak
czesto tu mowisz i ktorej sie domagasz ...ale od innych...a nie od
siebie...
Te przyklady twoich kulturalnych tekstow to urojenia na twoj temat?

prowadzisz
dyskusje NA TEMAT...i z jakim kulturalnym towarzystwem ma do
czynienia:)

Ps.Jestes znowu w siodmym niebie, bo tylu facetow sie toba
"interesuje"...
Prawda?:)))

hehehe... zajzdrosna? Zwyczajnie po babsku ci żal?... ;)

cza było nie zmieniać pci... Annoklay...
hihihi... ;D

Krystyna





Pszemol

Posted: 3 Paź 2006 21:08:42




lepiej by bylo gdyby podniesli poziom swojej wiedzy, i nie musieli sie
"starac", mogli by po prostu dobrze wykonywac swoj zawod :/

Tak, żeby od razu wyleczyc z każdej choroby i żeby każdy żył wiecznie. Prawa natury są takie, że każdy człowiek wielokrotnie w
ciągu swego życia zachoruje,choroba może trwać długo, będzie sie starzał i umrze. Tego nie da sie zmienić. Ludzie powariowali,
cudów oczekują.

Tak bylo dawniej, tak jest dzis - ale nie wiadomo jak bedzie kiedys.
Nie mow jak dziadki z XIX wieku ze czlowiek nigdy nie bedzie latal
bo historia uczy ze nie wiemy wiele o swojej przyszlosci...





Krystyna*Opty*

Posted: 3 Paź 2006 21:13:21






a poniewaz jeden z dyskutantow jest lekarzem(jak pisze)

i w ramach tej wiedzy starają się jak najlepiej.


lepiej by bylo gdyby podniesli poziom swojej wiedzy, i nie musieli
sie "starac", mogli by po prostu dobrze wykonywac swoj zawod :/

Gwoli ścisłości, dotyczy to kręgarzy, kręglarze lubią zabawę w kręgle
:)

Krystyna





. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.862
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008