kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Wegetarianizm / Pytanie za 100 punktów !!!
. 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
inya

Posted: 6 Paź 2006 10:03:06



Co ja mówię za 100... pewnie powinno być za 1 000...
A może za 1 000 000 000? :-)

Czy ktoś mi w końcu wytłumaczy, dlaczego to rośliny można jeść a zwierząt
nie?
W końcu jedno i drugie to przecież żywe stworzenia.

Jedno i drugie trzeba zabić, by je zjeść.

No to więc o co tyle krzyku?





siwa

Posted: 6 Paź 2006 10:04:13




Czy ktoś mi w końcu wytłumaczy, dlaczego to rośliny można jeść a zwierząt
nie?

Bo wegetarianizm nie wynika z miłości do zwierząt tylko z nienawiści
do roślin.




puchaty

Posted: 6 Paź 2006 10:45:03




Czy ktoś mi w końcu wytłumaczy, dlaczego to rośliny można jeść a zwierząt
nie?
W końcu jedno i drugie to przecież żywe stworzenia.
Jedno i drugie trzeba zabić, by je zjeść.

A kto Ci powiedzial, że nie można jeść? Chcesz, to sobie jedz co chcesz.
Możesz sobie nawet na PIS zagłosować przy najbliższej okazji, jak się
bardzo uprzesz.

puchaty




Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 12:37:35



Co ja mówię za 100... pewnie powinno być za 1 000...
A może za 1 000 000 000? :-)

Czy ktoś mi w końcu wytłumaczy, dlaczego to rośliny
można jeść a zwierząt nie?
W końcu jedno i drugie to przecież żywe stworzenia.

Jedno i drugie trzeba zabić, by je zjeść.

No to więc o co tyle krzyku?

Jak to, nie wiesz? Roślinki można bo ich nie boli.
Zwierzątka nie wolno, bo to ich boli... proste ?
To nie życie ma wartość tylko ból jest ważny...





Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 13:13:45



Jak to, nie wiesz? Roślinki można bo ich nie boli.
Zwierzątka nie wolno, bo to ich boli... proste ?
To nie życie ma wartość tylko ból jest ważny...

Dodam jeszcze, że wegetarianie z powodów religijnych
w ogóle się nad tym nie zastanawiają: bóg chce jeść
roślinki i pić mleko ? W porządku... Bóg nie lubi
mięsa ? W porządku. Krysznianie np. jedząc, myślą
że karmią boga i jedzą tylko to co napisano im
w książkach (wedach) że rzekomo bóg to lubi i to
trzeba jeść a innych rzeczy nie lubi i po sprawie...

W przypadku wegetarianizmu religijnego jak i tego
emocjonalnego (biedne zwierzątka) żadne racjonalne
dyskusje nie mają sensu bo emocje przesłaniają rozum.





Are

Posted: 6 Paź 2006 13:15:54




W przypadku wegetarianizmu religijnego jak i tego
emocjonalnego (biedne zwierzątka) żadne racjonalne
dyskusje nie mają sensu bo emocje przesłaniają rozum.

To sie wynies do ksRobaka.




puchaty

Posted: 6 Paź 2006 13:56:09




W przypadku wegetarianizmu religijnego jak i tego
emocjonalnego (biedne zwierzątka) żadne racjonalne
dyskusje nie mają sensu bo emocje przesłaniają rozum.

To zdanie najlepiej tłumaczy Twoją aktywność na tej grupie :)

puchaty




Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 14:39:42



W przypadku wegetarianizmu religijnego jak i tego
emocjonalnego (biedne zwierzątka) żadne racjonalne
dyskusje nie mają sensu bo emocje przesłaniają rozum.

To zdanie najlepiej tłumaczy Twoją aktywność na tej grupie :)

Wiesz, u niektorych wegetarian jakies tam resztki rozumu
mozna z trudem odnalezc i sie do niego odwolac...
Podam Ci przyklad kolegi Fedrusa, ktory przyszedl tu
jako wegetarianin a odszedl porzuacajac to zaklamanie
i hipokryzje po tym jak go odeslalismy na wies, aby
popytal sie ludzi skad sie biora jajka i mleko...

Licze wiec na to, ze jakies resztki rozumu w kazdym
mozna odnalezc, ale ogolnie masz racje: to syzyfowa praca.
Ale taki juz jestem ze nie znam wysilku jesli chodzi
o harytatywny moj udzial w pomocy poszkodowanym ludziom.
Zwlaszcza tym, uposledzonym i otepionym umyslowo przez
rozne religie ;-)





Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 14:36:39



W przypadku wegetarianizmu religijnego jak i tego
emocjonalnego (biedne zwierzątka) żadne racjonalne
dyskusje nie mają sensu bo emocje przesłaniają rozum.

To sie wynies do ksRobaka.

Zabolalo? No sorry, nie chcialem sprawic Ci krzywdy ;-)





Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 17:38:59




W przypadku wegetarianizmu religijnego jak i tego
emocjonalnego (biedne zwierzątka) żadne racjonalne
dyskusje nie mają sensu bo emocje przesłaniają rozum.

To zdanie najlepiej tłumaczy Twoją aktywność na tej grupie :)

LOL
To Ci sie udalo :) BTW: ktos patrzyl ostatnio w statystyki? Dzieki Pszemolowi pomoga one po raz pierwszy w swiecie wyrazic stopien
hipokryzji w procentach :) No i, niejako przy okazji, grupa stala sie swiadkiem narodzin Trzeciego Paradoksu z Chicago...

A gdzie Ty biedaku jakiegos paradoksu sie dopatrzyles tutaj znowu?
A tymbardziej hipokryzji ? Czy ja glosze jakies poglady aby nie
prowadzic dyskusji podczas gdy je prowadze ? Cos Ci sie pomylilo.





Paweł Bochenek

Posted: 6 Paź 2006 19:48:55






W przypadku wegetarianizmu religijnego jak i tego
emocjonalnego (biedne zwierzątka) żadne racjonalne
dyskusje nie mają sensu bo emocje przesłaniają rozum.

To zdanie najlepiej tłumaczy Twoją aktywność na tej grupie :)

LOL
To Ci sie udalo :) BTW: ktos patrzyl ostatnio w statystyki? Dzieki
Pszemolowi pomoga one po raz pierwszy w swiecie wyrazic stopien
hipokryzji w procentach :) No i, niejako przy okazji, grupa stala sie
swiadkiem narodzin Trzeciego Paradoksu z Chicago...

Czas by ogłosić wyniki kolejnej edycji konkursu na złoty sedes, czy jakoś
tak... Przygotujęprzy okazji :)
pzdr., PB





Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 20:35:48



Czas by ogłosić wyniki kolejnej edycji konkursu na złoty sedes,
czy jakoś tak... Przygotujęprzy okazji :)

Tak Pawelku, tak! Bedzie to dla Ciebie wysmienity projekt
na sobote bo nie masz nic ciekawszego do roboty oczywiscie... :-)
Bedzie to niesamowita rozrywka w Twoim szarym, nudnym zyciu.
A jaki ogromny wklad w zycie wegetarianskiej grupy wniesiesz, wow!

Mam lepszy pomysl - zrob sobie zestawienie wszystkich swoich
postow i policz ile postow napisales na temat wegetarianizmu
w porownaniu do tych, ktore poswiecasz mojej skromnej osobie.
Zdziwie sie, jak Ci wyjdzie wiecej niz 1-2%...

Pamietasz w ogole kiedy ostatnio cokolwiek tu napisales
na temat wegetarianizmu ? Chyba nic nie udalo Ci sie napisac
takiego w tym roku, co nie ? Wszystkie Twoje tegoroczne
wypociny byly poswiecone walce z Pszemolem... az Cie koledzy
wegetarianie krytykuja za zasmiecanie grupy postami na moj
temat...

Zycze refleksji nad swoja tu obecnoscia i rola na tej grupie.





Paweł Bochenek

Posted: 6 Paź 2006 20:40:08




Czas by ogłosić wyniki kolejnej edycji konkursu na złoty sedes,
czy jakoś tak... Przygotujęprzy okazji :)

Tak Pawelku, tak! Bedzie to dla Ciebie wysmienity projekt
na sobote bo nie masz nic ciekawszego do roboty oczywiscie... :-)
Bedzie to niesamowita rozrywka w Twoim szarym, nudnym zyciu.
A jaki ogromny wklad w zycie wegetarianskiej grupy wniesiesz, wow!

Mam lepszy pomysl - zrob sobie zestawienie wszystkich swoich
postow i policz ile postow napisales na temat wegetarianizmu
w porownaniu do tych, ktore poswiecasz mojej skromnej osobie.
Zdziwie sie, jak Ci wyjdzie wiecej niz 1-2%...

Pamietasz w ogole kiedy ostatnio cokolwiek tu napisales
na temat wegetarianizmu ? Chyba nic nie udalo Ci sie napisac
takiego w tym roku, co nie ? Wszystkie Twoje tegoroczne
wypociny byly poswiecone walce z Pszemolem... az Cie koledzy
wegetarianie krytykuja za zasmiecanie grupy postami na moj
temat...

Zycze refleksji nad swoja tu obecnoscia i rola na tej grupie.


Oczywiście masz rację.
W zasadzie dziwię się, że Twój wkład jest tak niedoceniany.
pzdr., PB




Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 21:02:39




Oczywiście masz rację.
W zasadzie dziwię się, że Twój wkład jest tak niedoceniany.

Ja tam doceniam jego wklad. Dzieki Pszemolowi wielu miesozercow zostalo wegetarianami, a wielu wegetarian - weganami.

Tak sobie to tlumacz... ja znam przyklad odwrotny: Fedrus zaczal jesc mieso.

Moze niektorzy zrobili to z czystej przekory albo ze strachu przed tym, by nie stac sie taka nudna i niewychowana pierdola, jak on
sam, ale - koniec koncow - liczy sie efekt.

Ty mowiacy cos o dobrym wychowaniu to juz po prostu szczyt bezczelnosci.





Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 21:01:08



Oczywiście masz rację.

Zrobisz zestawienie swoich postow o ktore prosilem ?
Nie musisz tego zestawienia publikowac na grupie...
Wystarczy jak sam wyniki zobaczysz i sie nad nimi zastanowisz :-)

W zasadzie dziwię się, że Twój wkład jest tak niedoceniany.

Moj nie jest doceniany - fakt, ale nieco z innych powodow
niz mogloby Ci sie wydawac. Zdaje sobie doskonale sprawe,
ze zarzucajac ludziom hipokryzje nie zdobywam przyjaciol :-)
To naturalne.

Za to Twoj udzial bardzo jest doceniany, dlatego proszono Cie juz
wiele razy abys specjalnie oznaczal swoje "dyskusje" ze mna aby
latwiej bylo je z grupy odfiltrowac jako bezuzyteczne smieci.





brumbak

Posted: 6 Paź 2006 21:09:51





Czy ktoś mi w końcu wytłumaczy, dlaczego to rośliny można jeść a zwierząt
nie?
W końcu jedno i drugie to przecież żywe stworzenia.

Jedno i drugie trzeba zabić, by je zjeść.

No to więc o co tyle krzyku?
...........
nikt Ci nie wytłumaczy bo bys musiała miec zdolnośc pojmowania rzeczy

oczywistych a tej wyraxnie ci brakuje





Paweł Bochenek

Posted: 6 Paź 2006 21:22:11




Oczywiście masz rację.

Zrobisz zestawienie swoich postow o ktore prosilem ?
Nie musisz tego zestawienia publikowac na grupie...
Wystarczy jak sam wyniki zobaczysz i sie nad nimi zastanowisz :-)

Gadanie.
Gugiel to robią w pół sekundy, sam sobie zrób.
Zresztą nie produkuję tysięcy postów jak liderzy psw, zestawienia niepotrzebne.

W zasadzie dziwię się, że Twój wkład jest tak niedoceniany.

Moj nie jest doceniany - fakt, ale nieco z innych powodow
niz mogloby Ci sie wydawac. Zdaje sobie doskonale sprawe,
ze zarzucajac ludziom hipokryzje nie zdobywam przyjaciol :-)
To naturalne.

Szukaj dalej.

Za to Twoj udzial bardzo jest doceniany, dlatego proszono Cie juz
wiele razy abys specjalnie oznaczal swoje "dyskusje" ze mna aby
latwiej bylo je z grupy odfiltrowac jako bezuzyteczne smieci.

Prawdopodobnie tego nie zauważyłeś więc podkreślę _nie_dyskutuję_z_Tobą_ już
od dawna. Wogóle dyskusja z magnetofonem nie jest możliwa, więc nie narzekaj
tak na userów psw za ostracyzm.

pzdr., PB




Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 21:28:13




Oczywiście masz rację.

Zrobisz zestawienie swoich postow o ktore prosilem ?
Nie musisz tego zestawienia publikowac na grupie...
Wystarczy jak sam wyniki zobaczysz i sie nad nimi zastanowisz :-)

Gadanie.
Gugiel to robią w pół sekundy, sam sobie zrób.

Gugiel klasyfikuje posty jako na temat grupy lub nie na temat ?
O, jak taka funkcje wywolac ?

Zresztą nie produkuję tysięcy postów jak liderzy psw, zestawienia niepotrzebne.

Zestawienia sa bardzo istotne. Nie liczy sie ilosc tylko JAKOSC.
A jakosc Twoich wypowiedzi, glownie ich zgodnosc z tematyka
grupy, pozostawia bardzo wiele do zyczenia...

W zasadzie dziwię się, że Twój wkład jest tak niedoceniany.

Moj nie jest doceniany - fakt, ale nieco z innych powodow
niz mogloby Ci sie wydawac. Zdaje sobie doskonale sprawe,
ze zarzucajac ludziom hipokryzje nie zdobywam przyjaciol :-)
To naturalne.

Szukaj dalej.

Czego mam szukac ? Niczego nie zgubilem...

Za to Twoj udzial bardzo jest doceniany, dlatego proszono Cie juz
wiele razy abys specjalnie oznaczal swoje "dyskusje" ze mna aby
latwiej bylo je z grupy odfiltrowac jako bezuzyteczne smieci.

Prawdopodobnie tego nie zauważyłeś więc podkreślę _nie_dyskutuję_z_Tobą_ już
od dawna. Wogóle dyskusja z magnetofonem nie jest możliwa, więc nie narzekaj
tak na userów psw za ostracyzm.

I znowu robi sie mdlo od nudy wiejacej od Twoich wypowiedzi... :-(





Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 21:07:08



Ach, i jeszcze dodam, że gdyby miało okazać się, że tu nie chodzi o Twoje
samopoczucie tylko jakąś większą ideę, to zważywszy na wieloletnią
działalność (misję) jaką tu prowadzisz, czuć by od tego było z daleka
sekciarstwem.

Oczywiscie... tego zarzutu najbardziej sie obawialem :-)))))))
A mzoesz mi wytlumaczyc z jakiej organizacji religijnej
wywodzi sie moja "sekta"?





Krystyna*Opty*

Posted: 6 Paź 2006 21:43:28





Oczywiście masz rację.
W zasadzie dziwię się, że Twój wkład jest tak niedoceniany.

Ja tam doceniam jego wklad. Dzieki Pszemolowi wielu miesozercow
zostalo wegetarianami, a wielu wegetarian - weganami.

Czy naukowcy robili badania na ten temat? Podaj linka.

Krystyna





Paweł Bochenek

Posted: 6 Paź 2006 21:45:02





li$
Oczywiście masz rację.

Zrobisz zestawienie swoich postow o ktore prosilem ?
Nie musisz tego zestawienia publikowac na grupie...
Wystarczy jak sam wyniki zobaczysz i sie nad nimi zastanowisz :-)

Gadanie.
Gugiel to robią w pół sekundy, sam sobie zrób.

Gugiel klasyfikuje posty jako na temat grupy lub nie na temat ?
O, jak taka funkcje wywolac ?

Zresztą nie produkuję tysięcy postów jak liderzy psw, zestawienia niepotrzebn
e.

Zestawienia sa bardzo istotne. Nie liczy sie ilosc tylko JAKOSC.

Dokładnie tak.

A jakosc Twoich wypowiedzi, glownie ich zgodnosc z tematyka
grupy, pozostawia bardzo wiele do zyczenia...
W zasadzie dziwię się, że Twój wkład jest tak niedoceniany.

Moj nie jest doceniany - fakt, ale nieco z innych powodow
niz mogloby Ci sie wydawac. Zdaje sobie doskonale sprawe,
ze zarzucajac ludziom hipokryzje nie zdobywam przyjaciol :-)
To naturalne.

Szukaj dalej.

Czego mam szukac ? Niczego nie zgubilem...

I to jest Twój problem. Aczkolwiek da się z tym życ.

Za to Twoj udzial bardzo jest doceniany, dlatego proszono Cie juz
wiele razy abys specjalnie oznaczal swoje "dyskusje" ze mna aby
latwiej bylo je z grupy odfiltrowac jako bezuzyteczne smieci.

Prawdopodobnie tego nie zauważyłeś więc podkreślę _nie_dyskutuję_z_Tobą_ już
od dawna. Wogóle dyskusja z magnetofonem nie jest możliwa, więc nie narzekaj
tak na userów psw za ostracyzm.

I znowu robi sie mdlo od nudy wiejacej od Twoich wypowiedzi... :-(

Nie czytaj, nie odpowiadaj, wogóle wyjmij wtyczkę z kontaktu.
To czy się dobrze bawisz czy nie jest jakby najmniej ważne.
Jak chcesz coś nienudnego to idź do kina, na randkę albo co.
pzdr., PB




Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 22:17:14



Zrobisz zestawienie swoich postow o ktore prosilem ?
Nie musisz tego zestawienia publikowac na grupie...
Wystarczy jak sam wyniki zobaczysz i sie nad nimi zastanowisz :-)

Gadanie.
Gugiel to robią w pół sekundy, sam sobie zrób.

Gugiel klasyfikuje posty jako na temat grupy lub nie na temat ?
O, jak taka funkcje wywolac ?

Zresztą nie produkuję tysięcy postów jak liderzy psw, zestawienia niepotrzebn
e.

Zestawienia sa bardzo istotne. Nie liczy sie ilosc tylko JAKOSC.
A jakosc Twoich wypowiedzi, glownie ich zgodnosc z tematyka
grupy, pozostawia bardzo wiele do zyczenia...

Dokładnie tak.

Wiec zrobisz to zestawienie swoich postow o ktore prosilem ?
Nie musisz tego zestawienia publikowac na grupie...
Wystarczy jak sam wyniki zobaczysz i sie nad nimi zastanowisz :-)

Szukaj dalej.

Czego mam szukac ? Niczego nie zgubilem...

I to jest Twój problem. Aczkolwiek da się z tym życ.

Jaki problem ? Masz jakies urojenia na temat moich problemow ?
Co na to Twoj lekarz ?

I znowu robi sie mdlo od nudy wiejacej od Twoich wypowiedzi... :-(

Nie czytaj, nie odpowiadaj, wogóle wyjmij wtyczkę z kontaktu.
To czy się dobrze bawisz czy nie jest jakby najmniej ważne.
Jak chcesz coś nienudnego to idź do kina, na randkę albo co.

Dziekuje za rady - chodzilo mi o to, ze Twoje zapewnienia
ze ze mna nie dyskutujesz sa, zwlaszcza w tym watku, smieszne.
Zwij to sobie jak chcesz zwac, nie ma to wielkiej roznicy.





Pszemol

Posted: 6 Paź 2006 22:14:37



Ja tam doceniam jego wklad. Dzieki Pszemolowi wielu miesozercow
zostalo wegetarianami, a wielu wegetarian - weganami.

Czy naukowcy robili badania na ten temat? Podaj linka.

W jego ustach "wielu" oznacza jego samego + jego kumpel Seva.




siwa

Posted: 6 Paź 2006 22:43:35




Czy naukowcy robili badania na ten temat? Podaj linka.

No jasne. Stada naukowców poświęcają się wpływom jakie Pszemol wywiera
na usenet, wegetarian i Golfstorm. Krystyno, puknij się w ciemię.




Krystyna*Opty*

Posted: 6 Paź 2006 23:56:01





Czy naukowcy robili badania na ten temat? Podaj linka.

No jasne. Stada naukowców poświęcają się wpływom jakie Pszemol
wywiera
na usenet, wegetarian i Golfstorm. Krystyno, puknij się w ciemię.

Nie wyczułaś aluzji...
To właśnie dla Coolera świat nie udowodniony w badaniach
laboratoryjnych
- nie istnieje, więc to raczej ON powinien się puknąć w ciemię...

Ja DOSTRZEGAM świat także poza komercją współczesnej nauki, coraz
bardziej odstającej od realiów. Cooler świat postrzega TYLKO i
WYŁĄCZNIE przez pryzmat wykonanych (lub nie) badań laboratoryjnych,
oczywiście w zachodnich, renomowanych placówkach naukowych.
Reszta jest fikcją... ;)

Krystyna





Krystyna*Opty*

Posted: 7 Paź 2006 00:08:58






Czy naukowcy robili badania na ten temat? Podaj linka.

No jasne. Stada naukowców poświęcają się wpływom jakie Pszemol
wywiera
na usenet, wegetarian i Golfstorm. Krystyno, puknij się w ciemię.

Nie wyczułaś aluzji...
To właśnie dla Coolera świat nie udowodniony w badaniach
laboratoryjnych - nie istnieje, więc to raczej ON powinien się puknąć
w ciemię...

Ja DOSTRZEGAM świat także poza komercją współczesnej nauki, coraz
bardziej odstającej od realiów. Cooler świat postrzega TYLKO i
WYŁĄCZNIE przez pryzmat wykonanych (lub nie) badań laboratoryjnych,
oczywiście w zachodnich, renomowanych placówkach naukowych.
Reszta jest fikcją... ;)

Gwoli uściślenia (bo bez tego w dyskusji z wami ani rusz):
chodzi o badania precyzujące ILU to mięsożerców zostało wegetarianami,
a ilu wegetarian - weganami prze okres obecności Pszemola na grupie
psw. Skąd on ma takie dane? Pytam, bo sam uwielbia w dyskusjach
notorycznie odwoływać się do "badań".

Krystyna





Jeff

Posted: 7 Paź 2006 00:33:38






Czy naukowcy robili badania na ten temat? Podaj linka.

No jasne. Stada naukowców poświęcają się wpływom jakie Pszemol
wywiera
na usenet, wegetarian i Golfstorm. Krystyno, puknij się w ciemię.

Nie wyczułaś aluzji...

.. ty tez nie wyczulas aluzji ..wiec moze ja ci wyjasnie dobitniej o co
chodzi: idz sie puknij w to swoje miedziane czulko i nie zawracaj ludziom
d***y ta swa upierdliwa glupota, psychopatko..





Menkalinan Nrishimha Siloe

Posted: 7 Paź 2006 07:33:00




Co ja mówię za 100... pewnie powinno być za 1 000...
A może za 1 000 000 000? :-)

Czy ktoś mi w końcu wytłumaczy, dlaczego to rośliny można jeść a zwierząt
nie?
W końcu jedno i drugie to przecież żywe stworzenia.

Jedno i drugie trzeba zabić, by je zjeść.

W sklepach sa takie cukierki "Kamyczki". Można się odżywiać tylko nimi... :)






Krystyna*Opty*

Posted: 7 Paź 2006 11:02:57




Próbując??? Puchaty, zlituj się... wege-hipokryzji nie trzeba
próbować udowadniać, bo stale ją widać, tzn. niewegetarianie ją
widzą choćby nawet nie chcieli. Wszak punkt widzenia zależy od
punktu siedzenia...

Skoro akceptujesz, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (z
czym się muszę zgodzić) to po co prowadzisz te wszystkie dyskusje
tutaj?

Znowu nietrafiony wniosek... co ma do tego akceptacja?
Albo się takie zjawisko zauważa, albo nie. Ja je zauważam, aczkolwiek
w większości przypadków oceniam je NEGATYWNIE.

Ani Ty tego punktu pewnie nie planujesz zmienić ani najprawdopodobnie
żaden wegetarianin go nie zmieni po Twoich postach.
Nie zrozumie ich albo wydadzą mu się bezsensowne patrząc jego oczami.
Misję masz, czy co?


To, jaki użytek zrobi z tych dyskusji czytający, jest tylko jego
sprawą. Nic mi do tego. Ja jedynie od czasu do czasu pokazuję ile
w idei wege-człowieka jest absurdów.
Żadne z waszych ukochanych zwierząt tak nie postępuje, bo jest to
wbrew naturze. Człowiek także nie powinien tych praw lekceważyć.
Wielokrotnie wam tu wykazano, że rzekome "dobro" zwierząt w efekcie
końcowym zmienia się w wege "niedźwiedzią przysługę"... :(
Inny powód: wege aktywiści głoszą wszem i wobec kłamstwa, że człowiek
jest roślinożercą, że mięso jest ciężkostrawne i trujące itd. itd.
Na co mięsojady natychmiast odpowiadają niczym rezonans w instrumencie
strunowym ;)

A czy sądzisz, że "psucie samopoczucia" ludziom uzależnionym np. w
ośrodku odwykowym (rodzaj uzależnienia nieistotny) - nie jest ok?

Zły przykład. Ludzie leczący się w ośrodkach odwykowych uzależnieni
są od substancji niszczących ich zdrowie oraz powodujących zachowania
szkodliwe społecznie.


No, ba...
ale jak "poprawiają samopoczucie"... (oczywiście na jakiś czas)... ;[

"Psucie samopoczucia" jest w tym wypadku złem koniecznym. Nie
jest celem samym w sobie a jedynie drogą do przywrócenia ich
społeczeństwu
i naprawy zdrowia. Jak dotąd nie udowodniono (może poza teoryjami
pana K.), że wegetarianizm jest szkodliwy dla zdrowia jak również,
że szkodzi społeczeństwu.


Nie ma takiego laboratorium, aż tyle czasu i takiej kasy, żeby można
było wykonać pod ścisłą kontrolą eksperyment na bardzo dużej liczbie
ludzi i z bardzo dokładnymi obserwacjami u nich wszystkich parametrów
w organizmie, włącznie z badaniem układu nerwowego, w tym pracy mózgu
i umysłu. A ten gigantyczny eksperyment badawczy musiałby trwać dłużej
niż żyje przeciętny człowiek.
No i kto by się zgodził na spedzenie swojego całego życia "pod
badawczym kloszem"? Człowiek - to nie muszka owocówka, ani nawet
nie mysz, czy szczur laboratoryjny.
Ale taki efekt i bez kosztownych, nierealnych badań w uświęconym przez
naukę "LABORATORIUM BADAWCZYM" można zauważyć (jeśli tylko
się CHCE) - w naturze.
Tak jak naukowcy obserwują i badają egzystencję i stan zdrowia dzikich
zwierząt, czy plemion ludzkich odizolowanych od współczesnej
cywilizacji - i na tej podstawie piszą swoje prace badawcze, tak
również można badać w szerszej perspektywie populacje, ich egzystencję
i stan zdrowia w różnych krajach, oraz ich wpływ na własne środowisko.
Wegetarianizm - to wymuszony wszechobecną biedą i degradacją sposób na
przeżycie w Indiach, a obecnie w krajach wysokorozwiniętych, fanaberia,
moda, eksperyment na żywych organizmach ludzkich.

A więc aktywne negowanie go musi wypływać albo z czerpania
złośliwej satysfakcji z prób niszczenia czyichś wartości albo z
wątłej
wiary we własne przekonania (wtedy negowanie przekonań odmiennych tą
wiarę wzmacnia).

Nic z tych rzeczy. Moje motywacje wielokrotnie już przedstawiałam.
A część z nich jest powyżej. Ludzie mają prawo do różnych punktów
widzenia i informacji, także na grupie p.s.w.
Nie bez powodu wegetarianizm współistnieje z religiami-sektami.
A wasze tendencje separatystyczne, np. na tej grupie, świadczą o
unikaniu istniejących faktów z realnego świata natury.

--
Krystyna

Zostałem wegetarianinem nie dla swojego zdrowia, ale dla zdrowia kur.
I.B. Singer





Krystyna*Opty*

Posted: 7 Paź 2006 11:14:33







Czy naukowcy robili badania na ten temat? Podaj linka.

No jasne. Stada naukowców poświęcają się wpływom jakie Pszemol
wywiera
na usenet, wegetarian i Golfstorm. Krystyno, puknij się w ciemię.

Nie wyczułaś aluzji...

.. ty tez nie wyczulas aluzji ..wiec moze ja ci wyjasnie dobitniej o
co chodzi: idz sie puknij w to swoje miedziane czulko

No Jeeeff... Jak się pisze cz.łko? nałukowcu od siedmiu boleści... ;(

i nie zawracaj ludziom d***y ta swa upierdliwa glupota,
psychopatko...

Znowu ci nerwy puściły? Nie mogło być inaczej na takiej diecie jaką
stosujesz... :[

Krystyna





. 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.857
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008