| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Wegetarianizm / Polsat o misiach w Julinku |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Jeff
|
Posted: 21 Paź 2006 19:58:47 a.pl... Manipulują wszyscy... wszystkimi:) ...a ty sie tego troche wprawdzie nieudolnie, ale tez nauczyles, biedulko:) Nie spamuj grupy zaczepkami personalnymi.
...no, a co ty teraz robisz?...daj przyklad, a nasladowac ciebie zaczne... Ps. ile ci placa za spamowanie grup na portalach GW od 9 lat ? ....i po co to robisz, Rybko?:) |
| gzyra
|
Posted: 21 Paź 2006 21:23:29 Afera ucichła;)
Raczej odwrotnie. Odbrazowiono Gucwinskich, ale tez niedzwiedz zmusil do przyjrzenia innym zwierzetom we wroclawskim zoo, w jakich warunkach wegetuja. Wreszcie ktos zaczal o tym mowic. Skontrolowano (Inspekcja Weterynaryjna) wszystkie zoo w Polsce. Wroclawski ogrod przeswietlono do tego stopnia, ze sa glosy, zeby zmienic w ogole jego forme (i miejsce), pojawil sie plan "safari" pod miastem, co jest zdecydowanie krokiem do przodu. Nigdy w Polsce nie bylo tyle ruchu przy zoo, co teraz. Chcesz wiecej? Ja tez bym chcial. Skrot reportazu o misiach w Julinku jest juz na www: -- gzyra |
| Pszemol
|
Posted: 21 Paź 2006 21:48:21 a.pl... Manipulują wszyscy... wszystkimi:) ...a ty sie tego troche wprawdzie nieudolnie, ale tez nauczyles, biedulko:) Nie spamuj grupy zaczepkami personalnymi.
...no, a co ty teraz robisz?...daj przyklad, a nasladowac ciebie zaczne... Ps. ile ci placa za spamowanie grup na portalach GW od 9 lat ? ....i po co to robisz, Rybko?:) Skoro sądzisz, że mi płacą to czemu pytasz po co to robię ? Ile Ci płacą za spamowanie pl.soc.wegetarianizm ? |
| Pszemol
|
Posted: 21 Paź 2006 21:47:02 ...no i co jeszcze wymyslisz glupia pudernico esbecka?
W tych bluzgach jesteś nieprawdopodobnie biegła, pani nałukowiec... ;) czy może ktoś na tobie je ćwiczył? ..och... nie badz taka skromna... w swoich bluzgach autorskich jestes bezkonkurencyjna...toz to twoja profesja przeciez...No nie?:))) ..znowu masz halucynacje czy urojenia?....ja nie tylko, ze nie jestem annaklay, ale nie jestem i nigdy nie bylem naukowcem, zalosna, wyleniala szczotko klozetowa:) Nie spamuj grupy. |
| Pszemol
|
Posted: 21 Paź 2006 21:46:33 Nie spamuj tu grupy, "patrioto" piszacy z Kanady!
Pisz na temat wegetarianizmu, falszywy patrioto. ."falszywy patrioto"???? ...to ty kretynie wiesz lepiej jaki jest moj patrotyzm?... Oczywiście. Wiem też jaka jest Twoja kultura. ..mam pisac o wegetarinaizmie, aby ci dac kolejna pozywke
do szykanowania i znecania sie nad ludzmi...Pampersie? Od tego jest właśnie ta grupa, Ptysiu! Jeśli pisanie o wegetarianizmie Ci sie nie podoba, to po co tu jestes? Co tu robisz? "Kto Ci płaci" za pisanie nie na temat i niszczenie grupy trollowaniem? |
| Jeff
|
Posted: 21 Paź 2006 23:55:18 a.pl... Nie spamuj tu grupy, "patrioto" piszacy z Kanady! Pisz na temat wegetarianizmu, falszywy patrioto. ."falszywy patrioto"???? ...to ty kretynie wiesz lepiej jaki jest moj patrotyzm?... Oczywiście. Wiem też jaka jest Twoja kultura.
..a przez sciane tez juz widzisz? ...moja kultura jest taka sam jak twoja i towarzystwa wzajemnej adoracji ktore popierasz, wiec o co ci chodzi, chamie? ..mam pisac o wegetarinaizmie, aby ci dac kolejna pozywke
do szykanowania i znecania sie nad ludzmi...Pampersie? Od tego jest właśnie ta grupa, Ptysiu!
..no wiec dlaczego nie piszesz trollo-pszemollo o wegetarianizmie, tylko zajmujesz sie mna? Jeśli pisanie o wegetarianizmie Ci sie nie podoba,
to po co tu jestes? Co tu robisz? "Kto Ci płaci" za pisanie nie na temat i niszczenie grupy trollowaniem? ..taaak zrozumiales moj post? ...a ile lat do szkoly podstawowej chodziles? 2o lat czy troche krocej?... Zamiast powtarzac jak papuga pytanie ktore ja ci zadalem, nie wstydz sie i napisz wreszcie ile ci placa za spamowanie polskich grup dyskusyjnych przez 24 godz/dobe prze 9 lat... ****** Jeff |
| Jeff
|
Posted: 21 Paź 2006 23:57:40 Nie spamuj grupy.
...masz czkawke czy plyta ci sie zaciela, ze sam ze soba korespondujesz? |
| Jeff
|
Posted: 22 Paź 2006 00:02:10 a.pl... zet a.pl... Manipulują wszyscy... wszystkimi:) ...a ty sie tego troche wprawdzie nieudolnie, ale tez nauczyles, biedulko: ) Nie spamuj grupy zaczepkami personalnymi. ...no, a co ty teraz robisz?...daj przyklad, a nasladowac ciebie zaczne... Ps. ile ci placa za spamowanie grup na portalach GW od 9 lat ?
....i po co to robisz, Rybko?:) Skoro sądzisz, że mi płacą to czemu pytasz po co to robię ?
...bo chce sie upewnic:) Ile Ci płacą za spamowanie pl.soc.wegetarianizm ?
..nie moga mi placic bo ja nie spamuje tej grupy, tak jak ty od 9 lat 24godz/na dobe...wiec po co zadajesz glupie pytania? |
| Pszemol
|
Posted: 22 Paź 2006 01:22:26 ..nie moga mi placic bo ja nie spamuje tej grupy,
Nie spamuj grupy. |
| Pszemol
|
Posted: 22 Paź 2006 01:21:54 Jeśli pisanie o wegetarianizmie Ci sie nie podoba,
to po co tu jestes? Co tu robisz? "Kto Ci płaci" za pisanie nie na temat i niszczenie grupy trollowaniem? ..taaak zrozumiales moj post? ...a ile lat do szkoly podstawowej chodziles? 2o lat czy troche krocej?... Zamiast powtarzac jak papuga pytanie ktore ja ci zadalem, nie wstydz sie i napisz wreszcie ile ci placa za spamowanie polskich grup dyskusyjnych przez 24 godz/dobe prze 9 lat... Nie spamuj grupy. EOT. |
| .ana
|
Posted: 22 Paź 2006 07:06:43 Jeff napisal Ja jednak zauważam, że inne nacje tak sobie nie utrudniają życia jak Polacy... Inni tez potrafią. ..ale nie tak chyba jak ty? Uważasz, ze utrudniam zycie innym? Na pocieszenie... sobie też;) ..ty chyba Polka nie jestes skoro ci dieta
wysokotluszczowa sluzy? A kim jestem?????? Niedawno w TVP było nawet kilka dyskusji nt. specyficznej wśród innych
nacji "solidarności" między Polakami, także na emigracji. Znam to z różnych opowieści. ..no popatrz, a ja poznaje coraz lepiej jak czytam od czasu do czasu takie twoje posty, jak chociazby jak ten powyzszy...straszna z ciebie podrzegaczka Jak sie mowi A to należy powiedzieć też B. Zwykła przyzwoitość tego wymaga;) i plotkara...
??????????? Ps. ciagle sie zastanawiam jak taki ktos jak ty, nauczyl sie sprawnie poslugiwac komputerem. Mnie też to dziwiło;) ..hmm...a moze przeszlas jakies specjalne szkolenia...???
Samoukiem jestem .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| .ana
|
Posted: 22 Paź 2006 07:32:36 Darek napisal Afera ucichła;) Raczej odwrotnie. Odbrazowiono Gucwinskich, to znaczy? ale tez niedzwiedz zmusil do
przyjrzenia innym zwierzetom we wroclawskim zoo, w jakich warunkach wegetuja. Zwierzeta wegetuja tak jak i niektorzy ludzie. Niedawna afera w krakowskim hospicjum, domy dziecka. Wreszcie ktos zaczal o tym mowic. Skontrolowano (Inspekcja
Weterynaryjna) wszystkie zoo w Polsce. Wroclawski ogrod przeswietlono do tego stopnia, ze sa glosy, zeby zmienic w ogole jego forme (i miejsce), pojawil sie plan "safari" pod miastem, co jest zdecydowanie krokiem do przodu. Nigdy w Polsce nie bylo tyle ruchu przy zoo, co teraz. W Polsce było wiele różnych ruchów i zawirowań;) I co...?????? Chcesz wiecej?
Oczywiście ze chce, ale co z tego? Ja tez bym chcial.
Nie wątpie w to. Skrot reportazu o misiach w Julinku jest juz na www: Czy zupa i chleb są aby zdrowym pokarmem dla misiów? "- Jedzą bardzo dużo. Rano zupę, wieczorem trzy chleby z miodem. Ponadto dostają sezonowe owoce, warzywa i marchew - opowiada Magdalena Szwarc, która kieruje schroniskiem w Korabiewicach." .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| gzyra
|
Posted: 22 Paź 2006 20:30:47 Odbrazowiono Gucwinskich,
to znaczy? To znaczy to, co w kazdym innym przypadku, kiedy do ludzi dociera, ze godnym szacunku czlowiekiem nie jest sie raz na zawsze, tylko trzeba nim ciagle byc. Nie wiem dlaczego Gucwinscy doprowadzili do takiej sytuacji. Szkodzili zwierzetom i w rezultacie sobie. Zwierzeta wegetuja tak jak i niektorzy ludzie.
Trudno nie zauwazyc. Dana, a moze zrobimy cos wspolnie dla ludzi? Dla innych zwierzat pewnie nie bedziesz chciala ze mna wspolpracowac, ale moze dla ludzi? Moge na Ciebie liczyc, kiedy bede robil akcje dla Homo sapiens? W Polsce było wiele różnych ruchów i zawirowań;)
I co...?????? I roznie sie konczyly. Czy zupa i chleb są aby zdrowym pokarmem dla misiów?
Tamtejszym misiom sluza. de |
| Menkalinan Nrishimha Siloe
|
Posted: 22 Paź 2006 22:48:24 To moze zajmij sie temate hipokryzji przy jedzeniu jajek, co?
Znacznie ciekawszy temat... i zgodny z tematyka grupy! Juz Ci mówiłem, że nie jesteś nawet ostatnia osobą, której musiałbym się tłumaczyć, czego jem, a czego nie. Wpieprzaj swoje kotlety ze skwarkami, a nie rżnij mentora. |
| Pszemol
|
Posted: 23 Paź 2006 04:31:27 Moge na Ciebie liczyc, kiedy bede robil akcje dla Homo sapiens?
A jakież to akcje dla ludzi robisz, Gzyra ? Pochwal się... |
| Pszemol
|
Posted: 23 Paź 2006 04:30:31 To moze zajmij sie temate hipokryzji przy jedzeniu jajek, co?
Znacznie ciekawszy temat... i zgodny z tematyka grupy! Juz Ci mówiłem, że nie jesteś nawet ostatnia osobą, której musiałbym się tłumaczyć, czego jem, a czego nie. Sam tu rozpocząłeś temat "Dlaczego nie jem mięsa". Najwyraźniej masz potrzebę tłumaczenia obcym ludziom dlaczego go nie jesz... Co się tak nagle zmieniło? Czyżby wynurzenia ujawniły hipokryzję, i już ci się odniechciało wynurzeń ? :-)))) Wpieprzaj swoje kotlety ze skwarkami, a
nie rżnij mentora. Ojej... a skąd ta agresja w tonie wypowiedzi? Ktoś Ci luki w światopoglądzie pokazał i jesteś teraz zły ? |
| .ana
|
Posted: 23 Paź 2006 09:25:34 Darek napisal Odbrazowiono Gucwinskich, to znaczy? To znaczy to, co w kazdym innym przypadku, kiedy do ludzi dociera, ze godnym szacunku czlowiekiem nie jest sie raz na zawsze, tylko trzeba nim ciagle byc. Zgadzam sie z tym. Nie wiem dlaczego Gucwinscy doprowadzili do takiej sytuacji.
Szkodzili zwierzetom i w rezultacie sobie. Podobno zwierzta byly zadbane. A misio jednak dalej jest uwieziony. O czyms to świadczy. Zwierzeta wegetuja tak jak i niektorzy ludzie. Trudno nie zauwazyc. Zgadzam sie z tym. Dana,a moze zrobimy cos wspolnie dla ludzi?
Co? Dla
innych zwierzat pewnie nie bedziesz chciala ze mna wspolpracowac, Jakich zwierząt? ale moze dla ludzi?
Nie Darku. Organizacje wymuszające "dobrowolne" wyrzeczenie sie mięsnego pozywienia chca mnie (człowieka) pozbawic pewnych praw. Mam prawo tak do słoniny jak i marchewki Moge na Ciebie liczyc, kiedy bede robil akcje dla Homo
sapiens? Jaką akcje? Czy zupa i chleb są aby zdrowym pokarmem dla misiów?
Tamtejszym misiom sluza. A moze by sie podzielily z Mago? Mnie też smalec i skwarki służą;) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| Menkalinan Nrishimha Siloe
|
Posted: 23 Paź 2006 09:39:50 Sam tu rozpocząłeś temat "Dlaczego nie jem mięsa".
Najwyraźniej masz potrzebę tłumaczenia obcym ludziom dlaczego go nie jesz... Co się tak nagle zmieniło? Bardzo nieuważnie czytasz. Czasem to się zdarza, gdy chce sie bardziej znaleźć na kogoś haka, niż go zrozumieć. Wpieprzaj swoje kotlety ze skwarkami, a
nie rżnij mentora. Ojej... a skąd ta agresja w tonie wypowiedzi? Znów nie rozumiesz słowa pisanego. To nie agresja, tylko rada. Byś wpieprzał kotlety. Ktoś Ci luki w światopoglądzie pokazał i jesteś teraz zły ?
Pisz. a nie bezmyślnie klawiaturz. Nie istnieje coś takiego, jak "luka w światopoglądzie". Spróbuj raz jeszcze napisać to, co miałeś na myśli. |
| gzyra
|
Posted: 23 Paź 2006 10:12:16 Podobno zwierzta byly zadbane.
Dana, kiedy ostatni raz bylas we wroclawskim ZOO? Mysmy tam robili dokumentacje juz na poczatku naszej dzialalnosci, od tamtej pory bylo coraz gorzej. Spojrz na relacje terrarystow (znajdziesz w sieci) albo na zdjecia, ktore robil Filip Barche (z Google za pan brat). Przesledz tez historie prob protestow. A misio jednak dalej jest uwieziony.
O czyms to świadczy. O tym, ze decyzja o uwiezieniu takiego zwierzecia ma konsekwencje nie tylko w jego cierpieniu, ale tez w dojmujacym poczuciu bezsilnosci ludzi, ktorzy chcieliby mu pomoc, ale nie maja jak. Niedzwiedzie brunatne maja nieszczescie byc klopotliwymi wiezniami, a wroclawski mis nie jest jedynym, ktorego ktos w Polsce chce przekazac pod lepsza opieke. Bardzo trudno jest znalezc nowego, odpowiedzialnego opiekuna. Poki co dla misia powinna byc przygotowane mozliwie przestronne miejsce na miejscu. Masz racje, ze to zle, ze tego nie zrobiono. Dana,a moze zrobimy cos wspolnie dla ludzi?
Co? Urzadzimy zbiorke pieniedzy dla glodnych dzieci albo na sprzet potrzebny przy edukacji niepelnosprawnych? A co Ty bys chciala zrobic? Dla
innych zwierzat pewnie nie bedziesz chciala ze mna wspolpracowac, Jakich zwierząt? Dla tych, ktorymi zajmuje sie Empatia. ale moze dla ludzi?
Nie Darku. Organizacje wymuszające "dobrowolne" wyrzeczenie sie mięsnego pozywienia chca mnie (człowieka) pozbawic pewnych praw. Mam prawo tak do słoniny jak i marchewki Jedzenie miesa niektorych zwierzat jest w Polsce legalne, zgoda. Ale unikasz odpowiedzi na moje pytanie. Chcialbym Cie spytac, czy mozesz wzniesc sie ponad podzialy i zrobic cos wspolnie z Empatia dla tych istot, dla ktorych wedlug Ciebie warto dzialac? Niewazne, czy beda to dzieci, niepelnosprawni, jakas mniejszosc czy ktokolwiek inny potrzebujacy. Pytam, czy bylabys w stanie wykazac sie aktywnoscia. A pytam dlatego, bo ocierasz sie o wytarty argument "co z tego, ze cierpia zwierzeta, skoro ludzie tez cierpia". Wedlug mnie argument jest bezsensowny. Spojrz: "co z tego, ze dzieci w hospicjum cierpia, skoro glodne tez cierpia". Bez sensu, no nie? Proponuje, zebys pomagala tam, gdzie uwazasz to za sluszne. Empatia na pewno da w wielu miejscach w sieci informacje o kazdej akcji dla Homo sapiens, nie masz wielu szans przeoczenia. de |
| misiu
|
Posted: 23 Paź 2006 13:02:08 A misio jednak dalej jest uwieziony.
O czyms to świadczy. O tym, ze decyzja o uwiezieniu takiego zwierzecia ma konsekwencje nie tylko w jego cierpieniu, ale tez w dojmujacym poczuciu bezsilnosci ludzi, ktorzy chcieliby mu pomoc, ale nie maja jak. Niedzwiedzie brunatne maja nieszczescie byc klopotliwymi wiezniami, a wroclawski mis nie jest jedynym, ktorego ktos w Polsce chce przekazac pod lepsza opieke. Bardzo trudno jest znalezc nowego, odpowiedzialnego opiekuna. Poki co dla misia powinna byc przygotowane mozliwie przestronne miejsce na miejscu. Masz racje, ze to zle, ze tego nie zrobiono. Przypominam, co napisali pismacy w GW: "Nasza redakcja chętnego na misia znalazła w kilka godzin." http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3612109.html To wszystko świadczy o tym, że robić zadymy z gwizdkiem w zębach i dawać dobre rady jest znacznie łatwiej niż rozwiązać sytuację. Widocznie w tłumaczeniach Gucwińskich jest więcej słuszności, niż się komuś zrazu wydawało. |
| Menkalinan Nrishimha Siloe
|
Posted: 23 Paź 2006 18:15:36 ??? Będąc po mojej stronie musiałbyś lubieć JEŚĆ zwierzęta.
"Lubieć"... Plebejski język, plebejskie obyczaje... Nie, Pszemol - niczego w zyciu nie muszę na szczęscie "lubieć". Widzisz... Powiesz pewnie, ze się znów czepiam. Że nie skupiam się na temacie, który tam Ci się w głowie znów roi. Ale dla mnie to, jakim kto językiem się posługuje, jest dla mnie cenną informacją z kim mam do czynienia. Możesz mieć najbardziej inteligentny nick, być mistrzem swiata w googlowaniu. I co z tego? Gdy obnaża Cię pochodzenie z intelektualnego plebsu. Cały czas waham się, czy sprzeczając się z kimś nierównym sobie intelektualnie nie krzywdzę Cie jeszcze bardziej, niż zrobiło to zycie... |
| Pszemol
|
Posted: 23 Paź 2006 19:09:43 Cały czas waham się, czy sprzeczając się z kimś nierównym sobie
intelektualnie nie krzywdzę Cie jeszcze bardziej, niż zrobiło to zycie... Twoje wysokie mniemanie o sobie polaczone z niemozliwoscia odpowiedzi na najprostrze pytania jest zadziwiajace... Wedlug mojego rozumienia swiata, osoba o dobrze rozwinietym intelekcie nie mialaby takich luk w konsekwencji jakie masz Ty. To co ujawniasz nam o swoim zyciu przeczy Twojej ocenie samego siebie. Pewnie slyszales kiedys powiedzonko: "nie mozna byc dobrym sedzia we wlasnej sprawie" ? A wiec nie koncentruj sie na ocenie swojego intelektu, pozwol ze go ocenia inni - nie martw sie tez o to, ze zrobisz mi w jakikolwiek sposob krzywde bo to naprawde zalosne wymowki. Prawda jest taka, ze wolisz pyskowki od rzeczowej dyskusji o wegetarianizmie i tu Cie boli. |
| .ana
|
Posted: 24 Paź 2006 16:54:39 Darek napisal A misio jednak dalej jest uwieziony. O czyms to świadczy. O tym, ze decyzja o uwiezieniu takiego zwierzecia ma konsekwencje nie tylko w jego cierpieniu, ale tez w dojmujacym poczuciu bezsilnosci ludzi, ktorzy chcieliby mu pomoc, ale nie maja jak. Niedzwiedzie brunatne maja nieszczescie byc klopotliwymi wiezniami, a wroclawski mis nie jest jedynym, ktorego ktos w Polsce chce przekazac pod lepsza opieke. Bardzo trudno jest znalezc nowego, odpowiedzialnego opiekuna. Masz na myśli decyzje małżenstwa G.? Poki co dla misia powinna byc przygotowane mozliwie przestronne miejsce
na miejscu. Masz racje, ze to zle, ze tego nie zrobiono. Z tych samych powodów co pan G? Dana,a moze zrobimy cos wspolnie dla ludzi? Co? Urzadzimy zbiorke pieniedzy dla glodnych dzieci albo na sprzet potrzebny przy edukacji niepelnosprawnych? Z "zrzutek"już sie wyleczylam po aferze popowodziowej. A co Ty bys chciala zrobic?
Nic. Dla innych zwierzat pewnie nie bedziesz chciala ze mna wspolpracowac, Jakich zwierząt? Dla tych, ktorymi zajmuje sie Empatia. Empatia jest poza mną, we mnie jej nie ma;) ale moze dla ludzi? Nie Darku. Organizacje wymuszające "dobrowolne" wyrzeczenie sie mięsnego pozywienia chca mnie (człowieka) pozbawic pewnych praw. Mam prawo tak do słoniny jak i marchewki Jedzenie miesa niektorych zwierzat jest w Polsce legalne, zgoda. Nie rozumiem. Ale unikasz odpowiedzi na moje pytanie. Chcialbym Cie spytac, czy mozesz
wzniesc sie ponad podzialy i zrobic cos wspolnie z Empatia dla tych istot, dla ktorych wedlug Ciebie warto dzialac? Niewazne, czy beda to dzieci, niepelnosprawni, jakas mniejszosc czy ktokolwiek inny potrzebujacy. Nie byloby zgody miedzy nami. Dzielą nas "poglądy kulinarne" Pytam, czy bylabys w stanie wykazac sie aktywnoscia.
Chyba nie. A
pytam dlatego, bo ocierasz sie o wytarty argument "co z tego, ze cierpia zwierzeta, skoro ludzie tez cierpia". Wedlug mnie argument jest bezsensowny. Spojrz: "co z tego, ze dzieci w hospicjum cierpia, skoro glodne tez cierpia". Bez sensu, no nie? Bez sensu. Ich cierpienia sie różnią i to, powiedziałabym ze znacznie Proponuje, zebys pomagala tam, gdzie uwazasz to za sluszne.
Empatia na pewno da w wielu miejscach w sieci informacje o kazdej akcji dla Homo sapiens, nie masz wielu szans przeoczenia. I nie tylko Empatia;) .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| .ana
|
Posted: 10 Gru 2006 09:19:57 .ana A co słychać u misia Mago? Z tego, co wiem, jego sytuacja niestety niewiele sie zmienila. A czy teraz coś wiesz? ZOO ma nowego dyrektora http://www.wirtualny.wroclaw.pl/wiadomosci/wydarzenia/19945 Na marginesie: chodza sluchy o likwidacji
wroclawskiego zoo. Spojrz: Czas pokaże, o co w tym wszystkim chodzi;) Nie poszerzą ZOO (takie małe zwycięstwo) a kiedy to duże (likwidacja)? http://www.wirtualny.wroclaw.pl/wiadomosci/wydarzenia/19850 .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| .ana
|
Posted: 10 Gru 2006 10:31:31 Marcin napisal Nie poszerzą ZOO (takie małe zwycięstwo) I dzieki Bogu. Bóg z tym nie ma nic wspólnego;) Zdajesz sobie sprawe z tego, jaki smrod niesie sie
stamtad latem? Chyba nie gorszy niż w autobusach, tramwajach? Ja go znam, bo mam to w drodze do pracy, a latem chodze
pieszo praktycznie codziennie. To pewnie wiesz jak sie skończyla historia z Mago? Nie wystawia to dobrego swiadectwa
ludziom, ktorzy zajmuja sie tymi zwierzetami. Bo albo tych pierwszych jest za malo, albo tych drugich za duzo. Czego sie spodziewasz po "zwykłych" ludziach? To ich praca. A po likwidacji wrocławskiego ZOO polepszy sie zwierzetom? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| misiu
|
Posted: 10 Gru 2006 11:17:28 Duzo gorszy, w zasadzie smierdzi jak obornik, tylko gorzej,
specyficznie. Czuc, ze to nie sa zwierzeta hodowlane, tylko dzikie. Bardzo dziwie sie ludziom, ktorzy latem odwiedzaja ten przybytek. Zwierzęta już tak mają, że śmierdzą. To u nich naturalne. Chciałbyś, żeby zostały wytresowane do używania toalet? A może zatrudnieni tam ludzie mają szorować każdy obiekt oznaczony moczem? Czy może mają chodzić za zwierzakami krok w krok z szufelką i zbierać kupki? Sam dość często odwiedzam warszawskie ZOO, natykam się na rozmaite odory, ale jakoś to wytrzymuję. Nigdy nie liczyłem, że słoń będzie pachniał perfumami Channel no.5. Po przeniesieniu ich do innych ogrodow? Z duza doza prawdopodobienstwa:
tak. A dlaczego, zamiast rozbudowy i poszerzenia istniejącego terytorium, chciałbyś fundować im stres przy przeprowadzce w zupełnie inne miejsce? |
| .ana
|
Posted: 10 Gru 2006 12:20:32 Marcin napisal I dzieki Bogu.
Bóg z tym nie ma nic wspólnego;) Rozmawialas z Nim na ten temat? Próbuje, ale nie wiem z jakim skutkiem:) Zdajesz sobie sprawe z tego, jaki smrod niesie sie stamtad latem? Chyba nie gorszy niż w autobusach, tramwajach? Duzo gorszy, w zasadzie smierdzi jak obornik, tylko gorzej, specyficznie. Czuc, ze to nie sa zwierzeta hodowlane, tylko dzikie. To coś takiego jak różnica między zapachem kobiety a mężczyzny?;) Bardzo dziwie sie ludziom, ktorzy latem odwiedzaja ten przybytek.
Gdzieś muszą spędzać dlugie, upalne dni ze swoimi pociechami;) Ja go znam, bo mam to w drodze do pracy, a latem chodze
pieszo praktycznie codziennie. To pewnie wiesz jak sie skończyla historia z Mago? Dlatego, ze przechodze obok ogrodu zoologicznego w drodze do lub z pracy? Nie dlatego. Przez wzgląd na swojego przyjaciela, ktory protestowal przeciwko skandalicznym warunkom w jakich zyje Mago. Niestety, ale zaden z pracownikow nie wyszedl nigdy do mnie i nie
przekazal mi zadnych informacji o Mago. Chyba na to nie liczysz?:))) Nie wystawia to dobrego swiadectwa ludziom, ktorzy zajmuja sie tymi zwierzetami. Bo albo tych pierwszych jest za malo, albo tych drugich za duzo. Czego sie spodziewasz po "zwykłych" ludziach? To ich praca. Zazwyczaj spodziewam sie, ze kazdy, kto dostaje wynagrodzenie za prace, bedzie wykonywal ja sumiennie. I tak powinno być ale....... Tutaj albo brak checi, albo rak do pracy.
Moze byc i jedno i drugie. A po likwidacji wrocławskiego ZOO polepszy sie zwierzetom? Po przeniesieniu ich do innych ogrodow? Z duza doza prawdopodobienstwa: tak. A co z ich uczuciami? Transport, "nowy dom", nowi ludzie, inny klimat, obco brzmiąca mowa??? .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| .ana
|
Posted: 10 Gru 2006 15:36:02 Marcin napisal Rozmawialas z Nim na ten temat? Próbuje, ale nie wiem z jakim skutkiem:) Skoro nie wiesz, to po co w ogole odnosisz sie do zwyklej figury retorycznej? Odpowiadam na Twoje pytanie:)))) Chyba nie gorszy niż w autobusach, tramwajach? Duzo gorszy, w zasadzie smierdzi jak obornik, tylko gorzej, specyficznie. Czuc, ze to nie sa zwierzeta hodowlane, tylko dzikie. To coś takiego jak różnica między zapachem kobiety a mężczyzny?;) Nie, jak miedzy kobieta hodowlana a dzika. Skąd wiesz:)))))) Bardzo dziwie sie ludziom, ktorzy latem odwiedzaja ten przybytek. Gdzieś muszą spędzać dlugie, upalne dni ze swoimi pociechami;) Jedni chodza po smierdzacym ogrodzie zoologicznym, inni pisuja na grupy dyskusyjne, ktore nie maja nic wspolnego z ich zainteresowaniami. Jedni i drudzy wprawiaja mnie w stan zdumienia. A Ty sam siebie nie.....? Ja go znam, bo mam to w drodze do pracy, a latem chodze pieszo praktycznie codziennie. To pewnie wiesz jak sie skończyla historia z Mago? Dlatego, ze przechodze obok ogrodu zoologicznego w drodze do lub z pracy? Nie dlatego. Jakos z formy pytania, ktore zadalas, wynikalo jednak cos zupelnie innego. O odległość chodzi;) Przez wzgląd na swojego przyjaciela, ktory protestowal przeciwko skandalicznym warunkom w jakich zyje Mago.
sie w realu, raz nawet goscilismy u siebie cala gzyrza rodzinke (przesympatyczna zreszta); szanuje go i lubie, doceniam to, co robi, nie zgadzam sie ze wszystkimi jego pogladami, ale generalnie jest mi do nich duzo blizej, niz np. do twoich. Co nie oznacza, ze jestesmy przyjaciolmi: nie spotykamy sie regularnie, nie zwierzamy sie sobie nawzajem, nie prosimy o rade, nie pijemy razem wodki, nie plotkujemy o kobietach. Szczegóły waszej znajomości mnie nie interesują. Darku, czytasz? Jak to z nami jest? Tys humanista, latwiej
bedzie Ci to ubrac w slowa. :))))) Niestety, ale zaden z pracownikow nie wyszedl nigdy do mnie i nie przekazal mi zadnych informacji o Mago. Chyba na to nie liczysz?:))) Odpowiadam zgodnie z zadanym pytaniem. Aaaaa_le dowcipne:) A co z ich uczuciami? Transport, "nowy dom", nowi ludzie, inny klimat, obco brzmiąca mowa??? Zastanow sie, co przejda na miejscu, zanim ogrod zostanie faktycznie powiekszony. Budowlancy beda pewnie pracowac nocami i na paluszkach, a jak bedzie trzeba, to i wysla na tydzien w tropiki, zeby po powrocie zwierzatka mogly cieszyc sie nowym, lepszym domem. Zreszta glownym problemem jest grunt wokol obecnego ogrodu, a raczej jego brak. Hmmm. Nowy dyrektor planuje rozbudować parking. .ana -- Nie widać lasu spoza drzew. |
| misiu
|
Posted: 10 Gru 2006 16:57:42 Nie jest naturalne ani normalne przetrzymywanie zwierzat na ograniczonej
przestrzeni i nieusuwanie ich odchodow, bo - jak widac - sama Matka Natura nie potrafi sie z nimi skutecznie uporac. Przetrzymywanie nie jest naturalne. Z tym się zgodzę. Nieusuwanie odchodów już tak. Matka natura nie usuwa ich w godzinę czy dwie. Ciekawe, jakie zwierze na wolnosci pozwoliloby sobie na to, by mozna bylo
wyczuc z odleglosci setek metrow, i to miernej jakosci narzadem powonienia, miejsce jego aktualnego przebywania?
Sądzę, że wiele zwierząt sobie na to pozwala. Na przykład stada antylop czy bawołów. Kupczą na potęgę i, flejtuchy jedne, wcale nie sprzątają po sobie. Mozna tylko przypuszczac, jakiego rodzaju
reakcje psychiczne wywoduje u zwierzat w tym zoo stale wyczuwalny odor odchodow wlasnych oraz tych pochodzacych od innych gatunkow. Własnymi zapewne wcale się nie przejmują. Pytanie, co z innymi, zwłaszcza większych drapieżników. Przypuszczam, że się z nimi oswajają. Zauważają, że nic im znikąd nie grozi. Czy zadajac tego typu infantylne pytania chcesz osiagnac jakis okreslony
cel? Przeciez oczywiste jest, ze wystarczyloby, gdyby odchody byly systematycznie usuwane, a nie pozostawiane same sobie. To jest, przynajmniej z zalozenia, ogrod zoologiczny, a nie park czy inne "safari", gdzie zageszczenie zwierzyny jest o rzad czy dwa rzedy wielkosci mniejsze. Myślę, że powinny być usuwane. Choćby ze względu na zwiedzających. I wydaje mi się, że są, bo nie zauważyłem, żeby walały się po wybiegach jakieś góry nieczystości. Weź jednak pod uwagę, że nikt nie wyśle do tego armii ludzi, która non stop będzie chodziła i sprzątała. Zwierzęta zaś nie mają stałych pór wydalania, a kupy śmierdzą od razu po zrobieniu, a nie dopiero po kilku godzinach. To, ze Ty i ja diametralnie roznimy sie poziomami wrazliwosci, wiem
akurat nie od dzis. Kazde zwierze posiada indywidualny zapach, sluzacy okreslonym celom, ale ja mowie o zwyklym smrodzie nieusuwanych odchodow. Moim zdaniem po prostu jesteś co do zasady przeciwny ogrodom zoologicznym i wszystko w nich Cię drażni. Tak, jak w cyrkach. Bo bylby mniejszy, niz stres zwiazany z robotami budowlanymi,
koniecznymi do przeprowadzenia w wypadku powiekszania tego "ogrodu"? Prawdopodobnie i tak trzeba by je gdzies tymczasowo wywozic, przynajmniej czesc. Albo stlaczac na jeszcze mniejszej przestrzeni. Same dobre rozwiazania. Tak myślisz? W takim razie, skoro tak nam blisko do zwierząt, to pewnie ludzkie odczucia mogą być jakąś wskazówką? W zaufaniu powiem Ci zatem, że chociaż remont w moim mieszkaniu wiązał się z dużym stresem związanym z robotami budowlanymi i stłoczeniem na mniejszej powierzchni, to jednak wolałem to, niż przeprowadzkę w inne miejsce, między obcych ludzi. :-) |
| gzyra
|
Posted: 11 Gru 2006 17:46:54 Darku, czytasz? Jak to z nami jest?
Czytam na psw starych znajomków, no, może - czytuję. Okresowo. Nie mam czasu, żeby udzielać się tak jak to było w pionierskich czasach. Ty ostatnio tak obficie się przekomarzasz z zawartością mojego kf, że musiałem się nauczyć naprawdę szybko i po łebkach czytać. Naprawdę jestem w tym dobry! Nie wiem skąd Ty bierzesz zapał do tych rozmów. Jak to z nami jest? Pamietam, że różniliśmy się co do kilku kwestii, wydaje mi się, że robiliśmy to przyzwoicie. Co nas różni dziś? Nie wiem. Musimy napisać protokół rozbieżności. Poza tym, mam wrażenie, że przez te ponad 7 lat znajomości obaj się zmieniliśmy - Ty jesteś jakiś mniej magiczny, a ja mniej agresywny. No i jeszcze jedno - ja patrzę na Ciebie przez pryzmat wielkiej sympatii dla Twojej wybranki. :-) Czasem się zastanawiam czy Twoje upodobanie do tego ping-ponga z "inaczej myślącymi" nie odbywa się jednak kosztem konkretu. Masz potencjał napisania mnóstwa rzetelnych rzeczy przydatnych wegusom, czasem nawet chciałem Cię poprosić o pomoc. Nie mogę np. od dłuższego czasu zrealizować pomysłu startera wege, z kompletem przydatnych informacji żywieniowych, pozbawionego tej mitologii i anarchodezinformacji wegetariańskiej, której nie cierpię... gzyra PS Dana - jeśli prosisz mnie o komentarz w sprawie niedźwiedzia (w tym charakterze w tej sprawie uczestniczyłem), to moim zdaniem nowy dyrektor powinien naprawić błędy poprzednika na tyle, na ile jest w stanie. W tym momencie oznacza to pewnie polepszenie mu warunków na miejscu. Dobrym pomysłem byłoby napisanie do niego z prośbą, żeby pilnie się tym zajął. |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.671 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |