| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Jak pięknym być / Jaki krawat wybrać? |
| Autor | Wiadomość |
| Marta Góra
|
Posted: 28 Gru 2007 20:15:33 Nadszedł czas kiedy musiałam się poznęcać nad własnym dzieckiem i nabyć mu elegancki garnitur. O ile na wygląd i jakość gajerka miałam wpływ chociaż znikomy to przy koszuli poległam. W efekcie kupiliśmy koszulę, której kolor przypomina wypraną i mocno spłowiałą miętę (garnitur grafitowy w delikatny tenis) i bladego pojęcia nie mam jaki mu do tego dobrać krawat. IMO ta koszula nijak ma się na wieczór (studniówka), raczej na codzień do biura, do tego nie warta wydanej kasy, ale dziecko się uprało a ja mam aktualnie grypę oraz alergię na tłumy w wyprzedażowym amoku. Zresztą w końcu to on się w tym będzie bawił, jego studniówka i ma się dobrze czuć. I tak jestem szczęśliwa że to nie seledyn albo jakiś inny łosoś. I że mam te zakupy za sobą. I że tylko 4 godziny to trwało. Jednak przy krawatach zupełnie wymiękłam, pewnie obsługa coś by doradziła, ale na jeden raz nie wydam równowartości dobrej wody toaletowej. Partnerka ma czarną sukienkę, więc tu problemu na szczęście nie ma. Litości, poradźcie coś proszę bo oprócz krawatu czeka mnie jeszcze bitwa o buty, wolę się przygotować. Pozdrawiam, Marta |
| Ikselka
|
Posted: 29 Gru 2007 01:03:56 Nadszedł czas kiedy musiałam się poznęcać nad własnym dzieckiem i nabyć mu
elegancki garnitur. O ile na wygląd i jakość gajerka miałam wpływ chociaż znikomy to przy koszuli poległam. W efekcie kupiliśmy koszulę, której kolor przypomina wypraną i mocno spłowiałą miętę (garnitur grafitowy w delikatny tenis) i bladego pojęcia nie mam jaki mu do tego dobrać krawat. IMO ta koszula nijak ma się na wieczór (studniówka), raczej na codzień do biura, do tego nie warta wydanej kasy, ale dziecko się uprało a ja mam aktualnie grypę oraz alergię na tłumy w wyprzedażowym amoku. Zresztą w końcu to on się w tym będzie bawił, jego studniówka i ma się dobrze czuć. I tak jestem szczęśliwa że to nie seledyn albo jakiś inny łosoś. I że mam te zakupy za sobą. I że tylko 4 godziny to trwało. Jednak przy krawatach zupełnie wymiękłam, pewnie obsługa coś by doradziła, ale na jeden raz nie wydam równowartości dobrej wody toaletowej. Partnerka ma czarną sukienkę, więc tu problemu na szczęście nie ma. Litości, poradźcie coś proszę bo oprócz krawatu czeka mnie jeszcze bitwa o buty, wolę się przygotować. Pozdrawiam, Marta Prążki tkaniny garnituru sa ledwie widoczne = krawat w kolorze garnituru, może mieć delikatny rzucik w kolorze koszuli; w przeciwnym wypadku (prążki wyraźne) = krawat w kolorze garnituru gładki lub z delikatnym rzucikiem w nieco jaśniejszym/ciemniejszym odcieniu tego koloru. W obu przypadkach - najbezpieczniej jest dobrać gładki krawat w kolorze garnituru. Na wieczór może być z połyskiem - lekkim. |
| Ikselka
|
Posted: 29 Gru 2007 17:46:38 Litości, poradźcie coś proszę bo oprócz krawatu czeka mnie jeszcze bitwa o
buty, wolę się przygotować. Buty tylko czarne lub (chyba nie do kupienia) w kolorze garnituru. Skarpetki w kolorze garnituru lub ostatecznie czarne. Co do butów: na wieczór nie mogą to być "półbuciory" na grubej podeszwie, tylko klasyczna cienka podeszwa, wierzch gładki, bez naszyć, grubych stębnowań, ozdóbek, no i oczywiście sznurowane cienkimi(!) sznurowadłami, broń Boże mokasyny (czyli wsuwane); nawet jak "młody" zaprotestuje, to niech się uczy klasycznej elegancji - wg mnie tak powinien się ubrać chłopak mojej córki, maturzystki 2008 :-) |
| Basia Kulesz
|
Posted: 29 Gru 2007 21:33:54 Nadszedł czas kiedy musiałam się poznęcać nad własnym dzieckiem i nabyć mu
elegancki garnitur. O ile na wygląd i jakość gajerka miałam wpływ chociaż znikomy to przy koszuli poległam. W efekcie kupiliśmy koszulę, której kolor przypomina wypraną i mocno spłowiałą miętę (garnitur grafitowy w delikatny
tenis) i bladego pojęcia nie mam jaki mu do tego dobrać krawat. IMO ta koszula nijak ma się na wieczór (studniówka), raczej na codzień do biura, do tego nie warta wydanej kasy, ale dziecko się uprało a ja mam aktualnie grypę oraz alergię na tłumy w wyprzedażowym amoku. Zresztą w końcu to on się w tym będzie bawił, jego studniówka i ma się dobrze czuć. I tak jestem szczęśliwa że to nie seledyn albo jakiś inny łosoś. I że mam te zakupy za sobą. I że tylko 4 godziny to trwało. Jednak przy krawatach zupełnie wymiękłam, pewnie obsługa coś by doradziła, ale na jeden raz nie wydam równowartości dobrej wody toaletowej. Partnerka ma czarną sukienkę, więc tu problemu na szczęście nie ma.
Litości, poradźcie coś proszę bo oprócz krawatu czeka mnie jeszcze bitwa o buty, wolę się przygotować. Muszka :P A poważnie, grafitowy krawat w delikatne prążki wypranomiętowe. B. |
| Marta Góra
|
Posted: 29 Gru 2007 22:11:51 Muszka :P Nie rpzejdzie, poza tym ta koszula nie jest do muszki. A poważnie, grafitowy krawat w delikatne prążki wypranomiętowe.
Hmm... To musiałyby chyba być raczej paski nie prążki. Nie będzie to mdłe? Pozdrawiam, Marta |
| Marta Góra
|
Posted: 29 Gru 2007 22:15:27 Litości, poradźcie coś proszę bo oprócz krawatu czeka mnie jeszcze bitwa o
buty, wolę się przygotować. Buty tylko czarne lub (chyba nie do kupienia) w kolorze garnituru. Skarpetki w kolorze garnituru lub ostatecznie czarne. Co do butów: na wieczór nie mogą to być "półbuciory" na grubej podeszwie, tylko klasyczna cienka podeszwa, wierzch gładki, bez naszyć, grubych stębnowań, ozdóbek, no i oczywiście sznurowane cienkimi(!) sznurowadłami, broń Boże mokasyny (czyli wsuwane); nawet jak "młody" zaprotestuje, to niech się uczy klasycznej elegancji - wg mnie tak powinien się ubrać chłopak mojej córki, maturzystki 2008 :-) Przeprawa będzie raczej o fason butów, a nie rodzaj. Młody chociaż na codzień chodzi w glanach to dobrze wie, że na studniówkę raczej nie pasują. Tym bardziej mokasynów za nic nie włoży. Pozdrawiam, Marta |
| Ikselka
|
Posted: 30 Gru 2007 00:39:42 Muszka :P Nie rpzejdzie, poza tym ta koszula nie jest do muszki. A poważnie, grafitowy krawat w delikatne prążki wypranomiętowe.
Hmm... To musiałyby chyba być raczej paski nie prążki. Nie będzie to mdłe? Pozdrawiam, Marta Takie niby wplecione nitki, nie paski... A najlepiej w odcieniach koloru garnituru - jasniejszych i ciemniejszych. |
| Boska
|
Posted: 30 Gru 2007 02:28:54 Litości, poradźcie coś proszę bo oprócz krawatu czeka mnie jeszcze bitwa o buty, wolę się przygotować. Buty tylko czarne lub (chyba nie do kupienia) w kolorze garnituru. Skarpetki w kolorze garnituru lub ostatecznie czarne. Co do butów: na wieczór nie mogą to być "półbuciory" na grubej podeszwie, tylko klasyczna cienka podeszwa, wierzch gładki, bez naszyć, grubych stębnowań, ozdóbek, no i oczywiście sznurowane cienkimi(!) sznurowadłami, broń Boże mokasyny (czyli wsuwane); nawet jak "młody" zaprotestuje, to niech się uczy klasycznej elegancji - wg mnie tak powinien się ubrać chłopak mojej córki, maturzystki 2008 :-) Przeprawa będzie raczej o fason butów, a nie rodzaj. Młody chociaż na codzień chodzi w glanach to dobrze wie, że na studniówkę raczej nie pasują. Tym bardziej mokasynów za nic nie włoży. Pozdrawiam, Marta ty nie mecz dziecka, kup mu polbuty na traktorze z HD... chociaz ja swojego wcisnelam w meskie z Ecco. dal sie wcisnac i czasem nawet chodzi, jak widzi ze patrze. Boska co wcisnela. |
| Kruszyzna
|
Posted: 30 Gru 2007 07:26:32 Nadszedł czas kiedy musiałam się poznęcać nad własnym dzieckiem i nabyć
mu elegancki garnitur. [ciach reszta] LOL! Usmialam sie :))) Co do krawata - mysle, ze najlepszy bylby w kolorze garnituru z elementami w kolorze koszuli lub na odwrot. Moj maz ma podobnie, tylko nie garnitur ma grafitowy, a sama marynarke, ale koszule w takim kolorze posiada. I wlasnie ma krawat koloru koszuli (chyba ciut jasniejszy jest) w delikatne z rzadka usiane paseczki, z ktorych jedne sa w kolorze marynarki, a jedne jasniejsze (takie jasnoszare). Musze powiedziec, ze wyglada to fajnie. Krawaty zawsze wybiera sobie sam, nawet jak chodzimy razem na zakupy, i zawsze sa to inne, niz ja zaproponuje :) Ten tenis to takie paseczki? Jesli tak, to krawat tez w paseczki, nie musza byc drobne. Byle nie kropki lub kratka. No nie wiem, niektorzy lubia ryzykowne posuniecia, ale ja jestem zdania, ze jesli sie nie ma duuuzo wyczucia w tym zakresie, to latwo przekroczyc granice i wygladac po prostu kiczowato. Krawat moglby tez byc jednolity, ale raczej grafitowy niz mietowy. Do tego chusteczka w klapie koloru koszuli. Cenowo to tez raczej radze wybrac tanszy. Jesli mlodzian bezkrawatowy raczej, to faktycznie nie ma sensu wydawac ponad 100 zl na cos, co i tak bedzie nie do odroznienia dla mlodziezy od takiego za 40 zl. Jedwabne niby lepiej sie ukladaja (tak maz twierdzi, mowi, ze jedwabne znacznie lepiej sie wiaze), ale porzadnie zawiazany tanszy krawat wyglada lepiej niz kiepsko zawiazany i drogi (przetestowane na ktoryms weselu, roznica naprawde kolosalna - grunt to wezel). Chociaz z drugiej strony jesli garnitur mialby sluzyc jako dyzurne odzienie imprezowe, np. weselne, to moze lepiej zainwestowac w cos porzadnego? Moja mama jakis czas temu przechodzila to samo i musze przyznac, ze przebieglo w miare bezbolesnie. Brat poszedl z ojcem. Mama drzala, ze brat - artysta pelna geba, ubierajacy sie na co dzien w jakies kosmiczne kapelusze o reszcie odziezy nie wspominajac, wybierze rownie kosmiczny garnitur w kolorze np. kanarkowej zolci lub ostrego pomaranczu. Ojciec z duzym poczuciem humoru, dusza towarzystwa i zelazny element kazdej imprezy moglby go jeszcze dla jaj zmotywowac do blysniecia jakims nietypowym odzieniem, a tu prosze, bylo bardzo klasycznie. Garnitur chyba tez grafitowy, koszula biala, butow i krawata nie pamietam. Buty na pewno nie byly czarnymi "czolenkami meskimi" (jak je kuzym meza nazywa) i chyba to bylo jedyne odstepstwo od ogolnego wizerunku. Buty? Co do podeszwy zostawilabym dowolnosc - szkoda nerwow :) Natomiast upieralabym sie przy kolorze. Albo ciemny braz (bardzo ciemny), albo czarne. Powodzenia! Krusz. |
| Marta Góra
|
Posted: 30 Gru 2007 09:10:37 Przeprawa będzie raczej o fason butów, a nie rodzaj. Młody chociaż na codzień chodzi w glanach to dobrze wie, że na studniówkę raczej nie pasują. Tym bardziej mokasynów za nic nie włoży. Pozdrawiam, Marta ty nie mecz dziecka, kup mu polbuty na traktorze z HD... Glany kupujemy w HD. Poza tym chciał iść do LO? to niech się męczy, w nagrodę:) Pozdrawiam, Marta |
| Marta Góra
|
Posted: 30 Gru 2007 10:09:51 Nadszedł czas kiedy musiałam się poznęcać nad własnym dzieckiem i nabyć
mu elegancki garnitur. [ciach reszta] LOL! Usmialam sie :))) Co do krawata - mysle, ze najlepszy bylby w kolorze garnituru z elementami w kolorze koszuli lub na odwrot. Moj maz ma podobnie, tylko nie garnitur ma grafitowy, a sama marynarke, ale koszule w takim kolorze posiada. I wlasnie ma krawat koloru koszuli (chyba ciut jasniejszy jest) w delikatne z rzadka usiane paseczki, z ktorych jedne sa w kolorze marynarki, a jedne jasniejsze (takie jasnoszare). Musze powiedziec, ze wyglada to fajnie. Krawaty zawsze wybiera sobie sam, nawet jak chodzimy razem na zakupy, i zawsze sa to inne, niz ja zaproponuje :) Gdzieś mi przemknął w sieci taki krawat - szerokie ukośne paski w kolorze ciemnego wina, gdzieniegdzie wąskie srebrzyste i miętowe. Tylko zastanawiałam się czy to nie nazbyt kiczowate. Ten tenis to takie paseczki? Jesli tak, to krawat tez w paseczki, nie
musza byc drobne. Byle nie kropki lub kratka. No nie wiem, niektorzy lubia ryzykowne posuniecia, ale ja jestem zdania, ze jesli sie nie ma duuuzo wyczucia w tym zakresie, to latwo przekroczyc granice i wygladac po prostu kiczowato. Krawat moglby tez byc jednolity, ale raczej grafitowy niz mietowy. Do tego chusteczka w klapie koloru koszuli. To właściwie nie jest klasyczny tenis, tylko takie cieniutkie paseczki, mam wrażenie że lekko połyskujące. Przyznam że szalenie podobał mi się szary gajer, właściwie taki z połyskiem, do tego młody nieźle w tym wyglądał. Niestety nie było rozmiaru. Z drugiej strony mało praktyczny bo na maturę nie bardzo i musiałabym kupować drugi. Cenowo to tez raczej radze wybrac tanszy. Jesli mlodzian bezkrawatowy
raczej, to faktycznie nie ma sensu wydawac ponad 100 zl na cos, co i tak bedzie nie do odroznienia dla mlodziezy od takiego za 40 zl. Jedwabne niby lepiej sie ukladaja (tak maz twierdzi, mowi, ze jedwabne znacznie lepiej sie wiaze), ale porzadnie zawiazany tanszy krawat wyglada lepiej niz kiepsko zawiazany i drogi (przetestowane na ktoryms weselu, roznica naprawde kolosalna - grunt to wezel). Chociaz z drugiej strony jesli garnitur mialby sluzyc jako dyzurne odzienie imprezowe, np. weselne, to moze lepiej zainwestowac w cos porzadnego? Zastanawiałam się nad jedwabnym krawatem, ale z drugiej strony... Takich zesatwów koszula plus krawat to ona ma kilka kupowanych przy różnych okazjach weselno - komunijnych, wszystko generalnie jednorazówki. Młodzian w takim wieku ma to do siebie, że chociaż już prawie nie rośnie to nabiera ciała i naprawdę nie wiem czy za rok ten garnitur nie będzie po prostu za ciasny. Takoż koszula. Moja mama jakis czas temu przechodzila to samo i musze przyznac, ze
przebieglo w miare bezbolesnie. Brat poszedl z ojcem. Mama drzala, ze brat - artysta pelna geba, ubierajacy sie na co dzien w jakies kosmiczne kapelusze o reszcie odziezy nie wspominajac, wybierze rownie kosmiczny garnitur w kolorze np. kanarkowej zolci lub ostrego pomaranczu. Ojciec z duzym poczuciem humoru, dusza towarzystwa i zelazny element kazdej imprezy moglby go jeszcze dla jaj zmotywowac do blysniecia jakims nietypowym odzieniem, a tu prosze, bylo bardzo klasycznie. Garnitur chyba tez grafitowy, koszula biala, butow i krawata nie pamietam. Buty na pewno nie byly czarnymi "czolenkami meskimi" (jak je kuzym meza nazywa) i chyba to bylo jedyne odstepstwo od ogolnego wizerunku. Mnie dziecko zaskoczyło, bo uprałam się żeby to był raczej klasyczny garnitur i to w dobrym gatunku, żadne tam poliestry tylko wełna. O dziwo przyznał mi rację. Do tego ten garnitur ma naprawdę fajny fason. My na zakupy zabraliśmy siłę fachową w postaci kol.małżonka, człeka o specyficznym poczuciu humoru... Chyba jednak moja mina przy różowych koszulach za 350 zet trochę sprowadziła go na ziemię:) Zresztą moje dziecko z natury spokojne i zgodne, układne i grzeczne też błysnęło tekstem "pomyśl ile Ty masz ciuchów w szafie w których byłaś raz". Wymiękłam i zapłaciłam za tę miętową koszulę:) Buty? Co do podeszwy zostawilabym dowolnosc - szkoda nerwow :) Natomiast
upieralabym sie przy kolorze. Albo ciemny braz (bardzo ciemny), albo czarne. Na pewno czarne, IMO brązowe nieteges do tego garnituru. Poza tym kupiłam mu już czarny pasek do spodni, bo te które nosi na codzień też nijak nie pasują. Ustaliliśmy, że będą to typowe buty na cienkiej podeszwie do garnituru, dziecko stwierdziło, że nie będzie sobie psuć wizerunku, problem rozbija się o fason. Wszystko co oglądaliśmy ma jakieś takie mocne, kwadratowe nosy - dziecko nosi rozmiar 44, obawiam się że przy wąskich garniturowych spodniach będzie mu wystawał kajak. Na szczęście mieszkamy rzut beretem od zagłębia obuwniczego więc problemu ze znalezieniem odpowiedznich raczej nie będzie - jeszcze 3 tygodnie czasu:) Tyle, że i ja i dziecko na myśl o wspólnych zakupach dostaję dreszczy. To typ który niczego nie potrzebuje i gdyby mógł chodziłby w jednym swetrze, większość ciuchów kupuję mu na oko, nawet dżinsy. Czasem na zakupy bierze go małż i kupują wtedy hurtem dla świętego spokoju:) Chyba powinnam się cieszyć że nie mam córki... Pozdrawiam, Marta |
| Kruszyzna
|
Posted: 30 Gru 2007 19:35:10 Gdzieś mi przemknął w sieci taki krawat - szerokie ukośne paski w kolorze
ciemnego wina, gdzieniegdzie wąskie srebrzyste i miętowe. Tylko zastanawiałam się czy to nie nazbyt kiczowate. Hmm, no nie wiem. Krawat w kolorze garnituru, tak? W sumie dlaczego nie? Nudy w ubiorze nie bedzie, a jakos szczegolnie szokujace to tez nie jest. Nie sadze, zeby to bylo kiczowate. To właściwie nie jest klasyczny tenis, tylko takie cieniutkie paseczki,
mam wrażenie że lekko połyskujące. Przyznam że szalenie podobał mi się szary gajer, właściwie taki z połyskiem, do tego młody nieźle w tym wyglądał. Niestety nie było rozmiaru. Z drugiej strony mało praktyczny bo na maturę nie bardzo i musiałabym kupować drugi. Tys prowdo. Taki grafitowy to strzal w dziesiatke, bo wlasciwie na kazda okazje mozna go zalozyc. Z czarnym albo szarym juz by tak nie bylo. Zastanawiałam się nad jedwabnym krawatem, ale z drugiej strony... Takich
zesatwów koszula plus krawat to ona ma kilka kupowanych przy różnych okazjach weselno - komunijnych, wszystko generalnie jednorazówki. Młodzian w takim wieku ma to do siebie, że chociaż już prawie nie rośnie to nabiera ciała i naprawdę nie wiem czy za rok ten garnitur nie będzie po prostu za ciasny. Takoż koszula. Z krawata nie wyrosnie, ale jesli moze wyrosnac z koszuli, to nie ma sensu kupowac do niej czegos za nie wiadomo jakie pieniadze. Chyba ze szczegolnie sobie upodoba ten kolor i za jakis czas kupicie mu kolejna mietowa koszule :) Mnie dziecko zaskoczyło, bo uprałam się żeby to był raczej klasyczny
garnitur i to w dobrym gatunku, żadne tam poliestry tylko wełna. O dziwo przyznał mi rację. Do tego ten garnitur ma naprawdę fajny fason. My na zakupy zabraliśmy siłę fachową w postaci kol.małżonka, człeka o specyficznym poczuciu humoru... Chyba jednak moja mina przy różowych koszulach za 350 zet trochę sprowadziła go na ziemię:) Rozowa koszula za 350 zl zaowocowalaby jakims mordem w miejscu publicznym. Porywcza bywam :)) Zresztą moje dziecko z natury spokojne i zgodne, układne i grzeczne też
błysnęło tekstem "pomyśl ile Ty masz ciuchów w szafie w których byłaś raz". Wymiękłam i zapłaciłam za tę miętową koszulę:) No tak, na taki argument czlowiek jest bezsilny :) Na pewno czarne, IMO brązowe nieteges do tego garnituru. Poza tym kupiłam
mu już czarny pasek do spodni, bo te które nosi na codzień też nijak nie pasują. Ustaliliśmy, że będą to typowe buty na cienkiej podeszwie do garnituru, dziecko stwierdziło, że nie będzie sobie psuć wizerunku, problem rozbija się o fason. Wszystko co oglądaliśmy ma jakieś takie mocne, kwadratowe nosy - dziecko nosi rozmiar 44, obawiam się że przy wąskich garniturowych spodniach będzie mu wystawał kajak. W wyborze fasonu butow nie pomoge. Nie znam sie za grosz, maz nosi rozmiar 42 i chocby nie wiem jak sie staral, kajakow nie bedzie :) Chyba powinnam się cieszyć że nie mam córki...
No a u mnie wlasnie sie okazalo, ze zamiast syna bedzie cora :) I w leb wziely wszelkie przesady o pieknej cerze, hle, hle :) Krusz. + Krusz. |
| Marta Góra
|
Posted: 31 Gru 2007 11:51:39 Hmm, no nie wiem. Krawat w kolorze garnituru, tak? W sumie dlaczego nie?
Nudy w ubiorze nie bedzie, a jakos szczegolnie szokujace to tez nie jest. Nie sadze, zeby to bylo kiczowate. Wczoraj byli znajomi i stwierdzili że to mięta mocno wątpliwa albo po wielokrotnym praniu - padły dwie propozycje, coś od złotożółtego z dodatkiem grafitu lub, uwaga fiolet... W każdym razie chyba jednak jakiś jasny krawacik będzie:)W ciemny zbyt dostojnie by wyglądał i hmm, za poważnie. Po Nowym Roku idę z tą nieszcześną koszulą na zakupy... Pozdrawiam, Marta |
| Kruszyzna
|
Posted: 31 Gru 2007 12:02:40 Wczoraj byli znajomi i stwierdzili że to mięta mocno wątpliwa albo po
wielokrotnym praniu - padły dwie propozycje, coś od złotożółtego z dodatkiem grafitu lub, uwaga fiolet... Opcja zloto-zolta brzmi bardzo obiecujaco. Mysle, ze to moze naprawde fajnie wygladac. Polaczenie fioletowego i zielonego (w roznych wariantach) to podobno hit sezonu. Mam zgnilozielona bluzke, do ktorej wkladam fioletowe korale i zupelnie sie to nie gryzie. Jestem za :) W każdym razie chyba jednak jakiś
jasny krawacik będzie:)W ciemny zbyt dostojnie by wyglądał i hmm, za poważnie. Moze tez racja. Mlody w koncu studniowke ma a nie bal weterana :) Po Nowym Roku idę z tą nieszcześną koszulą na zakupy...
No to powodzenia :) Krusz. |
| Marsjasz
|
Posted: 6 Sty 2008 21:22:27 moj brat byl w tz. gangsterkach, tez mialy ciezka podeszwe ale nie taka jak glany, bardzo mi sie podobalo... no ale to bylo kilka stodniowek temu i w dodatku calu stroj mial ala Al Capone, lacznie z kapeluszem... ponoc wzbudzil szal wsrod dam... dogma |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.591 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |