kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Jak pięknym być / kłopot z balejażem:/
Autor Wiadomość
Blue

Posted: 8 Mar 2008 22:51:37



Fryzjer zrobił mi dziś bajeyage na moich naturalnych, ciemno blond
włosach. Przestrzegałam go, że może wyjść żółto, bo moje włosy
zawsze miały tendencję do odbarwiania się na żółto-złoto, ale on
wiedział lepiej:/ No i mam żółtawy ten baleyage, a miał być chłodny
blond (zarzekał się pieron, że jemu zawsze chłodne wychodzi...). W
poniedziałek niby poprawka, ale co on może mi z tym teraz zrobić?
Zaproponował coś (płukanka?farba?), po czym mam mieć całe włosy
popielato-szare, a to bez sensu... Czego mogę oczekiwać od niego?
Jak to można uratować?
I jeszcze jedno - gdy zbieram włosy w kucyk, nad lewą skronią mam
grube, żóltawe pasma, z nad prawą znacznie lepsze, cienkie pasemka.
Da się części grubych jasnych przywrócić ciemniejszy odcień?:(
Cholera, dwie stóki mnie to wszystko kosztowało... Nie cierpię
fryzjerów:(
Ratunku:(
B.






ewka

Posted: 10 Mar 2008 08:17:25



Fryzjer zrobił mi dziś bajeyage na moich naturalnych, ciemno blond
włosach. Przestrzegałam go, że może wyjść żółto, bo moje włosy
zawsze miały tendencję do odbarwiania się na żółto-złoto, ale on
wiedział lepiej:/ No i mam żółtawy ten baleyage, a miał być chłodny
blond (zarzekał się pieron, że jemu zawsze chłodne wychodzi...).

To akurat czy wychodzi zalezy od wlosow, a fryzjer moze jedynie dogladac co
wychodzi i zmywac dopiero jak wyjdzie. Mi zawsze sprawdzaly zanim splukiwaly
rozjasniacz, wlasnie zeby zolte nie byly. Przy niektorych wlosach trzeba po
prostu zastosowac mocny rozjasniacz i troche dluzej potrzymac, spr.
jednoczesnie stan wlosow, zeby ich nie zniszczyc.


poniedziałek niby poprawka, ale co on może mi z tym teraz zrobić?

Szczerze to g... Chyba ze sie bedzie bawic i na nowo robic balejaz lapiac te
zolte, ale musialby wlozyc w to o wiele wiecej pracy niz normalnie.

Zaproponował coś (płukanka?farba?), po czym mam mieć całe włosy
popielato-szare, a to bez sensu...

Bedziesz wtedy jak golab wygladac, moja mama takie sobie czasem robi, jej to
moze i pasuje, ale Tobie nie wiem czy sie bedize podobac.

Czego mogę oczekiwać od niego?
Jak to można uratować?

Zniszczyl wlosy to niech teraz sie meczy i lapie te zolte pasemka i jeszcze
raz je rozjasnia, no i niech nie zapomni pozniej kontrolowac zeby nie spalic
wlosow.

I jeszcze jedno - gdy zbieram włosy w kucyk, nad lewą skronią mam
grube, żóltawe pasma, z nad prawą znacznie lepsze, cienkie pasemka.
Da się części grubych jasnych przywrócić ciemniejszy odcień?:(

Tam gdzie sa za grube powiedz, zeby Ci pofarbowal na Twoje naturalny kolor,
przyciemnic nigdy nie jest problemem, tylko wymaga pracy i jednoczesnie
zwroc mu uwage, ze zrobil to niechlujnie skoro takie laty wyszly a nie
delikatne pasemka.

Cholera, dwie stóki mnie to wszystko kosztowało... Nie cierpię
fryzjerów:(

Wspolczuje, dlatego pisalam, ze tylko do sprawdzonego, no ale teraz juz "po
ptokach". Teraz musisz zazadac porzadnej poprawki u tego, bo przeciez
skasowal pieniadze, a swoja droga ja bym nie zaplacila za takie cos, dopiero
jak bym byla zadowolona z poprawki.




ewka

Posted: 11 Mar 2008 09:46:33



poniedziałek niby poprawka, ale co on może mi z tym teraz zrobić?

I co udalo mu sie poprawic ten balejaz??






Posted: 11 Mar 2008 10:12:29



Balejaze sa takie niemodne i tandetne...
poniedziałek niby poprawka, ale co on może mi z tym teraz zrobić?

I co udalo mu sie poprawic ten balejaz??

--
pozdr,
ewka









ewka

Posted: 11 Mar 2008 10:48:14



Balejaze sa takie niemodne i tandetne...

Natomiast Twoja wypowiedz bardzo elokwentna...
Gratuluje!




Blue

Posted: 12 Mar 2008 22:09:27




poniedziałek niby poprawka, ale co on może mi z tym teraz zrobić?

I co udalo mu sie poprawic ten balejaz??

--
pozdr,
ewka
Byłam, gadałam, pokłóciłam się i w zasadzie tyle. Boję się znowu oddać w
ręce tej baby (zwłaszcza że po tym, co jej nagadałam, może mi złośliwie
jeszcze bardziej spieprzyć kolor). Pokazała mi na ścianie jakieś dyplomy, że
niby mistrzyni Polski w koloryzacji, ale jakoś cięzko mi w to uwierzyć...
Chyba przeboleję i będę nosić rozpuszczone (tylko w kucyku źle to wygląda,
na rozpuszczonych ujdzie), a za miesiąc pójdę gdzieś indziej... Eh,
nienawidzę fryzjerów:(






MałGosia

Posted: 13 Mar 2008 10:22:40



Blue napisał
Byłam, gadałam, pokłóciłam się i w zasadzie tyle. Boję się znowu
oddać w ręce tej baby (zwłaszcza że po tym, co jej nagadałam, może
mi złośliwie jeszcze bardziej spieprzyć kolor). Pokazała mi na
ścianie jakieś dyplomy, że niby mistrzyni Polski w koloryzacji, ale
jakoś cięzko mi w to uwierzyć...

A mozesz zdradzic, co to za baba? Bo z tego co wiem, to mistrzyni
Polski w strzyzeniu i w koloryzacji jest obecnie na mistrzostwach w
USA :) Moze jakies kupione na Kleparzu te dyplomy?

pozdrawiam
Gosia






Blue

Posted: 13 Mar 2008 11:45:30




Blue napisał
Byłam, gadałam, pokłóciłam się i w zasadzie tyle. Boję się znowu oddać w
ręce tej baby (zwłaszcza że po tym, co jej nagadałam, może mi złośliwie
jeszcze bardziej spieprzyć kolor). Pokazała mi na ścianie jakieś dyplomy,
że niby mistrzyni Polski w koloryzacji, ale jakoś cięzko mi w to
uwierzyć...

A mozesz zdradzic, co to za baba? Bo z tego co wiem, to mistrzyni Polski w
strzyzeniu i w koloryzacji jest obecnie na mistrzostwach w USA :) Moze
jakies kupione na Kleparzu te dyplomy?


Domyślam się, że nie tegoroczna, ale może z ubiegłych lat... Albo to bujda
na resorach i tyle.
B.






ewka

Posted: 13 Mar 2008 12:41:47




poniedziałek niby poprawka, ale co on może mi z tym teraz zrobić?

I co udalo mu sie poprawic ten balejaz??

Byłam, gadałam, pokłóciłam się i w zasadzie tyle. Boję się znowu oddać w

ręce tej baby (zwłaszcza że po tym, co jej nagadałam, może mi złośliwie
jeszcze bardziej spieprzyć kolor). Pokazała mi na ścianie jakieś dyplomy,
że niby mistrzyni Polski w koloryzacji, ale jakoś cięzko mi w to
uwierzyć...

Normalnie skandal, a co Ciebie jej dyplomy obchodza skoro nie potrafi
podstawowych rzeczy, bo to ze kolor jest zolty swiadczy o jej
nieumiejetnosci, nawet ja wiem ze trzeba spr. i zmywac dopiero jak jest
jasny, a skoro jej zapowiedzialas, ze Twoje wlosy lubia na zolto to powinna
zrobic probke najpierw gdzies pod spodem. A co do tych nierownych pasemek to
juz tylko i wylacznie o jej niechlujstwie swadczy, tymbradziej jak sie
chwali dyplomami, bo oznacza to ni mniej ni wiecej jak tyle, ze potrafi, ale
sie jej nie chcialo. Ja chodze do malego zakladu, gdzie obsluguja dwie mlode
dziewczyny bez dyplomow, ale tak sie staraja, ze wszyscy wychodza
zadowoleni, swoja prace wykonuja bardzo starannie, a tamtej sie wydaje ze
jak ma dyplomy to moze spoczac na laurach, bo w koncu za efekt na Twoich
wlosach juz nie bedzie kolejnego dyplomu. Ciekawe co by na to jej szef
powiedzial, o ile warto jeszcze z nimi rozmawiac.

Chyba przeboleję i będę nosić rozpuszczone (tylko w kucyku źle to wygląda,
na rozpuszczonych ujdzie), a za miesiąc pójdę gdzieś indziej... Eh,
nienawidzę fryzjerów:(

Nie no jak bym nie podarowala, skasowali Cie nie za to czego wymagalas,
powinni to poprawiac, jak nie ta to inna fryzjerka.




Blue

Posted: 13 Mar 2008 15:45:22



Ciekawe co by na to jej szef
powiedzial, o ile warto jeszcze z nimi rozmawiac.


Problem w tym, że ona jest chyba współwłaścicielką salonu. Druga babka była
przy rozmowie i w 100% poparła koleżankę. Obie mi wmawiały że kolor jest ok,
a że nie równo rozłożone, to ponoć normalne w balejażu. Nie wiem już sama co
robić, nie mam takiej siły przebicia, żeby walczyć z dwoma nabuzowanymi,
wściekłymi babsztylami:( Zrobiłam w poniedziałek co mogłam, nawet
zająknęłam się o zwrocie części zapłaty, ale zbyły to bez komentarza.
Każdemu będę odradzać ten salon, ale co to dla nich za róznica;( I tak nie
są szczególnie znane (chyba). W necie nie znalazłam nic na ich temat.

Nie no jak bym nie podarowala, skasowali Cie nie za to czego wymagalas,
powinni to poprawiac, jak nie ta to inna fryzjerka.

No właśnie - one są dwie, już mocno wkurzone na mnie, uważają mnei zapewne
za mega upierdliwą klientkę, którą trzeba zbyć i mieć spokój. Innego
fryzjera tam nie ma, to taki nieduży, dwuosobowy salonik. Są jeszcze tylko
praktykanci.
Eh, chyba przegrana sprawa:( Nie chce mi się znów tam iść i użerać z nimi.
:(
A skąd Ty jesteś? Bo może ten Twój salonik jest gdzieś blisko mnie?
B.








ewka

Posted: 13 Mar 2008 20:45:23



Ciekawe co by na to jej szef
powiedzial, o ile warto jeszcze z nimi rozmawiac.


Problem w tym, że ona jest chyba współwłaścicielką salonu. Druga babka
była przy rozmowie i w 100% poparła koleżankę. Obie mi wmawiały że kolor
jest ok, a że nie równo rozłożone, to ponoć normalne w balejażu.

No to gorzej, wiadomo ze kolezanki beda za nia stac murem :/

Nie no jak bym nie podarowala, skasowali Cie nie za to czego wymagalas,
powinni to poprawiac, jak nie ta to inna fryzjerka.

A skąd Ty jesteś? Bo może ten Twój salonik jest gdzieś blisko mnie?

Ja z Bielska-Bialej, a Ty chyba pytalas o krakowskie salony fryzjerskie wiec
troche drogi to jest :)




Blue

Posted: 14 Mar 2008 22:00:05





Ja z Bielska-Bialej, a Ty chyba pytalas o krakowskie salony fryzjerskie
wiec troche drogi to jest :)


No niestety za daleko;)
Powoli przyzwyczajam się do koloru, może faktycznie nie jest taki zły... Nie
idę do nich już, w nosie mam. Szkoda trochę kasy, ale cóż. Przynajmniej mnie
dobrze obcięły, włosy wreszcie się same układają. Dobre i to:)
Pozdrawiam
B.






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.588
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008