kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Medycyna / woda
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Osadnik

Posted: 2 Maj 2006 21:37:29



Ile można dzienie wypić wody maksymalnie - waga 94 kg 182 cm wzrostu.
aktualniepije do 5L na dzień a czy można wiecej? Czy przypadkiem nerki
albo cos takiego nie wysiadzie?




Iwona_s

Posted: 3 Maj 2006 07:42:53




Ile można dzienie wypić wody maksymalnie - waga 94 kg 182 cm wzrostu.
aktualniepije do 5L na dzień a czy można wiecej? Czy przypadkiem nerki
albo cos takiego nie wysiadzie?

A z jakiego powodu pijesz tyle wody? Eksperymentujesz czy organizm sie
domaga?
Tak normalnie, to ok. 2-2,5 l dziennie jest wystarczajace. Jesli masz
nadmierne pragnienie, to wymaga to konsultacji lek.



Osadnik

Posted: 3 Maj 2006 08:54:13





Ile można dzienie wypić wody maksymalnie - waga 94 kg 182 cm wzrostu.
aktualniepije do 5L na dzień a czy można wiecej? Czy przypadkiem nerki
albo cos takiego nie wysiadzie?


A z jakiego powodu pijesz tyle wody? Eksperymentujesz czy organizm sie
domaga?

Przeczyszczam sie ;) Po solach i innych konserwanach ;) Pozatym Lepej
sie cuzje jak jestem "przewodniony"

Tak normalnie, to ok. 2-2,5 l dziennie jest wystarczajace.

Dla kogoś kto chce stracic kilka kilo - nie jest ;)

Jesli masz
nadmierne pragnienie, to wymaga to konsultacji lek.

I ciekaw jestem co by zaradził ;)




Iwona_s

Posted: 3 Maj 2006 09:14:57




Jesli masz nadmierne pragnienie, to wymaga to konsultacji lek.

I ciekaw jestem co by zaradził ;)

Nadmierne pragnienie jest objawem kilku chorob. Ale ciebie ten problem nie
dotyczy, poniewaz pijesz...bo tak chcesz ;)




R.

Posted: 3 Maj 2006 12:37:43



Dnia Wed, 03 May 2006 10:54:13 +0200, Osadnik napisał(a):

[...]
Przeczyszczam sie ;) Po solach i innych konserwanach ;) Pozatym Lepej
sie cuzje jak jestem "przewodniony"
[...]

Gro toksyn gromadzi się w tkance tluszczowej.
Nawiasem mówiąc podczas spalania tłuszczu powtaje też i woda.
Namiar wody, w przypadku gdy nie jest konieczny zwiększony jej pobór,
może tylko zaszkodzić. Zwałaszcza gdy nie jest kontolowany bilans
elektrolitĂłw.
Dokładne relacje ilościowe łatwo można wyszukać w internecie.

R.



Medyk

Posted: 3 Maj 2006 18:01:12




Ile można dzienie wypić wody maksymalnie - waga 94 kg 182 cm wzrostu.
aktualniepije do 5L na dzień a czy można wiecej? Czy przypadkiem nerki
albo cos takiego nie wysiadzie?

Słyszałem, na wykładzie z patofizjologii, że 18 l to jest taka
górna granica, wiecej juz nerki nie przerobia...





Norbert

Posted: 4 Maj 2006 00:03:02



Słyszałem, na wykładzie z patofizjologii, że 18 l to jest taka
górna granica, wiecej juz nerki nie przerobia...

Gorna granica to zalezy od czlowieka (wiec nie podajmy schematycznych 10% z
180 l), a zwlaszcza od jego nerek i ukl krazenia (filtracja klebuszkowa,
resorpcja itp sprawy) wszystko w podrecznikach fizjologii i patofizjo dla
zainteresowanych (a i pewnie na google sie znajdzie). Po drugie jak ktos ma
silna utrzymujaca sie biegunke/poci sie to uzupelnianie tych litrow wody i
jonow pozwala to przezyc.
A czy 5L to duzo... jak ktos jest zdrowy to do 10 moze pic i pozbywac sie
tego z moczem. Oczywiscie z oczyszczaniem z toksyn to chyba za duzo
wspolnego nie ma (bo wystarczy to co pijemy standardowo).




phoenix

Posted: 4 Maj 2006 07:57:54




Słyszałem, na wykładzie z patofizjologii, że 18 l to jest taka
górna granica, wiecej juz nerki nie przerobia...

Gorna granica to zalezy od czlowieka (wiec nie podajmy schematycznych 10% z
180 l), a zwlaszcza od jego nerek i ukl krazenia (filtracja klebuszkowa,
resorpcja itp sprawy) wszystko w podrecznikach fizjologii i patofizjo dla
zainteresowanych (a i pewnie na google sie znajdzie). Po drugie jak ktos ma
silna utrzymujaca sie biegunke/poci sie to uzupelnianie tych litrow wody i
jonow pozwala to przezyc.
A czy 5L to duzo... jak ktos jest zdrowy to do 10 moze pic i pozbywac sie
tego z moczem. Oczywiscie z oczyszczaniem z toksyn to chyba za duzo
wspolnego nie ma (bo wystarczy to co pijemy standardowo).

Zdrowy organizm, ma swoje wlasne mechanizmu. Jesli czujesz pragnienie to
pijesz, jesli go nie czujesz to nie pijesz. A zmuszanie sie aby pic wiecej
bo slyszalo sie ze czlowieka to "wypluka", pomoze w "odchudzaniu" lub tym
podobne to jedna WIELKA pomylka. Na pewno forsowanie sie w ten sposob
narobi wiecej szkody niz pożytku.
Druga sprawa jest to iz kazdy ma troszke inne potrzeby jesli chodzi o
wode, a ktore zaleza m.in od - wysilku w danym dniu, tego co zjedlismy,
pory roku, itd.. jeden wypije 2 litry bo takie czuje czuje pragnienie, a
innemu starczy 500ml na caly dzien. Oczywiscie picie wody to nie jedyny
sposob dostarczania jej do organizmu, prawie wszystko co zjadamy, zawiera
jej jakies ilosci. Lecz nieststy mało kto bierze to pod uwage.

phoenix




Robert Pyzel

Posted: 4 Maj 2006 09:22:16




Zdrowy organizm, ma swoje wlasne mechanizmu. Jesli czujesz
pragnienie to pijesz, jesli go nie czujesz to nie pijesz. A
zmuszanie sie aby pic wiecej bo slyszalo sie ze czlowieka to
"wypluka", pomoze w "odchudzaniu" lub tym podobne to jedna WIELKA
pomylka. Na pewno forsowanie sie w ten sposob narobi wiecej szkody
niz pożytku.

W naszej strefie, nie wiem jak w tropikach. Wojsko szkolą, "jak nie

chce wam się lać to znaczy, że chce wam się pić" :-)





Damian

Posted: 9 Sier 2006 09:34:30



Czy to prawda ze woda gazowana odwapania organizm ??






twiza

Posted: 10 Sier 2006 09:07:04



Czy to prawda ze woda gazowana odwapania organizm ??



niszczy





stokrotka

Posted: 10 Sier 2006 15:22:17




Czy to prawda ze woda gazowana odwapania organizm ??


 
niszczy

Co niszczy? Organizm , czy wapń w organizmie?
Jeśli organizm to dlaczego?
A wody naturalnie gazowane też?

--
( tekst w nowej ortografi: ó-u , ch-h ,rz-sz lub ż)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.





Panslavista

Posted: 30 Kwi 2008 08:50:44



http://www.escape.com.pl/




Ikselka

Posted: 30 Kwi 2008 11:58:49



http://www.escape.com.pl/

Pieprzony spamer..... Z kompleksem małego członka...




Ikselka

Posted: 30 Kwi 2008 12:12:03




Oryginal message:

Pieprzony podszywacz.



Ikselka

Posted: 30 Kwi 2008 13:33:56





Oryginal message:

Pieprzony podszywacz.

Pieprzona podszywka, wypłacz się do rękawa Panslavisty, swojego idola, który upodla żydów.

jak się dają, to ich sprawa.



Ikselka

Posted: 1 Maj 2008 04:50:13



Pieprzona podszywka, wypłacz się do rękawa Panslavisty, swojego idola,
który upodla żydów.


jak się dajš, to ich sprawa.

Jakby twoich rodziców (albo dzieci) spalili w piecu, najpierw wiozšc bydlęcym
wagonem, też byœ się cieszyła kretynko? Ty naprawdę powinnaœ siedzieć w
kuchni, mieć płaski łeb i jeden zšb. Zšb, żeby otworzyć piwo, a płaski łeb,
żeby je postawić.





Ikselka

Posted: 2 Maj 2008 05:38:53



Dnia 1 May 2008 06:50:13 +0200, Ikselka napisał(a):

Pieprzona podszywka, wypÂłacz siĂŞ do rĂŞkawa Panslavisty, swojego idola,
ktĂłry upodla ÂżydĂłw.


jak siê dajš, to ich sprawa.

Jakby twoich rodziców (albo dzieci) spalili w piecu, najpierw wiozšc bydlêcym
wagonem

Odpowiedz sam sobie, paranoiku, jak się ma to, co napisałeś, do poczynań
Panslavisty?

A co do palenia mi rodziny, dupku, to sobie w guglu wpisz "pacyfikacja
Michniowa".




Ikselka

Posted: 2 Maj 2008 10:33:42



Odpowiedz sam sobie, paranoiku, jak się ma to, co napisałeś, do poczynań
Panslavisty?

schizofreniczko, czytałas jego posty na polityce? Jak nie to poczytaj

A co do palenia mi rodziny, dupku, to sobie w guglu wpisz "pacyfikacja
Michniowa".

A co ma piernik do wiatraka? IdĹş do garĂłw, tam jest twoje miejsce.




Arch

Posted: 26 Sier 2008 22:36:20



http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88761,5626350,Woda_moze_byc_wirtualna__Zobacz.html




misiu

Posted: 27 Sier 2008 05:26:49



http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88761,5626350,Woda_moze_byc_wirtualna__Zobacz.html

Nie tylko woda. Także rozum propagandzistów od wody, liczących
najwyraźniej na to, że ludzie nie pamiętają, czego się nauczyli w
podstawówce, może być wirtualny.






misiu

Posted: 29 Sier 2008 15:22:57




Nawet w PRL-owskiej podstawówce uczono w zgodzie z faktami o zamkniętym
obiegu wody w przyrodzie. Wychodzi na to, że eko-lewactwo jest jeszcze
poniżej poziomu PRL-owskiej podstawówki. Tak samo, jak ci, którzy w te
brednie wierzą.





jangr

Posted: 3 Wrz 2008 11:33:15



Nawet w PRL-owskiej podstawówce uczono w zgodzie z faktami o zamkniętym
obiegu wody w przyrodzie. Wychodzi na to, że eko-lewactwo jest jeszcze
poniżej poziomu PRL-owskiej podstawówki. Tak samo, jak ci, którzy w te
brednie wierzą.

Może się nie znam, ale uważam, że jeśli wodę rozdzieli się na tlen i wodór
i wodór w atmosferze tlenu się spali, to woda nigdy na powrót nie będzie wodą,
jeśli nie dostarczy się pobranej w wyniku poprzedniej reakcji energii. Czy nie
tak?





slawek

Posted: 3 Wrz 2008 14:48:13




Może się nie znam,

Fakt ;) nie znasz się ;P




Pszemol

Posted: 4 Wrz 2008 14:19:21



Nawet w PRL-owskiej podstawówce uczono w zgodzie z faktami o zamkniętym
obiegu wody w przyrodzie. Wychodzi na to, że eko-lewactwo jest jeszcze
poniżej poziomu PRL-owskiej podstawówki. Tak samo, jak ci, którzy w te
brednie wierzą.

Może się nie znam, ale uważam, że jeśli wodę rozdzieli się na tlen i wodór
i wodór w atmosferze tlenu się spali, to woda nigdy na powrót nie będzie
wodą,
jeśli nie dostarczy się pobranej w wyniku poprzedniej reakcji energii. Czy
nie tak?

Zastanów się co się dzieje przy "spalaniu" czegokolwiek...
Co to w ogóle jest spalanie? Czy energia wtedy jest pozyskiwana z układu czy
trzeba ją dostarczać do spalania aby podtrzymać raz rozpoczęty proces? Czy
jak spalasz węgiel w piecu, to piec ogrzewa Ci dom czy dom musi ogrzewać
piec? Czy jak zapalisz ognisko to robi się w okolicy ciepło czy zimno? W
przypadku spalaniu wodoru w tlenie jest podobnie - w prociesie tym uwalnia
się w postaci ciepła duża porcja energii cieplnej zmagazynowanej wcześniej
pod postacią energii chemicznej. A więc woda, rezultat spalania wodoru, ma
mniej energii niż mieszanina wodoru i tlenu. Z tego płynie prosty wniosek,
że aby uzyskać z wody wodór i tlen trzeba dostarczyć energii, czyli jest
całkiem odwrotnie niż to co napisałeś.

Poza tym - zauważ, że uprawy warzyw, fabryki traktorów czy hodowle prosiaków
"zużywają" wodę nie w ten sposób że rozbijają ją na wodór i tlen. One ją
"zużywają" do podlewania, mycia, pojenia, rozpuszczania, chłodzenia, a więc
z czystej wody robi się brudna woda, z zimnej wody robi się ciepła woda,
itd. Tą gorącą wodę można ochłodzić, brudną wodę można oczyścić, choćby na
drodze parowania. Woda zużywa w hodowli prosiaków nie znika, wycieka w
postaci odpadów, np. świńskiego moczu :-) Co się dzieje z tym moczem gdy
odparuje? Ano powstaje na niebie chmurka, a z chmurki? A z chmurki powstaje
deszcz, czyli czysta woda. Co się dzieje gdy "zużyjesz" wodę do podlania
warzywniaka? Ano część z niej wchłoną roślinki ale większość z niej po
prostu wyparuje i znów utworzy chmurki, chmurki z których spadnie kiedyś
deszcz.

W rejonach świata, gdzie jest problem z wodą, problemem nie jest to, że ktoś
ją zużywa w Polsce czy USA. Od tego, że Ty nie wezmiesz prysznica nie
przybędzie wody w Afryce. Tam mają problem taki, że po prostu deszcz nie
pada wcale albo pada zbyt rzadko. Przestają być zatem częścią zamkniętego
obiegu wody. Co wykopią z ziemii, ze studni, podleją rośliny, wyparuje, ale
przeważające wiatry wydmuchają deszczowe chmury znad Sahary i deszcz tam nie
spadnie, żebys nie wiem jak oszczędzał wodę w Kraśnikach Dolnych czy
Wszewiłkach...

Teraz lepiej rozumiesz? Jak nie to pytaj śmiało :-) Cztery lata liceum
biologiczno chemicznego mam za sobą więc te rzeczy dosyć dobrze pamiętam.





jangr

Posted: 5 Wrz 2008 11:15:17



W rejonach świata, gdzie jest problem z wodą, problemem nie jest to, że ktoś
ją zużywa w Polsce czy USA. Od tego, że Ty nie wezmiesz prysznica nie
przybędzie wody w Afryce. Tam mają problem taki, że po prostu deszcz nie pada
wcale albo pada zbyt rzadko. Przestają być zatem częścią zamkniętego obiegu
wody. Co wykopią z ziemii, ze studni, podleją rośliny, wyparuje, ale
przeważające wiatry wydmuchają deszczowe chmury znad Sahary i deszcz tam nie
spadnie, żebys nie wiem jak oszczędzał wodę w Kraśnikach Dolnych czy
Wszewiłkach...
Teraz lepiej rozumiesz? Jak nie to pytaj śmiało :-) Cztery lata liceum
biologiczno chemicznego mam za sobą więc te rzeczy dosyć dobrze pamiętam.

Jasne. To wszystko jest oczywiste. Problem wody, to dwa problemy. Pierwszy to
ten, aby była tam, gdzie jest właśnie potrzebna, a drugi to ten, aby była zdatna
do użytku.
A jeśli o chemię chodzi, to naukowcy majstrują coś przy cząsteczce wody, aby
wydobyć
z niej energię. Duuuużo energii. Wody mamy nieprzebraną ilość (w oceanach).
Ale jeśli to już się stanie, kiedy już nauczymy się unicestwiać cząsteczkę wody
dla uzyskania
energii, to ludzkość jest na tyle zdolna, aby na naszej planecie w końcu
zabrakło wody.
Wierzę w takie zagrożenie.





Chiron

Posted: 5 Wrz 2008 13:59:11




Jasne. To wszystko jest oczywiste. Problem wody, to dwa problemy. Pierwszy
to ten, aby była tam, gdzie jest właśnie potrzebna, a drugi to ten, aby
była zdatna do użytku.
A jeśli o chemię chodzi, to naukowcy majstrują coś przy cząsteczce wody,
aby wydobyć
z niej energię. Duuuużo energii. Wody mamy nieprzebraną ilość (w
oceanach).
Ale jeśli to już się stanie, kiedy już nauczymy się unicestwiać cząsteczkę
wody dla uzyskania
energii, to ludzkość jest na tyle zdolna, aby na naszej planecie w końcu
zabrakło wody.
Wierzę w takie zagrożenie.

Ja też w nie wierzę. Nzywa się ono komunizm

Chiron






Pszemol

Posted: 5 Wrz 2008 14:23:44



W rejonach świata, gdzie jest problem z wodą, problemem nie jest to, że
ktoś
ją zużywa w Polsce czy USA. Od tego, że Ty nie wezmiesz prysznica nie
przybędzie wody w Afryce. Tam mają problem taki, że po prostu deszcz nie
pada
wcale albo pada zbyt rzadko. Przestają być zatem częścią zamkniętego
obiegu
wody. Co wykopią z ziemii, ze studni, podleją rośliny, wyparuje, ale
przeważające wiatry wydmuchają deszczowe chmury znad Sahary i deszcz tam
nie
spadnie, żebys nie wiem jak oszczędzał wodę w Kraśnikach Dolnych czy
Wszewiłkach...
Teraz lepiej rozumiesz? Jak nie to pytaj śmiało :-) Cztery lata liceum
biologiczno chemicznego mam za sobą więc te rzeczy dosyć dobrze pamiętam.

Jasne. To wszystko jest oczywiste. Problem wody, to dwa problemy. Pierwszy
to ten, aby była tam, gdzie jest właśnie potrzebna, a drugi to ten, aby
była zdatna do użytku.

Niby oczywiste, ale napisałeś wcześniej coś zupełnie błędnego...
Dodatkowo ludziom się wydaje, że jak będą zamykać kran z wodą bieżącą w
czasie mycia zębów to biedne dzieci w Afryce będą mieć więcej wody do
picia - nic bardziej błędnego. To jest zwykła propaganda wprowadzająca tych
małomyślących ludzi w bład.

A jeśli o chemię chodzi, to naukowcy majstrują coś przy cząsteczce wody,
aby wydobyć z niej energię. Duuuużo energii. Wody mamy nieprzebraną ilość
(w oceanach). Ale jeśli to już się stanie, kiedy już nauczymy się
unicestwiać
cząsteczkę wody dla uzyskania energii, to ludzkość jest na tyle zdolna,
aby
na naszej planecie w końcu zabrakło wody.
Wierzę w takie zagrożenie.

Niektórzy lubią się bać na zapas... Ja nie.
Na dodatek chemia NIE zajmuje się unicestwianiem lecz przetwarzaniem
związków i cząsteczek. Być może masz na myśli fuzję wodoru uzyskiwanego z
wody drogą elektrolizy. Jest to jak najbardziej możliwe po opanowaniu
bezpiecznych metod fuzji jądrowej, których jeszcze nie znamy. Ale to nie
chemia tylko fizyka... :-) Poza tym, ilości wody które byłyby do tego celu
potrzebne chyba nie są duże? Wartałoby to obliczyć...





Pszemol

Posted: 5 Wrz 2008 14:11:49



Jasne. To wszystko jest oczywiste. Problem wody, to dwa problemy.
Pierwszy to ten, aby była tam, gdzie jest właśnie potrzebna, a drugi to
ten, aby była zdatna do użytku.
A jeśli o chemię chodzi, to naukowcy majstrują coś przy cząsteczce wody,
aby wydobyć
z niej energię. Duuuużo energii. Wody mamy nieprzebraną ilość (w
oceanach).
Ale jeśli to już się stanie, kiedy już nauczymy się unicestwiać
cząsteczkę wody dla uzyskania
energii, to ludzkość jest na tyle zdolna, aby na naszej planecie w końcu
zabrakło wody.
Wierzę w takie zagrożenie.

Ja też w nie wierzę. Nzywa się ono komunizm

Co to za brednie, Chiron? Znowu zapomniałeś łyknąć pigułkę?





Chiron

Posted: 5 Wrz 2008 19:53:25





A jeśli o chemię chodzi, to naukowcy majstrują coś przy cząsteczce wody,
aby wydobyć
z niej energię. Duuuużo energii. Wody mamy nieprzebraną ilość (w
oceanach).
Ale jeśli to już się stanie, kiedy już nauczymy się unicestwiać
cząsteczkę wody dla uzyskania
energii, to ludzkość jest na tyle zdolna, aby na naszej planecie w końcu
zabrakło wody.
Wierzę w takie zagrożenie.

Ja też w nie wierzę. Nzywa się ono komunizm

Co to za brednie, Chiron? Znowu zapomniałeś łyknąć pigułkę?


Silisz się na dowcip? Problem w tym, że to, co napisałem- to nie był wygłup.
Jak mawiał Pietrzak- wprowadzić nasz system gospodarczy na Saharze- po
miesiącu piachu brakne. I tak to wygląda: dowolny kraj komunistyczny (za
wyjątkiem Chin- ale w gospodarce one nie stosują komunizmu)- i zdewastowane
środowisko, a w sklepach brak podstawowych artykułów. No cóż- oceany są
potężne, ale stosując przy ich eksploatacji myślenie komunistyczne- i za
niedługo staną się jednym wielkim szambem.

Chiron






. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.636
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008