kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Medycyna / Reumatoidalne zapalenie stawów
Autor Wiadomość
majes

Posted: 30 Paź 2006 07:57:26



Witam serdecznie
Mam chorego wujka na tą chorobę w wieku 65 lat, choruje od kilku lat
caly czas sie leczy ale z kiepskim efektem. poszukuję jakiejs dobrej
kliniki w której zbadali by go jeszcze raz i podjeli jakies skuteczne
leczenie. Za jakieś informacje będe bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Tomasz Majewski




Michal Jankowski

Posted: 30 Paź 2006 08:42:25




Mam chorego wujka na tą chorobę w wieku 65 lat, choruje od kilku lat
caly czas sie leczy ale z kiepskim efektem. poszukuję jakiejs dobrej
kliniki w której zbadali by go jeszcze raz i podjeli jakies skuteczne
leczenie.

Nie znam sposobu skutecznego leczenia tej choroby.

MJ




majes

Posted: 30 Paź 2006 14:13:50




Nie znam sposobu skutecznego leczenia tej choroby.

MJ


To moze chociaz osrodek w ktorym cokolwiek pomoga zeby poprostu tak sie
nie meczyc. Poniewaz w tej chwili wszystkie leki ktore ten czlowiek
bierze no niby pomagaja ale stan jest nie za ciekawy bo sa dni gdzie
choroba nie pozwala na poruszanie sie.




Szarlotka

Posted: 30 Paź 2006 22:39:33



Witam serdecznie
Mam chorego wujka na tą chorobę w wieku 65 lat, choruje od kilku lat
caly czas sie leczy ale z kiepskim efektem. poszukuję jakiejs dobrej
kliniki w której zbadali by go jeszcze raz i podjeli jakies skuteczne
leczenie. Za jakieś informacje będe bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Tomasz Majewski

witam, wejdź na forum www.toczen.pl a znajdziesz tam wszelkie informacje
odnosnie chorób reumatoidalnych, z autoagresji, etc. również namiary na
kliniki a nawet polecanych lekarzy oraz całe mnóstwo przydatnych
informacji. możesz poczytać bez rejestracji na tym forum, ale jeśli
chcialbyś popytać ludzi o to i owo to konieczna jest rejestracja.
pozdrawiam




Piotr Maksymowicz

Posted: 31 Paź 2006 14:22:53





Nie znam sposobu skutecznego leczenia tej choroby.

MJ


To moze chociaz osrodek w ktorym cokolwiek pomoga zeby poprostu tak sie
nie meczyc. Poniewaz w tej chwili wszystkie leki ktore ten czlowiek bierze
no niby pomagaja ale stan jest nie za ciekawy bo sa dni gdzie choroba nie
pozwala na poruszanie sie.


tak to bywa w tej chorobie. Niezaleznie od leczenia. Napisz skad jestes- bo
jasnowidzem nie jestem- to może cos sie poradzi.
Ew. napisz jakie leki przyjmował. Jezeli juz probowal wszystkiego to na cuda
nie ma co liczyc.
Zakładam oczywiscie, ze rozpoznanie jest prawidłowe.






PPC

Posted: 31 Paź 2006 17:36:12



Zalapalem to niby swinstwo w wojsku "skwierzyna" kolo gorzowa wlkp tam gdize
zmarly 2 osoby na posocznice
leczenie zlotem dalo rade i odzyskalem sily , najlepsze lekarstwo na ta
chorobe to zdrowa baba i wewnetrzna sila, ale w przypadku twojego wuja moga
byc problemy, choc 65 lat to zloty wiek.






ffiona

Posted: 5 Wrz 2008 20:12:25



Żeby rozpoznać albo wykluczyć reumatoidalne zapalenie stawów, to co się
bada? Czynnik lateksowy wypadł ujemnie. Ale prawdopodobnie nie ma pewności,
że to wyklucza podejrzenie o zapalenie stawów.

Pozdr.
A.






Stradivarius

Posted: 5 Wrz 2008 20:30:11




Żeby rozpoznać albo wykluczyć reumatoidalne zapalenie stawów, to co się
bada? Czynnik lateksowy wypadł ujemnie. Ale prawdopodobnie nie ma
pewności, że to wyklucza podejrzenie o zapalenie stawów.

Pozdr.
A.

Rozpoznanie stawia się na podstawie kryteriów ACR (American College of

Rheumatology).
Muszą byc spełnione = 4 kryteria ; pierwsze cztery muszą trwać = 6 tyg.

1. sztywność poranna palców
2. zapalenie = 3 stawów
3. zapalenie stawów ręki
4. symetryczne zapalenie stawów
5. guzki reumatoidalne
6. obceność czynnika reumatoidalnego we krwi
7. zmiany radiologiczne

o tym, czy kryterium zostało spełnione decyduje lekarz, nie pacjent...

różnicowanie:

SLE, twardzina układowa, zapalenie skórno-mięśniowe/wielomięśniowe, mieszana
ch. tkanki łącznej, układowe zapalenia naczyń, polimialgia reumatyczna, ch.
Stilla, wirusowe/bakteryjne zap. stawów, nowotwory, gorączka reumatyczna,
ostry napad dny, bakteryjne zap. wsierdzia, borelioza i wiele wiele innych
chorób...

bibliografia: choroby wewnętrzne pod redakcją prof. Szczeklika





ffiona

Posted: 5 Wrz 2008 20:35:02





Rozpoznanie stawia się na podstawie kryteriów ACR (American College of

Rheumatology).
Muszą byc spełnione = 4 kryteria ; pierwsze cztery muszą trwać = 6 tyg.

1. sztywność poranna palców
2. zapalenie = 3 stawów
3. zapalenie stawów ręki
4. symetryczne zapalenie stawów
5. guzki reumatoidalne
6. obceność czynnika reumatoidalnego we krwi
7. zmiany radiologiczne

o tym, czy kryterium zostało spełnione decyduje lekarz, nie pacjent...

różnicowanie:

SLE, twardzina układowa, zapalenie skórno-mięśniowe/wielomięśniowe,
mieszana ch. tkanki łącznej, układowe zapalenia naczyń, polimialgia
reumatyczna, ch. Stilla, wirusowe/bakteryjne zap. stawów, nowotwory,
gorączka reumatyczna, ostry napad dny, bakteryjne zap. wsierdzia,
borelioza i wiele wiele innych chorób...

bibliografia: choroby wewnętrzne pod redakcją prof. Szczeklika

Interesuje mnie ten punkt 6: obecność czynnika reumatoidalnego we krwi.
Odczyn lateksowy to nie jest jedyny czynnik, prawda?

A.






Stradivarius

Posted: 5 Wrz 2008 21:22:47



Interesuje mnie ten punkt 6: obecność czynnika reumatoidalnego we krwi.
Odczyn lateksowy to nie jest jedyny czynnik, prawda?

odczyn lateksowy to jeden z testów oznaczających czynnik reumatoidalny,


obok takich metod jak:

odczyn Walera-Rosego, nefelometria laserowa, test ELISA.

a inne czynniki służące różnicowaniu z pozostałymi chorobami reumatoidalnymi
to m.in.:

przeciwciala przeciwjadrowe, antyfosfolipidowe, przeciw cytoplaźmie
nieutrofilów, dopełniacz, krioglobuliny, fosfataza zasadowa i inne.

pozdr,

R.





ffiona

Posted: 5 Wrz 2008 21:31:06





odczyn lateksowy to jeden z testów oznaczających czynnik reumatoidalny,
obok takich metod jak:
odczyn Walera-Rosego, nefelometria laserowa, test ELISA.

a inne czynniki służące różnicowaniu z pozostałymi chorobami
reumatoidalnymi to m.in.:

przeciwciala przeciwjadrowe, antyfosfolipidowe, przeciw cytoplaźmie
nieutrofilów, dopełniacz, krioglobuliny, fosfataza zasadowa i inne.

Bardzo dzięki za odpowiedź. We krwi to zbadam tego Walera-Rosego, to wiem.

Resztę też we krwi? Znaczy rozumiem, że nefelometria laserowa, test ELISA -
to poza krwią. Ale cała reszta?
Dopełniacz to drugi przypadek w deklinacji:-)
Pozdr.
A.






biggero

Posted: 5 Wrz 2008 21:59:20



No tak, ale czy coś Cię boli i co?
Zakładam, że przez reumatoidalne zapalenie stawów rozumiesz szeroko
rozumiane choroby reumatyczne, których część została wymieniona we
wcześniejszym poście.
I chcesz wykluczyć, czy nie masz czegoś z tych chorób.
Jednak problem w tym, że prosty czynnik reumatoidalny może Ci nic nie
powiedzieć tylko powiedzą inne badania, to po pierwsze, a po drugie
istnieją także tzw. zapalenia bezodczynowe, w których prawie wszystkie
badania dają wynik negatywny. Ale na to też są sposoby i tu mógłby
pomóc reumatolog, ale oczywiście może być też tak, że nie zauważy
pewnych rzeczy i nie skieruje Cię na badania. Mój przypadek. Koniec
końców, wszystkie przeciwciała i dopełniacze itd. można zrobić w
Instytucie Reumatologii (koszt powyżej 1000 zł, ale jest tych badań
naprawdę dużo), ale oczywiście można i trzeba spróbować to
zdiagnozować przy zaangażowaniu mniejszych środków. Ale wpierw
powiedz, co Cię skłania do wykonania badań, co boli.
No i oczywiście podstawowym badaniem jest tu OB i CRP. To zostało
zrobione?




ffiona

Posted: 6 Wrz 2008 08:08:44





No tak, ale czy coś Cię boli i co?
Zakładam, że przez reumatoidalne zapalenie stawów rozumiesz szeroko
rozumiane choroby reumatyczne, których część została wymieniona we
wcześniejszym poście.
I chcesz wykluczyć, czy nie masz czegoś z tych chorób.
Jednak problem w tym, że prosty czynnik reumatoidalny może Ci nic nie
powiedzieć tylko powiedzą inne badania, to po pierwsze, a po drugie
istnieją także tzw. zapalenia bezodczynowe, w których prawie wszystkie
badania dają wynik negatywny. Ale na to też są sposoby i tu mógłby
pomóc reumatolog, ale oczywiście może być też tak, że nie zauważy
pewnych rzeczy i nie skieruje Cię na badania. Mój przypadek. Koniec
końców, wszystkie przeciwciała i dopełniacze itd. można zrobić w
Instytucie Reumatologii (koszt powyżej 1000 zł, ale jest tych badań
naprawdę dużo), ale oczywiście można i trzeba spróbować to
zdiagnozować przy zaangażowaniu mniejszych środków. Ale wpierw
powiedz, co Cię skłania do wykonania badań, co boli.
No i oczywiście podstawowym badaniem jest tu OB i CRP. To zostało
zrobione?

Na początku roku bolał mnie kciuk i czułam w nocy bóle w trzech palcach
ręki, takie, jakby były porażane prądem. Potem jeszcze bolał mnie duży palec
u nogi. Poszłam z tym do lekarza, skierował mnie na morfologię, OB i lateks.
OB było kilkanaście, ale mniej niż 20, nie pamiętam dokładnej cyfry, bo
wyniki mi zabrano. Pozostałe wyniki były dobre. W okolicach początku maja
zaczęły mi strzelać wszystkie stawy, lekarz zignorował trzaski mówiąc, że to
proces starzenia. Tylko one trzaskają nagminnie. Poza tym pobolewają mnie
kolana i stawy rąk, ale nie jest to już rażenie prądem.

A.






biggero

Posted: 6 Wrz 2008 10:46:53



Aha, jeszcze z podstawowych badań przydałby się kwas moczowy.
Jest jeszcze takie badanie aCCP - przeciwciała przeciwko cyklicznemu
cytrulinowanemu peptydowi.


To jest badanie zaliczane do grupy tych bardziej skomplikowanych i
można by je zrobić, jeśli
wcześniejsze nie wyjdą. Czytałem już dawno, że te przeciwciała mogą
się pojawić nawet na kilka lat
przed dolegliwościami bólowymi, więc jest to dobre narzędzie do
rozwiązywania przypadków wątpliwych,
ale kosztuje z 50 zł. Jednakże najpierw trzeba wykluczyć prostsze
rzeczy - i tutaj nasuwa mi się od razu
dna moczanowa - bolący duży palec u nogi, kciuk, to objawy klasyczne.
Co prawda nie ma markerów zapalenia (OB i CRP).
Mimo to po zbadaniu kwasu moczowego, jeśli będzie wysoki, sięgnąłbym
po milurit (obniża kwas moczowy) i zrezygnowałbym z mięsa,
przynajmniej na jakiś czas, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie
zadziała.




ffiona

Posted: 6 Wrz 2008 14:45:05





Aha, jeszcze z podstawowych badań przydałby się kwas moczowy.
Jest jeszcze takie badanie aCCP - przeciwciała przeciwko cyklicznemu
cytrulinowanemu peptydowi.


To jest badanie zaliczane do grupy tych bardziej skomplikowanych i
można by je zrobić, jeśli
wcześniejsze nie wyjdą. Czytałem już dawno, że te przeciwciała mogą
się pojawić nawet na kilka lat
przed dolegliwościami bólowymi, więc jest to dobre narzędzie do
rozwiązywania przypadków wątpliwych,
ale kosztuje z 50 zł. Jednakże najpierw trzeba wykluczyć prostsze
rzeczy - i tutaj nasuwa mi się od razu
dna moczanowa - bolący duży palec u nogi, kciuk, to objawy klasyczne.
Co prawda nie ma markerów zapalenia (OB i CRP).
Mimo to po zbadaniu kwasu moczowego, jeśli będzie wysoki, sięgnąłbym
po milurit (obniża kwas moczowy) i zrezygnowałbym z mięsa,
przynajmniej na jakiś czas, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie
zadziała.

Dzięki za sugestie. CRP mi nie badano. Bo ono jest poza morfologią, prawda?
To prawda, że mogę mieć zakwaszony organizm. A co sądzisz nt. proszku
zasadowego dr Auera?

Pozdr.
A.






tomek wilicki

Posted: 6 Wrz 2008 15:54:25






Dzięki za sugestie. CRP mi nie badano. Bo ono jest poza morfologią,
prawda? To prawda, że mogę mieć zakwaszony organizm. A co sądzisz nt.
proszku zasadowego dr Auera?


nikt o zdrowych zmysłach żadnych proszków nie będzie polecał - bo te proszki
najzwyczajniej w świecie nie były przebadane. Nie jeść tyle białka, owoce i
warzywa w ilościach "ile wlezie" i będzie dobrze. Ale to już zresztą kiedyś
pisałem.




ffiona

Posted: 6 Wrz 2008 16:13:06






nikt o zdrowych zmysłach żadnych proszków nie będzie polecał - bo te
proszki
najzwyczajniej w świecie nie były przebadane. Nie jeść tyle białka, owoce
i
warzywa w ilościach "ile wlezie" i będzie dobrze. Ale to już zresztą
kiedyś
pisałem.

Tak, wiem, zapamiętałam to, ale niekoniecznie stosuję w 100%. Wiem, że

zmiana diety może zdziałać cuda. Ale jednak chciałabym dowiedzieć się, co
kto sądzi o tym proszku dr Auera. Skoro sprzedają to w aptece, to chyba były
badane?

Pozdr.
A.






tomek wilicki

Posted: 6 Wrz 2008 18:08:30






Tak, wiem, zapamiętałam to, ale niekoniecznie stosuję w 100%. Wiem, że

zmiana diety może zdziałać cuda. Ale jednak chciałabym dowiedzieć się, co
kto sądzi o tym proszku dr Auera. Skoro sprzedają to w aptece, to chyba
były badane?

o tyle, że nie jest to jakaś trucizna. A czy jest to skuteczne? Jeśli
będziesz jednocześnie jeść produkty zakwaszające i alkalizować, to efekt
będzie taki, jakby ktoś Cię mocno uderzył w twarz, a potem - żebyś się nie
przewróciła - walnął z drugiej strony. No fakt, ustoisz dzięki temu, ale to
raczej nie jest dobra metoda.

Każdy nienaturalny środek chemiczny jest "zły", czasami tylko jest to
mniejsze zło - jak np w przypadku antybiotyków podczas silnych infekcji
bakteryjnych. Ale ten sam antybiotyk podany przy grypie może wręcz zabić,
obniżając odporność przeciw wirusom. Tak samo przy silnym niedoborze
magnezu preparaty magnezowe mogą zdziałać cuda, ale brane "profilaktycznie"
co najwyżej odzwyczają organizm od wchłaniania magnezu z normalnego
pożywienia.




biggero

Posted: 6 Wrz 2008 18:27:02



nikt o zdrowych zmysłach żadnych proszków nie będzie polecał - bo te
proszki
najzwyczajniej w świecie nie były przebadane.
Podejdźmy do tego bez zbytnich emocji. Niektóre tego rodzaju proszki

nie zostały przebadane, ponieważ zawierają takie składniki, które są
powszechnie uważane za nieszkodliwe. No przecież nie robi się badań
klinicznych cytryn (o czym jeszcze dalej).
Inne tego rodzaju proszki - stosowane prze medycynę - musiały być
jakoś tam przebadane, np. ten:
http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?s=3&d=e&p1=0&lek=532

To prawda, że mogę mieć zakwaszony organizm.
Tzw. zakwaszenie organizmu wcale nie musi oznaczać, że masz

podwyższony poziom kwasu moczowego. Są to dwie oddzielne sprawy, tzn.
jeśli masz wysoki kwas moczowy, nie możesz powiedzieć, że masz
zakwaszony organizm. Te sprawy wiążą się tym, że jeśli jesz mięso, to
zakwaszasz organizm, a także wzmagasz produkcję kwasu moczowego, ale
jego jest tak mało, że organizmu Ci sam kwas moczowy nie zakwasi.
Problem w tym, że jest to kwas słabo rozpuszczalny w wodzie (i zarazem
we krwi), więc jeśli będzie go za dużo, będzie miał tendencję do
wykrystalizowania z roztworu. A robi to niestety w stawach. Są różne
teorie dlaczego - że stawy są narażone na zimno i szybciej tam
krystalizuje, że w płynie stawowym nie ma białek buforowych, które
uniemożliwiają krystalizację we krwi, że w stawach nie ma ciągłego
ruchu płynu i jego mieszania i dlatego ten kwas krystalizuje. W każdym
razie, jak wykrystalizuje, to organizm go po pewnym momencie uznaje za
wroga i próbuje wyeliminować - stąd zapalenie.
Na rozpuszczalność kwasu moczowego we krwi i płynie stawowym wpływa
zasadowość - im płyny te bardziej zasadowe, tym lepiej rozpuszczalny
kwas moczowy. Ale tak naprawdę organizm utrzymuje kwasowość/zasadowość
krwi w bardzo wąskim przedziale, więc nawet picie tych proszków nie
zmienia wiele tej równowagi. Te proszki działają w inny sposób.
Ponieważ organizm próbuje utrzymać równowagę kwasowo-zasadową krwi, to
wszystkie zasadowe związki wydala do moczu. A gdy wydali do moczu, to
mocz staje się zasadowy i o wiele łatwiej jest do niego wydalać kwas
moczowy, ponieważ wtedy się on rozpuszcza dobrze w moczu, więc jest to
reakcja oparta o zwykłą osmozę. Cytrolit nie tylko rozpuszcza kamienie
nerkowe z kwasu moczowego w nerkach, ale powoduje zwiększenie
wydalania kwasu moczowego z organizmu. Identyczny preparat Bicitra
(amerykański) ma w zastosowaniach podaną dnę moczanową, citrolyt nie
ma.
Ten sam efekt alkalizacji moczu osiąga się jedząc owoce, a konkretnie
owoce zawierające kwasy organiczne. Trochę to mylące, że trzeba jeść
kwasy, żeby zalkalizować mocz, ale polega to na tym, że kwasy te
rozkładają się w wątrobie na związki zasadowe. Najczęściej spotykanym
kwasem stosowanym w celu alkalizacji jest kwas cytrynowy. Znałem
lekarza, który zalecał picie soku z cytryn na dnę (szczególnie ludziom
uczulonym na milurit). Ale tego soku z cytryn wiele nie napijesz (a
trzeba wypić najmniej ze 3 cytryny dziennie) - bo od razu pojawią się
kłopoty z żołądkiem i ze szkliwem na zębach - ten sok ci je niszczy. I
tu się pojawia zwyczajny kwasek cytrynowy, który można kupić w sklepie
spożywczym. W końcu nie ma znaczenia, czy wypiję sok z 3 cytryn, czy
zjem łyżeczkę kwasku. W cytrynach są jeszcze witaminy, ale mi zależy
przecież tylko na kwasku.
Tak więc można jeść sam kwasek cytrynowy zamiast cytryn, ale znowu da
to problem z żołądkiem i ze szkliwem.
I dlatego wymyślono, żeby podawać sole kwasu cytrynowego: cytrynian
potasu, sodu, magnezu i wapnia.
Sole różnych kwasów organicznych powodujących alkalizację (jabłkowego,
winowego) występują w innych owocach i warzywach.
Jak widać w citrolycie zastosowano sole potasu i sodu, ponieważ
najszybciej są wydalane z moczem i najtańsze.
Do tego proszku Auera mam takie zastrzeżenia, że zawiera także
cytrynian wapnia w dużej ilości (75% zalecanego spożycia wapnia), a
przewapnowywać organizm też nie jest dobrze (szczególnie, że je się
przecież dużo przetworów mlecznych, a poza tym teraz wszystko jest
wapnowane, więc można bardzo łatwo zacząć przekraczać dzienną dawkę).
Ponadto zawiera wodorowęglan potasu, który neutralizuje treść żołądka,
a przecież tego nie chcemy. Organizm co prawda powoduje później
ponowne zakwaszenie, a przez to mocz i tak zostanie zalkalizowany, ale
mimo wszystko nie jest to dobre dla normalnych ludzi. No i przy tej
reakcji wydziela się dwutlenek węgla, czyli masz zapewnione odbijanie
się dwutlenkiem węgla z żołądka i to o wiele gorzej niż przy napiciu
się wody gazowanej.

Jeśli chciałabyś sprawdzić, jak to działa, jest o wiele prostszy
sposób. Można w sklepie spożywczym kupić sodę oczyszczoną i kwasek
cytrynowy i zmieszać je w wodzie w takich proporcjach, aby nie
bąbelkowało. Można zacząć od pół płaskiej łyżeczki sody (= taka
zawartość sodu, jak w dużej szczypcie soli) i dodać odpowiednią ilość
kwasku cytrynowego. To wypić i już będziesz wiedzieć, czy to pomoże.
Problemem może być zwiększone jedzenie sodu przy takiej terapii, więc
albo trzeba ograniczyć solenie, albo jeść inne cytryniany. W aptece
kupisz cytrynian magnezu (magnefar). W amerykańskich sklepach
internetowych kupisz też cytrynian potasu. Znowuż potas w dużych
dawkach może powodować obniżenie ciśnienia i złe samopoczucie. Tak
więc masz pokazane wszystkie problemy związane z zażywaniem tych
proszków.
Osobiście tego proszku Auera bym nie brał, ponieważ jest w nim za dużo
wapnia i ten wodorowęglan, ale oczywiście wszystko jest dla ludzi i
raczej się nie otrujesz. Powinny być jednak w opisie odpowiednie
ostrzeżenia, a ich tam nie ma.
No, ale wybiegliśmy daleko w przyszłość. Takie rozważania o
zastosowaniu alkalizacji to dopiero po uzyskaniu wyniku kwasu
moczowego. Poza tym wpierw należałoby wypróbować milurit - dla wielu
osób bardzo dobrze działa w najniższej dawce - i wypróbować jedzenie
wiśni. Na takie małe ataki dny wiśnie są w sam raz i można je jeść bez
ograniczeń, a nie jak z tym proszkiem, z którym trzeba uważać na
wszystko, dawkować, itp.




ffiona

Posted: 6 Wrz 2008 19:10:27




Podejdźmy do tego bez zbytnich emocji.

Dziękuję Ci za wyczerpujące wyjaśnienia. Przetrawię to parę razy.
Pozdr.
A.






Brendo

Posted: 22 Lis 2008 16:13:56



Mój ojciec od kilku lat choruje na reumatoidalne zapalenie stawów. Choroba
postępuje bardzo szybko i tata porusza się teraz tylko o kulach, wymieniony
ma już staw biodrowy i nadal jest coraz gorzej. OB w okolicy 90, wiek 56 lat
Proszę o pomoc w postaci informacji, jak można mu pomóc i gdzie w Łodzi
zgłosić się po pomoc.
Aneta






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.755
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008
Tekst