| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Medycyna / luszczyca |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Posted: 27 Lis 2006 20:08:33 Ale siedyskusja rozwinela.... Nie jem nic ze skorka, nie jem zadnych tluszczykow, tylko czysciustkie miesko (jestem strasznie wybredna jezeli o to chodzi). jajka sporadycznie, a jeszcze bardziej sporadycznie smietana. Czy luszczyca moze byc dziedziczna? wiem ze kilka osob w rodzinie ja mialo. Każda choroba może wskazywać na dziedziczną jeżeli ludzie (np. babcia, córka, wnuczka) będą podobnie się odzywiali w proporcji podstawowych składników odzywczych. Jeżeli babcia bedzie otyła, córka otyła i wnuczka też otyła, to ludzie widzą dziedziczność, nie zastanawiając się nad tym, że odzywiają się podobnie źle, jedząc nadmiar węglowodanów. Tak może być z łuszczycą, chorobami serca i wszystkimi innymi chorobami. W rzeczywistości choroby genetycznie uzasadnione są u znikomej ilości osób. Ale czesto lekarze mowią pacjentom o genetyczności różnych chorób, bo to bardzo uczenie brzmi, a co tu mówić jak się nie zna etiologii tych chorób. Bardzo często skutki chorób są mylone z przyczynami. Pozdrawiam Jurek M. |
|
| Posted: 27 Lis 2006 20:14:25 Dieta optymalna Gosiu nie polega na jedzeniu wieprzowiny na siłę, tylko
na jedzeniu mięsa, nabiału, podrobów, jarzyn..... i ok. 50 g węglowodanów. Nie odpowiedziałeś mi czy dalej zalecacie cukry złożone gdy "modne" jest zalecanie prostych. Jeżeli to do mnie, to oczywiście, że preferowane są węglowodany złożone. Z prostych, to śliwki suszone lub w czekoladzie, grapefruity, owoce jagodowe (w rozsądnych ilosciach), dżemy śliwkowe lub truskawkowe samemu przyrządzone. A ze złozonych: buraczki, ziemniaki (do 100 g), pomidory, fasolka szparagowa, kapustne... Pozdrawiam Jurek M. |
|
| Szczepan Białek
|
Posted: 27 Lis 2006 20:33:20 Użytkownik < Użytkownik "Szczepan Białek"
Nie odpowiedziałeś mi czy dalej zalecacie cukry złożone gdy "modne" jest
zalecanie prostych. Jeżeli to do mnie, to oczywiście, że preferowane są węglowodany złożone. Z prostych, to śliwki suszone lub w czekoladzie, grapefruity, owoce jagodowe (w rozsądnych ilosciach), dżemy śliwkowe lub truskawkowe samemu przyrządzone. A ze złozonych: buraczki, ziemniaki (do 100 g), pomidory, fasolka szparagowa, kapustne... Jeżeli są różne szkoły to trzeba rozpatrzyć za i przeciw. Gdy tego dokonałem wyszło mi że skrobia jest be. Ale pozostało pytanie któe zadałem M. Li: "Mam pytanie o listę ale nie o tę z programu. Od zawsze intrygowało mnie ciasto drożdżowe. Tak jak wino różni się od soku (drożdże odpędzają część węgla w postaci CO2) tak i pieczywo drożdżowe od mąki. Tu różnice są znaczne. Oprócz CO2 odchodzi też alkohol a ponadto zostają upieczone drożdże. Maleją kalorie rośnie nieznacznie białko" Tu znalazłem że niektóre "rośliny" zawieraja skrobię zwierzęcą. To grzyby, drożdże i glony. Teraz wiem dlaczego trufle są lepsze od ziemniaków, pieczywo drożdżowe od kaszy i sushi od gołąbków. Czy to jest konstruktywny wkład? Pozdr., S* |
| Posted: 27 Lis 2006 20:53:34 Użytkownik < Użytkownik "Szczepan Białek"
Nie odpowiedziałeś mi czy dalej zalecacie cukry złożone gdy "modne" jest zalecanie prostych. Jeżeli to do mnie, to oczywiście, że preferowane są węglowodany złożone. Z prostych, to śliwki suszone lub w czekoladzie, grapefruity, owoce jagodowe (w rozsądnych ilosciach), dżemy śliwkowe lub truskawkowe samemu przyrządzone. A ze złozonych: buraczki, ziemniaki (do 100 g), pomidory, fasolka szparagowa, kapustne... Jeżeli są różne szkoły to trzeba rozpatrzyć za i przeciw. Gdy tego dokonałem wyszło mi że skrobia jest be. Ale pozostało pytanie któe zadałem M. Li: "Mam pytanie o listę ale nie o tę z programu. Od zawsze intrygowało mnie ciasto drożdżowe. Tak jak wino różni się od soku (drożdże odpędzają część węgla w postaci CO2) tak i pieczywo drożdżowe od mąki. Tu różnice są znaczne. Oprócz CO2 odchodzi też alkohol a ponadto zostają upieczone drożdże. Maleją kalorie rośnie nieznacznie białko" Tu znalazłem że niektóre "rośliny" zawieraja skrobię zwierzęcą. To grzyby, drożdże i glony. Teraz wiem dlaczego trufle są lepsze od ziemniaków, pieczywo drożdżowe od kaszy i sushi od gołąbków. Czy to jest konstruktywny wkład? Tak, rozumujesz bardzo logicznie... Ale optymalni wychodzą z innych założeń.... Nieraz pytają mnie ludzie po wykładzie o zywieniu zebym potwierdził, że woda mineralna niegazowana jest zdrowsza od gazowanej. Odpowiadam tak: jak ktoś wie, że odżywia się optymalnie, to takie zastanawianie się jest dzieleniem włosa na czworo. Piję się taką wodę, która smakuje. Ja piję tylko i wyłącznie gazowaną, bo tylko taką lubię... Jeżeli organizmowi "nie pasuje" to CO2, to ma ogromne moce "przerobowe i energię żeby się tego pozbyć...:))) Jakiekolwiek toksyny u optymalnych są błyskawicznie przez organizm wydzielane. Wiemy o tym z wielu specjalistycznych badań jelita grubego, które nie ma prawie zanieczyszczeń, lekarze dziwili się czystości jaka tam panowała. Pozdrawiam Jurek M. |
|
| ryou.ko
|
Posted: 27 Lis 2006 20:56:37 NIE MA chorób dziedzicznych.
Świetnie, proszę pana. Ewolucji też nie ma. Czy Ty w ogóle chodziłeś do szkoły? pzdr. R* |
| ryou.ko
|
Posted: 27 Lis 2006 20:58:10 W rzeczywistości
choroby genetycznie uzasadnione są u znikomej ilości osób. Ale czesto lekarze mowią pacjentom o genetyczności różnych chorób, bo to bardzo uczenie brzmi, a co tu mówić jak się nie zna etiologii tych chorób. Ach och, a medyczne Noble od kilku lat to na pewno spisek koncernów farmaceutycznych. Trzeba było od razu pisać, że przerasta Cię ta wiedza :P pzdr. R* |
| JaMyszka
|
Posted: 27 Lis 2006 22:04:43 [...]
Czy luszczyca moze byc dziedziczna? wiem ze kilka osob w rodzinie ja mialo. NIE MA chorób dziedzicznych. Dziedziczy sie błędy w odżywianiu. Zobacz jak pięknym jesteś przykładem niekompletnego odżywiania. Czy ta wybredność jest Twoim wymysłem czy ją oddziedziczyłaś? Bez względu na odpwiedź powinnaś popracować nad kompletnością Twojego żywienia. Przykro mi, że tym absolutnym stwierdzeniem, autor podważa swoje dotychczasowe wypowiedzi na tej grupie:( -- Pozdrawiam :) JM http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; http://ortografia.pl/ Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://www.fah.pooh.priv.pl/ |
| Szczepan Białek
|
Posted: 28 Lis 2006 09:19:30 NIE MA chorób dziedzicznych.
Świetnie, proszę pana. Ewolucji też nie ma. Czy Ty w ogóle chodziłeś do szkoły? Są różne szkoły. Ja ciągle tylko cytuję. Jak ktoś oddziedziczy błędne nawyki to odpada z gry - zgodnie z teorią ewolucji. Farmakologia to Nr 1. Dieta to Nr 2. Odrobina przesady może zwiększyc zainteresowanie żywieniem (z uwzględnieniem kompletności) pzdr. S* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 28 Lis 2006 09:44:44 [...]
Czy luszczyca moze byc dziedziczna? wiem ze kilka osob w rodzinie ja mialo. NIE MA chorób dziedzicznych. Dziedziczy sie błędy w odżywianiu. Zobacz jak pięknym jesteś przykładem niekompletnego odżywiania. Czy ta wybredność jest Twoim wymysłem czy ją oddziedziczyłaś? Bez względu na odpwiedź powinnaś popracować nad kompletnością Twojego żywienia. Przykro mi, że tym absolutnym stwierdzeniem, autor podważa swoje dotychczasowe wypowiedzi na tej grupie:( W dotychczasowych wypowiedziach popierałem dietę LOW CARB i ważność kompletności w każdej diecie - w oparciu o to co napisali różni Autorzy. Ja nie autor. Mogłem jednak napisać że nie pamiętam kto jest autorem tego "absolutnego stwierdzenia". Ono robi wrażenie. Daje do myślenia i chyba jest prawdziwe - co nie wyklucza wyjątków. Pozdrawiam :) S* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 28 Lis 2006 10:03:58 Użytkownik "Szczepan Białek" Nie odpowiedziałeś mi czy dalej zalecacie cukry złożone gdy "modne" jest zalecanie prostych.
Jeżeli to do mnie, to oczywiście, że preferowane są węglowodany złożone. Z prostych, to śliwki suszone lub w czekoladzie, grapefruity, owoce jagodowe (w rozsądnych ilosciach), dżemy śliwkowe lub truskawkowe samemu przyrządzone. A ze złozonych: buraczki, ziemniaki (do 100 g), pomidory, fasolka szparagowa, kapustne... Jeżeli są różne szkoły to trzeba rozpatrzyć za i przeciw. Gdy tego dokonałem wyszło mi że skrobia jest be. Ale pozostało pytanie któe zadałem M. Li: "Mam pytanie o listę ale nie o tę z programu. Od zawsze intrygowało mnie ciasto drożdżowe. Tak jak wino różni się od soku (drożdże odpędzają część węgla w postaci CO2) tak i pieczywo drożdżowe od mąki. Tu różnice są znaczne. Oprócz CO2 odchodzi też alkohol a ponadto zostają upieczone drożdże. Maleją kalorie rośnie nieznacznie białko" Tu znalazłem że niektóre "rośliny" zawieraja skrobię zwierzęcą. To grzyby, drożdże i glony. Teraz wiem dlaczego trufle są lepsze od ziemniaków, pieczywo drożdżowe od kaszy i sushi od gołąbków. Czy to jest konstruktywny wkład? Tak, rozumujesz bardzo logicznie... Ale optymalni wychodzą z innych założeń.... Nieraz pytają mnie ludzie po wykładzie o zywieniu zebym potwierdził, że woda mineralna niegazowana jest zdrowsza od gazowanej. Odpowiadam tak: jak ktoś wie, że odżywia się optymalnie, to takie zastanawianie się jest dzieleniem włosa na czworo. Piję się taką wodę, która smakuje. Ja piję tylko i wyłącznie gazowaną, bo tylko taką lubię... Jeżeli organizmowi "nie pasuje" to CO2, to ma ogromne moce "przerobowe i energię żeby się tego pozbyć...:))) Jakiekolwiek toksyny u optymalnych są błyskawicznie przez organizm wydzielane. Wiemy o tym z wielu specjalistycznych badań jelita grubego, które nie ma prawie zanieczyszczeń, lekarze dziwili się czystości jaka tam panowała. Włączyłem się aby pogodzić walczących. Jest na to szansa. Trzeba coś zrobić aby odmiana niskowęglowodanowej diety zwana optymalną nie kojarzyła się błędnie ludziom z dietą wysokotłuszczową. Warto rozpatrzyć zastąpienie części tłuszczu przez alkohol (dotychczasowe 4 g to za mało) i skrobię zwierzęcą z grzybów, drożdży i glonów. Zachęcam. Pozdrawiam, S* |
| Posted: 28 Lis 2006 10:40:45 Włączyłem się aby pogodzić walczących. Jest na to szansa. Trzeba coś zrobić aby odmiana niskowęglowodanowej diety zwana optymalną nie kojarzyła się błędnie ludziom z dietą wysokotłuszczową. Warto rozpatrzyć zastąpienie części tłuszczu przez alkohol (dotychczasowe 4 g to za mało) i skrobię zwierzęcą z grzybów, drożdży i glonów. Zachęcam. Pozdrawiam, S* Jest to Szczepanie niemożliwe, ponieważ kompletnie "rozsadziłbyś" proporcję diety, a ona jest meritum sprawy, lekarz Kwaśniewski nazywa wręcz "wzorem życia". Tym bardziej, że ta proporcja jest wysnuta na kanwie nauk podstawowych, czyli matematyki, fizyki, chemii i biochemii. Na pewno można spierać się o jakieś drobne szczegóły diety, ale nie o zasadę. Nie jesteś na diecie optymalnej, to wiem, ale poraża mnie Twoja dociekliwość i niezwykle logiczne rozumowanie. Masz rację, że nazwa diety może być myląca. Znam wiele ośrodków diety optymalnej, w których stołują się czasem ludzie i nie zauważają "inności w diecie", wręcz chwalą smak tej kuchni. Nie bez powodu lek. Kwaśniewski napisał z rodziną "Książkę kucharską" z 700 przepisami. Ale po co? Właśnie dlatego, że nawyki żywieniowe Polaków są złe w tym sensie, że nasz naród uwielbia różnorodność pokarmów. A to wcale nie jest potrzebne. Optymalni jedzą prawie stale jedno i to samo, bo w bardzo małej ilości pokarmów też mogą być zawarte wszystkie substancje odżywcze: najwartościowsze białko, tłuszcz, mikroelementy, witaminy, sole mineralne i pierwiastki śladowe. Przykładem tego są żółtka jajek, które optymalni zjadają codziennie. A jak odżywia się tradycyjnie źle Polak, to wtedy rzeczywiście potrzebna jest duża różnorodność pokarmów. Pozdrawiam Jurek M. |
|
| ryou.ko
|
Posted: 28 Lis 2006 11:57:59 Mogłem jednak napisać że nie pamiętam kto jest autorem tego
"absolutnego stwierdzenia". Ono robi wrażenie. Daje do myślenia i chyba jest prawdziwe - co nie wyklucza wyjątków. Którego? Że nie ma chorób dziedzicznych? pzdr. R* |
| ryou.ko
|
Posted: 28 Lis 2006 11:59:19 NIE MA chorób dziedzicznych.
Świetnie, proszę pana. Ewolucji też nie ma. Czy Ty w ogóle chodziłeś do szkoły? Są różne szkoły. Ja ciągle tylko cytuję. Jak ktoś oddziedziczy błędne nawyki to odpada z gry - zgodnie z teorią ewolucji. Jak ktoś ma złe geny, to mu dieta niewiele pomoże. Odrobina przesady może zwiększyc
zainteresowanie żywieniem (z uwzględnieniem kompletności) Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. pzdr. R* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 28 Lis 2006 17:37:56 Użytkownik "ryou.ko" Mogłem jednak napisać że nie pamiętam kto jest autorem tego "absolutnego
stwierdzenia". Ono robi wrażenie. Daje do myślenia i chyba jest prawdziwe - co nie wyklucza wyjątków. Którego? Że nie ma chorób dziedzicznych? Wcześniej wspomniałaś o genach. Otóż w mojej "szkole" jest lista "wrodzonych zaburzeń przemiany materii" i lista "chorób uwarunkowanych genetycznie". Listy są długie ale występowanie tych jednostek jest b. rzadkie. Listy chorób dziedzicznych nie ma a łuszczyca nie występuje na żadnej. Po co rozdzielać włos na czworo. Lepiej wymyślcie dietę dla Gosi. Mnie przyszły do głowy "skrzydełka w miodowej panierce" (najnowszy światowy przebój). pzdr., S* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 28 Lis 2006 18:05:28 Włączyłem się aby pogodzić walczących. Jest na to szansa. Trzeba coś zrobić aby odmiana niskowęglowodanowej diety zwana optymalną nie kojarzyła się błędnie ludziom z dietą wysokotłuszczową. Warto rozpatrzyć zastąpienie części tłuszczu przez alkohol (dotychczasowe 4 g to za mało) i skrobię zwierzęcą z grzybów, drożdży i glonów. Zachęcam. Pozdrawiam, S* Jest to Szczepanie niemożliwe, ponieważ kompletnie "rozsadziłbyś" proporcję diety, a ona jest meritum sprawy, lekarz Kwaśniewski nazywa wręcz "wzorem życia". Tym bardziej, że ta proporcja jest wysnuta na kanwie nauk podstawowych, czyli matematyki, fizyki, chemii i biochemii. Nic nie trzeba rozsadzać. Chodzi o unowoczesnienie trzymając się widełek wzoru. W UE dieta bez alkoholu będzie sie źle kojarzyć a zaliczenie trufli do zakazanych węglowodanów uznają za zbrodnię. Na pewno można spierać się o jakieś drobne szczegóły diety, ale nie o
zasadę. Nie jesteś na diecie optymalnej, to wiem, ale poraża mnie Twoja dociekliwość i niezwykle logiczne rozumowanie. Masz rację, że nazwa diety może być myląca. Znam wiele ośrodków diety optymalnej, w których stołują się czasem ludzie i nie zauważają "inności w diecie", wręcz chwalą smak tej kuchni. Nie bez powodu lek. Kwaśniewski napisał z rodziną "Książkę kucharską" z 700 przepisami. Ale po co? Właśnie dlatego, że nawyki żywieniowe Polaków są złe w tym sensie, że nasz naród uwielbia różnorodność pokarmów. A to wcale nie jest potrzebne. Optymalni jedzą prawie stale jedno i to samo, bo w bardzo małej ilości pokarmów też mogą być zawarte wszystkie substancje odżywcze: najwartościowsze białko, tłuszcz, mikroelementy, witaminy, sole mineralne i pierwiastki śladowe. Ani razu nie użyłeś słowa "kompletne" a ono bardziej przemawia niż długi opis. Przykładem tego są żółtka jajek, które optymalni zjadają codziennie. A jak odżywia się tradycyjnie źle Polak, to wtedy
rzeczywiście potrzebna jest duża różnorodność pokarmów. Przyjrzę się tym żółtkom. W diecie leczniczej są konieczne. Ale dla zdrowego chyba mogą być całe jajka. A jak wydłubać żółtka z kawioru? Pozdrawiam S* |
| ryou.ko
|
Posted: 28 Lis 2006 18:09:15 Wcześniej wspomniałaś o genach. Otóż w mojej "szkole" jest lista "wrodzonych
zaburzeń przemiany materii" i lista "chorób uwarunkowanych genetycznie". Listy są długie ale występowanie tych jednostek jest b. rzadkie. Listy chorób dziedzicznych nie ma a łuszczyca nie występuje na żadnej. Po co rozdzielać włos na czworo. Bo masz niedouczoną szkołę? W książkach z dermatologii i patologii podłoże genetyczne łuszczycy jest wyraźnie zaznaczone. Idź sie dokształć. Lepiej wymyślcie dietę dla Gosi. Mnie
przyszły do głowy "skrzydełka w miodowej panierce" (najnowszy światowy przebój). Nawet mi się nie chce komentować tych bzdur, idź się dokształć^2 pzdr. R* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 28 Lis 2006 18:31:38 Użytkownik "ryou.ko" < Lepiej wymyślcie dietę dla Gosi. Mnie przyszły do głowy "skrzydełka w
miodowej panierce" (najnowszy światowy przebój). Nawet mi się nie chce komentować tych bzdur, Zadając pytanie Gosi byłem pewien odpowiedzi. Aby młoda dziewczyna nabawiła sie choroby skóry musiała być dłuższy czas na niedoborowej diecie. idź się dokształć^2
Cały czas sie dokształcam właśnie tu bo chcę sie upewnić co do LOW CARB. Tak nawiasem to Wszyscy juz zeznali jaką dietę popierają. A Ty? pzdr., S* |
| ryou.ko
|
Posted: 28 Lis 2006 19:46:25 Zadając pytanie Gosi byłem pewien odpowiedzi. Aby młoda dziewczyna nabawiła
sie choroby skóry musiała być dłuższy czas na niedoborowej diecie. A skąd takie wnioski? Nie wiadomo mi o żadnych źródłach naukowych wymieniających choćby jako czynnik współistniejący niedoborową dietę. Może naprawdę przeczytałbyś coś o łuszczycy co nie jest stronami oszołomów wyszukanymi przez gógla? Cały czas sie dokształcam właśnie tu bo chcę sie upewnić co do LOW CARB.
Tak nawiasem to Wszyscy juz zeznali jaką dietę popierają. A Ty? Umiarkowaną jeśli chodzi o każdy ze składników. Bez zbędnej redukcji i bez specjalnych restrykcji. I wszelkie badania mam ok, a BMI w okolicach dolnej granicy normy. pzdr. R* |
| Posted: 28 Lis 2006 21:38:46 Ani razu nie użyłeś słowa "kompletne" a ono bardziej przemawia niż długi opis. Przykładem tego są żółtka jajek, które optymalni zjadają codziennie. A jak odżywia się tradycyjnie źle Polak, to wtedy
rzeczywiście potrzebna jest duża różnorodność po Alkohol w diecie nie jest zakazany jeżeli nie jest słodki: wódki, koniaki, wytrawne wina. Nie uzywamy nigdy słowo "kompletne", bo w słowach "dieta optymalna" jest zawarta Twoja "kompletność"...:))) Pozdrawiam Jurek M. |
|
| Krzysztof (Suzuki Kokushu)
|
Posted: 29 Lis 2006 10:47:31 ryou.ko napisał: Bo masz niedouczoną szkołę? W książkach z dermatologii i patologii
podłoże genetyczne łuszczycy jest wyraźnie zaznaczone. Idź sie dokształć. Vide: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/dispomim.cgi?id=177900 |
| Szczepan Białek
|
Posted: 29 Lis 2006 15:14:47 Użytkownik "ryou.ko" Zadając pytanie Gosi byłem pewien odpowiedzi. Aby młoda dziewczyna
nabawiła sie choroby skóry musiała być dłuższy czas na niedoborowej diecie. A skąd takie wnioski? Nie wiadomo mi o żadnych źródłach naukowych wymieniających choćby jako czynnik współistniejący niedoborową dietę. Może naprawdę przeczytałbyś coś o łuszczycy co nie jest stronami oszołomów wyszukanymi przez gógla? Google jest dobre przy kosmicznych nowinkach. Tu bezpieczniejsze są podręczniki. A tam (W. Kierst) piszą że organizm " zakłada" ognisko aby pozbyć się nadmiaru białka poprzez ciągłe złuszczanie (i odrastanie) naskórka. Dlaczego tak nienaturalny sposób? Bo MUSI być NIEDOBÓR jakiegoś ogniwa do NORMALNEJ przemiany. Trudno zgadnąć; ale spróbuję jeżeli Gosia odpowie jak zapatruje sie na sól kuchenną. , a BMI w okolicach dolnej granicy normy. To możesz nosić spodnie "obniżone do granic możliwości" (też cytat) - masz takie? pzdr., S* |
| ryou.ko
|
Posted: 29 Lis 2006 16:48:19 A tam (W. Kierst) piszą że organizm " zakłada" ognisko aby
pozbyć się nadmiaru białka poprzez ciągłe złuszczanie (i odrastanie) naskórka. Dlaczego tak nienaturalny sposób? Bo MUSI być NIEDOBÓR jakiegoś ogniwa do NORMALNEJ przemiany. Tym wyjaśnia łuszczycę? , a BMI w okolicach dolnej granicy normy.
To możesz nosić spodnie "obniżone do granic możliwości" (też cytat) - masz takie? Pytasz mnie o gust odzieżowy czy rozmawiamy o łuszczycy? pzdr. R* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 29 Lis 2006 18:20:39 A tam (W. Kierst) piszą że organizm " zakłada" ognisko aby pozbyć się
nadmiaru białka poprzez ciągłe złuszczanie (i odrastanie) naskórka. Dlaczego tak nienaturalny sposób? Bo MUSI być NIEDOBÓR jakiegoś ogniwa do NORMALNEJ przemiany. Tym wyjaśnia łuszczycę? Kiedyś nie było tyle farmaceutyków co teraz. Musiano leczyć dietetycznie. Dieta nikobiałkowa pomagała. , a BMI w okolicach dolnej granicy normy.
To możesz nosić spodnie "obniżone do granic możliwości" (też cytat) - masz takie? Pytasz mnie o gust odzieżowy czy rozmawiamy o łuszczycy? Ty zaczęłaś od sukienki. A spodnie pojawiły sie dlatego że nie odpowiedziałaś na moje pytanie: "Wszyscy juz zeznali jaką dietę popierają. A Ty?" To że "Umiarkowaną jeśli chodzi o każdy ze składników. Bez zbędnej redukcji i bez specjalnych restrykcji. I wszelkie badania mam ok, a BMI w okolicach dolnej granicy normy." - nie określa czy jest to LOW CARB, POŚREDNIA CZY JAPOŃSKA. pzdr., S* |
| ryou.ko
|
Posted: 29 Lis 2006 19:18:41 Kiedyś nie było tyle farmaceutyków co teraz. Musiano leczyć dietetycznie.
Dieta nikobiałkowa pomagała. Musiano nie musiano, tylko do końca nie wiadomo było jaka jest etiologia. Teraz wiadomo i tego _nie_leczy_ się dietą, panie encyklopedia zdrowia. A na dermatologii jest całkiem sporo pacjentów, których leczono nieskutecznie naście lat temu (czyżby dietą?) i dopiero teraz następuje poprawa. nie określa czy jest to LOW CARB, POŚREDNIA CZY
JAPOŃSKA. A jak widzisz "umiarkowana", to nie kojarzy Ci się pośrednią? pzdr. R* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 29 Lis 2006 19:50:53 Kiedyś nie było tyle farmaceutyków co teraz. Musiano leczyć dietetycznie.
Dieta nikobiałkowa pomagała. Musiano nie musiano, tylko do końca nie wiadomo było jaka jest etiologia. Teraz wiadomo i tego _nie_leczy_ się dietą, panie encyklopedia zdrowia. A na dermatologii jest całkiem sporo pacjentów, których leczono nieskutecznie naście lat temu (czyżby dietą?) i dopiero teraz następuje poprawa. Należy podziwiać firmy farmaceutyczne za to że potrafią celnie ingerować w "complete" to coś złego? nie określa czy jest to LOW CARB, POŚREDNIA CZY JAPOŃSKA.
A jak widzisz "umiarkowana", to nie kojarzy Ci się pośrednią? Chciałem mieć pewność. Pośrednia dla ludzi aktywnych nie jest najgorsza. Ale czy ktokolwiek przestszega tej z Piramid Zdrowia ( to czysta Japonka)? Dobranoc, S*. |
| ryou.ko
|
Posted: 29 Lis 2006 21:12:44 Należy podziwiać firmy farmaceutyczne za to że potrafią celnie ingerować w
"complete" to coś złego? Och, nie migaj się już. Najpierw piszesz o jej zbawiennym wpływie na łuszczycę nie mając o temacie pojęcia, potem wpadasz z rozpędu w profilaktykę (wtf, coś ty palił) i kończysz na "dieta dobra na wszystko". Twoje wywody przypominają sprzeczanie się z informatykiem, że wie się więcej o informatyce, bo się przeczytało "Windows w weekend". A jak widzisz "umiarkowana", to nie kojarzy Ci się pośrednią?
Chciałem mieć pewność. Pośrednia dla ludzi aktywnych nie jest najgorsza. Ale czy ktokolwiek przestszega tej z Piramid Zdrowia ( to czysta Japonka)? Nie widzę u siebie zbytnich odstępstw od diety, o której mówią u mnie na studiach. *przestrzega*, i nie lawiruj już więcej między meandrami Twojej niewiedzy, bo całokształt jest, jak to Starzy Górale mawiają "troszku straszny, troszku smieszny". Dobranoc i zainwestuj w mądre książki jeśli chcesz naprawdę coś wiedzieć. pzdr. R* |
| Posted: 29 Lis 2006 21:33:52 *przestrzega*, i nie lawiruj już więcej między meandrami Twojej niewiedzy, bo całokształt jest, jak to Starzy Górale mawiają "troszku straszny, troszku smieszny". Dobranoc i zainwestuj w mądre książki jeśli chcesz naprawdę coś wiedzieć. Poza umiejetnością czytania potrzebna jest umiejętność myślenia... Przepraszam za wtykanie się nie pod postem do mnie...:))) Pozdrawiam Jurek M. |
|
| ryou.ko
|
Posted: 29 Lis 2006 22:59:24 Poza umiejetnością czytania potrzebna jest umiejętność myślenia...
Przepraszam za wtykanie się nie pod postem do mnie...:))) Pozdrawiam Jurek M. Lepiej by było, jakbyś sam się do niej zastosował. Nie ma za co :P pzdr. R* |
| Szczepan Białek
|
Posted: 30 Lis 2006 08:32:51 Użytkownik "ryou.ko" Nie widzę u siebie zbytnich odstępstw od diety, o której mówią u mnie na
studiach. Teraz pojawiło się nowe pojęcie - "złość sportowa". Trenerzy głowią się jak ją wywołać bo to pomaga zwyciężać. Przez analogię może być złość w każdej profesji. Ty masz jej tak dużo że sie poddaję. Pa! Pozdr., S* |
| ryou.ko
|
Posted: 30 Lis 2006 12:31:17 Teraz pojawiło się nowe pojęcie - "złość sportowa". Trenerzy głowią się jak
ją wywołać bo to pomaga zwyciężać. Przez analogię może być złość w każdej profesji. Ty masz jej tak dużo że sie poddaję. Pa! Wiedza też pomaga, więc jak jej nie masz, to argumenty też się kończą. Miłego pzdr. R* |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.637 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |