kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Medycyna / Nadmierne pocenie się.
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
nowackig

Posted: 28 Lip 2008 11:56:07



Witam,

Mam 44 lat/wzrostu 166 cm/waga 85 kg. Od pewnego czasu pocę się
intensywnie. Nie sprzyja mi np. krótka przebieżka i wejście do
dusznego autobusu - pot wtedy leje się ze mnie dosyć mocno. Podczas
jedzenia, zwłaszcza gdy jedzenie jest gorące i jem szybko, jest to
samo. W nocy również, ale nie zawsze, gdy wstaję, to czuję że piżamę -
górę - mam mokrą. Najintensywniej pocę sią na głowie - pot potrafi lać
się lać strumieniami.

Ogólnie kondycyjnie nie jest ze mną źlę, jeżdżę długie odcinnki na
rowerze, trochę biegam - pocę się wtedy powiedziałbym normalnie -
raczej w takich okolicznościach nie ma nic niepokojącego.

Co z tym zrobić? Co zbadać? Co to może być?

Gienek






Alien

Posted: 28 Lip 2008 12:10:27




Mam 44 lat/wzrostu 166 cm/waga 85 kg. Od pewnego czasu pocę się
intensywnie.




Jak na mój gust zdecydowanie powinieneś zrzucić parę kg...
Ja przy równie wielkim wzroście ;) ważę o 8 kg mniej i uważam, że jeszcze
jakieś 8 powinienem zrzucić.
Też się pocę i przeszkadza mi to. Ale wiem, że problem wynika z nadwagi i
staram się trochę z tym walczyć...
Był krótki okres, kiedy przekroczyłem 8 dych i czułem się fatalnie. Ciężko.
Ociężale. Wystarczyło ze 3 kg mnie i jest różnica..






Andrzej Lawa

Posted: 28 Lip 2008 13:33:29



Witam,

Mam 44 lat/wzrostu 166 cm/waga 85 kg. Od pewnego czasu pocę się
intensywnie. Nie sprzyja mi np. krótka przebieżka i wejście do

[ciach]

Primo: ja przy 175cm mam około 74kg i jest to ciut za dużo (chyba żebym
pakerem został ;) )

Secundo: ostatnio jest dość ciepło i wilgotno, jeśli nie zauważyłeś ;-




Adam Foton

Posted: 28 Lip 2008 17:59:02



Mam 44 lat/wzrostu 166 cm/waga 85 kg. Od pewnego czasu pocę się
intensywnie.

A kiedys bylo lepiej ? Ile wtedy wazyles ?




Ogólnie kondycyjnie nie jest ze mną źlę, jeżdżę długie odcinnki na
rowerze, trochę biegam - pocę się wtedy powiedziałbym normalnie -
raczej w takich okolicznościach nie ma nic niepokojącego.

Co z tym zrobić? Co zbadać? Co to może być?

A jak u Ciebie z odpornoscia na stres, iloscia spraw do zalatwienia,
moze jakies sytuacje nerwowe ?


AF




tomek wilicki

Posted: 28 Lip 2008 19:45:53






Co z tym zrobić? Co zbadać? Co to może być?


w nocy się nie pocisz?




Mirab

Posted: 28 Lip 2008 20:00:38







Co z tym zrobić? Co zbadać? Co to może być?


w nocy się nie pocisz?


Pisał że się poci.

Myślisz o gruźlicy? Mocno naciągane, ale w dzisiejszych czasach... Rentgen
klatki piersiowej należałoby zrobić.

Jeżeli zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej miałeś przed rokiem i dawniej
to wykonaj je. Jeżeli nie w celu poszukiwania przyczyny tego pocenia to z
racji faktu że Ci się należy. To ważne badanie przesiewowe wielu różnych
chorób. Szczególnie dla palaczy ale nie tylko!

Należało by tez oznaczyć poziom cukru we krwi i zintensyfikować wysiłek
fizyczny w celu redukcji masy ciała. Twoja otyłość niestety predysponuje do
cukrzycy.

Pozdrawiam,

Mirab




tomek wilicki

Posted: 28 Lip 2008 22:06:11








Co z tym zrobić? Co zbadać? Co to może być?


w nocy się nie pocisz?


Pisał że się poci.

Myślisz o gruźlicy?

O czymś dużo prostszym, wypłukaniu z organizmu magnezu i ogólnym zaburzeniu
funkcji minerałów. Jeden z objawów to właśnie... nadmierne pocenie się,
zwłaszcza w nocy. Do autora tematu - poszperaj po sieci, poczytaj o
objawach niedoborowych typu magnez, wapń, potas, ogólnie elektrolity. W
laboratorium raczej tego nie oznaczysz, jako że większość jest
wewnątrzkomórkowa.

Drobny przykład, teraz zacząłem intensywnie trenować biegi długodystansowe,
do tego troszkę sobie dosuplementowałem wapnia, niezbyt mądrze bo bez
osłony. Błyskawicznie spadł poziom magnezu (nadmiar wapnia go wypłukuje), z
miejsca zacząłem się pocić jak - nie przymierzając - dzika świnia.

Zresztą nie tylko gruźlica powoduje nocne poty, jeśli już mowa o chorobach
przewlekłych. Każda inna przewlekła paskuda bakteryjna, wirusowa czy nawet
grzybicza da podobny efekt. Ba, nawet zwykłe lamblie coś takiego wywołają.

Badania na choroby przesiewowe jak najbardziej, większość osób ma to do
siebie, że kompletnie olewa wszelkie tego typu sprawy, podchodząc do sprawy
chyba na zasadzie "a bóg da chorobę to będzie". To nie tak, ogromnej
większości chorób można bez najmniejszych problemów zapobiec zdrowym trybem
życia i kontrolnymi badaniami. Na tym lepiej nie oszczędzać, co z tego, że
człowiek odłoży te ~dziesiąt tysięcy, jak mu serducho strzeli pewnego
ranka?




ffiona

Posted: 29 Lip 2008 23:04:08




Użytkownik "tomek wilicki" <

O czymś dużo prostszym, wypłukaniu z organizmu magnezu i ogólnym
zaburzeniu
funkcji minerałów. Jeden z objawów to właśnie... nadmierne pocenie się,
zwłaszcza w nocy. Do autora tematu - poszperaj po sieci, poczytaj o
objawach niedoborowych typu magnez, wapń, potas, ogólnie elektrolity. W
laboratorium raczej tego nie oznaczysz, jako że większość jest
wewnątrzkomórkowa.

O kurczę! To może być prawda. Ja mam to samo, pocę się okropnie od jakiegoś

dłuższego czasu. Teraz - po sugestii Tomka - poszukałam w googlach o
objawach i ba! przyczynach niedoboru magnezu. Jakby opisywali mnie. Objawy
niedoboru: nadpobudliwość, brak koncentracji, stany depresyjne,
"nicsięniechcenie", pocenie się, wysoki cholesterol. Przyczyny: kawa,
herbata, alkohol, stres, sport (w sensie pocenie się - więc tracenie
magnezu, trzeba suplementować), jednostronne diety.
Tomek, dzięki, to ja łaziłam tyle lat z tym po lekarzach, którzy badali mi
poziom hormonów, glukozy, kreatyniny (wszystko ok), i nikt mnie nie zapytal
o dietę, styl zycia i magnez?! Tylko rzucali tekst: jest pani nerwowa, to
się pani poci. Albo: taka uroda. A czemu jestem nerwowa? Bo nie mam magnezu.
A czemu nie mam magnezu? To juz sam sobie dobierz przyczynę.
A.






tomek wilicki

Posted: 29 Lip 2008 23:36:40






O kurczę! To może być prawda. Ja mam to samo, pocę się okropnie od

jakiegoś dłuższego czasu. Teraz - po sugestii Tomka - poszukałam w
googlach o objawach i ba! przyczynach niedoboru magnezu. Jakby opisywali
mnie. Objawy niedoboru: nadpobudliwość, brak koncentracji, stany
depresyjne, "nicsięniechcenie", pocenie się, wysoki cholesterol.
Przyczyny: kawa, herbata, alkohol, stres, sport (w sensie pocenie się -
więc tracenie magnezu, trzeba suplementować), jednostronne diety.
Tomek, dzięki, to ja łaziłam tyle lat z tym po lekarzach, którzy badali mi
poziom hormonów, glukozy, kreatyniny (wszystko ok), i nikt mnie nie
zapytal o dietę, styl zycia i magnez?! Tylko rzucali tekst: jest pani
nerwowa, to się pani poci. Albo: taka uroda. A czemu jestem nerwowa? Bo
nie mam magnezu. A czemu nie mam magnezu? To juz sam sobie dobierz
przyczynę. A.

Przede wszystkim, jeśli są niedobory magnezu, występują objawy takie jak:

- "skakanie" mięśni, leżysz spokojnie, a tu nagle jakiś pojedynczy mięsień
zaczyna żyć własnym życiem
- skakanie powieki
- wrażenie, że coś łazi po głowie
- tzw częstoskurcze serca, czyli wrażenie, że serducho nagle robi fikołka
- problemy z zasypianiem
- nawet jak długo śpisz, budzisz się zmęczona

Jeśli takie objawy występują, to na bank będzie niski poziom magnezu.

Druga rzecz, jeśli są niedobory magnezu, to do tego zapewne są i niedobory
innych pierwiastków i witamin. Zła dieta rzadko kiedy wypłukuje tylko jeden
pierwiastek.

Na www.nerwica.vegie.pl masz rozdział dotyczący magnezu, masz tam tez
opisane, jak prawidłowo go suplementować - tak, żeby nie zrobić sobie
krzywdy.




ffiona

Posted: 30 Lip 2008 05:13:49




Użytkownik "tomek wilicki"

Przede wszystkim, jeśli są niedobory magnezu, występują objawy takie jak:

- "skakanie" mięśni, leżysz spokojnie, a tu nagle jakiś pojedynczy mięsień
zaczyna żyć własnym życiem
- skakanie powieki
- wrażenie, że coś łazi po głowie
- tzw częstoskurcze serca, czyli wrażenie, że serducho nagle robi fikołka
- problemy z zasypianiem
- nawet jak długo śpisz, budzisz się zmęczona

Jeśli takie objawy występują, to na bank będzie niski poziom magnezu.

Druga rzecz, jeśli są niedobory magnezu, to do tego zapewne są i niedobory
innych pierwiastków i witamin. Zła dieta rzadko kiedy wypłukuje tylko
jeden
pierwiastek.

Na www.nerwica.vegie.pl masz rozdział dotyczący magnezu, masz tam tez
opisane, jak prawidłowo go suplementować - tak, żeby nie zrobić sobie
krzywdy.

Dzięki, poczytam. Nie wszystkie objawy występują, ale wczoraj rano po
przeczytaniu Twojej sugestii o niedoborach magnezu, wzięłam spore dawki
LaktomagB6 i nie spałam dziś do 12:00, hehe, ale do 6:00 i wcale nie jestem
zmęczona. Cud? Zaraz poczytam, żeby nie przedawkować.







ffiona

Posted: 30 Lip 2008 05:32:15




Użytkownik "tomek wilicki"

Druga rzecz, jeśli są niedobory magnezu, to do tego zapewne są i niedobory
innych pierwiastków i witamin. Zła dieta rzadko kiedy wypłukuje tylko
jeden
pierwiastek.

Na www.nerwica.vegie.pl masz rozdział dotyczący magnezu, masz tam tez
opisane, jak prawidłowo go suplementować - tak, żeby nie zrobić sobie
krzywdy.

Rewelacyjna strona. I olsnienie: od pół roku strzelają mi stawy, nikt nie

powiedział skąd to, a tam jest napisane, hehe: brak potasu! Oj, muszę
zmienić styl życia:-)
Pozdrawiam
A.






ffiona

Posted: 30 Lip 2008 14:00:29




Użytkownik "tomek wilicki" <
Na www.nerwica.vegie.pl masz rozdział dotyczący magnezu, masz tam tez
opisane, jak prawidłowo go suplementować - tak, żeby nie zrobić sobie
krzywdy.
Ale nie jest napisane, ile brac wapnia przy dawkowaniu magnezu 300-400 mg.







tomek wilicki

Posted: 30 Lip 2008 16:37:03





Użytkownik "tomek wilicki" <
Na www.nerwica.vegie.pl masz rozdział dotyczący magnezu, masz tam tez
opisane, jak prawidłowo go suplementować - tak, żeby nie zrobić sobie
krzywdy.
Ale nie jest napisane, ile brac wapnia przy dawkowaniu magnezu 300-400

mg.

bo to kwestia bardzo indywidualna. U jednego w ogóle nie trzeba wapnia, bo
organizm pięknie zagospodaruje magnez w postaci mleczanu, u drugiego tego
wapnia trzeba dodatkowo 100% dziennego zapotrzebowania w formie silnie
przyswajalnych suplementów, inaczej ciśnienie krwi poleci na łeb na szyję.
Obserwuj swój organizm, mierz ciśnienie, nawet porób testy laboratoryjne na
stężenie magnezu w surowicy krwi, ustal eksperymentalnie.

Co gorsza, te ilości zmieniają się dynamicznie - na początku organizm pewnie
będzie chłonął magnez jak gąbka, potem już powoli, powoli... aż w końcu
nawet drobne dawki będą błyskawicznie wydalane i będą pewnie powodować
histeryczną reakcję organizmu przeładowanego tym pierwiastkiem.




ffiona

Posted: 31 Lip 2008 13:11:59




"ffiona" napisał:
Aha, i czy moje odmagnezowienie jest duże, skoro mi strzelają stawy?
Czy to lepiej iść z tym do lekarza?
Jakich skutków niepożądanych mogę oczekiwać?


Czego oczekujesz od Grupowiczów?
Nikt nie wystawi Ci diagnozy "online" na podstawie Twojego pytania i
skromnego opisu dolegliwości :-)
Jeśli rzeczywiście czujesz poważne kłopoty ze stawami (nie wiem, jak
interpretować "strzelanie") - idź do lekarza!
(i w temacie innych Twoich dolegliwości również (nie tylko w temacie
stawów))

Sugestii. Wyobraż sobie, bylam własnie u mojej dochtórki. Trzaskanie w
stawach to objaw starzenia - o! Ale lepsza rzecz: magnez powoduje
zaparcia... Ktos o tym słyszał? Bo ja widzę, że biegunkę. Chyba nie można
brać magnezu, jak się ma rozwolnienie, a ona twierdzi, że mam jakis dziwny
przewod pokarmowy.






Alien

Posted: 31 Lip 2008 05:22:13



"ffiona" napisał:

Ale nie jest napisane, ile brac wapnia przy dawkowaniu magnezu 300-400
mg.


I BARDZO DOBRZE, że nie jest napisane.
Świadczy to pośrednio o jakiejś "wiarygodności" stronki.
Niestety jest jedno "ale": zauważ, że nikt nie podpisał się pod tekstami na
podanej stronie. Nie wiesz, czy pisał je lekarz, czy znudzony domorosły
"znachor".
Oczywiście (żeby było jasne!) nie twierdzę, że informacje na niej zawarte są
błędne, ale ostrożnie z jakąś drastyczną, szybką zmianą diety!
Nim zaczniesz wrzucać w siebie kosmiczne ilości jakichś suplementów, zacznij
może od eliminacji (albo chociaż ograniczenia) rzeczy "złych".
Miej umiar we wszystkim :-)
Zdrówka!






Alien

Posted: 31 Lip 2008 09:53:16



"ffiona" napisał:
Aha, i czy moje odmagnezowienie jest duże, skoro mi strzelają stawy?
Czy to lepiej iść z tym do lekarza?
Jakich skutków niepożądanych mogę oczekiwać?


Czego oczekujesz od Grupowiczów?
Nikt nie wystawi Ci diagnozy "online" na podstawie Twojego pytania i
skromnego opisu dolegliwości :-)
Jeśli rzeczywiście czujesz poważne kłopoty ze stawami (nie wiem, jak
interpretować "strzelanie") - idź do lekarza!
(i w temacie innych Twoich dolegliwości również (nie tylko w temacie
stawów))





tomek wilicki

Posted: 31 Lip 2008 14:10:14






A na czym polega histeryczna reakcja organizmu w tym wypadku?


silne rozwolnienie, do tego czasu zapewne będzie przeładowanie magnezem
osocza - czyli kłopoty z ciśnieniem, oddychaniem. Nic groźnego, ale i nic
przyjemnego

Aha, i czy moje odmagnezowienie jest duże, skoro mi strzelają stawy?
Czy to lepiej iść z tym do lekarza?
Jakich skutków niepożądanych mogę oczekiwać?

pisałaś coś o biegunkach. To jest dość częsta przyczyna strzelania stawów.
Jak jeszcze do tego dojdą kurcze w mięśniach to już będzie komplet.

Radziłbym raczej zrobić badanie typu: morfologia + żelazo + ferrytyna, wynik
podeślij na grupę - ocenimy zapasy żelaza w organizmie. Możliwe, że tego
TEŻ masz za mało.

Do lekarza jak chcesz to idź, jak nie chcesz to nie idź, ale jeśli już to do
dobrego. Jak ja kiedyś do lekarza (najlepszy kardiolog w mieście) wybrałem
się z częstoskurczami serca, nawet nie chciał wnikać w żadne możliwe
przyczyny - kazał łykać przez jakiś czas magnez w duuużych dawkach i
martwić się dopiero, jak nie przejdzie. Przeszło. Wolę nie myśleć, jaką
chemioterapię by zastosował lekarz - amator i jakie bym przez to miał
szkody na zdrowiu.




tomek wilicki

Posted: 31 Lip 2008 14:10:53




Ale lepsza rzecz: magnez powoduje
zaparcia...

zmień lekarza. lol, zaparcia...




tomek wilicki

Posted: 31 Lip 2008 14:12:48





Niestety jest jedno "ale": zauważ, że nikt nie podpisał się pod tekstami
na podanej stronie. Nie wiesz, czy pisał je lekarz, czy znudzony domorosły
"znachor".

jest napisane - na pierwszej stronie, że pisał znachor. Znachor, który w
przeciwieństwie do "lekarzy" leczących ffionę wie, że magnez nie powoduje
zaparć, a strzelanie w stawach to w większości przypadków objaw braku
potasu :D Nadciśnienie zresztą również.




ffiona

Posted: 31 Lip 2008 07:40:01




Użytkownik "tomek wilicki"

bo to kwestia bardzo indywidualna. U jednego w ogóle nie trzeba wapnia, bo
organizm pięknie zagospodaruje magnez w postaci mleczanu, u drugiego tego
wapnia trzeba dodatkowo 100% dziennego zapotrzebowania w formie silnie
przyswajalnych suplementów, inaczej ciśnienie krwi poleci na łeb na szyję.
Obserwuj swój organizm, mierz ciśnienie, nawet porób testy laboratoryjne
na
stężenie magnezu w surowicy krwi, ustal eksperymentalnie.

Co gorsza, te ilości zmieniają się dynamicznie - na początku organizm
pewnie
będzie chłonął magnez jak gąbka, potem już powoli, powoli... aż w końcu
nawet drobne dawki będą błyskawicznie wydalane i będą pewnie powodować
histeryczną reakcję organizmu przeładowanego tym pierwiastkiem.

Ja mam raczej skłonności do nadciśnienia, to mogę nie brac wapnia? Czy grozi
mi odwapnienie kości?
I jeszcze jedno: czy rozwolnienie powoduje, że magnez nie jest wchłaniany?
Albo jakieś kłopoty z trzustką?
A.






ffiona

Posted: 31 Lip 2008 07:40:50




Użytkownik "Alien" <

I BARDZO DOBRZE, że nie jest napisane.
Świadczy to pośrednio o jakiejś "wiarygodności" stronki.
Niestety jest jedno "ale": zauważ, że nikt nie podpisał się pod tekstami
na podanej stronie. Nie wiesz, czy pisał je lekarz, czy znudzony domorosły
"znachor".
Oczywiście (żeby było jasne!) nie twierdzę, że informacje na niej zawarte
są błędne, ale ostrożnie z jakąś drastyczną, szybką zmianą diety!
Nim zaczniesz wrzucać w siebie kosmiczne ilości jakichś suplementów,
zacznij może od eliminacji (albo chociaż ograniczenia) rzeczy "złych".
Miej umiar we wszystkim :-)
Zdrówka!

Też racja.
A.






ffiona

Posted: 31 Lip 2008 07:45:00




Użytkownik "tomek wilicki"

Co gorsza, te ilości zmieniają się dynamicznie - na początku organizm
pewnie
będzie chłonął magnez jak gąbka, potem już powoli, powoli... aż w końcu
nawet drobne dawki będą błyskawicznie wydalane i będą pewnie powodować
histeryczną reakcję organizmu przeładowanego tym pierwiastkiem.

A na czym polega histeryczna reakcja organizmu w tym wypadku?

Aha, i czy moje odmagnezowienie jest duże, skoro mi strzelają stawy?
Czy to lepiej iść z tym do lekarza?
Jakich skutków niepożądanych mogę oczekiwać?






tomek wilicki

Posted: 31 Lip 2008 14:05:57





Ja mam raczej skłonności do nadciśnienia, to mogę nie brac wapnia? Czy
grozi mi odwapnienie kości?
I jeszcze jedno: czy rozwolnienie powoduje, że magnez nie jest wchłaniany?
Albo jakieś kłopoty z trzustką?


odwapnienie kości raczej nie, chyba że ten magnez byś brała powiedzmy pół
roku - wtedy siłą rzeczy troszkę wapnia z kości zejdzie. Niewiele, ale
zawsze.

Jak masz skłonność do nadciśnienia, odstaw na czas terapii sól, dołóż dużo,
dużo potasu. W ciągu kilku tygodni ciśnienie powinno się ustabilizować na
poziomie normy - i już zostać, tak długo jak długo będziesz stosować taką
dietę.

Na kłopoty z trzustką to radzę raczej w cynk się zaopatrzyć, jak masz
paskudną dietę to i pewnie cynku w niej brakuje. Bez tego pierwiastka
trzustka siada, a rozwolnienia to codzienność. W ciągu
tygodnia "cynkowania" poprawa powinna być niesamowita.




ffiona

Posted: 7 Sier 2008 07:20:33




Użytkownik "tomek wilicki"

Jak masz skłonność do nadciśnienia, odstaw na czas terapii sól, dołóż
dużo,
dużo potasu. W ciągu kilku tygodni ciśnienie powinno się ustabilizować na
poziomie normy - i już zostać, tak długo jak długo będziesz stosować taką
dietę.

Ciśnienie mi spadło do 104/79 ( a miewałam 150/100), no ale do magnezu

(teraz ok. 210 - 280 mg dziennie) dołączyłam rower, zrobiłam przez 7 dni 190
km. Powiedz mi, czy ten wapń w tej kuracji magnezowej jest po to, żeby
podnieść ciśnienie? Bo nie wiem. Aha, i czy od magnezu też spadnie
cholesterol? Może ja wcale nie muszę brać tych leków na cholesterol. Bo na
nadciśnienie też juz mi chciała włączyć leki "dochtórka". Olej lniany
znalazłam w markecie, ale od razu jest przeterminowany, więc kupiłam w
kapsułkach w aptece. Aha, no i mam "zajady", choc biorę 3 x B complex. I
piję drożdże. Co z tym zrobic, bo rozumiem, ze to wypłukana witamina B.
Dzięki za Twoje cenne rady.
Pozdrawiam
Anka
P.S. Ale stawy nadal mi trzeszczą. Trochę nie mogę w to uwierzyć, że to
"proces starzenia" - jak powiedziała lekarka - bo mam "dopiero" 40 lat.
Ciekawe, co ona mówi 60-latkom, pewnie, że pora umierać.







tomek wilicki

Posted: 7 Sier 2008 13:14:40






Ciśnienie mi spadło do 104/79 ( a miewałam 150/100), no ale do magnezu

(teraz ok. 210 - 280 mg dziennie) dołączyłam rower, zrobiłam przez 7 dni
190 km. Powiedz mi, czy ten wapń w tej kuracji magnezowej jest po to, żeby
podnieść ciśnienie? Bo nie wiem.

żeby zapobiec nadmiernym jego spadkom. Nadmiar magnezu w osoczu krwi takie
właśnie historie powoduje - wypłukuje wapń, przez co ciśnienie spada.

Ciśnienie tez mogło Ci spaść na skutek "wypocenia" sodu z organizmu, sodu
czyli najzwyklejszej w świecie soli - pot jest słony.

Aha, i czy od magnezu też spadnie
cholesterol? Może ja wcale nie muszę brać tych leków na cholesterol. Bo na
nadciśnienie też juz mi chciała włączyć leki "dochtórka". Olej lniany
znalazłam w markecie, ale od razu jest przeterminowany, więc kupiłam w
kapsułkach w aptece.

od takiego czegoś Ci spadnie cholesterol, tylko zamiast drogich tabletek
(których byś musiała po 20 dziennie łykać), lepiej miel siemię lniane. Dużo
tańsze i co ważniejsze efektywniejsze - o wiele lepiej się wchłania w
takiej postaci. Wada - nie jest tak smaczne, jak by się chciało.

Sprzedaż tabletek na cholesterol to żyła złota, z tego co pamiętam nikt
nigdy nie udowodnił, że "zbicie" cholesterolu cokolwiek pomaga, ale jak to
mówią - pieniądz nie śmierdzi.

Cholesterol nie jest problemem, problemem jest miażdżyca. Tutaj też
jest "naturalna" metoda, ale dość kłopotliwa. Mianowicie, przez długie lata
uważano, że miażdżyca jest procesem nieodwracalnym. Tymczasem eksperymenty
na grupach pacjentów z miażdżycą dowiodły, że CAŁKOWITE wyeliminowanie z
diety tłuszczy zwierzęcych cofa te procesy w tempie błyskawicznym. Po roku
po miażdżycy która dawała pacjentowi raptem parę lat życia nie było już
śladu, miał naczynia krwionośne jak 20latek. Gdzieś na MedLine można o tym
poczytać.

Problem w tym, że całkowite wyeliminowanie tłuszczy zwierzęcych jest dość
trudne - trzeba wywalić z diety nie tylko mięsa i jego przetwory, ale także
mleko, sery, jajka, masła, margaryny...

Aha, no i mam "zajady", choc biorę 3 x B complex. I
piję drożdże. Co z tym zrobic, bo rozumiem, ze to wypłukana witamina B.
Dzięki za Twoje cenne rady.
Pozdrawiam
Anka

drożdży nie pij, bo można się od tego drożdżycy nabawić - rzadkie, ale
bardzo przykre. Zajady faktycznie najczęściej od braku witamin z grupy B,
ale niekoniecznie. Czasem odpowiada za to ogólnie słaba odporność - a co
jest przyczyną osłabienia, to już ciężko wyczuć. Ogólnie - jak najwięcej
surowych owoców i warzyw, one są prawdziwą bombą witaminową, zwłaszcza
zawierają dużo witaminy C i flawanoidów, które nie tylko wzmacniają
odporność, ale i regulują czynności skóry.

P.S. Ale stawy nadal mi trzeszczą. Trochę nie mogę w to uwierzyć, że to
"proces starzenia" - jak powiedziała lekarka - bo mam "dopiero" 40 lat.
Ciekawe, co ona mówi 60-latkom, pewnie, że pora umierać.


potas uzupełnij i powinny przestać trzeszczeć. Tyle, że potas nie uzupełni
się, póki nie będziesz "naładowana" magnezem - magnez steruje gospodarką
potasem. Do tego glukozamina nie zaszkodzi.




scraggy123

Posted: 9 Wrz 2008 15:36:16



W dniu 2008-08-11 20:26 ffiona napisał/a:


Im więcej człowiek wypije płynów, tym więcej się poci.

Ach, żeby to było tak proste jak 2 x 2, to medycyna nie musiałaby istnieć.

Medycyna jest nie tylko od pocenia się.

--
animka

Witam.

Więc jak zatem poradzić sobie z probleme nadpotliwości zwłaszcza przy
wysiłku. Dosłownie to leje się ze mnie jak z wiaderka (twarz i plecy).
Mam skaczące ciśnienie leczone (betaloc zok, piramil, sedam 3). Może
nie jest ono zbyt wysokie ( max 140{145}/90 ) ale jest to trochę
uciązliwe. Ta potliwość nie pojawła się od razu przy nadciśnieniu
tylko po jakimś czasie. Wszystkie wyniki ( krew, TSH, mocz) w normie,
cholesterol wyszedł graniczny ale lekarz stwierdził że nie ma się czym
przejmować: dieta i więcej ruchu. dodam ze jestem osobą dość nerwową i
róznie to z tym stresem jest.
czy możecie coś powiedzieć na temat nieleczonych zębów i ich wpływu na
w/w dolegliwości. Za 2 tyg. idę do stomatologa usunać zęba z którego
kiedyś wypadła mi plomba (jest już dość długo nieleczony i się psuje)
oraz korzenie w drugim.

poza tym bardzo ciekawie zrobione forum.

pozdrawiam.




scraggy123

Posted: 9 Wrz 2008 16:01:53




W dniu 2008-08-11 20:26 ffiona napisał/a:


Im więcej człowiek wypije płynów, tym więcej się poci.

Ach, żeby to było tak proste jak 2 x 2, to medycyna nie musiałaby istnieć.

Medycyna jest nie tylko od pocenia się.

--
animka

Witam.

Więc jak zatem poradzić sobie z probleme nadpotliwości zwłaszcza przy
wysiłku. Dosłownie to leje się ze mnie jak z wiaderka (twarz i plecy).
Mam skaczące ciśnienie leczone (betaloc zok, piramil, sedam 3). Może
nie jest ono zbyt wysokie ( max 140{145}/90 ) ale jest to trochę
uciązliwe. Ta potliwość nie pojawła się od razu przy nadciśnieniu
tylko po jakimś czasie. Wszystkie wyniki ( krew, TSH, mocz) w normie,
cholesterol wyszedł graniczny ale lekarz stwierdził że nie ma się czym
przejmować: dieta i więcej ruchu. dodam ze jestem osobą dość nerwową i
róznie to z tym stresem jest.
czy możecie coś powiedzieć na temat nieleczonych zębów i ich wpływu na
w/w dolegliwości. Za 2 tyg. idę do stomatologa usunać zęba z którego
kiedyś wypadła mi plomba (jest już dość długo nieleczony i się psuje)
oraz korzenie w drugim.

poza tym bardzo ciekawie zrobione forum.

pozdrawiam.

Zacznę też chyba z tą suplementacją magnezem, bo niby nadciśnienie nie
boli, ja jednak mam rózne bóle somatyczne ale to pewnie na tle
nerwowym.
prosiłbym jeszcze raz o resume stosowania magnezu względem innych
suplementów ( wapń, potas ).

pozdrawiam.




tomek wilicki

Posted: 9 Wrz 2008 20:37:23





Zacznę też chyba z tą suplementacją magnezem, bo niby nadciśnienie nie
boli, ja jednak mam rózne bóle somatyczne ale to pewnie na tle
nerwowym.
prosiłbym jeszcze raz o resume stosowania magnezu względem innych
suplementów ( wapń, potas ).

o satanie, znowu... :D

Nadmiar magnezu wypłukuje wapń

Nadmiar wapnia wypłukuje magnez

Wapń lepiej wchłania się w obecności magnezu

Czynniki wypłukujące magnez z reguły jednocześnie wypłukują wapń

Braku wapnia z reguły nie widać, póki nagle nie złamie się jakaś ważna kość

Potas nie będzie prawidłowo wchłaniany i metabolizowany, póki nie będzie
odpowiedniego stężenia magnezu w komórkach

A w ogóle to dieta wysokobiałkowa, a raczej niskoowocowa i niskowarzywna
działa zakwaszająco i sprawia, że organizm pozbywa się wapnia i magnezu.




scraggy123

Posted: 10 Wrz 2008 07:56:06




Zacznę też chyba z tą suplementacją magnezem, bo niby nadciśnienie nie
boli, ja jednak mam rózne bóle somatyczne ale to pewnie na tle
nerwowym.
prosiłbym jeszcze raz o resume stosowania magnezu względem innych
suplementów ( wapń, potas ).

o satanie, znowu... :D

Nadmiar magnezu wypłukuje wapń

Nadmiar wapnia wypłukuje magnez

Wapń lepiej wchłania się w obecności magnezu

Czynniki wypłukujące magnez z reguły jednocześnie wypłukują wapń

Braku wapnia z reguły nie widać, póki nagle nie złamie się jakaś ważna kość

Potas nie będzie prawidłowo wchłaniany i metabolizowany, póki nie będzie
odpowiedniego stężenia magnezu w komórkach

A w ogóle to dieta wysokobiałkowa, a raczej niskoowocowa i niskowarzywna
działa zakwaszająco i sprawia, że organizm pozbywa się wapnia i magnezu.

--
. Wegetarianizm i Ekologia -http://www.vegie.pl. Nie jestem lekarzem :P

Dzięki Tomku!;-)

A w temacie jak wyżej co do nadpotliwości??
Masz może jakieś sugestie??
Stres, stresem to potrafię zrozumieć, natomiast przy wysiłku to już
prawdziwa zmora:-(
Aż się odechciewa czegokolwiek...




scraggy123

Posted: 10 Wrz 2008 12:29:27









Zacznę też chyba z tą suplementacją magnezem, bo niby nadciśnienie nie
boli, ja jednak mam rózne bóle somatyczne ale to pewnie na tle
nerwowym.
prosiłbym jeszcze raz o resume stosowania magnezu względem innych
suplementów ( wapń, potas ).

o satanie, znowu... :D

Nadmiar magnezu wypłukuje wapń

Nadmiar wapnia wypłukuje magnez

Wapń lepiej wchłania się w obecności magnezu

Czynniki wypłukujące magnez z reguły jednocześnie wypłukują wapń

Braku wapnia z reguły nie widać, póki nagle nie złamie się jakaś ważna kość

Potas nie będzie prawidłowo wchłaniany i metabolizowany, póki nie będzie
odpowiedniego stężenia magnezu w komórkach

A w ogóle to dieta wysokobiałkowa, a raczej niskoowocowa i niskowarzywna
działa zakwaszająco i sprawia, że organizm pozbywa się wapnia i magnezu.

--
. Wegetarianizm i Ekologia -http://www.vegie.pl. Nie jestem lekarzem :P

Dzięki Tomku!;-)

A w temacie jak wyżej co do nadpotliwości??
Masz może jakieś sugestie??
Stres, stresem to potrafię zrozumieć, natomiast przy wysiłku to już
prawdziwa zmora:-(
Aż się odechciewa czegokolwiek...- Ukryj cytowany tekst -

- Pokaż cytowany tekst -

Dodam jeszcze ze mam 24 lata, nie mam nadwagi, nie palę. Wspomnę
jeszcze o USG które było ok, wogóle badania ok, tylko ten graniczny
cholesterol.
Natomiast muszę przyznać że co do warzyw i owoców to troche
rzeczywiscie poleciało to na łeb na szyję:-(




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.866
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008