kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Medycyna / wysoki cholesterol
<< . 1 . 2 . 3 .
Autor Wiadomość
Szczepan Białek

Posted: 11 Wrz 2008 08:02:26




Użytkownik "jangr"

Pojawienie się w glebie czy wodzie pierwiastka, czy związku chemicznego,
który ma wpływ na przemiany biochemiczne może wyeliminować
z przyrody cały gatunek. Zgoda.

Organizm radzi sobie z nadmiarem. Bez szans jest gdy czegoś brakuje. Teraz
brakuje siarki bo wszyscy walczą z SO2 a to było główne źródło.

A jaki czynnik spowodował, że cholesterolem należy sterować ręcznie,
należy zacząć sterować ręcznie. Podejrzewam, że milion (no, tysiąc)
lat temu nikt nim nie sterował, bo nikt nawet nie wiedział o jego
istnieniu.
No, jaki to czynnik spowodował? Jeśli tak jest, jeśli ten czynnik jest
nam znany, spróbujmy go wykluczyć.

To gotowana skrobia. Kiedyś chleb fermentował kilkanaście godzin i jadło się
pieczone drożdże. Teraz nazwa myli. To nie chleb tylko kasza (porowatość
można uzyskać proszkiem do pieczenia).
Podobnie z margaryną. Przez 200 lat robiono ją z łoju. Teraz z oleju a nazwa
ta sama.

A znów, jak dawniej, organizm
z lubością przejmie nad poziomem cholesterolu kontrolę. Tak nie lepiej?

Dawne żywienie nie wróci.
S*






jangr

Posted: 11 Wrz 2008 11:09:31



Ale to jest skutek. A gdzie jest przyczyna?
Też pisałem... Nie czytasz. W ogóle mało czytasz na tematy medyczne a tak

swobodnie się w nich wypowiadasz...

Bo mam talent ...

"Nie napisałem nigdzie, że przyczyną jest wyłącznie cholesterol... Miażdżyca
w istocie jest chorobą zapalną, jest wiele innych czynników ryzyka, w tym
genetyczne i środowiskowe.
Różnorodność tych czynników odpowiada za indywidualnie zmienny charakter tej
choroby.
Miażdżycę nasilają choroby prowadzące do uszkodzenia śródbłonka naczyń np.
nadciśnienie tętniczne, cukrzyca, wolne rodniki, nikotynizm, specyficzne
przeciwciała, zakażenia np. chlamydie)"

Czytałem, czytałem. No, i z powyższego wniosek, że należy zbijać cholesterol.
To się kupy nie trzyma. Jest mocno naciągane. Udowadniane "na siłę".
A jeżeli miażdżyca jest chorobą zapalną, to dlaczego należy zbijać cholesterol?
Może zająć się ww. czynnikami zapalnymi (+chomocysteina, co to się nie może
przekształcić w metioninę, z powodu diety ubogiej w B6, B12, kwasu foliowego)?
Umówmy się. Cholesterol zostawiamy w spokoju, a zajmujemy się ww. przyczynami,
OK?

Czy są dowody na to, że człowiekowi 1000 lat temu dokuczała miażdżyca?
Ja o takich nie słyszałem.
No jasne, skoro nie czytałeś to na pewno nie było.


Nie ważne, czy ja, czy Ty czytałeś. Dla mnie jest ważne, czy była.

W mumiach egipskich odkryto zniekształcenia
stawów (artretyzm, reumatyzm?) ale o miażdżycy nikt nic nie mówił.
Bo nie znał patofizjologii, która odkryta została całkiem niedawno.


Czyli to młoda wiedza, a taka może być niedopracowana.

W naszych czasach już dzieci - czytałem - miewają miażdżycę.
I cukrzycę. I alergie.
Miażdżycy też więcej we współczesnych czasach. Przyczyny już znasz - styl

życia.

Zmieńmy styl życia.

Na szczęście stos tabletek załatwi ten problem.
A na działanie uboczne tych tabletek są inne tabletki. I ktoś tu się ma
coraz lepiej. Ale chyba nie chory.
Jak ma alergię, astmę, po lekach czuje się lepiej i nie ma napadów. Ma

cukrzycę - z insuliną "w kieszeni" może normalnie funkcjonować.

Są inne metody. Dlaczego się ich nie proponuje czy "ordynuje"?
Bo nikt na tym nie zarobi? Panowie w czarnych garniturach, takich
krawatach, białych koszulach i z bardzo grubymi skórzanymi teczkami.
Po kiego wałęsają się po przychodniach i szpitalach i denerwują
pacjentów? Oni oferują "tabletki", a nie dobre pomysły na zdrowie.
Gdyby lekarz miał choć odrobinę przyzwoitości i uczciwości,
wystawiłby takiego gościa za drzwi. Ale to się nie zdarza.
Dopóki Wy, lekarze będziecie oszukiwać nas, pacjentów,
dopóty nie uwierzę w Wasze czyste intencje. Także w tym przypadku,
doradzając zbijanie cholesterolu. Ile na tych statynach przeciętnie
lekarz zarabia? Możesz powiedzieć?

Ma miażdżycę... i tutaj właśnie ludzie nie rozumieją, że stosowanie leków nie
ma
łagodzić doraźnie objawy, ale zabezpieczać przed groźnymi powikłaniami. Tego
działania nie odczuwają pacjenci, nie widzą efektów, bo one będą z czasem.

Albo nie będą.

Ech... Szkoda gadać, jak nie zrozumiałeś tego, to
sorry, ale nie chcę prowadzić dalszej dyskusji z takim upartym człowiekiem.

Tu jest grupa dyskusyjna. Rozmawiamy.
Myślałem, że mnie przekonasz i sam zacznę zbijać cholesterol.
Ale to akurat ma takie rajonalne podstawy, jak ekonomia komunizmu.
Sorry.





jangr

Posted: 11 Wrz 2008 11:12:28



Dawne żywienie nie wróci.

Eee, tam. U mnie już wróciło.





Stradivarius

Posted: 11 Wrz 2008 11:43:31



To się kupy nie trzyma. Jest mocno naciągane. Udowadniane "na siłę".

Podałem przyczyny, skutki, powikłania... Jak do Ciebie to nie dociera, to
sobie poczytaj inne publikacje.
Ja już do Ciebie nie mam siły i nie będę przekonywać. I tak zawsze będziesz
na nie.

A jeżeli miażdżyca jest chorobą zapalną, to dlaczego należy zbijać
cholesterol?
Może zająć się ww. czynnikami zapalnymi (+chomocysteina, co to się nie
może
przekształcić w metioninę, z powodu diety ubogiej w B6, B12, kwasu
foliowego)?
Umówmy się. Cholesterol zostawiamy w spokoju, a zajmujemy się ww.
przyczynami, OK?


Nie. O leczeniu cukrzycy i nadciśnienia nie będę tu pisać. Wiedz tylko, że
ich leczenie zaczyna się nie od leków, ale od zmiany stylu życia. Jak nie
pomogą, to dopiero wtedy farkamologia.
Zresztą to wszystko zależy od rodzaju cukrzycy, nadciśnienia... Nadciśnienie
głównie jest izolowane, ale może być nie przyczyną pierwotną, ale przyczyną
innych chorób, wymagających od razu farmakologii, chirurgii.

Czyli to młoda wiedza, a taka może być niedopracowana.


Więc jest stale uzupełniana...

W naszych czasach już dzieci - czytałem - miewają miażdżycę.
I cukrzycę. I alergie.
Miażdżycy też więcej we współczesnych czasach. Przyczyny już znasz - styl
życia.

Zmieńmy styl życia.


Tak, tylko to nie takie proste... Wiele osób nie chce zmieniać diety (bo
lubi taką jaka jest), pali, zero sportu...Nie chcą tego zmienić mimo, że
wiedzą że to niezdrowe. Nikogo nie zmusisz.
A leczyć trzeba, takich ludzi nie można zostawić samych sobie tylko dlatego,
że nie akceptują metod niefarmakologicznych. Jak edukacja społeczeństwa nie
wystarcza, zostają tabletki. Niestety...

Są inne metody.

Właśnie w niektórych chorobach pomaga jedynie farmakologia i może kiedyś to
zrozumiesz w końcu... Ludzie umierali na cukrzycę, zapadli w śpiączkę, gdy
nie było jeszcze insuliny.
Podałem Ci w innych postach przykłady.

dopóty nie uwierzę w Wasze czyste intencje.

A jak Ci to udowodnić człowieku skoro jesteś cholenie uparty, nie rozumiesz
jak podaje się argumenty.

Tu jest grupa dyskusyjna. Rozmawiamy.
Myślałem, że mnie przekonasz i sam zacznę zbijać cholesterol.

Sam napisałeś "zmieńmy styl życia" - a to najważniejsza metoda zbijania
cholesterolu :)

WIĘCEJ CI NIE TŁUMACZĘ. Zmienić styl życia znaczy również, zdobyć wiedzę o
profilaktyce wielu chorób. Ty nie chcesz zrozumieć, nie wierzysz co
napisałem, to już nie mój problem. Żegnam.





tomek wilicki

Posted: 11 Wrz 2008 11:50:21






No, jakbym słyszał teoretyków od żywienia optymalnego.
Tylko, że tam to tłuszcz sprawia cofanie się miażdżycy
i tych wszystkich, jak powyżej chorób.

problem w tym, że "teoretycy od żywienia optymalnego" nie mają na poparcie
swoich tez żadnych badań. Ja mogę rzucić kilkaset (!) badań z MedLine.

A czy przy diecie zero tłuszczy można w ogóle przeżyć?
Sądzę, że to jest niemożliwe.

no to źle sądzisz. Jedyne, czego potrzeba do życia to wielonienasycone kwasy
tłuszczowe, które z tłuszczem takim, jak go rozumiemy na co dzień niewiele
mają wspólnego.

Sprawdź, ile tłuszczu zjada szympans albo goryl - małpy o identycznym jak
człowiek układzie trawiennym.




tomek wilicki

Posted: 11 Wrz 2008 11:53:09






Teoretykom wyszło że oba podejścia są dobre.Albo powyżej 70% kalorii z
tłuszczu (dieta optymalna ) albo poniżej 30% (dieta japońska).
50% to pewna miażdżyca.
Która dla kogo to pewnie zależy od klimatu.

nie zapomnij o skutkach ubocznych na diecie sekty "opty", przede wszystkim
bardzo wysokiej śmiertelności wśród nowych adeptów tej sekty. Nie zapomnij
tez, że nie ma żadnych badań potwierdzających te optyrewelacje, jedynie
posty krysi opty, która - jak ktoś kiedyś wykazał - "wyleczyła sobie" tą
dietą kilka chorób, których jednoczesne posiadanie jest fizycznie
niemożliwe (wykluczają się).




jangr

Posted: 11 Wrz 2008 12:28:50



problem w tym, że "teoretycy od żywienia optymalnego" nie mają na poparcie
swoich tez żadnych badań. Ja mogę rzucić kilkaset (!) badań z MedLine.
A czy przy diecie zero tłuszczy można w ogóle przeżyć?
Sądzę, że to jest niemożliwe.
no to źle sądzisz. Jedyne, czego potrzeba do życia to wielonienasycone kwasy

tłuszczowe, które z tłuszczem takim, jak go rozumiemy na co dzień niewiele
mają wspólnego.

A grupa witamin rozpuszczalna w tłuszczach? Jak się wchłonie?

Sprawdź, ile tłuszczu zjada szympans albo goryl - małpy o identycznym jak
człowiek układzie trawiennym.

Sądzę że niemało. Sądzę (o zgrozo niczym to nie jest poparte), że dużą część
ich diety stanowią owady, larwy, drobne zwierzęta. Tam tłuszczu nie brakuje.
Człowiek kiedyś też tak się żywił. Aborygeni do dziś.
Upolowanie dużego zwierza było wielką sztuką.
A wykopać kreta albo złapać świnkę morską nie aż tak wielką.





jangr

Posted: 11 Wrz 2008 12:41:13



nie zapomnij o skutkach ubocznych na diecie sekty "opty", przede wszystkim
bardzo wysokiej śmiertelności wśród nowych adeptów tej sekty. Nie zapomnij
tez, że nie ma żadnych badań potwierdzających te optyrewelacje, jedynie
posty krysi opty, która - jak ktoś kiedyś wykazał - "wyleczyła sobie" tą
dietą kilka chorób, których jednoczesne posiadanie jest fizycznie
niemożliwe (wykluczają się).

A skąd te dane? - No, o tej śmiertelności?
A swoją drogą chciałbym dożyć takiej chwili, kiedy wyjaśni się sprawa
tzw. diety optymalnej. Bo bardzo mnie to interesuje.
Sam stosuję "oryginalne żywienie", które odbiega zupełnie
od tego, jak żywią się ludzie obok mnie.
I na razie jest OK. A miażdżycy nie diagnozowałem. Ani cholesterolu.
Tylko pani okulistka powiedziała, że mam bardzo wąskie tętnice
w dnie oka. O więcej informacji miałem się zwrócić do internisty,
który(-a) nic nie powiedział. Powiedział, że nie wie, dlaczego.
A ja sobie to wytłumaczyłem tak. Wąskie, bo mają gładkie ścianki
wewnętrzne. Gdyby były zapchane cholesterolem to albo byłyby
grube, albo byłyby bez przepływu.





tomek wilicki

Posted: 11 Wrz 2008 13:12:49





A grupa witamin rozpuszczalna w tłuszczach? Jak się wchłonie?


a niby jaka witamina rozpuszczalna w tłuszczach jest wchłaniana poprzez
mieszanie pokarmu z tłuszczem? Witamina D, której największe niedobory
występują w krajach, gdzie je się najwięcej tłuszczu, a której jedynym
naprawdę działającym źródłem jest słońce? Witamina A, której jedyne zdrowe
źródło to czerwone części roślin? Może witamina K, produkowana w układzie
pokarmowym i wchłaniana w dawkach wielokrotnie przekraczających
zapotrzebowanie? Witamina E, której najlepsze źródła to rośliny?

Naczytałeś się gdzieś o tych witaminach rozpuszczalnych w tłuszczach, ale
tak chyba nie do końca doczytałeś...


Sądzę że niemało. Sądzę (o zgrozo niczym to nie jest poparte), że dużą
część ich diety stanowią owady, larwy, drobne zwierzęta. Tam tłuszczu nie
brakuje. Człowiek kiedyś też tak się żywił. Aborygeni do dziś.
Upolowanie dużego zwierza było wielką sztuką.
A wykopać kreta albo złapać świnkę morską nie aż tak wielką.

jakkolwiek w przypadku niektórych szympansów jest to częściowo prawdą
(zależy od szczepu), to jednak goryle już w ogóle nie jedzą pokarmów
zwierzęcych.

A swoją drogą, czy aby na pewno owady mają jakikolwiek tłuszcz?




tomek wilicki

Posted: 11 Wrz 2008 13:16:28






A skąd te dane? - No, o tej śmiertelności?

a np stąd

http://www.arkadia-polania.pl/ciekawostki.htm

albo z lektury for optymalnych, którą kiedyś przez jakiś czas uprawiałem.
Wstrząsające przeżycie. Takiego nagromadzenia głupoty w jednym miejscu nie
widziałem wcześniej ani potem - póki nie trafiłem na forum "borelioza" :D

A ja sobie to wytłumaczyłem tak. Wąskie, bo mają gładkie ścianki
wewnętrzne. Gdyby były zapchane cholesterolem to albo byłyby
grube, albo byłyby bez przepływu.

lol

a może to kosmici załadowali tam implant?




Cancer

Posted: 11 Wrz 2008 13:18:14




Użytkownik "jangr" <

Dawne żywienie nie wróci.

Eee, tam. U mnie już wróciło.

I wspaniale _)
Najważniejsze jest abyś czul sie dobrze i miał wrażenie, ze postępujesz
prawidłowo.
Niektórzy nazywają to efektem placebo -))
Nie próbuj tylko tutaj na grupie ani nigdzie indziej proponować twojego
niczym nie popartego działania żywieniowego stawiać jako cos co leczy
choroby.
Nie ważne czy jesteś zwolennikiem Opty diety czy Wege-coś tam.
Bo możesz zaszkodzić innym nawet nie zdając sobie z tego sprawy.


PZdr.
Cancer






Cancer

Posted: 11 Wrz 2008 13:45:37




Użytkownik "jangr"
I na razie jest OK. A miażdżycy nie diagnozowałem. Ani cholesterolu.
Tylko pani okulistka powiedziała, że mam bardzo wąskie tętnice
w dnie oka. O więcej informacji miałem się zwrócić do internisty,
który(-a) nic nie powiedział. Powiedział, że nie wie, dlaczego.

Bo pani okulistka to mądry lekarz.
Skierowała Cie do internisty który powinien wykonać badania.
W dnie oka można z dużym wyprzedzenie zaobserwować, rożne choroby i zmiany
miażdżycowe, toczące sie w organizmie.
Nawet wtedy kiedy jeszcze nie dają innych objawów ogólnych, co może
skutkować odpowiednio wcześnie wdrożonym leczeniem.



A ja sobie to wytłumaczyłem tak. Wąskie, bo mają gładkie ścianki
wewnętrzne. Gdyby były zapchane cholesterolem to albo byłyby
grube, albo byłyby bez przepływu.

Ja jednak na twoim miejscu zawierzył bym specjalistom.
Nie wątłym i bezpodstawnym domysłom.
Zresztą to twoje życie i zdrowie.

Pzdr
Cancer






ffiona

Posted: 11 Wrz 2008 14:11:54






A skąd te dane? - No, o tej śmiertelności?

a np stąd

http://www.arkadia-polania.pl/ciekawostki.htm

nieprawością", hehe. Pewnie też i nieuczciwością.
Ha ha ha.
No sorry, może nie zna narzędnika, ale tym bardziej nie można mu wierzyć.
Pozdr.
A.





Cancer

Posted: 11 Wrz 2008 14:22:08




Użytkownik "ffiona"


http://www.arkadia-polania.pl/ciekawostki.htm

nieprawością", hehe. Pewnie też i nieuczciwością.

Pewnie ??
Skąd ta pewność pani ffiono ?
Czy aby nie należy pani do tej samej sekty?



Ha ha ha.
No sorry, może nie zna narzędnika, ale tym bardziej nie można mu wierzyć.

Ja myślę, ze można - a nawet wiem.
Myślę, ze to pani nie ma co wierzyc.

Cancer






ffiona

Posted: 11 Wrz 2008 14:27:54




Użytkownik "Cancer" <

nieprawością", hehe. Pewnie też i nieuczciwością.

Pewnie ??
Skąd ta pewność pani ffiono ?
Czy aby nie należy pani do tej samej sekty?


Pewność jest z deklinacji, jeżeli człowiek pisze, że przeciwdziała
nieprawością, kim, czym, to ja to rozumiem, że nią działa. Zapewne chciał
napisać w celowniku: nieprawościom - komu czemu przeciwdziała. Ludzie
robiący takie błędy gramatyczne nie są wiarygodni.

Ha ha ha.
No sorry, może nie zna narzędnika, ale tym bardziej nie można mu wierzyć.

Ja myślę, ze można - a nawet wiem.
Myślę, ze to pani nie ma co wierzyc.

Ja nie wygłaszam tu żadnych prawd ostatecznych, hehe.
Pozdr.
Anka





jangr

Posted: 12 Wrz 2008 05:40:12



Użytkownik "jangr" <
Dawne żywienie nie wróci.
Eee, tam. U mnie już wróciło.

I wspaniale _)

Najważniejsze jest abyś czul sie dobrze i miał wrażenie, ze postępujesz
prawidłowo.
Niektórzy nazywają to efektem placebo -))
Nie próbuj tylko tutaj na grupie ani nigdzie indziej proponować twojego niczym
nie popartego działania żywieniowego stawiać jako cos co leczy choroby.
Nie ważne czy jesteś zwolennikiem Opty diety czy Wege-coś tam.
Bo możesz zaszkodzić innym nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

No, i tego nie robię. Sam mam więcej obaw, niż pewności. Dlatego tu piszę
i dyskutuję. W realu też. Z lekarzami również mam tą przyjemność.
Nawet niektórzy znani i całkiem podobno dobrzy. Ale nie za bardzo
wyznają się na biochemii. To utwierdza mnie w przekonaniu, że sprawa
nie jest tak jednoznaczna i oczywista.





Szczepan Białek

Posted: 12 Wrz 2008 09:15:30




Użytkownik "jangr" .

No, i tego nie robię. Sam mam więcej obaw, niż pewności. Dlatego tu piszę
i dyskutuję. W realu też. Z lekarzami również mam tą przyjemność.
Nawet niektórzy znani i całkiem podobno dobrzy. Ale nie za bardzo
wyznają się na biochemii.

Zapytaj ich czy na studiach mieli przedmiot nauka o żywieniu lub coś
podobnego.

S*






Cancer

Posted: 12 Wrz 2008 12:53:07





Użytkownik "jangr" .

No, i tego nie robię. Sam mam więcej obaw, niż pewności. Dlatego tu piszę
i dyskutuję. W realu też. Z lekarzami również mam tą przyjemność.
Nawet niektórzy znani i całkiem podobno dobrzy. Ale nie za bardzo
wyznają się na biochemii.

Zapytaj ich czy na studiach mieli przedmiot nauka o żywieniu lub coś
podobnego.

Ja zapytam Ciebie czy członkowie Opty sekty mieli przedmiot na studiach
"nauka o Żywieniu" ??
90% tych opty coś tam agitatorów nie wie co to studia.
A radża na prawo i lewo jak sie żywic.

Cancer







tomek wilicki

Posted: 12 Wrz 2008 15:27:39






Zapytaj ich czy na studiach mieli przedmiot nauka o żywieniu lub coś
podobnego.

coś ze 2 godziny wykładów, z tego co pamiętam - tak wyglądała edukacja
przeciętnego lekarza. Heh...




Szczepan Białek

Posted: 12 Wrz 2008 16:42:47






Użytkownik "jangr" .

No, i tego nie robię. Sam mam więcej obaw, niż pewności. Dlatego tu
piszę
i dyskutuję. W realu też. Z lekarzami również mam tą przyjemność.
Nawet niektórzy znani i całkiem podobno dobrzy. Ale nie za bardzo
wyznają się na biochemii.

Zapytaj ich czy na studiach mieli przedmiot nauka o żywieniu lub coś
podobnego.

Ja zapytam Ciebie czy członkowie Opty sekty mieli przedmiot na studiach
"nauka o Żywieniu" ??
90% tych opty coś tam agitatorów nie wie co to studia.
A radża na prawo i lewo jak sie żywic.

Nikt nie miał na studiach a wszyscy radzą. Lekarze też. Czas na zmiany. AM w
Lublinie ma zamiar zacząć. Wie ktoś jak to jest w innych krajach?
S*






<< . 1 . 2 . 3 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.633
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008