| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Medycyna / Problem z menstruacją |
| Autor | Wiadomość |
| Karolina.Skwara
|
Posted: 10 Wrz 2008 20:03:22 Od 3 lat staramy się z męzem o dziecko. Stwierdzono u mnie policystyczne jajniki i insulinooporność. Od 3 lat nie stosuję antykoncepcji , a okres mam (w miarę, jak na to schorzenie) regularny. Ostatnio czułam się osłabiona, miałam podwyższona temp. ciała, mdłości, brak miesiączki i obiawy wskazujące na to że jestem w ciąży. Wykonalam 3 testy ciążowe-wynik (niestety) negatywny. Okres wkońcu pojawil się po 20 dni po spodziewanym termine, ale ...normalne krwawienie trwało zaledwie kilka godz., a przez kolejne 3 dni wystepowały tylko znikome plamienia w postaci jakiś takich skrzepów, czy czegoś. Nigdy nie miałam takich objawów. Okres zawsze był obfity na początku i z dnia na dzień ilość krwi malała, aż po 5-6 dniach się kończył. Czy istnieje prawdopodobieństwo, że to było poronienie? |
| Papkin
|
Posted: 10 Wrz 2008 21:55:53 a robisz to dziecko z milosci czy z mysla o wylacznie swoim "szczesciu"? Jak sie kocha to sie nie zachodzi w ciaze z takim bagazem obciazen. Bo rozrod z nie banalna i nie lekka choroba to czyste ...stwo - jak sie urodzi dziewczyna ktorej to przekazesz PCO "w spadku" to co jej powiesz? Natura wyklucza Ciebie jako matke i sie z tym pogodzic musisz bo tak jest lepiej, natura wie co robi od milionow lat. Poczytaj o eugenice. Za wszelka cene musisz miec mala zabaweczke, bez wzgledu na to czy bedzie z PCO czy nie, to sie nie liczy, liczy sie posiadanie zabweczki. A natura Ci od 3 lat mowi NIE. Na kafeteria.pl masz wiele na ten temat, moja byla miala PCO i tam szukala porad. Na szczescie sie rozstalismy (nie z tego powodu). |
| Scobowski
|
Posted: 10 Wrz 2008 22:08:39 weź dziewczynie nie wyjeżdżaj z eugeniką - bo to okrutne (i eugenika była przegięciem, i wyjeżdżanie teraz z nią) ale.... pani Karolino: papkin ma dużo racji. MASA dzieci czeka na swoją rodzinę. Gotowych, zrobionych i urodzonych - w domach dziecka. Wszystko, co trzeba - to dac im szczęście. Niewiele, prawda? Jesteś na to gotowa? Czy moze tylko koleżanki z pracy już mają, i teraz, w połowie hipoteki za dom i po kupnie drugiego auta jest w grafiku dziecko?? I oszczędzisz sobie zawodu nie zachodząc, później byćmoże tracąc, a wreszcie tłumacząc dziecku (albo ukrywając przed nim!?) że wadę uniemożliwiającą rozród ma po mamusi... dojrzałych decyzji życzę Scobowski |
| Stradivarius
|
Posted: 11 Wrz 2008 06:31:19 Niestety nie odpowiem konkretnie na Twoje pytanie, bo jest wysoce specjalistyczne. Chciałem tylko sprostować komentarze poniżej... Zespół policystycznych jajników jest chorobą o podłożu genetycznym, sposoby dziedziczenia są wciąż badane i ostatnie doniesienia mówią, że nie jest to zwykłe dziedziczenie autosomalne dominujące (prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka byłoby 1/2) czy recesywne (p = 1/4), ale poligenowe. Oznacza to, że nie można z góry zakładać, że dziecko na pewno będzie w pełni chore. Nie wiem na ile genetyce potrafią określić to prawdodobieństwo przy takim charakterze dziedziczenia, przypuszczam, że jest to sprawa indywidualna, trzeba by zapytać w poradni genetycznej. Poza tym nie do przewidzenia jest również przebieg ewentualnej choroby u potomstwa. Zespół ten charakteryzuje się zmiennością, objawy kliniczne są bardzo zróżnicowane, nie muszą występować wszystkie. Istnieją metody leczenia objawów i zapobieganiu powikłań, przyczynowego niestety nie znaleziono. W przypadku chęci posiadania dziecka na całym świecie stosuje się odtworzenie cykli owulacyjnych przez sztuczne wzniecenie jajeczkowania (nie zawsze się udaje, ale jest wiele rodzajów terapii, leki działają w róznych mechanizmach). Skoro się stosuje, pewnie poparte zgodą Komisji Etycznych. PCOS nie jest najpoważniejszą i niewyleczalną przyczyną niepłodności. Spontaniczne zajścia w ciążę nie należą do rzadkości. Czy te pozytywne informacje zmieniają postać rzeczy? Myślę, że tak, decyzję o posiadaniu potomstwa rozumiem. Czy adopcja lepsza - nie wiem. Nikt tego nie wie, więc trzymanie się wyłącznie jednej ze stron i straszenie, że dziecko będzie chore, jest bardzo nie na miejscu. Na pewno natura nie wyklucza Ciebie jako Matkę. Pozdrawiam, R. Od 3 lat staramy się z męzem o dziecko. Stwierdzono u mnie policystyczne jajniki i insulinooporność. Od 3 lat nie stosuję antykoncepcji , a okres mam (w miarę, jak na to schorzenie) regularny. Ostatnio czułam się osłabiona, miałam podwyższona temp. ciała, mdłości, brak miesiączki i obiawy wskazujące na to że jestem w ciąży. Wykonalam 3 testy ciążowe-wynik (niestety) negatywny. Okres wkońcu pojawil się po 20 dni po spodziewanym termine, ale ...normalne krwawienie trwało zaledwie kilka godz., a przez kolejne 3 dni wystepowały tylko znikome plamienia w postaci jakiś takich skrzepów, czy czegoś. Nigdy nie miałam takich objawów. Okres zawsze był obfity na początku i z dnia na dzień ilość krwi malała, aż po 5-6 dniach się kończył. Czy istnieje prawdopodobieństwo, że to było poronienie? |
| peeps
|
Posted: 11 Wrz 2008 08:07:26 Te papkin - gdyby głupota była karalna - to byś dostał dożywocie. Poziom twojej wypowiedzi woła o pomstę... Ja rozumiem rozgoryczenie po rozstaniu z dziewczyną, która akurat miała PCO, ale żeby zaraz obnosić po forach z tym swoim żalem. I z tym poziomem nieuctwa. To naturalne że pary starają się o własne potomstwo. I nie ma nic złego w tym, że kobieta u której stwierdzono PCO stara się o dziecko. Bardziej się martwie o potomstwo twoje papkin - jak im przekazesz takie niebanalne geny i nie lekki światopogląd. Pani Karolino - proszę poszukać dobrego specjalisty, który za rękę poprowadzi panią przez meandry tego schorzenia i pomoże zajść w ciąże - jest wiele metod stymulacji jajeczkowania. Polecam ośrodki przykliniczne - ośrodki przy akademiach medycznych. Nie od razu, stopniowo, regulacja gospodarki hormonalnej - tu będzie potrzebna mądrze poprowadzona i indywidualnie dopasowana do przypadku kuracja hormonalna. Konieczne badanie usg jajników. Gdyby terapia farmakologiczna nie przyniosła efektu - są jeszcze możliwości laparaskopowego zniszczenia torbielek na jajniku, które hamują normalną owulację. 5% kobiet w Polsce wg statystyk dotyka PCO. Głowa do góry i działać, nie tracić czasu! Przyssać się do specjalisty - ginekolog endokrynolog specjalizujący w PCO. Powodzenia. A adopcja - też piekna sprawa, ale do rozważenia równolegle. Pozdrawiam |
| Papkin
|
Posted: 11 Wrz 2008 08:59:21 Te papkin - gdyby głupota była karalna - to byś dostał dożywocie.
Poziom twojej wypowiedzi woła o pomstę... hah peeps to kobieta jak domyslam sie, chec posiadania dzieci ponadwszystko. Ja rozumiem rozgoryczenie po rozstaniu z dziewczyną, która akurat
miała PCO, ale żeby zaraz obnosić po forach z tym swoim żalem. I z tym poziomem nieuctwa. ale ja nie rozgoryczony przez to... jestem facetem i nie przezywam takich sytuacji dluzej niz przez tydzien. To naturalne że pary starają się o własne potomstwo. I nie ma nic złego w tym, że kobieta u której stwierdzono PCO stara się o dziecko. oczywiscie, ja znam przypadki pokoleniowej cukrzycy i oni tez nie widza nic w tym zlego a jednak sa grubi a obciazenie przez chorobe jest duze... to NIE jest milosc do dziecka a wyrachowanie - dla wlasnego szczescia, zabawki, pociechy na starosc nie ma innego wytlumaczenia. To jest narazenie kogos na uszczerbek na zdrowiu jakby nie pisac, tak czy nie? Prawnie nie zabronione ale popatrz na to ze strony etycznej - czy to jest OKAY robic dziecko wiedzac ze ma b. duza szanse miec rowniez cukrzyce (typu 1 ztcp)? Cukrzyca to nie krzywy nos czy odstajace uszy. Bardziej się martwie o potomstwo twoje papkin - jak im przekazesz
takie niebanalne geny i nie lekki światopogląd. Ja dzieci miec nie musze, potrafie patrzec trzezwo na swiat i nie tylko przez pryzmat wlasnego interesu. Moje dzieci nigdy na nic nie zachoruja, nie umra. Maja wspaniale "zycie". Swiatopoglad nie przenosi sie przez geny na szczescie dla Ciebie ;) |
| peeps
|
Posted: 11 Wrz 2008 12:08:38 do papkin LOL. Zażenowanie ustąpiło totalnemu rozbrojeniu. Dlatego zostawię twoją odpowiedź bez komentarza. Dobra rada: gdybyś kiedyś zachorował na raka, cukrzyce typu drugiego (jeszcze zdążysz), chorobę wieńcową, łuszczycę, parkinsona, dostał wrzodów żołądka, padaczki, depresji czy cokolwiek to nie zapomnij sądownie pozwać rodziców. I dziadków. I system koniecznie, bo pozwala na skrajna niefrasobliwość i nieodpowiedzialność, wszelkie schorzenia bowiem mają komponentę genetyczną, która czyni nas bardziej lub mniej podatnymi. Więcej pokory papkin, bo życie bywa zaskakujące. Ja dzieci miec nie musze, potrafie patrzec trzezwo na swiat i nie tylko przez pryzmat wlasnego interesu. Moje dzieci nigdy na nic nie zachoruja, nie umra. Maja wspaniale "zycie". Swiatopoglad nie przenosi sie przez geny na szczescie dla Ciebie ;) a ta niespójność i brak logiki wypowiedzi jest już martwiąca. Pamiętaj - NFZ refunduje wizyty w poradni zdrowia psychicznego. Powodzenia! |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.422 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |